VI SA/Wa 1739/11

WyrokWSA w Warszawie2011-11-24

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Zbigniew Rudnicki, Andrzej Czarnecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy BIOSTREPTAZA z uwagi na jego podobieństwo do wcześniejszego znaku DISTREPTAZA i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, mimo że znaki te różnią się przedrostkami 'bio-' i 'di-'?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy BIOSTREPTAZA. Znak ten jest podobny do wcześniejszego znaku DISTREPTAZA, a oba znaki przeznaczone są do oznaczania identycznych towarów (produktów farmaceutycznych). Dominujący element słowny 'streptaza' w obu znakach, mimo różnic w przedrostkach ('bio-' i 'di-'), stwarza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co jest podstawą do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.
Stan faktyczny
Spółka W. Sp. z o.o. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która unieważniła prawo ochronne na znak towarowy BIOSTREPTAZA. Unieważnienie nastąpiło na wniosek B. S.A., która posiadała wcześniejszy znak DISTREPTAZA, argumentując podobieństwo znaków i ryzyko wprowadzenia w błąd. Skarżąca kwestionowała unieważnienie, podnosząc różnice między przedrostkami 'bio-' i 'di-', a także specyfikę odbiorców leków na receptę. Sąd administracyjny rozpoznał sprawę, oceniając zgodność decyzji Urzędu Patentowego z prawem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 listopada 2011 r. sprawy ze skargi W. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy BIOSTREPTAZA nr [...] oddala skargę W. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej też jako skarżąca) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej też jako organ) z dnia [...] marca 2011 r. nr [...]. Zaskarżoną decyzją organ, na skutek sprzeciwu B. S.A. z siedzibą w L. (dalej też jako uczestnik) unieważnił udzielone na rzecz skarżącej prawo ochronne na znak towarowy BIOSTREPTAZA o numerze [...] oraz przyznał uczestnikowi od skarżącej kwotę 2 600 zł. tytułem zwrotu kosztów postępowania. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia Urząd Patentowy RP wskazał art. 246 i 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.) – zwanej dalej p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia: Decyzją z dnia [...] marca 2008 roku Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej udzielił na rzecz skarżącej prawa ochronnego na znak towarowy słowny BIOSTREPTAZA przeznaczony do oznaczania towarów zawartych w klasie 5 Klasyfikacji Nicejskiej: tj. leków i produktów farmaceutycznych. W dniu [...] lipca 2009 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek uczestnika o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny BIOSTREPTAZA. W uzasadnieniu podkreślił, iż udzielenie prawa ochronnego na ww. znak towarowy nastąpiło pomimo niespełnienia ustawowych warunków wymaganych do uzyskania tego prawa. Zdaniem B. S.A. z siedzibą w L. sporny znak towarowy jest podobny do zarejestrowanego na jej rzecz, z wcześniejszym pierwszeństwem, znaku towarowego DISTREPTAZA o numerze [...]. Uczestnik podkreślił, że zgłoszenie spornego znaku towarowego zmierza do wykorzystania renomy znaku DISTREPTAZA, a jego używanie może przynieść uprawnionemu nienależną korzyść. Zaznaczył nadto, że znak towarowy DISTREPTAZA posiada walory znaku powszechnie znanego i renomowanego, jest chroniony od ponad 15 lat, a używany od roku 1967. Wskazał również na ochronę swojego znaku w innych krajach. Swój interes prawny wnioskodawca uzasadnił podobieństwem spornego znaku towarowego do znaku towarowego zarejestrowanego na jego rzecz. Z kolei w ocenie skarżącej porównywane znaki nie mogą wprowadzać odbiorców w błąd. Wskazała na szczególną uwagę lekarzy i farmaceutów w zakresie leków. Jej zdaniem różnice w znakach są wyraźne na co wpływ ma użycie pierwszych sylab - odpowiednio: "bio" i "di". Przedrostek "di" informuje o liczbie enzymów w preparacie farmaceutycznym. Natomiast oznaczenie "distreptaza" wywodzi się z nazwy streptase zgłoszonej do ochrony w Polsce w roku 1962 r. na rzecz B. Na przeprowadzonej w Urzędzie Patentowym RP w dniu [...] listopada 2010 r. rozprawie uczestnik zaznaczył, iż przedrostek "bio" będzie powodował mylenie znaków, gdyż człon taki używany jest w celu podkreślenia naturalnych i ekologicznych walorów produktów nim oznaczanych. Z kolei skarżąca stanęła na stanowisku, że przedrostki "bio" i "di" są zupełnie inne i odróżniają od siebie znaki. Dodatkowo w piśmie podkreśliła, iż nazwa DISTREPTAZA funkcjonowała w Polsce od roku 1967 i nie była własnością, ani nie byłą wypromowana przez uczestnika. Na kolejnej rozprawie w dniu [...] marca 2011 r. uczestnik podniósł, że porównywane leki są mylone przez profesjonalistów - lekarzy. Skarżąca wskazała, iż nie ma znaczenia dla rozpatrywanej sprawy pozycja rynkowa produktu DISTREPTAZA, lecz to czy znaki są podobne i mogą wprowadzać odbiorców w błąd. Urząd Patentowy RP, po rozpoznaniu sprawy na rozprawie w dniu [...]5 marca 2011 r. unieważnił sporny znak towarowy, uznając za zasadny zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Poddając ocenie w pierwszej kolejności podobieństwo samych towarów organ zaznaczył, że znak towarowy BIOSTREPTAZA o numerze [...] przeznaczony został do oznaczania leków oraz produktów farmaceutycznych. Natomiast znak przeciwstawiony przeznaczony został do oznaczania produktów farmaceutycznych oraz preparatów enzymatycznych. Mając na uwadze, że leki należą do kategorii: produkty farmaceutyczne, a produkty te wskazane zostały w obydwu wykazach towarów wyznaczających zakres ochrony porównywanych znaków towarowych, organ uznał, że znaki te przeznaczone zostały do oznaczania towarów identycznych. Porównując następnie podobieństwo samych znaków towarowych organ podkreślił, iż obydwa są znakami słownymi. Oznacza to, że wizualna ocena podobieństwa dotyczy samych wyrazów, które nie znajdują się we wzajemnym oddziaływaniu z elementami graficznymi. Z uwagi na powyższe wyrazy te nie będą ulegać w odbiorze zniekształceniom, które mogłyby pojawić się w związku z zastosowaniem niestandardowej czcionki lub nachodzącymi na wyrazy elementami graficznymi. Porównywane znaki towarowe będą postrzegane na płaszczyźnie wizualnej oraz fonetycznej zgodnie z zapisem powyższych wyrazów oraz sposobem ich wymawiania. W znakach tych dostrzegalne i słyszalne będą zatem zarówno identyczne części wyrazów tworzących znaki towarowe jak i różnice. Niewątpliwie identyczna dla powyższych znaków towarowych jest część -streptaza. Natomiast znaki różnią się z uwagi na zastosowanie odmiennych przedrostków (odpowiednio bio- oraz di-). Należy stwierdzić, że identyczna część porównywanych znaków towarowych – "streptaza" nie ma charakteru opisowego. Nazwa ta nawiązuje do składników produktu farmaceutycznego (substancji czynnych): streptokinazy i streptodornazy, lecz sama w sobie jest oznaczeniem fantazyjnym. Nazwa ta nie jest także przedmiotem ochrony w postaci znaku towarowego. Przedmiotem ochrony jest natomiast znak towarowy STREPTASE zarejestrowany pod numerem [...]. Z kolei przedrostki wyrazów tworzących porównywane znaki towarowe mają charakter opisowy lub co najmniej aluzyjny względem charakteru towarów, dla których znaki te są przeznaczone. Organ zwrócił uwagę na argument skarżącej, że przedrostek di- informuje o liczbie enzymów w preparacie farmaceutycznym. Natomiast przedrostek bio- odwołuje się w swej treści do naturalnych (nie sztucznych) sposobów wytworzenia towaru. Jako że część wyrazów tworzących porównywane znaki towarowe, a mianowicie element streptaza należy uznać za fantazyjny i dominujący w całościowym wrażeniu wywieranym przez te znaki, a użyte przedrostki za informacyjne lub sugerujące określone cechy towarów, porównywane znaki towarowe organ uznał za podobne. Jednocześnie mając na uwadze powyższe podobieństwo oraz identyczność towarów w ocenie organu istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Powyższe ryzyko nie tyle związane jest z pomyleniem porównywanych znaków towarowych, lecz błędnym uznaniem, że znaki te mogą pochodzić od tego samego przedsiębiorstwa lub przedsiębiorstw powiązanych ze sobą. Istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd występuje także wtedy, gdy odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów lub usług oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, że towary lub usługi oznaczane nowo napotkanym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą. W ocenie organu sytuacja taka zachodzi w niniejszej sprawie, jako że użyte w znakach przedrostki bio- oraz di- mogą sugerować serię znaków towarowych o różnych cechach towarów. Może to budzić niepotrzebne wątpliwości zwłaszcza wśród pacjentów, a przecież podstawową funkcją znaku towarowego jest jego funkcja odróżniająca. Organ zaznaczył nadto, iż unieważnienie prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. powoduje, że bez znaczenia pozostaje zasadność pozostałych zarzutów sformułowanych przez sprzeciwiającego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Od powyższej decyzji skarżąca wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, za pośrednictwem Urzędu Patentowego RP skargę, w której zarzuciła: - naruszenie przepisów postępowania w sposób mający wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 75, art. 77 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 u.p.w.p. z uwagi na niewyczerpanie inicjatywy dowodowej ze względu na brak oparcia się o opinię biegłego, - naruszenie przepisów postępowania w sposób mający wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. poprzez wydanie skarżonej decyzji z pominięciem ustosunkowania się przez organ do twierdzeń skarżącej odnośnie oznaczenia rynku odbiorców obu towarów oznaczonych spornymi znakami towarowymi. Skarżąca podkreśliła, iż Urząd Patentowy pominął fakt, że oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, wynikającego ze współistnienia obu znaków, należy dokonywać przy uwzględnieniu specyfiki produktów farmaceutycznych, ich obrotu oraz charakterystyki przeciętnego nabywcy leków, którym może być zarówno wykwalifikowany specjalista medyczny, taki jak lekarz czy farmaceuta, jak i zwykły konsument. Istotnym w sprawie, zdaniem skarżącej, jest fakt, że obydwa leki oznaczone spornymi znakami wydawane są tylko z przepisu lekarza, a więc "na receptę". Tym samym odbiorcami spornych znaków są w pierwszej kolejności profesjonaliści, tj. lekarze oraz farmaceuci. Nie sposób więc wyobrazić sobie sytuację, w której lekarze określonej specjalizacji czy farmaceuci ulegają konfuzji do tego stopnia, by towary o markach zaczynających się od diametralnie rożnych przedrostków (BIO- oraz DI-) - na które w dodatku pada akcent podczas intonowania - pomylić ze sobą podczas sporządzania recepty czy wydawania leku. Co więcej, również w przypadku konsumenta jego spostrzegawczość będzie charakteryzowała się wyjątkowo wysokim stopniem uwagi, spowodowanym świadomością, że nabywa produkt szczególny, a zły jego dobór bądź stosowanie będą miały bezpośrednie przełożenie na jego zdrowie i życie. W ocenie skarżącej na gruncie niniejszej sprawy rzeczą niezbędną było zasięgnięcie przez organ opinii biegłego na okoliczność ewentualnego istnienia, względnie wykluczenia istnienia ryzyka wprowadzenia w błąd lekarzy farmaceutów wskutek równoległego funkcjonowania w obrocie znaków towarowych BI0STREPTAZY i DISTREPTAZY. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 24 listopada 2011 r. pełnomocnik skarżącej oświadczył, iż nie podtrzymuje wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Z kolei pełnomocnicy uczestnika postępowania wnieśli o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). Podkreślenia wymaga również, iż stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem ich celowości czy słuszności. Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie. Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowny BIOSTREPTAZA o numerze [...], przy czym z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na wskazany powyżej znak wystąpiła B. S.A. z siedzibą w L. W myśl art. 164 p.w.p. z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy może wystąpić każdy kto ma w tym interes prawny jeżeli wykaże, że przy udzielaniu prawa wyłącznego nie zostały spełnione warunki ustawowe wymagane do uzyskania tego prawa. Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego, który uznał B. S.A. z siedzibą w L. za stronę postępowania, przyjmując, iż posiada ona w sprawie interes prawny. Urząd Patentowy, orzekając o unieważnieniu prawa ochronnego na sporny znak, jako podstawę materialnoprawną swojego rozstrzygnięcia wskazał art. 132 ust.2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Powołany przepis ma zatem zastosowanie wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostaną trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, po drugie podobieństwa lub identyczności oznaczeń oraz po trzecie – istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczonych danymi znakami towarów. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07). Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).Tak więc w przypadku braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10). W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą oba znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739). Organ w niniejszej sprawie dokonał takiego porównania, dochodząc do wniosku, iż zachodzi identyczność towarów. Taki wniosek organu jest, zdaniem Sądu, całkowicie uzasadniony w sytuacji, w której obydwa znaki dotyczą produktów farmaceutycznych. Przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W tej materii nie można również zarzucić, aby Urząd Patentowy RP wadliwie ocenił podobieństwo oznaczeń w obu znakach towarowych. Ocenę podobieństwa oznaczeń przeprowadza się z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, który jest osobą uważną i dobrze zorientowaną, która postrzega jednak znak jako całość. Warto w tym miejscu powołać się na stanowisko wyrażone przez prof. M. Kępińskiego, który przy dokonywaniu analizy dwóch znaków sugeruje uwzględniać "...ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcy. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności..." (M. Kępiński: Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI nr 28, str. 48). Powyższy pogląd podziela prof. R. Skubisz, wskazując na pierwszym miejscu wśród zasad, którymi winien kierować się nie tylko Urząd Patentowy RP, ale także sądy przy porównywaniu znaków, iż "..po pierwsze, należy uwzględniać ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń". (R. Skubisz "Prawo znaków towarowych" Komentarz Warszawa 1997, s. 90-91). Analogiczne stanowisko wyrażają również komentatorzy na gruncie ustawy -Prawo własności przemysłowej, w szczególności na przypomnienie zasługuje myśl wyrażona przez U. Promińską: "Jedna z powszechnie przyjętych reguł stanowi, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku oryginalnego" ("Prawo własności przemysłowej" pod red. U. Promińskiej, Warszawa 2004, s. 261). Zasada, iż dla odbiorców priorytetowe znaczenie mają zbieżne cechy oznaczeń, a nie występujące pomiędzy nimi różnice znalazła potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych (vide: wyrok NSA z dnia 28 marca 2002 r. sygn. akt II S.A. 2778/01. W przypadku spornego znaku, słusznie organ zwrócił uwagę na jego podobieństwo do znaku przysługującego uczestnikowi, wynikające z użycia takiego samego komponentu słownego "streptaza". Sąd podzielił ocenę organu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość są w takim stopniu podobne, że istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych. W szczególności Sąd podzielił ocenę, że nie ma tu istotnego znaczenia fakt, iż w spornym znaku znajduje się przedrostek "bio" a w znaku przeciwstawionym "di", bowiem przedrostki te nie eliminują podobieństwa wynikającego z użycia w obydwu znakach dominującego elementu słownego "streptaza". Skarżąca wskazuje, iż niebezpieczeństwo pomyłki co do pochodzenia towarów niweluje okoliczność, iż zakup towarów w klasie 5 związany jest z wysokim poziomem uwagi potencjalnego konsumenta ze względu na dbałość o ochronę swojego zdrowia. Ponadto skarżąca zwraca uwagę na fakt, iż odbiorcami towarów oznaczonych spornymi znakami są lekarze i farmaceuci, a więc osoby, w przypadku których nie ma ryzyka konfuzji co do oceny pochodzenia tych towarów. Wbrew twierdzeniom skarżącej należy podzielić stanowisko Urzędu Patentowego zajęte w kwestii określenia przeciętnego odbiorcy produktu farmaceutycznego. Obydwa sporne znaki przeznaczone są do oznaczania preparatów farmaceutycznych. Niezależnie od sposobu dystrybucji towarów opatrzonych znakiem BIOSTREPTAZA i DISTREPTAZA nie można ograniczać modelu przeciętnego odbiorcy jedynie do specjalistów lekarzy lub farmaceutów z pominięciem pacjenta. W tym aspekcie sprawy należy mieć na uwadze, iż różnice dzielące obydwa oznaczenia (odmienne przedrostki) nie są na tyle wystarczające aby z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (pacjenta, który nie zna fachowych określeń) można było wykluczyć istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Zdaniem Sądu zachodzi tym samym wskazane przez organ w zaskarżonej decyzji ryzyko, iż przeciętny konsument dokonując wyboru preparatów farmaceutycznych oznaczonych spornym znakiem uzna, iż pochodzą one od producenta wytwarzającego towary oznaczone znakiem DISTREPTAZA. Tymczasem unieważnienie spornego znaku ma na celu wyeliminowanie takiej sytuacji, gdy przeciętny odbiorca, w następstwie skojarzenia dwóch znaków towarowych, może przypuszczać, że przedsiębiorstwo używające znaku podobnego pozostaje z podmiotem uprawnionym z wcześniejszej rejestracji w stosunkach gospodarczych lub prawnych, związkach organizacyjnych istotnych dla wytworzenia, oznaczenia i wprowadzenia danego towaru do obrotu (por. Wojciech Włodarczyk, Kolizja znaków towarowych: sprawa złotego zajączka Lindt Goldhase – polemika, Europejski Przegląd Sądowy Nr 12/2008, str. 39). Zdaniem Sądu nie znajduje uzasadnienia zarzut skarżącej odnośnie naruszenia przepisów postępowania ze względu na pominięcie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego na okoliczność faktycznego kojarzenia obydwu przeciwstawionych znaków towarowych. Korzystanie przez Urząd Patentowy RP z opinii biegłych może mieć bowiem incydentalny charakter z uwagi na specyfikę samego organu i specyfikę postępowania. Jeżeli Urząd Patentowy rozpatrując sprawę w trybie spornym uzna, że do rozstrzygnięcia nie jest mu potrzebna wiedza specjalna, o której mowa w art. 84 § 1 Kpa - niezasadne i naruszające zasadę sprawnego i szybkiego działania sformułowaną w art. 12 ust. 1 Kpa i art. 255 ust. 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej, byłoby powoływanie specjalistów dla stwierdzenia okoliczności, co do której organ rozstrzygający nie ma wątpliwości a jego znawstwo przedmiotu jest wystarczające (p. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 października 2006r. Sygn. akt VI SA/Wa 1075/06). W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP prawidłowo ustalił stan faktyczny stanowiący podstawę wydania zaskarżonej decyzji. Wbrew zarzutom skarżącej, nie doszło do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Urząd uwzględnił i ocenił nie naruszając zasady swobodnej oceny dowodów cały przedstawiony przez strony materiał dowodowy. Biorąc pod uwagę zarówno podobieństwo przeciwstawionych znaków towarowych oraz ten sam zakres towarów objętych ochroną znaków, Urząd Patentowy RP prawidłowo uznał, że odbiorca towarów opatrzonych znakiem BIOSTREPTAZA będzie mógł utożsamiać ich producenta z uczestnikiem tzn. będzie mógł przypuszczać, że obydwa podmioty są ze sobą powiązane, w sytuacji gdy są to dwa niezależne i konkurencyjne wobec siebie przedsiębiorstwa. W kontekście tych okoliczności organ miał zatem podstawy do unieważnienia prawa ochronnego na ww. znak towarowy na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ wydając zaskarżoną decyzję nie dopuścił się przy tym naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło