VI SA/Wa 1683/21
WyrokWSA w Warszawie2021-10-05
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Tomasz Sałek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest autorskie opracowanie i przeprowadzenie wykładu, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy też umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było autorskie opracowanie i przeprowadzenie wykładu, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie, że umowa nie prowadziła do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła), a jej celem było przekazanie wiedzy słuchaczom. Brak możliwości weryfikacji dzieła pod względem wad fizycznych oraz lakoniczność umowy w zakresie precyzowania obowiązków wykonawcy i standardów jakości potwierdziły charakter umowy jako umowy starannego działania, a nie umowy rezultatu.Stan faktyczny
Skarżący (płatnik składek) zawarł z uczestnikiem umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było autorskie opracowanie i przeprowadzenie wykładu. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, na wniosek ZUS, uznał, że umowa ta, ze względu na swój charakter, powinna być traktowana jako umowa zlecenia, co skutkowało obowiązkiem objęcia uczestnika ubezpieczeniem zdrowotnym. Skarżący nie zgodził się z tą decyzją, zarzucając organowi naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, w tym błędną kwalifikację umowy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Tomasz Sałek po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 5 października 2021 r. sprawy ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ) decyzją z [...] marca 2021 r. nr [...], na podstawie art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 oraz art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r., poz. 1398 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2021 r., poz. 423 z późn. zm.; dalej: ustawa systemowa), art. 627 oraz art. 734 i 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm.; dalej: k.c.), po rozpatrzeniu wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. (dalej: ZUS) z [...] października 2020 r., uznał że M. P. (dalej: uczestnik, strona) z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem - U. w O. (dalej płatnik, skarżący) umowy nazwanej umową o dzieło, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w dniu 9 listopada 2016 r. (umowa o dzieło nr [...]).
Powyższa decyzja została wydana w oparciu o następujące ustalenia:
W uzasadnieniu decyzji organ podał, że przedmiotem ww. umowy zawartej [...] listopada 2016 r. przez płatnika z uczestnikiem było podczas XVII Dni Interdyscyplinarnych zatytułowanych. [....] Z treści tej umowy wynika m.in., że dzieło objęte umową jest przedmiotem prawa autorskiego zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (§ 1 ust. 2 umowy), wykonawca oświadcza, że posiada wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła (§ 1 ust. 3 umowy), wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową (§ 1 ust. 4 umowy), odbiór dzieła nastąpi w formie protokołu odbioru (§ 5 ust. 1 umowy), wykonawcy za wykonanie dzieła zgodnie z umową przysługuje od zamawiającego wynagrodzenie w kwocie 500 zł brutto (§ 6 ust. 1 umowy). Z protokołu odbioru dzieła wynika zaś, że wykonawca przedstawił dzieło w formie pisemnej, dzieło zostało wykonane zgodnie z umową.
Organ podkreślił, że w postępowaniu żadna ze stron nie zakwestionowała wykonywania umowy będącej jego przedmiotem, ani nie złożyła zastrzeżeń do dokumentów przekazanych wraz z wnioskiem przez ZUS. Nazwanie przez strony umowy nie przesądza o jej charakterze, albowiem choć same strony decydują o charakterze zawartej umowy, gdyż zgodnie z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, to jej treść lub cel nie może sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Ocena charakteru łączącej strony umowy nie może być dokonana w całkowitym oderwaniu od społeczno-gospodarczego jej celu. Celem tym, co organ uznał w sprawie za udowodnione, było świadczenie przez uczestnika usług dydaktycznych na rzecz płatnika. Na usługi te składało się wygłoszenie przez stronę wykładu pt. [...] zeprowadzenie wykładu, czy też opracowanie pomocy naukowych, nie było celem samym w sobie. Strona, jako profesjonalista, miała obowiązek w trakcie świadczenia usług edukacyjnych dostosować poziom zajęć do poziomu słuchaczy i rozwiać ich wątpliwości na podstawie swojej najlepszej wiedzy.
W tym stanie rzeczy Prezes NFZ, badając obowiązki wykonawcy (uczestnika) z tytułu zawartej z płatnikiem składek umowy o dzieło oraz mając na względzie przepisy art. 627-646 oraz art. 734-751 k.c., stanął na stanowisku, że należy do niej zastosować przepisy o umowie o świadczenie usług (umowie zlecenia). Zdaniem organu, z uwagi na prowadzoną przez płatnika działalność edukacyjną oraz fakt, że przedmiot zawartej umowy obejmował opracowanie przez uczestnika autorskiego wykładu i jego przeprowadzenie dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów [...], celem umowy było świadczenie usług w zakresie oferowanym przez płatnika składek. Z treści umowy wynika m.in., że "wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową" (§ 1 ust. 4 umowy). Sporna umowa nie posiadała wystarczającego stopnia indywidualizacji, niezbędnego do oceny parametru mającego powstać dzieła. Płatnik określił bowiem jedynie ogólnikowo zakres powierzonej stronie pracy ("wygłoszenie wykładu na XVII Dniach Interdyscyplinarnych pt. [...]) oraz wskazany został temat wykładu ("[...]). Jest to o tyle istotne, że umowa o dzieło jako umowa rezultatu musi zawierać kryteria, w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja jej wykonania. Wykonujący musi wiedzieć, w oparciu o jakie przesłanki dane dzieło ma wykonać. Przesłanki te muszą mieć charakter cech indywidualnych. W treści ocenianej umowy brak jest zasadniczych parametrów wykonania powierzonej pracy oraz brak jest postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładu poprzez wskazanie norm jakości czy określenie standardów. Przedmiotem działania strony był cały proces, na który składało się przeprowadzenie wykładu. Przygotowane materiały stanowiły jedynie pomoc naukowo-dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu, którego celem było przekazanie wiedzy oraz wyedukowanie słuchaczy. Ewentualnie opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający lepiej, efektywniej urzeczywistnić cel zawartej umowy. Także wiedza czy informacje pozyskane przez słuchaczy w trakcie wykładu nie mogą zostać uznane za rezultaty niematerialne, gdyż nie są obiektywnie określone i pewne w momencie zawierania umowy.
Według organu strona (uczestnik) zobowiązana była do wykonania prac związanych z procesem dydaktycznym z należytą starannością w określonym w umowie terminie. Nie oznacza to natomiast, że wygłoszony przez uczestnika wykład miał charakter typowo odtwórczy i że nie mógł być własnym programem, lecz że wykonywane czynności nie doprowadziły do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego wyniku w postaci dzieła, tj. rezultatu. Celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy słuchaczom, a więc ich wyedukowanie, a wykład stanowił jedynie "środek do celu". Nadto na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Jednakże umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności zawarte w art. 55 ust. 1 prawa autorskiego, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.
Organ wskazał też na postanowienie Sądu Najwyższego z 22 marca 2018 r. sygn. II UK 262/17, w świetle którego autorski charakter przedmiotu umowy w ogóle nie ma wpływu na rozróżnianie umów o dzieło od pozostałych umów cywilnoprawnych. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego nie przesądza dzieła. Przepis art. 1 ust. 1 prawa autorskiego i art. 627 k.c. nie muszą mieć wspólnego zakresu. Dziełem mogą być umowy, które nie mają charakteru autorskiego. Prawo autorskie jest też samodzielną regulacją, z której wcale nie wynika, że o autorskim charakterze umowy przesądza tylko wykonanie jej w ramach umowy o dzieło. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego może być dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., jeżeli powstał w ramach umowy o dzieło. Nie jest to reguła zamknięta, gdyż utwór może powstać również w wykonywaniu stosunku pracy (art. 12 i 14 prawa autorskiego) lub umowy o świadczenie usług. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego nie determinuje bezwzględnie rodzaju umowy (o dzieło lub wykonywanie usługi). Z tego powodu organ podniósł, że zawarta umowa nie była również umową o dzieło autorskie.
W przypadku kontrolowanej umowy nie można również mówić o możliwości przeprowadzenia badania na istnienie wad fizycznych dzieła, gdyż strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. W przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowa zawarta ze stroną nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych, o czym też przesądził ustawodawca w art. 751 k.c. Mając na względzie, że płatnik prowadzi uczelnię wyższą, celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy słuchaczom i ich wyedukowanie.
Płatnik nie zgodził się z powyższą decyzją i zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie. W skardze zarzucił:
I. naruszenie prawa procesowego:
1. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieustalenie stanu faktycznego sprawy, przejawiające się:
a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach,
b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów),
c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. i jakie jest ostateczne stanowisko tego organu, co do zasadności prowadzenia postępowania,
d) zaniechaniem zapoznania się z treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy,
e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego,
f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego),
g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy,
- co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej pomiędzy stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie, że w niniejszej sprawie zawarta została umowa zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne);
2. art. 8, art. 9 i art. 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa, przejawiający się:
a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego,
b) nieumożliwieniem skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska,
c) nieuwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę),
d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło,
e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło,
f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy ( nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej),
- co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne);
3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony;
4. art. 107 § 1 pkt 6 w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się:
a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami,
b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło,
c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia).
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art 734 § 1 oraz art. 627 k.c. w zw. art 66 ust. 1 pkt lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne).
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji, przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął argumentację na temat wskazanych zarzutów.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
W świetle art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2021, poz. 137) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować decyzję z obrotu prawnego konieczne jest stwierdzenie, że doszło w niej do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo też naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także gdy decyzja dotknięta jest wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
W ocenie Sądu żadna ze wskazanych przesłanek w sprawie nie zaszła. Zaskarżona decyzja nie narusza prawa; zarzuty i argumentacja skargi nie podważają zasadności podjętego przez Prezesa NFZ rozstrzygnięcia w sprawie; dlatego skarga - jako niezasadna - podlega oddaleniu.
Uznanie przez organ ww. umowy łączącej płatnika - Uniwersytet z uczestnikiem postępowania za umowę starannego działania, tj. zlecenia, nie zaś za umowę o dzieło, jest istotą tego rozstrzygnięcia, a jednocześnie kwestią sporną w sprawie, którą skarżący łączy z zarzutem naruszenia przez organ prawa materialnego. Również szeroko opisane w skardze zarzuty naruszenia przepisów procesowych nie tyle zmierzają do wskazania proceduralnej wadliwości przeprowadzonego postępowania administracyjnego, lecz interpretacji umowy i jej klasyfikacji w świetle regulacji wynikających z przepisów prawa cywilnego.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowi m.in. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e).
Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie zaś z art. 82 ust. 1 tego aktu, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie do art. 13 pkt 2 ustawy systemowej obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie w tej sytuacji, że sporna umowa nie stanowi umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany - jako płatnik składek - do obliczania i pobrania składki z dochodu uczestnika oraz jej odprowadzenia na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
W myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przepis art. 750 k.c. stanowi zaś, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przez umowę zlecenia, według art. 734 § 1 k.c., przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W praktyce obrotu gospodarczego, co do zasady, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (wykonawcy) doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku niezrealizowania celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest natomiast umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.
O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności wykonywania, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona pozostawać w sprzeczności z ustawą albo mieć na celu obejście ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. Wobec tego niezależnie od deklaracji stron co do nazwy umowy, postanowienia umowy i okoliczności związane z jej wykonywaniem same w sobie pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy Sąd potwierdza zasadność stanowiska organu uznającego ww. sporną - łączącą skarżącego z uczestnikiem postępowania - umowę nie za umowę o dzieło, jak nazwały ją strony, lecz za umowę o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Jak bowiem wynika z treści tej umowy, jej przedmiotem było autorskie opracowanie i przeprowadzenie przez uczestnika wykładu dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów [...] na temat "[...], który został następnie przedstawiony – jak wynika z protokołu obioru - w formie pisemnej.
Odnotować należy, że już sam przedmiot wykładu nie pozwala na ujęcie jego przeprowadzenia, jako czynności zmierzającej do wykonania dzieła, co znalazło zresztą wyraz w treści samej umowy, w której posłużono się sformułowaniem o wykonaniu dzieła "z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową" (§ 1 ust. 4 umowy). W swojej istocie zakres wiedzy, wynikający z tematu wykładu, nie wskazywał, aby wkraczała ona w aspekty wykładu stanowiące novum w dziedzinie problematyki omawianej na wykładzie lub miała prezentować zupełnie nowe podejście do jej zastosowania. W zakresie przedmiotu wykładu, umowa była lakoniczna i nie konkretyzowała obowiązków uczestnika, pozostawiając mu wybór materiałów źródłowych (wystarczyło, aby były pismami autorstwa [...]) i dotyczyły niesprecyzowanego bliżej :posłuszeństwa Chrystusa", i aby przekazał w tym zakresie określone informacje. Prowadzi to do stwierdzenia, że taka forma wykładu – jak ujęta w umowie – w rzeczywistości sprowadzała się do przeprowadzenia przez uczestnika zajęć edukacyjno-szkoleniowych, mających za cel przedstawienie słuchaczom zagadnień z zakresu problematyki objętej tematem wykładu/naświetlenie tej problematyki. Sporna umowa nie precyzowała sposobu jej wykonania poprzez określenie norm, w jakich powinien operować wykonawca umowy przy jej realizacji, czy standardów jakości, jakim miałby odpowiadać przedmiot umowy. Treść umowy wskazuje bowiem wyłącznie na określenie przez strony, iż wykonawca zobowiązał się do autorskiego opracowania i przeprowadzenia wykładu dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów [...] o cytowanym wyżej temacie, zapewniając jednocześnie, że posiada konieczne w tym względzie wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnie, a dzieło, które jest przedmiotem prawa autorskiego, zobowiązuje się wykonać z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową.
Uznać zatem należy, że w swojej istocie uczestnik zobowiązał się w ramach zawartej z płatnikiem umowy do wykonania zlecenia, a więc do starannego działania zmierzającego do przygotowania/autorskiego opracowania wykładu z zakresu określonego tematem wykładu i jego przeprowadzenia dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów [...]. Tymczasem (jak wskazuje się w orzecznictwie – por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 września 2020 r. I UK 96/19) "przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Wówczas brak kryteriów określających wynik (wytwór) umowy pożądany przez zamawiającego prowadzi do wniosku, że przedmiotem zamówienia jest wykonanie jedynie określonych czynności, a nie ich efekt (rezultat)". W takiej sytuacji wynikające z ww. protokołu odbioru przedstawienie wykładu przez wykonawcę (nazywanego w umowie dziełem) w formie pisemnej, również nie stanowi przesłanki do uznania spornej umowy za umowę o dzieło, skoro z punktu widzenia takiej umowy znaczenie ma jedynie rezultat. Opracowanie materiałów dydaktycznych stanowiących przedmiot wykładu/opis wykładu w formie pisemnej, czy nawet przeniesienie praw do materiałów i konspektu, oraz fizyczne wejście w ich posiadanie przez skarżącego, nie mogło być uznane za wytwór umowy albowiem faktycznym rezultatem umowy, mając na uwadze temat wykładu, miało być nabycie pewnego zakresu wiedzy przez uczestników wykładu, zaś jego forma pisemna czy materiały dydaktyczne mogły stanowić jedynie fizyczną formę utrwalenia wykładu, który miał charakter wyłącznie dydaktyczny, przy jego szerokim/ogólnym temacie.
Wobec powyższego, mając w szczególności na uwadze przedmiot spornej umowy, którym było autorskie opracowanie i przeprowadzenie wykładu dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów [...] na wskazany w umowie temat, czyli przekazanie im określonej szerokimi ramami wiedzy z dziedziny wynikającej z tematu wykładu, tj. przeglądu publikacji [...], należy uznać za prawidłowe stanowisko organu, który stwierdził, że wykonywane w tym zakresie (przez uczestnika) czynności nie doprowadziły do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego wyniku w postaci dzieła, tj. rezultatu; celem zawartej umowy było bowiem przekazanie wiedzy słuchaczom, a wykład stanowił środek do osiągnięcia tego celu. Nadto wskazana przez organ nieweryfikowalność pod względem istnienia wad rezultatu spornej umowy (w przypadku tej umowy nie można mówić o możliwości przeprowadzenia badania na istnienie wad fizycznych dzieła, gdyż strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło) skutkowała w rzeczywistości brakiem odpowiedzialności uczestnika za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Reasumując, prawidłowość uznania przez organ ww. umowy skarżącego płatnika z uczestnikiem za umowę starannego działania – zlecenia – nie zaś za umowę o dzieło (co jest istotą sporu w tej sprawie i go wyczerpuje), pozwala Sądowi uznać skargę za pozbawioną uzasadnionych podstaw, tak w zakresie podniesionych w niej zarzutów naruszenia prawa materialnego, jak i zarzutów naruszenia przepisów postępowania, które w swojej istocie – jak już wyżej wzmiankowano – nie tyle zmierzają do wskazania proceduralnej wadliwości przeprowadzonego postępowania administracyjnego, lecz wadliwości interpretacji umowy i jej klasyfikacji w świetle regulacji wynikających z przepisów prawa cywilnego.
Należy podnieść, że na podstawie art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, skoro wnioskodawcą był Zakład Ubezpieczeń Społecznych to miał obowiązek do wniosku dołączyć kopie posiadanych dokumentów i informacji uzasadniających treść żądania. ZUS wywiązał się ze swoich obowiązków. W nadesłanym do organu materiale dowodowym były wszystkie istotne materiały, wystarczające dla rozstrzygnięcia sprawy. Przepis ten wyraźnie mówi o kopiach dokumentów. Z obowiązku tego ZUS też wywiązał się, tym bardziej, że treść dokumentów wytworzonych przezeń potwierdził za zgodność z oryginałem. Nie uczynił tego wobec dokumentów przedstawionych przez płatnika. Skarżący nie kwestionował prawdziwości przesłanych przez ZUS dokumentów, a tylko ich formę, jak i mógł porównać zgodność dokumentów przezeń przesłanych z dokumentami stanowiącymi akta administracyjne w niniejszej sprawie. Skarżący o przesłaniu dokumentów przez ZUS dowiedział się z pisma ZUS z 2 października 2020 r. oraz pisma organu z 9listopada 2020 r. W ostatnim piśmie poinformowano U. o przysługujących mu gwarancjach procesowych, zadano szereg pytań. W kolejnym piśmie z 3 grudnia 2020 r. organ poinformował pełnomocnika skarżącego o terminie załatwienia sprawy, nałożył obowiązek przedstawienia brakujących dokumentów oraz pouczył o trybie zapoznania się z aktami, z czego pełnomocnik nie skorzystał. Złożył zaś 5 stycznia 2021 r. wniosek o zawieszenie postępowania, który postanowieniem odmownym z [...] stycznia 2021 r. organ załatwił. Pełnomocnik skarżącego złożył kolejne pismo z załącznikami 4 marca 2021 r. Zatem Skarżący brał aktywny udział w postępowaniu. Co do prawidłowości formy materiału dowodowego strona się nie wypowiedziała przed wydaniem decyzji. Nie doszło więc do naruszenia art. 7, art. 11, art. 77 § 1 k.p.a. Organ załatwił sprawę w oparciu o wystarczający materiał dowodowy, wszechstronnie go oceniając czyli w myśl art. 80 k.p.a. (Organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.) i art. 81 k.p.a. (Okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2). Nie doszło także do naruszenia art. 79a § 1 k.p.a. (W postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się.), zwłaszcza że U. był reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika ustanowionego 30 października 2020 r., o czym powiadomiono organ pismem z 20 listopada 2020 r.
Organ bazował w przeprowadzonym postępowaniu na wyczerpującym materiale dowodowym, którego zasadniczy element stanowi sporna umowa; materiał ten zasadnie ocenił w kontekście mających w sprawie zastosowanie ww. przytoczonych w decyzji przepisów prawa materialnego. Ocena ta przesądza treść rozstrzygnięcia tej decyzji. Wbrew zarzutom skargi organ nie naruszył przepisów postępowania w sposób mogący zaważyć na tej treści, a tym samym prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji przez Sąd.
Z tych wszystkich powodów Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. -Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) orzekł, jak w sentencji wyroku.
Wyrok w sprawie niniejszej Sąd wydał na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 133 § 1 zdanie drugie p.p.s.a. w zw. z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842 z późn. zm.) w brzmieniu nadanym przez art. 4 pkt 3 ustawy z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1090), gdyż mimo zmiany przepisów, należało mieć na uwadze konieczność rozpoznania sprawy, wynikającą z art. 7 p.p.s.a. i § 26 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 sierpnia 2015 r. Regulamin wewnętrznego urzędowania wojewódzkich sądów administracyjnych (Dz. U. poz. 1177), przy jednoczesnym braku możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło