VI SA/Wa 1698/10
WyrokWSA w Warszawie2011-05-13
Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Andrzej Czarnecki, Halina Emilia Święcicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących urządzeń rejestrujących (tachografów) popełnione przez kierowcę, nawet jeśli twierdzi, że nie posiadał wiedzy o zamontowaniu niedozwolonych urządzeń dodatkowych?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących urządzeń rejestrujących popełnione przez kierowcę, nawet jeśli twierdzi, że nie posiadał wiedzy o zamontowaniu niedozwolonych urządzeń dodatkowych. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest organizacja pracy kierowców w sposób zapewniający przestrzeganie przepisów, co obejmuje wydawanie odpowiednich poleceń i przeprowadzanie regularnych kontroli. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i wymaga od przedsiębiorcy wykazania podjęcia wszelkich niezbędnych środków zapobiegawczych, a nie tylko braku winy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorców transportowych, M. J. i H. J., za ingerencję w urządzenie rejestrujące (tachograf) poprzez używanie wyłącznika podczas przewozu drogowego. Organy administracji ustaliły, że kierowca P. S. na polecenie H. J. użył wyłącznika tachografu, fałszując zapisy. Skarżący twierdzili, że nie mieli wiedzy o zamontowaniu wyłącznika i że kierowca miał motywację do składania fałszywych zeznań. Po wielokrotnych postępowaniach administracyjnych i uchyleniach decyzji, organy ostatecznie utrzymały w mocy decyzję o nałożeniu kary pieniężnej. Skarżący wnieśli skargę do WSA, która została oddalona.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 maja 2011 r. sprawy ze skargi M. J. i H. J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2010 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez H. J. i M. J. od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15.000 złotych utrzymał w mocy ww. decyzję. Jako podstawę prawną wskazał art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 92 ust. 1 pkt 8 i ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ze zm.), lp. 11.1 ust. 2 lit. a i c załącznika do ww. ustawy, art. 10 ust. 2 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98. jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), art. 13, art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31 grudnia 1985 z późn. zm.).
Decyzje obu organów zapadły w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i wywody prawne:
W dniu [...] marca 2008 r. Komendant II Komisariatu Policji Miejskiej z [...] zwrócił się do [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z prośbą o sprawdzenie samochodu ciężarowego marki [...] o nr rejestracyjnym [...] pod względem zamontowania w nim wyłącznika tachografu. W trakcie postępowania prowadzonego przez Policję ustalono, że kierowca P. S., który wykonywał transport drogowy ww. pojazdem, należącym do H. J., wspólnika spółki cywilnej "M.", używał wyłącznika tachografu zamontowanego w omawianym pojeździe. W tym też dniu inspektorzy [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego przeprowadzili kontrolę ww. pojazdu znajdującego się na parkingu strzeżonym przy ul. [...] w L. Pojazd był zabezpieczony przez Policję. Po oględzinach kabiny pojazdu znaleziono wyłącznik podłączony do tachografu (do wiązki przewodów biegnących do bezpieczników). Po przejechaniu z właścicielem pojazdu – H. J., odcinka około 4 km, przy włączaniu i wyłączaniu przełącznika ustalono, że odcina on pracę tachografu. Wyłącznik został zdementowany i zabezpieczony. Wykonano również dokumentację fotograficzną oraz sporządzono protokół kontroli. Stwierdzono ingerencję w urządzenie rejestrujące polegające na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe.
W trakcie kontroli przesłuchano jako świadka H. J.. Potwierdził, że pod deską rozdzielczą w okolicach popielniczki jest zainstalowany wyłącznik tachografu. Zeznał on, iż nic nie wiedział o istnieniu wyłącznika. Kontrolowany pojazd kupił około 10 lutego 2008 r. od A. M., który nie przekazał mu informacji, że taki wyłącznik jest zamontowany. Wskazał, że w dniu 29 marca 2008 r. P. S. przesłał mu sms-a z informacją, aby rozliczyć się z nim za przepracowany okres. H. J., zwany dalej skarżącym, powiedział ww. kierowcy, że zapłaci mu 10 kwietnia 2008 r. Kierowca do tego czasu nie chciał oddać dokumentów ani kluczyków do pojazdu. Fakt ten skarżący zgłosił na Policję. Kierowca na wezwanie Policji oddał kluczyki i dokumenty.
W związku z powyższym pismem z dnia 31 marca 2008 r. zawiadomiono H. J., dalej zwanego skarżącym, o wszczęciu postępowania administracyjnego, informując o uprawnieniach wynikających z art. 10 § 1 k.p.a.
W dniu 19 kwietnia 2008 r. w siedzibie organu przesłuchano w charakterze świadka P. S.. Został on pouczony odnośnie odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Zeznał on, że pracę w firmie skarżącego rozpoczął w dniu 14 stycznia 2008 r. Początkowo jeżdził na pojeździe marki [...] o nr rej. [...]. Skarzący poinformował go, że w pojeździe jest zainstalowany wyłącznik tachografu. To właściciel firmy decydował, kiedy ma używać wyłącznika. W związku z wypadkiem spowodowanym przez P. S. ww. pojazdem, zaczął on jeździć kontrolowanym pojazdem. Pewnego dnia skarżący poinformował go, że chce zamontować wyłącznik tachografu. Kierowca nie uczestniczył w montażu tego wyłącznika. Po zamontowaniu wyłącznika pracodawca wyjaśnił mu jak ma go używać. Wyłącznik znajdował się na desce rozdzielczej, z prawej strony kierownicy, pod popielniczką. P. S. zeznał, że w dniu [...] marca 2008 r. jadąc ze S. do N.o godz. 19.05 na polecenie H. J., użył wyłącznika tachografu. W ten sposób przejechał 2 godziny (do godz. 21.00) fałszując zapis na tarczy tachografu.
Pismem z dnia 19 maja 2008 r. wezwano skarżącego do wypowiedzenia się co do zebranych w toku postępowania dowodów i materiałów.
W odpowiedzi na powyższe skarżący w piśmie z dnia 29 maja 2008 r. podniósł, że nie posiadał żadnych informacji o zamontowanym wyłączniku tachografu. Takich informacji nie przekazał mu też P. S.. Zeznania kierowcy są niezgodne z prawdą.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2008 r. nr [...][...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na H. J. karę pieniężną w kwocie 15000 złotych, na którą składały się kary:
- 10000 zł za ingerencję w urządzenie rejestrujące poprzez wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe,
- 5000 zł za ingerencję w urządzenie rejestrujące poprzez samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi.
Organ w uzasadnieniu decyzji, odnosząc się do wyjaśnień skarżącego wskazał, że P. S. został przesłuchany w charakterze świadka i pouczony odnośnie konsekwencji za składanie fałszywych zeznań. Organ nie ma podstaw aby podważyć takie zeznania.
W zawartym w piśmie z dnia 8 lipca 2008 r. odwołaniu od powyższej decyzji skarżący wniósł o zmianę decyzji. Zarzucił naruszenie art. 77, art. 79, art. 107 § 3 k.p.a. Skarżący wskazał, że kontrolowany pojazd został przez niego zakupiony 10 lutego 2008 r. Ze względu na stan techniczny w lutym i połowę marca 2008 r. pojazd znajdował się w warsztacie samochodowym. Nie był przez skarżącego używany. Skarżący nie posiadał żadnej wiedzy o zamontowanym wyłączniku tachografu. Zanegował zeznania P. S., wskazując, iż kierowca ten miał powody, aby złożyć fałszywe zeznania, ponieważ z własnej winy spowodował wypadek niszcząc należący do skarżącego samochód ciężarowy oraz salon samochodowy przy ul. [...] w L. Wypłacone przez ubezpieczyciela odszkodowanie nie pokryło spowodowanych przez niego strat finansowych. Obawa przed konsekwencjami finansowymi z tego tytułu spowodowała bezprawne zatrzymanie pojazdu oraz skierowanie do Policji wniosku o kontrolę pojazdu.
Skarżący wskazał także, że organ nie powiadomił go o przeprowadzeniu dowodu z zeznań świadka P. S., czym naruszył prawo strony do czynnego udziału w postępowaniu. Ponadto nie wskazał przyczyn, dla których odmówił wiarygodności złożonym przez niego wyjaśnieniom, iż nie miał wiedzy o zamontowaniu wyłącznika tachografu, z łatwością natomiast uznał za wiarygodne zeznania świadka stwierdzając, iż został on pouczony odnośnie konsekwencji za składanie fałszywych zeznań i z tego powodu brak jest podstaw, aby podważyć takie zeznania.
Stwierdził, że organ powinien zastosować art. 92a ustawy o transporcie drogowym. Wskazał, że w przedmiotowej sprawie, nie użytkując pojazdu, nawet przy dołożeniu należytej staranności, nie mógł przewidzieć, że w samochodzie znajduje się zamontowany przełącznik tachografu. Jeśli kierowca prowadzący pojazd taką wiedzę posiadał, winien go natychmiast zawiadomić.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] sierpnia 2008 r. nr [...] uchylił ww. decyzję z dnia [...] czerwca 2008 r. w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że podniesiony przez stronę w odwołaniu zarzut naruszenia art. 79 § 1-2 k.p.a. jest słuszny. Pismem z dnia [...] marca 2008 r. organ I instancji wezwał P. S. do osobistego stawienia się w dniu 18 kwietnia 2008 r. na przesłuchanie w charakterze świadka. Analiza tego dokumentu i pozostałych zgromadzonych w sprawie dokumentów wykazała, iż wezwanie zostało doręczone wyłącznie P. S. Drugi zaś egzemplarz pozostał w aktach sprawy. Oznacza to, iż w/w wezwanie nie zostało przesłane stronie, celem zawiadomienia jej o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadka.
Jednocześnie organowi I instancji nakazano rozważenie wezwania w trybie art. 50 § 1 k.p.a. poprzedniego właściciela kontrolowanego pojazdu A. M. do złożenia wyjaśnień, celem ustalenia, czy w kontrolowanym pojeździe w momencie jego sprzedaży H. J. był zamontowany wyłącznik tachografu.
Zdaniem organu należało również przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, celem ustalenia, czy strona przedmiotowego postępowania została prawidłowo określona. W tym celu organ I instancji powinien w trybie art. 50 § 1 k.p.a wezwać stronę do przedłożenia umowy spółki cywilnej "M.".
Organ I instancji ponownie rozpoznając sprawę wezwał skarżącego do przedstawienia umowy spółki cywilnej "M.". W dniu 24 września 2008 r. skarżący dostarczył umowę spółki cywilnej. Z umowy tej wynikało, że w dniu 22 maja 1989 r. M. T. i H. J. zawiązali spółkę cywilną, której celem było prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie krawiectwa konfekcyjnego, ciężkiego, lekkiego i dziecięcego. Następnie w styczniu 1991 r. nastąpiły zmiany w nazwie firmy, jak również zmiana nazwiska T. na J. W dniu 15 grudnia 2008 r. został przesłuchany w charakterze strony H. J. Zeznał on, że 22 maja 1989 r. wspólnie z żoną M. J., założyli spółkę cywilną. W 1998 r. rozszerzyli działalność o krajowy transport drogowy, lecz umowy spółki nie zmienili. Każde z nich dokonało rozszerzenia działalności we wpisach do ewidencji działalności gospodarczej. Faktury za wykonywanie usług transportowych, wystawiane są na spółkę cywilną. W 2003 r. H. J. uzyskał licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego. Licencja została wydana dla podmiotu: H. J., Wspólnik S.C. "M. We wniosku o udzielenie licencji wpisani byli oboje z żoną. Nie wie, dlaczego licencja została wypisana tylko na jego imię i nazwisko. Potwierdził jeszcze raz, że nie widział nic na temat wyłącznika tachografu zamontowanego w kontrolowanym pojeździe.
W dniu 6 października 2008 r. został przesłuchany w charakterze świadka, A. M. Zeznał on, że od 2004 r. użytkował pojazd marki [...] o nr rej. [...] przez okres 3 lat. Nigdy nie montował w nim wyłącznika tachografu. Kupił ten pojazd od innego przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy, który nie powiedział mu nic na temat istnienia jakiegokolwiek wyłącznika tachografu.
W dniu 4 maja 2009 r. powtórnie w charakterze świadka przesłuchano P. S., który podtrzymał swoje dotychczasoowe zeznania. O przesłuchaniu zawiadomiono H. J., który się na nie nie stawił.
Decyzją z dnia [...] lipca 2009 r. nr [...][...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na M. J. i H. J. karę pieniężną w wysokości 15.000 zł na omawiane naruszenia. Organ wskazał, że nie dał wiary twierdzeniom strony wskazującym na brak świadomości posiadania w pojeździe dodatkowego niedozwolonego urządzenia, zmieniającego wskazania tachografu, dając jednocześnie wiarę zeznaniom kierowcy, który ujawnił niezgodne z prawem działania swojego pracodawcy. Ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż wykonywano przewóz drogowy pojazdem marki [...] o nr rej. [...], wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe, wskutek czego nastąpiła samowolna ingerencja w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi. Bezspornym jest fakt, iż urządzenie to spełniało swoje zastosowanie (odcinało pracę tachografu), co udowodniono w trakcie przeprowadzonej przez funkcjonariuszy próby oraz, że było używane na wyraźne i wyłączne polecenie H. J.
Pismem z dnia 27 lipca 2009 r. skarżący złożyli odwołanie od powyższej decyzji. Powtórzył zarzuty i argumentację zawartą w odwołaniu z dnia 8 lipca 2008 r.
Decyzją z dnia [...] września 2009 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił ww. decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Organ odwoławczy podniósł, że w aktach przedmiotowej sprawy znajduje się zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego z dnia 19 maja 2008 r. adresowane wyłącznie do H. J., brak jest natomiast w/w zawiadomienia skierowanego do M. J., co oznacza naruszenie przepisu art. 10 k.p.a. Ponadto organ I instancji winien szczegółowo zbadać, czy w dniu kontroli, tj. w dniu [...] marca 2008 r. faktycznie był wykonywany przewóz drogowy.
Organ I instancji ponownie rozpoznając sprawę w dniu 25 wrzesnia 2009 r. przesłał do M. J. i H. J. zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego.
W dniu 2 grudnia 2009 r. przesłuchano w charakterze świadka P. S. Na przesłuchanie stawili się także M. J. i H. J. P. S. oświadczył, że podtrzymuje swoje zeznania z dnia 18 kwietnia 2008 r. Na pytanie H. J. kiedy poinformował on kierowcę o tym, że w pojeździe marki [...] o nr rej. [...] jest zainstalowany wyłącznik tachografu, odpowiedział, że dokładnie już nie pamięta, zeznał to wcześniej. Zeznał również, że nie był naocznym świadkiem instalowania tego urządzenia. Nie pamiętał również dokładnie, że H. J. namawiał go na używanie tego wyłącznika. Zeznał jednak, że w dniu [...] marca 2008 r. o godz. 3.00 wyjechał z L. z ładunkiem. Zatrzymał się ok. 30 km od K. i przespał się godzinę. Następnie dostarczył ładunek do K. ok. godz. 9.00. Później czekał na telefon od spedycji [...] z informacją gdzie ma jechać po następny ładunek. Na pusto przejechał do S. i tam czekał pod załadunkiem. Z zapisów na tarczy tachografu wynikało, że pozostała mu ok. 1 godzina jazdy. Od spedytora dowiedział się, że ma dostarczyć ładunek do N. najpóźniej na godz. 5.00 rano. Wtedy zadzwonił do pracodawcy H. J. i poinformował go o tym fakcie. Nie pamiętał dokładnie co pracodawca mu odpowiedział, wiedział natomiast, że ma dostarczyć ładunek na określoną godzinę. Zeznał również, że o miejscu i godzinie załadunku i rozładunku zawsze informowała go spedycja [...].
H. J. zapytany czy w dniu [...] marca 2008 r. wykonywał usługę transportową w imieniu swojej spółki cywilnej "M.", oświadczył, że konkretnie w tym dniu nie wykonywał usługi. Na pytanie skąd więc na kontrolowanym pojeździe był ładunek artykułów chemicznych odpowiedział, że kierowca P. S. przywiózł go z S. Na pytanie za jaki okres został wystawiona faktura nr [...] z dnia [...] marca 2008 r. za wykonaną usługę transportową dla spedycji [...], H. J. oświadczył, że prawdopodobnie za okres 2 tygodni. Ponownie oświadczył, że nie wiedział o zainstalowanym wyłączniku tachografu. Wskazał także, że nie miał żadnego wpływu na układanie tras przejazdu, miejsc załadunku i rozładunku oraz terminów dostawy. Zawsze organizowała to firma spedycyjna.
Decyzją z dnia [...] lutego 2010 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na M. J. i H. J. karę pieniężną w wysokości 15.000 zł za omawiane naruszenia. Organ powtórzył argumentację zawartą w uzasadnieniu decyzji z dnia [...] lipca 2009 r. Dodatkowo wskazał, że bezspornym jest, że kontrola została przeprowadzona w trakcie trwania przewozu drogowego, gdyż na kontrolowanym pojeździe znajdował się ładunek artykułów chemicznych, który miał być dostarczony do miejscowości T. Za wykonaną usługę transportową dla spedycji [...], strona w dniu [...] marca 2008 r. wystawiła fakturę VAT. Ustalono również, że strona nie miała żadnej kontroli nad terminami i miejscami rozładunków i załadunków, a tym samym nad czasem pracy swoich kierowców.
Pismem z dnia 22 lutego 2010 r. skarżący złożyli odwołanie od powyższej decyzji. Powtórzyli argumentację zawartą we wcześniejszych odwołaniach. Dodatkowo wskazali, że świadek P. S. podczas przesłuchania w dniu 2 grudnia 2009 r. stwierdził, iż podtrzymuje swoje wcześniejsze zeznania z dnia 18 kwietnia 2008 r., ale nie pamiętał, kiedy H. J. poinformował go o tym, że w pojeździe jest zainstalowany wyłącznik tachografu. Mie pamiętał również, że H. J. namawiał go na używanie tego wyłącznika. Zeznania świadka pozostają w sprzeczności z jego poprzednimi zeznaniami, w których wyraźnie stwierdził, iż H. J. kazał mu używać wyłącznika tachografu oraz objaśnił sposób jego używania.
W wyniku rozpatrzeniu powyższego odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego wydał wskazaną na wstępie decyzję z dnia [...] maja 2010 r., którą utrzymał w mocy decyzję I instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ podtrzymał argumentację zawartą w decyzji I instancji. Odnosząc się do zarzutów skarżących zawartych w odwołaniu, organ II instancji stwierdza, iż nie zasługują one na uwzględnienie. Zeznania świadka Pana P. S. są w pełni wiarygodne i nie zawierają żadnych sprzeczności. Świadek w przesłuchaniu w dniu 2 grudnia 2009 r. w pełni potwierdził zeznania złożone w toku poprzednich postępowań. Ponadto wbrew wyjaśnieniom strony zawartym w odwołaniu, świadek potwierdził, iż to H. J. wydał mu polecenie wykorzystania wyłącznika tachografu w trakcie rozmowy telefonicznej, gdy przebywał w miejscowości S. Nie zachodzi zatem żadna rozbieżność w treści zeznań odebranych w dniu 2 grudnia 2009 r. a treścią zeznań złożonych uprzednio.
Zdaniem organu niezasadnym jest również zarzut nieuwzględnienia wyjaśnień skarżących, iż nie miały one żadnej wiedzy co do faktu zamontowania wyłącznika tachografu w kontrolowanym pojeździe. Powyższemu wyraźnie zaprzeczają zeznania P. S., natomiast skarżący nie przedstawili żadnych kontrdowodów obalających treść tych zeznań. Ograniczenie się przez skarżących wyłącznie do zakwestionowania faktów podanych przez kierowcę tylko na podstawie rzekomych sprzeczności w porównaniu do uprzednio złożonych zeznań, bez przedstawienia żadnych innych dowodów na poparcie własnych twierdzeń jest całkowicie niewystarczające i uniemożliwia danie wiary wyjaśnieniom stron. Pytania zadane kierowcy Panu P. S. w toku przesłuchania w dniu 2 grudnia 2009 r. przez H. J. w żaden sposób nie wykazały istnienia sprzeczności w wersji zdarzeń prezentowanej przez świadka.
Organ II instancji stwierdził również, iż w omawianej sprawie nie ma zastosowania treść art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym gdyż okoliczności sprawy i dowody zgromadzone w sprawie jednoznacznie nie wskazują, że popełnienie naruszenia nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż skarżący zainstalowali w pojeździe niedozwolone urządzenie rejestrujące. Powyższe potwierdzają zeznania poprzedniego właściciela pojazdu A. M., z których wynika, że w pojeździe sprzedanym skarżącym nie zostało zainstalowane żadne niedozwolone urządzenie.
Następnie skarżący wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na ww. decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji I instancji.
Skarżący postawili zarzuty;
- naruszenia art. 92 ust. 1 pkt 8 ustawy o transporcie drogowym, przez błędną jego wykładnię, tj. przyjęcie, iż strona skarżąca naruszyła obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów wspólnotowych, dotyczące przewozów drogowych,
- nie zastosowania art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, tj. nie przyjęcie, iż do popełnienia naruszenia doszło wskutek okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć,
- naruszenia art. 7 k.p.a. przez nie podjęcie przez organ wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia oraz załatwienia sprawy oraz nie uwzględnienie słusznego interesu obywatela,
- naruszenia art. 77 § 1 k.p.a. przez nie zebranie i nie rozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego,
- naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. przez nie podanie w uzasadnieniu decyzji przyczyn z powodu, których odmówił innym dowodom wiarygodności i mocy dowodowej.
Strona skarżąca powtórzyła argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji I instancji.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego, wnosząc o jej oddalenie, podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga M. J. i H. J. nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu, albowiem zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego nie narusza prawa.
Zarzut naruszenia przepisów art. 7, art. 77 §1, art. 107 § 3 k.p.a. i art. 92 ust. 1 pkt 8, art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym dotyczy dwóch naruszeń: ustalenia wykonywania przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego zostały podłączone niedozwolone urządzenia dodatkowe oraz samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi.
W niniejszej sprawie skarżący nie kwestionowali ustaleń stanu faktycznego, iż wykonywano przewóz drogowy należącym do skarżących pojazdem marki [...] o nr rej. [...], wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe, wskutek czego nastąpiła samowolna ingerencja w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, przez co nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi. Skarżący nie kwestionowali, że próba drogowa oraz oględziny kabiny kontrolowanego pojazdu wykazały, że zainstalowany został przyrząd wyłączający urządzenie rejestrujące. W aktach administracyjnych znajduje się dokumentacja fotograficzna, także nie kwestionowana przez stronę. Skarżący zakwestionowali podstawę do przyjęcia ich odpowiedzialności, jako przedsiębiorców wykonujących transport drogowy i zakwestionowali ustalenia faktyczne leżące u podstaw nałożenia na niego kary pieniężnej za samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, tj. wskazane w zeznaniach kierowcy P. S., że w dniu [...] marca 2008 r. jadąc ze S. do N. o godz. 19.05 na polecenie H. J., użył wyłącznika tachografu w ten przejeżdzając 2 godziny (do godz. 21.00) fałszując zapis na tarczy tachografu.
Zdaniem Sądu, dokonana przez organy administracji ocena jest prawidłowa. Uznać należy, że w takiej sytuacji organ prawidłowo, korzystając ze swoich uprawnień kontrolującego na drodze, przesłuchał kierowcę w charakterze świadka. Wbrew zarzutom skargi, zeznania te zasadnie zostały ocenione jako wiarygodne. Potwierdziły okoliczności zastane w czasie kontroli. Nie ma racji skarżący, co do tego, by z ich treści wynikało, że kierowca chciał "zrzucić z siebie odpowiedzialność". Przeciwnie, kierowca rzeczowo wskazał na okoliczności, skąd ten przyrząd znalazł się w pojeździe, jak i kiedy z niego korzystał.
Sąd administracyjny nie jest uprawniony do ustalania stanu faktycznego i w niniejszej sprawie nie ma takiej potrzeby. Na podstawie zeznań świadka, który wskazał, jako został pouczony o używaniu wyłącznika przez H. J. oraz szczegółowo opisał fakt użycia wyłącznika w dniu [...] marca 2008 r. organ prawidłowo ustalił jego używanie. Wbrew zarzutom skarżącego, z zeznań tych wcale nie wynika, by kierowca na pracodawcę zrzucał odpowiedzialność. Niewielkie rozbieżności pomiędzy zeznaniami P. S. z dnia [...] marca 2008 r. oraz z dnia 2 grudnia 2009 r. nie podważają wiarygodności tych zeznań. Należy nadmienić, iż zeznania z dnia [...] marca 2008 r. są znacznie bliższe czasowo opisywanemu zdarzeniu, a tym bardziej znacznie bardziej szczegółowe, niż zeznania z dnia 2 grudnia 2009 r.
Kwestia przyjęcia odpowiedzialności administracyjnej została bowiem – w świetle uzasadnienia decyzji – przypisana przedsiębiorcy jako ocena zaistniałego stanu faktycznego, dokonana na podstawie art. 80 k.p.a.
Zdaniem Sądu, nie można odmówić słuszności, jak i logiki dokonanej ocenie. Nawet jeśli uznać że skarżący nie mieli wiedzy o znajdującym się w pojeździe wyłączniku tachografu, uznać należy, że skoro kierowca jako pracownik skarżącego został zatrudniony i prowadził kontrolowany pojazd od marca 2008 roku i od tego czasu wiedział o zainstalowanym w pojeździe wyłączniku, z którego raz skorzystał to konkluzja organu administracji sprowadza się zasadniczo do wniosku, że wiedzieć o tym powinni zatrudniający go przedsiębiorcy. Wiedzę tę powinni posiadać w ramach takiej organizacji służb swojego przedsiębiorstwa, która umożliwi mu, a także kierowcy przestrzeganie obowiązujących przepisów, m.in. ustawy o transporcie drogowym.
Powyższe okoliczności wskazują, że stan faktyczny ustalony przez organy obu instancji jak i jego ocena w świetle norm prawa materialnego został ustalony prawidłowo. Wbrew zarzutom skarżących, realizując zasadę wyrażoną w art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenił na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Nie dał wiary wyjaśnieniom strony i chodzi tu o złożone wyjaśnienia w toku postępowania administracyjnego. Za wiarygodne uznał natomiast wyniki kontroli, potwierdzone protokółem kontroli i zeznania świadka - kierowcy, który był pouczony o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania.
Odnosząc się do zarzutów skarżącego, iż zaskarżona decyzja oraz jej uzasadnienie naruszają przepisy postępowania administracyjnego, to jest art. 7, art. 77 § 1, art. 107 §3, k.p.a., wskazać należy, iż w opinii Sądu poczynione przez organ zarówno I jak i II instancji ustalenia wynikają z zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaś dokonana przez ten organ ocena tego materiału w kontekście zastosowanych przepisów ustawy nie budzi zastrzeżeń. Zdaniem Sądu organ wyczerpująco zbadał wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej oraz zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.
W tych okolicznościach zarzuty skargi nie podważają ustaleń, na jakich podjęte zostało zaskarżone rozstrzygnięcie, zaś Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości w działaniu organu wydającego decyzję, tak gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Zaskarżone decyzje - wbrew zarzutom skarżącego - nie noszą cech dowolności. Organ poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne oraz należycie uzasadnił treść rozstrzygnięcia. Analizując niniejszą sprawę, Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organ przepisów prawa materialnego w sposób mający wpływ na wynik sprawy, czy naruszenia przepisów postępowania administracyjnego w sposób, który miałby istotny wpływ na wynik sprawy, a tylko takie okoliczności mogłyby w świetle art. 145 p.p.s.a. spowodować uchylenie zaskarżonej przez stronę decyzji.
Sąd nie znalazł także podstaw do uwzględnienia zarzutów związanych z naruszeniem art. 92 ust. 1 pkt 8. i art. 93 ust 7 ustawy o transporcie drogowym. Organ dokonał oceny materiału dowodowego i uzasadnił swoje stanowisko co do braku podstaw do umorzenia postępowania i zastosowania w okolicznościach ustalonego stanu faktycznego zarówno art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym.
Obowiązki skarżącego jako przedsiębiorcy reguluje art. 10 ust. 2 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 roku w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego Rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego Rozporządzenie Rady (EWG) 3820/85 stanowiący, że przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II Rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Natomiast art. 10 ust. 3 zd. pierwsze w/w rozporządzenia jednoznacznie stanowi, że przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim.
Także obowiązujący w chwili przeprowadzania kontroli art. 13 Rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym nakładał obowiązek pracodawcy oraz kierowcy zapewnienia poprawnego działania i odpowiedniego stosowania, z jednej strony, urządzeń rejestrujących, a z drugiej strony, karty kierowcy, w przypadku, gdy kierowca obowiązany jest prowadzić pojazd wyposażony w urządzenie rejestrujące, zgodnie z załącznikiem IB.
Przepisy te jednoznacznie zakazywały: fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowane na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo dotyczy jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłyby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach (art. 15 ust. 8 Rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85).
Wobec powyższego, w ocenie Sądu nie budzi wątpliwości dokonana ocena odpowiedzialności administracyjnej skarżącego za stwierdzone naruszenia prawa, jako przedsiębiorcy prowadzącego działalność transportową, skoro w pojeździe użytkowanym przez jego przedsiębiorstwo w 2008 r. zamontowany został sprzęt służący do manipulowania wykresówką i używany w tym celu, a który nie powinien się tam znajdować.
Należy podkreślić, że w świetle cytowanych wyżej norm nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca o fakcie tym wiedział. Ma on bowiem obowiązek organizowania pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia i niewątpliwie obejmuje także wydawanie odpowiednich poleceń kierowcy i regularne przeprowadzanie kontroli przestrzegania obowiązujących norm. W świetle powyższego należy przyjąć, że profesjonalny przewoźnik nie może skutecznie się bronić argumentem, że tego typu zdarzeń czy okoliczności nie mógł przewidzieć.
Należy przyznać rację organom, że w dyspozycji art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdem. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieści się w zakresie regulacji art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. Rzeczą przedsiębiorcy jest właściwy dobór osób współpracujących. Przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących nie dochodziłoby do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Dlatego niewątpliwie zarówno w przepisie art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane, nie dające się przewidzieć, a nie związane z doborem pracowników. Wymieniony przepis wyraźnie statuuje odpowiedzialność obiektywną, zmuszającą stronę postępowania administracyjnego nie tylko do przedsięwzięcia wszystkich niezbędnych środków, ale i bezpośredniej przyczyny powstałych naruszeń prawa. Do uwolnienia się od odpowiedzialności administracyjnej. Nie wystarczy zatem wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywne udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała dodatkowych.
Powyższa, przekonywująca argumentacja organów znajduje także oparcie w poglądach orzecznictwa, w tym również Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008) wypowiadał się w przedmiocie obowiązków przewoźnika określonych w art. 5 ustawy o transporcie drogowym podkreślając, iż regulacje te zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia.
W ocenie Sądu, skoro okoliczności sprawy i dowody nie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a wręcz przeciwnie, zatem nie tylko brak było przesłanek do zastosowania przez organ art. 92a ust. 4 ww. ustawy, a wręcz nie budzi wątpliwości zakwalifikowanie naruszeń prawa jako spełniających oba kryteria określone w ust. 5 niniejszego artykułu. Organ uznał bowiem, że stanowi ono naruszenie o charakterze rażącym, bo zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego i zostało popełnione wielokrotnie.
W powyższych okolicznościach znalazła uzasadnienie cytowana wyżej podstawa materialna odpowiedzialności przedsiębiorcy, której konsekwencją jest nałożenie kary pieniężnej w oparciu o art. 92 ust. 1 pkt 7 i 8 i ust. 4 ustawy o transporcie drogowym i załącznik do tej ustawy. Zatem zgodnie z lp. 11.1 ust. 2 lit. a załącznika wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 10 000 zł, natomiast naruszenie określone w lp. 11.1 ust. 2 lit. c polegające na samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 5 000 zł.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.09.2026. · Źródło