VI SA/Wa 1836/16
WyrokWSA w Warszawie2017-03-21
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Marzena Milewska-Karczewska, Zdzisław Romanowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie artykułu naukowego na podstawie informacji zdobytych podczas kongresu, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie artykułu naukowego na podstawie informacji zdobytych podczas kongresu, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe było to, że umowa nie polegała na stworzeniu dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego, lecz na świadczeniu usług polegających na starannym przygotowaniu i opracowaniu artykułu, który miał charakter informacyjny i promocyjny, a nie twórczy. W związku z tym, wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że osoba fizyczna podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy z A. Sp. z o.o. w okresie od października 2010 r. do września 2011 r. Umowa ta, nazwana przez strony umową o dzieło, dotyczyła przygotowania artykułu naukowego. Organy uznały, że umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Decyzją z [...] czerwca 2016 r. Nr [...]Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej: k.p.a.), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: skarżąca, płatnik) od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej [...]OW NFZ) z [...] marca 2015 r. Nr [...] stwierdzającej, że [...] (dalej: uczestnik, zainteresowany) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania, w okresie od dnia [...] października 2010 r. do dnia [...] września 2011 r., umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek (skarżącą), utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej ZUS), pismem z dnia [...] grudnia 2014 r. zwrócił się do NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania z tytułu wykonywania w okresie od dnia [...] października 2010 r. do dnia [...] września 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem składek. ZUS uznał, że zawarta w dniu [...] października 2010 r. umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie pracy poglądowej/artykułu naukowego pt.: [...] spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia uczestnika postępowania do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oraz, że posiadał on inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku załączono kserokopie następujących dokumentów:
- umowy o dzieło zawarta pomiędzy płatnikiem składek a uczestnikiem postępowania;
- rachunku do umowy o dzieło;
- formularza zatwierdzenia;
- prezentacji przygotowanej pracy;
- potwierdzenia przelewu wynagrodzenia na rachunek zainteresowanego;
- protokołu kontroli dokonanej u płatnika składek z dnia [...] września 2014 r.;
- zastrzeżeń do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia;
- protokołu przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Decyzją z [...] marca 2015 r. dyrektor [...]OW NFZ stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy uczestnikiem a płatnikiem składek nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego powodu w okresie od dnia [...] października
2010 r. do dnia [...] września 2011 r. zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa oraz orzeczenia sądów administracyjnych, z których wynikało, że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania, a nie dzieło.
Odwołanie od powyższej decyzji wywiódł płatnik.
Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ szczegółowo wskazał i omówił przepisy prawa, stanowiące podstawę prawną rozstrzygnięcia. Podkreślił, że przedmiotem oceny jest zawarta przez płatnika składek z uczestnikiem postępowania umowa nazwana przez strony umową o dzieło. Na mocy przedmiotowej umowy zainteresowany miał świadczyć usługi na rzecz płatnika składek, sprowadzające się do przygotowania opracowania pt.: [...] promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej ze skarżącą. Przedstawienie tematu miało nastąpić poprzez zaprezentowanie informacji zdobytych przez zainteresowanego podczas uczestnictwa w kongresie [...]. Uczestnik postępowania zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjował jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy. Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność zainteresowanego w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Umowa określała również okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Organ zaznaczył, że z materiału dowodowego wynika, że uczestnik wziął udział w międzynarodowym kongresie, który odbył się w dniach [...]października 2010 r. w [...] oraz przygotował zgodnie z zawartą umową pracę poglądową na wskazany temat. Za wykonanie pracy wypłacono uczestnikowi postępowania wynagrodzenie w wysokości 1712 złotych netto.
Wskazał, że płatnik składek zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii.
Odnosząc się do oceny charakteru zawartej przez strony umowy organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2016 r. poz. 380, dalej: k.c.), odnoszących się odpowiednio do umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Wskazał jednocześnie, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie zarówno elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. Zdaniem organu, przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy jej treść i sposób wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W opinii organu odwoławczego, wykonywanie przez uczestnika postępowania spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowanej pracy poglądowej o określonym zagadnieniu medycznym, innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Organ odwoławczy podzielił zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie jednak wskazał na nieco odmienną argumentację swojej opinii.
Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek że na podstawie umowy o dzieło zawartej ze spółką, uczestnik postępowania samodzielnie zobowiązał się przygotować, a następnie opracować - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez skarżącą - materiały edukacyjne, które zostały przekazane płatnikowi składek oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów skarżącej w trakcie przeprowadzonego przez zainteresowanego wykładu organ zaznaczył, że przygotowana praca miała być oparta na informacjach zdobytych podczas kongresu w [...]. Była więc odwzorowaniem tam pozyskanych informacji, zatem nie było procesu twórczego samego uczestnika.
W opinii Prezesa NFZ praca pt. [...]stanowiła reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez płatnika składek, wobec czego tematyka pracy była precyzyjna i jasno określona.
Odwołując się do załączonego do akt sprawy formularza zatwierdzenia leku, podniósł, że określa on konkretny preparat, który zainteresowany miał promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a artykuł naukowy został przedstawiony w ramach kongresu lekarzy, który odbył się w [...] to do tego rodzaju działalności, zdaniem organu odwoławczego, mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271). Organ odwołał się do treści art. 52 ust. 1 i 2 ww. ustawy wyjaśniając, że w kontekście treści tych przepisów, nie ma wątpliwości, iż celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...], co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług.
Organ wskazał, że w treści umowy, zainteresowanego określono jako usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu osteoporozy miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez skarżącą. Powyższe, zdaniem organu, potwierdzało zasadność przyjętego stanowiska, że uczestnik postępowania świadczył na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego [...], prezentując pozyskane podczas konferencji w[...]informacje na temat leczenia osteoporozy.
Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącą kwestii samodzielności zainteresowanego w realizacji zawartej umowy, organ nie podzielił jej stanowiska i wskazał, że jego zdaniem samodzielność zainteresowanego była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę: promowania interesów płatnika składek. Organ odwoławczy podkreślił, że nie kwestionuje faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez zainteresowanego, jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez niego czynności na rzecz skarżącej jest właściwy dla umów zlecenia, bowiem czynności uczestnika, w szczególności przygotowane opracowanie miały informować odbiorców (środowisko lekarskie),
o zagadnieniu kwalifikacji do leczenia osteoporozy.
Za chybione organ uznał również zarzuty skarżącej, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim
i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r., Nr 90, poz. 631 z późn. zm., dalej: ustawa o prawie autorskim), artykuł naukowy zainteresowanego stanowił dzieło. Wskazał, że żaden zapis zawartej przez strony umowy nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy zainteresowanego za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Podkreślił, że wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego.
Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 oraz 2 k.c., Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że zainteresowany zawarł ze skarżącą umowę, z której nie wynikało, by zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością artykułu naukowego, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca
w niniejszej sprawie.
Organ nie podzielił ponadto zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Ustalenia organu prawidłowo wskazują, że zadania wykonywane przez zainteresowanego w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany artykuł pt. [...] pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów płatnika składek. Słusznie zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Organ odwoławczy nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła skarżąca. Decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy skarżącą i zainteresowanym w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług,
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że skarżąca była zobowiązana do zgłoszenia zainteresowanego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez niego na podstawie zawartej z nim umowy,
2. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez zainteresowanego na podstawie umowy wiążącej go ze skarżącą nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu,
- art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 z późn. zm., dalej: u.s.u.s.) poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest ZUS.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty i wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego.
Wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z treścią art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2016 r., poz. 718; dalej: p.p.s.a.). Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony, granicą praw i obowiązków Sądu, wyznaczoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami, mianowicie: legalnością działań organu oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej należy stwierdzić, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności, zgodnie z art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.
Stosownie do powołanych wyżej przepisów, Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności.
Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ i utrzymana nią w mocy decyzja dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] marca 2015 r. - nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
W szczególności, całkowicie chybiony jest zarzut stwierdzenia nieważności poprzez naruszenie art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 u.s.u.s. poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Jak wynika z wniosku ZUS-u z dnia [...] grudnia 2014 r., którym organ Narodowego Funduszu Zdrowia był związany, dotyczy on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, czy wymiaru składek. Przepis art. 83 ust. 1 pkt 3 u.s.u.s. stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących, w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale dopiero po ustaleniu przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Natomiast podstawy działania Prezesa NFZ zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Przepis art. 109 ust. 1 tej ustawy jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy (3-6) art. 109 regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany.
Należy przy tym zauważyć brak konsekwencji w stanowisku skarżącej, skoro uważa, że decyzje wydały niewłaściwe organy, to powinien podnieść zarzut naruszenia – art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 1 k.p.a.
Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zarzutów procesowych: art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach zdrowotnych "poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego
w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez uczestnika na podstawie umowy wiążącej go ze spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu", należy przede wszystkim podnieść, że skarżąca nie wskazuje, jaki istotny wpływ na wynik sprawy miałby tak sformułowany zarzut, o ile byłby uzasadniony.
W uzasadnieniu skargi w zakresie zarzutów procesowych, sformułowane zostały w sposób ogólny - poza jednym, dotyczącym sprzeczności szeregu twierdzeń ze stanem faktycznym sprawy - bez konkretnego odniesienia do tego stanu faktycznego. Skarżąca zakwestionowała nadto ocenę Prezesa NFZ, jakoby czynności wykonywane przez uczestnika, objęte umową, stanowiły świadczenie usług reklamowych. Niemniej z treści umowy oraz z formularza zatwierdzenia wynika, że praca pt. [...] w powiazaniu z produktem [...] oraz jego prezentacją, która odbyła się w ramach kongresu lekarzy w [...] w dniach [...], miała niewątpliwie zachęcić ich do tego produktu, a nie przeciwnie. Taki artykuł naukowy, w powiązaniu z produktem [...], zawiera przekaz reklamujący ten produkt. Przygotowany przez uczestnika postępowania artykuł niewątpliwie pełnił rolę pomocną dla prezentacji tego produktu leczniczego.
Sąd nie podziela jednak stanowiska organu, że przedmiotowy artykuł miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego, ponieważ postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie nie zajmowało się tą kwestią. Reklamą produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
2. Reklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności:
1) reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości;
2) reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;
3) odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych;
4) dostarczanie próbek produktów leczniczych;
5) sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;
6) sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.
Przesłanki z ww. przepisu nie były przedmiotem szczegółowej analizy
w niniejszej sprawie, bowiem nie były niezbędne do rozstrzygnięcia charakteru umowy. Niemniej, wbrew twierdzeniu skarżącej, nawet błędne stanowisko organu co do uznania artykułu naukowego za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą (płatnikiem)
a uczestnikiem (ubezpieczonym) i rozstrzygnięcia, czy umowa ta była, jak twierdzi skarżąca, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, była to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy
o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e).
W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie
z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu
i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie
z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także,
z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny
i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi
o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny
i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów
o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy
o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów
o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania
w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy
o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że Prezes NFZ prawidłowo ustalił, że w dniu [...]października 2010 r. uczestnik zawarł ze spółką [...] umowę nazwaną przez strony umową o dzieło i z jej treści wynikało, że:
• firma [...] Sp. z o. o. w [...] prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
• [...]określony jako "Usługodawca", posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu osteoporozy;
• spółka zleciła uczestnikowi świadczenie usług określonych dokładnie
w treści art. 1 zawartej umowy;
• uczestnik na mocy umowy miał świadczyć usługi na rzecz spółki sprowadzające się do przygotowania artykułu naukowego pt.: [...] Przedstawienie tematu miało nastąpić poprzez zaprezentowanie informacji zdobytych podczas uczestnictwa w kongresie [...] który miał się odbyć w [...] w dniach [...]października 2010 r. w [...];
• uczestnik miał dostarczyć pracę spółce do dnia [...] września 2011 r.;
• za wykonaną usługę uczestnikowi przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 2000 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową,
• uczestnik zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcie tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy;
• uczestnik zobowiązany był na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów [...], działania z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, niezawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z [...] Sp. z o. o.
• dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
• umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane
z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Należy zgodzić się z oceną organu, że wykonywanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci artykułu naukowego informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas kongresu naukowo- szkoleniowego z lekarzami. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług, bowiem nie miała charakteru twórczego, odtwarzała jedynie istniejące już informacje/dane, uzyskane uprzednio przez uczestnika podczas jego uczestnictwa
w konferencji w [...].
Przedstawienie artykułu naukowego pt. [...] odbyło się w dniu [...] września 2011 r. w [...] (vide: akta administracyjne). Za wykonanie pracy wypłacono uczestnikowi wynagrodzenie w wysokości 1712 zł netto.
Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron
i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane
w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i opracowania artykułu naukowego na uzgodniony ze skarżącą temat dotyczący najogólniej rzecz biorąc zastosowania leku [...] w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku
w postaci artykułu naukowego, w którym przekazane zostały informacje na temat leku [...] (vide: formularz zatwierdzenia gdzie wprost wskazano na powiązanie tematu artykułu naukowego z produktem [...]; w aktach administracyjnych)
Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowy artykuł naukowy nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie skarżąca podkreśliła, że przygotowany na jej zamówienie artykuł dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez spółkę zagadnień.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przygotowania
i opracowania artykułu naukowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić
z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i opracowanie artykułu naukowego, oparł się na zgromadzonym
w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Sąd nie znalazł podstaw do podważenia powyższych argumentów.
Wobec powyższego za niezasadne należało uznać zarzuty skargi i uznać, że podlegała ona oddaleniu na mocy art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło