VI SA/Wa 1811/20
WyrokWSA w Warszawie2021-01-07
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Tomasz Sałek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji, wynikające z błędnego obiegu korespondencji w spółce i zaniedbania pracownika, może być uznane za brak winy strony w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a., uzasadniający przywrócenie terminu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że błędy w obiegu korespondencji w spółce i zaniedbania pracownika nie stanowią braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Przywrócenie terminu jest instytucją wyjątkową, wymagającą uprawdopodobnienia, że przeszkoda w jego dochowaniu była obiektywna, niezależna od strony i niemożliwa do przezwyciężenia mimo dołożenia należytej staranności. Zaniedbania pracownicze obciążają spółkę i nie zwalniają jej z odpowiedzialności za terminowe podejmowanie czynności procesowych.Stan faktyczny
Spółka H. sp. z o.o. złożyła skargę na postanowienie Prezesa NFZ odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Oddziału NFZ ustalającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka argumentowała, że uchybienie terminu nastąpiło z powodu błędnego obiegu korespondencji w firmie i zaniedbania pracownika, który nie przekazał decyzji Prezesowi Zarządu ani pełnomocnikowi. Organ odwoławczy odmówił przywrócenia terminu, uznając, że strona nie uprawdopodobniła braku winy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 7 stycznia 2021 r. sprawy ze skargi H. sp. z o.o. z siedzibą w S. na postanowienie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2020 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. (dalej ,,ZUS") wystąpił pismem z dnia (...) października 2017 r. do Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej ,,Dyrektor Oddziału NFZ" lub "organ I instancji") z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym K. A. (dalej też jako "uczestnik" lub "zainteresowany") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z (...) Sp. z o. o. z siedzibą w S.(dalej: "skarżąca", "spółka", "strona", "płatnik składek").
Pismem z dnia (...) października 2017 r. Dyrektor Oddziału NFZ zawiadomił strony o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie objęcia zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikiem, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego.
Po analizie przedstawionych dokumentów, Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, decyzją nr (...) z dnia (...)marca 2018 r. ustalił, że zainteresowany – wbrew treści zawartych umów nazwanych umowami o dzieło – w rzeczywistości wykonywał pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2017 r., poz. 459) zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego, w okresie od dnia 2 stycznia 2014 r. do 31 stycznia 2014 r., od dnia 1 lipca 2014 r. do dnia 29 sierpnia 2014 r., od dnia 1 września 2014 r. do dnia 31 października 2014 r., od dnia 3 listopada 2014 r. do 28 listopada 2014 r., podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu.
Decyzja została wysłana listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Przedmiotowa korespondencja została skutecznie doręczona płatnikowi składek w dniu (...) kwietnia 2018 r.
Pismem z dnia (...)kwietnia pełnomocnik strony, adw. A. L. wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji, dołączając do wniosku pismo zawierające odwołanie. W uzasadnieniu wniosku strona wskazała, że w dniu (...) kwietnia 2018r. pracownik strony U. S. przesłała do pełnomocnika strony wiadomość e-mail w której przekazała informację o wpływie decyzji Dyrektora Oddziału NFZ. W toku wymienianej w spółce korespondencji w tej sprawie okazało się, że ww. pracownik pozostawał w błędnym przekonaniu, że skoro pełnomocnik strony uzyskał informacje z ZUS to także otrzymał ww. decyzję i z tego też względu nie została ona przekazana ani temu pełnomocnikowi ani prezesowi zarządu strony. Do wniosku zostało dołączone oświadczenie pracownika U. S. z (...) kwietnia 2018 r. oraz odpis pełnomocnictwa udzielonego adw. A. L. z (...) czerwca 2017 r. do reprezentacji Strony przed ZUS, wraz z odręcznie dopisanym (z datą (...) kwietnia 2018r.) rozszerzeniem zakresu pełnomocnictwa o uprawnienie do reprezentacji przed Narodowym Funduszem Zdrowia i jego Oddziałami.
Postanowieniem nr (...) z dnia (...) lipca 2020 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też jako "Prezes NFZ" lub "organ odwoławczy"), działając na podstawie art. 59 § 2 w zw. z art. 58 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256, z późn. zm., zwanej dalej "k.p.a.") oraz art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1373, z późn. zm., zwanej dalej "ustawą o świadczeniach"), odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.
Prezes NFZ wskazał, że ww. decyzja została doręczona skutecznie płatnikowi w dniu (...) kwietnia 2018 r. Zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach, odwołanie od decyzji w sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego wnosi się do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania, a więc termin na dokonanie czynności upłynął w dniu (...) kwietnia 2018 r. Organ poinformował, że we wniosku o przywrócenie terminu skarżąca wskazała na fakt, że brak złożenia w terminie odwołania wynikał z niedostatecznego przepływu informacji w ramach działalności jednostki płatnika "Obieg korespondencji w spółce (...) Sp. z o. o jest tak zorganizowany, że korespondencję odbiera na ogół Pani (.....) i winna przedstawić Pani U. S. która winna przedstawić Prezesowi, W przypadku decyzji NFZ pracownik Spółki zaniechała tych czynności". Organ podkreślił, że płatnik o wszczęciu postępowania administracyjnego na podstawie wniosku ZUS był powiadomiony pismem z dnia (...) października 2017 r. Ponadto, pismem z dnia (...) marca 2018 r. Dyrektor Oddziału NFZ, zgodnie z art. 10 § 1 ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego, zawiadomił strony o możliwości czynnego udziału w postępowaniu oraz wypowiedzenia się do zgromadzonych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, a także możliwości zapoznania się aktami sprawy. Zdaniem organu II instancji, płatnik przed wydaniem decyzji był informowany o każdym etapie postępowania i winien dochować należytej staranności w zapewnieniu odpowiedniego przepływu informacji o toczącym się postępowaniu w ramach organizacji i przepływu informacji w jednostce. Organ biorąc pod uwagę przepisy k.p.a. oraz przywołane orzecznictwo a także wobec uznania, że decyzja I instancji została prawidłowo doręczona stronie w dniu (...) kwietnia 2018 r. a spółka nie wniosła w ustawowym terminie odwołania i nie uprawdopodobniła, iż uchybiła terminowi do wniesienia odwołania bez jej winy – odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Na ww. postanowienie skarżąca wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której zarzuciła naruszenie :
1. art. 40 § 2 k.p.a. przez brak doręczenia decyzji pełnomocnikowi strony ustanowionemu przez płatnika w postępowaniu przed ZUS, na którego to wniosek zostało wszczęte postępowanie przed Narodowym Funduszem Zdrowia, co winno skutkować tym, że także pisma w postępowaniu prowadzonym przed Narodowym Funduszem Zdrowia winny być doręczane ustanowionemu w postępowaniu przed ZUS pełnomocnikowi;
2. art. 45 w zw. z art. 40 § 1 k.p.a. przez doręczenie decyzji w siedzibie płatnika, ale nie do rąk osoby upoważnionej do reprezentacji strony, co skutkowało wadliwością dokonanego doręczenia.
Skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego postanowienia.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że postępowanie prowadzone przed Narodowym Funduszem Zdrowa jest postępowaniem związanym z postępowaniem prowadzonym przez ZUS. Tym samym także w tym postępowaniu wszystkie pisma i decyzje powinny być doręczane ustanowionemu pełnomocnikowi. Mając na względzie powyższe okoliczności spółka stwierdziła, iż doręczenie decyzji I instancji bezpośrednio płatnikowi, jak też doręczenie mu wszystkich innych pism skutkowało wadliwością tego doręczania i już z tych przyczyn zaskarżone postanowienie powinno zostać uchylone. Strona podkreśliła nadto, że płatnik jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, której jedynym organem do jej reprezentacji jest prezes zarządu K. K.. Żaden pracownik spółki nie jest upoważniony do odbioru w jej imieniu pism od organów administracji, jak też pism sądowych. Pracownicy strony są upoważnieni do odbioru korespondencji związanej z prowadzoną działalnością handlową spółki. Doręczanie decyzji administracyjnych powinno zatem następować do rąk osoby upoważnionej do reprezentacji spółki, tak by organ miał pewność, że korespondencja ta trafiła do osoby mającej możliwość podejmowania działań w sprawie, której korespondencja dotyczyła.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej zwana: "p.p.s.a.") sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem.
W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Nadmienić przy tym należy, że przedmiotowa sprawa została rozpoznana, stosownie do art. 119 pkt 3 p.p.s.a w związku z art. 120 p.p.s.a., w trybie uproszczonym, na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów.
W stanie faktycznym sprawy, organ II instancji zaskarżonym postanowieniem odmówił przywrócenia terminu do wniesienia przez skarżącą odwołania od decyzji organu I instancji. W ocenie składu orzekającego, organ prowadzący postępowanie nie naruszył przepisów prawa w stopniu mającym wpływ na rozstrzygnięcie, co mogłoby uzasadniać uwzględnienie skargi i uchylenie kwestionowanego postanowienia.
Proceduralną podstawę rozstrzygnięcia w sprawie stanowiło unormowanie art. 58 i 59 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z brzmieniem art. 58 Kodeksu postępowania administracyjnego, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, jednocześnie należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (art. 58 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego). Przywrócenie terminu do złożenia prośby o przywrócenie terminu jest niedopuszczalne (art. 58 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego). Przepis art. 59 określa właściwy organ w przedmiocie przywrócenia terminu i jego formę stanowiąc, iż następuje ono w formie postanowienia organu właściwego do rozpoznania odwołania. Przywrócenie terminu jest instytucją procesową mającą na celu ochronę jednostki przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu dla podjęcia czynności przez stronę. W treści art. 58 § 1 i § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego zostały ustanowione cztery przesłanki przywrócenia terminu, które muszą wystąpić łącznie. Pierwsza przesłanka, czyli wymóg uprawdopodobnienia przez osobę zainteresowaną braku swojej winy w uchybieniu terminu. Drugi warunek dotyczy tego, iż powinien być wniesiony przez zainteresowanego wniosek (prośba) o przywrócenie terminu. Wniosek musi być złożony w terminie 7 dni od ustania przyczyny uchybienia, co stanowi trzecią przesłankę. Przesłanka czwarta to wymóg jednoczesnego z wnioskiem dopełnienia czynności, dla której był ustanowiony termin.
Analizując pokrótce pierwszą przesłankę wyjaśnić należy, iż kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych. Przywrócenie nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy możemy powiedzieć dopiero w sytuacji, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Treść drugiej przesłanki nie stwarza wątpliwości interpretacyjnych, ponieważ ustawa wyraźnie stanowi, iż przywrócenie terminu następuje na wniosek, czyli jest instytucją procesową opartą na zasadzie skargowości. Także trzeci warunek nie wiąże się z problemami interpretacyjnymi, gdyż przepis art. 58 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego określa, iż wniosek o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Termin do złożenia wniosku zaczyna, więc swój bieg od dnia ustania przeszkody. Czwartą przesłanką jest konieczność dopełnienia wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony przywracany termin. Dla przykładu, jeżeli uchybiony był termin do wniesienia jakiegoś środka odwoławczego to wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu należy złożyć ten środek. Czynność tą należy dopełnić nie czekając na przywrócenie terminu.
Przenosząc powyższe, ogólne informacje, na grunt rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, iż bezspornym jest, że strona nie wniosła w terminie odwołania do Prezesa NFZ od decyzji organu I instancji. Nie ulega też wątpliwości, że składając odwołanie, skarżąca złożyła także wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia zachowując termin 7 dni od ustania przyczyny (tj. w terminie 7 dni od dnia 12 kwietnia 2018 r. wskazywanego jako dzień ustania przyczyny uchybienia) i, że wniosek ten nie został uwzględniony, albowiem Prezes NFZ, zaskarżonym postanowieniem, w oparciu o art. 59 § 2 k.p.a., odmówił przywrócenia uchybionego terminu. Z akt sprawy wynika nadto, że wraz ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu skarżąca dopełniła czynności dotkniętej uchybieniem albowiem załączyła do niego odwołanie od decyzji I instancji skierowane do organu. Kwestią sporną pomiędzy organem a stroną jest natomiast to czy uprawdopodobnione zostało, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy spółki. Strona utrzymuje bowiem, że tak się właśnie stało. Odmienne stanowisko zajął Prezes NFZ w zaskarżonym postanowieniu. W uzasadnieniu złożonego wniosku o przywrócenie terminu strona powołała się na okoliczność mylnego przeświadczenia pracownika spółki (pani U.S., że skoro strona była reprezentowana przed ZUS przez pełnomocnika to i decyzja wydana przez Dyrektora Oddziału, jaka wpłynęła do strony, została także wysłana do tego pełnomocnika i z tego też powodu nie przekazywała jej ani temu pełnomocnikowi też Prezesowi Zarządu skarżącej. Na okoliczność potwierdzenia wskazywanego stanu rzeczy zostało dołączone do wniosku oświadczenie U. S. z dnia (...) kwietnia 2018r. oraz korespondencja pomiędzy U. S. a pełnomocnikiem strony oraz pomiędzy pełnomocnikiem a Prezesem Zarządu spółki z dnia (...) kwietnia 2018r. Dodatkowo strona powołała się na okoliczności związane z obiegiem korespondencji u strony, stwierdzając, że odebrana poczta trafiła do ww. pracownika spółki, który winien przedstawić ją Prezesowi Zarządu upoważnionemu do jednoosobowej reprezentacji i w zależności od typu korespondencji przesłać ją także do osoby prowadzącej obsługę prawną strony. W przypadku jednak wspomnianej decyzji pracownik spółki zaniechał tych czynności. Do wniosku zostało nadto załączone pełnomocnictwo z dnia (...) czerwca 2017r. udzielone przez stronę adwokatowi A. L. do reprezentowania spółki przed ZUS. Na przedłożony dokument pełnomocnictwa z dnia (...) czerwca 2017 r. została odręcznie naniesiona z datą (...) kwietnia 2018r. treść upoważnienia do reprezentowania spółki także przed Narodowym Funduszem Zdrowia i jego Oddziałami.
W świetle zaistniałych okoliczności faktycznych w sprawie, wskazanych przez stronę we wniosku o przywrócenie terminu, które następnie stały się przedmiotem analizy organu przy wydaniu zaskarżonego postanowienia Sąd stwierdza, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Prezes NFZ prawidłowo bowiem ocenił, że spółka nie uprawdopodobniła braku swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji I instancji.
Sąd zauważa, że składając wniosek o przywrócenie terminu, strona powinna uprawdopodobnić, że mimo zachowania należytej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie z powodu istnienia przeszkody od niej niezależnej, o charakterze obiektywnym, trudnej w danych warunkach do przezwyciężenia. Nadto przeszkoda ta musi istnieć przez cały czas biegu terminu przepisanego dla dokonania danej czynności. Jak bowiem podnosi się w doktrynie, ,,oceniając brak winy, organ administracji publicznej powinien przyjąć "obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy" (M. Jędrzejewska [w:] Komentarz do k.p.c., 1999, s. 322). Przy zastosowaniu tego miernika przywrócenie terminu nie byłoby dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (J. Krajewski [w:] Komentarz do k.p.c., 1999, s. 274). W doktrynie postępowania administracyjnego przyjmuje się, że brak winy strony zachodzi "tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku" (E. Iserzon [w:] Komentarz, 1970, s. 136). W konsekwencji "pojęcie braku winy w niedopełnieniu czynności procesowej w terminie obejmuje istnienie przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli siły wyższej" (E. Iserzon [w:] Komentarz, 1970, s. 136). (...) Zgodnie z wyrokiem NSA z 13.12.2017 r., II GSK 2857/17, LEX nr 2428541: "1. Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. 2. Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać (usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując własnym bądź innych zdrowiem, życiem lub narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe. 3. Przeszkody powodując uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz powinny trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej lub co najmniej w ostatnim dniu tego terminu"."(tak A. Wróbel [w:] M. Jaśkowska, M. Wilbrandt-Gotowicz, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2020, art. 58.). W orzecznictwie sądów administracyjnych akcentuje się wyjątkowy charakter instytucji przywrócenia terminu na dokonanie czynności. Wskazuje się przy tym wyraźne, że przeszkody, które uniemożliwiały dochowanie uchybionego terminu powinny pozostawać niezależne od strony, których zaistnieniu nie mogła zapobiec przy dochowaniu należytej staranności przy prowadzeniu swoich spraw. Podkreśla się, że organy administracji publicznej przy rozstrzyganiu w zakresie istnienia podstaw do przywrócenia terminu powinny kierować się obiektywnym miernikiem staranności wymaganym od podmiotu prowadzącego swoje sprawy (tak. m.in. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 20 maja 2020r. sygn. akt II SA/GI 224/20; Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 lutego 2019r., sygn. akt II OSK 618/17 i w wyroku z 19 maja 2020r., sygn. akt II OSK 2685/19; Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z 30 września 2020r., sygn. akt I SA/Po 363/20).
Dopuszczenie się chociażby niedbalstwa w powyższym zakresie wyłącza przyjęcie, że zaistniały podstawy do uwzględnienia takiego wniosku. Słusznie wskazuje się bowiem, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie obiektywne, występujące bez woli strony okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Tym samym termin do dokonania czynności procesowej nie może zostać przywrócony, jeżeli strona zawiniła uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa (tak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z 4 czerwca 2020r., sygn. akt III SA/Kr 1407/19).
Sąd zauważa zaś, że przejawem dopełnienia minimum staranności w dbaniu o swoje sprawy jest takie zorganizowanie funkcjonowania prowadzonego przedsiębiorstwa w przypadku podmiotów będących osobami prawnymi aby odebranej korespondencji, zgodnie z jej znaczeniem dla tego podmiotu, był nadawany dalszy bieg. Uzasadnioną przyczyną uchybienia terminu nie może być zaś przyjęcie takiej organizacji obiegu korespondencji, która dopuszcza pozostawienie przychodzącej korespondencji bez nadania jej dalszego biegu na skutek zaniechań jednego z pracowników tego podmiotu. To rolą tego podmiotu jest takie zorganizowanie przepływu tej korespondencji i osób odpowiedzialnych za ten proces aby do takich zdarzeń nie dochodziło. Są to wymogi, którym może i powinien sprostać każdy podmiot prowadzący profesjonalnie działalność gospodarczą i jest to możliwe do wprowadzenia bez podjęcia jakiś szczególnych czy wyjątkowych aktów staranności. Nie są to bowiem przeszkody nie do przezwyciężenia ale raczej należyta dbałość o prowadzone sprawy, w tym także w zakresie nieuchybiania terminom na podjęcie czynności służących ochronie interesu prawnego tego podmiotu. Takie działania nie zostały podjęte przez stronę. Upatrywanie braku winy spółki w przyjętym mechanizmie obiegu dokumentów w spółce czy też zaistniałym zaniedbaniu po stronie jej pracownika w nadaniu otrzymanej decyzji dalszego biegu nie może znaleźć uzasadnienia w treści art. 58 § 1 k.p.a.
Trzeba mieć też na uwadze, że doręczenie następuje w dacie potwierdzenia przez tę osobę odbioru pisma. Na jej ustalenie nie ma natomiast wpływu to, czy osoba ta przekazała następnie pismo osobom powołanym do dokonania czynności, których pismo dotyczyło. Jest to już sprawa wewnętrznej organizacji pracy jednostki organizacyjnej będącej adresatem pisma (tak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 4 kwietnia 2018r., sygn. akt V SA/Wa 71/18). Obowiązkiem każdej jednostki jest takie zorganizowanie odbioru pism, aby czynności tej dokonywała osoba upoważniona i to właśnie ta jednostka ponosi odpowiedzialność za właściwe zorganizowanie przyjmowania pism i obiegu korespondencji, która powinna odbywać się w sposób ciągły i niezakłócony (zob. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w wyroku z 19 grudnia 2018r., sygn. akt I SA/Sz 730/18).
Mając na uwadze powyższe należy wnioskować, że w sprawie nie zaistniały okoliczności wyjątkowe, przeszkody nie dające się usunąć w ramach zwykłej dbałości o własne sprawy ale takie, które można było usunąć przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych poprzez wprowadzenie chociażby określonych procedur wewnętrznych, w tym mechanizmów kontrolnych, pozwalających szybko stwierdzić zaistniałą w omawianym tutaj zakresie nieprawidłowość w dalszym przekazaniu korespondencji i ją niezwłocznie usunąć.
Jak bowiem zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 30 kwietnia 2020r. (sygn. akt I OSK 11/19) ,,strona powinna przewidzieć możliwość doręczenia jej przez organ korespondencji w czasie swojej nieobecności spowodowanej urlopem i zabezpieczyć możliwość jej odbioru. Nie przewidzenie takiej możliwości oraz nie podjęcie działań umożliwiających odbiór korespondencji świadczy o niedbalstwie. Brak winy w uchybieniu terminu przyjąć bowiem można tylko wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując własnym życiem, zdrowiem lub nie narażając siebie lub innych na poważne straty majątkowe". Tym bardziej zatem, gdy nie mamy do czynienia z chorobą czy nieobecnością adresata rozstrzygnięcia kierowanego przez organ administracji publicznej, zaniedbania w zakresie zabezpieczenia właściwego odbioru i nadania dalszego biegu otrzymywanej korespondencji należy postrzegać za niedbalstwo, którego nie można traktować jako braku winy w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a.
W świetle powyższego, w ocenie Sądu, organ dokonał właściwej oceny tych okoliczności co do braku podstaw do przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji I instancji z uwagi na nieuprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu temu terminowi.
W ocenie Sądu nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 40 § 2 k.p.a., albowiem okoliczność złożenia i występowania w imieniu strony przez profesjonalnego pełnomocnika przed ZUS nie jest równoznaczna ze złożeniem i uzyskaniem poprzez to wiedzy przez Dyrektora Oddziału NFZ o zgłoszeniu się pełnomocnika ustanowionego w sprawie, który będzie reprezentował stronę przez organami Narodowego Funduszu Zdrowia. Mamy w tym przypadku do czynienia przecież z zupełnie innymi organami. Nadto o wszczęciu postępowania administracyjnego przed Dyrektorem Oddziału NFZ Spółka została zawiadomiona odrębnym pismem z dnia 27 października 2017 r. i po jego otrzymaniu był czas, aby taki pełnomocnik zgłosił się do udziału w sprawie i złożył do akt oryginał lub poświadczony odpis pełnomocnictwa (art. 32 w związku z art. 33 § 3 k.p.a.). Pełnomocnik zgłosił swój udział w sprawie zaś dopiero na etapie wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania.
Trzeba mieć także na uwadze, że pełnomocnictwo, jakie zostało udzielone przez stronę profesjonalnemu pełnomocnikowi obejmowało w dacie jego udzielenia, jedynie uprawnienie do reprezentacji przed ZUS a dopiero w dacie składania wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania (tj. (...) kwietnia 2018r.) jego treść została rozszerzona, w drodze odręcznego zapisu, o upoważnienie do reprezentowania spółki także przed Narodowym Funduszem Zdrowia i jego Oddziałami. Z powyższych względów, twierdzenia skargi o nieuprawnionym niedoręczeniu decyzji I instancji przed tą datą, do rąk pełnomocnika, nie są zasadne.
Nie jest także zasadny zarzut naruszenia art. 45 k.p.a. w związku z art. 40 § 1 k.p.a., poprzez doręczenie decyzji w siedzibie płatnika, ale nie do rąk osoby upoważnionej do reprezentacji spółki, co skutkowało wadliwością dokonanego doręczenia. Stosownie do art. 45 zd. 1 k.p.a., jednostkom organizacyjnym i organizacjom społecznym doręcza się pisma w lokalu ich siedziby do rąk osób uprawnionych do odbioru pism. Przez osobę uprawnioną do odbioru pism należy rozumieć nie tylko osobę, która ma specjalne upoważnienie do odbioru korespondencji, ale również każdą inną osobę, która ze względu na funkcję wykonywaną w jednostce adresata jest regulaminowo lub zwyczajowo uprawniona do odbioru pism. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z 22 grudnia 2008 r., sygn. akt II OSK 1702/07): "Zakres występującego na gruncie art. 45 k.p.a. pojęcia «osoby uprawnionej» zależy od wewnętrznego podziału funkcji w określonej jednostce i przyjętej w tym zakresie praktyki". Zgodnie zaś z innym wyrokiem tego Sądu (z 12 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK 1480/11) "Przez osobę upoważnioną do odbioru pisma należy rozumieć każdą osobę, która ze względu na wykonywaną funkcję została regulaminowo lub tylko zwyczajowo uprawniona do odbierania korespondencji przesyłanej do siedziby adresata. Przepis art. 45 k.p.a. wyłączył natomiast możliwość doręczenia pism innym osobom, jako nieuprawnionym, to jest sąsiadowi czy klientowi jednostki organizacyjnej, albo osobom przebywającym przypadkowo w siedzibie jednostki organizacyjnej, do której została skierowana korespondencja. Osoba odbierająca pismo doręczane w trybie art. 45 k.p.a. musi być więc rzeczywiście, chociażby zwyczajowo, upoważniona do jego odbioru".
Jak zaś podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 września 2015 r. (sygn. akt II GSK 1684/14): "Artykuł 45 k.p.a. posługuje się pojęciem osoby uprawnionej do odbioru pism, przez które należy rozumieć każdą osobę, która została regulaminowo, czy tylko zwyczajowo uprawniona przez spółkę do odbierania korespondencji przychodzącej do jej siedziby Jeśli osoba taka przebywa w miejscu siedziby spółki i nie oświadczy doręczającemu, iż przyjmowanie przesyłek nie mieści się w zakresie jej obowiązków, nie można twierdzić, że listonosz doręczył przesyłkę do rąk osoby nieuprawnionej. Jak już bowiem wskazano, doręczający nie musi znać zakresu obowiązków i uprawnień osób znajdujących się w firmie, do której przesyłka jest adresowana, skoro zobowiązują się one do jej odbioru, składając własnoręczny podpis. Uprawnienie do odbioru korespondencji nie musi być oparte na zasadzie udzielonego w tym zakresie pełnomocnictwa.
Zatem do odbioru przesyłki pocztowej nie jest konieczne uprawnienie do reprezentowania spółki, nie jest też niezbędny wpis osoby upoważnionej do KRS". Trzeba mieć na uwadze, że jeśli osoba dokonująca odbioru korespondencji przebywa w miejscu siedziby spółki i nie oświadczy doręczającemu, iż przyjmowanie przesyłek nie mieści się w zakresie jej obowiązków, nie można twierdzić, że listonosz doręczył przesyłkę do rąk osoby nieuprawnionej. Dla skutecznego odbioru korespondencji przez taką osobę (obecną w siedzibie adresata) wystarczające jest to aby regulaminowo czy też zwyczajowo była uprawniona do odbioru przychodzącej korespondencji. Wbrew zatem zarzutom skargi nie musi być to osoba uprawniona do reprezentacji adresata tj. prezes zarządu spółki i w konsekwencji, wbrew zarzutom skargi, niedoręczenie tej konkretnej osobie przesyłki nie może pociągać za sobą przyjęcia nieskuteczności doręczenia (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 września 2015 r.).
Prawidłowe jest więc stanowisko organu wyrażone w zaskarżonym postanowieniu, że wskazane przez stronę okoliczności dotyczące braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, w istocie sprowadzające się do błędu pracownika, nie były spowodowane zdarzeniami nadzwyczajnymi niezależnymi od jej woli. Były one po prostu konsekwencją ewentualnego nienależytego wykonywania obowiązków pracowniczych i negatywne skutki z tym związane obciążają spółkę, która przecież miała wpływ (jej organy zarządzające) na odpowiedni dobór pracowników spółki i na odpowiednią organizację wewnętrzną spółki m.in. w zakresie przepływu informacji i obiegu korespondencji.
Dlatego też zaniedbania osób, którymi posługuje się spółka czyli jej pracowników, obciąża ją samą. Tym samym nie uwalniały one spółki od winy w niezachowaniu terminu. Błędne jest zatem przekonanie skarżącej, że działanie (zaniechanie) pracowników zatrudnionych przez spółkę nie obciąża spółki i usprawiedliwia uchybienia terminowi. Nieuwagi, czy zaniedbania pracownika nie można kwalifikować jako braku winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu (por. postanowienie NSA z dnia 15 październik 2015 r., II FSK 1854/13).
Uwzględniając zatem wskazane powyżej okoliczności oraz biorąc pod uwagę fakt, że przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wtedy, gdy strona w sposób przekonujący uprawdopodobni brak winy w uchybieniu terminu wykazując, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie dającej się w żaden sposób przezwyciężyć, Sąd uznał z przyczyn wskazanych wyżej, że w sprawie takie przeszkody nie zaistniały.
Stanowisko wyrażone w zaskarżonym postanowieniu organ II instancji uzasadnił przy tym w sposób prawidłowy, przestrzegając zasad określonych szczegółowo przez ustawodawcę w przepisie art. 107 § 3 w zw. z art. 126 k.p.a. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona przez organ argumentacja w tym zakresie jest wyczerpująca.
W takim stanie rzeczy, wydane w sprawie postanowienie należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie stwierdził takich naruszeń prawa materialnego i procesowego, które miałyby wpływ na wynik sprawy i skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.
Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło