VI SA/Wa 1831/11

WyrokWSA w Warszawie2012-01-30

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Zbigniew Rudnicki, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "POLSKOK CHRZANÓW" w części dotyczącej towarów z klas 20 i 27 z uwagi na podobieństwo do wcześniejszego znaku towarowego "POLSKOK" i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił podobieństwo towarów (materace i maty) oraz oznaczeń (znaki słowno-graficzne "POLSKOK CHRZANÓW" i "POLSKOK"), stwierdzając istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Dominującym elementem obu znaków jest słowo "POLSKOK", co w połączeniu z podobieństwem towarów uzasadnia odmowę udzielenia prawa ochronnego.
Stan faktyczny
Spółka P. Sp. z o.o. zgłosiła znak towarowy słowno-graficzny "POLSKOK CHRZANÓW" dla towarów z klas 12, 20, 27 i 28. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego w części dotyczącej towarów z klas 20 i 27, uznając znak za podobny do wcześniejszego znaku "POLSKOK" należącego do M. Ł. i stwierdzając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając błędną ocenę podobieństwa towarów i oznaczeń oraz ryzyka konfuzji. WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w C. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego w części na znak towarowy słowno-graficzny [...] nr [...] oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] czerwca 2011 r. nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej – działając na podstawie art. 245 ust. 1 oraz art. 248 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej także: "p.w.p."), po rozpatrzeniu wniosku P. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej także: skarżąca spółka) o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Urzędu Patentowego RP z dnia [...] grudnia 2010 r. o odmowie częściowej udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny POLSKOK CHRZANÓW, zgłoszony przez skarżącą spółkę do ochrony w dniu [...] sierpnia 2009 r. pod numerem [...] - utrzymał w mocy w/w decyzję z dnia [...] grudnia 2010 r. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. W dniu [...] sierpnia 2009 r. skarżąca spółka P. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] zgłosiła za numerem [...] znak towarowy słowno-graficzny POLSKOK CHRZANÓW, przeznaczony do oznaczania towarów w klasach: - klasa 12: wózki transportowe do ścieżek i materacy, ścieżki akrobatyczne; - klasa 20: materace gimnastyczne, materace gimnastyczne antypoślizgowe, materace asekuracyjne, materace komorowe, osłony konstrukcyjne materacowe ścian i słupów, materace pod przyrządy gimnastyczne, materace zapaśnicze, bloki gimnastyczne; - klasa 27: maty gimnastyczne, maty do sportów walki, maty do sumo, ring bokserski, mata gimnastyczna rolowana, mata zeskokowa, wykładzina do gimnastyki artystycznej, podłogi elastyczne do gimnastyki i akrobacji sportowej; - klasa 28: garaże najazdowe na zeskoki lekkoatletyczne, podstawy pod zeskoki lekkoatletyczne. Urząd Patentowy RP, po przeprowadzeniu badania, w piśmie z dnia 10 sierpnia 2010 r. zawiadomił skarżącą spółkę, iż zgłoszony znak towarowy jest podobny, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, do zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem od dnia [...] września 2006 r. znaku towarowego słowno-graficznego POLSKOK nr [...], należącego do M. Ł. i przeznaczonego do oznaczania towarów obejmujących: materace do ćwiczeń bez skoków, materace do ćwiczeń ze skakaniem, materace asekuracyjne, materace amortyzujące spadanie - zeskoki (kl. 20), maty gimnastyczne do ćwiczeń ze skakaniem, maty gimnastyczne do ćwiczeń bez skoków, maty asekuracyjne, maty do sportów walki (kl. 27). Strona skarżąca, reprezentowana przez rzecznika patentowego, w piśmie z dnia [...] października 2010 r., nie zgadzając się z zarzutami organu, wniosła o dalsze prowadzenie postępowania dotyczącego zgłoszonego znaku towarowego POLSKOK C. W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP, powołując się na przepisy art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust. 3 p.w.p., decyzją z dnia [...] grudnia 2010 r., nr [...], odmówił skarżącej spółce udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy słowno-graficzny POLSKOK CHRZANÓW, nr [...] w części dotyczącej następujących towarów: materace gimnastyczne, materace gimnastyczne antypoślizgowe, materace asekuracyjne, materace komorowe, osłony konstrukcyjne materacowe ścian i słupów, materace pod przyrządy gimnastyczne, materace zapaśnicze (klasa 20) oraz maty gimnastyczne, maty do sportów walki, maty do sumo, ring bokserski, mata gimnastyczna rolowana, mata zeskokowa, wykładzina do gimnastyki artystycznej, podłogi elastyczne do gimnastyki i akrobacji sportowej (klasa 27). W uzasadnieniu decyzji organ, odnosząc się do oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych - zgłoszonego przez skarżącą spółkę znaku słownego-graficznego POLSKOK CHRZANÓW i przeciwstawionego POLSKOK, zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz M. Ł.- stwierdził, iż porównywane znaki są do siebie podobne w taki sposób, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego, zgłoszonego przez stronę skarżącą ze znakiem towarowym zarejestrowanym z wcześniejszym pierwszeństwem. Odnosząc się przede wszystkim do oceny podobieństwa towarów, do oznaczania których przeznaczone są przeciwstawione znaki towarowe, Urząd Patentowy RP stwierdził, że wymienione towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, są towarami tego samego rodzaju. Przeprowadzając z kolei ocenę samych oznaczeń, organ uznał, iż w obu znakach występuje identyczne słowo "polskok", które jako dominujące decyduje o ich podobieństwie. Organ ocenił również zarówno okoliczność użycia w spornym znaku określenia "chrzanów", jak i dokonał oceny wizualnej, przede wszystkim w kontekście elementów graficznych. Organ wskazał, iż podobieństwo znaków towarowych ocenia się według występujących w nich wspólnych cech, a nie według występujących w nich różnic. W konsekwencji Urząd Patentowy RP stwierdził, że udzielenie prawa ochronnego na zgłoszony przez stronę skarżącą znak towarowy słowno-graficzny POLSKOK CHRZANÓW, mogłoby sugerować, że istnieją związki organizacyjno-prawne lub gospodarczo-ekonomiczne pomiędzy producentem uprawnionym do w/w zarejestrowanego znaku towarowego POLSKOK nr [...] a stroną zgłaszającą sporny znak towarowy, co mogłoby wprowadzać potencjalnych odbiorców towarów w błąd co do ich pochodzenia. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 10 stycznia 2011 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez rzecznika patentowego, wnosząc o uchylenie w/w decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] grudnia 2010 r. i udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, stwierdziła, że - wbrew stanowisku organu - nie zostały spełnione przesłanki zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., przede wszystkim z uwagi na różnice zachodzące pomiędzy znakami towarowymi POLSKOK CHRZANÓW i przeciwstawionym znakiem POLSKOK, należącym do m. Ł. Strona skarżąca zarzuciła, iż organ dokonał wybiórczej oceny podobieństwa zarówno towarów, jak i samych oznaczeń. Skarżąca spółka podniosła, że towary zawarte w wykazie zgłoszonego znaku towarowego nie są zasadniczo powszechnego użytku, gdyż są jedynie zakupywane przez specjalistów-trenerów sportowców, dla których znak towarowy umieszczony na towarze jest rozpoznawalny. Zdaniem skarżącej spółki, znak towarowy rozpatruje się jako całość, nie zaś porównując jedynie jego poszczególne elementy występujące np. we wcześniejszych zgłoszeniach. Według strony skarżącej, w zgłoszonym znaku występują słowa o różniej wielkości, jednakże są one wystarczająco odróżniające, gdyż występują na odmiennym tle w kontrastowych kolorach. Strona uznała, że Urząd Patentowy RP, dokonując oceny podobieństwa, sugeruje się tylko jedną składową przeciwstawionych znaków towarowych, tj. określeniem słownym "polskok", gdy tymczasem w znakach tych chronione są jeszcze ich graficzne elementy, które w całościowej ocenie tych znaków zostały całkowicie pominięte. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP – działając na podstawie art. 245 ust. 1 oraz art. 248 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - decyzją z dnia [...] czerwca 2011 r., nr [...], utrzymał w mocy w/w decyzję z dnia [...] grudnia 2010 r. wydaną w przedmiocie odmowy częściowej udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny POLSKOK CHRZANÓW, zgłoszony przez skarżącą spółkę do ochrony w dniu [...] sierpnia 2009 r. pod numerem [...]. W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko - wskazał, iż istnienie względnej przeszkody dla udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, o której stanowi przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, stwierdza się łącznie w oparciu o analizę trzech następujących elementów: podobieństwa samych oznaczeń, jednorodzajowości towarów lub usług do oznaczania, których służą te znaki oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów lub usług, ocenianego w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Organ stwierdził, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów (usług) i podobieństwa oznaczeń. Podobieństwo zachodzi wówczas, gdy w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego wprowadza w błąd kupującego. Możliwość wprowadzenia w błąd należy rozumieć jako istnienie ryzyka pomyłki. Zdaniem organu, o niebezpieczeństwie wprowadzenia w błąd, a więc o istnieniu ryzyka konfuzji można mówić wtedy, gdy podobieństwo znaków i towarów/usług sprzyja mylnemu wyobrażeniu odbiorców o źródle ich pochodzenia. Odnosząc się do zarzutów skarżącej spółki, organ na wstępie zaznaczył, iż dokonał analizy całości spornego oznaczenia, na wszystkich jego płaszczyznach, z uwzględnieniem wykazu towarów oraz kręgu jego potencjalnych odbiorców. Analizując podobieństwo towarów, do oznaczania których służą porównywane znaki towarowe, organ stwierdził, iż towary w klasie 20, takie jak: "materace gimnastyczne, materace gimnastyczne antypoślizgowe, materace asekuracyjne, materace komorowe, osłony konstrukcyjne materacowe ścian i słupów, materace pod przyrządy gimnastyczne, materace zapaśnicze" zawarte w spornym zgłoszeniu są tożsame lub zawierają się w wykazie znaku posiadającego wcześniejsze prawo ochronne o numerze [...], w którym widnieją rożnego rodzaju materace takie jak: "materace do ćwiczeń bez skoków, materace do ćwiczeń ze skakaniem, materace asekuracyjne, materace amortyzujące spadanie – zeskoki". Zatem, jak stwierdził organ, w obu oznaczeniach mamy do czynienia z szeroko pojętymi "materacami". Podobna sytuacja, zdaniem organu, ma miejsce również w przypadku towarów zawartych w klasie 27 zgłoszonego znaku, albowiem "maty gimnastyczne, maty do sportów walki, maty do sumo, mata gimnastyczna rolowana, mata zeskokowa, wykładzina do gimnastyki artystycznej, podłogi elastyczne do gimnastyki i akrobacji sportowej" są również tożsame lub zawierają się w wykazie znaku chronionego, w którym zawarte są "maty gimnastyczne do ćwiczeń ze skakaniem, maty gimnastyczne do ćwiczeń bez skoków, maty asekuracyjne, maty do sportów walki". Według organu, zarówno w spornym znaku, jak i w przeciwstawionym znaku posiadającym wcześniejsze pierwszeństwo mamy ogólnie do czynienia z "matami". Urząd Patentowy RP, nie negując faktu, iż każdy z przedstawionych w wykazie towarów jest lub może być towarem o ściśle określonej konstrukcji, potrzebach i przeznaczeniu – stwierdził jednakże, iż w obu przypadkach ogólnie mamy do czynienia z różnymi rodzajami materacy i mat, natomiast to, z czego one są wykonane, jakiej są konstrukcji oraz jakie jest ich przeznaczenie sportowe bądź rekreacyjne - nie jest, zdaniem organu, istotne w przedmiotowej sprawie. W związku z powyższym Urząd Patentowy RP nie podzielił stanowiska strony skarżącej o braku podobieństwa towarów. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, zarówno krąg odbiorców towarów oznaczanych spornym znakiem, jak i towarów oznaczanych przeciwstawionym znakiem - jest ten sam. Dlatego też, według organu, porównywane towary mają identyczne przeznaczenie, sposób działania, krąg odbiorców, a także formę składania oferty potencjalnym odbiorcom. Znajdują się często obok siebie w ofercie sprzedaży podmiotów sprzedających, korespondują ze sobą i wzajemnie się uzupełniają. W związku z powyższym Urząd Patentowy RP stwierdził, że spełniona jest przesłanka podobieństwa towarów. Odnosząc się do oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, a więc zgłoszonego znaku towarowego słowno-graficznego POLSKOK CHRZANÓW nr [...] i przeciwstawionego znaku towarowego słowno-graficznego POLSKOK nr [...], organ stwierdził, że oba przeciwstawione oznaczenia są do siebie podobne w taki sposób, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku towarowego zgłoszonego, ze znakiem towarowym posiadającym wcześniejsze prawo ochronne. Według organu, różnica polega jedynie na tym, że sporny znak towarowy jest oznaczeniem słowno-graficznym składającym się z obrazu w kształcie prostokąta o zaokrąglonych bokach, w kolorze niebieskim, w którym widnieje wyraz "POLSKOK", pisany dużymi, literami w białym kolorze, gdzie litera "P" oraz litery "K" pisane są powiększoną i pogrubioną czcionką. Natomiast pod nim, z prawej dolnej strony widnieje wyraz "Chrzanów" pisany kolorem niebieskim na białym tle. Natomiast przeciwstawiony znak "POLSKOK" nr[...] jest również znakiem słowno- graficznym, składającym się z prostokąta podzielonego na dwie części, w którym pierwsza część jest koloru granatowego, w której widnieją litery "Pol" pisane dużą czcionką w kolorze białym, zaś druga część prostokąta koloru białego, w której widnieją litery "skok" pisane dużą czcionką, koloru granatowego. Urząd Patentowy zaznaczył, że zarówno w znaku spornym, jak i w znaku posiadającym wcześniejsze prawo ochronne, to właśnie wyraz "POLSKOK" pełni rolę pierwszoplanową. Zdaniem organu, podnoszona przez stronę skarżącą okoliczność faktyczna, iż w zgłoszonym znaku występują słowa o różnej wielkości, odmiennym tle i kolorach - nie stanowi o dostatecznej sile odróżniającej zgłoszonego znaku towarowego. Organ uznał, że nie ma wątpliwości, iż w obu oznaczeniach widnieje taka sama, identyczna liczba liter oraz sylab, jak również to samo słowo, tak więc fonetycznie są one identyczne. Ponadto organ, powołując się na orzecznictwo i doktrynę - stwierdził, że przeciętny odbiorca, dla którego przeznaczone są towary oferowane przez właścicieli obu porównywanych znaków, nie analizuje zazwyczaj szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia, w którym decydujące znaczenie mają główne i zbieżne elementy porównywanych oznaczeń (organ powołał się m.in. na wyrok NSA z dnia 8 listopada 2002r., sygn. akt II SA 4031/01, a także na poglądy prof. M. Kępińskiego wyrażone w publikacji pt. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ - Prace z Wynalazczości i Ochrony Własności Intelektualnej, 1982r., nr 28, str.11 i 13). Urząd Patentowy RP podkreślił, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem, jak wskazał organ, różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Organ stwierdził, że gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Z kolei, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd. Jeśli chodzi o podobieństwo oznaczeń, organ stwierdził, że przeciwstawione znaki towarowe są do siebie bardzo podobne. Organ wskazał, iż zgodnie z niekwestionowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem, znaki towarowe porównuje się całościowo, jednakże ze szczególnym uwzględnieniem elementów o charakterze dominującym. Oceny podobieństwa oznaczeń dokonuje się z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Urząd Patentowy RP uznał, że głównym elementem przyciągającym uwagę odbiorcy jest właściwie najbardziej widoczne słowo "POLSKOK". Powyższe okoliczności, zdaniem organu, powodują, że należy wskazać na podobieństwo znaków na płaszczyźnie znaczeniowej. Podobieństwo wystąpi także w sferze fonetycznej z uwagi na występowanie członu "Polskok" we wskazanych oznaczeniach. Organ uznał, że ocena podobieństwa oznaczeń jest istotna w odniesieniu do reklamy radiowej lub telewizyjnej, gdzie odbiorca nie może dokonać wizualnej percepcji znaku. Według organu, dominujący i odróżniający element w obu porównywanych znakach towarowych stanowi wyraz "POLSKOK", natomiast samo dodanie do znaku słowa "Chrzanów" nie stanowi dostatecznego elementu wyróżniającego. W konsekwencji organ uznał, że w niniejszej sprawie zachodzi znaczące podobieństwo obu porównywanych oznaczeń. Przechodząc do oceny przesłanki niebezpieczeństwa wprowadzania odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi, Urząd Patentowy RP uznał, że zachodzi prawdopodobieństwo powstania wśród części tych odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu obu znaków. Zdaniem organu, istotne znaczenie ma w tym przypadku kwestia ogólnego wrażenia przeciwstawionych oznaczeń, jakie wywołują one na potencjalnym konsumencie oraz zwykłe warunki obrotu gospodarczego. Organ podniósł, iż dla nabywcy towarów lub usług oznaczonych danym znakiem towarowym decydujące znaczenie mają ich elementy zbieżne, a dla stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców. Wystarczy bowiem, że wystąpi jedynie takie prawdopodobieństwo. Organ wskazał, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Organ zauważył, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im większą zdolność odróżniającą posiada znak z wcześniejszym pierwszeństwem oraz bardziej podobne są towary lub usługi opatrzone porównywanymi znakami. Jednakże przy identyczności oznaczeń, jak również przy tak ogromnym podobieństwie towarów/usług istnieje bardzo duża możliwość pomylenia, bądź też skojarzenia wszystkich znaków nawet dla profesjonalisty. W świadomości nabywcy powstaje związek określonego produktu, czy też usługi ze znakiem na niego nałożonym. Możliwość wprowadzenia nabywców w błąd, co do pochodzenia oznaczonych podobnymi znakami towarów/usług wzrasta ze stopniem podobieństwa tych ostatnich. W związku z czym nabywca może przyjąć, że właścicieli tak podobnych oznaczeń łączą związki organizacyjno-prawne. Zdaniem organu, pojawienie się w obrocie znaku podobnego może sugerować, że oznaczenie stanowi jedynie odmianę wcześniej zarejestrowanego znaku towarowego i pochodzi od tego samego podmiotu, co nie odpowiada prawdzie. Urząd Patentowy RP nie zgodził się z twierdzenie strony skarżącej, iż towary wskazane w zgłoszonym znaku towarowym nie są zasadniczo towarami powszechnego użytku, ponieważ są zakupywane przez specjalistów-trenerów sportowców. Według organu jest to jedynie subiektywna ocena podmiotu zgłaszającego, niepoparta żadnym materiałem dowodowym. Zdaniem organu, nawet gdyby taka sytuacja miała miejsce, to przy tak dużym podobieństwie towarów oraz oznaczeń, jak w niniejszej sprawie, prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd jest w tym przypadku niezmiernie duże. Według organu, jest to tym bardziej niebezpieczne, gdy zważy się, że oba porównywane znaki przeznaczone są dla tych samych, bądź podobnych towarów. W przypadku, gdy oznaczenia są aż tak do siebie podobne i przeznaczone są dla takich samych bądź podobnych towarów, nie można – zdaniem organu - wykluczyć pomyłek wśród nabywców tych towarów, którzy nie zawsze przed dokonaniem wyboru analizują strukturę znaku towarowego. W dniu 12 sierpnia 2011 r. skarżąca spółka P. Sp. z o.o. z siedzibą w [...], reprezentowana przez rzecznika patentowego - działając za pośrednictwem organu - wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] czerwca 2011r. Wnosząc o uchylenie spornej decyzji organu, strona zarzuciła Urzędowi Patentowemu RP niewłaściwe przyjęcie zarówno podobieństwa towarów, jak i podobieństwa porównywanych znaków towarowych, a w konsekwencji mylne przyjęcie ryzyka konfuzji. Strona skarżąca wskazała, iż jej maty i materace przeznaczone są dla zawodników uprawiających zawodowo sporty wyczynowe. W konsekwencji z porównania towarów wynika, że towary w obu przeciwstawionych znakach są różne, a więc w tym wypadku, zdaniem strony, pomimo, iż częścią nazwy towaru są materace lub maty, mamy tu do czynienia z odmiennego rodzaju wyrobów. Odnosząc się do kwestii podobieństwa znaków, skarżąca spółka stwierdziła, iż rozpatrując ich podobieństwo należy porównać całość znaków a nie ich poszczególne elementy, gdyż w znaku towarowym nie są chronione oddzielnie jego elementy, lecz całość oznaczenia. Dla przykładu skarżąca spółka przywołała wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 11 listopada 1997 r. wydany w sprawie znaków towarowych AVEA i NIVEA oraz AVEA i AVEDA, gdzie w uzasadnieniu Trybunał wskazał, że możliwość skojarzenia przez odbiorcę obydwu znaków towarowych ze względu na ich analogiczną zawartość znaczeniową nie jest per se wystarczająca do stwierdzenia istnienia niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towaru. Skarżąca wskazała, że stanowisko to podzielił również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lipca 2005 r., III CK 33/05, w którym określono, że znak towarowy podlega ochronie jako całość (jako całe oznaczenie) niezależnie od jego postaci ekspresyjnej, w jakiej zostało wyrażone. Skarżąca spółka uznała, że Urząd Patentowy RP błędnie stwierdził, że towary objęte zgłoszenia znaku POLSKOK CHRZANÓW w klasie 20 są tożsame lub zawierają się w wykazie znaku POLSKOK o numerze [...]. Zdaniem strony skarżącej, przyjęcie przez organ, iż wszystkie "materace" i "maty" są tożsame jest tak samo błędne, jak przyjęcie, że wszystkie dostępne na rynku "kremy" i "samochody osobowe", bez oceny ich szczególnych i specyficznych właściwości i przeznaczenia - są również takie same. Strona podniosła, iż materace i maty przeznaczone dla sportu muszą być wytwarzane według normy PN-EN 12503-1 oraz posiadać certyfikat Instytutu Sportu. Zdaniem strony skarżącej, takie maty i materace są wytwarzane jedynie przez spółkę P. Sp. z o.o. w [...]. Ponadto strona podniosła, iż nie wiadomo natomiast, jakiego rodzaju maty wytwarza M. Ł., gdyż jego wyroby nie są dostępne w handlu, z uwagi na fakt, iż osoba ta ich nie wytwarza. Odnosząc się do kwestii podobieństwa towarów objętych spornym znakiem towarowym, strona skarżąca wskazała w uzasadnieniu, iż nie zachodzi możliwość powstania błędu, gdyż w wypadku towarów oznaczonych przedmiotowym znakiem towarowym POLSKOK CHRZANÓW, towary skarżącej spółki P. Sp. z o. o. nie są dostępne w handlu, a jedynie każdorazowo są zamawiane i zbywane bezpośrednio w zakładzie zamawiającemu, a więc możliwość wprowadzenia klienta w błąd jest tu całkowicie wykluczona, a tym samym ten podniesiony w uzasadnieniu spornej decyzji problem - jest całkowicie nieuzasadniony. Podsumowując skarżąca spółka stwierdziła, że w niniejszej sprawie mamy tu do czynienia z dwoma różnymi znakami towarowymi, a przede wszystkim z różnymi towarami. Ponadto strona podkreśliła, iż uprawniony do przeciwstawionego znaku POLSKOK nr [...] nie wytwarza w ogóle jakichkolwiek materacy, a więc porównanie towarów określonych w obu znakach jest niemożliwe, gdyż przeciwstawiony znak towarowy nie figuruje na rynku, co wyklucza możliwość wprowadzenia klienta w błąd. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W skierowanym do Sądu piśmie procesowym z dnia 29 grudnia 2011 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez rzecznika patentowego - uzupełniając skargę - stwierdziła, iż podtrzymuje swoje stanowisko, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z dwoma odmiennymi znakami towarowymi. Ustosunkowując się do kwestii podobieństwa porównywanych znaków towarowych, skarżąca spółka uznała, że sporny znak towarowy nr [...] należy odczytywać jako POLSKOK CHRZANÓW, gdyż należy przyjąć, że znak towarowy analizuje się jako całość. W tej sytuacji, zdaniem strony skarżącej, z porównania obu znaków wynika, że są to dwa różnie brzmiące znaki towarowe. Ponadto, w ocenie strony, kolejnym elementem różniącym oba przeciwstawione znaki jest ich warstwa wizualna (graficzna), która świadczy o zupełnej odmienności obu znaków. Według strony, odbiorca potrafi rozróżnić ich odmienność, a tym samym nie pomyli pochodzenia towaru, tym bardziej, jeśli zważy się, że wyroby oznaczane spornym znakiem nie są wyrobami masowymi, albowiem nie są przeznaczone dla przeciętnego odbiorcy, lecz są zakupywane przez specjalistów zajmujących się sportem. Strona skarżąca, odnosząc się z kolei do przesłanki ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, stwierdziła, że uprawniony do przeciwstawionego znaku towarowego POLSKOK nr [...], od daty zgłoszenia do ochrony, tj. od dnia [...] września 2006 r. do chwili obecnej, nie wprowadził żadnego towaru do obrotu handlowego. W tej sytuacji, zdaniem skarżącej spółki, nie można przyjąć, że sporny znak towarowy wprowadzi klienta w błąd, skoro nie ma takiego samego lub podobnego znaku towarowego w obiegu handlowym. Strona stwierdziła, że istnieje możliwość, by uprawniony do przeciwstawionego znaku wykazał, w jakim zakresie stosuje on swój znak towarowy na produkowanych przez siebie towarach. W innym wypadku należy - zdaniem skarżącej - przyjąć, że został on zgłoszony w złej wierze, który to fakt dotychczas pomijano, pomimo, iż strona sygnalizowała ten problem w korespondencji z Urzędem Patentowym. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 30 stycznia 2012 r. pełnomocnicy skarżącej spółki oraz organu podtrzymali dotychczasowe stanowiska obu stron postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny, w zakresie swojej właściwości, ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – dalej także p.p.s.a.). Należy przy tym zaznaczyć, iż od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę spółki P. Sp. z o.o. z siedzibą w [...], należy przyjąć, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP - nie narusza zarówno przepisów prawa materialnego, w tym przede wszystkim art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, jak również przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu, organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, należycie ocenił zgromadzony materiał dowodowy, dokonując jego wszechstronnej analizy i w konsekwencji - zasadnie interpretując przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - prawidłowo odmówił skarżącej spółce udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy POLSKOK CHRZANÓW w części dotyczącej towarów wymienionych w klasie 20 i 27. Zdaniem strony skarżącej, organ uchybił przepisom postępowania, albowiem oparł sporną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] grudnia 2010 r. na błędnie ustalonym i ocenionym stanie faktycznym. Podnosząc natomiast zarzut naruszenia prawa materialnego strona wskazała, że naruszenie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przejawiało się w wadliwym przyjęciu, iż podobieństwo znaków towarowych, których przedmiotowa sprawa dotyczy oraz podobieństwo towarów nimi oznaczonych jest tego rodzaju, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia owych towarów. Według Sądu, podnoszone przez stronę skarżącą zarzuty nie są trafne i jako takie nie znajdują uzasadnienia. W myśl przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, mającego zastosowanie w niniejszej sprawie z uwagi na datę zgłoszenia słowno-graficznego znaku towarowego POLSKOK CHRZANÓW nr [...], nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W świetle przytoczonego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalne jest udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy, gdyby w jego wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa ochronnego (prawa z rejestracji) z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw ochronnych z rejestracji rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07). Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51). Tak więc w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10). W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale przede wszystkim rozważyć problem podobieństwa towarów. Ponadto powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym przeprowadzając porównanie znaku zgłoszonego ze znakiem przeciwstawionym w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP wydając zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia [...] grudnia 2010 r. prawidłowo przesądził o identyczności towarów zgłoszonych w klasie 20 i 27 dla spornego znaku oraz oznaczenia przeciwstawionego, tak więc zasadnym było rozważanie w niniejszej sprawie podobieństwa omawianych oznaczeń. Jeśli chodzi o podobieństwo lub identyczność towarów należy zauważyć, iż jak wynika z wniosku o zarejestrowanie, sporny znak towarowy zgłoszono dla następujących towarów: wózki transportowe do ścieżek i materacy, ścieżki akrobatyczne (klasa 12), materace gimnastyczne, materace gimnastyczne antypoślizgowe, materace asekuracyjne, materace komorowe, osłony konstrukcyjne materacowe ścian i słupów, materace pod przyrządy gimnastyczne, materace zapaśnicze, bloki gimnastyczne (klasa 20), maty gimnastyczne, maty do sportów walki, maty do sumo, ring bokserski, mata gimnastyczna rolowana, mata zeskokowa, wykładzina do gimnastyki artystycznej, podłogi elastyczne do gimnastyki i akrobacji sportowej (klasa 27), garaże najazdowe na zeskoki lekkoatletyczne, podstawy pod zeskoki lekkoatletyczne (klasa 28). Niewątpliwie wskazane wyżej towary zgłoszone w klasie 20 i 27, objęte ochroną przeciwstawionego znaku towarowego POLSKOK nr [...], zarejestrowanego z uprzednim pierwszeństwem na rzecz M. Ł. - są podobne, a wręcz - według Sądu – identyczne. Należy podzielić stanowisko organu, iż o podobieństwie (czy też identyczności) towarów decyduje również to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary świadczone są przez to samo przedsiębiorstwo. Jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów do jednego rodzaju są zarówno przeznaczenie towaru, jak i warunki jego zbytu. Zdaniem Sądu należy zgodzić się z organem, iż towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, adresowane są do tych samych nabywców i zaspokajają te same potrzeby potencjalnych konsumentów. Towary w klasie 20, takie jak: "materace gimnastyczne, materace gimnastyczne antypoślizgowe, materace asekuracyjne, materace komorowe, osłony konstrukcyjne materacowe ścian i słupów, materace pod przyrządy gimnastyczne, materace zapaśnicze"' zawarte w zgłoszeniu spornego znaku są tożsame lub zawierają się w wykazie znaku posiadającego prawo ochronne o numerze [...], w którym widnieją rożnego rodzaju materace takie jak: "materace do ćwiczeń bez skoków, materace do ćwiczeń ze skakaniem, materace asekuracyjne, materace amortyzujące spadanie - zeskoki". Zatem w obu oznaczeniach mamy do czynienia z szeroko pojętymi "materacami". Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku towarów zawartych w klasie 27 zgłoszonego znaku, mianowicie "maty gimnastyczne, maty do sportów walki, maty do sumo, mata gimnastyczna rolowana, mata zeskokowa. wykładzina do gimnastyki artystycznej, podłogi elastyczne do gimnastyki i akrobacji sportowej", które są również tożsame lub zawierają się w wykazie znaku chronionego, w którym zawarte są "maty gimnastyczne do ćwiczeń ze skakaniem, maty gimnastyczne do ćwiczeń bez skoków, maty asekuracyjne, maty do sportów walki". Zarówno w znaku skarżącego spółki, jak i w znaku posiadającym wcześniejsze prawo ochronne mamy ogólnie do czynienia z "matami". Natomiast podnoszone przez stronę skarżącą twierdzenia, jakoby wskazane maty i materace w znaku uprawnionego z wcześniejszej rejestracji przeznaczone były na potrzeby szkolnych sal gimnastycznych, zaś maty i materace skarżącej spółki - przeznaczone są dla zawodników uprawiających zawodowo sporty wyczynowe, nie tylko stanowi subiektywną oceną strony skarżącej, niepopartą jakimikolwiek dowodami, ale przede wszystkim jest okolicznością, która nie może mieć istotnego znaczenia w sprawie, tym bardziej, jeśli zważy się, że duża część owych klubów sportowych ćwiczy nie gdzie indziej, jak właśnie na szkolnych salach gimnastycznych. Ponadto należy zaznaczyć, że w obu przypadkach mamy do czynienia z towarami przeznaczonymi dla sportu. Sąd, podobnie jak Urząd Patentowy - nie neguje faktu, iż każdy z przedstawionych w wykazie towarów skarżącej spółki jest lub może być towarem o ściśle określonej konstrukcji, potrzebach i przeznaczeniu. Ponadto, Sąd nie neguje również faktu, iż maty i materace sportowe muszą być wytwarzane według określonych norm. Natomiast wszystkie te okoliczności nie mają w niniejszej sprawie istotnego znaczenia przy ocenie podobieństwa towarów, tym bardziej, że porównywane towary mają identyczne przeznaczenie, sposób działania, krąg odbiorców, a także formę składania oferty potencjalnym odbiorcom. Zdaniem Sądu należy ponadto zauważyć, iż przy ocenie podobieństwa towarów (usług), jako jednej z przesłanek oceny ryzyka konfuzji, bierze się pod uwagę zakres towarów (usług) wskazany dla danego prawa ochronnego (lub zgłoszenia) spornego znaku towarowego, nie zaś zakres aktualnie prowadzonej de facto przez dany podmiot działalności gospodarczej. Dokonując kontroli prawidłowości decyzji w zakresie oceny podobieństwa oznaczeń należy wskazać, iż w przypadku identyczności towarów, a z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpatrywanej sprawie, powinno stosować się zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, ponieważ im bardziej podobne są towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne (podobnie: R. Skubisz /w:/ Prawo znaków towarowych. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze sp. z o.o., Warszawa 1997). Niewątpliwie przedmiotem oceny na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, że w toku oceny podobieństwa szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów – często nieświadomie – są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46). Rozpatrując prawidłowość dokonanej przez organ oceny podobieństwa znaków towarowych, tj. zgłoszonego znaku towarowego słowno-graficznego POLSKOK CHRZANÓW nr [...] oraz przeciwstawionego znaku POLSKOK nr [...], zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz m. Ł., należy przyznać rację Urzędowi Patentowemu RP, że omawiane znaki towarowe są podobne, albowiem występuje w nich identyczne pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym słowo "POLSKOK". Zdaniem Sądu fakt, iż znak sporny jest znakiem słowno-graficznym posiadającym dodatkowe elementy graficzne oraz element słowny "CHRZANÓW", w przedmiotowej sprawie nie może przesądzić o braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, polegającego na możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów. Organ słusznie uznał, że w przedmiotowej sprawie warstwa słowna, z której składają się omawiane znaki, jest ich cechą bardzo silną. Według Sądu fakt, iż zgłoszony znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym, nie może podważyć wyniku całej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia usług tego samego rodzaju. Trudno jest przyjąć, jak sugeruje strona skarżąca, że element graficzny zgłoszonego znaku towarowego, oddziałuje tak mocno na odbiorcę, aby utrwalić się w pamięci konsumenta silniej, niż element słowny -"POLSKOK". Należy jednak zauważyć, iż w znakach słowno-graficznych większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku i to one przede wszystkim pozostają w pamięci przeciętnego odbiorcy. Również z orzecznictwa wspólnotowego wynika ogólna zasada, że słowne elementy znaku towarowego mają większe znaczenie przy jego całościowej percepcji, ponieważ odbiorcy mają tendencję do łatwiejszego przyjmowania i zapamiętywania znaku poprzez elementy. Konsumenci nie są skłonni do analizy znaku i będą odnosili się do tego znaku przez nawiązanie do jego elementu słownego (vide: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa ..., pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 543; tak również: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 139). W przedmiotowej sprawie warstwa słowna, z której składają się porównywane znaki jest ich cechą bardzo silną. Przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnie spostrzegawczego i ostrożnego), którym na gruncie rozpatrywanej sprawy są przede wszystkim osoby odpowiedzialne za zakupy tego rodzaju towarów dla szkół, placówek rekreacyjno-sportowych (hal sportowych), obiektów klubowych, itp., należy uwzględniać nie tylko to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz, ale również, że ocena dokonywana z punktu widzenia takiego odbiorcy, powinna uwzględniać stopień uwagi, jaki poświęca się poszczególnym kategoriom towarów lub usług. W niniejszej sprawie, z uwagi na rodzaj oferowanych towarów, należy przyjąć, że wprawdzie towary, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, nie są zwykłymi towarami masowej konsumpcji, niemniej nie sposób jednoczenie przyjąć, że poziom uwagi konsumentów przy ich wyborze i ocenie znaków jest na tyle wysoki, aby całkowicie wykluczyć ryzyko wprowadzenia w błąd. Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP wyjaśnił w sposób dostateczny na tle rozpatrywanego przypadku, dlaczego w zestawieniu znaku spornego i przeciwstawionego oznaczenia uznał element słowny "POLSKOK" za dominujący, jednocześnie zupełnie marginalizując zarówno płaszczyznę wizualną znaku zgłoszonego przez stronę skarżącą, jak i występujący w nim dodatkowy element słowny "CHRZANÓW". W ocenie Sądu, niewątpliwie wspólnym elementem dominującym w zgłoszonym znaku i przeciwstawionym znaku nr [...] jest więc w istocie element słowny "POLSKOK", który zapamięta i odtworzy przeciętny konsument (odbiorca towarów). Okoliczność ta powoduje w konsekwencji, że istnieje możliwość skojarzenia (w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.) znaku zgłoszonego z wcześniejszym znakiem zarejestrowanym na rzecz M. Ł. Zdaniem Sądu, organ dokonał prawidłowej oceny podobieństwa w aspekcie elementów słownych znaku zgłoszonego oraz przeciwstawionego znaku POLSKOK nr [...], zarejestrowanego z uprzednim pierwszeństwem na rzecz M. Ł. W ocenie Sądu, przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie Urząd Patentowy RP dokonał, a zatem ze swoich obowiązków ustawowych wywiązał się prawidłowo. Urząd Patentowy RP słusznie wskazał, że zarówno element słowny "CHRZANÓW", odwołujący się do miejsca świadczenia usług i prowadzenia działalności gospodarczej przez uprawnionego do spornego znaku towarowego, jak również elementy graficzne spornego znaku stanowią elementy, które nie posiadają dostatecznej mocy odróżniającej, aby przesądzić o braku podobieństwa porównywanych znaków towarowych, ujmowanych, jako całość, na płaszczyźnie wizualnej. Organ zasadnie stwierdził, że występujący w spornym znaku, obok wyrazu "POLSKOK", element słowny "CHRZANÓW", pośrednio wskazujący na miejsce świadczenia towarów objętych ochroną spornego znaku towarowego, w rozpoznawanym przypadku nie posiada dostatecznej zdolności odróżniającej, aby wyłączyć podobieństwo porównywanych oznaczeń, gdyż ma zdecydowanie słabszą moc oddziaływania na przeciętnych odbiorców usług opatrywanych spornym znakiem towarowym, niż element słowny "POLSKOK". Według Sądu, zasadnie przyjął również organ, że użyta w spornym znaku towarowym grafika nie należy do elementów charakterystycznych, posiadających wyróżniający charakter dla rozpatrywanego znaku i tym samym nadających mu oryginalną postać. Zgodzić się należy z organem, że – wbrew sugestiom strony skarżącej – element (motyw) graficzny, zawarty w spornym znaku, posiada stosunkowo niewielką moc wyróżniającą i pełni przede wszystkim funkcję tła dla dominującego tu elementu słownego. Zatem dominującym elementem dystynktywnym w porównywanych znakach jest słowo "POLSKOK", które w obu porównywanych oznaczeniach jest identyczne tak w zapisie, jak i wymowie oraz co do ilości liter i sylab. Element ten niewątpliwie przyciąga uwagę odbiorców. Jeśli chodzi o przeprowadzoną przez organ analizę płaszczyzny znaczeniowej (skojarzeniowej) porównywanych oznaczeń, uznać trzeba, iż – w ocenie Sądu – zasadny wydaje się wywód organu, z którego wynika, że słowo "POLSKOK" ma charakter fantazyjny, pozbawiony konkretnego znaczenia. Wobec powyższego - zdaniem Sądu – organ, dokonując oceny podobieństwa przeciwstawianych oznaczeń na płaszczyźnie znaczeniowej, prawidłowo uznał, iż porównywane znaki towarowe, ujmowane, jako całość, dla przeciętnego konsumenta są oznaczeniami o charakterze fantazyjnym (pomijając oczywiście dodatkowy element słowny "Chrzanów" – jako określenie geograficzne). W tej sytuacji, biorąc pod uwagę podobieństwo przeciwstawionych znaków w warstwie wizualnej i fonetycznej, będące konsekwencją identyczności zapisu i brzmienia dominującego i wyróżniającego elementu słownego "POLSKOK", występującego w obydwu porównywanych znakach towarowych - należy zgodzić się z organem, że nawet należycie poinformowani, uważni i rozsądni przeciętni odbiorcy mogą sądzić, że podobne (czy wręcz identyczne) towary, oznaczone przeciwstawionymi znakami, pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa, a tym samym mogą być wprowadzeni w błąd co do źródła pochodzenia tych usług. Zdaniem Sądu istnieje zatem realne ryzyko, że analizowane oznaczenia zostaną pomylone w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, albowiem występujący w obu porównywanych oznaczeniach element słowny "POLSKOK" może błędnie sugerować, że sporny znak towarowy POLSKOK CHRZANÓW jest odmianą zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem znaku towarowego POLSKOK i pochodzi od tego samego świadczeniodawcy. Odbiorca usług będzie mógł ewentualnie przypuszczać, że przedsiębiorstwo używające podobnego znaku pozostaje z podmiotem uprawnionym z wcześniejszej rejestracji w związkach organizacyjnych, gospodarczych lub prawnych, co również stanowi uzasadnienie dla prawidłowo przyjętego przez organ ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oferowanych na rynku handlowym. Jeśli chodzi z kolei o okoliczność związaną z przywołanymi przez stronę skarżącą innymi, rzekomo podobnymi sprawami rozstrzygniętymi przez Urząd Patentowy RP, należy stwierdzić, iż jakiekolwiek inne decyzje organu rejestrowego, wydane wobec innych podmiotów w innych okolicznościach faktyczno-prawnych danej sprawy, nie mogły mieć istotnego znaczenia dla oceny legalności zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP. Należy bowiem pamiętać, iż Urząd Patentowy RP, rozpatrując konkretne zgłoszenie znaku towarowego, stosownie do dyspozycji przepisu art. 6 k.p.a., działa na podstawie określonych przepisów prawa. W tej sytuacji przyjąć należy, że organ nie orzeka na podstawie innych, wcześniejszych decyzji. Zdaniem Sądu, zgodzić się należy, co do zasady, ze stanowiskiem organu wyrażonym w odpowiedzi na skargę, który odnosząc się do wcześniejszych rejestracji znaków towarowych – stwierdził, że każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, w konkretnych uwarunkowaniach i odniesieniach. Wskazać warto, iż generalnie w związku z dosyć często podnoszonymi przez strony również w innych sprawach zarzutami dotyczącymi braku należytego ustosunkowywania się przez organ rejestracyjny do kwestii dotychczasowej praktyki Urzędu Patentowego RP, należy jednak pamiętać, że decyzje tego organu dotyczące udzielenia prawa ochronnego na oznaczenie, jako znak towarowy, na podstawie ustawy – Prawo własności przemysłowej (wcześniej ustawy o znakach towarowych) są oparte na kompetencji wynikającej z określonej podstawy prawnej, a nie na swobodnym uznaniu. W konsekwencji legalność decyzji Urzędu Patentowego należy oceniać wyłącznie na podstawie tych aktów normatywnych, według wykładni dokonanej z uwzględnieniem unormowań unijnych oraz orzecznictwa krajowego i wspólnotowego, a nie na podstawie jego wcześniejszej praktyki decyzyjnej (tak również: m.in. /w:/ wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 27 lutego 2002 r. w sprawie T-106/00 Streamserve vs. OHIM pkt 66; wyrok SPI z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie T-122/01 Best Buy Concepts vs. OHIM, pkt 41; wyrok SPI z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie T-127/02 Concept vs. OHIM (ECA), pkt 71, czy też wyrok SPI z dnia 16 marca 2005 r. w sprawie T-112/03 L’Oréal vs. OHIM – Revlon (FLEXI AIR), Zb.Orz. str. II-949, pkt 68). Jako bezzasadne należy uznać więc – co do zasady – zarzuty stron skarżących decyzje organu rejestrowego, podnoszone w zakresie rzekomego naruszenia zasady niedyskryminacji, z uwagi na zignorowanie dotychczasowej praktyki decyzyjnej Urzędu Patentowego RP. Zgodność z prawem decyzji organu winna być bowiem oceniana wyłącznie na podstawie właściwych przepisów krajowych oraz obowiązujących Polskę unormowań wspólnotowych (unijnych), a nie na podstawie wcześniejszej praktyki decyzyjnej Urzędu Patentowego, czy też innych europejskich organów patentowych. Ponadto należy uznać, że Urząd Patentowy RP w żaden sposób nie był zobowiązany do zbadania zarówno złej wiary podmiotu, na rzecz którego udzielono przeciwstawionego prawa ochronnego na znak towarowy POLSKOK nr [...], jak również kwestii ewentualnego nieużywania w obrocie handlowym tego oznaczenia, albowiem problematyka ustalenia ewentualnego zgłoszenia znaku w złej wierze a także nieużywania znaku towarowego po dacie jego rejestracji (która może rzeczywiście świadczyć o złej wierze podmiotu zgłaszającego) jest – po pierwsze – nieistotna dla przedmiotu niniejszej sprawy, a – po drugie – stanowi przedmiot innych postępowań spornych, opartych na zupełnie innych przesłankach, szczegółowo określonych w stosownych przepisach ustawy – Prawo własności przemysłowej. W tej sytuacji należy uznać, iż - wbrew zarzutom strony skarżącej - organ nie naruszył w tym zakresie przepisów prawa, w tym w szczególności art. 8 k.p.a. (zasada zaufania obywateli do organów Państwa). Niewątpliwie z zasady wyrażonej w tym przepisie wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Zdaniem Sądu, postępowanie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie zasadom takim odpowiada, gdyż organ prowadząc postępowanie, wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności sprawy oraz ustosunkował się do zgłaszanych w toku postępowania twierdzeń i wniosków strony reprezentującej inne interesy. Należy zgodzić się w pełni z twierdzeniem organu, iż sprawy żadnego znaku towarowego nie da się rozpatrywać ogólnie oraz w sposób automatyczny, gdyż jest ona zawsze oceniana w swoich konkretnych uwarunkowaniach i odniesieniach. Ustosunkowując się do zarzutów dotyczących obrazy przepisów postępowania, należy - zdaniem Sądu - stanowczo podkreślić, iż Urząd Patentowy RP, wydając obie sporne decyzje administracyjne w sprawie odmowy w części udzielenia prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy POLSKOK CHRZANÓW, nr [...], uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Zdaniem Sądu organ uwzględniając powyższą zasadę zobowiązany jest dokładnie wyjaśnić okoliczności sprawy, konkretnie ustosunkować się do żądań i twierdzeń strony oraz uwzględnić w decyzji zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art.77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Z tej przyczyny należy stwierdzić, iż w obu spornych decyzjach brak jest jakichkolwiek istotnych uchybień formalnych, których Urząd Patentowy RP dopuściłby się w toku postępowania administracyjnego, a które uniemożliwiłyby Sądowi dokonanie prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do legalności (zasadności) podjętego rozstrzygnięcia pod względem materialnoprawnym. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie uznał, że uzasadnienia obu decyzji spełniają wymogi stawiane przez art. 107 § 3 k.p.a., gdyż w swych decyzjach Urząd Patentowy RP w dostatecznym stopniu, wyraźnie wskazał, dlaczego odmówił, w części dotyczącej towarów w klasie 20 i 27, udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy POLSKOK CHRZANÓW nr [...]. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło