VI SA/Wa 1814/13
WyrokWSA w Warszawie2014-01-09
Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Jolanta Królikowska - Przewłoka, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "seneo" w części dotyczącej towarów z klasy 03 i 05, ze względu na jego podobieństwo do wcześniejszych znaków towarowych "Saneo" i "Syneo" oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "seneo" dla towarów z klas 03 i 05. Stwierdzono, że znak zgłoszony jest podobny do wcześniejszych znaków "Saneo" i "Syneo", a towary, dla których znaki te są przeznaczone, są identyczne lub podobne. W konsekwencji, istniało ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co stanowi przeszkodę w udzieleniu prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowego RP, która utrzymała w mocy decyzję o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "seneo" dla towarów z klas 03 i 05. Urząd uznał, że znak ten jest podobny do wcześniejszych znaków "Saneo" i "Syneo", a towary są identyczne lub podobne, co rodzi ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, argumentując m.in. brak podobieństwa znaków i towarów oraz brak ryzyka wprowadzenia w błąd.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Królikowska - Przewłoka Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy pt. "seneo" [...] oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r. Urząd Patentowy RP, na podstawie art. 245 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.), po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] sierpnia 2011 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego w części dotyczącej towarów z klasy 03 i 05, na znak towarowy "seneo", zgłoszony dnia [...] kwietnia 2010 roku pod numerem [...] przez A. Spółka z o.o., K., P.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, iż podstawą wydania decyzji o odmowie udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy w części dotyczącej towarów takich jak: "środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu; środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania; mydła; środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów" kl.03; "produkty farmaceutyczne; środki sanitarne do celów medycznych; substancje dietetyczne do celów leczniczych; żywność dla niemowląt; suplementy diety; plastry, materiały opatrunkowe; środki odkażające; środki do zwalczania robactwa; fungicydy, herbicydy" kl.05, był art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp z powodu stwierdzenia przez Urząd jego podobieństwa do zarejestrowanego znaku towarowego Saneo [...] z pierwszeństwem od dnia [...].09.1993 r., na rzecz G.W. [...] B., N., przeznaczony do oznaczania towarów takich jak: 03: środki piorące i wybielające, środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania; mydła; środki perfumeryjne; olejki eteryczne; produkty do higieny osobistej i kosmetyczne; lotiony, 05: produkty do higieny jamy ustnej; produkty farmaceutyczne i leki weterynaryjne; higieniczne produkty chemiczne; plastry; materiały opatrunkowe; produkty dietetycznych dla dzieci i chorych; materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne; środki odkażające, herbicydy i pestycydy, znaku towarowego Syneo [...] z pierwszeństwem od dnia [...].10.1999 r., na rzecz T. B., S., N., przeznaczony do oznaczania towarów takich jak środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu; środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania; mydła; środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów; środki do czyszczenia zębów oraz przypomniał stanowisko zgłaszającego reprezentowane w toku postępowania.
Urząd Patentowy wskazał, że stosownie do art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p podobieństwo znaków winno być rozpatrywane jednocześnie w dwóch aspektach: w aspekcie podobieństwa samych znaków oraz w aspekcie podobieństwa towarów, do oznaczenia, których znak został przeznaczony.
Podkreślił, że znak towarowy ma pełnić rolę odróżniającą w taki sposób, aby nie wprowadzał w błąd uczestników obrotu gospodarczego, co do źródła pochodzenia towarów/usług. Dodał, że o istnieniu ryzyka konfuzji można mówić wtedy, gdy podobieństwo znaków i towarów sprzyja mylnemu wyobrażeniu odbiorców o pochodzeniu towarów/usług.
W ocenie organu nie ulega wątpliwości identyczność bądź podobieństwo towarów z klas 03 i 05 znaku zgłoszonego, z tymi, na które ochronę posiadają już kolizyjne znaki. Zgłoszone w kl. 03 artykuły zaliczają się do ogólnie pojętej kategorii środków czyszczących i kosmetyków, a które to sygnują oba przeciwstawione oznaczenia IR [...] i CTM[...]. Dodatkowo zawarte w kl. 05 przedmiotowego zgłoszenia towary są zbieżne z tymi, które opatruje w/w znak międzynarodowy.
Nie ulega także wątpliwości, że zgłoszony słowno-graficzny znak towarowy "seneo" (Z-[...]) i przeciwstawione mu słowne "Saneo" (IR-[...]) i "Syneo" (CTM [...]) są do siebie podobne. Wszystkie one składają się z tej samej liczby sylab oraz ilości liter (5), z których 4 jest identycznych. Dodatkowo posiadają tą samą charakterystyczną cechę tj. zaczynają się tą samą literą "s" i kończą identycznym zbitkiem "neo". Jedyną zaś różnicą są występujące jako drugie w wyrazach pojedyncze samogłoski. Jednakże, zdaniem Urzędu, odmienność ta wkomponowana w całość przedmiotowych znaków ulega zatarciu i dla mniej wprawnego obserwatora jest praktycznie nie do odróżnienia, w szczególności, gdy oznaczenia te mają daleko idącą zbieżność fonetyczną. Może on uznać, że każdy ze znaków jest rozwinięciem lub inną wersją wcześniejszego. Stan ten związany jest z faktem, że odbiorca chcąc nabyć jakiś towar, w większości przypadków nie dokonuje jego dogłębnej analizy (w trakcie pozyskiwania artykułu z reguły nie ma możliwości dokładnego porównania znaków w danej chwili). Dla kupującego decydujące znaczenie mają zbieżne elementy znaków, co związane jest z faktem, iż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, które go interesuje - przy wyborze kieruje się on tylko pewnymi charakterystycznymi elementami znaków z pominięciem mniej istotnych różnic. Dodatkowo sytuacja, w której porównywane oznaczenia składają się z tej samej liczby liter, z których tylko jedna jest różna, a pozostałe zbieżne dodatkowo umieszczone są w tej samej kolejności, użycie w przeciwstawionych sobie oznaczeniach różnej drugiej litery nie wpływa w zasadniczy sposób na odmienność ich odbioru przez konsumentów. To, że oznaczenia kolizyjne "Saneo" i "Syneo" zostały zarejestrowane, dla towarów tego samego rodzaju, nie oznacza, że jest to argumentem by udzielić prawo ochronne na znak zgłoszony "seneo". Urząd Patentowy RP działa na podstawie i w granicach prawa, i dlatego też zarejestrowane przez Urząd ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM), kolizyjne znaki posiadają pełnię praw jaka wynika z uzyskania prawa ochronnego i w tym stanie stanowią one skuteczną przeszkodę dla udzielenia prawa ochronnego na niniejsze oznaczenie.
Urząd stwierdził, że w przypadku leków często dochodzi do zakupów pod wpływem złego samopoczucia lub odczuwalnego bólu. W przypadku kosmetyków nie można być pewnym, że każdy zakup jest poprzedzony wnikliwą analizą. Sytuacja taka może mieć miejsce w przypadku towarów znacznej wartości, dóbr luksusowych, zaś towary zawarte w klasie 03 (środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu; środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania; mydła; środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów), są towarami codziennego użytku kupowanymi bez szczególnej analizy, bardziej z uwzględnieniem przyzwyczajeń.
Urząd podniósł także, że grafika oznaczenia "seneo" Z-[...] składa się jedynie z prostej czcionki oraz niebieskiej barwie oznaczenia.
W konkluzji organ stwierdził, że równoległe istnienie na rynku przeciwstawnych znaków budziłoby wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców, co do źródła pochodzenia konkretnych towarów.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie A. [...] z o.o., K., P., zwany dalej skarżącym, wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji wraz z decyzją poprzedzającą i zasądzenie kosztów postępowania.
Podniósł zarzut naruszenia:
- przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7, 77, 80 i 107 § 1 i 3 kpa: poprzez dokonanie całkowicie dowolnej i sprzecznej z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jak również poprzez niewyczerpujące wyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przyczyn odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "seneo" w zakresie części towarów,
-przepisów prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej.
W uzasadnieniu skargi skarżący przypomniał przebieg postępowania w sprawie i rozwinął podniesione zrzuty wskazując m.in., iż na polskim rynku nie ma i nigdy nie było produktów o nazwach "saneo" i "syneo". To prowadzi wprost do wniosku, że nie może dojść do wprowadzenia w błąd potencjalnych konsumentów. Oznacza to także, że nie zachodzi kolizja praw.
Wskazał, że w obrocie prawnym funkcjonują znaki "saneo" i "syneo", które różnią się 1 literą i zostały zarejestrowana dla ekwiwalentnych towarów. Jest to ta sama różnica jak występuje pomiędzy znakami kolizyjnymi ze znakiem skarżącego. Zauważył także fakt, ze produkty sygnowane oznaczeniami "saneo" i "syneo" są przeznaczone na rynek niemiecki i tam funkcjonują obok siebie bez przeszkód, mimo, że ich właściciele nie są ze sobą powiązani. Biorąc pod uwagę stan faktyczny sprawy, a mianowicie nieobecność na rynku obu znaków i tym samym nie wypełnianie przez nie podstawowej funkcji znaku towarowego jaką jest funkcja gospodarcza, przesądza o braku "rzeczywistego, realnego używania" znaków. To prowadzi też do wniosku, że nie może dojść nawet do ewentualnej możliwości wprowadzenia w błąd potencjalnych konsumentów.
Podniósł także, że wg utrwalonych poglądów doktryny w znakach krótkich (do 5 liter włącznie) wystarczy różnica jednej litery by wyłączyć podobieństwo. W znakach słownych średniej wielkości (do 8 liter włącznie) różne powinny być co najmniej dwie litery."(M. Kępiński ZNUJ 28/1982 s. 17-18; potwierdzone także w decyzji w sprawie Sp. 567/08 z 22.10.2009 r.). Znak "seneo" różni się jedną literą od znaku "saneo" (e i a) i "syneo" (e i y). Nawet taka różnica, jednej litery, już wpływa na odmienne brzmienie tych znaków. Każdy z tych znaków, brzmi inaczej, ponieważ rozróżniające je litery mają silny wpływ na wymowę i słyszalność tych oznaczeń.
Zwrócił uwagę na etymologię znaku, a mianowicie "seneo" pochodzi od słów sen i neo (nowy) i jest w ten sposób rozumiane przez konsumentów, a więc kojarzy się z konkretnym produktem, o konkretnym działaniu. Natomiast określenia: "saneo" i "syneo" polskiemu klientowi z niczym się nie kojarzą i nie będzie uznawał tych nazw jako pochodzących od jednego przedsiębiorstwa. Wskazał także, że wszystkie trzy znaki - ich początki (pierwsze sylaby) są zupełnie inaczej wymawiane a ich różnice w brzmieniu są charakterystyczne i odróżnialne a zgodnie z przyjętą doktryną i orzecznictwem, duże znaczenie dla charakteru odróżnialnego mają początki znaków.
Nadto znak "seneo" posiada szatę graficzną która w sposób wystarczający nadaje mu charakter odróżnialny i fantazyjny. Forma ta ma charakter dominujący poprzez użytą kolorystykę i formę graficzną. Ten czynnik w sposób jednoznaczny nadaje bardzo odróżnialny i dodatkowo fantazyjny charakter znakowi "seneo". Nadmienił, że znaki słowno-graficzne oceniane są jednak przede wszystkim na płaszczyźnie wizualnej, a podobieństwo najczęściej dotyczy któregoś z elementów lub szczegółów. Podniósł, że logotyp nazwy został stworzony fontem o nazwie [...], który następnie był dodatkowo indywidualnie opracowany przez grafika. Wskazał, że fonty te zawierają wyłącznie specjalne programy graficzne i to w opcji rozszerzonej, a więc nie są zwykłą czcionką z programu [...]. Jeśli chodzi o kolor to nie jest to zwykły kolor niebieski, tylko jego specjalny odcień i dodatkowo nazwa ta jest cieniowana od lewej do prawej od ciemniejszego niebieskiego do jaśniejszego niebieskiego. Dodał, że żadna firma nie wykorzysta takiej ani podobnej formy graficznej, ponieważ jest ona chroniona także przez przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a nawet przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Skarżący stwierdził, że nie jest prawdą, że kupujący - konsument, nie dokonuje wnikliwej oceny/analizy towaru, który zamierza kupić. Produkty sygnowane nazwą "seneo" mogą być wyłącznie dostępne w aptekach i tym samym są wydawane wyłącznie przez profesjonalistę jakim jest farmaceuta co wyklucza możliwość wprowadzenia przeciętnego konsumenta w błąd, co do faktu zakupu niewłaściwego produktu. Podkreślił, że zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądów także polskich, leki nie należą do grupy produktów impulsywnych, a ich zakup poprzedzony jest wcześniejszą analizą
W ocenie skarżącego wszystkie trzy znaki nie funkcjonują równolegle, ale jeśliby funkcjonowały, to żadnego konfliktu miedzy nimi by nie było, ponieważ konsument uważny i rozsądny i będzie w stanie odróżnić towary z uwagi na ich nieimpulsywny charakter.
Na poparcie swojej argumentacji skarżący wskazał na stanowisko doktryny jak i konkretnie wymienione wyroki sądowe oraz ETS.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując w całości dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
Rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa ani metodologii porównywania znaków towarowych, uznanych w nauce prawa i praktyce, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają.
Materialnoprawną podstawą zaskarżonej decyzji jest art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Powyższy przepis określa tzw. względną przeszkodę udzielenia prawa ochronnego i, jak podkreśla się w literaturze przedmiotu, jest to klasyczna przeszkoda w udzieleniu praw wyłącznych. Generalnie przepis ten ma na celu ochronę obrotu gospodarczego (w tym interesów uprawnionych przedsiębiorców) przed możliwością wywołania błędu co do pochodzenia towaru.
Podkreślić bowiem należy, że pierwszoplanową funkcją znaku towarowego jest funkcja oznaczenia pochodzenia towaru (usługi), czyli funkcja odróżniania. Znak wskazuje, że towar nim opatrzony pochodzi z przedsiębiorstwa osoby używającej tego znaku albo z innych przedsiębiorstw związanych z nim organizacyjnie, gospodarczo lub prawnie w sposób, który ma wpływ na powstanie lub zbyt towarów ze znakiem.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739).
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial v. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Przy ocenie jednorodzajowości towarów/usług stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów (usług),zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary (usługi), sposób działania, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów (usług), czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 14 marca 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 2314/06, dla uznania identyczności towarów nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań a przy porównywaniu towarów (usług) należy opierać się na dokumentacji zawartej w rejestracji wcześniejszego znaku i wskazanych tam towarach (usługach) objętych ochroną oraz wykazie towarów (usług), które wskazał sam zgłaszający.
Oceny podobieństwa towarów/usług należy dokonywać w powiązaniu z podobieństwem oznaczeń. Im bardziej podobne porównywane znaki (oznaczenia) tym większa istnieje możliwość skojarzenia znaków przez odbiorców. Im większa zdolność odróżniająca znaku towarowego tym większy zakres ochrony i ryzyko pomylenia porównywanych znaków.
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, jeżeli odbiorcy mogliby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości podkreśla się, iż istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd odbiorców podlega całościowej ocenie, przy uwzględnieniu wszystkich czynników istotnych w danym przypadku ( wyrok z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL oraz wyrok z dnia 22 czerwca 2000 r. w sprawie C-425/98 Marca Mode).
Całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie, w jakim dotyczy ona wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa spornych znaków, należy zatem oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, przy uwzględnieniu w szczególności ich elementów odróżniających i dominujących. Przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali. Należy bowiem pamiętać, że odbiorca kieruje się przy wyborze towaru jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczeń, z pominięciem drobnych rozbieżności (por. M. Kępiński, Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego 28/1982). Dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń.
Urząd Patentowy zasadnie przyjął, że art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: 1) podobieństwa lub identyczności oznaczeń, 2) podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz 3) istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług.
Zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym, przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd trzeba w szczególności ustalić, jakie są odróżniające i dominujące elementy znaków (vide. w/w wyrok ETS z 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL BV przeciwko PUMA AG Rudolf Dassler Sport). Potrzeba ustalenia elementu dominującego w znaku uzasadniona jest powszechnie przyjętym faktem, iż przy postrzeganiu znaków składających się z więcej niż jednego elementu (na przykład znaków słowno-graficznych) konsument zwraca uwagę na element dominujący, który najłatwiej zapada mu w pamięć i stanowi o właściwościach odróżniających znaku.
Jedna z powszechnie przyjętych reguł stanowi, że różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku oryginalnego. Sprawdzanie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Dla oceny podobieństwa fonetycznego ma znaczenie liczba sylab, ich brzmienie oraz akcent. Podobieństwo wizualne ocenia się z punktu widzenia liczby słów bądź liter w ogóle, liczby słów bądź słów takich samych, ich kształtu, układu jak i koloru. Taka sama liczba sylab, minimalne różnice wizualne i wyraźne współbrzmienie fonetyczne podwyższają ryzyko pomyłki. W przypadku, gdy żaden element nie może być uznany za charakterystyczny, należy brać pod uwagę formę prezentacji jako całość. Ewentualne podobieństwo dwóch porównywanych znaków będzie wówczas wynikiem przeważającej sumy elementów podobnych. Nie można wykluczyć również przypadków zdominowania przez znak słowny pozostałych elementów składających się na całość obrazu. Jeśli uwagę kupującego przyciąga właśnie słowo, a otoczenie znaku słownego ma znaczenie wtórne, ocena podobieństwa z innym naśladującym go znakiem powinna koncentrować się przede wszystkim na porównaniu oznaczeń słownych (red. T. Szymanek, Naruszenia praw na dobrach niematerialnych, Polska Izba Rzeczników Patentowych 2001, str. 95-97).
Zdaniem Sądu organ dokonał prawidłowej oceny i zasadnie uznał, że przedmiotowe znaki są przeznaczone do oznaczania identycznych i podobnych towarów w kl. 03 i kl. 05 oraz są one do siebie podobne.
W niniejszej sprawie w zasadzie nie jest bowiem sporne podobieństwo towarów ujętych w klasie 03 i kl. 05, na które wskazuje w zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP, występujące w przeciwstawionych oznaczeniach. Ponadto towary oznaczone przeciwstawionymi znakami przeznaczone są dla tej samej grupy odbiorców i kierowane za pomocą tych samych metod dystrybucji.
Podkreślenia przy tym wymaga, iż w przypadku jednorodzajowości towarów, usług powinno stosować się zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, ponieważ im bardziej podobne są towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne (tak: R. Skubisz, Prawo znaków towarowych – komentarz, Wyd. Prawnicze sp. z o. o. 1997, s. 97).
Urząd Patentowy prawidłowo dokonał oceny porównawczej znaków na różnych płaszczyznach postrzegania. W tej ocenie Urząd kierował się kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń, oraz kryterium oceniania znaku jako całości, gdyż sama powtarzalność poszczególnych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Przedstawione kryteria oceny są zgodne z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa.
Przedmiotem oceny na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest określony znak jako integralna całość, co nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. Badając zdolność rejestracyjną znaku towarowego, można wyjść od oceny poszczególnych elementów znaku towarowego co oznacza, że w przypadku znaku złożonego z kilku elementów należy rozpatrywać znak jako całość, ale nie stoi to na przeszkodzie badaniu po kolei poszczególnych jego elementów. Urząd Patentowy, na poparcie swego stanowiska odwołał się w zaskarżonej decyzji do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, Sądu Pierwszej Instancji. Sąd podzielił argumentację organu, zwłaszcza, że była logiczna, wyczerpująca i znajdująca oparcie w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz orzecznictwie.
Zgłoszony znak jest znakiem słowno-graficznym składającym się ze słowa "seneo" natomiast znaki wcześniej zarejestrowane "Saneo" IR[...], "Syneo" CTM[...] są znakami słownymi.
Zastosowana w spornym znaku grafika składa się jedynie z prostej czcionki oraz niebieskiej barwy oznaczenia. Taka grafika znaku sprowadza się zatem jedynie do kroju czcionki oraz skromnej kolorystyki i dlatego też ma znaczenie drugorzędne, nie ma charakteru fantazyjnego. W ogólnym wrażeniu wywołanym przez sporny znak dominuje słowo "seneo", zaś skromna grafika w istocie podkreśla jedynie jego czytelność. Nie wyróżnia się ona jakimiś szczególnymi cechami, które mogłyby być postrzegane jako charakterystyczne dodatkowo. Aby dodana do oznaczeń grafika sprawiała, że znak ten posiada zdolność odróżniającą, grafika ta musi przyciągać uwagę odbiorcy. W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie występuje. Zastosowane wyróżnienie graficzne znaku nie ma istotnego znaczenia w jego odbiorze. Zatem to wyraz, a nie krój czcionki, sposób jej zapisu czy kolorystyka użyte w znaku są tymi elementami, które decydują o jego odbiorze.
Przeciwstawione znaki składają się z tej samej liczby sylab oraz ilości liter (5), z których 4 jest identycznych, zaczynają się tą samą literą "s" i kończą identycznym zbitkiem "neo". Jedyną różnicą są występujące jako drugie w wyrazach pojedyncze samogłoski, co w wymowie jest praktycznie niezauważalne. Zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym, w przypadku, gdy występuje identyczność części znaku zgłoszonego i jedynego wyrazu wcześniejszego znaku towarowego, które wymawia się w taki sam sposób, istnieje podobieństwo fonetyczne między tymi dwoma oznaczeniami rozpatrywanymi jako całość (wyrok Sąd z dnia 27 września 2007 r. w sprawie T-418/03).
Przy ocenie podobieństwa znaków towarowych słowno-graficznych zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne (takie stanowisko wyraził m. in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 lutego 2001 r. I CKN 1128/98). W wyroku z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Philips-Van Heuzen Copr. v. OHIM (BASS), który stwierdził, że "w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Tym samym przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych (Wyrok zamieszczony jest w Zb. Orz. z 2003 r. II-4335). W przypadku gdy znak towarowy składa się z elementów słownych i graficznych, pierwsze z nich winny być co do zasady traktowane jako bardziej odróżniające niż te ostatnie, ponieważ przeciętny konsument łatwiej będzie odnosić się do rozpatrywanego towaru poprzez przytoczenie jego nazwy aniżeli poprzez opisanie graficznego elementu znaku (zob. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 9 września 2008 r. w sprawie T-363/06 Honda Motor Europe Ltd przeciwko OHIM, wyrok Sądu pierwszej Instancji z dnia 18 grudnia 2008 r. w sprawie T-287/06 Miguel Torres SA przeciwko OHIM i cytowane w nich orzecznictwo).
Natomiast w wyroku z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-6/01 w sprawie Matratzen Concorde przeciwko OHIM Hukla Germany, Sąd Pierwszej Instancji stwierdził już, że nie należy ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, porównanie takie należy przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Tym niemniej nie wyklucza to, iż całościowe wrażenie, jakie znak złożony pozostawia w pamięci właściwego kręgu odbiorców, może w pewnych okolicznościach zostać zdominowane przez jeden lub kilka jego składników. Założenie, iż podobieństwo znaków towarowych jest możliwe jedynie wówczas, gdy istnieje zgodność pod względem dominującego składnika, opisuje tylko określoną kategorię sytuacji. Kategoria ta zostaje uściślona poprzez definicję dominującego składnika znaku towarowego, a mianowicie że składnik ten musi być w stanie "sam zdominować wrażenie tego znaku towarowego, jakie właściwy krąg odbiorców zachowuje w pamięci, tak że wszystkie inne składniki tego znaku towarowego są bez znaczenia w całościowym wrażeniu przez niego wywołanym". Tylko wtedy, gdy wszystkie pozostałe składniki znaku towarowego są bez znaczenia, ocena podobieństwa może zależeć wyłącznie od dominującego składnika.
Zastosowanie w porównywanych znakach tego samego słowa wpływa istotnie na podobieństwo we wskazanych wyżej płaszczyznach.
Zdaniem UP w niniejszej sprawie słowo "seneo było tym składnikiem, który będzie dla odbiorców główną informacją wskazującą na źródło pochodzenia towarów. Dlatego organ nie znalazł podstaw do udzielenia prawa ochronnego na zbieżne oznaczenie, albowiem podobny asortyment towarów, nabywanych przez podobną kategorię osób i w podobnych warunkach, zostałby oznaczony podobnym znakiem.
Sąd podzielił w pełni argumentację Urzędu Patentowego.
Kolejnym, a zarazem ostatnim elementem podlegającym badaniu przez organ przy udzielaniu prawa ochronnego na znak towarowy jest ustalenie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd, co do pochodzenia towarów.
Również i w tym aspekcie decyzja organu jest poprawna.
Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest oceniane z punktu widzenia "modelowego" kupującego, a więc obiektywnego wzorca. Niebezpieczeństwo to jest wypadkową podobieństwa towarów i znaków. Obydwa elementy łączą się ze sobą ściśle i przeciętny odbiorca, dokonując wyboru towarów, w toku porównywania znaku towarowego nie rozdziela ich. Polega ono na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę danego towaru uprawnionemu. Znakiem towarowym może być jedynie znak, który umożliwi odróżnienie podobnych towarów i przypisanie ich pochodzenia od jednego konkretnego podmiotu. Podobieństwo między znakami jest tym większe, im większa możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem ze względu na siłę odróżniającą drugiego z wymienionych znaków. (por. Urszula Promińska /w:/ E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Wydawnictwo Prawnicze Lexis Nexis, Warszawa 2003). W toku ustalania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd nie jest konieczne wykazanie, że doszło do rzeczywistych pomyłek nabywców towarów. Określenie "ryzyko wprowadzenia w błąd" należy rozumieć jako możliwość wywołania pomyłek co do pochodzenia towarów. W wyroku z dnia 29 września 1998 r., w sprawie Canon, C-39/97 ETS wskazał, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd istnieje, w rozumieniu art. 4 ust. 1 lit. b pierwszej dyrektywy Rady nr 89/104/EWG mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych z dnia 21 grudnia 1988 r., gdy odbiorcy mogą pomylić się co do pochodzenia przedmiotowych towarów lub usług. Wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem. Powyższa zasada jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem działa na własne ryzyko i wątpliwości powinny być rozstrzygane na jego niekorzyść (por. R. Skubisz j.w.).
Jak zostało wskazane powyżej przedstawione znaki są do siebie podobne. Dotyczy to również podobieństwa towarów, do oznaczania których są przeznaczone, jak również kręgu odbiorców.
Nabywca będzie więc przekonany, że pochodzą one z jednego, konkretnego źródła pochodzenia, czyli od uprawnionego z tego znaku. Sporne oznaczenie może sugerować odbiorcy, że występujące dotychczas w obrocie towary zostały odświeżone i aktualnie oznaczane są nową wersją lub odmianą znaku wcześniejszego. Istnienie podobnych znaków przeznaczonych do oznaczania towarów tego samego rodzaju a pochodzących z dwóch różnych źródeł pochodzenia może doprowadzić do niepewności w odniesieniu do odbiorców towarów pochodzących od dwóch różnych, niepowiązanych ze sobą podmiotów gospodarczych.
Tym samym przedmiotowe oznaczenie nie będzie mogło pełnić podstawowej funkcji znaku towarowego tj. funkcji indywidualizowania towarów ze względu na ich pochodzenie.
Reasumując uznać należy, że funkcjonowanie na rynku znaków towarowych "seneo" "Saneo" oraz "Syneo" stwarzałby ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia oznaczonych nimi towarów. Za zasadną zatem należy uznać decyzję Urzędu Patentowego odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak, w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Sąd nie podzielił w konsekwencji stanowiska skarżącego co do naruszenia przepisów postępowania w zakresie zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego. Zarzuty dotyczące naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w rzeczywistości dotyczyły ustalenia faktycznego. Z wyżej opisanych względów i ten zarzut uznał Sąd za bezzasadny.
Należy przy tym zauważyć, że decyzje w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy są decyzjami uznaniowymi.
W ocenie Sądu, przy wydaniu zaskarżonej decyzji organ uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do twierdzeń strony, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie.
Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP zarówno nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło