VI SA/Wa 1743/18

WyrokWSA w Warszawie2018-12-13

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Ewa Frąckiewicz, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest nadzór nad bezpieczeństwem wykonywanych robót w koordynacji z ruchem pociągów, a która polega na udzielaniu instruktażu i koordynowaniu ruchu, podlega przepisom o umowie zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sama nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze. Czynności faktyczne polegające na nadzorze i instruktażu, nawet jeśli jednorazowe, nie mogą być utożsamiane z konkretnym, zindywidualizowanym dziełem. W związku z tym, umowa ta została prawidłowo zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej te czynności.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że Pan K. M. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, nazwanej umową o dzieło, zawartej z S. Sp. z o.o. Skarżąca spółka kwestionowała tę kwalifikację, twierdząc, że umowa była umową o dzieło. Spór dotyczył charakteru umowy: czy była to umowa o dzieło (skutek) czy umowa zlecenia (staranność).
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 grudnia 2018 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. w likwidacji z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] czerwca 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] stycznia 2015 r., którą ustalono, że Pan K. M. (dalej "Zainteresowany" lub "Uczestnik postępowania") podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w dniu 11 kwietnia 2012 r., z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartą z S. Sp. z o.o. z siedzibą w S. (obecnie w likwidacji), zwanego dalej "płatnikiem składek" lub "Spółką". Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938, z późn. zm.- dalej ustawa o świadczeniach), oraz na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, z późn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postepowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), Do wydania powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. We wrześniu 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S., zwrócił się do Funduszu o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego za dzień 11 kwietnia 2018 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek. Dyrektor [...] OW NFZ, po analizie zgromadzonych dokumentów, decyzją z [...] stycznia 2015 r. stwierdził, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w dniu 11 kwietnia 2012 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, nazwanej umową o dzieło zawartą z płatnikiem składek. Od powyższej decyzji Dyrektora OW NFZ płatnik składek w ustawowym terminie wniósł odwołanie. W odwołaniu podniesiono m.in. że: w zawartej umowie brak jest stosunku zależności między zamawiającym a przyjmującym zamówienie. Ponadto wyjaśniono, że Zainteresowany opracował jednorazowe dzieło w formie instruktażu, w którym zostały określone warunki bezpiecznego wykonywania robót w koordynacji z ruchem pociągów przez płatnika na stacji [...]. Prace wykonywane były w pobliżu czynnych torów, bez ich zamykania i odgraniczenia prędkości obok miejsca wykonywania robót. Spółka nie sprawowała nadzoru, a praca przez Zainteresowanego była wykonana w domu, instruktaż został przez niego przygotowany w formie pisemnej, odebranie dzieła nastąpiło po jego wykonaniu, a wypłata wynagrodzenia nastąpiła po odbiorze. Zainteresowany miał się pojawić na przejeździe kolejowym tylko gdyby zaistniała taka potrzeba (np. w celu zweryfikowania ewentualnych wad dzieła), jednakże taka potrzeba nie zaistniała. Czynności wykonane przez Zainteresowanego były jednorazowe, a nie powtarzalne. Na wstępie uzasadnienia skarżonej decyzji Prezes NFZ, przywołując przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2016 r., poz. 963 ze zm.), dalej s.u.s., wskazał kto i w jakich warunkach podlega ubezpieczeniom społecznym - w tym ubezpieczeniu zdrowotnemu. Następnie organ odwoławczy przypomniał, że przedmiotem spornej umowy z 11 kwietnia 2012 r. był "Nadzór nad bezpieczeństwem wykonywanych robót w koordynacji z ruchem pociągów w m. [...]". Płatnik składek w piśmie z 3 października 2014 r. r. poinformował, że do czynności wykonywaniach przez Zainteresowanego w ramach umowy o dzieło należało m.in.: udzielenie instruktażu obowiązujących przepisów na terenie PKP, uprzedzenie pracowników o ruchu pociągów w obrębie prac, koordynowanie ruchu pociągów i prac na podstawie przepisów PKP. Prace prowadzone przez płatnika były wykonywane na stacji [...] na przejeździe kolejowym, rozliczenie za wykonanie prac nastąpiło po zakończeniu umowy, a płatnik nie sprawował nadzoru nad wykonywaną pracą przez Zainteresowanego. Natomiast w piśmie z 9 października 2014 r. Zainteresowany wyjaśnił, iż na podstawie zawartej umowy opracował jednorazowe dzieło w formie instruktażu, w którym zostały obwarowane warunki bezpiecznego wykonania robót w koordynacji z ruchem pociągów przez T. Sp. z o.o. na stacji [...]. Prace były wykonywane w pobliżu czynnych torów, bez zamykania torów, bez ograniczenia prędkości pociągów obok miejsca wykonywania robót. Umowę wykonywał w czasie wolnym w domu w godz. 20:00 - 5:00. Prezes NFZ stwierdził, że przedłożonej kopii umowy o dzieło wynika, że Zainteresowany zobowiązał się do nadzoru nad bezpieczeństwem wykonywanych robót w koordynacji z ruchem pociągów w m. [...]. Odnosząc się do zarzutów odwołania, że Zainteresowany nie wykonywał nadzoru, a jedynie miał wykonać instruktaż, organ wskazał, że z protokołu przesłuchania Prezesa Zarządu Spółki wynika, iż były wykonywane prace nadzorcze przez Zainteresowanego, gdyż w przypadku nadzoru nad bezpieczeństwem ruchu pociągów wykonawca musiał udzielić instruktażu obowiązujących przepisów PKP. Zainteresowany uprzedzał pracowników o ruchu pociągów w obrębie prac Spółki. Koordynował ruch pociągów i prace Spółki na podstawie przepisów PKP. Zdaniem Prezesa NFZ wykonywanie nadzoru nie kończy się wymiernym, zmaterializowanym efektem, tak jak np. wykonanie projektu. Jest to zobowiązanie starannego działania, bowiem do zadań osoby nadzorującej należy m.in.: nadzór i kontrola zgodnie z obowiązującymi przepisami. Są to zatem czynności polegające na starannym działaniu. Nawet wykonanie instruktażu przez Zainteresowanego nie determinowało tej umowy jako umowy o dzieło. Zgodnie z zapisami art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. Zgodnie z ww. definicjami umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Zdaniem organu odwoławczego organ I instancji prawidłowo uznał, że czynności wykonywane przez Zainteresowanego w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat lecz były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Na poparcie swoich argumentów organ przywołał i obszernie zacytował stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. (sygn. akt II UK 402/12 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 2 listopada 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1511/09) z których wynika, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesadza o jej charakterze. Ponadto, według Sądu Najwyższego jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001/4/63). Zdaniem organu taka możliwość w przypadku spornej umowy nie istnieje. Organ podzielił też stanowisko Sądu Apelacyjnego we [...] z wyroku z [...] stycznia 2012 r., sygn. akt [...]. W ocenie Prezesa NFZ zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Odnosząc się do zarzutu odwołania, że w postępowaniu należy zbadać cel i zamiar stron zawierających umowę organ wskazał, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Przesłuchanie stron potwierdziłoby jedynie, że strony świadomie zawarły umowę o dzieło i taki był ich zamiar. (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 13 maja 1997 r., sygn. akt III CKN 41197). Powołując się na zgodną wolę stron w kontekście zawieranej umowy organ przytoczył wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2009 r. (sygn. akt IlI UK 7/09) z którego wynika możliwość zastosowania art. 58 § 1 i 2 k.c. w podobnych sytuacjach faktycznych. Reasumując, Prezes NFZ uznał, że umowa, zawarta pomiędzy płatnikiem składek, a Zainteresowanym, zasadnie została przez Dyrektora OW NFZ zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Z tytułu zaś wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Płatnik składek - S. Sp. z o.o. w likwidacji z siedzibą w S. ( dalej "Skarżąca") z zachowaniem trybu i terminu zaskarżyła decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła: 1. naruszenie art. 750 i 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (dalej jako k.c.) poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w stanie faktycznym niniejszej sprawy, tj. przyjęcie, że umowa zawarta pomiędzy Skarżącą a Zainteresowanym w istocie umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednio zastosowanie przepisy o zleceniu, podczas gdy faktycznie była to umowa o dzieło i powinien zostać zastosowany art. 627 k.c., co miało wpływ na wynika sprawy; 2. naruszenie art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędną wykładnię oświadczeń woli stron umowy o dzieło i niedostateczne rozważenie woli stron wyrażającej się w określeniu w umowie jej przedmiotu i rezultatu w postaci przygotowania instruktażu; 3. naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej jako "u.ś.o.z.") poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w stanie faktycznym niniejszej sprawy wskutek przyjęcia, że umowa zawarta pomiędzy Skarżącą a Zainteresowanym była w istocie umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednio zastosowanie przepisy o zleceniu, podczas gdy faktycznie była to umowa o dzieło, co miało wpływ na wynik sprawy; 4. naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (dalej jako k.p.a.) poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji, mimo że istniały podstawy do jej uchylenia w całości i orzeczenia co do istoty sprawy; 5. naruszenie art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności nieustalenia okoliczności jakie prace i w jaki sposób były wykonywane przez Zainteresowanego na podstawie zawartej umowy, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; 6. naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie wszechstronnej oceny całokształtu materiału dowodowego, bez porównania zebranych dowodów w postaci wyjaśnień przedstawiciela Skarżącej i Zainteresowanego, z pominięciem ustalenia przesłanek, które obniżają bądź też pozbawiają dowód w postaci wyjaśnień Zainteresowanego mocy dowodowej lub wiarygodności, co mogło mieć istotny wpływ na wynika sprawy; 7. naruszenie art. 89 § 1 i 2 k.p.a w zw. z art. 86 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie rozprawy, w sytuacji gdy było to potrzebne do wyjaśnienia sprawy i skonfrontowania stanowisk Skarżącej oraz Zainteresowanego i przyczyniłoby się to do uproszczenia i przyspieszenia postępowania, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z podanych wyżej przyczyn, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a także na podstawie art. 200 p.p.s.a. wniosła o zwrot kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi zarzuty zostały szczegółowo omówione. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi jako niezasadnej podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zainteresowany - (dalej też Uczestnik postępowania), po wniesieniu skargi nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy ww. umowa zawarta przez Skarżącą z Zainteresowanym nazwana jako " Nadzór nad bezpieczeństwem wykonywanych robót w koordynacji z ruchem pociągów w m. [...]" była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym Zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Przede wszystkim należy wskazać, że samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze. Choć Skarżąca podnosi, że strony w ramach zawartej umowy zmierzały do wykonania i osiągnięcia konkretnego celu (rezultatu), to jednak Sąd uważa, że wykonywania czynności faktycznych, nawet jednorazowych, polegających na nadzorze i instruktażu nie można utożsamiać z konkretnym i zindywidualizowanym dziełem. W konsekwencji słuszne jest stanowisko organów, że wykonanie spornej umowy w rozumieniu art. 353 k.c. polegało na świadczeniu usług, nie zaś zrealizowaniu dzieła. Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w powoływanym przez organ wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny." Po drugie, wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności nawet jednorazowo, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze Skarżącą. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci nadzoru w konkretnym miejscu (stacja [...]). Czynności dotyczyły udzielenia instruktażu obowiązujących przepisów na terenie PKP, uprzedzenia pracowników o ruchu pociągów w obrębie prac, koordynowania ruchu pociągów i prac na podstawie przepisów PKP celem zapewnienia bezpiecznego przebiegu robót. Prace prowadzone przez Skarżącą były wykonywane na stacji [...] na przejeździe kolejowym, rozliczenie za wykonanie prac nastąpiło po zakończeniu umowy. Jak wynika z akt sprawy w związku z rozbieżnościami w wyjaśnieniach płatnika i wykonawcy umowy organ I instancji pismem z listopada 20124 r. zwrócił się do stron o udzielenie dodatkowych informacji. W odpowiedzi na to Spółka wyjaśniła, że: " (...) wykonawca umowy nie przekazał Spółce przygotowanego instruktażu w formie materialnej, ponieważ nie było takiej potrzeby, jednakże zgodnie z informacjami posiadanymi przez firmę, taki instruktaż został przygotowany w formie pisemnej. Spółka nie posiadała wiedzy o tym, że Zainteresowany wykonywał dzieło w swoim domu, ponieważ nie informował on o tym Spółki. Odebranie dzieła nastąpiło po jego wykonaniu i dopiero po odbiorze nastąpiła wypłata wynagrodzenia. Nie sporządzono protokołu odbioru, ponieważ strony umówiły się, że dzieło zostanie odebrane po zakończeniu wykonywanych prac na przejeździe kolejowym. Dzieło zostanie uznane za prawidłowo wykonane w przypadku gdy nie dojdzie do żadnego wypadku, a praca na torach będzie przebiegała prawidłowo, zgodnie z instruktażem". W ocenie Sądu opisane wyżej czynności faktyczne wykonywane przez Uczestnika w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego ale samoistnego dzieła o indywidualnym charakterze. Jak słusznie wskazuje organ I instancji w uzasadnieniu decyzji zgodnie ze słownikiem języka polskiego "nadzór" oznacza "pilnowanie zgodności czyjegoś postępowania lub działania z przyjętymi normami lub oczekiwaniami". Z definicji tej jednoznacznie wynika, że "nadzór" stanowi wyłącznie czynność starannego działania, nie prowadzącą do ściśle określonego, niepowtarzalnego rezultatu. Dlatego też organy Funduszu zasadnie stwierdziły, że skoro przeprowadzony przez Uczestnika instruktaż nie został złożony do akt przez żadną ze stron, zatem nie można było przyjąć, że przybrał on także formę materialną jako opracowanie pisemne. W konsekwencji Sąd podzielił stanowisko organu, że w przypadku wykonywanych przez Zainteresowanego/Uczestnika zleconych czynności nadzorczych o charakterze technicznym rezultat nie występuje. Jednocześnie Sąd uznał, że ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Ponadto nie wykazano w sprawie aby praca ta została w jakikolwiek sposób utrwalona na piśmie. W tym stanie rzeczy zarzuty skargi w zakresie naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 750 w zw. z art. 734 §1 oraz art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędną wykładnię oświadczeń woli stron umowy o dzieło i niedostateczne rozważenie woli stron wyrażającej się w określeniu w umowie jej przedmiotu i rezultatu w postaci przygotowania instruktażu oraz naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i błąd w ustaleniach okazały sie niezasadne. Zdaniem Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Wbrew twierdzeniom strony skarżącej interpretując sporną umowę trzeba mieć na uwadze treść art. 58 § 1 k.c. W niniejszej sprawie trudno bowiem uznać, że umowa o wykonanie nadzoru instruktażowego polegająca na określeniu warunków bezpiecznego wykonania robót w koordynacji z ruchem pociągów jest umową o dzieło. Sąd podziela ocenę organu, że sporna umowa dotyczyła świadczenia usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania instruktażowe podejmowane w ramach nadzoru były znamienne dla realizacji umowy. Jednocześnie Sąd nie podzielił oceny Prezesa NFZ, że zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje Skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było wykonanie nadzoru nad bezpieczeństwem robót w koordynacji z ruchem pociągów w określonym miejscu oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym konfrontując treść zawartej umowy z wyjaśnieniami stron. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Wbrew zarzutom skargi nie było potrzeby przeprowadzania rozprawy administracyjnej, zatem zarzut naruszenia art. 89 § 1 i 2 k.p.a w zw. z art. 86 k.p.a. okazał się niezasadny bowiem wszystkie istotne w sprawie okoliczności zostały ustalone w oparciu o pisemne wyjaśnienia stron i były wystarczające do wydania decyzji. Z tych wszystkich względów zarzuty skargi dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego oraz naruszenia przepisów postępowania nie mogły odnieść zamierzonego skutku. W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi. Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło