VI SA/Wa 1686/17
WyrokWSA w Warszawie2018-01-11
Skład orzekający: Marzena Milewska - Karczewska, Izabela Głowacka - Klimas, Pamela Kuraś - Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o segregację tarcicy, nazwana przez strony umową o dzieło, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o segregację tarcicy, mimo nazwania jej przez strony umową o dzieło, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzi do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Jest to raczej umowa o świadczenie usług, polegająca na starannym wykonywaniu powtarzalnych czynności, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że P. G. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług (nazwanej umową o dzieło) zawartej ze skarżącą spółką P. Sp. z o.o. Skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, twierdząc, że umowa była umową o dzieło, a zatem nie rodziła obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ i Sąd uznały, że umowa o segregację tarcicy polegała na starannym wykonywaniu czynności, a nie na osiągnięciu konkretnego rezultatu, co kwalifikuje ją jako umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska - Karczewska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas (spr.) Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w N. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) zaskarżoną decyzją z [...] czerwca 2017 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ)
z [...] października 2015 r. ustalającą, że P. G. (dalej: ubezpieczony, uczestnik postępowania) podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu
z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, zawartej
z [...] "[...]" sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: skarżąca, płatnik), w okresie od [...] do [...] kwietnia 2011 r.
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24
w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U.
z 2016 r. poz. 1793 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (Kpa.).
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych w [...] (dalej ZUS) pismem z [...] sierpnia 2015 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wydanie decyzji
w sprawie objęcia uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikiem. ZUS poinformował, że uczestnik zawarł z płatnikiem składek umowę o dzieło, której przedmiotem było "segregacja [...]", co polegało na jej segregacji pod względem koloru, sęków, pęknięć i czy nadają się do dalszej produkcji. ZUS dodał, że uczestnik posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Wyjaśnił, że w stosunku do uczestnika postępowania została wydana decyzja nr [...] o objęciu obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi na podstawie wykonywanych umów cywilnoprawnych na rzecz skarżącej w okresie od [...] do [...] lutego 2011 r., od której płatnik składek wniósł odwołanie do Sądu Okręgowego w [...].
Rozpatrując powyższy wniosek ZUS-u Dyrektor OW NFZ decyzją
z [...] października 2015 r. stwierdził, że uczestnik w okresie od [...] kwietnia
do [...] kwietnia 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Płatnik wniósł odwołanie od ww. decyzji. Podniósł zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 lit. e) i art. 109 ust. 1, ust. 4 i ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez bezpodstawne uznanie, że wykonawca dzieła podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu; art. 627 Kodeksu cywilnego (Kc.) oraz art. 734 § 1 Kc. w związku z art. 750 Kc. oraz art. 65 § 2 Kc., poprzez bezpodstawne zakwalifikowanie czynności wykonawcy dzieła na rzecz zamawiającego, jako czynności, do których mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia; art. 627 i nast. Kc., poprzez przyjęcie, że umówione przez strony dzieło nie może dotyczyć prostych czynności "powtarzalnych", że brak w konkretnej sprawie wad dzieła oznacza brak udzielenia przez wykonawcę dzieła rękojmi
za wady dzieła. Zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na pominięciu przy rozpoznawaniu sprawy następujących okoliczności, a mianowicie, umówienia przez strony z góry określonego rezultatu, który miał zostać osiągnięty przez wykonawcę dzieła w sposób określony przez niego samego, w tym co do czasu wykonania dzieła oraz odpowiedzialności wykonawcy za wady dzieła; zawarcia przez zamawiającego z wykonawcą i zgodnie z jego wolą umów o dzieło wskazujących konkretny rezultat do wykonania; znajdujących się w aktach sprawy protokołów odbioru dzieła – potwierdzających odbiór dzieła przez zamawiającego; okoliczności dowolnego wyboru przez wykonawcę dzieła czasu jego wykonania; okoliczności,
że rezultatem – dziełem była z góry określona ilość posztaplowanej tarcicy, uporządkowany i sklasyfikowany magazyn fryzów; wyjaśnień osób zainteresowanych, w tym J. C. oraz J. C., potwierdzających odbiór dzieła po jego zakończeniu.
Wobec sformułowanych wyżej zarzutów płatnik wniósł o zmianę ww. decyzji Dyrektora OW NFZ w całości.
Prezes NFZ pismami z [...] stycznia 2017 r. poinformował płatnika składek oraz uczestnika, że na podstawie art. 10 § 1 Kpa. mają prawo brać czynny udział
w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.
Skarżąca w piśmie z [...] stycznia 2017 r. stwierdziła, że zakończenie postępowania dowodowego w przedmiotowej sprawie jest przedwczesne
i nieuzasadnione. W szczególności, jak podała, organ odwoławczy nie przeprowadził pełnego postępowania dowodowego. Jednocześnie postępowanie to nie zostało
w pełny sposób przeprowadzone przez organ I instancji. Z tego względu, w ocenie skarżącej, uniemożliwiono jej udowodnienia stanowiska w sprawie, co stanowi rażące naruszenie podstawowych zasad postępowania. Ponownie wniosła
o uzupełnienie dotychczas zebranego i niepełnego materiału dowodowego, poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z przesłuchania J. C. i P. G. w charakterze strony oraz świadków J. C., B. K. i K. C. – na okoliczność wykonania dzieła przez wykonawcę.
Prezes NFZ w podstawach swoje rozstrzygnięcia wskazał przepisy mające zastosowanie w niniejszej sprawie i wyjaśnił, odnosząc się do przepisów Kc. oraz orzecznictwa, na czym polega umowa o dzieło oraz umowa zlecenia.
Prezes NFZ, mając na uwadze przedmiot zawartej umowy pomiędzy płatnikiem a uczestnikiem, stwierdził, że wypełnianie zadań objętych umową
w zakresie "segregacji [...]" nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż wykonywanie tych zadań polegało
na dokonywaniu czynności z należytą starannością.
Prezes NFZ podkreślił, że zgodnie z orzecznictwem sądów, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało.
W przypadku spornych umów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony
w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umów, który sprawując swoje obowiązki wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności
w wymaganym od niego zakresie. Zdaniem Prezesa NFZ, brak rezultatu wykonywanych czynności w przedmiotowych umowach decyduje, że umowy winny być zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 Kc..
Jak wskazał Prezes NFZ, w niniejszej sprawie należy zauważyć, że czynności stanowiące przedmiot umowy nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy.
W przypadku wykonywanej przez wykonawcę pracy, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Wprawdzie czynności wykonywane przez uczestnika postępowania prowadziły do powstania określonego skutku w postaci posegregowanej tarcicy, jednak rezultat pracy był uzależniony wyłącznie
od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto, jak podał Prezes NFZ,
ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne.
Prezes NFZ nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisanych umów
o dzieło, gdyż zamiar ten obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Odnosząc się do orzecznictwa sądów administracyjnych Prezes NFZ wskazał, że dowód z przesłuchania strony, o którym mowa w art. 86 Kpa. ma charakter posiłkowy i znajduje zastosowanie wówczas, gdy po zgromadzeniu dokumentacji przez organ pozostały niewyjaśnione okoliczności istotne dla sprawy. Uznał
w związku z tym, że w niniejszej sprawie nie było konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania J. C. i P. G.. Jak podał Prezes NFZ, skoro nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania stron, oznacza to, że w niniejszej sprawie organ posiadał wystarczające środki dowodowe dla uznania, iż przedmiotową umowę należy uznać za umowę zlecenia.
Jak wskazał Prezes NFZ, ponieważ w kompetencjach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, konieczne stało się wydanie decyzji przez Dyrektora OW NFZ
o objęciu uczestnika postępowania ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług,
do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach).
W skardze na decyzję Prezesa NFZ z [...] czerwca 2017 r. skarżąca powtórzyła zarzuty sformułowane w odwołaniu od decyzji Dyrektora OW NFZ. Wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej.
W uzasadnieniu skargi skarżąca wskazała, że okolicznością bezsporną było zawarcie przez płatnika z wykonawcą dzieła – P. G. incydentalnej umowy o dzieło.
Skarżąca odniosła się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 2017 r., sygn. akt II UK 39/13, w którym uznano, że umówienie przez strony wykopania rowu, a następnie jego zasypania po położeniu instalacji stanowi dzieło w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. Kc. Jak podała skarżąca, w wyroku jednoznacznie wskazano, że dzieło może stanowić wykonanie nawet dość prostych czynności, tym bardziej nie stanowiących utworu w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W konsekwencji stwierdziła, że zlecenie przez strony posztaplowania (uporządkowania i ułożenia według określonych kryteriów) ściśle określonej ilości tarcicy stanowi dzieło.
Zdaniem skarżącej, błąd w ustaleniach faktycznych polega na całkowitym pominięciu przy rozpoznawaniu sprawy okoliczności zawarcia przez strony umowy
o dzieło oraz sporządzenia przez nie protokołów odbioru dzieła. Wyjaśnienia zamawiającego oraz świadków potwierdzają, że zamawiający bądź osoba przez niego upoważniona każdorazowo odbierała dzieło i to protokół jego odbioru był podstawą wypłaty umówionego wynagrodzenia.
W ocenie skarżącej, celem umowy było osiągnięcie z góry określonego rezultatu, co potwierdzili przesłuchani w sprawie świadkowie.
Skarżąca stanęła na stanowisku, że postępowanie prowadzone było stronniczo i podobnie został oceniony materiał dowodowy, w taki sposób, aby z góry doprowadzić do potwierdzenia z góry założonej przez organ tezy, zgodnie z którą umowa o dzieło jest inną umową, skutkującą objęciem wykonawcy ubezpieczeniem zdrowotnym.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz decyzja ją poprzedzająca nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, biorąc po uwagę uregulowania prawne mające zastosowanie w niniejszej sprawie - uznał, iż organy obu instancji, wbrew zarzutom skargi, poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne
i przeprowadziły wnikliwą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych konkluzji, iż sporna umowa zawarta przez skarżącą nie była umową o dzieło, lecz inną umową o świadczenie usług, do której – zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego – stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie
do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się
do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między płatnikiem składek
a uczestnikiem i rozstrzygnięcia, czy umowa ta, jak twierdzi skarżąca, jest umową
o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia P. G. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, umowa
o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki:
1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz
2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu
i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie
z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się
do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy
o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik,
A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 Kc., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła,
a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 Kc., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju
i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów
o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 Kc., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 Kc., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać,
iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 Kc. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 Kc. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 Kc. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. Kc. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 Kc. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy
o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć,
iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 Kc. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów
o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 Kc. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania
w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy
o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 Kc. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/
G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie:
M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Jak podał SN: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić
w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu,
za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła,
a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym,
że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63)."
Dalej SN wskazał: "Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym
w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, (...). Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych
w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039;
A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu
(por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734
§ 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przedmiotem spornej umowy była segregacja tarcicy w magazynie surowca.
Z umowy oraz zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wynika, że skarżąca zobowiązała się wydać wykonawcy (uczestnikowi postępowania) materiały
i narzędzia, celem wykonania "dzieła" w postaci segregacji tarcicy w magazynie surowca, a wykonawca miał zwrócić wszystkie narzędzia i niewykorzystane materiały zamawiającemu w momencie odebrania przez niego "dzieła". Ustalono również,
że wykonawca otrzyma wynagrodzenie od zamawiającego w kwocie 1.700 złotych
po potrąceniu należnego podatku, na podstawie wystawionego rachunku przez wykonawcę. Z kolei jak wynika z protokołu przesłuchania J. C., reprezentującego płatnika, uczestnik "zajmował się segregowaniem fryzów czy nadają się do dalszej produkcji również segregowaniem pod względem koloru, sęków, pęknięć. Fryzy ułożone są na palecie i należy je odpowiednio posegregować
i poukładać na odpowiednie palety, czym zajmował się P. G.. Również
w ramach drugiej umowy zajmował się segregacją tarcicy."
Sąd stanął na stanowisku, że analizowana umowa była umową o świadczenie usług polegających na segregacji tarcicy. W ocenie Sądu, w przypadku tego rodzaju umowy jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu – dzieła
w rozumieniu art. 627 Kc. Zdaniem Sądu wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy nazwanej "umową o dzieło", tj. w zakresie segregacji tarcicy, nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegało ono
na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowa zawarta pomiędzy skarżącą i ubezpieczonym nakierowana była na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych (segregacja tarcicy), bowiem osoba wykonująca miała wykonać swoje prace przy uwzględnieniu potrzeb klienta (zamawiającego segregację tarcicy w magazynie) i realizując jego plan, polegający na określeniu, które elementy segregowanego materiału nadają się do dalszej produkcji, a nie wykorzystując swoje własne, indywidualne predyspozycje. Tak więc, w ocenie Sądu, czynności wykonywane w ramach realizacji badanej umowy miały charakter odtwórczy. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór
w rozumieniu prawa autorskiego). Umowy te nie precyzują czego ma dokonać wykonawca jako wynik jej realizacji, który byłby weryfikowalny i mierzalny, jaki rezultat w wyniku wykonania dzieła powstał. Należy ponadto podkreślić, iż zgodnie
z orzecznictwem sądów, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie
do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornej umowy nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. W ocenie Sądu zatem oceniane działanie jest wyłącznie starannym działaniem wykonawcy tej umowy, który sprawując swoje obowiązki przy pomocy wydanych materiałów, wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie. Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z dnia [...] kwietnia 2013 r., sygn. akt [...] wyjaśnił, iż "cechą konstytutywną przedmiotu umowy o dzieło jest "samoistność rezultatu". Samoistność ta, rozumiana jest na ogół, jako niezależność rezultatu od dalszego działania, a nawet istnienia samego twórcy. Innymi słowy,
w momencie ukończenia dzieła ustaje jego "zależność" od twórcy, staje się ono wartością autonomiczną w obrocie". Ponadto, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia
14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/1 wskazał, iż "dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Zatem przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy".
Sąd stwierdza, że ww. czynności towarzyszące wykonywanej przez P. G. umowie, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania tej umowy.
W przypadku wykonywanej przez ubezpieczonego pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Uczestnik postępowania w piśmie
z [...] września 2015 r. wyjaśnił, że wydawane były wytyczne co do wykonywanej pracy, pracę nadzorował kierownik. Posegregowanie tarcicy miało zatem spełnić określony przez skarżącą cel w postaci oddzielenia elementów nadających się
do dalszej produkcji, od tych, które się już do niej nie kwalifikowały. Proces segregacji tarcicy nie jest działaniem wymagającym inwencji twórczej wykonawcy, tym bardziej, że dokonywany był według określonych wytycznych i pod nadzorem.
Ponadto w zabranym materiale dowodowym nie ma informacji na temat doświadczenia wykonawców w segregacji tarcicy. Czynności opisane w umowie nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne i której zostaną wydane odpowiednie narzędzia oraz materiały. Fakt ten świadczy o braku cech indywidualnych bądź wyróżniających umiejętności wymaganych od osób zatrudnionych przez płatnika.
Charakter wykonywanych czynności nie stanowił wykonywania określonego dzieła, a jedynie staranne działania poprzez świadczenie określonych powtarzalnych czynności na rzecz zamawiającego, z należytą starannością i zgodnie z posiadana wiedzą, poprzez co nie zmierzały one do osiągnięcia konkretnego rezultatu charakterystycznego dla umowy o dzieło. Zdaniem Sądu, są to elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia, gdzie zlecone czynności faktyczne często wymagają ich powtarzalności. Z uwagi na powyższe trudno również byłoby wskazać, iż ubezpieczonemu towarzyszyła swoboda w wykonywaniu przedmiotowej umowy.
Analizując treść zawartej umowy, należy stwierdzić, że mamy do czynienia
z powtarzalnym ciągiem czynności do wykonania, zatem nie można mówić
na przykładzie tej umowy o możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu,
do którego miałoby doprowadzić jej wykonanie. Zdaniem Sądu, organy Narodowego Funduszu Zdrowia słusznie uznały, że P. G. podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanym w decyzjach okresie.
Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić
z urzędu. Zdaniem Sądu, organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem
w szczególności jej treści. Na tej podstawie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało w sposób należyty uzasadnione. Należy jednocześnie uznać, że organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7
i art. 77 § 1 Kpa.). Jednocześnie zapewniły stronom prowadzonego postępowania czynny udziału w każdym jego stadium, co znalazło odzwierciedlenie w składanych zeznaniach i oświadczeniach.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie organy administracji – rozstrzygając sprawę – oparły się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać,
iż stanowisko wyrażone w zaskarżonych decyzjach, organy obu instancji uzasadniły
w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 Kpa..
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu – skargę należało oddalić.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.), orzekł, jak
w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło