VI SA/Wa 1778/17
WyrokWSA w Warszawie2018-02-13
Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Izabela Głowacka-Klimas, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "DEPRISAN", uznając, że nie jest on podobny do wcześniejszych znaków towarowych "FEBRISAN" w stopniu uzasadniającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił, iż znaki towarowe "DEPRISAN" i "FEBRISAN" nie są podobne w stopniu uzasadniającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Analiza porównawcza na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej wykazała wystarczające różnice między znakami, a grupa docelowa odbiorców (konsumenci farmaceutyków) jest uważna, co minimalizuje ryzyko pomyłki. W związku z tym, nie stwierdzono naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP, która oddaliła sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "DEPRISAN". Sprzeciw opierał się na zarzucie podobieństwa do wcześniejszych znaków "FEBRISAN" i ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców. Urząd Patentowy uznał, że mimo identyczności lub podobieństwa towarów w klasie 5, znaki "DEPRISAN" i "FEBRISAN" nie są do siebie podobne wizualnie, fonetycznie ani znaczeniowo w stopniu uzasadniającym ryzyko konfuzji. Skarżący zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną analizę podobieństwa znaków i towarów oraz niedostateczne uwzględnienie uwagi odbiorców.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant referent Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi [...] z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2017 r. Urząd Patentowy RP działający w trybie postępowania spornego, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] kwietnia 2017 roku sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "DEPRISAN" o numerze [...] udzielonego na rzecz [...] z siedzibą w [...], Wielka Brytania, wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny wniesionego przez [...] GmbH z siedzibą w [...], Niemcy, orzekł o oddaleniu sprzeciwu i kosztach postępowania.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że w dniu 29 stycznia 2016 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw spółki prawa niemieckiego [...] GmbH z siedzibą w [...], Niemcy wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny DEPRISAN o numerze [...]na rzecz spółki [...] z siedzibą w [...], Wielka Brytania. Sporny znak towarowy został przeznaczony do oznaczania następujących towarów w klasie 5: "produkty farmaceutyczne, suplementy diety dla ludzi, wszystkie wymienione towary z wyłączeniem produktów farmaceutycznych i medycznych do homeostazy i pielęgnacji ran, mianowicie przyrządów medycznych, które nie wymagają regularnego zatwierdzania".
Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 132 ust. 2 pkt ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zm.) Zdaniem wnoszącego sprzeciw sporny znak towarowy jest podobny do należących do niego następujących znaków towarowych:
1. słownego znaku towarowego FEBRISAN o numerze [...]przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 5: "preparaty farmaceutyczne" zgłoszonego do rejestracji w Urzędzie Patentowym w dniu [...] lipca 2000 r.;
2. międzynarodowego znaku towarowego FEBRISAN o numerze [...] przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 5: "leki" zarejestrowanego z pierwszeństwem od [...] lipca 2006 r.
Wnoszący sprzeciw dokonał oceny podobieństwa znaków towarowych oraz towarów i usług, dla których znaki te zostały przeznaczone oraz podobieństwa spornych oznaczeń.
W odpowiedzi uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny i krytycznie ocenił przedstawioną przez wnoszącego sprzeciw ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych.
Na rozprawie w dniu [...] kwietnia 2017 r. strony postępowania podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska w sprawie.
Rozpatrując niniejszą sprawę, Kolegium Orzekające na wstępie przywołało treść art. 246 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Powołując się na stanowisko doktryny i orzecznictwa organ wyjaśnił, że z treści ostatniego z przywołanych przepisów wynika, że dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: identyczność lub podobieństwo znaków towarowych, identyczność lub podobieństwo towarów do oznaczania których znaki te są przeznaczone, przy czym wypadkową występowania wskazanych przesłanek jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami.
Kolegium stwierdziło, że sporny znak towarowy DEPRISAN o numerze [...] został przeznaczony do oznaczania w klasie 5 takich towarów jak: "produkty farmaceutyczne, suplementy diety dla ludzi, wszystkie wymienione towary z wyłączeniem produktów farmaceutycznych i medycznych do homeostazy i pielęgnacji ran, mianowicie przyrządów medycznych, które nie wymagają regularnego zatwierdzania". Natomiast przeciwstawiony słowny znak towarowy FEBRISAN o numerze [...] został przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 5 tj. "preparatów farmaceutycznych", zaś przeciwstawiony międzynarodowy znak towarowy FEBRISAN o numerze [...] został przeznaczony do oznaczenia towarów w klasie 5 tj. "leki".
Kolegium Orzekającego wywiodło, że sporny znak towarowy oraz przeciwstawione mu oznaczenia zostały przeznaczone do oznaczania identycznych i podobnych towarów w klasie 5.
Stwierdziło, że zarówno przeciwstawione znaki towarowe FEBRISAN o numerze [...] oraz FEBRISAN o numerze [...] jak i znak sporny DEPRISAN o numerze [...] są znakami słownymi co oznacza, że wizualna ocena podobieństwa dotyczy samych wyrazów, które nie znajdują się we wzajemnym oddziaływaniu z elementami graficznymi.
Podniosło, że dominującymi elementami przeciwstawionych znaków są pojedyncze słowa DEPRISAN oraz FEBRISAN. Oba porównywane elementy słowne kończą się tymi samymi czterema literami "RISAN". Nie jest to jednak wystarczające, aby uznać podobieństwo przeciwstawionych oznaczeń w warstwie wizualnej albowiem oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Dlatego należy zwrócić uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób postrzegania, mając na uwadze jednocześnie ogólne wrażenie jakie znaki wywierają na odbiorcy. W ocenie Kolegium okoliczność, że znaki posiadają wspólny człon "RISAN", nie może przesądzać o ich podobieństwie w warstwie wizualnej, gdyż litery "DEP" na początku znaku DEPRISAN oraz "FEB" na początku znaku FEBRISAN wpływają odmiennie na całościowe postrzeganie przeciwstawionych znaków.
W warstwie fonetycznej porównywane znaki towarowe składają z pojedynczych słów, które odczytywane są odpowiednio: deprisan - w znaku spornym oraz febrisan - we wcześniejszych znakach. Oceniając warstwę fonetyczną w znakach DEPRISAN oraz FEBRISAN, organ stwierdził, że użyte w nich słowa są dobrze słyszalne. Znak sporny składa się z ośmiu liter, w tym z trzech samogłosek i pięciu spółgłosek - D- E-P-R-I-S-A-N. Również przeciwstawione oznaczenia składają się z ośmiu liter, w tym z trzech samogłosek i pięciu spółgłosek - F-E-B-R-I-S-A-N. Zarówno sporny jak i wcześniejsze znaki towarowe składają się z trzech sylab, tj. DE-PRI-SAN oraz FE-BRI- SAN. Poza sporem jest fakt, że mają one identyczną ostatnią sylabę. Jednakże to różne dwie pierwsze sylaby: DE- i FE- oraz -PRI- i -BRI-, wpływają na brak podobieństwa między nimi w warstwie fonetycznej.
W ocenie warstwy znaczeniowej Kolegium Orzekające uznało, że użyte w znakach DEPRISAN i FEBRISAN elementy słowne nie posiadają w języku polskim konkretnego znaczenia wobec towarów, do których oznaczania służą. W związku z powyższym płaszczyzna znaczeniowa nie ma istotnego znaczenia przy ocenie porównawczej. W tej sytuacji analiza w warstwie znaczeniowej nie ma wpływu na końcową ocenę porównywanych znaków wobec braku podobieństwa stwierdzonego w warstwie wizualnej oraz fonetycznej. Bezzasadne pozostają przy tym twierdzenia uprawnionego, że znak sporny będzie kojarzył się z preparatem leczącym depresję, bowiem słowo DEPRISAN nie zawiera w sobie nazwy tej jednostki chorobowej ani jej skrótu (zarówno w języku polskim jak i angielskim).
W związku z tym, że porównywane znaki towarowe nie są do siebie podobne, Kolegium Orzekające stwierdziło, że nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakiem przeciwstawionym, tym bardziej, że w rozpatrywanej sprawie występują dobrze poinformowanymi i uważni odbiorcy. Co prawda towary oznaczone porównywanymi znakami można nabyć w tych samych punktach sprzedaży, tj. w aptekach, sklepach, gdzie sprzedawane są leki lub mogą być podawane pacjentom w szpitalach, jednakże, zdaniem Kolegium Orzekającego, okoliczność ta nie wpływa na istnienie ryzyka wprowadzenia potencjalnego odbiorcy w błąd co do pochodzenia tych towarów. Urząd Patentowy RP, zgodnie ze stanowiskiem doktryny, miał na uwadze, że nawet zwykły ostateczny odbiorca, a więc nie tylko profesjonalista, podczas zakupu produktów farmaceutycznych jest wyjątkowo uważny w wyborze właściweg. produktu, ponieważ kupowany produkt nie jest towarem zwykłym lecz takim, który będzie miał wpływ na jego zdrowie. Odbiorca taki będzie także skłonny do szukania i wzięcia pod uwagę porady specjalisty. Rozsądny konsument farmaceutyków przy ich zakupie zwróci więc szczególną uwagę na nazwę, a także na znak towarowy.
W konsekwencji Kolegium Orzekające stwierdziło brak podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy DEPRISAN o numerze [...] w oparciu o zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie [...] z siedzibą w [...], Niemcy wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Podniósł zarzut naruszenia przepisów postępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik postępowania, tj.
-art. 7, 77 § 1, 80 KPA, poprzez:
(a) przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie analizy podobieństwa towarów lub usług w sposób zupełnie dowolny i w oderwaniu od przedstawionych faktów, w szczególności przez:
• nieuwzględnienie w swojej ocenie okoliczności, iż przeważająca większość towarów, dla których zarejestrowany został sporny znak słowny "DEPRISAIM" [...] jest identyczna z towarami objętymi rejestracją wcześniejszych słownych znaków skarżącego "FEBRISAN" - krajowego o nr [...] oraz rejestracji międzynarodowej o nr [...] a w konsekwencji niezastosowanie ostrzejszych kryteriów w badaniu podobieństwa przeciwstawionych znaków, co skutkowało przyjęciem braku tego podobieństwa, braku niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd i oddaleniem sprzeciwu skarżącego;
(b) przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie analizy podobieństwa znaków towarowych w sposób zupełnie dowolny w oderwaniu od stanu faktycznego, w szczególności przez:
• nieuwzględnienie przy dokonaniu porównania spornego znaku ze znakami przeciwstawionymi faktu, że znaki te są znakami słownymi, a co za tym idzie zbieżnościom w warstwie fonetycznej powinno być przypisane większe znaczenie niż zbieżnościom na innych płaszczyznach odbioru zaś a warstwie fonetycznej nie tylko zachodzi identyczność ostatnich dwóch sylab -RI-SAN ale także łudząco podobnie brzmią sylaby DEP- i FEB- co niewątpliwie rzutuje na całościową ocenę podobieństw znaków,
• niezasadne uznanie, że istniejące pomiędzy znakami róznice w dwóch parach głosek (F-D i B-P) ośmioliterowych fantazyjnych słów, przesądzają o całkowitym braku podobieństwa między spornymi znakami, co z kolei eliminuje ryzyko konfuzji ze znakami skarżącego, podczas gdy pomiędzy tymi parami głosek, a szczególnie w przypadku B i P, istnieje bardzo wysoki stopień zbieżności fonetycznej i znaczny stopień podobieństwa wizualnego, a dodatkowo na środkowe, identyczne sylaby -RI- położony jest akcent przy wymowie tych znaków przez polskiego odbiorcę;
• błędne uznanie, że płaszczyzna znaczeniowa nie ma istotnego znaczenia przy ocenie porównawczej, kiedy znaki są fantazyjne, gdy tymczasem stwierdzenie fantazyjnego charakter znaku przeciwstawionego powinno skutkować uznaniem jego podwyższonej inherentnej zdolności odróżniającej, a co za tym idzie występowaniem wzmożonego ryzyka konfuzji wśród odbiorców;
które to uchybienia doprowadziły organ do błędnej konkluzji, iż znak "DEPRISAN" nie jest podobny do wcześniejszych znaków "FEBRISAN", zarejestrowanych dla towarów identycznych oraz że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, w wyniku czego niezasadnie oddalono sprzeciw skarżącego, podczas gdy dla przeciętnego odbiorcy znaki te są na tyle podobne, że ryzyko konfuzji jest nieuniknione;
[c] przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie analizy przesłanki wprowadzenia w błąd odbiorców w sposób zupełnie dowolny, m.in. poprzez powierzchowną, wybiórczą analizę i dowolne przypisanie odbiorcom znaku spornego oraz znaków skarżącego wysokiego poziomu uwagi, który rzekomo wyklucza możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd i odmowę unieważnienia znaku spornego;
[d] brak wszechstronnego zbadania okoliczności faktycznych, które mają istotne znaczenie dla oceny istnienia ryzyka konfuzji poprzez:
• brak uwzględnienia okoliczności wynikających z przedstawionego przez skarżącego w sprzeciwie wobec rejestracji znaku spornego zestawienia 13 decyzji Wydziału Sprzeciwów i Izb Odwoławczych EUIPO ( w 12 sprawach) w których w sytuacjach analogicznych do ocenianej w sprawie tj. gdy w porównywanych znakach identyczne jest od 6 liter 8-literowych znaków, przy czym 5 ostatnich liter jest identycznych, a znaki różnią się pierwszą i trzecią literą EUIPO stwierdzało podobieństwo znaków skutkujące ryzykiem wprowadzenia w błąd i odmawiało rejestracji znaków późniejszych,
• nieuwzględnienie w ramach całościowej oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, okoliczności wynikających z przedłożonych przez skarżącego dowodów potwierdzających intensywność, zakres terytorialny oraz czasowy używania znaków "FEBRISAN" na rynku polskim,
a w konsekwencji błędne ustalenie braku możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd i niezasadne oddalenie sprzeciwu skarżącego,
2/ mające wpływ na wynik sprawy naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (w wersji obowiązującej przed 15.04.2016 - tj. Dz. U. z 2013 r. poz. 1410, ze zm.) w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 11.09.2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2015 r., poz. 1615), poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy podobieństwo znaku spornego do znaków towarowych "FEBRISAN", zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz skarżącego dla identycznych lub podobnych towarów, jest tego typu, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakami wcześniejszymi.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał dotychczasową argumentację.
Uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa ani metodologii porównywania znaków towarowych, uznanych w nauce prawa i praktyce, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa (wyrok z dnia 3 lutego 2009 r., sygn. akt II GSK 654/08, LEX nr 513856). Należy stwierdzić zatem, że badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków w razie zaistnienia określonych przesłanek. O podobieństwie znaków towarowych decydują wyłącznie ustalenia faktyczne (wyrok z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08, LEX nr 512863).
Wydając decyzję administracyjną w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, Urząd Patentowy jest związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy jest zobowiązany do przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy materialnej (art. 7 k.p.a.), a więc do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Jego powinnością jest należyte i wyczerpujące informowanie stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków, będących przedmiotem postępowania administracyjnego (art. 9 k.p.a.). Jest zobowiązany zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Działając w oparciu o zasadę oficjalności musi wreszcie w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzeć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w art. 107 § 3 k.p.a.
Analiza zebranego materiału dowodowego pozwoliła Sądowi przyjąć, że Urząd nie uchybił powyższym zasadom.
Urząd Patentowy, orzekając o oddaleniu sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na sporny znak, jako podstawę materialnoprawną swojego rozstrzygnięcia wskazał art. 132 ust.2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej.
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Art. 132 ust. 2 pkt 2 posługuje się pojęciem "towarów identycznych lub podobnych". Podobieństwo towarów nie jest więc tożsame z ich identycznością. Podobieństwo występuje w przypadku towarów tego samego rodzaju, o podobnym przeznaczeniu oraz warunkach zbytu.
Cytowany przepis określa tzw. względną przeszkodę udzielenia prawa ochronnego i jak podkreśla się w literaturze przedmiotu jest to klasyczna przeszkoda w udzieleniu praw wyłącznych.
Generalnie przepis ten ma na celu ochronę obrotu gospodarczego (w tym interesów uprawnionych przedsiębiorców) przed możliwością wywołania błędu co do pochodzenia towaru a zatem niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Podkreślenia bowiem wymaga, że pierwszoplanową funkcją znaku towarowego jest funkcja oznaczenia pochodzenia towaru (usługi), czyli funkcja odróżniania. Znak wskazuje, że towar nim opatrzony pochodzi z przedsiębiorstwa osoby używającej tego znaku albo z innych przedsiębiorstw związanych z nim organizacyjnie, gospodarczo lub prawnie w sposób, który ma wpływ na powstanie lub zbyt towarów ze znakiem. Ten sam znak, czy też znak doń podobny, nie może być więc zarejestrowany na rzecz innej osoby dla takich samych, czy dla podobnych rodzajowo towarów (usług), jeżeli spowodowałoby to niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia tych towarów (usług).
W literaturze podkreśla się, że unieważnienie prawa ochronnego służy naprawieniu błędu popełnionego przy jego udzieleniu. Jedyną przesłanką unieważnienia stanowi więc niespełnienie ustawowych warunków wymaganych przy udzieleniu prawa. (Prawo własności przemysłowej, red. U. Promińska, Difin, wyd. II, Warszawa 2005, str. 273). Braki te są następstwem specyfiki postępowania zgłoszeniowego, w którym nie bada się w ogóle, czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa. Stroną postępowania jest wyłącznie zgłaszający, co pozbawia możliwości wszechstronnej i całościowej oceny zgłoszenia, uwzględniającej również prawa i interesy osób trzecich. Dlatego też ciężar wykazania przez te osoby, że przedmiot zgłoszenia nie zasługuje na ochronę, bo nie spełniał ustawowych warunków jej udzielenia, przesuwa się na okres po zakończeniu postępowania zgłoszeniowego. (A. Kisielewicz, Prawo własności przemysłowej w zarysie, Przemyśl 2008, wyd. III, str. 92).
Powyższą ocenę potwierdza wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07, LEX nr 372775, w którym wprost stwierdzono, że " W art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ujęto ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jako kategorię błędu, nie zaś jako "samodzielną" przeszkodę w rejestracji, oderwaną od ochrony funkcji oznaczenia pochodzenia."
Niewątpliwie należy przyjąć, że we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial v. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Przy ocenie jednorodzajowości towarów/usług stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów (usług),zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary (usługi), sposób działania, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów (usług), czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739).
W orzecznictwie unijnym jako standard przyjęto szczegółowe porównywania przeciwstawionych znaków, w toku ogólnej oceny niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej (wyroki SPI: z 20 listopada 2007 r. w sprawie T-149/06, Castellani / OHIM - Markant Handels und Service (CASTELLANI), pkt 52 i nast. oraz z 10 grudnia 2008 r. w sprawie T-290/07, MIP Metro v OHIM - Metronia (METRONIA), pkt 44 i nast.).
Sprawdzenie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Dla oceny podobieństwa fonetycznego ma znaczenie liczba sylab, ich brzmienie oraz akcent. Podobieństwo wizualne ocenia się z punktu widzenia liczby słów bądź liter w ogóle, liczby słów bądź słów takich samych, ich kształtu, układu jak i koloru.
Dla odbiorcy decydujące znaczenie mają przy tym zbieżne elementy, gdyż przeciętny odbiorca zazwyczaj nie analizuje szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia. (vide: M. Kępiński - Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych).
Zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym, przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd trzeba w szczególności ustalić, jakie są odróżniające i dominujące elementy znaków (vide. wyrok ETS z 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL BV przeciwko PUMA AG Rudolf Dassler Sport). Potrzeba ustalenia elementu dominującego w znaku uzasadniona jest powszechnie przyjętym faktem, iż przy postrzeganiu znaków składających się z więcej niż jednego elementu (na przykład znaków słowno-graficznych) konsument zwraca uwagę na element dominujący w znaku, który najłatwiej zapada mu w pamięć i stanowi o właściwościach odróżniających znaku.
Niewątpliwie przedmiotem oceny na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest określony znak jako integralna całość.
Urząd Patentowy zasadnie przyjął, że art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: 1) podobieństwa lub identyczności oznaczeń, 2) podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz 3) istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług.
Odnosząc się do pierwszej kwestii, tj. podobieństwa lub identyczności oznaczeń, Urząd Patentowy dokonał oceny porównawczej znaków na płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W tej ocenie Urząd kierował się następującymi kryteriami: 1) kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń, oraz 2) kryterium oceniania znaku jako całości, gdyż sama powtarzalność poszczególnych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
W ocenie Sądu, przedstawione kryteria oceny zostały wybrane prawidłowo, zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa.
Urząd Patentowy porównując towary w klasie 5 do oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione znaki stwierdził, iż są one identyczne a w części podobne, co w zasadzie nie jest sporne. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa.
W ocenie Sądu w zaskarżonej decyzji, wbrew twierdzeniom skarżącego, Urząd Patentowy dokonał wszechstronnej analizy podobieństwa kolizyjnych oznaczeń porównując je na wskazanych wyżej płaszczyznach. Przy ocenie podobieństwa przedmiotowych znaków Urząd Patentowy uwzględnił ogólne wrażenie jakie wywołują one u odbiorcy i uznał, że są one na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach.
Porównując szczegółowo przeciwstawione znaki towarowe w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej organ stwierdził, że nie są one podobne w takim stopniu, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego używanie spornego znaku mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych nim towarów w klasie 5, polegające w szczególności na skojarzeniu między znakami.
Sąd w składzie orzekającym uznaje rozważania organu w tym zakresie za własne a tym samym nie zachodzi konieczność ich ponownego przytaczania.
Organ prawidłowo ustalił także, iż grupą odbiorców, dla której przeznaczone są towary opatrywane spornymi znakami towarowymi, są odbiorcy dobrze poinformowanymi i uważni. Sąd zgadza się z organem, że konsument nabywający farmaceutyki, wiedząc o ich wpływie na zdrowie i o niebezpieczeństwach płynących z ewentualnej pomyłki, będzie szczególnie uważny i ostrożny.
W konsekwencji należy podzielić stanowisko Urzędu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.wp. Podobieństwo między towarami z uwagi na brak podobieństwa oznaczeń nie ma wpływu na stwierdzenie naruszenia powyższego przepisu. Ze względu na brak podobieństwa między znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać zgłoszony w niniejszej sprawie znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębnych przedsiębiorców.
Reasumując powyższe rozważania, w ocenie Sądu, przy wydaniu zaskarżonej decyzji organ uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do twierdzeń strony, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie.
Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP zarówno nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
-----------------------
1
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło