VI SA/Wa 1808/21
WyrokWSA w Warszawie2021-11-17
Skład orzekający: Tomasz Sałek, Aneta Lemiesz, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług tłumaczenia symultanicznego, zawarta na czas trwania konferencji, stanowi umowę o dzieło, od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne, czy też umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i od której składki te są należne?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o tłumaczenie symultaniczne referatów podczas konferencji nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Kluczowe cechy umowy o dzieło, takie jak indywidualnie oznaczony i samoistny rezultat, nie zostały spełnione. Tłumaczenie symultaniczne jest czynnością wymagającą starannego działania, a nie gwarantującą osiągnięcie konkretnego, postrzegalnego rezultatu, co jest charakterystyczne dla umowy zlecenia. W związku z tym, Prezes NFZ prawidłowo orzekł o obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która orzekła, że osoba fizyczna (Uczestniczka) podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej (nazwanej umową o dzieło) zawartej ze Skarżącym (płatnikiem składek). Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że sporna umowa była umową o dzieło, a nie umową zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Sałek Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 17 listopada 2021 r. sprawy ze skargi U. w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] kwietnia 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i ust. 7 oraz art. 109 i art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1398 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), orzekł iż J. N. (dalej: "Zainteresowana", "Uczestniczka") jest objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz płatnika składek [...] w [...] (dalej: "Płatnik", "Strona", "Skarżący"), w okresie od 18 czerwca 2016 r. do 22 czerwca 2016 r.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że pismem z 5 października 2020 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] wystąpił z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez Zainteresowaną z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło", u Płatnika od 18 czerwca 2016 r. do 22 czerwca 2016 roku. Z treści wniosku wynika, iż ubezpieczona w ww. okresie była zgłoszona do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego z innego tytułu i osiągnęła przychód w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w danym roku kalendarzowym.
Prezes NFZ wskazał, że z przekazanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych dokumentacji wynika, iż Płatnik zawarł z Zainteresowana [...] czerwca 2016 r., umowę Nr [...], przedmiotem której było: tłumaczenie symultaniczne referatów podczas konferencji pt.: "[...], w okresie od 18 czerwca 2016 r. do 22 czerwca 2016 r. Zgodnie z § 1 umowy czynności wykonywane przez Zainteresowaną były przedmiotem prawa autorskiego zgodnie z ustawą z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wykonawca oświadczył, iż posiada wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła. Z kolei, na podstawie ust. 4 wskazanego przepisu umowy wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową. Dzieło miało zostać wykonane z materiałów własnych wykonawcy, w obiektach zamawiającego z wykorzystaniem jego urządzeń, aparatury oraz energii.
W myśl § 3 umowy wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło osobiście. Nie mógł powierzyć wykonania całości lub części dzieła osobie trzeciej bez zgody zamawiającego wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności. W przypadku gdyby wykonawca umowy był jednocześnie pracownikiem Płatnika, zobowiązany był wykonać dzieło poza zakresem obowiązków służbowych realizowanych w ramach stosunku pracy z [...], poza obowiązującym go czasem pracy wynikającym ze stosunku pracy z Płatnikiem (§ 4 umowy).
Strony zawarły w § 5 ust. 7 umowy również zapisy dotyczące przeniesienia autorskich praw majątkowych do dzieła, będącego utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ze wskazaniem w szczególności pół eksploatacji. W umowie strony uregulowały ponadto kwestie dotyczące warunków kar umownych za: zwłokę w wykonaniu przez wykonawcę umowy, zwłokę w usunięciu wad dzieła stwierdzonych przy odbiorze lub w okresie gwarancji, jeżeli jej udzielono oraz warunki odstąpienia przez zamawiającego od umowy, wskutek okoliczności, za które odpowiada wykonawca umowy (vide § 8 umowy). W przypadku, gdy z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy po stronie zamawiającego powstała szkoda, której wartość przekracza wysokość naliczonych kar umownych, zamawiający zastrzegł sobie prawo dochodzenia odszkodowania uzupełniającego na zasadach ogólnych.
Wykonawcy za wykonanie dzieła przysługiwało wynagrodzenie w kwocie 1800 zł brutto. Wynagrodzenie obejmowało wszystkie koszty związane z wykonywaniem dzieła wraz z wynagrodzeniem z tytułu przeniesienia autorskich praw majątkowych, jeżeli dzieło jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Strony podpisały protokół odbioru dzieła [...] czerwca 2016 r. Z protokołu odbioru dzieła wynika, iż Zainteresowana przedstawiła dzieło w formie wydruku komputerowego wybranych referatów. Zainteresowana wystawiła [...] czerwca 2016 r. rachunek na kwotę 1800 zł brutto.
Organ opisał przebieg postępowania administracyjnego i przytoczył mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy prawa.
Prezes NFZ stwierdził następnie, że przeprowadzając tłumaczenia "na żywo" tłumacz zobowiązuje się do starannego działania, a nie do powstania rezultatu w postaci zrozumienia przez uczestników konferencji przetłumaczonych treści. W przypadku tłumaczenia "na żywo" nie występuje żaden rezultat, o którym mowa w treści art. 627 K.c., natomiast opisane czynności cechuje wyłącznie staranne działanie, polegające na rzetelnym przekazywaniu przetłumaczonych informacji od osoby prowadzącej konferencje bądź osoby referującej. Rolą tłumacza w tym przypadku jest jak najwierniejsze oddanie treści w innym języku, a zatem jedynie ich ścisłe (precyzyjne) odwzorowanie. Tym samym czynności wykonywane w przedmiotowej sprawie to typowe i powtarzalne czynności związane ze starannym przeprowadzeniem tłumaczenia i przekazaniem treści będących przedmiotem konferencji. Wykonanie przedmiotu umowy nie pozwalało na znaczną swobodę wykonawcy, a zamykało się w ramach ścisłych oczekiwań zleceniodawcy, polegających na przetłumaczeniu treści podanych przez osoby referujące. Oczywistym jest przy tym, zdaniem organu, iż sposób tłumaczenia czy też dobór słów jest zindywidualizowany przez tłumacza, co nie zmienia typowej umowy o świadczenie usług w umowę rezultatu czyli umowę o dzieło. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego wymaganego przy każdej pracy umysłowej, w tym przypadku tłumaczenia "na żywo" jest elementem obowiązku starannego działania, nie może być od razu kwalifikowany jako osobiste przymioty tłumacza w kontekście tworzenia dzieła, w rozumieniu art. 627 K.c.
Organ dodał, że w tłumaczeniu symultanicznym nie występuje również żaden dodatkowy rezultat ucieleśniony w postaci w pełni autorskiego i twórczego tłumaczenia tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji, jak to ma miejsce przykładowo przy tłumaczeniu dzieł literatury pięknej. W ocenie organu rozstrzygającego wykonanie umowy stanowiło wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, w ramach złożonego zamówienia, miał dokonywać tłumaczenia symultanicznego tekstów referatów prezentowanych podczas konferencji. Organ podkreślił, iż czynności wykonywane przez tłumacza miały charakter powtarzalny (wielość referatów), zaś dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. W tym przypadku elementem przedmiotowo istotnym umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego dokonywania czynności, a nie zrealizowanie rezultatu. Umowa ta była nakierowana na podjęcie wymienionych w niej działań i dokonywanie określonych czynności przez Zainteresowaną. Prezes NFZ stwierdził, że pracy tłumacza w rozpatrywanej sprawie nie można przypisać cech dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas ono nie istniało. Dzieło zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Tej cechy przedmiotowa umowa nie posiadała. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych bieżąco wyznaczanych rezultatów w postaci tłumaczenia kolejnych tekstów, bez należytej ich indywidualizacji. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania - starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności.
Organ dodał, że istotną cechą odróżniającą umowę zlecenia od umowy o dzieło, stanowiącą element konstytutywny tej ostatniej, jest odpowiedzialność za wady dzieła (por. art. 627 i nast. K.c.). Zdaniem organu, materiał dowodowy tej sprawy, nie daje możliwości zweryfikowania, w jakich sytuacjach wystąpiłyby wady w "dziele" wytworzonym przez Zainteresowaną.
Prezes NFZ stwierdził również, że w niniejszym wypadku, nazywając sporną umowę przy jej zawieraniu umową o dzieło, w sytuacji gdy rzeczywistym zadaniem przyjmującego zamówienie było staranne wykonywanie powierzonych czynności, a nie osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ z [...] kwietnia 2021 r., Skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę wnosząc o jej uchylenie w całości, a także o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
1) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieustalenia stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się:
a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach,
b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów),
c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania,
d) zaniechaniem zapoznania się z treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy,
e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego,
f) nieumożliwieniem Skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb Skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego),
g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy,
- co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej pomiędzy stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie, że w niniejszej sprawie zawarta została umowa zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne),
2) art. 8, art. 9 i art. 11 K.p.a., poprzez prowadzenie postępowania w sposób niepogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa, przejawiający się:
a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego,
b) nieumożliwieniem Skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska,
c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę);
d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło,
e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło,
f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej),
- co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne),
3) art. 79a K.p.a., polegające na niepoinformowaniu Skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony,
4) art. 107 § 1 pkt 6 K.p.a. w zw. z art. 107 § 3 K.p.a. w zw. z art. 6 K.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji, przejawiające się:
a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami;
b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy,
c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia)
5) art. 734 § 1 K.c. oraz art. 627 K.c. w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne).
W uzasadnieniu skargi Skarżący obszernie rozwinął powyższe zarzuty, przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie. Skarżący podkreślił m.in., że nie sposób zgodzić się z Prezesem NFZ, że przedmiot określony w umowie nie ma charakteru dzieła, sam organ w swoim wywodzie podkreśla, że Zainteresowana jest osobą posiadającą odpowiednie kwalifikacje w przedmiotowym zakresie. Skarżący dodał, że dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego może przybrać charakter materialny, jak również niematerialny, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Tłumaczenie miało charakter indywidualny i wyodrębniony. Nie ma przy tym znaczenia, czy przybrało formę materialną. W orzecznictwie zauważa się, iż umowa o dzieło należy do umów rezultatu - jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Dla oceny, że zawarto umowę o "rezultat usługi" (wytwór) - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej. Przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy - materii. Zdaniem Skarżącego, dzieło stanowiące przedmiot zawartej umowy z całą pewnością jest również utwór w rozumieniu ustawy prawo autorskie, jest bowiem przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, utrwalonym na piśmie. Skarżący dodał, że umowa zawarta pomiędzy stronami miała ściśle określony czas sporządzenia dzieła. Przedmiotowa umowa charakteryzowała się również brakiem wpływu Skarżącego na realizację umowy, nie był on również uprawniony do wydawania Wykonawcy zaleceń, co do treści dzieła. Wynagrodzenie określone w umowie miało charakter ryczałtowy, co oznacza, że niedopuszczalne było zarówno jego podwyższenie, jak też obniżenie (art. 632 § 1 K.c.). Skarżący podkreślił, że w orzecznictwie jednolicie uznaje się, że dzieło nie musi mieć cech indywidualności w takiej mierze jak utwór. Nie zawsze też musi być tworem jedynym, niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Musi być natomiast wynikiem jednorazowym, oddającym zaangażowanie i umiejętności wykonawcy, a przed wszystkim musi być przedmiotem zindywidualizowanym już w samej umowie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 17 listopada 2016 r., sygn. akt: III AUa 222/16).
Zdaniem Skarżącego, treść zawartej między stronami umowy, jak i okoliczności jej realizacji nie nasuwają wątpliwości, co do jej charakteru prawnego. Jest to umowa o dzieło, która nie podlega obowiązkowi ubezpieczeni zdrowotnego. Powzięcie przez organ wątpliwości co do charakteru prawnego umowy, wynika wyłącznie z przeprowadzenia postępowania w sposób niewszechstronny i nierzetelny.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas wyrażone stanowisko w treści zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Uczestniczką. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestniczka podległa obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Uwzględniając powyższe, Sąd uznał, że organ dokonał prawidłowej analizy oraz oceny spornej w niniejszej sprawie umowy, poprzez dokonanie odpowiednich i wyczerpujących ustaleń faktycznych oraz prawidłowe zastosowanie obowiązujących przepisów prawa, co doprowadziło do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowana umowa zawarta przez Skarżącego z Zainteresowaną była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło.
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym a Uczestniczką było tłumaczenie symultaniczne referatów podczas konferencji pt.: "[...]".
Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W ocenie Sądu, takiego charakteru nie ma dokonywanie tłumaczenia symultanicznego określonych wypowiedzi, w tym przypadku wygłoszonych referatów podczas konferencji pt.: "[...]". Przy tego rodzaju tłumaczenia rolą tłumacza jest jak najwierniejsze przekazanie wygłaszanych wypowiedzi w języku obcym. Trudno tu zatem wskazać twórczy charakter dzieła, w postaci odtworzonej treści wygłoszonych referatów, jeżeli nie występuje tutaj rezultat w postaci w pełni autorskiego i twórczego tłumaczenia tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji, jak to ma miejsce przykładowo przy tłumaczeniu dzieł literatury pięknej.
Należy również zauważyć, że sama czynność tłumaczenia symultanicznego pozostaje w ścisłym związku z osobą tłumacza i trwa tak długo, jak samo dokonywanie tłumaczenia, nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Podkreślenia także wymaga, że jak wynika z treści spornej umowy, czynności tłumaczenie symultanicznego wygłaszanych referatów podczas kilkudniowej konferencji miały charakter powtarzalny, zaś dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. Dzieło zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Tej cechy nie posiadała przedmiotowa umowa, określająca zakres powtarzalnego przez kilka dni działania Zainteresowanej, ale nie określająca konkretnego, zindywidualizowanego i samoistnego rezultatu, stanowiącego efekt wykonanej umowy.
Z tych względów nie można uznać, że w niniejszej sprawie zarówno przedmiot umowy, jak i sposób oraz okoliczności jej wykonania determinują jej kwalifikację jako umowy o dzieło. Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa dotycząca tłumaczenia symultanicznego stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez tłumacza.
Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, organ prawidłowo ocenił charakter spornej umowy, zaliczając ją do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia 734 § 1 oraz art. 627 K.c., w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Uwzględniając treść art. 3531 K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowej umowy dotyczącej świadczenia usług w zakresie tłumaczenia symultanicznego, której wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w której nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. Skoro jednak sporna w niniejszej sprawie umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organ słusznie uznał, że Uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie przedmiotowej umowy, zawartej ze Skarżącym, co obligowało Płatnika do zgłoszenia Uczestniczki do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i odprowadzenia w związku z tym stosownych składek.
Za niezasadne Sąd uznał również zarzuty naruszenia przepisów postępowania. W kwestii posłużenia się przez organ kserokopiami dokumentów wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2174/11, (LEX nr 1340206), stwierdzając, że: "Nieuwierzytelniona kserokopia dokumentu urzędowego nie może korzystać z mocy dowodowej oryginału dokumentu. Nie oznacza to jednak, że kserokopia dokumentu urzędowego nie może być środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym. Różnica w mocy dowodowej polega na tym, że kserokopia właściwie uwierzytelniona korzysta z mocy dokumentu oryginalnego, natomiast brak właściwego uwierzytelnienia powoduje, że taki dokument musi być oceniany w świetle całego materiału dowodowego". W przedmiotowej sprawie Skarżący, posiadając oryginał umowy, protokół odbioru i rachunek, miał możliwość skutecznego zakwestionowania kopii dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawie, gdyby były one nierzetelne i nie odpowiadały oryginałom. Samo jednak podniesienie, iż są to jedynie kopie oryginalnych dokumentów, nie przekreśla ich waloru dowodowego w sprawie, który Sąd ocenił w świetle całości zebranego materiału dowodowego.
Sąd stwierdza również, że organ zebrał wystarczający materiał do podjęcia decyzji, który należycie przenalizował i ocenił, co zostało wyjaśnione powyżej. Nie można także zgodzić się ze Skarżącym, że był pozbawiony prawa czynnego udziału w postępowaniu, bo z tego prawa aktywnie korzystał, czego dowodem jest choćby złożenie pisma z 15 grudnia 2020 r. i z 30 stycznia 2021 r., w którym Płatnik przedstawił m.in. swoje stanowisko w sprawie. Na ocenę organu nie mogły wpłynąć także poglądy wyrażone przez inne podmioty, w szczególności Najwyższa Izba Kontroli bądź Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przede wszystkim stanowiska te nie były w tej sprawie wiążące, a co istotniejsze – podstawowym obowiązkiem organu jest działanie zgodne z prawem, a taka w ocenie Sądu była ocena charakteru prawnego spornej umowy dokonana przez organ. Nie było też w tej sprawie podstaw do tego, by badać to w jaki sposób organy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zakwalifikowały sporną umowę, bo jej charakter w świetle niebudzących ustaleń organu jawi się jednoznacznie.
Z tych powodów niezasadne są zarzuty naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., jak również art. 8, art. 9 i art. 11 K.p.a. Organ nie naruszył zasady zaufania, co wiąże się przede wszystkim z podjęciem prawidłowego rozstrzygnięcia w postępowaniu prowadzonym zgodnie z wymogami procedury. Organ nie naruszył również obowiązków informacyjnych względem Skarżącego, jak również zasady przekonywania. Prowadził postępowanie nie naruszając obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej ani zapewnienia stronie możliwości korzystania z przysługujących jej gwarancji procesowych.
Zaskarżona decyzja zawiera także wyczerpujące uzasadnienie, wyjaśnia powody jej podjęcia z podaniem konkretów i przyczyn zakwestionowania spornej umowy, jak umowy o dzieło. Nie można zatem organowi przypisać naruszenia art. 107 § 1 pkt 6, art. 107 § 3 w związku z art. 6 K.p.a. i art. 7 Konstytucji RP.
Za niezasadny należy również uznać zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ art. 79a K.p.a., zgodnie z którym w postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się (§ 1). W terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wykazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1 (§ 2). Przytoczony przepis nie znajduje zastosowania w niniejszym postępowaniu, gdyż nie było ono wszczęte z wniosku Skarżącego.
Sąd nie stwierdził w przedmiotowej sprawie naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, jak również przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W świetle powyższego, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Sprawa niniejsza została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 2 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło