VI SA/Wa 1841/16
WyrokWSA w Warszawie2017-04-07
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Jacek Fronczyk, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "LC LUCCA CIPRIANO REDCHROME MEN" z powodu podobieństwa do wcześniejszego znaku "CHROME" i ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "LC LUCCA CIPRIANO REDCHROME MEN". Analiza porównawcza znaków wykazała ich podobieństwo wizualne, fonetyczne i znaczeniowe, głównie ze względu na wspólny element "CHROME". Podobieństwo to, w połączeniu z faktem, że towary są identyczne (kosmetyki), a odbiorcy (ogół społeczeństwa) nie zachowują wysokiego stopnia uwagi przy zakupie tego typu dóbr, stwarza ryzyko wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów, co jest przesłanką unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.Stan faktyczny
Spółka O. Sp. z o.o. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy "LC LUCCA CIPRIANO REDCHROME MEN". Urząd Patentowy uznał, że znak ten jest podobny do wcześniejszego znaku "CHROME" i jego używanie stwarza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów (kosmetyków). Skarżąca kwestionowała tę ocenę, twierdząc, że znaki różnią się znacząco, a element "CHROME" nie jest dominujący w jej znaku. Sąd administracyjny rozpoznał sprawę, analizując zarówno zarzuty procesowe, jak i materialnoprawne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk (spr.) Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 kwietnia 2017 r. sprawy ze skargi O. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
O. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej też jako "skarżąca" lub "uprawniona") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej też jako "Urząd Patentowy RP" lub "UP RP") z dnia [...] listopada 2015 r. nr [...] Zaskarżoną decyzją organ unieważnił prawo ochronne udzielone na rzecz skarżącej na znak towarowy "LC LUCCA CIPRIANO REDCHROME MEN" o numerze [...] na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, wniesionego przez L. B.V. z siedzibą w A., Holandia (dalej jako "uczestnik" lub "wnioskodawca").
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 i 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku – Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2017 roku, poz. 776., dalej też jako "p.w.p.") oraz art. 98 ustawy z dnia 17 listopada 1964 roku – Kodeks postępowania cywilnego (tekst jednolity Dz. U. z 2014 roku, nr 101 ze zm., dalej też jako "k.p.c.") w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
Decyzją Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2014 roku udzielono skarżącej prawa ochronnego na znak towarowy słowno – graficzny "LC LUCCA CIPRIANO REDCHROME MEN" o nr [...] do oznaczania następujących towarów z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej: kosmetyki, perfumy, wody perfumowane, dezodoranty.
W dniu 26 marca 2015 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw L. B.V. z siedzibą w A., Holandia wobec decyzji o udzieleniu powyższego prawa ochronnego. Pierwotnie, jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej.
Wnoszący sprzeciw podniósł, że jest uprawniony do renomowanego znaku towarowego "CHROME" o nr [...], który został zarejestrowany w trybie wspólnotowym z pierwszeństwem od dnia [...] października 2006 r. i przeznaczony do sygnowania towarów z klasy 3, takich jak: perfumy, wody zapachowe, wody toaletowe, woda kolońska, wyroby toaletowe, produkty nielecznicze do kąpieli, produkty do higieny osobistej i dezodoranty do użytku osobistego, mydła perfumowane, talk perfumowany, kremy kosmetyczne perfumowane, mleczka kosmetyczne, balsamy i żele nielecznicze do pielęgnacji skóry, mydła perfumeryjne produkty, esencjonalne olejki, kosmetyki, lotony do włosów. Zdaniem wnoszącego sprzeciw znak sporny jest myląco podobny do ww. znaku towarowego "CHROME" o nr [...], a jego używanie w obrocie przez uprawnionego jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru oraz renomy znaku przeciwstawionego i może przynosić uprawnionemu nienależną korzyść. Ponadto wnoszący sprzeciw stwierdził, iż sporny znak towarowy został zgłoszony do ochrony w złej wierze.
W odpowiedzi uprawniony uznał wniesiony sprzeciw za bezzasadny. Przyznał, iż porównywane znaki towarowe są przeznaczone do oznaczania towarów identycznych i podobnych, lecz w jego ocenie, w rozpatrywanej sprawie, nie zachodzą pozostałe przesłanki wskazane w powołanych przez wnoszącego sprzeciw przepisach, które czyniłyby jego zarzuty zasadnymi.
W piśmie z dnia 17 listopada 2015 r. wnoszący sprzeciw ograniczył podstawę prawną swojego sprzeciwu powołując wyłącznie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Jednocześnie cofnął zarzuty z art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Wnoszący sprzeciw stwierdził, iż sporny znak towarowy inkorporuje w całości wcześniejszy znak przeciwstawiony, który stanowi słowo "CHROME". Dodatkowo element ten został przez uprawnionego szczególnie wyróżniony w spornym znaku poprzez zastosowanie powiększonej i pogrubionej czcionki, co sprawiło, iż stał się elementem dominującym w całym oznaczeniu. W ocenie wnoszącego sprzeciw zawarte w znaku spornym słowa "RED" oraz "MEN" pozbawione są zdolności odróżniającej w odniesieniu do towarów z klasy 3, ponieważ odnoszą się do ich właściwości. Słowo "MEN" wskazuje przeznaczenie sygnowanych towarów dla mężczyzn, zaś słowo "RED" wskazuje na linię zapachową tych towarów. Wnoszący sprzeciw podkreślił, iż oznaczenie nazwami kolorów przez producentów perfum linii zapachowych poszczególnych produktów stanowi praktykę rynkową, o czym świadczą produkty firm, takich jak: Hugo Boss, DKNY, Lacoste, Puma i Avon. Zdaniem wnoszącego sprzeciw słowo "RED" będzie odbierane przez odbiorców jako modyfikacja linii zapachowej kosmetyków "CHROME". Pozostałe elementy znaku spornego, tj. "LC LUCCA CIPRIANO" są, w ocenie wnoszącego sprzeciw, mniej widoczne w spornym znaku niż dominujące słowo "CHROME", co rodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, zwłaszcza, iż nabywcy kosmetyków zachowują niski stopień uwagi, tak jak przy zakupie innych dóbr bieżącej konsumpcji. Wnoszący sprzeciw podniósł, iż ryzyko konfuzji w niniejszej sprawie jest zwiększone z uwagi na dużą siłę odróżniającą znaku wcześniejszego. Wnoszący sprzeciw stwierdził, iż perfumy oraz wody toaletowe Azzaro "CHROME" są dostępne w wielu polskich drogeriach i perfumeriach, o czym świadczą przedłożone do akt przedmiotowej sprawy wydruki oferty perfumerii Sephora, Douglas, oraz sklepów internetowych: Perfumy.pl, Avon czy Kokai. Wnoszący sprzeciw stwierdził, iż swój produkt oznaczony znakiem towarowym "CHROME" wprowadził na rynek w 1996 r., a średni, roczny obrót tym towarem w Polsce wynosił w 2014 r. 328 321 euro. Od czasu pojawienia się na rynku produktów "CHROME" wnoszący sprzeciw podejmował szereg działań mających na celu promocję ww. produktów. Zdaniem wnoszącego sprzeciw wieloletnia i ugruntowana na polskim oraz europejskim rynku pozycja należących do niego produktów, sygnowanych znakiem towarowym "CHROME", wpływa na zwiększoną rozpoznawalność ww. znaku towarowego wśród polskich odbiorców, a tym samym podwyższa ryzyko wprowadzenia nabywców w błąd, polegające w szczególności na tym, iż mogą oni błędnie zakładać, iż oznaczone znakiem spornym towary pochodzą od podmiotu powiązanego ekonomicznie lub organizacyjnie z wnoszącym sprzeciw.
W dniu 24 listopada 2015 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynęło pismo pełnomocnika uprawnionego z wnioskiem o odroczenie rozprawy.
Na rozprawie, która odbyła się w dniu 25 listopada 2015 r. wnoszący sprzeciw podtrzymał swoje dotychczasowe twierdzenia i argumenty. Uprawniony nie stawił się na rozprawę.
Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] listopada 2015 r. nr [...] unieważnił prawo ochronne udzielone na rzecz skarżącej na znak towarowy "LC LUCCA CIPRIANO REDCHROME MEN" o numerze [...]. Organ podkreślił, że
wszystkie towary ujęte w wykazie znaku spornego, za wyjątkiem "wód perfumowanych", są literalnie wymienione także w wykazie znaku przeciwstawionego. Natomiast "wody perfumowane" mieszczą się w szerokim pojęciu "perfumy", które oznacza "roztwór alkoholowy substancji zapachowych w odpowiednio dobranej kompozycji, stosowany jako kosmetyk. Dlatego też, zdaniem organu, należy je uznać za towar identyczny. Takie samo jest również grono ich odbiorców, a także potrzeby nabywców zaspakajane poprzez zakup ww. towarów. Oceniając z kolei warstwę wizualną porównywanych oznaczeń, organ stwierdził, że znak sporny ma charakter słowno-graficzny i wieloelementowy. Dominuje w nim słowo "CHROME" usytuowane w centralnej części znaku i wyszczególnione względem pozostałych wyrazów poprzez użycie największej i pogrubionej czcionki. Wprawdzie wyraz ten napisany został łącznie ze słowem "RED", jednakże, jak wskazano powyżej, jego graficzne wyróżnienie, powoduje, iż jest postrzegany jako odrębny. Pozostałe elementy znaku spornego są przedstawione za pomocą mniejszych liter o prostym kroju. Grafika spornego znaku jest uboga. Sprowadza się bowiem jedynie do kroju czcionki i czarno-białej kolorystyki, w tym tła liter "LC". Znak przeciwstawiony stanowi jedno słowo "CHROME". W związku z tym, iż znak przeciwstawiony oraz dominujący element znaku spornego są identyczne, organ uznał, iż badane znaki, porównywane jako całość, są do siebie podobne na płaszczyźnie wizualnej. Ponadto odczytywany znak sporny brzmi dłużej, jednakże wyraźnie słyszalne jest w nim brzmienie słowa "CHROME", które jednocześnie stanowi znak przeciwstawiony. Dokonując oceny podobieństwa znaku przeciwstawionego oraz znaku spornego na płaszczyźnie znaczeniowej organ stwierdził, że wprawdzie znak sporny jako całość nie posiada znaczenia w języku polskim, lecz składa się z sumy znaczeń poszczególnych jego elementów. Przy tym znaczenie występującego w znaku spornym dominującego słowa "CHROME" pokrywa się ze znaczeniem znaku przeciwstawionego. Natomiast słowo red-czerwony będzie z uwagi na usytuowanie w znaku odbierane jako opisowe względem słowa "CHROME". W związku z powyższym organ uznał, iż w warstwie znaczeniowej pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi zachodzi podobieństwo.
Na decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] listopada 2015 roku nr [...] O. Sp. z o. o. z siedzibą w W., wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając naruszenie:
1. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez niewłaściwe zastosowanie przez przyjęcie błędnej oceny podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi "LC LUCCA CIPRIANO REDCHROME MEN" o numerze [...] oraz "CHROME" o nr [...] i w konsekwencji przyjęcie błędnej oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów,
2. art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego.
Zdaniem skarżącej okoliczność, iż w obydwu porównywanych znakach towarowych występuje element "CHROME" nie jest wystarczająca do uznania ich za podobne, zwłaszcza, iż w spornym znaku towarowym słowo to występuje wraz z innymi elementami i nie posiada roli dominującej. Podkreśliła, że pierwszą różnicą pomiędzy znakami jest to, że znak "CHROME" jest znakiem słownym składającym się tylko z jednego słowa "chrome", zaś znak "LC Lucca Cipriano RedChrome Men" jest znakiem słowno-graficznym i składa się z czterech słów. Jest więc znakiem znacznie dłuższym niż znak "CHROME", co z pewnością natychmiast zostanie dostrzeżone przez odbiorcę. Ponadto jedyny element wspólny porównywanych znaków tj. słowo "chrome" w znaku "LC Lucca Cipriano RedChrome Men" stanowi całość ze słowem "red" tworząc jeden wyraz "redchrome". Przedstawienie graficzne znaku również nie pozwala na przypisanie słowu "chrome" roli dominującej w znaku "LC Lucca Cipriano RedChrome Men".Skarżąca podkreśliła, że Urząd Patentowy RP całkowicie pominął znaczenie elementów "LC Lucca Cipriano". Słowa te są w pełni fantazyjne, a że są umieszczone w górnej części oznaczenia, to powinny być odczytywane jako pierwsze.
W ocenie skarżącej Urząd Patentowy RP naruszył wymogi art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., z tego względu, że pominął istotne różnice w warstwie wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej pomiędzy porównywanymi oznaczeniami. Nie dokonał także oceny podobieństwa znaków w całokształcie koncentrując się tylko na jednym elemencie obu znaków, błędnie przypisując mu funkcję dominującą.
Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 roku, poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2017 roku, poz. 1369, z późn. zm.; zwaną dalej "p.p.s.a.").
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. Przedmiotem zaskarżonej w niniejszej sprawie decyzji jest unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "LC LUCCA CIPRIANO REDCHROME MEN" o numerze [...], na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku – Prawo własności przemysłowej.
W tym miejscu podkreślenia wymaga, że na mocy art. 1 pkt 11) ustawy z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z dnia 14 października 2015 r., poz. 1615), norma art. 132 p.w.p., z dniem 15 kwietnia 2016 roku została uchylona. Jednakże przepis ten obowiązywał w dacie rozstrzygania sprawy przez organ.
W pierwszej kolejności oceny wymagały jednakże podniesione zarzuty procesowe, ponieważ zarzuty dotyczące niewłaściwego zastosowania prawa materialnego mogą być przedmiotem oceny wówczas, gdy stan faktyczny stanowiący podstawę zaskarżonego orzeczenia został ustalony w sposób prawidłowy, a więc bez naruszenia przepisów postępowania.
Przy analizie zasadności zarzutów procesowych należy mieć na uwadze istotę i specyfikę postępowania spornego. Zgodnie bowiem z art. 246 ust. 1 p.w.p., każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu 6 miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. Zgodnie z art. 247 ust. 2 p.w.p., jeżeli uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie, podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W myśl art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na skutek złożonego sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, Urząd Patentowy rozpatruje w trybie postępowania spornego. Z kolei przepis art. 256 ust. 1 p.w.p. stanowi, że do postępowania spornego przed UP w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. W myśl art. 255 ust. 4 p.w.p. UP rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest pogląd, który Sąd podziela też w niniejszej sprawie, że zasada działania UP z urzędu w postępowaniu spornym w kwestiach ustalania stanu faktycznego sprawy i jej wszechstronnego wyjaśnienia, zawarta w przepisach art. 7, art. 75, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., podlega odpowiedniej modyfikacji, stosownie do istoty i specyfiki tego postępowania (por. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 849/09, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). W tezie wyroku z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt II GSK 350/06 (Lex nr 322819) NSA zaakcentował, że w postępowaniu spornym UP nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną.
Przy takim unormowaniu nie można przenosić do postępowania spornego przez art. 256 ust. 1 p.w.p., wynikających z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., obowiązków UP w zakresie zbierania dowodów oraz załatwiania spraw z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, ponieważ art. 255 ust. 4 p.w.p. jest przepisem zawierającym objętą nim pełną regulację wykluczającą możliwość uzupełniającego zastosowania tych przepisów k.p.a. Sama natura postępowania spornego, w którym Urząd Patentowy rozstrzyga spór pomiędzy stronami o przeciwstawnych interesach, bliższa pod wieloma względami kontradyktoryjnemu postępowaniu cywilnemu niż administracyjnemu, nakazuje daleko idącą ostrożność w przenoszeniu zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego do regulowania przebiegu postępowania spornego.
Oznacza to, że normy postępowania spornego w tej sprawie wyznacza treść sprzeciwu - zgłoszone przez wnioskodawcę zarzuty i wskazane podstawy prawne, a z uwagi na kontradyktoryjność tego postępowania, zasady te odnoszą się do obu stron postępowania administracyjnego: wnioskodawcy i uprawnionego, którego prawa zostały zakwestionowane. Na nich - w równym stopniu - spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności, z których każda ze stron wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne.
Organ zaś realizuje naczelną zasadę postępowania administracyjnego - zasadę prawdy obiektywnej, wyrażoną w art. 7 k.p.a., poprzez obowiązek wyczerpującego zbadania dowodzonych okoliczności w celu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, poprzez obowiązek dokonania wszechstronnej oceny podanych okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego zgromadzonego materiału dowodowego i wyrażenie swojego stanowiska w uzasadnieniu podjętej decyzji. Także realizacji zasady zmierzającej na mocy art. 77 § 1 k.p.a. do wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i następnie jego rozpatrzenia dokonuje poprzez ustalenie stanu faktycznego na podstawie wszystkich istotnych dowodów przedstawionych przez strony i wyjaśnienie podniesionych w sprawie zarzutów.
W konsekwencji powyższego, na mocy art. 80 k.p.a. na podstawie całokształtu materiału dowodowego organ ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.). W sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawierają sprzeczne ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkowania się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia i wyjaśnienie, którym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej i dlaczego. Uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Także spełnienie zasady określonej w art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody.
Przenosząc te zasady postępowania na grunt sprawy niniejszej, w ocenie Sądu - wbrew zarzutom skargi, powołane wyżej przepisy postępowania nie zostały naruszone. Organ zastosował bowiem wskazane wyżej reguły procesowe zarówno w zakresie ustaleń faktycznych jak i oceny materiału dowodowego.
Istotnym jest przy tym, że skarżąca, oprócz odpowiedzi na sprzeciw, w istocie nie brała aktywnego udziału w postępowaniu spornym. Za taki nie można bowiem uznać wniosku o odroczenie rozprawy. Konsekwencją powyższego było oparcie się organu na dowodach przedłożonych przez podmiot wnioskujący o unieważnienie spornego znaku towarowego. Ze skargi nie wynika przy tym, w jaki sposób, organ naruszył wynikający z treści art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, czy też ujętą w art. 80 k.p.a. zasadę oceny udowodnienia okoliczności w oparciu o całokształt materiału dowodowego. Skarżąca nie wskazuje bowiem w skardze, które dowody zebrane w toku postępowania zostały pominięte, czy też w jakim zakresie organ uchybił obowiązkowi rozpatrzenia całokształtu materiału dowodowego. Sposób sformułowania zarzutów naruszenia przez organ art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. wskazuje, że zarzuty te dotyczą tak naprawdę kwestii naruszenia przez organ prawa materialnego tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Przepis ten stanowił materialnoprawną podstawą zaskarżonej decyzji. Zgodnie z nim nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Prawidłowe odczytanie treści art. 132 § 2 pkt 2 p.w.p. pozwala na wyodrębnienie trzech przesłanek, których spełnienie w świetle powołanego przepisu stanowi przeszkodę do udzielenia prawa ochronnego tj.
- identyczność lub podobieństwo towarów i usług, dla których znak jest przeznaczony,
- identyczność lub podobieństwo znaku do znaku towarowego, na który udzielono prawa z wcześniejszym pierwszeństwem,
- ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Zatem o tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu, a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (p. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07). Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd odbiorców zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. 1-9573, pkt 57). W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się przy tym, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą oba znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739).
Dokonana przez Urząd Patentowy RP, na gruncie niniejszej sprawy, analiza zebranego materiału dowodowego pozwoliła Sądowi przyjąć, że organ nie uchybił powyższej zasadzie.
W pierwszej kolejności Sąd podziela ustalenia organu odnośnie relacji identyczności towarów z enumeratywnie wymienionych klas obu przeciwstawionych sobie znaków. Zdaniem Sądu, organ dokonał między innymi wyczerpującego porównania towarów ujętych w wykazie znaku spornego z towarami objętymi ochroną znaku przeciwstawionego. Ustaleń tych nie negowała ponadto strona skarżąca.
W związku z tym, zasadnie organ przeszedł do oceny podobieństwa oznaczeń, zgodnie z ustaloną praktyką, czyli z uwzględnieniem wszystkich koniecznych elementów tejże analizy w trzech płaszczyznach – znaczeniowej, wizualnej i fonetycznej, którą przeprowadza się z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy - osoby uważnej, dobrze zorientowanej, która postrzega jednak znak jako całość. W ocenie Sądu, Urząd Patentowy w sposób prawidłowy przeprowadził przy tym analizę podobieństwa przeciwstawionych znaków.
Sąd nie znajduje podstaw do zakwestionowania ww. oceny organu i wywiedzionego na ich podstawie wniosku o podobieństwie obu znaków. Nie przekonują w tym zakresie argumenty ze skargi zarówno o dominującym charakterze członu "LC LUCCA CIPRIANO", jak też łącznego ujęcia z wyrazem "CHROME" wyrazu "MEN" ("REDCHROME").
W istocie bowiem początkowe wyrazy w porównywanych znakach towarowych, w żaden sposób nie niwelują występującego na wszystkich trzech płaszczyznach podobieństwa ich postrzegania ze względu na tak samo brzmiący i znaczący element "chrome". Zdaniem Sądu, na silnie dystynktywny charakter tej części znaku, nie wpływa fakt, jak dany odbiorca zidentyfikuje pozostałej słowa "LC LUCCA CIPRIANO", w tym, czy uzna je za inicjały i imię i nazwisko.
Wbrew twierdzeniom skargi, odmienna liczba słów ujętych w spornym znaku, nie wyklucza bowiem podobieństwa ze znakiem przeciwstawionym. Otóż gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku oryginalnego. Sprawdzanie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Nie można przy tym wykluczyć przypadków zdominowania przez znak słowny pozostałych elementów składających się na całość obrazu. Jeśli uwagę kupującego przyciąga właśnie słowo, a otoczenie znaku słownego ma znaczenie wtórne, ocena podobieństwa z innym naśladującym go znakiem powinna koncentrować się przede wszystkim na porównaniu oznaczeń słownych (red. T. Szymanek, Naruszenia praw na dobrach niematerialnych, Polska Izba Rzeczników Patentowych 2001, str. 95-97).
Odnosząc powyższe rozważania teoretyczne do realiów rozpoznawanej sprawy należy zauważyć, że w porównywanych znakach słownych występuje tożsamy wyraz "chrome", jako wspólny człon obu oznaczeń, co powoduje, że nabywca może uznać produkt zawierający takie oznaczenie za pochodzący "z tej samej rodziny".
Nie zmienia tego akcentowany w skardze fakt połączenia wyrazu "CHROME" z wyrazem "MEN". I tak w kwestii podobieństwa złożonego oznaczenia, zawierającego w sobie znak towarowy chroniony z wcześniejszym pierwszeństwem w wyroku z dnia 6 października 2005 r. (C-120/04 Medion AG przeciwko Thomson multimedia Sales Germany & Austria GmbH) Trybunał orzekł, iż wywierane przez złożone oznaczenie całościowe wrażenie może powodować, że odbiorcy uznają, iż dane towary lub usługi pochodzą z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo, w którym to przypadku należałoby stwierdzić istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Ponadto Trybunał zauważył, że stwierdzenie istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd nie można uzależniać od warunku, że całościowe wrażenie wywierane przez złożone oznaczenie musi być zdominowane przez jego część, stanowiącą zarazem wcześniejszy znak towarowy. W przypadku ustanowienia takiego warunku, właściciel wcześniejszego znaku towarowego, w przypadku gdy ten znak towarowy zachowałby w złożonym oznaczeniu niezależną pozycję nadającą charakter odróżniający, która nie byłaby zarazem pozycją dominującą, zostałby pozbawiony wyłącznego prawa do znaku.
Co zaś się tyczy akcentowanej w skardze kwestii odmiennego początku słów w porównywanych znakach, na który, zdaniem skarżącej, konsument w pierwszej kolejności zwróci uwagę, wskazać należy, że zasadą jest – tak jak stwierdził to organ – że ocenę podobieństwa oznaczeń przeprowadza się z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy. Jest on rozumiany, jako osoba uważna i dobrze zorientowana, która postrzega jednak znak jako całość. Dla nabywcy decydujące znaczenie przy tym mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności..." (M. Kępiński, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI nr 28, str. 48, R. Skubisz, Prawo znaków towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, s. 90-91). Zwłaszcza dla tej wskazanej wyżej drugiej grupy odbiorców, tj. osób fizycznych, uprawiających sport rekreacyjnie, różnica występująca między znakami porównywanymi w przedmiotowej sprawie jest trudna do wychwycenia, a nawet w przypadku zwiększonego stopnia uwagi odbiorców. Porównywane znaki wykazują tak duże podobieństwo, że stwarzają ono ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorcę co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych, w szczególności w kontekście funkcjonującej gamy produktów sygnowanych przez wnioskodawcę różnymi znakami zawierającymi element słowny "chrome".
Sąd podziela przy tym pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarty w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 kwietnia 2012 r. (sygn. akt II GSK 303/11) wskazujący, że z tego, iż "oznaczenie składa się jednocześnie z elementów graficznych i słownych, nie wynika automatycznie, że element słowny jest tym, który winien być zawsze uważany za dominujący. Dodać jeszcze należy, że element graficzny może zajmować równorzędne miejsce z elementem słownym. Z tego powodu nie do zaaprobowania jest teza, iż można, bez dostatecznego wykazania przyczyn "marginalizować płaszczyznę" graficzną znaku przy dokonywaniu oceny porównawczej znaku słownego ze znakiem słowno-graficznym." W tej sprawie organ nie dopuścił się jednak takiego nagannego automatyzmu. Wyjaśnił motywy swojego stanowiska, w którym skoncentrował się na warstwie słownej znaku, a jego argumentacji nie można odmówić racji. Co więcej, w orzecznictwie obecny jest także pogląd zawarty m.in. w wyroku z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Philips-Van Heuzen Copr. v. OHIM (BASS), w którym Sąd stwierdził, że "w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Tym samym przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych (Wyrok zamieszczony jest w Zb. Orz. z 2003 r. II-4335).
W tym też kontekście istotnym jest skromny charakter grafiki spornego znaku, by uznać ją za wystarczająco odróżniającą. Należy zatem przypisać jej znaczenie poboczne. Ocenę organu w tym zakresie potwierdza bezpośrednie zetknięcie się z graficznym przestawieniem oznaczenia skarżącej. Istotnie bowiem wizualna strona znaku ogranicza się do specyfiki użytej czcionki i czarno-białej kolorystyki, w tym tła liter "LC".
Kolejnym, a zarazem ostatnim elementem podlegającym badaniu przez organ przy udzielaniu prawa ochronnego na znak towarowy jest ustalenie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd, co do pochodzenia towarów. Również i w tym aspekcie decyzja organu jest poprawna. Organ dokonał analizy kręgu odbiorców, wskazał także na przeznaczenie towarów oraz sposób ich dystrybucji. Słusznie uznał za potencjalnych odbiorców ogół polskiego społeczeństwa, jak też zasadnie skonstatował, że oznaczane porównywanymi znakami towarowymi kosmetyki należą do dóbr bieżącej konsumpcji, przy zakupie których nabywcy nie zachowują podwyższonego stopnia uwagi. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd winno być bowiem oceniane z punktu widzenia "modelowego" kupującego, a więc obiektywnego wzorca. Należy przy tym pamiętać, że poziom uwagi przeciętnego konsumenta może różnić się w zależności od kategorii danych towarów lub usług. Właściwy krąg odbiorców stanowią konsumenci zainteresowani spornymi towarami a tymi, w odniesieniu do kosmetyków, jest istotnie ogół społeczeństwa. Samo niebezpieczeństwo to jest wypadkową podobieństwa towarów i znaków. Obydwa elementy łączą się ze sobą ściśle i przeciętny odbiorca, dokonując wyboru towarów, w toku porównywania znaku towarowego nie rozdziela ich. Polega ono na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę danego towaru uprawnionemu. Znakiem towarowym może być jedynie znak, który umożliwi odróżnienie podobnych towarów i przypisanie ich pochodzenia od jednego konkretnego podmiotu. Podobieństwo między znakami jest tym większe, im większa możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem ze względu na siłę odróżniającą drugiego z wymienionych znaków. (por. Urszula Promińska /w:/ E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Wydawnictwo Prawnicze Lexis Nexis, Warszawa 2003). W toku ustalania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd nie jest konieczne wykazanie, że doszło do rzeczywistych pomyłek nabywców towarów. Określenie "ryzyko wprowadzenia w błąd" należy rozumieć jako możliwość wywołania pomyłek co do pochodzenia towarów. W wyroku z dnia 29 września 1998 r., w sprawie Canon, C-39/97 ETS wskazał, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd istnieje, w rozumieniu art. 4 ust. 1 lit. b pierwszej dyrektywy Rady nr 89/104/EWG mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych z dnia 21 grudnia 1988 r., gdy odbiorcy mogą pomylić się co do pochodzenia przedmiotowych towarów lub usług. Wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem. Powyższa zasada jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem działa na własne ryzyko i wątpliwości powinny być rozstrzygane na jego niekorzyść (por. R. Skubisz j.w.). Taki przedsiębiorca ma bowiem do dyspozycji wiele innych oznaczeń, a wybiera znak towarowy, którego możliwość użycia jest dyskusyjna.
Pojawienie się w obrocie znaku, w którym współistnieje słowo kojarzone z różnymi producentami tych samych towarów, może wprowadzić w błąd odbiorców, co do ich faktycznego pochodzenia. Tym samym znak zgłoszony w zestawieniu ze znakiem chronionym może zostać odebrany jako odmiana znaku z wcześniejszym pierwszeństwem pochodzącego od tego samego podmiotu lub podmiotu związanego z nim więzami organizacyjnymi. W tym kontekście należy zgodzić się ze stanowiskiem organu, że ze względu na występujące pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi podobieństwa istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, polegający w szczególności na tym, iż mogą oni błędnie zakładać, że oznaczane badanymi znakami towary pochodzą od uczestnika lub od podmiotu z nim organizacyjnie lub gospodarczo powiązanego.
Reasumując uznać należy, że funkcjonowanie na rynku spornych znaków towarowych stwarzałby ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia oznaczonych nimi towarów. Za zasadną zatem należy uznać decyzję Urzędu Patentowego RP unieważniającą prawo ochronne na sporny znak towarowy, w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Skarga w istocie ogranicza się do polemiki z prawidłowo wyciągniętymi przez Urząd Patentowy wnioskami, wynikającymi z przeprowadzonej analizy dotyczącej kwestii podobieństwa znaków. Urząd Patentowy w oparciu o dowody przedstawione przez strony należycie wyjaśnił stan faktyczny sprawy i dokonał jego oceny, jednakże odmiennej od oczekiwanej przez skarżącą.
Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło