VI SA/Wa 1731/18

WyrokWSA w Warszawie2018-11-22

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Pamela Kuraś-Dębecka, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony 'umową o dzieło', której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu promocyjnego, podlega przepisom o umowie zlecenia w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony 'umową o dzieło', której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu promocyjnego produktu leczniczego, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia. W związku z tym osoba wykonująca tę umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że umowa nie prowadziła do powstania konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła), lecz polegała na starannym działaniu (wygłoszeniu wykładu), co jest cechą umowy zlecenia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OWNFZ, która stwierdzała podleganie przez D. Z. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej 'umową o dzieło' zawartej z A. Sp. z o.o. Umowa ta dotyczyła przygotowania i wygłoszenia wykładu promocyjnego produktu leczniczego. Skarżąca spółka zarzuciła organom błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło, co miało wpływ na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant ref. Agnieszka Dzięcioł po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 listopada 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OWNFZ") z [...] czerwca 2015 r. stwierdzającą, że D. Z. (dalej "Zainteresowany"), w okresie od 17 października 2011 r. do 25 października 2011 r., podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r., poz. 935). W uzasadnieniu skarżonego rozstrzygnięcia Prezes NFZ podał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej "ZUS") zwrócił się do Dyrektora OWNFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia Zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. ZUS wskazał, że czyni to z tytułu wykonywania przez Zainteresowanego, w okresie od 17 października 2011 r. do 25 października 2011 r., zawartej z A. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej "Płatnik składek") umowy cywilnoprawnej, nazwanej "Umowa o dzieło", której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie podczas posiedzenia klinicznego CMUJ-u w klinice Hematologii w K. dzieła - wykładu pt.: "Sposób prowadzenia profilaktyki neutropenii i gorączki neutropenicznej w Klinice Hematologii UJ CM - opisy przypadków". W ocenie ZUS ww. umowa spełnia warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a Płatnik składek nie dokonał zgłoszenia Zainteresowanego z ww. tytułu do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. ZUS poinformował także, że w okresie wykonywania spornej umowy Zainteresowany posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. Do wniosku zostały załączone kserokopie m.in. spornej umowy wraz z rachunkiem i potwierdzeniem przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanego; formularz zatwierdzenia i notatka służbowa potwierdzająca wykonanie spornej umowy; wydruk z wygłoszonego wykładu; protokół kontroli ZUS dokonanej u Płatnika składek wraz z zastrzeżeniami do tego protokołu i informacją o sposobie ich rozpatrzenia; protokół przesłuchania osoby reprezentującej Płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu Płatnika składek. Dyrektor OWNFZ stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu wykonania spornej umowy, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Od powyższej decyzji Płatnik składek, z zachowaniem trybu i terminu, odwołał się, wnosząc o uchylenie rozstrzygnięcia Dyrektora OWNFZ. Prezes NFZ ponownie rozpoznając sprawę, przywołując treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), dalej "s.u.s.", na wstępie wyjaśnił kto podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oraz czym są umowa o dzieło i umowa zlecenia. Następnie przypomniał, że Zainteresowany zawarł z Płatnikiem składek umowę nazwaną "Umowa o dzieło", w ramach której świadczył na rzecz Płatnika składek usługi sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu na wskazany w umowie temat. Przedstawienie owego wykładu nastąpiło podczas posiedzenia klinicznego CMUJ-u w klinice Hematologii w K. dnia 25 października 2011 r., w którym udział wzięło 10 lekarzy. Za wykonaną usługę Zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1.500 złotych brutto. Z treści spornej umowy wynika, że Zainteresowany zobowiązał się do świadczenia usług z najwyższą starannością i promowania interesów Płatnika składek najlepiej jak potrafi. Prezes NFZ wskazał, że oceniając charakter spornej umowy miał na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych. Wywiódł, że wykonanie przez Zainteresowanego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechnienia wiedzy o określonym produkcie medycznym, a to w ramach wykładu informującego o danym zagadnieniu medycznym, wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Badana umowa była w jego ocenie w istocie umową o świadczenie usług. W ocenie Prezesa NFZ wykład, który przygotował i wygłosił Zainteresowany stanowił w istocie reklamę i promocję produktu leczniczego o nazwie NEULASTA, produkowanego przez Płatnika składek, skierowaną do lekarzy, czyli osób uprawnionych do wystawiania recept. Organ stwierdził, że skoro podmiot zlecający wykonanie spornej umowy – Płatnik składek, to firma zajmująca się przede wszystkim produkcją leków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych, a wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego lekarzy, to do tego rodzaju działalności zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (Dz.U z 2017 r., poz. 2211), dalej "p.f.". Przywołując czym jest reklama produktu leczniczego w myśl art. 52 ust. 1 p.f. Prezes NFZ uznał, że w rozpoznawanym przypadku nie ulega wątpliwości, że celem spornej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku NEULASTA, co było reklamą tego produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności są realizowane w ramach świadczenia usług. Odnosząc się do kwestii samodzielności Zainteresowanego w realizacji spornej umowy, Prezes NFZ stwierdził, że była ona ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego ją zawarto, tj.: promowania interesów Płatnika składek. Podkreślił, że o ile własna publikacja, czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji i nienakierunkowane na promocję leku mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności Płatnika składek, nie może być traktowane jako dzieło, ale jako reklama produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne. Organ nie kwestionując faktu posiadania przez Zainteresowanego specjalistycznej wiedzy uznał, że sposób oraz charakter wykonywanych przez niego czynności w ramach spornej umowy na rzecz Płatnika składek był właściwy dla umowy zlecenia, bowiem polegał na starannym wykonaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą. Nadto przedmiotowy wykład nie mógł zostać uznany za dzieło w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2017 r., poz. 880 ze zm.), dalej "p.a.", gdyż sporna umowa nie reguluje, ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy Zainteresowanego za utwór, w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Reasumując Prezes NFZ wskazał, że w jego ocenie, wobec zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności spornej umowy, zadania wykonywane przez Zainteresowanego stanowiły w istocie powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku produkowanym przez Płatnika składek. Sama umowa nie precyzuje wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełni funkcje pomocniczą przy promowaniu produktu – leku. Z powyższych względów organ uznał, że opisane czynności były wykonywane w ramach umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Organ nie znalazł zatem w odwołaniu uzasadnionych podstaw do uchylenia decyzji Dyrektor OWNFZ. Płatnik składek - A. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej "Skarżąca"), niezgadzając się z decyzją Prezesa NFZ, w prawidłowym trybie i terminie, zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wnosząc o uchylenie obu wydanych w tej sprawie decyzji i umorzenie postępowania Skarżąca zarzuciła naruszenie: 1. przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania tj.: art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 s.u.s. poprzez niestwierdzenie przez Prezesa NFZ braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OWNFZ decyzji, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i dlatego brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie; 2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu spornej umowy, wynikające z błędnego uznania, że umowa ta stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego; b. art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron spornej umowy i stwierdzenie, że ich wolą było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zainteresowany - D. Z., po wniesieniu skargi nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ, utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora OWNFZ, stwierdzającą, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz Skarżącej pracy, a to na podstawie spornej umowy, nazwanej umową o dzieło, ale będącą w rzeczywistości umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Istotą sporu w sprawie jest zatem ocena czy sporna umowa, zawarta między Zainteresowanym a Skarżącą, jako Płatnikiem składek, jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony ją zawierające, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść, stanowi ona de facto umowę, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zatem zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze Skarżącą spornej umowy. Jak wynika z akt sprawy Zainteresowany zawarł ze Skarżącą umowę nazwaną "Umowa o dzieło". W ramach tej umowy Zainteresowany świadczył na rzecz Skarżącej usługi sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia dnia 25 października 2011 r. wykładu pod ściśle wskazanym w umowie tytułem. Przedstawienie tego wykładu nastąpiło podczas posiedzenia naukowego w Klinice Hematologii CMUJ, w którym udział wzięło 10 lekarzy. Za wykonaną usługę Zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1.500 złotych brutto. Z formularza zatwierdzenia spornej umowy, w zakresie danych wewnętrznych potrzebnych do rozliczenia owej umowy, wskazano produkt o nazwie NEULASTA. Podstawę prawną skarżonych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 wskazując, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy, która była umową o świadczenie usług. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Czynności te były bowiem w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sytuacji mamy do czynienia z wykonywaniem przez Zainteresowanego czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu, na uzgodniony ze Skarżącą temat, dotyczący najogólniej rzecz biorąc zastosowania produktów leczniczych, dystrybuowanych przez Skarżącą, w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz Skarżącej. Celem spornej umowy było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy uczestniczących w wykładzie z konkretnym produktem Skarżącej – lekiem NEULASTA. W ocenie Sądu wykonanie przez Zainteresowanego spornej umowy było rzeczywiście ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wygłoszenia wykładu na zadany z góry przez Skarżąca temat, na którym przekazane zostały informacje o zastosowania leku NEULASTA. Jak słusznie zauważył Prezes NFZ przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 p.a., gdyż nie wynika to z treści badanej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zinterpretował charakter spornej umowy, a następnie właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu jej wykonania. Praca Zainteresowanego wykonana została nie na podstawie umowy o dzieło, ale na podstawie innej umowy, tj. o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron spornej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe, było znamienne dla jej realizacji. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umowa o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie – Zainteresowany, zobowiązywał się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu, w oparciu o posiadaną wiedzę i doświadczenie. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. Także konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazano w skardze lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści samej umowy. Na podstawie owej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U z 2018 r., poz. 1302), orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło