VI SA/Wa 1820/06

WyrokWSA w Warszawie2009-06-24

Skład orzekający: Olga Żurawska – Matusiak, Danuta Szydłowska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów i usług w przypadku znaków towarowych TESSO i TESCO, uwzględniając wszystkie istotne przesłanki, w tym poziom uwagi przeciętnego konsumenta?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy TESSO, ponieważ organ nie przeprowadził wyczerpującej analizy ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców. Brakowało ustaleń dotyczących zwykłych warunków obrotu gospodarczego, kręgu odbiorców oraz rozważań organu w tym zakresie, co uniemożliwiło kontrolę legalności decyzji. Sąd podkreślił, że ocena ryzyka konfuzji wymaga uwzględnienia wszystkich istotnych przesłanek, w tym poziomu uwagi przeciętnego konsumenta, charakteru towarów i usług oraz potencjalnych powiązań gospodarczych między przedsiębiorstwami.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Urzędu Patentowego RP o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy TESSO, wydanej na skutek sprzeciwu firmy TESCO. TESCO zarzuciła, że znak TESSO jest podobny do jej znaków towarowych TESCO i może wprowadzać w błąd co do pochodzenia towarów, a także korzystać z renomy jej znaków. Urząd Patentowy uznał sprzeciw za zasadny, stwierdzając podobieństwo znaków i ryzyko wprowadzenia w błąd. Firma T. Spółka jawna zaskarżyła tę decyzję do WSA w Warszawie, argumentując, że znaki nie są podobne, a jej działalność w zakresie odzieży używanej nie koliduje z działalnością TESCO.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP i stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądził również zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Olga Żurawska – Matusiak (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 czerwca 2009 r. sprawy ze skargi T. Spółka jawna A. K., D. K. z siedzibą w G. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2006 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2006 r. Urząd Patentowy RP na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.), cytowana dalej jako p.w.p. oraz art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.), cytowana dalej jako u.z.t. w związku z art. 315 ust. 3 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy TESSO R-[...]. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Decyzją z dnia [...] października 2003 r. Urząd Patentowy RP udzielił prawa ochronnego na ww. znak towarowy TESSO, na rzecz Firmy Handlowej "[...]" Sp. J. A. K., D. K. z siedzibą w G. (dalej uprawniona lub skarżąca spółka). Od tej decyzji T. S. z siedzibą w W. (dalej wnosząca sprzeciw lub uczestnik postępowania) złożyła sprzeciw, w którym zarzuciła, że ww. prawo ochronne zostało udzielone z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. Wskazała, że jest właścicielem kilku zarejestrowanych w Polsce znaków towarowych, zawierających słowo "TESCO" i podała ich numery rejestracji, a także znaków towarowych zarejestrowanych w Urzędzie do spraw Harmonizacji Wspólnego Rynku, także przytaczających numery ich rejestracji. Podniosła, że posiada pozytywny obraz w opinii polskiego społeczeństwa, a jej znaki towarowe cieszą się renomą ze względu na to, że angażuje się ona w promowanie polskich produktów na terenie innych krajów oraz różnego rodzaju akcje charytatywne i społecznie potrzebne. Zdaniem wnoszącej sprzeciw sporny znak towarowy TESSO jest podobny do zarejestrowanych na jej rzecz znaków towarowych TESCO. Pomimo tego, że w spornym znaku towarowym występuje grafika to elementem, na który odbiorca przede wszystkim zwróci uwagę, jest oznaczenie TESSO, które w warstwie fonetycznej różni się tylko jedną literą od oznaczenia TESCO. Zdaniem sprzeciwiającej się, uprawniona zgłaszając do ochrony swój znak towarowy TESSO w sposób pasożytniczy próbowała skorzystać z renomy znaków towarowych TESCO. Ponadto, w ocenie wnoszącej sprzeciw, udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy TESSO dla odzieży używanej, a także zgrupowanie na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalających nabywcy wygodnie je oglądać i kupować w sklepie i hurtowni z odzieżą i obuwiem wpływa na obniżenie renomy znaków TESCO, które umieszczane są na produktach pełnowartościowych i gwarantujących wysoką jakość świadczonych usług, związanych ze zgrupowaniem różnych towarów w sklepach. Uprawniona uznała sprzeciw za bezzasadny, jej zdaniem bowiem pomiędzy przeciwstawionymi znakami towarowymi nie zachodzi ryzyko wprowadzenia konsumenta w błąd. Ww. znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania niepodobnych towarów i usług, jako że uprawniona prowadzi działalność w zakresie handlu odzieżą używaną, podczas gdy wnosząca sprzeciw - poprzez sieć sklepów wielkopowierzchniowych, prowadzi sprzedaż detaliczną towarów nowych i świeżych. Nadto w jej opinii same znaki różnią się w warstwie fonetycznej i wizualnej w takim stopniu, że nie istnieje możliwość konfuzji. Uprawniona podniosła także, że nieuzasadniony był zarzut sprzeciwu, jakoby mogła - sprzedając odzież używaną, odnieść jakąkolwiek nienależną korzyść uzyskaną kosztem wnoszącej sprzeciw, gdyż w żaden sposób jej działalność, nie jest związana z prowadzeniem sklepów wielkopowierzchniowych i sprzedażą asortymentu towarów nowych i świeżych. Z powyższego powodu, a także z uwagi na fakt, że porównywane znaki towarowe nie są identyczne, zdaniem uprawnionej, udzielenie na jej rzecz prawa ochronnego na znak towarowy TESSO nie było szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaków wcześniejszych. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP pełnomocnik wnoszącej sprzeciw podtrzymał sprzeciw i argumentację w nim zawartą, wskazując jako podstawę prawną żądania unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy art. 9 ust. 1 pkt 1 i pkt. 2 oraz art. 24 ust. 1 pkt 1 u.z.t.. Ponadto wyjaśnił, że wnosząca sprzeciw przeciwstawia spornemu znakowi TESSO trzy swoje znaki towarowe TESCO, zarejestrowane na jej rzecz z wcześniejszym pierwszeństwem. Podkreślił jednocześnie, że znak towarowy TESCO jest powszechnie znany dla większości polskich konsumentów i podnosząc, że wnosząca sprzeciw posiada swoje sklepy w 13 krajach i ma 30 milionów klientów dziennie, którzy korzystają ze sprzedaży towarów i usług w sklepach TESCO. Znak TESCO jest znany ok. 90% odbiorcom jako sieć sklepów tanich. Pełnomocnicy uprawnionej wnieśli zaś o oddalenie sprzeciwu podnosząc, że znak towarowy TESSO różni się w trzech płaszczyznach - wizualnej, graficznej i fonetycznej - od znaków towarowych TESCO. Przeciwstawione znaki towarowe nie są przeznaczone do oznaczania jednorodzajowych towarów i podkreślili, że uprawniona skupia się wyłącznie na sprzedaży hurtowej i nie ma sklepów ze sprzedażą detaliczną. Ponadto uznali, że wnosząca sprzeciw nie wykazała powszechnej znajomości swoich znaków ani ich renomy. Urząd Patentowy RP wskazaną na wstępie decyzją unieważnił prawo ochronne na znak towarowy TESSO. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdził, że w przedmiotowej sprawie sporny znak towarowy TESSO R-[...] został zgłoszony do ochrony w dniu [...] lutego 2000 r., tj. pod rządami u.z.t., a zatem przepisy u.z.t. będą stanowić podstawę oceny ustawowych warunków wymaganych do uzyskania ochrony na ten znak towarowy. Zdaniem organu uzasadniony był zarzut sprzeciwu, że prawo ochronne na sporny znak towarowy zostało udzielone z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. bowiem po pierwsze z zestawienia zakresów ochrony porównywanych znaków towarowych wynika, że są one przeznaczone do oznaczania tego samego rodzaju towarów w klasie 25, tj. odzieży, obuwia i nakryć głowy, a także usług w klasach 35 i 39, tj. samochodowego transportu towarów oraz usług związanych ze sprzedażą różnych towarów takich jak zgrupowanie tych towarów pozwalające nabywcom wygodnie je oglądać i kupować. Po drugie znaki towarowe wnoszącej sprzeciw są znakami słownymi, na które składa się słowo TESCO, natomiast sporny znak towarowy jest znakiem słowno – graficznym, składającym się z napisu TESSO, wykonanego dużymi pogrubionymi literami w kolorze ciemnoniebieskim, umieszczonego w centralnej części owalu, w kolorze białym, obwiedzionym szarą linią, od którego u góry i u dołu odchodzą trójkątne wypustki w kolorze żółtym, symbolizujące płetwy ryby. W ocenie organu ww. element graficzny - owal obwiedziony szarą linią, od którego u góry i u dołu odchodzą trójkątne wypustki w kolorze żółtym, symbolizujące płetwy ryby, w rzeczywistości pełni jedynie funkcję dekoracyjną dla słowa TESSO, które jest dominującym elementem w całościowym wrażeniu, jakie znak ten wywiera i jako takie stanowi o właściwościach odróżniających tego znaku. Urząd Patentowy RP wskazał, że porównywane znaki TESCO i TESSO - w warstwie słownej, składają się z pięciu liter, przy czym różnią się tylko jedną przedostatnią literą "s" i "c" zaś pierwsze litery "t", "e", "s" i ostatnia litera "o" umieszczone są w tym samym porządku. Z wizualnego punktu widzenia słowne elementy porównywanych znaków posiadają zatem cztery wspólne litery, przy czym trzy z nich stanowią pierwsze litery każdego ze ww. znaków. Znaki te składają się także z dwóch sylab: "tes" – "co" i "tes" – "so", z ciągiem samogłosek – "e", "o". Zmiana litery "c" na "s" w drugiej sylabie znaku TESSO, powoduje zdaniem organu niewielką różnicę w wymowie tego znaku, w stosunku do znaku TESCO, jednakże nie jest ona na tyle duża, aby przeważyć nad występującymi między nimi podobieństwami. Reasumując organ wskazał, że zmiana jedynie przedostatniej litery "c" na "s", w spornym znaku nie zmienia całościowego sposobu wizualnego i fonetycznego postrzegania porównywanych znaków towarowych przez przeciętnego odbiorcę. Porównywane znaki są oznaczeniami fantazyjnymi, jako że nie posiadają żadnego szczególnego i czytelnego znaczenia dla polskiego odbiorcy, co w ocenie organu zwiększa wagę elementów fonetycznych i wizualnych przy ocenie ich podobieństwa. Wobec tego Urząd Patentowy RP uznał, że porównywane znaki towarowe, oceniane w ich całokształcie podobne są w takim stopniu, że istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do źródła pochodzenia towarów i usług nimi oznaczanych. Odnosząc się do drugiego zarzutu sprzeciwu, dotyczącego naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. Urząd Patentowy RP uznał, że w niniejszej sprawie brak było podstaw do uznania, że prawo ochronne na sporny znak towarowy, zostało udzielone z jego naruszeniem. Organ nie zgodził się z twierdzeniem wnoszącej sprzeciw, jakoby znaki TESCO, były znakami powszechnie znanymi, w chwili zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego. Wskazał, że powyższe twierdzenie nie zostało dostatecznie udowodnione przez sprzeciwiającą się i nie znajduje ono poparcia w zebranym materiale dowodowym. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i podtrzymała swoje stanowisko wyrażone w toku postępowania przed Urzędem Patentowym RP. W uzasadnieniu skargi wskazała, że niedopuszczalne jest stosowanie wykładni rozszerzającej w zakresie stosowania klasyfikacji rodzajowej towarów i usług. Uznała że założenie przyjęte w sprzeciwie, dotyczące jednorodzajowości towarów i identyczności usług, sprowadzono do poziomu samego faktu prowadzenia sprzedaży, a to jest – jej zdaniem sprzeczne z wszelką klasyfikacją. Wskazała, że od kilkunastu lat prowadzi działalność - głównie lokalną, wyłącznie w zakresie handlu odzieżą używaną, natomiast wnosząca sprzeciw - uczestnik postępowania nie prowadzi działalności w tym zakresie. Skarżąca powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych uznała, że chybionymi były zarzuty, jakoby przeciwstawne znaki towarowe były podobne ww. płaszczyznach – wizualnej i fonetycznej. Reasumując skarżąca stwierdziła, że podniesiona w sprzeciwie komplementarność ochrony znaku TESCO, względem produktów i usług sprzedawanych w sieci wnoszącej sprzeciw nie była w żadnym stopniu zbieżna z zakresem jej działalności, i tym samym w żaden sposób znak TESSO nie może być kojarzony ze znakiem TESCO. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP, podtrzymując argumentację wyrażoną w zaskarżonej decyzji, wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd administracyjny wykonuje wymiar sprawiedliwości, poddając kontroli decyzje wydawane przez organy administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem, badając czy właściwie zastosowano przepisy prawa materialnego oraz przestrzegano przepisów proceduralnych w postępowaniu administracyjnym. Tylko w przypadku stwierdzenia naruszenia prawa Sąd władny jest wzruszyć zaskarżoną decyzję. Art. 145 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej jako p.p.s.a.) określa, kiedy decyzje podlegają uchyleniu. Dokonując oceny zasadności skargi wniesionej przez T. S. z W. na decyzję Urzędu Patentowego RP z [...] kwietnia 2006 r., Sąd doszedł do przekonania, że skarga ta zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 246 ust. 1 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania. Art. 246 ust. 2 p.w.p. stanowi, iż podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego, zaś zgodnie z art. 164 p.w.p. okolicznościami tymi jest niespełnienie ustawowych przesłanek wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy. Natomiast w świetle art. 247 ust. 2 p.w.p., w sytuacji w której uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W myśl art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, rozpatruje się w trybie postępowania spornego. Zgodnie z art. 315 ust. 1 p.w.p., ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego. W przedmiotowej sprawie, sporny znak towarowy TESSO zgłoszony został do ochrony [...] lutego 2000 r. Ocena czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa ochronnego na ten znak, winna być zatem dokonana w oparciu o obowiązujące w tej dacie przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. Wykładnia przepisów ustawy o znakach towarowych obowiązujących w dacie zgłoszenia przedmiotowego oznaczenia winna być jednak dokonywana z uwzględnieniem przepisów Pierwszej Dyrektywy Rady z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (89/104/EWG) oraz orzecznictwa organów Wspólnot Europejskich, a w szczególności Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). Zgodnie bowiem ze stanowiskiem Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia 8 stycznia 2003, sygn. akt III RN 239/01) przy dokonywaniu wykładni obowiązujących przepisów, istotne znaczenie mają zobowiązania międzynarodowe Polski, a w szczególności obowiązek dostosowania prawa polskiego do prawa Wspólnoty Europejskiej. Dostosowanie prawa polskiego winno, zdaniem Sądu Najwyższego, być realizowane także poprzez interpretację obowiązujących przepisów w taki sposób, by służyło uzyskaniu rezultatu zbieżnego z dyspozycjami norm prawa wspólnotowego. W świetle art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. nie jest dopuszczalne udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy służący do oznaczania towarów lub usług tego samego rodzaju, jeżeli jest on podobny do znaku towarowego wcześniej zarejestrowanego na rzecz innego podmiotu, jeżeli w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby on wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych nim towarów lub usług. Ocena, czy w zaistniałym stanie faktycznym ma zastosowanie przepis art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. winna być zatem dokonana w oparciu o łączną analizę następujących przesłanek: podobieństwa spornego oznaczenia do wcześniejszego znaku wnioskodawcy, podobieństwa towarów i usług objętych prawem ochronnym na każdy z wskazanych znaków oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami. W świetle omawianego przepisu niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak (tak również: R Skubisz /w:/ Prawo znaków towarowych. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997r., s. 83). Zgodnie z utrwalonym poglądem doktryny przyjmuje się, iż oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Niemniej dokonując powyższych ustaleń organ nie może nie wziąć pod uwagę - przy ocenie obydwu oznaczeń - siły oddziaływania znaku towarowego na przeciętnego odbiorcę, mając na uwadze to, że im większa zdolność odróżniania (pierwotna lub wtórna), im bardziej znany znak towarowy, tym większy zakres ochrony i tym łatwiej przyjąć, że zachodzi podobieństwo obydwu znaków towarowych. Niewątpliwie przyjąć należy, iż przy porównywaniu przeciwstawionych znaków należy brać pod uwagę ich ogólne podobieństwo, niż przywiązywać wagę do ich drobnych, nieistotnych różnic (vide: Joanna Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H Beck, Warszawa 2001, s. 128 i cyt. tam literatura). Warto także zauważyć, iż Europejski Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie wskazywał w swym orzecznictwie, iż niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd jest tym większe, im większą zdolność odróżniającą posiada znak z wcześniejszym pierwszeństwem oraz bardziej podobne są towary lub usługi opatrzone porównywanymi znakami. Zdaniem ETS ustalając zdolność odróżniającą znaku i oceniając tym samym, czy ma on szczególną zdolność odróżniającą, należy przeprowadzić całościową ocenę jego mniejszej lub większej zdolności do identyfikowania towarów lub usług, dla których został on zarejestrowany. Dokonując tej oceny należy - zdaniem ETS - wziąć pod uwagę wszelkie istotne warunki, a w szczególności cechy samego znaku towarowego, włączając w to fakt posiadania lub nie elementu opisowego towarów lub usług przez znak (tak m.in. /w:/ wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C- 342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH v. Klijsen Handel BV (ECR 1999 I-3819). Pamiętać należy także, iż w świetle orzecznictwa wspólnotowego całościowa ocena podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej musi być oparta na całościowym oddziaływaniu tych znaków, przy uwzględnieniu, w szczególności ich odróżniających i dominujących elementów (vide: wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95, SABEL BV v. Puma AG, Rudolf Dassler Sport). Tak więc dokonując oceny ryzyka wprowadzenia w błąd po stronie opinii publicznej, zawsze musi być ono oceniane całościowo, biorąc pod uwagę wszelkie właściwe dla danej sprawy okoliczności. Ogólna i całościowa analiza ryzyka wprowadzenia w błąd uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy wziąć pod uwagę w danej sprawie. Niewątpliwie przyjąć trzeba, iż kwestią wstępną rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń winna stanowić ocena jednorodzajowości (podobieństwa) towarów (podobnie: R Skubisz /w:/ Prawo znaków towarów, Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997 r., s. 84). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają (tak m.in. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-388/00 Institut für Lernsysteme v. OHIM, Rec. Str. II 4301, pkt 51). Bierze się przy tym pod uwagę wszystkie te towary i usługi, dla których zostało udzielone prawo ochronne, a nie tylko te dla których w danym momencie znak jest wykorzystywany. Uprawniony może bowiem w każdej chwili zacząć używać znaku towarowego także w odniesieniu do innych towarów i usług, dla których ten znak został zgłoszony. Dokonanie przez organ w przedmiotowej sprawie zestawienia towarów i usług od oznaczania których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe jednoznacznie wskazuje, iż organ zasadnie uznał, że oba porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczania tego samego rodzaju towarów w klasie 25 tj. odzieży, obuwia i nakryć głowy, a także tych samych usług w klasach 35 i 39 tj. samochodowego transportu towarów oraz usług polegających na zgrupowaniu różnych towarów, które pozwala nabywcom wygodnie je oglądać i kupować. Ponadto, w ocenie Sądu, wbrew zarzutom strony skarżącej- Urząd Patentowy RP dokonał prawidłowej oceny podobieństwa porównanych znaków towarowych, oceniając je zarówno w sferze wizualnej, fonetycznej, jak i znaczeniowej. Zgodnie z niekwestionowanym w orzecznictwie i w doktrynie poglądem, przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych sobie oznaczeń należy kierować się ogólnym wrażeniem wywoływanym przez porównane znaki, z uwzględnieniem wszystkich elementów podobnych, które zostają utrwalone w pamięci odbiorcy. Znaki towarowe porównuje się całościowo, ze szczególnym uwzględnieniem elementów o charakterze dystynktywnym i dominującym (por. wyrok NSA z 28 marca 2002 r., sygn. akt II SA 2778/01). Jednocześnie w doktrynie podkreśla się, że w przypadku znaków kombinowanych konieczne jest rozważenie podobieństwa wszystkich elementów porównywanych oznaczeń, ale elementy słowne mają charakter decydujący (por. R. Skubisz, Prawo znaków towarowych, Komentarz, Wydawnictwo Prawne 1997 r.) W orzeczeniu z dnia 1 lutego 2001 r. (sygn. akt I CKN 1128/98, OSNC 2001/91136) Sąd Najwyższy podkreślił, że w stosowanych w obrocie znakach słowno-graficznych części słownej takich znaków przypisać należy znaczenie dominujące. W warstwie słownej znaku mieści się bowiem z reguły informacja o przeznaczeniu towaru lub rodzaju usługi i ta jego postać sprzyja łatwości postrzegania oraz przyswajania go przez odbiorców, względnie potencjalnych odbiorców. W znaku słowno-graficznym zarejestrowanym na rzecz skarżącej elementem dominującym jest słowo TESSO, dla którego grafika stanowi tło i ma znaczenie drugoplanowe. Jako takie nie będzie ono postrzegane przez odbiorców jako element identyfikujący źródło pochodzenia towarów. Dominujący element słowny jest podobny do oznaczenia TESCO, zarówno w warstwie wizualnej, jak i fonetycznej, które odgrywają zasadniczą rolę w procesie porównywania oznaczeń, z uwagi na to, że oznaczenia te są fantazyjne i nie posiadają żadnego znaczenia w języku polskim. Składają się z tej samej liczby liter, przy czym różna jest tylko czwarta litera, a także z tej samej liczby sylab z ciągiem tych samych samogłosek. Organ prawidłowo przyjął, że zamiana litery "c" na "s" w drugiej sylabie znaku TESSO powoduje niewielką różnicę w wymowie tego znaku w stosunku do znaku TESCO. Różnica ta jest na tyle mała, że nie przeważa występujących między porównywanymi znakami podobieństw. W tych okolicznościach zasadne jest uznanie organu, że zmiana jedynie przedostatniej litery "c" na "s" w spornym znaku nie zmienia całościowego sposobu wizualnego i fonetycznego postrzegania porównywanych znaków przez przeciętnego odbiorcę. Kolejnym, a zarazem ostatnim elementem podlegającym sprawdzeniu przez organ przy badaniu spełnienia przez znak towarowy ustawowych wymagań rejestracji i braku względnych przeszkód rejestracji przewidzianych w art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. jest ustalenie ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd, co do pochodzenia towarów. Podstawową funkcją znaku towarowego jest jego funkcja odróżniająca. Gwarantuje ona konsumentowi będącemu końcowym odbiorcą możliwość określenia pochodzenia towarów lub usług oznaczonych znakiem towarowym i pozwala mu na odróżnienie, bez niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, tych towarów i usług od towarów i usług mających inne pochodzenie. Niewątpliwie całościowa ocena ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy wziąć pod uwagę w danej sprawie. W doktrynie uznaje się, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony nań znak. Niebezpieczeństwo jest rezultatem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń (tak m.in. I. Wiszniewska, Znaki towarowe w prawie własności przemysłowej, PPH 12/2001, s. 12). Niewątpliwie uznać należy także, iż przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy mieć na uwadze nie tylko możliwość uznania znaków za identyczne lub ich rozróżnienia, ale również uznania, że informują o związkach łączących odrębne przedsiębiorstwa. Ponadto warto zaznaczyć, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem europejskim przyjmuje się, że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, jeżeli odbiorcy mogli uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo (vide: m. in. wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C- 342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH v. Klijsen Handel BV (ECR 1999 1- 3819, par. 18). W rozpoznawanej sprawie organ kwestii niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, które winno być badane w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego poświęcił jedno zdanie, uznając że takie niebezpieczeństwo istnieje. Wbrew wskazanemu w art. 7 k.p.a. obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy brak jest jakichkolwiek ustaleń co do zwykłych warunków obrotu gospodarczego, kręgu odbiorców towarów i usług oferowanych przez obie strony i rozważań organu w tym zakresie, co uniemożliwia kontrolę legalności rozstrzygnięcia Urzędu Patentowego w tej części. Nieprawidłowości te – w ocenie Sądu – mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jak słusznie bowiem wskazał organ w zaskarżonej decyzji, dla wypełnienia dyspozycji art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. konieczne jest łączne spełnienie trzech przesłanek: jednorodzajowości towarów do oznaczenia których znaki są przeznaczone, podobieństwo znaków towarowych oraz właśnie niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu można było ocenić w sposób prawidłowy, Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek) dotyczących kwestii ryzyka konfuzji. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnienia ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy na podkreślenie zasługuje, że, jak zwrócił uwagę NSA w wyroku z 20 lutego 2007 r. (II GSK 247/06), zgodnie z orzecznictwem ETS, na potrzeby całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd należy w szczególności wziąć pod uwagę fakt, że poziom uwagi przeciętnego konsumenta danej kategorii towarów lub usług odgrywa decydującą rolę (por. powołany powyżej wyrok w sprawie Lloyd Schunfabrik Meyer & Co. GmbH przeciwko Klijsen Handel BV). W wyroku z 12 stycznia 2006 r. (sygn. C-361/04 Ruiz – Picasso i in. przeciwko OHIM) ETS stwierdził także, że w ramach całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd należy uwzględnić rodzaj omawianych towarów lub usług, a w szczególności ich ocenę i charakter. Poziom uwagi właściwego kręgu odbiorców może się różnić w zależności od towaru lub usługi. W konsekwencji należy uwzględnić poziom uwagi przeciętnego konsumenta w momencie przygotowania i dokonywania przez niego wyboru pomiędzy różnymi towarami lub usługami należącymi do tej kategorii, dla której znak towarowy został zarejestrowany. Także w wyroku z dnia 5 kwietnia 2006 r. (sygn. T-202/04 Madans A.G. przeciwko OHIM) ETS stwierdził, że prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd należy oceniać całościowo, mając na uwadze sposób postrzegania oznaczeń oraz danych towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców. Jak wskazał NSA w powołanym powyżej orzeczeniu ocena przeprowadzona według powyższych zasad, a także innych ogólnie przyjętych zasad oceny znaków musi być jednak dokonana przez organ. W rozpoznawanej sprawie znak towarowy TESSO przeznaczony został do oznaczania towarów w klasie 25 tj. odzieży damskiej, męskiej i dziecięcej, obuwia, nakryć głowy oraz usług w klasie 35 tj. zgrupowania na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalające nabywcy wygodnie je oglądać i kupować w sklepie i w hurtowni z odzieżą i obuwiem i w klasie 39 tj. transportu samochodowy towarów. Ocena niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów lub usług musi być zatem przeprowadzona oddzielnie dla danych towarów i określonych usług. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że dla wskazanych powyżej towarów i usług przeciętny ich nabywca jest taki sam. Inaczej mówiąc ocena ryzyka wprowadzenia w błąd musi być przeprowadzona przez pryzmat właściwego kręgu odbiorców danych towarów lub usług. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia w tym zakresie wymogów stawianych przez normę zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera pełnego wyjaśnienia okoliczności, które winny być wzięte pod uwagę przez organ przy wydawaniu decyzji o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy TESSO R-[...]. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W oparciu o przepis art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł, iż uchylona decyzja Urzędu Patentowego RP nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. Jednocześnie Sąd - działając w oparciu o przepis art. 200 p.p.s.a. - zasądził zwrot kosztów postępowania sądowego, w tym zwrot uiszczonego wpisu sądowego w wysokości 1.000,- złotych, a także postanowił o zwrocie kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 600, - złotych i 17,- złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa na podstawie przepisu art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 212, poz.2076 ze zm.)

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło