VI SA/Wa 1735/10
WyrokWSA w Warszawie2010-12-08
Skład orzekający: Pamela Kuraś - Dębecka, Jolanta Królikowska - Przewłoka, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej na przedsiębiorcę wykonującego przewóz okazjonalny pojazdem niebędącym taksówką za umieszczenie taksometru, oznaczeń przedsiębiorcy oraz urządzeń technicznych na pojeździe jest zgodne z prawem?Ratio decidendi
Sąd uznał, że nałożenie kary pieniężnej było zasadne, gdyż skarżąca spółka wykonywała przewóz okazjonalny pojazdem niebędącym taksówką, na którym umieszczono taksometr (równoważny z drogomierzem połączonym z kasą fiskalną), oznaczenia przedsiębiorcy oraz urządzenie techniczne na dachu pojazdu, co naruszało przepisy ustawy o transporcie drogowym. Ponadto organ prawidłowo przeprowadził postępowanie kontrolne i administracyjne, a skarga została oddalona.Stan faktyczny
W lutym 2010 r. funkcjonariusze Policji zatrzymali i skontrolowali pojazd marki M. należący do spółki S., stwierdzając umieszczenie na pojeździe taksometru (drogomierza połączonego z kasą fiskalną), baneru reklamowego na dachu oraz oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy. Na tej podstawie organ pierwszej instancji nałożył na spółkę karę pieniężną 15 000 zł za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Spółka odwołała się, kwestionując kwalifikację urządzeń i oznaczeń oraz zarzucając naruszenie prawa procesowego. Organ odwoławczy utrzymał decyzję w mocy. Spółka wniosła skargę do WSA w Warszawie.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Królikowska - Przewłoka Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 grudnia 2010 r. sprawy ze skargi S. z siedzibą w W. na decyzję Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] maja 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] maja 2010 r. Komendant Policji (dalej jako Komendant Policji lub organ odwoławczy) utrzymał w mocy decyzję Komendanta Rejonowego Policji [...] (dalej jako organ pierwszej instancji) z [...] kwietnia 2010 r., którą nałożono na S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej jako skarżąca spółka) karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych, za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Dnia [...] lutego 2010 r. funkcjonariusze Policji zatrzymali i poddali kontroli samochód marki M. nr rej. [...]. Z kontroli tej został sporządzony protokół – podpisany przez kontrolowanego kierowcę bez zastrzeżeń, z którego wynikało m.in., że:
1. na pojeździe po obu stronach, na całej jego długości umieszczone były napisy "[...][...]";
2. na szybach tylnych drzwi pojazdu znajdowała się informacja "taryfa I dzienna [...] zł";
3. z tyłu pojazdu umieszczony były napisy "[...][...][...]";
4. na masce pojazdu znajdował się napis "s.";
5. na dachu pojazdu zamontowany był na stałe baner reklamowy z napisem "s. [...][...]";
6. w pojeździe zamontowany był drogometr współpracujący na stałe z kasą fiskalną;
7. kierujący do kontroli okazał m.in.: wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydanej dla skarżącej spółki oraz wydruk z kasy fiskalnej.
W dniu kontroli sporządzono także dokumentację fotograficzną oraz kserokopię okazanych dokumentów – w tym dobowego raportu fiskalnego wystawionego przez skarżącą spółkę. Przesłuchano także kierowcę w charakterze świadka, który zeznał m.in. że:
1. przewóz drogowy osób wykonuje na rzecz skarżącej spółki, na podstawie zawartej z nią umowy zlecenie;
2. zlecenia przewozu dostaje droga radiową z centrali skarżącej spółki;
3. po zakończeniu przewozu klienta-pasażera drogometr wskazuje mu ilość przebytych kilometrów, które następnie zostają przeliczone na kwotę pieniężną;
4. za wykonaną usługę przewozu drukuje pasażerowi paragon ze znajdującej się w pojeździe kasy fiskalnej.
Nadto kierowca w swoich zeznaniach potwierdził, że pojazd został oznakowany w sposób opisany w protokole.
W oparciu o powyższe ustalenia organ pierwszej instancji w sposób prawidłowy wszczął wobec skarżącej spółki postępowanie administracyjne, zakończone ostatecznie nałożeniem na nią kary pieniężnej w kwocie 15.000 złotych, z uwagi na naruszenie art. 18 ust. 5 lit a, lit b i lit c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., nr 125, poz. 874 ze zm.), zwana dalej u.t.d. tj. za umieszczenie lub używanie w pojeździe taksometru (5.000 złotych), za umieszczenie na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych (5.000 złotych) oraz za umieszczenie na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy (5.000 złotych). W uzasadnieniu organ stwierdził, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie (m.in. fotografii i zeznań kontrolowanego kierowcy) bezsprzecznie wynikało, że doszło do wskazanych w protokole kontroli naruszeń. W kontrolowanym pojeździe zamontowany i używany był taksometr (drogometr), który współpracował z kasą fiskalną. Na dachu pojazdu zamontowane było urządzenie techniczne w postaci banera reklamowego z nazwą "s.". Na pojeździe umieszczone zostały oznaczenia z nazwą skarżącej spółki.
Od tej decyzji skarżąca spółka złożyła odwołanie, w którym wniosła o uchylenie decyzji organu pierwszej instancji i zarzuciła naruszenie art. 7 i 77 k.p.a. w zw. z art. 18 ust. 5 u.t.d. oraz art. 55 ust. 1a u.t.d. w zw. z art. 10 § 1 k.p.a. W jej ocenie dowody zgromadzone w sprawie nie potwierdzały naruszeń, za które wymierzono jej karę pieniężną. Uznała, że organ w żaden sposób nie uzasadnił i nie wyjaśnił dlaczego przyjął, że baner reklamowy zamontowany na dachu kontrolowanego pojazdu to urządzenie techniczne w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym. Nie wywiódł również, że drogometr odpowiada legalnej definicji taksometru, zwartej w rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać taksometry elektroniczne, oraz szczegółowego zakresu sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych (Dz. U. 2008 r., nr 4, poz. 24). Nadto organ nie wskazał jakie oznaczenia - znajdujące się na pojeździe, były oznaczeniami nazwy lub telefonu przedsiębiorcy – skarżącej spółki. Podała, że baner reklamowy zamontowany na dachu pojazdu nie był ani urządzeniem technicznym, ani lampą w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym, a oznaczenia znajdujące się na pojeździe nie stanowiły nazwy jej firmy. Odnośnie drogometru uznała, że nie mógł on zostać uznany za taksometr, gdyż urządzenie to nie spełniało licznych wymagań technicznych przewidzianych dla taksometrów. Wnosząca odwołanie wskazała również, że została pozbawiona przez organ czynnego udziały w czynnościach kontrolnych, o których nie została powiadomiona.
Organ odwoławczy utrzymując w mocy decyzję organu pierwszej instancji uznał, że materiał dowodowy w sprawie został zgromadzony w sposób należyty i wystarczający dla potwierdzenia jej stanu faktycznego, w oparciu o który wymierzono właściwą karę pieniężną. Wskazał, że w pojeździe nie będącym taksówką zamontowane było urządzenie, które było taksometrem współpracującym z kasą fiskalną. Na potwierdzenie tego odwołał się do § 3 pkt 20 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 18 grudnia 2006 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla przyrządów pomiarowych (Dz. U. z 2007 r., nr 3, poz. 27), zawierającego definicję taksometru. Wobec tego w ocenie organu odwoławczego w sprawie doszło do naruszenia zakazu wskazanego w art. 18 ust. 5 lit a u.t.d. Odnosząc się do naruszenia art. 18 ust. 5 lit b i lit c u.t.d. wskazał, że bezwątpienia na pojeździe znajdowały się oznaczenia zawierające nazwę skarżącej spółki, a na jego dachu zamontowane było urządzenie techniczne – baner reklamowy, który miał na celu wzbudzenie u klientów-pasażerów błędnego poczucia korzystania z usług transportowych świadczonych przez licencjonowanego przedsiębiorcę w zakresie przewozów taksówkami.
Na powyższą decyzję skarżąca spółka złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie przepisów art. 7 i 77 k.p.a. w zw. z art. 18 ust. 5 u.t.d. oraz art. 55 ust. 1a u.t.d. W uzasadnieniu skarżąca spółka powtórzyła argumentację zawartą w odwołaniu. Raz jeszcze podkreśliła, że urządzenia zamontowane w pojeździe nie mogło zostać uznane za taksometr oraz, że żaden z napisów znajdujących się na kontrolowanym pojeździe nie był oznaczeniem przedsiębiorcy-skarżącej spółki, podobnie jak ciąg liczb nie stanowił jej numeru telefonu.
W odpowiedzi na skargę Komendant Policji wnosił o oddalenie skargi, przywołując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Uznał nadto, że w niniejszym przypadku nie nastąpiło naruszenie wskazanych w skardze przepisów prawa procesowego i materialnego. Stan faktyczny sprawy został ustalony prawidłowo i w sposób niepozostawiający wątpliwości, następnie w oparciu o który wymierzono prawidłową karę pieniężną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji pod kątem jej zgodności z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej.
Dokonując oceny skargi wniesionej przez skarżącą spółkę na decyzję Komendanta Policji Sąd doszedł do przekonania, że skarga ta nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Istotą sądowej kontroli jest ocena zgodności zaskarżonego aktu administracyjnego z normą prawną. W tym celu Sąd administracyjny musi dokonać wykładni przepisów prawnych, które były podstawą wydania zaskarżonej decyzji. Następnie ocenia prawidłowość zastosowania odpowiednio rozumianego przepisu prawnego do ustalonego stanu faktycznego sprawy. Badając legalność zaskarżonej decyzji w tym drugim aspekcie, Sąd musi odnieść się do ustaleń faktycznych dokonanych w postępowaniu administracyjnym.
Jak wynika z decyzji organu odwoławczego, utrzymał on w mocy decyzję organu pierwszej instancji, którą nałożono na skarżącą spółkę karę pieniężną za trzy naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym (art. 18 ust. 5 u.t.d.), mianowicie z tytułu wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu:
a) umieszczania lub używania w pojeździe taksometru - karę w wysokości 5.000 złotych;
b) umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy - karę w wysokości 5.000 złotych;
c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych - karę w wysokości 5.000 złotych.
W niniejszej sprawie w czasie kontroli kierujący pojazdem okazał do kontroli wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, wystawionej na skarżącą spółkę. Nadto w tym czasie sporządzono wydruk z zamontowanej w pojeździe kasy fiskalnej, która była zarejestrowana na skarżącą spółkę. Na wydruku tym znajdowała się nazwa wraz z siedzibą skarżącej spółki. Powyższe w ocenie Sądu jednoznacznie potwierdza, iż podmiotem wykonującym przewóz była skarżąca spółka.
Przechodząc dalej wskazać należy, że kierowca nie okazał do kontroli licencji na transport drogowy osób taksówką. Także pojazd nie spełniał definicji taksówki zawartej w art. 2 pkt 43 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r., nr 108, poz. 908). Wobec tego Sąd stwierdził, że wykonywany w dniu kontroli przez skarżącą spółkę przewóz nie spełniał przesłanek ani przewozu regularnego, ani regularnego specjalnego, ani wahadłowego – i skarżąca spółka w tym zakresie wątpliwości nie zgłaszała w toku postępowania, to taki stan rzeczy uzasadnia - w świetle art. 4 pkt 11 u.t.d. przyjęcie, iż skarżąca spółka w chwili kontroli wykonywała przewóz okazjonalny.
W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d. krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d., wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji.
Tej odpowiedniej licencji, zgodnie z art. 6 ust. 1 u.t.d., wymaga wykonywanie transportu drogowego taksówką, której to licencji udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto st. Warszawę - związek komunalny (art. 6 ust.4 u.t.d.).
Według ustaleń organów Policji dokonanych w niniejszym postępowaniu skarżąca spółka nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Legitymowała się jedynie licencją do wykonywania krajowego transportu drogowego osób. Tego ustalenia w toku postępowania administracyjnego skarżąca spółka w żaden sposób nie zakwestionowała i nie przedłożyła organowi wypisu z licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
Zdaniem Sądu ustawodawca wyraźnie wskazał w art. 5 ust. 1 u.t.d., iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). Skutkiem tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a – c.
Ustawodawca dokonując nowelizacji kwestionowanych przepisów w lipcu 2005 r. kierował się niewątpliwie potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony pracujących na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 u.t.d., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów działających bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 u.t.d.
Jak wynika jednoznacznie z uzasadnienia projektu zmian ustawy o transporcie drogowym (druk sejmowy nr 3930) ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
Konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd i musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jak taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką.
Drobiazgowe uregulowanie kwestii związanych z wyposażeniem taksówek nastąpiło w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262 ze zm.). W rozdziale 7 stanowiącym o warunkach dodatkowych dla taksówki, w zakresie w jakim jest to niezbędne na potrzeby niniejszej sprawy stwierdzono w § 24. ust. 1 pkt 8, że taksówkę wyposaża się w dodatkowe światło z napisem "TAXI", odpowiadające następującym warunkom:
a) rozmieszczenie: na dachu,
b) barwa: biała lub żółta samochodowa z czarnymi napisami widocznymi z przodu i z tyłu pojazdu; w taksówce bagażowej napis może być widoczny tylko z przodu pojazdu,
c) połączenia elektryczne: światło może być włączone wówczas, gdy taksometr jest wyłączony, niezależnie od włączenia innych świateł i położenia urządzenia umożliwiającego pracę silnika; włączenie lub wyłączenie taksometru powinno powodować równoczesne odpowiednio wyłączenie lub włączenie światła,
d) powinno być widoczne po zapadnięciu zmroku z odległości co najmniej 50 m przy dobrej przejrzystości powietrza.
Nadto dopuszcza się uzupełnienie światła, o którym mowa w ust. 1 pkt 8, o dwa światła migające barwy żółtej samochodowej, umieszczone po obu stronach lampy we wspólnej obudowie. Światła te mogą być włączane i wyłączane odrębnym wyłącznikiem przez kierowcę taksówki w razie zagrożenia jego bezpieczeństwa. Dopuszcza się także stosowanie dodatkowych lamp z napisami określającymi firmę, jej telefon lub inne dane dodatkowo identyfikujące taksówkę, odpowiadających następującym warunkom:
1) rozmieszczenie: na dachu, symetrycznie z lewej i z prawej strony światła z napisem "TAXI";
2) barwa: biała lub żółta samochodowa;
3) nie mogą one utrudniać czytelności i widoczności napisu "TAXI".
Dopuszcza się stosowanie dodatkowych oznaczeń zawierających nazwę miejscowości, herb miejscowości, numer boczny oraz inne oznaczenia identyfikujące miejscową taksówkę, pod warunkiem że są one zgodne z ustaleniami obowiązującymi na obszarze danych gmin lub związku komunalnego.
Analiza przytoczonych uregulowań prawnych prowadzi do wniosku, iż dla wywołania wrażenia podobieństwa pojazdu wykonującego przewóz do taksówki - w zakresie opisanym normą zawartą w art. 18 ust. 5 lit. c u.t.d., wystarczy umieszczenie lampy lub innego urządzenia technicznego na dachu pojazdu wykonującego przewóz, którego nie wolno montować w pojazdach nie będących taksówkami, a to ze względu na zakaz określony w art. 18 ust. 5 lit. c u.t.d.
Skarżąca spółka wbrew powyższemu zakazowi - co wynika z dokumentacji fotograficznej i zapisów w protokole kontroli, umieściła na dachu kontrolowanego pojazdu - nie będącego taksówką, urządzenie techniczne w postaci baneru reklamowego, wywołując tym samym złudne wrażenie u potencjalnych pasażerów, że pojazd ten jest taksówką.
Kolejnym elementem upodabniającym pojazd do taksówki jest taksometr. Stąd zakaz jego umieszczenia i używania w samochodach wykonujących transport inny niż taksówkowy. W kontrolowanym pojeździe zamontowany był i używany drogomierz połączony z kasą fiskalną. Jednakże drogomierz winien być uznany za takie samo urządzenie jak taksometr, a to z uwagi na to, że oba te urządzenia służą temu samemu celowi. Taksometr przeznaczony jest do obliczania należności za przebytą długość drogi. Należność tę można również obliczyć stosując drogomierz, czyli urządzenie służące do pomiaru odległości pokonanej przez jakiś obiekt, połączony z kasą fiskalną. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowany jest już pogląd, który Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d., gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczenia należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest stosowna licencja, której skarżąca nie posiadała (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 13 maja 2009 r. II GSK 911/08, z 16 grudnia 2009 r. II GSK 202/09 i inne). Dokonując wykładni powyższego przepisu na uwadze trzeba mieć i tę okoliczność, że dla potencjonalnego klienta różnica między tymi dwoma urządzeniami jest nie do wychwycenia, a umieszczenie każdego z nich w pojeździe niewątpliwie wprowadza go w błąd, iż jest to przewóz taksówką. W tym stanie rzeczy – w ocenie Sądu - również i w tym przypadku nałożenie kary pieniężnej w wysokości 5.000 złotych było zasadne.
Powyższe uwagi, odnoszące się do umieszczenia mylących oznaczeń i urządzeń, dotyczą także umieszczonych na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 235/09), nazwa, adres i telefon nie muszą występować łącznie. Wystarczy, że występują jedno lub niektóre z nich, z tym że umieszczone na pojeździe oznaczenia nazwy i telefonu wiązać się powinny z przedsiębiorcą, który wykonuje przewóz okazjonalny. W orzeczeniu z 18 listopada 2009 r. (sygn. akt II GSK 180/09) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przepis art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy", lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W związku z tym umieszczenie przez skarżącą spółkę na pojeździe napisów zawierających element stanowiący część firmy skarżącej spółki spowodowało naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d., wobec czego zasadnym było nałożenie kary pieniężnej w wysokości 5.000 złotych.
W ocenie Sądu nie sposób zgodzić się z twierdzeniem skargi, iż organ naruszył przepis art. 55 ust. 1a u.t.d. Zgodnie z brzmieniem tej regulacji inspektor przeprowadza czynności kontrolne, o których mowa w ust. 1 pkt 2, 5 i 6 (kontrola dokumentów, odbieranie od przedsiębiorcy i jego pracowników pisemnych lub ustnych wyjaśnień, okazanie dokumentów i innych nośników informacji oraz udostępnienia wszelkich danych mających związek z przedmiotem kontroli; wstępu na teren przedsiębiorcy, w tym do pomieszczeń, gdzie prowadzi on działalność gospodarczą, w dniach i godzinach, w których jest lub powinna być wykonywana ta działalność), w obecności przedsiębiorcy albo osoby przez niego upoważnionej.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że obowiązek poinformowania strony o zamiarze przeprowadzenia kontroli i umożliwienie jej udziału w czynnościach kontrolnych dotyczy wyłącznie kontroli w siedzibie przedsiębiorstwa. Powyższe nie jest możliwe – chociażby z przyczyn obiektywnych, w przypadku kontroli drogowej, gdzie czynny udział zostaje zapewniony stronie dopiero po wszczęciu postępowania administracyjnego. Strona może po wszczęciu postępowania ustosunkować się do ustaleń poczynionych podczas kontroli drogowej, bowiem wraz z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania otrzymuje ona protokół kontroli. Jak wynika z akt administracyjnych skarżąca spółka została o wszczęciu postępowania prawidłowo zawiadomiona, a łącznie z zawiadomieniem przesłano jej protokół kontroli.
Co do samego postępowania kontrolnego wypowiedział się w wyroku z 20 listopada 2007 r. Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt I OSK 1617/06), gdzie wskazał, iż art. 73 ust. 1 pkt 4 u.t.d. jest regulacją szczególną wobec art. 79 k.p.a., której przyjęcie było uzasadnione wyjątkowym charakterem postępowania kontrolnego przeprowadzanego przez inspektorów inspekcji transportu drogowego. Kontrola ta wymaga na ogół przesłuchania świadków w jej trakcie, co wyklucza zastosowanie art. 79 k.p.a. Wyposażenie inspektorów w możliwość przesłuchania świadków w momencie kontroli, bez uprzedniego zawiadamiania strony o miejscu i terminie dokonania tej czynności, nie zwalnia organów z obowiązku przestrzegania pozostałych przepisów procedury administracyjnej, w tym art. 81 k.p.a. Z kolei prawo do kontroli dokumentów podczas kontroli drogowej wynika wprost z art. 87 ust. 1 u.t.d.. Dodatkowo, zgodnie z art. 55 ust. 1b u.t.d., kontroli dokumentów, o których mowa w art. 87 u.t.d., inspektor dokonuje w obecności kierującego przemieszczającym się środkiem transportu. A zatem ustawodawca nie wymaga obecności przedsiębiorcy lub wyznaczonej przez niego osoby upoważnionej do jego reprezentowania.
Sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie organ dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz zasadnie uznał, że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie określającej w decyzji normy prawnej, której wykładania została przeprowadzona w sposób trafny. Nakładając wskazane wyżej kary organ nie naruszył przepisów postępowania administracyjnego wskazanych w skardze. W sprawie został zebrany i rozpatrzony cały materiał dowodowy istotny z punktu widzenia ustalenia stanu faktycznego. Z przeprowadzonej kontroli został sporządzony protokół, który kontrolowany kierowca podpisał bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Kierującego przesłuchano w charakterze świadka na okoliczność stwierdzonych w czasie kontroli faktów, a nadto została sporządzona dokumentacja fotograficzna nie pozostawiająca wątpliwości co do wyglądu kontrolowanego pojazdu. Dowody te analizowane łącznie pozwoliły na ustalenie stanu faktycznego, który stanowił podstawę wymierzenia skarżącej spółce kary pieniężnej w kwocie 15.000 złotych za naruszenie zakazów z art. 18 ust. 5 u.t.d.
Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło