VI SA/Wa 1668/18
WyrokWSA w Warszawie2019-01-18
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Sławomir Kozik, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy A ADORATION narusza prawo ochronne wcześniejszych znaków towarowych J'ADORE na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy Prawo własności przemysłowej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że w dacie zgłoszenia spornego znaku A ADORATION nie wykazano renomy wcześniejszych znaków J'ADORE, co wyłącza zastosowanie rozszerzonej ochrony z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Ponadto, pomimo identyczności towarów, znaki nie są podobne w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji ze względu na istotne różnice wizualne, fonetyczne i znaczeniowe. W konsekwencji nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów.Stan faktyczny
Skarżący P. z Francji wniósł sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy A ADORATION, powołując się na podobieństwo do swoich znaków J'ADORE, które miały status znaków renomowanych w Polsce. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, co zostało uchylone przez WSA w Warszawie, a następnie potwierdzone przez NSA. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Urząd Patentowy ponownie oddalił sprzeciw, uznając, że skarżący nie wykazał renomy znaków w dacie zgłoszenia spornego znaku (4 sierpnia 2009 r.). Skarżący zaskarżył tę decyzję do WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi P. z siedzibą w P., Francja na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie jest skarga P. z siedzibą w P., Francja (dalej zwanej też "skarżącym", "wnoszącym sprzeciw") na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2018 r. sygn. akt [...]. Zaskarżoną decyzją organ oddalił sprzeciw wniesiony przez P. z siedzibą w P., Francja w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "A ADORATION" o numerze [...] udzielonego na rzecz I. sp. z o. o. z siedzibą w R. (dalej też jako "uprawniony").
Podstawę prawną tego rozstrzygnięcia stanowił art, 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.) - dalej jako "p.w.p."
Sprawa zawisła ponownie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, bowiem Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 21 czerwca 2017 r. (sygn. akt II GSK 2782/15) oddalił skargę kasacyjną Urzędu Patentowego RP od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 31 marca 2015 r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 3042/14, który uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] marca 2014 r. oddalającą sprzeciw.
Zaskarżoną obecnie decyzję Urzędu Patentowego z [...] marca 2018 r. poprzedziły następujące okoliczności faktyczne i prawne:
Wnoszący sprzeciw 30 marca 2012 r. zakwestionował decyzję Urzędu Patentowego z [...] grudnia 2010 r. o udzieleniu na rzecz uprawnionego prawa ochronnego na znak towarowy A ADORATION o numerze [...] zgłoszonego do ochrony 4 sierpnia 2009 r., przeznaczonego do oznaczania towarów zawartych w klasie 3 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (zwanej dalej: klasyfikacją nicejską):: cieni do powiek, różu do policzków, tuszów do rzęs, pomadek do ust, błyszczyków do ust, konturówek do ust, konturówek do brwi, konturówek do oczu, pudrów prasowanych, fluidów, podkładów pod makijaż, lakierów do paznokci oraz kosmetyków do pielęgnacji paznokci. Podstawą prawną sprzeciwu stanowiły art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art 132 ust 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.).
W uzasadnieniu wnoszący sprzeciw podniósł podobieństwo spornego znaku towarowego do wcześniej zarejestrowanego na jego rzecz międzynarodowego znaku towarowego J'ADORE o numerze [...], a także znaku towarowego UE "Christian Dior j'adore Christian Dior" o numerze [...]. Podniósł, że znak towarowy J'ADORE uzyskał na terenie Polski status znaku renomowanego w odniesieniu do wyrobów perfumeryjnych i kosmetycznych w związku z długotrwałym i intensywnym okresem jego używania, uzyskaniem wysokiej pozycji na rynku oraz w związku z uczynionymi nakładami na jego promocję i reklamę.
Wnoszący sprzeciw analizując towary dla których przeznaczone są porównywane znaki towarowe stwierdził ich identyczność. Odnośnie podobieństwa samych znaków towarowych wskazał, że oba oznaczenia zbudowane są "z tego samego trzonu słownego ADOR (ADORE/ADORA-), co ma niezwykle istotny wpływ na tożsamość ich postrzegania przez odbiorców". Istniejące w znakach różnice, to "dodatkowe elementy", które według niego nie eliminują istniejących podobieństw. Człon ADORE/ADORA nasuwa skojarzenie z polskim wyrazem: "adorować", stąd odbiorcy będą postrzegać znaki przez ten pryzmat i uznawać je za podobne. Mogą także uznać, że oba znaki tworzą serię zbudowaną na tym samym trzonie.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wnoszący sprzeciw podniósł, że podobieństwo spornego znaku towarowego do znaku renomowanego mogłoby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść oraz być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Nieuzasadniona korzyść może polegać na tym, że konsumenci rozpoznając w spornym znaku towarowym znak przypominający im oznaczenie renomowane, mogą sugerować się tymi skojarzeniami oraz uznać, że kosmetyki A ADORATION są w określony sposób powiązane z wnoszącym sprzeciw. W konsekwencji odbiorcy przestaną kojarzyć oznaczenia wnoszącego sprzeciw "z jego elitarnymi wyrobami".
Uprawniony do prawa ochronnego na znak towarowy A ADORATION o numerze [...] w piśmie z 14 czerwca 2013 r. uznał sprzeciw za bezzasadny. Odnosząc się do podobieństwa towarów uprawniony stwierdził, że pomimo zaklasyfikowania porównywanych towarów do klasy 3 klasyfikacji nicejskiej, towary wskazane dla znaków przeciwstawionych nie są podobne do produktów przeznaczonych do makijażu i pielęgnacji paznokci. Odnosząc się do podobieństwa samych znaków towarowych uprawniony podniósł, że umieszczona w znaku litera "A" jest większa od pozostałych elementów, a jej usytuowanie przykuwa uwagę odbiorcy. Stwierdził także, że element słowny znaku przeciwstawionego, w ślad za reklamami telewizyjnymi, będzie odczytywany jako "żador" i nie będzie miał dla polskiego odbiorcy żadnego znaczenia. Natomiast wyraz "adoration", z uwagi na coraz powszechniejszą znajomość języka angielskiego, będzie kojarzony jako: "adoracja". Prowadzi to do wniosku, że zarówno porównywane słowa, jak i całe oznaczenia nie są do siebie podobne, a wspólny człon "ador" stanowi mniej niż 50% spornego znaku towarowego. Charakter towarów i cechy przeciętnego odbiorcy powodują, że nie jest możliwe pomylenie znaków towarowych.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. stwierdził, że wnoszący sprzeciw nie wykazał renomy przeciwstawionego znaku.
Wnoszący sprzeciw w piśmie z 7 listopada 2013 r. stwierdził, że zakresy ochrony porównywanych oznaczeń pokrywają się, gdyż podobieństwo zachodzi w stosunku do wszystkich towarów objętych wykazem towarów z klasy 3 wskazanych dla znaku spornego. Ocena podobieństwa znaków towarowych dokonana na rzez uprawnionego koncentruje się na istniejących różnicach, gdy tymczasem podobieństwo ocenia się według cech wspólnych. Oba oznaczenia oparte są na tym samym źródłosłowie, gdyż znak sporny oznacza "adoracja", a znak przeciwstawiony "adorować". Tym samym, porównywane znaki podobne są na płaszczyźnie znaczeniowej. Konsekwencją powyższego jest podobieństwo wizualne. Nie można wykluczyć odczytywania znaku spornego jako wyrazu francuskiego, co jest kolejną okolicznością przemawiającą na rzecz podobieństwa badanych oznaczeń. Elementy graficzne oraz litera "A" nie mają dominującego charakteru. Przeciętny odbiorca tych towarów jest klient średnio rozważny, który kupuje je "nierzadko w sposób impulsowy".
W aspekcie zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. przywołał historię swojej firmy. Załączył do akt dowody na okoliczność renomy swoich znaków towarowych podnosząc, że linia kosmetyków J'ADORE jest obecna w Polsce od 1999 r., a "sukces rynkowy perfum objawił się w uzyskanych przez nie wynikach handlowych, które potwierdzają osiągnięcie przez markę J’ADORE istotnego udziału w rynku i wysokiej pozycji handlowej".
W piśmie z 9 stycznia 2014 r. wniósł o zasądzenie kosztów postępowania według załączonego zestawienia kosztów w wysokości 6465,63 zł.
Na rozprawie [...] marca 2014 r. uprawniony m.in. zakwestionował dowody złożone na okoliczność renomy przeciwstawionego znaku towarowego jako pochodzące po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego.
.
Wnoszący sprzeciw podniósł podobieństwo na płaszczyźnie znaczeniowej. Stwierdził, że jeśli znak przeciwstawiony J'ADORE oznacza "ja adoruję", co ma analogiczne znaczenie dla przeciętnego odbiorcy co słowo "A Adoration". Zastosowana osobna litera A oraz pierwsza litera wyrazu są takie same, przez co ta pierwsza, osobna litera nie ma znaczenia "w zakresie różnicowania podobieństwa". Przyznał, że materiał dowodowy na okoliczność wykazania renomy w części dotyczy dat późniejszych. Jednak jego większość pochodzi sprzed 2009 r. , a renoma konsekwentnie trwa.
Uprawniony podniósł, że stylizowana litera "A" jest dużym elementem graficznym znajdującym się nad słowem i jest inaczej postrzegana niż litera na początku wyrazu ADORATION.
Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] marca 2014 r. oddalił sprzeciw.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł P. z siedzibą w P., Francja.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 31 marca 2015 r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 3042/14 uchylił zaskarżoną decyzję. Sąd I instancji stwierdził, że doszło do naruszenia przez organ art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wskutek jego błędnej wykładni polegającej na przyjęciu nieprawidłowej metodologii polegającej na zbadaniu w pierwszej kolejności podobieństwa pomiędzy spornym znakiem towarowym a znakami przeciwstawionymi, bowiem według organu ustalenie podobieństwa między znakami warunkuje potrzebę badania dalszych przesłanek wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Z kolei - brak podobieństwa znaków czyni zbędnym potrzebę badania renomy przeciwstawionego znaku towarowego, gdyż art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. może mieć zastosowanie jedynie w odniesieniu do znaków identycznych lub podobnych. Stwierdził, że prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wymaga, w zakresie badania identyczności lub podobieństwa znaków towarowych, już na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, gdyż w przypadku stwierdzenia takiej okoliczności, ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, względniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Okoliczność taka stanowi przesłankę zastosowania szerszej ochrony, właściwej dla znaków o ustalonej renomie lub powszechnie znanych. W przypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, i to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko do podobnych czy identycznych. Stopień podobieństwa znaków, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, wyznaczanym przez takie określenia jak łączenie, kojarzenie, przywodzenie na myśl. Tak subtelne kryteria prawdopodobieństwa mają zastosowanie tylko do znaków renomowanych. .
WSA stwierdzając uchybienie art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., poprzez nie rozpoznanie sprawy w sposób prawidłowy w zakresie oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych w wyniku naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., przy ponownym rozpatrzeniu sprawy polecił organowi uwzględnienie powyższego i rozważenie, czy niezależnie od art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., istnieją w tej sprawie podstawy do unieważnienia spornego znaku z uwzględnieniem przesłanek ochrony znaków renomowanych, wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Zobowiązał organ do odniesienia się do dowodów przedstawionych na okoliczność renomy znaków wcześniejszych, a jeśli uzna je za przekonujące, dokonanie oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków z uwzględnieniem renomy.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 21 czerwca 2017 r. (sygn. akt II GSK 2782/15) oddalił skargę kasacyjną Urzędu Patentowego RP. Stwierdził, że Sąd I instancji prawidłowo uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. i słusznie stwierdził, że prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wymaga, w zakresie badania identyczności lub podobieństwa znaków towarowych, już na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego. Przyznał, że w przypadku stwierdzenia takiej okoliczności, ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, względniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Okoliczność taka stanowi zatem przesłankę zastosowania szerszej ochrony, właściwej dla znaków o ustalonej renomie (rozpoznawalności) znaku towarowego wśród znaczącej części odbiorców towarów. Natomiast brak realizacji wskazanych warunków, w tym renomy znaku wcześniejszego - wyłącza możliwość skorzystania z rozszerzonej ochrony. Powołał się na orzecznictwo europejskie w tym zakresie.
Uznał, ze Urząd Patentowy, całkowicie pominął podniesioną w ramach sprzeciwu okoliczność renomy, a dokonaną przez organ wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. uznał za wadliwą. Zgodził się z wytycznymi Sądu I instancji przy ponownym rozpatrzeniu sprawy: ustalenia, niezależnie od art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czy istnieją podstawy do unieważnienia spornego znaku z uwzględnieniem przesłanek ochrony znaków renomowanych, wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.p.s.a. Polecił, by w tym celu organ ustosunkował się do dowodów złożonych na okoliczność renomy przeciwstawionych znaków z wcześniejszym pierwszeństwem, a jeśli uzna je za przekonujące, dokona oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków z uwzględnieniem tej renomy. W konsekwencji, organ powinien uwzględnić wniosek wnoszącego sprzeciw, o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka w osobie R. F. na okoliczność obecności i zakresu używania znaku towarowego "J'ADORE" w Polsce przed datą zgłoszenia znaku spornego do ochrony, wysokiej pozycji znaku towarowego "J'ADORE" na polskim rynku na tle konkurencji, jego statusu wśród odbiorców jak również metod jego promocji i reklamy.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy na wniosek wnoszącego sprzeciw przesłuchano w charakterze świadka A. J.. na okoliczności wskazane w piśmie z 20 grudnia 2017 r.
Wnoszący sprzeciw wskazywał, że znaki przeciwstawione cechuje "bardzo wysoki stopień niepowtarzalności", co wpływa na ocenę związku między nimi. Produkty nimi oznaczane były dostępne w największych polskich perfumeriach. Marka J'ADORE zajmowała czołową pozycję, jeśli chodzi o sprzedaż perfum, a stopień podobieństwa porównywanych znaków towarowych jest wystarczający do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2, a tym bardziej do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Uprawniony do prawa ochronnego A ADORATION zarzucał brak dowodów, które pozwoliłyby uznać renomę znaku przeciwstawionego zwłaszcza na podstawie kryterium ilościowego. Według niego, działania reklamowe i marketingowe są staraniami firmy prowadzącymi do rozpowszechniania znaku, lecz nie dają informacji bezpośredniej o jego znajomości. Przedłożone dowody nie świadczą o wielkości nakładów. Brak jest informacji o udziale procentowym w rynku na tle reklam innych perfum i wykazania, że przed 4 sierpnia 2009 r. – zgłoszeniem do ochrony - znaki J'ADORE były renomowane na rynku polskim.
Kolegium Orzekające odniosło się do zasady wynikającej z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1270 ze zm.- dalej "p.p.s.a.") w zakresie wiążącej go oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 2782/15 i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w wyroku z 31 marca 2015 r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 3042/14, który uchylił wydaną w niniejszej sprawie decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2014 r. ([...]).
Kolegium przyznało posiadanie przez wnoszącego sprzeciw interes prawny w żądaniu unieważnienia przedmiotowego znaku towarowego wobec tego, że legitymuje się wcześniejszymi prawami ochronnymi do konkurencyjnych znaków towarowych J’ADORE przeznaczonych do oznaczania towarów w klasie 3.
Ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy Kolegium oceniło według przepisów obowiązujących 4 sierpnia 2009 r. - czyli w dacie zgłoszenia do ochrony znaku towarowego A ADORATION o nr [...]. Odwołało się do granic postępowania spornego, które zostały wyznaczone wnioskiem i podstawą prawną: art 132 ust 2 pkt 2 p.w.p, oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Zakwestionowanie renomy przeciwstawionych znaków towarowych spowodowało, że to na wnioskodawcy ciążył obowiązek jej wykazania - najpóźniej w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony.
Kolegium ustaliło, że znak towarowy A ADORATION o nr [...] został zgłoszony do ochrony 4 sierpnia 2009 r., wobec czego ewentualne stwierdzenie istnienia renomy przeciwstawionych znaku towarowych po tej dacie nie ma znaczenia dla przedmiotowej sprawy i nie podlega ocenie. Co więcej, renoma znaku towarowego powinna zostać wykazana w odniesieniu do krajowych odbiorców, a więc na terytorium Polski. Wnioskodawca to akceptował przedkładając materiał dotyczący bezpośrednio rynku polskiego..
Za podstawową przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany, orzecznistwo traktuje znajomość znaku przez znaczącą część klientów, udział w rynku posiadany przez znak towarowy, intensywność, zasięg geograficzny i okres używania tego znaku, a także wielkość nakładów poniesionych przez przedsiębiorstwo na jego promowanie, przy czym nie oznacza to konieczności każdorazowego stosowania wszystkich znanych kryteriów oceny
Zdaniem Kolegium Orzekającego, wnioskodawca nie wykazał istnienia renomy znaków towarowych w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego poprzez złożone dowody na okoliczność renomy:
1. informacje ze strony internetowej www.dior.com prezentujące linię zapachową J'ADORE;
2. prezentacja linii produktów J'ADORE dostępnych w perfumeriach Douglas i Sephora;
3. oświadczenie R. F. - Dyrektora Departamentu Własności Przemysłowej w P. dotyczące wprowadzenia produktów "J'ADORE" na rynek polski, ich pozycji na rynku oraz współpracy z E. sp. z o.o. - wyłącznym dystrybutorem wnoszącego sprzeciw w Polsce;
4. kopia przykładowej umowy dystrybucyjnej z E. sp. z o.o.;
5. kopie przykładowych faktur z lat 2008-2012 w celu wykazania skali wprowadzania na polski rynek kosmetyków "J'ADORE";
6. ranking produktów "J'ADORE" w latach 2006-2013 w perfumeriach Sephora i Douglas;
7. oświadczenie dotyczące obrotów finansowych związanych ze sprzedażą w Polsce linii kosmetyków "J'ADORE" w latach 2004-2012;
8. kopie przykładowych reklam prasowych za lata 2009-2013;
9. przykłady promocyjnych kampanii mailowych i internetowych marki "J'ADORE";
10. 10} przykłady promocyjnych kampanii marki "J'ADORE" w perfumeriach Sephora i Douglas z lat 2008-2013;
11. przykłady kampanii internetowych na portalu wizaz.pl;
12. reklamy marki "J'ADORE" z [...] emitowane w telewizji w Polsce w latach 2010¬2012;
13. zestawienie reklam marki "J'ADORE" w polskich mediach wraz z zestawieniem poniesionych na nie kosztów;
14. oświadczenie dotyczące nakładów na reklamę i promocję w Polsce linii kosmetyków "J'ADORE";
15. kopie decyzji EUIPO, potwierdzających renomę marki "J'ADORE".
Powołało się na także na zeznania świadka A. J. złożonych na okoliczność obecności i zakresu używania znaku towarowego "J'ADORE" w Polsce przed datą zgłoszenia znaku spornego do ochrony, wysokiej pozycji znaku towarowego "J'ADORE" na polskim rynku na tle konkurencji, jego statusu wśród odbiorców jak również metod jego promocji i reklamy oraz. oświadczenie M. T. o obecności marki J'ADORE w reklamie.
Oceniając ww. dowody Kolegium stwierdziło, że dowodami przydatnymi do oceny są te dotyczące przeciwstawionych znaków towarowych: międzynarodowego znaku towarowego J'ADORE o numerze [...] oraz znaku towarowego UE "Christian Dior j'adore Christian Dior" o numerze [...], a nie pozycji rynkowej firmy wnoszącego sprzeciw oraz jej historii. Co więcej, renoma powinna zostać wykazana w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony tj. 4 sierpnia 2009 r.
Przyznało, że przy ocenie renomy znaku wcześniejszego nie można pominąć dowodów późniejszych wówczas, gdy pozwalają one na wyprowadzenie wniosków dotyczących okresu sprzed zgłoszenia spornego znaku towarowego. natomiast dowody w postaci reklam, świadczą o prezentacji oznaczenia wyłącznie w dacie powstania dowodu. Dlatego jako będące bez znaczenia dla rozstrzygnięcia uznało dowody w postaci kopii przykładowych reklam prasowych za lata 2010-2013 oraz z roku 2009 dostępnych dla przeciętnego odbiorcy po 4 sierpnia 2009 roku (akta [...], karty: 101-159).
Oceniło, że z całego materiału dowodowego prezentującego znak towarowy J'ADORE w reklamie prasowej, jedynie dwie reklamy ujęte w załączniku 8 do pisma z dnia 7 listopada 2013 r. (karty: 160-163) opublikowane zostały przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego.
W miesięczniku [...] z lipca 2009 r. (miesiącu poprzedzającym zgłoszenie spornego znaku towarowego) perfumy J'ADORE przedstawione są obok różnych innych towarów na stronie 35 tego czasopisma (karta 160). W tym samym miesięczniku z lipca 2009 r. zawarta została całostronicowa reklama perfum J'ADORE (karta 162). Uwzględniając rozmiary reklamy prasowej miał na uwadze, że reklama towaru jest obecnie (a także była w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego) powszechnym instrumentem marketingowym warunkującym sprzedaż towarów. Ocenił, że dla oceny renomy przeciwstawionych znaków towarowych nie może również służyć "informacja ze strony internetowej www.dior.com prezentująca linię zapachową J'ADORE" (karty: 383-386), ponieważ wnioskodawca nie wykazał, czy informacja ta była dostępna w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego. Ponadto dowód ten zawiera informacje w języku angielskim (tłumaczenie: karty: 631-636), a zatem nie był skierowany do odbiorcy polskiego. Podobnie "prezentacja linii produktów J'ADORE dostępnych w perfumeriach Douglas i Sephora (karty: 379-282) zawierającego wpisy na forum internetowym w języku angielskim.
Ocenił, że wnioskodawca nie wyjaśnił, w jaki sposób promocyjne kampanie reklamowe; mailowe i internetowe marki J'ADORE w perfumeriach Sephora, Douglas i Marionnaud (karty 91-100), przeprowadzane - w roku 2010 i kolejnych – czyli po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, miały wpływ na powstanie renomy przeciwstawionych znaków towarowych w dacie wcześniejszej. Kwestia ta pozostaje aktualna także w odniesieniu do dowodu w postaci reklamy marki J'ADORE z [...], emitowanej w telewizji w Polsce w latach 2010-2012 zaprezentowanej na płycie DVD (załącznik nr 17 do pisma z dnia 7 listopada 2013 r.) oraz kampanii internetowej na portalu wizaz.pl (karty: 77-87), przeprowadzonej od 9-22 grudnia 2010 r. (tłumaczenie: karty 488-489).
Z załączonych do akt przykładów promocyjnych kampanii marki "J'ADORE" w perfumeriach Sephora i Douglas z lat 2008-2013" (karty: 86-90) i 4 zdjęcia z karty 90 z roku 2009 opisane jako "Douglas X-mas 2009" oraz "Se-mas 2009", uznał jedynie dwa zdjęcia z karty 90, jako wskazujące na maj 2009 r. oraz listopad 2008 r., a więc kilkumiesięczny okres poprzedzający zgłoszenie spornego znaku towarowego. Zdaniem Kolegium, nie była kwestionowana sama obecność perfum tak oznaczanych w Polsce i jako taka nie dowodzi renomy znaku towarowego, lecz stanowi jedynie o realizacji obowiązku używania znaku towarowego w obrocie.
Podobnie ocenił kopię "przykładowej umowy dystrybucyjnej z E. sp. z o.o." z 1 czerwca 2012 r. (karty: 322-376; tłumaczenie, karty: 607-623), przyznającej dystrybutorowi wyłączne prawo do importu, dystrybucji i sprzedaży produktów Parfums Christian Dior, w której to umowie strony powołują się na "umowę początkową" z 24 kwietnia 2008 r. Zgodnie z treścią tej umowy (karta 613,) dystrybutor zobowiązał się nie prezentować produktów na stronie internetowej i nie sprzedawać produktów przez stronę internetową bez wcześniejszej zgody P. udzielonej na piśmie. Tymczasem brak jest dowodu od kiedy dystrybutor taką zgodę uzyskał.
Zdaniem Kolegium, dowody w postaci kopii "przykładowych faktur" z lat 2008-2012 potwierdzających wprowadzanie na polski rynek kosmetyków "J'ADORE" (karty: 166-321; tłumaczenie, karty: 506-578) dotyczą w ogromnej większości odbioru przez dystrybutora wnioskodawcy towaru po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego (karty: 166-272 oraz 301-321).
Z istotnego dla sprawy okresu pochodzą jedynie faktury: z 22 maja 2008 r. (karta 300), 23 czerwca 2008 r. (karta 295), 11 lipca 2008 r. (karta 292), 27 października 2008 (karta 288), 28 stycznia 2009 r. (karta 283), 19 marca 2009 r. (karta 279) oraz 3 lipca 2009 r. (karta 275). Faktury te zawierają listę kosmetyków mających różne oznaczenia, w tym oznaczenie J'ADORE odnoszące się do towaru w ilościach od kilkuset do przeszło 2000 sztuk.
Kolegium oceniło, że powyższe dowody potwierdzają, że co najmniej od 2008 r. kosmetyki z oznaczeniem J'ADORE kierowane były do polskiego dystrybutora, ale przytłaczająca ich część dotyczy okresu po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony. Może to wskazywać na wyraźnie zwiększoną w tym okresie obecność towarów z oznaczeniem J'ADORE na rynku polskim w reklamie oraz obrocie. Okres po dacie zgłoszenia, jak wskazano powyżej, nie jest przedmiotem oceny Kolegium Orzekającego jeśli dowody późniejsze nie pozwalają ustalić renomy w dacie wymaganej przepisem art. 132 ust 2 pkt 3 p.w.p. Dowody w postaci reklamy oraz faktury z okresu późniejszego ocenił jako próbę "przykrycia" wyraźnych niedostatków w zakresie dowiedzenia renomy przed istotną w niniejszej sprawie datą.
Na okoliczność renomy przeciwstawionych znaków towarowych nie mogą także świadczyć załączone do akt sprawy decyzje EU1P0 (karty: 47-71; tłumaczenie - karty: 426-465). Odnoszą się one do innego terytorium i opierają się na innych dowodach, w tym przykładowo na "raportach analizatorów perfum we Francji od 1999 r. do 2004 r.", łączeniu w świadomości francuskich odbiorców marki J'ADORE ze znaną postacią występującą w reklamie oraz na konkretnych wskaźnikach rozpoznawalności ustalonych w badaniach opinii publicznej. Żadne z tych dowodów nie odnoszą się do terytorium Polski i nie mogą dowodzić renomy znaków przeciwstawionych na terytorium Polski.
Pozostałe dowody załączone do akt sprawy to oświadczenia i zestawienia. Są to:
1. oświadczenie R. F. - Dyrektora Departamentu Własności Przemysłowej w P. dotyczące wprowadzenia produktów "J'ADORE" na rynek polski, ich pozycji na rynku oraz współpracy z E. sp. z o.o.;
2. oświadczenie R. F. dotyczące obrotów finansowych związanych ze sprzedażą w Polsce linii kosmetyków "J'ADORE" w latach 2004-2012;
3. oświadczenie R. F. dotyczące nakładów na reklamę i promocję w Polsce linii kosmetyków "J'ADORE";
4. oświadczenie M. T., pełniącej funkcję [...] w agencji reklamowej V. sp. z o.o.
5. zestawienie reklam marki "J'ADORE" w polskich mediach wraz z zestawieniem poniesionych na nie kosztów;
6. zeznania świadka A. J. oraz ranking perfumerii Sephora i Douglas z lat 2006-2013.
Z oświadczenia dotyczącego obrotów finansowych związanych ze sprzedażą w Polsce linii kosmetyków J'ADORE w latach 2004-2012 (karta 164; tłumaczenie, karty: 500-501) oraz oświadczenia dotyczącego nakładów na reklamę i promocję w Polsce linii kosmetyków J'ADORE (karta: 72; tłumaczenie, karty: 468-469) nie wynika określony udział w rynku posiadany przez znak towarowy oraz jego rozpoznawalność. Z dowodów tych wynika, że wnioskodawca przeznaczał określone w tych oświadczeniach kwoty na promocję oznaczenia w latach 2009¬2013, przy czym nie jest wiadome jaka kwota de facto zaowocowała działaniami reklamowymi przed 4 sierpnia 2009 r. Nakłady te, a także wielkość obrotów z lat 2004-2012 nie została przedstawiona w kontekście nakładów i obrotów w danym sektorze rynku, z ewentualnym uwzględnieniem powyższych danych na tle konkurencji. Wnioskodawca nie wykazał dlaczego akurat powyższe dane miałyby przesądzać o rozpoznawalności oznaczenia wśród polskich odbiorców. Podobnie ocenione zostało zestawienie reklam marki J'ADORE" w polskich mediach wraz z zestawieniem poniesionych na nie kosztów (karty: 73-75; tłumaczenie, karty: 474-477). Dowód ten wskazuje na reklamy, które realizowane były od maja 2009 r., a więc trzy miesiące przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony.
Według Kolegium, oznacza to brak obiektywnych dowodów, że czas ten pozwolił na uzyskanie przez sprzedawane już wcześniej towary z danym oznaczeniem rozpoznawalności znaku towarowego przez znaczącą grupę odbiorców w Polsce. Oceniając oświadczenie R. F. (karta: 42; tłumaczenie, karta 628), że produkty oznaczane znakiem towarowym J'ADORE były sprzedawane w Polsce od roku 1999 r., a od 2006 r. pozostają "pośród 5 najlepiej sprzedających się produktów w obu polskich sieciach Sephora i Douglas", które koresponduje z rankingiem perfumerii Sephora i Douglas z lat 2006-2013 (karta: 165; tłumaczenie, karta 504) Kolegium oceniło, że produkty J'ADORE: począwszy od lipca 2006 r. w perfumerii Sephora, a od czerwca 2007 r. w perfumerii Douglas -znajdowały w poszczególnych miesiącach, poprzedzających sierpień 2009 r., na miejscach 1-10 sprzedaży asortymentu tych perfumerii. Niemniej stwierdziło, że powyższe dowody nie są wystarczające dla wykazania renomy znaków towarowych wnioskodawcy, bowiem nie wskazują na obiektywnie określony udział w rynku lub procentową rozpoznawalność oznaczenia przez odbiorców.
Kolegium, dokonując łącznej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie wskazało, że oznaczenie J'ADORE nie było intensywnie reklamowane przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego, a pojedyncze dowody na reklamę prasową pochodziły z okresu tuż przed tym zgłoszeniem.
Wprawdzie, z oświadczenia M. T., pełniącej funkcję [...] w agencji reklamowej V. sp. z o.o. (akta [...], karta 42) wynika, że towary z oznaczeniem J'ADORE były reklamowane w prasie w latach wcześniejszych, to zdaniem Kolegium, ilość stron reklamowych z lat 1999-2009 oscyluje między kilkoma a kilkunastoma, co w świetle masowej i wszechobecnej reklamy nie może gwarantować jakiejkolwiek pewności, że reklama taka utkwiła w świadomości odbiorcy. Nie ma także dowodów, np. w postaci badań opinii publicznej, że oznaczenie J'ADORE było znane procentowej grupie osób. Oceniło, że zeznania świadka – A. J., pracownika firmy E. sp. z o. o. z siedzibą w W. (akta [...], karty: 43-44), której udziałowcem był wnioskodawca, opierają się zasadniczo na przywołanym rankingu perfumerii Sephora i Douglas z lat 2006-2013. Świadek potwierdziła ilość reklam prasowych w latach 1999-2009 przywołaną przez M. T. wskazując jednocześnie, że pomimo obecności perfum J'ADORE od 1999 r. (na ówczesnej Galerii Centrum w W. pojawił się baner reklamowy z oznaczeniem J'ADORE), pierwsza kampania telewizyjna dotycząca tych towarów "miała miejsce po 2008 r." Pozwala to jedynie twierdzić, że kampania taka, co najwyżej mogła pojawić się niedługo przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego.
Zdaniem Kolegium, jednostkowość powyższych zdarzeń, przeczy tezie o uzyskanej renomie wskutek m.in, działań marketingowych, a łączna ocena dowodów nie potwierdza uzyskania przez znaki przeciwstawione status znaków renomowanych w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony. Uznanie renomy musi opierać się na obiektywnych i weryfikowalnych źródłach danych, nie zaś na przypuszczeniach lub przekonaniu wnioskodawcy.
Z powyższych względów Kolegium Orzekające nie uwzględniło zarzutu wnioskodawcy z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wskutek niewykazania renomy przeciwstawionych w sprawie znaków towarowych. Brak renomy zwalniał organ do badania dalszych przesłanek wynikających z tego przepisu, a mianowicie ocena podobieństwa, która to kwestia stała się przedmiotem analizy już na zasadach wynikających z art. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Dokonując analizy zarzutu sprzeciwu z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., który zabrania udzielania prawa ochronnego na znak towarowy jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, Kolegium uznało, że także nie ma on podstaw.
Badanie podobieństwa znaków towarowych, Kolegium rozpoczęło od rozstrzygnięcia, czy towary lub usługi, oznaczaniu których służyć ma znak towarowy są identyczne lub podobne, bowiem wykluczenie tej przesłanki, czyniłoby dalsze badanie podobieństwa znaku niezasadnym.
Badając w niniejszej sprawie przeznaczenie analizowanych znaków, uznał że wszystkie służą do oznaczania towarów z kl. 3 klasyfikacji nicejskiej.
- sporny znak towarowy A ADORATION o nr [...] jest przeznaczony do oznaczania następujących towarów: cienie do powiek, róże do policzków, tusze do rzęs, pomadki do ust, błyszczyki do ust, konturówki do ust, konturówki do brwi, konturówki do oczu, pudry prasowane, fluidy, podkłady pod makijaż, lakiery do paznokci, kosmetyki do pielęgnacji paznokci.
- przeciwstawiony znak słowny "J'ADORE" o nr [...] jest przeznaczony do oznaczania towarów takich jak: środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu, środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, mydła, środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów, środki do czyszczenia zębów
- przeciwstawiony znak słowno-graficzny "Christian Dior j'adore Christian Dior" o nr [...], przeznaczony do oznaczania towarów takich jak: środki perfumeryjne, perfumy, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów i środki do czyszczenia zębów.
Porównując ww. towary Kolegium Orzekające stwierdziło, że wszystkie towary wskazane w wykazie znaku spornego mieszczą się w szerokim pojęciu "kosmetyki" objętym zakresem ochrony znaków przeciwstawionych, a tym samym należy uznać je za towary identyczne.
Skoro identyczność towarów została przesądzona przez organ, przeszedł on do oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń przy czym powinno to skutkować ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa znaków. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa
Kolegium uznało za bez znaczenia to, czy wnoszący sprzeciw faktycznie wykorzystuje swoje znaki towarowe do oznaczania tych konkretnych kosmetyków wskazanych dla spornego znaku towarowego, bowiem kwestia ta pozostaje poza zakresem ustaleń niniejszego postępowania.
Zdaniem Kolegium, znaki towarowe powinny być oceniane jako całość z uwzględnieniem ogólnego wrażenia wywieranego przez te oznaczenia na odbiorcy, na różnych płaszczyznach postrzegania z określeniem siły oddziaływania poszczególnych elementów oznaczeń oraz ich wzajemnych relacji.
Dokonując analizy porównywanych znaków: spornego "A ADORATION" oraz przeciwstawionych mu znaków towarowych: słownego "J'ADORE" nr [...] oraz słowno-graficznego "Christian Dior j'adore Christian Dior" nr [...] na trzech różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej uznało, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, dlatego porównywane znaki towarowe nie są do siebie podobne w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji, pomimo, iż posiadają pewne elementy wspólne.
Zdaniem Kolegium Orzekającego sporny znak towarowy jest znakiem słowno- graficznym, składającym się z dziesięciu liter. W górnej jego części została umieszczona wielka litera "A" wykonana prostą czcionką w kolorze czarnym, wpisana w kwadrat o czerwonych bokach. Pod ww. elementem znajduje się napis "ADORATION" przedstawiony wielkimi literami, przy pomocy mało fantazyjnej, czarnej czcionki. Sporny znak towarowy składa się zatem z pięciu sylab A-A-DO-RA-TION, co pozwala stwierdzić, że jest to znak zawierający relatywnie długi wyraz, którego wymowa poprzedzona zostanie głoską "a". Znak ten będzie wymawiany jako "ei adorejszyn", "a adorasią" lub też zgodnie z jego zapisem "a adoration". Brak jest jednocześnie podstaw do twierdzenia, iż umieszczona w znaku litera "A" będzie zlewać się w brzmieniu ze słowem "ADORATION" z uwagi na to, iż słowo to rozpoczyna się również taką samą literą.
Kolegium oceniło, że litera "A" jest wyraźnie wyodrębniona w znaku od integralnego słowa "ADORATION" i dobrze dostrzegalna, zwłaszcza, iż została umieszczona wewnątrz czerwonego kwadratu. Jako samogłoska jest również głoską dobrze słyszalną. Litera ta w strukturze całego znaku towarowego została ponadto odpowiednio wyeksponowana poprzez zastosowanie większej od wyrazu "ADORATION" czcionki.
Kolegium Orzekające uznało, że elementem dominującym spornego znaku towarowego jest słowo "ADORATION", które jest wprawdzie przedstawione nieco mniejszą czcionką i umieszczone poniżej elementu graficznego w postaci litery "A" wpisanej w kwadrat, jednakże przy badaniu podobieństwa znaków kombinowanych ważną rolę pełni zasada dominującego znaczenia elementów słownych.
W niniejszej sprawie Kolegium uznało, że brak jest takiej zbieżności, co przeczy kolizji. Element dominujący znaku spornego rozpoczyna się literą "A", zaś kończy literą "N". Słowo "adoration" w języku angielskim oraz francuskim oznacza "adorację", "uwielbienie", zatem dla odbiorców znających ww. języki treść spornego znaku towarowego będzie sprowadzać się do znaczenia powyższego wyrazu. Pozostali nabywcy, nie znający języków angielskiego lub francuskiego, będą postrzegać sporny znak towarowy jako fantazyjny, lecz nawiązujący w swej treści do polskiego, podobnie brzmiącego słowa "adoracja".
Przeciwstawiony znakowi spornemu znak słowny "J'ADORE" o numerze [...], podobnie jak dominujący element kolejnego znaku przeciwstawionego - słowno-graficznego "J'ADORE" o numerze [...], składa się z sześciu liter i jest postrzegany jako jeden integralny wyraz, który dzieli się na trzy lub dwie sylaby, w zależności od sposobu jego odczytywania przez odbiorców - "JA-DO-RE" lub "ŻA-DOR". Słowo to rozpoczyna się literą "J", zaś kończy literą "E", która również, w zależności od sposobu odczytywania tego znaku przez nabywców, będzie słyszalna lub nie. Odwołując się do literatury Kolegium wskazało, że określenie "J'ADORE" stanowi odmianę francuskiego czasownika "adorer" i należy rozumieć je jako "adoruję, uwielbiam, czczę". Stwierdziło, że jedynie dla nabywców znających język francuski warstwa znaczeniowa tego znaku będzie pokrywać się ze znaczeniem określenia "J'ADORE", ponieważ będą odczytywać ten znak jako "ŻA-DOR". Natomiast klienci nie znający ww. języka będą postrzegać znak "J'ADORE" jako fantazyjny i odczytywać go zgodnie z jego zapisem jako "JADORE".
Przedstawiając graficznie przeciwstawiony znakowi spornemu znak towarowy "J'ADORE" o numerze [...] stwierdził, że jest ona charakterystyczna: stanowi białe opakowanie z umieszczonym nań centralnie napisem "J'ADORE" wykonanym fantazyjną czcionką w kolorze złotym. Powyżej ww. napisu widnieje złoty okrąg wewnątrz którego, na błękitnym tle, umieszczony jest niewielki napis "Christian Dior". W dolnej części opakowania pod złotą linią znajduje się także napis "Christian Dior" wykonany czcionką w kolorze złotym.
Kolegium Orzekające stwierdziło, że znaki te zasadniczo różnią się w warstwie wizualnej. Odmienna jest bowiem liczba elementów, sylab i liter, z jakich zostały one utworzone. Wyrazy stanowiące dominujące części tych znaków rozpoczynają się i kończą innymi literami, różna jest ich długość, co zostanie, dostrzeżone przez odbiorców. Elementy wyrazu "J'ADORE" oddzielone są ponadto apostrofem, który dla przeciętnego polskiego odbiorcy na płaszczyźnie wizualnej będzie wpisywał się w skojarzenia z wyrazem zaczerpniętym z języka obcego..
Dodatkowo, sporny znak towarowy oraz przeciwstawiony mu znak "J'ADORE" o numerze [...] są opatrzone grafiką, która jest całkowicie odmienna zarówno w zakresie użytej kolorystyki jak też wykorzystanych do jej utworzenia elementów. Znaczenie ma zastosowanie wyodrębnionej litery "A", bowiem przeciętny odbiorca przyzwyczajony jest, że producent, jeśli chce zwrócić jego uwagę na pewne elementy znaku towarowego, to eksponuje je poprzez zastosowanie odpowiedniej proporcji. Dlatego uznało, że wybrane przez wnioskodawcę środkowe części głównych elementów znaków nie są wystarczające dla stwierdzenia podobieństwa. Powołał się na podobną ocenę przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 czerwca 2014 r. (sygn. akt II G5K 604/13), w sprawie znaków towarowych XENISTAT i XENICAL.
Tymczasem w niniejszej sprawie porównywane znaki różnią się zasadniczo również w warstwie fonetycznej. Znak sporny składa się z dwóch elementów - litery "A", oraz długo brzmiącego, czterosylabowego słowa "ADORATION" podczas, gdy słowny znak "J'ADORE" postrzegany jest jako dwu lub trzysylabowy wyraz. Znak przeciwstawiony "J'ADORE" nr [...], oprócz dominującego określenia "J'ADORE", posiada jeszcze 4 elementy słowne - dwukrotny napis "Christian Dior". Przy odczytywaniu wyrazów użytych w porównywanych znakach towarowych odmienna będzie ich melodyjność, długość oraz słyszalność głosek początkowych i końcowych.
Warstwa znaczeniowa porównywanych znaków towarowych także nie jest identyczna i będzie rozpoznawalna zgodnie ze znaczeniem rzeczownika "ADORATION" i czasownika "ADORER" wyłącznie przez odbiorców znających język francuski. To, że obydwa znaki towarowe tylko nawiązują do wyrazów o podobnym znaczeniu, jest w ocenie Kolegium Orzekającego niewystarczające do uznania ich konfuzyjnego podobieństwa w warstwie znaczeniowej. Pozostali nabywcy, którzy nie znają ww. języków obcych będą postrzegać porównywane znaki jako fantazyjne.
Kolegium Orzekające nie podzieliło stanowiska wnioskodawcy, że istotny wpływ na tożsamość postrzegania porównywanych znaków przez odbiorców jest fakt ich zbudowania z tego samego trzonu słownego "ADOR" i ADORE/ADORA. Okoliczność, że wyraz "ADORATION" i określenie "J'ADORE" posiadają ten sam źródłosłów nie może przesądzać o tym, że znaki te, postrzegane jako całość, były podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Uznało za mało prawdopodobne, by konsumenci nabywający towary powszechnego użytku opatrywane ww. znakami, nabywane dość często, czasem nawet impulsywnie, bez zachowania podwyższonego stopnia uwagi, dokonywali analizy gramatycznej słów stanowiących poszczególne znaki towarowe. Zawarta w dominujących elementach porównywanych znaków cząstka "ADOR" nie została w żaden sposób w nich wyróżniona czy wyodrębniona. Nie jest również usytuowana w tych elementach w tym samym miejscu. Kolegium Orzekające uznało wywody wnioskodawcy dotyczące podobieństwa porównywanych oznaczeń wynikającego z powtarzalności członu "ADO RE/ADO RA" za niezasadne.
Odnosząc się do ostatniej przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów - Kolegium uznało za kluczowy element oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów - ustalenie kręgu odbiorców towarów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki oraz możliwy przez nich sposób odbioru porównywanych oznaczeń. Na gruncie rozpoznawanej sprawy krąg odbiorców towarów opatrywanych poszczególnymi znakami towarowymi jest szeroki i obejmuje ogół polskich konsumentów. Towary oznaczane znakiem spornym, jak również znakami przeciwstawionymi, to szeroko rozumiane kosmetyki, stanowią dobra nabywane powszechnie. Ponieważ towary te mają wpływ na urodę przyjęło, że klienci przy ich zakupie zachowują co najmniej średni stopień uwagi. Przeciętny konsument to osoba należycie poinformowana, uważna i ostrożna, która świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami.
Kolegium oceniło, że porównywane znaki towarowe, pomimo pewnych cech wspólnych w zakresie liter "ADOR", to jako całość różnią się istotnie w warstwach wizualnej i fonetycznej, a sporny znak towarowy nie jest adaptacją znaków przeciwstawionych. Stwierdziło, że oznaczenia te wywierają odmienne ogólne wrażenie na odbiorcach. Tym samym nie istnieje, ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Odniosło się również do stanowiska wnioskodawcy o szczególnie istotnej w kontekście rozpatrywanych towarów ocenie podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej, prowadzącej do wniosku, że pewne podobieństwa możliwe do dostrzeżenia przez część polskich odbiorców na płaszczyźnie znaczeniowej nie mogą determinować przedmiotowego rozstrzygnięcia. Jeśli porównywane znaki towarowe prowadzą do skojarzeń z takimi pojęciami jak: "adoracja", "uwielbienie", to nie sposób uznać, że jeden podmiot posiada tak szeroki zakres ochrony swojego znaku towarowego, który wykluczałby ochronę innych oznaczeń różniących się na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej, a odwołujących się w sposób aluzyjny (w kontekście kosmetyków) do wspomnianych pojęć. Łączą się one semantycznie lub budzą skojarzenia z pojęciami piękna, podziwu lub ideału, który przez to może być wielbiony (lub adorowany), a do takich znaczeń odwołują się komunikaty reklamowe kosmetyków (zwłaszcza perfum). W tym sensie, znaczenie do jakiego odwołuje się znak J'ADORE nie czyni znaku szczególnie fantazyjnym lub niepowtarzalnym. Dopiero jego konkretne ujęcie odwołujące się do wskazanych pojęć decyduje o jego charakterystycznych cechach. Co więcej, oceniło, że stworzenie dwóch znaków wykorzystujących ten sam element słowny J'ADORE wskazuje, że nie jest możliwe uznanie w niniejszej sprawie istnienia choćby pośredniego wprowadzenia odbiorców w błąd. Skoro wnioskodawca korzysta z serii znaków zawierających ten sam element słowny J'ADORE, to trudno uznać, by u przeciętnego odbiorcy wytworzyło się przekonanie o wspólnym pochodzeniu tak oznaczonych towarów z towarami oznaczonymi znakiem towarowym A ADORATION.
Tym samym, Kolegium Orzekające oddaliło sprzeciw sformułowany na podstawie art. 132 ust. 2 piet 2 p.w.p.
W skardze do tut. Sądu skarżący zarzucił:
I. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. art. 7, art. 77 § 1 i 80 k.p.a. polegające na błędnej ocenie całokształtu materiału dowodowego poprzez:
a) dokonanie analizy poszczególnych środków dowodowych z pominięciem oceny ich całokształtu i wzajemnych relacji;
b) uznanie, że wnioskodawca nie wykazał istnienia renomy wcześniejszych znaków towarowych J'ADORE w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego;
c) całkowite pominięcie materiału dowodowego dotyczącego renomy i pozycji oznaczenia DIOR i jego wpływu na postrzeganie oznaczenia linii zapachowej perfum J'ADORE;
d) brak ustalenia podwyższonej zdolności odróżniającej wcześniejszych znaków towarowych J'ADORE;
e) przypisanie nadmiernego znaczenia elementowi słowno-graficznemu w postaci litery A wskutek ustalenia, że stanowi on część oznaczenia ADORATION, tworząc oznaczenie składające się z pięciu sylab, zwłaszcza wobec ustalenia dominującego charakteru słowa ADORATION;
f) brak ustalenia podobieństwa wizualnego pomiędzy porównywanymi znakami;
g) stwierdzenie, że proporcja elementu słowno-graficznego w postaci litery A w spornym znaku towarowym dominuje nad środkową częścią głównego elementu porównywanego znaku, zwłaszcza wobec ustalenia przez organ dominującego charakteru słowa ADORATION w spornym znaku;
h) brak ustalenia podobieństwa fonetycznego słów ADORATION i J'ADORE i zmarginalizowanie sposobu ich odczytywania;
i) brak ustalenia, że słowo ADORATION jest również słowem należącym do języka francuskiego;
j) ustalenie, że słowo J'ADORE będzie odczytywane jako jeden integralny wyraz;
k) brak ustalenia podobieństwa porównywanych znaków w warstwie znaczeniowej, pomimo stwierdzenia, że warstwa znaczeniowa będzie rozpoznawalna przez obiorców znających język francuski, oraz brak uwzględnienia specyfiki i znaczenia języka francuskiego dla rynku kosmetyków;
l) stwierdzenie, że porównywane znaki towarowe nawiązują do wyrazów o podobnym znaczeniu, podczas gdy podstawa słowotwórcza obu wyrazów jest tożsama;
m} pominięcie funkcji, jaką pełni człon ADOR w porównywanych znakach towarowych w stosunku do elementów towarzyszących;
n) ustalenie aluzyjnego charakteru porównywanych oznaczeń w odniesieniu do kosmetyków wyłącznie z uwagi na skojarzenia z pojęciami piękna, podziwu lub ideału;
o) uznanie elementu słownego J'ADORE za pozbawiony szczególnej fantazyjności lub niepowtarzalności;
p) ustalenie, że stworzenie dwóch znaków towarowych wykorzystujących ten sam element słowny J'ADORE i korzystanie z serii znaków przez skarżącego wyłącza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd;
2. art. 107 §3 k.p.a. polegające na niepełnym i nieprawidłowym uzasadnieniu decyzji, przedstawieniu w nim wewnętrznych sprzeczności oraz braku uzasadnienia faktycznego decyzji dotyczącego podobieństwa pomiędzy znakami na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
II. naruszenie przepisów prawa materialnego:
1. art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. polegające na jego wadliwej wykładni wskutek:
a) oceny renomy w oderwaniu od specyfiki rynku perfumeryjnego;
b) uzależnienia renomy od wykazania określonego udziału w rynku lub procentowej rozpoznawalności oznaczenia przez odbiorców;
c) uznania, że renoma unijnego znaku towarowego powinna zostać wykazana w odniesieniu do krajowych odbiorców, a więc na terytorium Polski;
2. art 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. polegające na jego wadliwej wykładni wskutek:
a) przeprowadzenia porównania znaków towarowych bez dokonania ustaleń dotyczących wzmocnionej zdolności odróżniającej wynikającej z nabytej pozycji rynkowej znaków towarowych J'ADORE;
b) pominięcia zasady współzależności pomiędzy identycznością towarów a podobieństwem znaków towarowych;
c) uznania, że rejestracja na rzecz skarżącego dwóch znaków towarowych zawierających ten sam element słowny wyłącza ryzyko konfuzji pomiędzy znakami badanymi w niniejszej sprawie;
3. art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. polegające na ich wadliwym zastosowaniu wskutek braku zastosowania w stanie faktycznym sprawy.
Wobec powyższego wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i zasądzenie na rzecz Skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.
Uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpatrzeniu sprawy zważył, co następuje:
1.
Stosownie do zasady wyrażonej w art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Art. 153 p.p.s.a. ma zatem charakter bezwzględnie obowiązujący, wobec czego ani organ administracji publicznej, ani sąd administracyjny orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie może pominąć oceny prawnej wyrażonej wcześniej w orzeczeniu, gdyż ocena ta wiąże go w sprawie. Związanie sądu administracyjnego oceną prawną oznacza, że nie może on jej formułować w sposób sprzeczny z wyrażonym wcześniej poglądem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 31 marca 2015 r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 3042/14. Rozstrzygnięcie o uchyleniu zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2014 r. [...] zostało bowiem zaakceptowane przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 2782/15 oddalającym skargę kasacyjną Urzędu Patentowego RP.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego przyjmuje się powszechnie, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu wiąże w sprawie ten sąd oraz organ administracji publicznej w przyszłości, ilekroć dana sprawa będzie przedmiotem rozpoznania przez ten sąd i organ, jeżeli ocena prawna wyrażona w tym orzeczeniu nie zostanie uchylona w prawem określonym trybie i jeżeli nie uległy zmianie przepisy prawne stanowiące podstawę oceny w danej sprawie (Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz pod red. T. Wosia, 2011 r., str. 477).
Dodać należy, że związanie wykładnią ma bardzo szeroki zasięg. Nie można np. oprzeć skargi kasacyjnej, od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy, na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez ww. prawomocny wyrok WSA.. Sąd obecnie orzekający, jak i organ, jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Sąd w ww. wyroku z dnia 31 marca 2015 r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 3042/14.
Tym bardziej niezrozumiałe jest powołanie się Kolegium na "poglądy prawne wyrażone w innych sprawach" wykluczające możliwość uzupełniającego zastosowania przepisów k.p.a., skoro granice postępowania spornego wyznaczone są w art. 255 ust. 4 p.w.p. (wnioskiem i podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę), ale w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. Przepis ten odsyła wszak do "odpowiedniego zastosowania" przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego do postępowania spornego przed Urzędem Patentowym w sprawach nieuregulowanych w ustawie.
Rolą Sądu I instancji ponownie orzekającego w niniejszej sprawie jest zatem ocena, czy Urząd Patentowy rozpatrujący ponownie sprzeciw, w ramach art. 153 p.p.s.a. wykonał wiążące go wskazania w cyt. wyroku WSA w Warszawie i uwzględnił zaprezentowaną ocenę prawną w zakresie prawidłowej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., który był wraz z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podstawą prawną sprzeciwu.
2.
Zdaniem Sądu, obecna kontrola zaskarżonej decyzji Kolegium Orzekającego UP, wydanej po ponownym rozpatrzeniu sprawy, w sposób nie budzący zastrzeżeń ani ze strony prawa procesowego, ani materialnego – pozwala na uznanie, że organ uwzględnił ocenę prawną i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w wyroku wydanym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie z 31 marca 2015 r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 3042/14. Ocenił, że niezależnie od art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie istniały w tej sprawie podstawy do unieważnienia spornego znaku z uwzględnieniem przesłanek ochrony znaków renomowanych, wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.p.s.a., przy czym dokonał prawidłowej oceny dowodów przedstawionych przez skarżącego na okoliczność renomy znaków wcześniejszych.
Wbrew zatem twierdzeniom skarżącego, który był autorem sprzeciwu podnoszącym renomę swoich znaków, Kolegium nie uznało renomy przeciwstawionych znaków w dacie zgłoszenia znaku spornego, co w konsekwencji oznaczało, że nie mogło dokonać oceny podobieństwa z uwzględnieniem tej istotnej okoliczności jaka jest renoma.
W tym miejscu godzi się przypomnieć, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. W świetle utrwalonego w orzecznictwie poglądu, podstawową przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany - traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów, udział w rynku posiadany przez znak towarowy, intensywność, zasięg geograficzny i okres używania tego znaku, a także wielkość nakładów poniesionych przez przedsiębiorstwo na jego promowanie. Co więcej, Sąd podziela stanowisko Kolegium, że skoro uprawniony do spornego znaku A ADORATION o nr [...] zgłoszonego do ochrony 4 sierpnia 2009 r. zakwestionował renomę przeciwstawionych w sprzeciwie znaków towarowych, to na autorze sprzeciwu ciążył obowiązek wykazania ich renomowanego charakteru najpóźniej w tej dacie - i co pozostaje bezsporne - w odniesieniu do krajowych odbiorców, czyli na terytorium Polski.
Z kolei art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 21 czerwca 2017 r. (sygn. akt II GSK 2782/15) potwierdził pogląd Sądu I instancji w wyroku z 31 marca 2015 r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 3042/14, który powołując się na orzecznictwo NSA uznał, że prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., w zakresie badania identyczności lub podobieństwa znaków towarowych, wymaga już na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego. W przypadku stwierdzenia takiej okoliczności, ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, względniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. czyli w kategoriach szerszej ochrony, właściwej dla znaków o ustalonej renomie lub powszechnie znanych. Natomiast brak realizacji wskazanych warunków, w tym renomy znaku wcześniejszego - wyłącza możliwość skorzystania z rozszerzonej ochrony.
Taka sytuacja, wyłączająca możliwość skorzystania z rozszerzonej ochrony, zaistniała na gruncie sprawy niniejszej.
3.
W ocenie Sądu, należy przyznać rację Kolegium, że nie zostało wykazane, by w dacie 4 sierpnia 2009r. w Polsce międzynarodowy znak towarowy J'ADORE o nr [...] oraz znak towarowy UE "Christian Dior j'adore Christian Dior" o nr [...] były renomowane.
W ocenie Sądu, Kolegium Orzekające w zaskarżonej decyzji uwzględniło wskazania Sądów i dokonując wymaganej analizy materiału dowodowego, zajęło prawidłowe stanowisko co do tego, że nie istnieją faktyczno-prawne podstawy do unieważnienia spornego znaku ze względu na ochronę znaków renomowanych przewidzianą na mocy art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Dla wypełnienia jego dyspozycji, konieczne jest spełnienie kumulatywnie wymienionych w przepisie przesłanek, w tym tej kluczowej, posiadania renomy przez znak przeciwstawiony. Brak wykazania renomowanego charakteru znaku zwalniał organ z badania dalszych przesłanek wymienionych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., co miało miejsce w sprawie niniejszej.
Dodać należy, że renoma oznacza ogół pozytywnych wyobrażeń konsumentów o oznaczonych nim wyrobach. Jak przyjął organ za wyrokiem NSA z dnia 8 lipca 2009 r. II GSK 1111/08, za przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów (tak wyrok ETS z 14 września 1999 r. w sprawie General Motors, C - 375/97; wyroki Sądu Pierwszej Instancji z 13 grudnia 2004 r. w sprawie El Corte Ingles, T - 8/03 i z 25 maja 2005 r. w sprawie SPA Finders, T - 67/04 oraz decyzja OHIM z 17 kwietnia 2009 r. Nr 780 256 w sprawie Tosca).
W tych orzeczeniach przyjmuje się, że testem na renomę znaku towarowego jest znaczący stopień znajomości znaku wśród relewantnych klientów. Wbrew zarzutowi skargi Sąd, podobnie jak UP RP, stoi na stanowisku, że renoma znaku towarowego musi być zbadana i ustalona w kraju, w którym wystąpiono o jego ochronę, jak w sprawie niniejszej. Poglądy orzecznictwa, są utrwalone. (np. prawomocny wyrok WSA w Warszawie VI SA/Wa 656/17 z dnia 20 września 2017r., i in.). Ponadto o renomie świadczą takie czynniki, jak:
• udział znaku towarowego w rynku, (zarówno pod względem ilości, jak i wartości zbywanych towarów),
• wartość danego oznaczenia w ocenie niezależnych instytucji finansowych, intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem
• intensywność oraz terytorialny i czasowy zasięg używania znaku,
• zasięg i długotrwałość reklamy produktu sygnowanego danym oznaczeniem,
• wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku,
• jakość oznaczonych towarów,
• relacja cenowa do towarów substytucyjnych, czy (i ewentualnie, w jakim zakresie),
• fakt czy osoby trzecie używają taki znak towarowy (także wyrok NSA z dnia 21 listopada 2006 r. sygn. akt II GSK 181/06), w tym licencje udzielone na używanie znaku,
• opinie ekspertów, przyznane nagrody i certyfikaty dotyczące towarów oznaczanych znakiem, prezentowanie towarów na różnorakich targach mających na celu promocję towarów.
Podkreślić przy tym należy, że ocena przesłanek renomy musi zostać dokonana w odniesieniu do konkretnych dowodów, znajdujących się w aktach sprawy. Ugruntowany zaś jest już w judykaturze pogląd, iż w postępowaniu spornym ciężar dowodu spoczywa na wnioskodawcy, który chce pozbawić uprawnionego jego praw.
Należy także podkreślić, że znajomość i związana z tym renoma znaku towarowego jest kwestią faktów, dowodzonych przez skarżącego, które w niniejszej sprawie zostały przez Kolegium Orzekające zebrane i ustalone w sposób wyczerpujący dla prawidłowej oceny materiału dowodowego, spełniającej wymogi art. 7, art. 77 § 1 i 80 k.p.a., jak również art. 107 §3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. Zarzut naruszenia ww. norm – w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy - jest zatem nietrafny. Także w zakresie niepełnego i nieprawidłowego uzasadnienia decyzji, jego wewnętrznych sprzeczności, czy braku uzasadnienia faktycznego decyzji dotyczącego podobieństwa pomiędzy znakami na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Badanie podobieństwa pomiędzy znakami na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. było bowiem uzależnione od uznania renomy znaków przeciwstawionych i w tym zakresie, co skarżącemu wiadome, organ związany była wskazaniami wiążących go wyroków na podstawie art. 153 p.p.s.a.
Oznacza to, że przedstawione przez wnioskodawcę dowody nie potwierdzają istnienia renomy znaków towarowych J'ADORE w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, a załączony do akt sprawy materiał dowodowy świadczy co najwyżej o jego stosowaniu w obrocie. Organ prawidłowo uznał, że całościowa ocena dowodów nie wskazuje, by znak ten – w dacie 4 sierpnia 2009r. - znany był przez znaczącą część potencjalnych klientów lub też łączył się w wyobrażeniach odbiorców ze szczególnymi walorami towarów, które opatruje. W szczególności wnioskodawca nie wykazał, by towary ze znakiem J'ADORE uzyskały realny udział w rynku produktów, ponieważ renoma w dacie rejestracji i przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego musi opierać się na obiektywnych i weryfikowalnych źródłach danych.
Wbrew stanowisku skarżącego, nie jest nim i nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu renoma i pozycja oznaczenia DIOR i jego wpływ na postrzeganie oznaczenia linii zapachowej perfum J'ADORE. Dlatego analiza przedłożonych dowodów dotyczyła przeciwstawionych znaków towarowych, w których elementem odróżniającym jest słowo "J'adore", a nie pozycja rynkowa firmy P., jej historia i wpływ oznaczenia Christian Dior na renomę znaku "J'adore". Takie wnioskowanie wymuszałoby niedopuszczalne przyjęcie, że każdy nowo wprowadzony znak towarowy, o ile dodatkowo wykorzystuje oznaczenie Christian Dior, stawałby się automatycznie renomowany z tytułu uwzględnienia nazwy DIOR i nie musiałby wypracować znaczącej pozycji na rynku według wskazywanych parametrów.
Co więcej, także przed datą 4 sierpnia 2009r., ani w tej dacie, nie były prowadzone badania rynku stanowiące o znajomości każdego z tych przeciwstawionych znaków znaku przez znaczącą część klientów. Natomiast przydatność dowodów późniejszych zachodzi w istocie jedynie wtedy, gdy pozwalałyby one na logiczną ocenę renomy w okresie wcześniejszym, sprzed zgłoszenia spornego znaku towarowego
Zdaniem Sądu, dokonana ocena organu uwzględniała metody promocji i reklamy towarów oznaczanych nazwą "J'ADORE" przed datą zgłoszenia znaku spornego do ochrony, które są niewystarczające dla uznania wykazania w Polsce obecności i zakresu używania tego znaku, jego renomowanej pozycji na polskim rynku na tle konkurencji, statusu wśród odbiorców.
Innymi słowy, skoro w sprzeciwie uprawniony do znaku "J'ADORE" twierdził, że znak w Polsce był renomowany w dacie 4 sierpnia 2009r., to znał swój obowiązek wykazania tych okoliczności w postępowaniu administracyjnym - spornym w sposób przekonywujący i nie budzący wątpliwości - czego nie uczynił.
Tymczasem granice postępowania spornego wyznacza z jednej strony wnoszący sprzeciw, określając podstawy sprzeciwu i wskazując okoliczności i dowody, które mają służyć ich uzasadnieniu, a z drugiej strony uprawniony do znaku towarowego, który zajmuje stanowisko wobec twierdzeń wnoszącego sprzeciw i wskazuje przyczyny faktyczne i prawne ich niezasadności. Strony w toku postępowania spornego są zobowiązane do aktywnego w nim uczestnictwa, bowiem jak wskazuje sama nazwa postępowania, wiodą one spór przed organem administracji, a organ administracji (Urząd Patentowy) spór ten rozstrzyga w formie decyzji. Zatem rozstrzygnięcie administracyjne, co do zasady, zapada w granicach zakreślonych przez strony postępowania, a w toku kontroli sądowej granice te nie mogą być już zmienione (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 stycznia 2015 r., II GSK 1985/13 LEX nr 1624403).
Na gruncie niniejszej sprawy złożone dowody świadczą niewątpliwie o używaniu znaków w Polsce w dacie 4 sierpnia 2009r., ale nie przekonują o uzyskanych parametrach znaków renomowanych. Także ocena dokonana przez organ całokształtu materiału dowodowego wskazuje, że nie przekonują o zmianie tego stanowiska zarówno zeznania w charakterze świadka A. J. jak i złożone oświadczenie M. T..
W świetle zarzutów skargi, nieskutecznie została zakwestionowana ocena dowodów dokonana przez organ. Utrwalony w orzecznictwie jest pogląd, że w postępowaniu spornym Urząd Patentowy nie zbiera materiału dowodowego. Taka powinność, z uwagi na kontradyktoryjność tego postępowania, spoczywa na stronach, nie zaś na Urzędzie Patentowym. (np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 czerwca 2016 r. II GSK 2945/14 LEX nr 2083250).
W konsekwencji, zarzuty skargi mają charakter polemiczny. Tymczasem Kolegium Orzekające trafnie uznało, że przedłożone dowody powinny dotyczyć okoliczności pozwalających na stwierdzenie renomy przeciwstawionych znaków z daty zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony tj. 4 sierpnia 2009 r. Złożenie w znacznej ilości materiałów dotyczących okresu późniejszego –- może jedynie oznaczać, że w dacie 4 sierpnia 2009r. skarżący nie posiadał wystarczających dowodów na okoliczność, że renomowanego charakteru ww. znaków.
Stąd logiczna jest zatem ocena, że dowody w postaci reklam świadczą o prezentacji oznaczenia wyłącznie w dacie powstania dowodu, prezentacji reklamy. Prawidłowa jest także ocena, że kopie przykładowych reklam prasowych za lata 2010-2013 oraz po dniu 4 sierpnia 2009 r. nie są przydatne, skoro nie potwierdzają renomy znaków w dacie 4 sierpnia 2009 r. i.
Zdaniem Sądu, oceniając całościowo materiał dowodowy prezentujący znak towarowy J'ADORE w reklamie prasowej, zgromadzony na kartach od 101 do k.159 akt administracyjnych, Kolegium logicznie i przekonywująco oceniło, że tylko dwie reklamy opublikowane zostały przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego –złożone na k. 160 i 162 akt administracyjnych, obie opublikowane w miesięczniku [...] z lipca 2009 r. Sąd podziela ocenę Kolegium, że sama okoliczność rozmiaru reklamy prasowej nie stanowi jeszcze o renomie tego znaku w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, skoro reklama towaru – co do zasady - była powszechnym instrumentem marketingowym warunkującym sprzedaż towarów.
Należy odnotować, że Kolegium oceniło także powyższe dowody w powiązaniu z pozostałymi dowodami przedstawionymi w sprawie, np. z "informacją ze strony internetowej www.dior.com prezentującą linię zapachową J'ADORE" na karcie 383-386 akt administracyjnych. Dowód ten nie potwierdził jednak nawet dostępności tego towaru w dacie zgłoszenia spornego znaku.
Co więcej, logiczna i przekonywująca jest ocena Kolegium, że skoro informacja, której tłumaczenie znajduje się na k. 631-636 akt adm., jest w języku angielskim, to nie była skierowana do odbiorcy polskiego, podobnie jak dowód z forum internetowego w języku angielskim: "prezentacja linii produktów J'ADORE dostępnych w perfumeriach Douglas i Sephora".
Ma także rację Kolegium w ocenie dowodów złożonych na okoliczność kampanii mailowych i internetowych marki J'ADORE w perfumeriach Sephora, Douglas i Marionnaud, które miały miejsce w roku 2010 i następnych, czyli już po dacie zgłoszenia spornego znaku A ADORATION do ochrony. Podobnie reklama marki J'ADORE z [...], emitowanej w telewizji w Polsce w latach 2010-2012, załączona na płycie DVD jako załącznik nr 17 do pisma z 7 listopada 2013 r., czy kampania reklamowa internetowa na portalu wizaz.pl przeprowadzona w okresie późniejszym (9-22 grudnia 2010r.). Podobnie niektóre z przykładów promocyjnych kampanii marki "J'ADORE" w perfumeriach Sephora i Douglas - fotografie na kartach 86-89 - dotyczą wyłączonego z analizy okresu 2010-2013 jak i pochodzące z promocji bożonarodzeniowej 4 zdjęcia z karty 90 z roku 2009 opisane jako "Douglas X-mas 2009" oraz "Sephora X-mas 2009".
W tych okolicznościach prawidłowa jest ocena, że skarżący nie wykazał, w jaki sposób przeprowadzane w późniejszym czasie kampanie, miałyby wpływ na powstanie renomy jego znaków w dacie wcześniejszej.
Zdaniem Sądu należy podzielić ocenę pozostałych dowodów: np. przykładów promocyjnych kampanii marki "J'ADORE" w Polsce w perfumeriach Sephora i Douglas pochodzących z lat 2008-2013 na k. 86-90 akt adm., które przedstawiają jedynie 2 zdjęcia wnętrz sklepów, w których obecne były perfumy J'ADORE, tj. z listopada 2008r. i maja 2009 r. tj. z okresu poprzedzającego zgłoszenie spornego znaku towarowego.
Oznacza to, że sama obecność w Polsce perfum tak oznaczanych – na kilka miesięcy przed rejestracją spornego znaku A ADORATION, nie dowodzi jeszcze o renomie znaków skarżącego w Polsce. Niewątpliwie stanowi realizację obowiązku używania znaku w obrocie.
Zdaniem Sądu organ trafnie i logicznie ocenił umowę dystrybucyjną z E. sp. z o.o. z 1 czerwca 2012 r. jako dowód nie wywołujący oczekiwanego skutku Mimo tego, że umowa przyznała dystrybutorowi wyłączne prawo do importu, dystrybucji i sprzedaży produktów P., to w umowie początkowej z 24 kwietnia 2008 r., dystrybutor zobowiązał się nie prezentować produktów na stronie internetowej i nie sprzedawać produktów przez stronę internetową bez wcześniejszej zgody P. udzielonej na piśmie. Tymczasem skarżący nie przedstawił dowodu, od kiedy dystrybutor taką zgodę uzyskał. Oznacza to, że nie można uznać, że w dacie rejestracji spornego znaku dystrybutor prezentował produkty oznaczone jako "J'ADORE" na stronie internetowej i dokonywał tam ich sprzedaży.
Zdaniem Sądu organ prawidłowo ocenił kwestią renomy znaków skarżącego w badanej dacie na podstawie "przykładowych faktur" z lat 2008-2012 o wprowadzaniu na polski rynek kosmetyków "J'ADORE", jako dowodów w ogromnej większości dotyczącej odbioru towaru przez dystrybutora skarżącego, ale już po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, co potwierdzają karty 166-272 i 301-321 akt administracyjnych.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo ocenił dowody z istotnego dla sprawy okresu pochodzi - 7 faktur, a mianowicie: z 22 maja 2008 r. , z 23 czerwca 2008 r., z 11 lipca 2008 r., z 27 października 2008, z 28 stycznia 2009 r., z 19 marca 2009 r. i z 3 lipca 2009 r. Faktury te zawierają listę kosmetyków mających różne oznaczenia, a tymczasem oznaczenie J'ADORE odnosi się do towaru w ilościach od kilkuset do przeszło 2000 sztuk. Powyższe ustalenia potwierdzają zatem, że co najmniej od 2008 r. kosmetyki z oznaczeniem J'ADORE kierowane były dopiero do polskiego dystrybutora.
Trafna jest zatem ocena organu, że zdecydowanie największa część dowodów dotyczy okresu po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, co oznacza wyraźnie zwiększoną w tym okresie obecność towarów z oznaczeniem J'ADORE na rynku polskim w reklamie oraz obrocie i trafnie uzasadniały ocenę o próbie "przykrycia" niedostatków dowodzenia renomy przed datą istotną w niniejszej sprawie.
Prawidłowa jest ocena załączonych do akt sprawy decyzji [...] i ich tłumaczenia, odnoszących się do innego terytorium i opartych na innych dowodach "raportach analizatorów perfum we Francji od 1999 r. do 2004 r.", łączeniu w świadomości francuskich odbiorców marki J'ADORE ze znaną postacią występującą w reklamie, ale żadne z tych dowodów nie odnoszą się do terytorium Polski.
Tymczasem okoliczności faktyczne miały, w świetle art. 153 p.p.s.a. dotyczyć obecności i zakresu używania znaku towarowego "J'ADORE" w Polsce przed datą zgłoszenia znaku spornego do ochrony, jego wysokiej pozycji znaku towarowego "J'ADORE" na polskim rynku na tle konkurencji, jego statusu wśród odbiorców jak również metod jego promocji i reklamy.
Organ ocenił zatem prawidłowo dowody "osobowe", tj. wśród nich zeznania A. J. i oświadczenia R. F. I M. T., pełniącej funkcję [...] w agencji reklamowej V. sp. z o.o. jak i dokumenty np. zestawienie reklam marki "J'ADORE" w polskich mediach wraz z zestawieniem poniesionych na nie kosztów.
Z oświadczenia dotyczącego obrotów finansowych związanych ze sprzedażą w Polsce linii kosmetyków J'ADORE w latach 2004-2012 oraz oświadczenia dotyczącego nakładów na reklamę i promocję w Polsce linii kosmetyków J'ADORE nie wynika jednakże określony udział w rynku posiadany przez znak towarowy oraz jego rozpoznawalność.
Należy podnieść, że z dowodów tych wynika, że wnioskodawca przeznaczał wprawdzie określone w tych oświadczeniach kwoty na promocję oznaczenia w latach 2009-2013, ale nie jest wiadome jaka kwota de facto zaowocowała działaniami reklamowymi przed 4 sierpnia 2009 r. Zarówno nakłady te, a także wielkość obrotów z lat 2004-2012 nie została przedstawiona w kontekście nakładów i obrotów w danym sektorze rynku, z ewentualnym uwzględnieniem powyższych danych na tle konkurencji.
Oznacza to, że skarżący nie wykazał dlaczego te dane miałyby przesądzać o rozpoznawalności oznaczenia wśród polskich odbiorców.
Podobnie należy ocenić zestawienie reklam marki J'ADORE" w polskich mediach wraz z zestawieniem poniesionych na nie kosztów (karty: 73-75; tłumaczenie, karty: 474-477) w sytuacji, gdy dowód ten wskazuje na reklamy realizowane od maja 2009 r" a więc trzy miesiące przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony.
Wbrew zarzutom skargi, prawidłowa jest ocena organu, że brak jest obiektywnych dowodów, by uznać, że czas ten pozwolił na uzyskanie ze sprzedawanych wcześniej towarów z danym oznaczeniem kluczowej kwestii - rozpoznawalności znaku towarowego przez znaczącą grupę odbiorców w Polsce.
W konsekwencji łączna ocena dowodów zgromadzonych w sprawie nie wskazuje, by oznaczenie J'ADORE było intensywnie reklamowane przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego, skoro tylko pojedyncze dowody na reklamę prasową pochodziły z okresu tuż przed tym zgłoszeniem. Są to: oświadczenie R. F. z tłumaczeniem, że produkty oznaczane znakiem towarowym J'ADORE były sprzedawane w Polsce od roku 1999 r., a od 2006 r. pozostają "pośród 5 najlepiej sprzedających się produktów w obu polskich sieciach Sephora i Douglas", tabela z rankingiem perfumerii Sephora i Douglas z lat 2006-2013 z tłumaczeniem wskazujące na to, że produkty oznaczane jako J'ADORE, począwszy od lipca 2006 r. w perfumerii Sephora, a od czerwca 2007 r. w perfumerii Douglas znajdowały w poszczególnych miesiącach poprzedzających sierpień 2009 r. na miejscach 1-10 sprzedaży asortymentu tych perfumerii.
Niemniej, nie sposób zarzucić nieprawidłowości w ocenie Kolegium Orzekającego, że dowody te nie są wystarczające dla wykazania, że czas ten pozwolił na uzyskanie procentowej rozpoznawalności znaku towarowego przez znaczącą grupę odbiorców w Polsce ani nie wskazują na obiektywnie określony udział w rynku.
Prawidłowe było zatem uwzględnienie łącznej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie, która potwierdza wniosek organu, że oznaczenie J'ADORE nie było intensywnie reklamowane przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego, a pojedyncze dowody na reklamę prasową pochodziły z okresu tuż przed tym zgłoszeniem. Ocenę te potwierdza w istocie także oświadczenie M. T. z agencji reklamowej V. sp. z o.o. co do tego, że towary z oznaczeniem J'ADORE były reklamowane w prasie w latach wcześniejszych, ale znajduje to wyraz w niewielkiej ilości stron reklamowych z lat 1999-2009 (od kilku do kilkunastu stron przez 10 lat).
Uprawniało to Kolegium do oceny, że w świetle masowej i wszechobecnej reklamy taka ilość nie może gwarantować jakiejkolwiek pewności, że reklama taka utkwiła w świadomości odbiorcy. Tym bardziej, że nie ma także dowodów, np. w postaci badań opinii publicznej, że oznaczenie J'ADORE było znane procentowej grupie osób.
Podobna wartość dowodową stanowią zeznania świadka – A. J., pracownika firmy E. sp. z o. o. z siedzibą w W., której udziałowcem był wnioskodawca, które opierają się zasadniczo na przywołanym rankingu perfumerii Sephora i Douglas z lat 2006-2013. Świadek potwierdził przy tym ilość reklam prasowych w latach 1999-2009 przywołaną przez M. T..
Co więcej, wzmacnia powyższą ocenę wskazując, że pomimo obecności perfum J'ADORE od 1999 r. pierwsza kampania telewizyjna dotycząca tych towarów "miała miejsce po 2008 r." Powyższe potwierdza tezę, wobec braku dowodu na te kampanię, że mogła co najwyżej pojawić się niedługo przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego. Natomiast jednostkowa, także nie poparta dokumentem informacja tego świadka, że w roku 1999 na ówczesnej Galerii [...] w W. pojawił się baner reklamowy z oznaczeniem J'ADORE nie potwierdza renomy wskutek m.in, działań marketingowych. Uznanie renomy musi opierać się na obiektywnych i weryfikowalnych źródłach danych, nie zaś na przypuszczeniach lub przekonaniu skarżącego. Także zeznania czy oświadczenia osób związanych ze skarżącą winny mieć potwierdzenie, logiczną całość z materiałem z dokumentów, by uznać je za wiarygodne i przekonywujące.
Należy podkreślić, że ocena przesłanek odnoszących się do renomy znaku przeciwstawionego nie może być dokonywana w oderwaniu od okoliczności konkretnej , niniejszej sprawy. Tymczasem, zdaniem Sądu, zarzuty skargi stanowią jedynie polemikę z oceną organu i nie podważają jej logiki wyrażonej w ramach swobodnej oceny dowodów wynikającej z art. 80 k.p.a.
Należy dodać, że co do stosowania kryteriów oceny renomy znaków wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 maja 2011r. (sygn.. akt II GSK 578/10, dostępny na: www.orzeczenia.nsa.gov.pl), w którym Sąd ten stwierdził, że: "Europejski Trybunał Sprawiedliwości (obecnie: Trybunał Sprawiedliwości UE) w wyroku z dnia 14 września 1999 r. w sprawie Chevy (sygn. C-375/97) stwierdził, iż w celu zbadania, czy warunek renomy jest spełniony, należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne okoliczności sprawy, przy czym Trybunał w szczególności wskazał na takie kryteria, jak: udział w rynku posiadany przez znak towarowy, intensywność, zasięg geograficzny i okres używania tego znaku, a także wielkość nakładów poniesionych przez przedsiębiorstwo na jego promowanie. Pogląd ten należy podzielić, mając przy tym na uwadze, że obowiązek rozważenia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, nie może być utożsamiany z koniecznością każdorazowego stosowania wszystkich znanych kryteriów oceny. W każdym bowiem przypadku organ stosujący prawo powinien określić, jakie kryteria oceny renomy znaku towarowego są adekwatne do dokonania oceny w konkretnym stanie faktycznym, co oczywiście nie może być decyzją arbitralną, a więc musi poddawać się stosownej kontroli".
4.
Brak uznania renomy przeciwstawionych znaków uzasadniał zatem badanie w drugiej kolejności przesłanek konfesyjnego podobieństwa znaków na zasadach ogólnych, określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., którego definicje podano na wstępie rozważań.
Prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd może zatem wystąpić wyłącznie przy jednoczesnym istnieniu identyczności lub podobieństwa między towarami (usługami), do oznaczania których znaki te są przeznaczone oraz istnieniu identyczności lub podobieństwa samych znaków towarowych. Przesłanki te powinny być więc spełnione kumulatywnie (np.: wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial v 0H1M, pkt 51).
We wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński (w:) Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).
Tak więc dla oceny podobieństwa znaków towarowych niezbędne było dokonanie oceny podobieństwa (jednorodzajowości) towarów (usług).
Prawidłowe są dokonane na wstępie ustalenia organu, że wszystkie porównywane znaki towarowe służą do oznaczania towarów z kl. 3 klasyfikacji nicejskiej. Trafna jest ocena, że wszystkie towary wskazane w wykazie znaku spornego mieszczą się w szerokim pojęciu "kosmetyki" objętym zakresem ochrony znaków przeciwstawionych, a tym samym należy uznać je za towary identyczne. Przemawia za tym uwzględnienie, że:
- sporny znak towarowy A ADORATION o nr [...] jest przeznaczony do oznaczania: cieni do powiek, różu do policzków, tuszy do rzęs, pomadki do ust, błyszczyki do ust, konturówki do ust, konturówki do brwi, konturówki do oczu, pudry prasowane, fluidy, podkłady pod makijaż, lakiery do paznokci, kosmetyki do pielęgnacji paznokci.
- przeciwstawiony znak słowny "J'ADORE" o nr [...] jest przeznaczony do oznaczania towarów takich jak: środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu, środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, mydła, środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów, środki do czyszczenia zębów
- przeciwstawiony znak słowno-graficzny "Christian Dior j'adore Christian Dior" o nr [...], przeznaczony jest do oznaczania: środków perfumeryjnych, perfum, olejków eterycznych, kosmetyków, płynów do pielęgnacji włosów i środków do czyszczenia zębów.
Przesądzenie identyczności towarów uprawniało organ do analizy podobieństwa porównywanych oznaczeń. Przy czym Kolegium w sposób uprawniony uznało za bez znaczenia to, jak w obrocie skarżący wykorzystuje swoje znaki towarowe do oznaczania tych konkretnych kosmetyków, bowiem kwestia ta pozostawała poza zakresem jego ustaleń.
Zdaniem Sadu, Kolegium Orzekające prawidłowo dokonało analizy porównywanych znaków: spornego "A ADORATION" oraz przeciwstawionych mu znaków towarowych: słownego "J'ADORE" nr [...] oraz słowno-graficznego "Christian Dior j'adore Christian Dior" nr [...] uznając, że porównywane znaki towarowe nie są do siebie podobne w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji, pomimo że posiadają pewne elementy wspólne
Dokonana na trzech płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej analiza prawidłowo założyła, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków ma kryterium ogólnego wrażenia, z określeniem siły oddziaływania poszczególnych elementów oznaczeń oraz ich wzajemnych relacji.
Wskazać należy, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, iż istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd odbiorców podlega całościowej ocenie, przy uwzględnieniu wszystkich czynników istotnych w danym przypadku (zob. wyrok z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL oraz wyrok z dnia 22 czerwca 2000 r. w sprawie C-425/98 Marca Mode).
Całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie, w jakim dotyczy ona wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa spornych znaków, należy oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, przy uwzględnieniu w szczególności ich elementów odróżniających i dominujących. Przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali.Powyższy pogląd prezentuje literatura przedmiotu, wskazując na pierwszym miejscu wśród zasad, którymi winien kierować się nie tylko Urząd Patentowy RP, ale także sądy w postępowaniach z tytułu naruszeń prawa z rejestracji, iż "..po pierwsze, należy uwzględniać ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń". (R. Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz" Warszawa 1997, s. 90-91).
Zasada, że dla odbiorców priorytetowe znaczenie mają zbieżne cechy oznaczeń, a nie występujące pomiędzy nimi różnice znalazła potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych (vide: wyrok NSA z dnia 28 marca 2002 r. w sprawie znaku towarowego KRÓLEWSKA PARA, sygn. akt II S.A. 2778/01, wyrok WSA z 30 marca 2004 r. w sprawie znaku towarowego TERRAVITA, sygn. akt 6 II S.A. 1017/02), sądów powszechnych (vide: postanowienie SW w Warszawie z dnia 1 grudnia 1995 r. w sprawie zabezpieczenia powództwa Unilever N.V. przeciwko Zielona Budka, sygn. akt XVI GC 1419/95, wyrok S.A. w Warszawie z dnia 27 czerwca 2002 r. uznający zasadność powództwa Bonduelle Polska Sp. z o.o. przeciwko ENI Sp. z o.o., sygn. akt I ACa 1438/0), a także w orzecznictwie SN (orz. SN z 18 maja 1937 r., C II 2570/36, PPH 1937, nr 9, poz. 1672).
Na gruncie niniejszej sprawy Kolegium uwzględniło powyższe zasady, dokonując oceny oznaczeń jako całości z uwzględnieniem ogólnego wrażenia wywieranego przez nie na odbiorcy. To kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy ma bowiem decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków.
Sąd podziela dokonane ustalenia i ocenę analizy porównywanych znaków: spornego "A ADORATION" oraz przeciwstawionych mu znaków towarowych: słownego "J'ADORE" o nr [...] oraz słowno-graficznego "Christian Dior j'adore Christian Dior" o nr [...] na trzech różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, a dokonana ocena nie narusza prawa procesowego ani materialnego.
W ocenie Sądu Kolegium Orzekające prawidłowo ustaliło, że sporny znak słowno-graficzny "A ADORATION" przedstawiony jest wielkimi literami, przy pomocy mało fantazyjnej, czarnej czcionki, przy czym w górnej jego części została umieszczona wielka litera "A" wykonana prostą czcionką w kolorze czarnym, wpisana w kwadrat o czerwonych bokach. Pod elementem "A" znajduje się napis ADORATION. Łącznie znak składa się z dziesięciu liter, z pięciu sylab A-A-DO-RA-TION, co pozwala uznać go za relatywnie długi wyraz.
Należy zaznaczyć, że jego wymowę poprzedza głoska "a", co oznacza fonetyczne brzmienie jako "ei adorejszyn", "a adorasią" lub też zgodnie z jego zapisem "a adoration". Odrębność głoski A oznacza, że w wymowie nie zlewa się z pozostała częścią znaku ze słowem "ADORATION" mimo, że słowo to rozpoczyna się również taką samą literą. Należy zgodzić się z oceną, że wyodrębnienie litery "A" od słowa "ADORATION" jest wyraźne i dobrze dostrzegalne w znaku: zarówno w fonetyce, jak i grafice gdzie została wyeksponowana większą czcionką i umieszczeniem wewnątrz czerwonego kwadratu. Należy zgodzić się z oceną, że A jako samogłoska jest głoską dobrze słyszalną. Pomimo tego wyeksponowania, to słowo "ADORATION" jest elementem dominującym spornego znaku towarowego. Przedstawione zostało poniżej elementu graficznego w postaci litery "A" wpisanej w kwadrat i nieco mniejszą czcionką.
Należy zgodzić się z oceną, że przypisanie mu dominującego wrażenia wynika z zasady, że w znakach kombinowanych ważną rolę pełni element słowny. Tezę, że zbieżność (podobieństwo) elementów słownych znaków kombinowanych stanowi silną wskazówkę za potwierdzeniem kolizji znaków znajdziemy w literaturze przedmiotu. ("System Prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej" pod redakcja R. Skubisza C.H. Beck Warszawa 2012 r.).
Na gruncie niniejszej sprawy słowny element dominujący znaku spornego rozpoczyna się literą "A", zaś kończy literą "N". Słowo "adoration" dla nieznających języka angielskiego nabywców jest oznaczeniem fantazyjnym, aluzyjnie nawiązującym do polskiego słowa "adoracja". W języku angielskim oraz francuskim oznacza "adorację", "uwielbienie", zatem organ prawidłowo uznał, że dla odbiorców znających ww. języki treść spornego znaku towarowego będzie sprowadzać się do znaczenia powyższego wyrazu.
Przeciwstawiony znakowi spornemu znak słowny "J'ADORE" o numerze [...], podobnie jak dominujący element kolejnego znaku przeciwstawionego - słowno-graficznego "J'ADORE" o numerze [...], składa się z sześciu liter i jest postrzegany jako jeden integralny wyraz. Dzieli się on na trzy lub dwie sylaby, w zależności od sposobu jego odczytywania przez odbiorców - "JA-DO-RE" lub "ŻA-DOR". Słowo to rozpoczyna się literą "J", zaś kończy literą "E", która również, w zależności od sposobu odczytywania tego znaku przez nabywców, będzie słyszalna lub nie. Klienci nie znający języka i jego znaczenia będą postrzegać znak "J'ADORE" jako fantazyjny i odczytywać go zgodnie z jego zapisem jako "JADORE", jako wyraz abstrakcyjny. Określenie "J'ADORE" stanowi jednak odmianę francuskiego czasownika "adorer" i należy rozumieć je jako "adoruję, uwielbiam, czczę" (vide: "Popularny słownik francusko-polski polsko-francuski" J, Sikora-Penazzi K. Sieroszewska Wiedza Powszechna 2010 r.). Należy się zgodzić, że nabywcy znający język francuski będą odczytywać ten znak jako "ŻA-DOR". Jego warstwa znaczeniowa będzie pokrywać się ze znaczeniem określenia "J'ADORE".
Przeciwstawiony znakowi spornemu znak towarowy "Christian Dior J'ADORE Christian Dior". o numerze [...] został opatrzony dodatkowo charakterystyczną grafiką. Stanowi białe opakowanie z umieszczonym nań centralnie napisem "J'ADORE" wykonanym fantazyjną czcionką w kolorze złotym. Powyżej ww. napisu widnieje złoty okrąg wewnątrz którego, na błękitnym tle, umieszczony jest niewielki napis "Christian Dior". W dolnej części opakowania pod złotą linią znajduje się także napis "Christian Dior" wykonany czcionką w kolorze złotym.
Sad podziela ocenę Kolegium, że analiza podobieństwa porównywanych znaków towarowych wskazuje, że znaki te zasadniczo różnią się w warstwie wizualnej. Odmienna jest bowiem liczba elementów, sylab i liter, z jakich zostały one utworzone. Wyrazy stanowiące dominujące części tych znaków rozpoczynają się i kończą innymi literami, różna jest ich długość, co zostanie dostrzeżone przez odbiorców. Elementy wyrazu "J'ADORE" oddzielone są ponadto apostrofem, który - na płaszczyźnie wizualnej - dla przeciętnego polskiego odbiorcy będzie zauważalny, ponieważ kojarzy się z językiem obcym. Co więcej, sporny znak towarowy oraz przeciwstawiony mu znak "J'ADORE" o numerze [...] są opatrzone grafiką, która jest całkowicie odmienna zarówno w zakresie użytej kolorystyki jak też wykorzystanych do jej utworzenia elementów.
Nie można podzielić zarzutów skargi, wskazujących, że między znakiem towarowym J'ADORE, a znakiem A ADORATION istnieją jedynie "drobne różnice". Kolegium trafnie, na poparcie zasadności swojej argumentacji powołało wyrok TSUE z dnia 5 października 2005 r. (sygn. T-423/04), który znajduje adekwatne zastosowanie w dokonanej ocenie. TSUE wskazał bowiem, że "przy wizualnej ocenie całościowej wszystkich oznaczeń będących przedmiotem niniejszej sprawy należy uwzględnić kompleksowy charakter zgłoszonego znaku, polegający na tym, że jest on oznaczeniem o charakterze mieszanym złożonym nie tylko z dominujących i pomocniczych elementów słownych (zob. powyżej pkt 59 i 60), lecz również z elementów graficznych (zob. powyżej pkt 61). Tak więc nawet jeśli istniejące elementy graficzne w zgłoszonym znaku towarowym, tj. obramowania w kształcie rombu oraz specjalnego druku dominującego elementu słownego "B.K.R." mają charakter pomocniczy wobec elementu dominującego, to umacniają one różnicę między spornymi oznaczeniami w ramach ich ogólnej wizualnej oceny. W tym względzie, z uwagi na istnienie w każdym ze spornych oznaczeń innych elementów, fakt, że oba te oznaczenia zawierają litery "b" i"k", jest bez decydującego znaczenia przy wizualnym porównaniu".
Podobna sytuacja jest w sprawie niniejszej, bowiem istotne znaczenie ma zastosowanie wyodrębnionej litery "A", która zwiększa wizualnie uwagę przeciętnego odbiorcy na pewne elementy znaku towarowego wskutek ich wyeksponowania poprzez zastosowanie odpowiedniej proporcji.
Dlatego Sąd zgadza się z oceną, że powołane przez skarżącego środkowe części głównych oznaczeń i jednakowych ich elementów "ADOR" nie są wystarczające dla stwierdzenia podobieństwa konfuzyjnego wobec wyraźnie odmiennych zakończeń tych oznaczeń.
Nie można bowiem pominąć całkowicie odmiennego postrzeganie tych zakończeń, jak również odmiennego ich zapisu, występującej różnicy w ilość liter, ich ułożenia i zróżnicowania. Słusznie przyjęto, iż podobieństwo pierwszego członu znaków zostało zneutralizowane wyraźnym brakiem podobieństwa ich końcówek.
Sad podziela stanowisko organu, że znaków nie można porównywać w oderwaniu od ogólnego ich kontekstu i brzmienia.
W niniejszej sprawie porównywane znaki różnią się zasadniczo również w warstwie fonetycznej. Znak sporny składa się z dwóch elementów - litery "A", oraz długo brzmiącego, czterosylabowego słowa "ADORATION", podczas, gdy słowny znak "J'ADORE" postrzegany jest jako dwu lub trzysylabowy wyraz. Znak przeciwstawiony "J'ADORE" o numerze [...], oprócz dominującego określenia "J'ADORE", posiada jeszcze 4 elementy słowne - dwukrotny napis "Christian Dior". Ma rację Kolegium, że jakkolwiek byłyby odczytywane wyrazy użyte w porównywanych znakach towarowych "A ADORATION", "J'ADORE", "Christian Dior j'ADORE Christian Dior" , to całkowicie odmienna będzie ich melodyjność, długość oraz słyszalność głosek początkowych i końcowych. Przy uwzględnieniu zarówno znajomości wymowy jak i jej braku.
Oceniając warstwę znaczeniową porównywanych znaków towarowych, wbrew stanowisku skarżącego, Sąd także zgadza się, że nie jest identyczna i będzie rozpoznawalna zgodnie ze znaczeniem rzeczownika "ADORATION" i czasownika "ADORER" wyłącznie przez odbiorców znających język francuski. To, że obydwa znaki towarowe tylko nawiązują do wyrazów o podobnym znaczeniu, nie jest wystarczające do uznania ich konfuzyjności względem siebie w warstwie znaczeniowej. Należy także uwzględnić nabywców, którzy nie znają języka angielskiego i francuskiego, którzy będą postrzegać porównywane znaki jako fantazyjne.
Powyższe oznacza także, że Sąd zauważa, co podnosi w zarzutach skarżący, że porównywane oznaczenia w centralnej części zbudowane są z tego samego trzonu słownego "ADOR", ale nie zgadza się z jego oceną, istotnego wpływu na tożsamość ich postrzegania przez odbiorców.
W ocenie Sądu, okoliczność, że słowo "A ADORATION" i określenie "J'ADORE" posiadają ten sam źródłosłów nie przesądza o podobieństwie znaków w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zawarta bowiem w dominujących elementach porównywanych znaków cząstka "ADOR" nie została w żaden sposób w nich wyróżniona czy wyodrębniona. Praktycznie zlewa się z całością wyrazu J'ADORE, bowiem nie jest usytuowana w tym samym miejscu, w elementach wyrazu" "A ADORATION".
Sąd nie zgadza się zatem zarzutem skarżącego, że podobieństwo porównywanych oznaczeń wynika z powtarzalności członu "ADORE/ADORA".
Odnosząc się do kwestii odbiorców towarów, które są identyczne, jest mało prawdopodobne jest, aby konsumenci je nabywający pomylili się w towarach opatrywanych ww. znakami.
Należy zgodzić się z oceną Kolegium, że są to w istocie towary powszechnego użytku, nabywane dość często, czasem nawet impulsywnie, bez zachowania podwyższonego stopnia uwagi, dokonywali analizy gramatycznej słów stanowiących poszczególne znaki towarowe. Tak dokonana ocena nie jest może rozbudowana, ale nie ma to istotnego wpływu na wynik sprawy, skoro poza wszelkim sporem jest zakres towarów jakimi są oznaczane analizowane znaki. Zakres ten jest ujęty powyżej. Towary z klasy 3 są towarami nabywanymi powszechnie, ponieważ należą do szerokiego zbioru kosmetyków i w tym zakresie Kolegium zajęło stanowisko.
Z powyższych względów, także ocena ostatniej przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów, została dokonana prawidłowo. Skoro ustalony został szeroki krąg odbiorców towarów opatrywanych poszczególnymi znakami towarowymi i obejmuje ogół polskich konsumentów, nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia ich w błąd co do pochodzenia przy nabywaniu kosmetyków. Szeroko rozumiane kosmetyki, objęte klasą 3, stanowią dobra nabywane powszechnie. I niewątpliwie Kolegium ma rację, że z uwagi na okoliczność, że towary te mają wpływ na urodę należy przyjąć, że klienci przy ich zakupie zachowują co najmniej średni stopień uwagi, czyli nie jest im obojętne jaki środek zakupią w tej kategorii asortymentu. Utrwalony w orzecznictwie jest pogląd, że przeciętny konsument to osoba należycie poinformowana, uważna i ostrożna, która świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami.
Skoro zostało ustalone, że porównywane znaki towarowe, pomimo pewnych cech wspólnych, tj. liter "ADOR" - jako całość, różnią się istotnie w warstwach wizualnej i fonetycznej, a także znaczeniowej wobec tego, że stanowią wyrazy obcojęzyczne, fantazyjne.
Oznacza to, że sporny znak towarowy nie jest adaptacją znaków przeciwstawionych i nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło