VI SA/Wa 1859/11
WyrokWSA w Warszawie2011-12-15
Skład orzekający: Dorota Wdowiak, Zbigniew Rudnicki, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca towaru może ponosić odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego?Ratio decidendi
Załadowca towaru może ponosić odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Sąd uznał, że wpisanie przez załadowcę w dokumencie wydania materiałów wagi 42,9 tony, przy dopuszczalnej masie całkowitej 40 ton, stanowi dowód na to, że załadowca godził się na naruszenie norm, a tym samym ponosi odpowiedzialność za nałożoną karę pieniężną.Stan faktyczny
Spółka K. S.A. została ukarana karą pieniężną za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów. Kontrola wykazała masę 42,9 tony przy dopuszczalnej 40 ton. Kierowca zeznał, że załadunek odbywał się "na oko". Organ I instancji nałożył karę na spółkę jako załadowcę, uznając, że miała ona wpływ na naruszenie. Organ II instancji utrzymał decyzję w mocy, podkreślając odpowiedzialność załadowcy. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. i ustawy o drogach publicznych, twierdząc, że nie miała możliwości wpłynięcia na prawidłowość załadunku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Wdowiak Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 grudnia 2011 r. sprawy ze skargi K. S.A. z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
K. S.A. z siedzibą w K. (dalej jako skarżący, spółka) złożyły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] lipca 2011 r. nr [...], który po rozpoznaniu odwołania spółki w całości utrzymał w mocy decyzję z [...] maja 2011 r. [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nr [...] nakładającą na spółkę, jako załadowcę towaru, karę pieniężną w wysokości 600 zł.
Podstawę prawną stanowiły normy art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.)- dalej k.p.a., art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2, ust. 2, art. 40c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.) – dalej udp oraz Ip. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do w/w ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.)-dalej prd.
Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia:
W dniu [...] lutego 2010 r. w [...], na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd marki [...] o nr rej. [...] wraz z naczepą marki [...] o nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował R. C. W czasie kontroli wykonywał transport drogowy na rzecz przedsiębiorcy A. N. Załadowcą ładunku było przedsiębiorstwo K. S.A. z siedzibą w K.
Zatrzymany zespół pojazdów poddano ważeniu na legalizowanej wadze stacjonarne do określania masy całkowitej pojazdu o nr [...]. W jego wyniku stwierdzono masę zespołu pojazdów 42 t - przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o 2,0 t - po odjęciu dopuszczalnych błędów pomiarów. Kierowca został poinformowany o sposobie przeprowadzenia pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Do sporządzonego protokołu kontroli nie wniósł żadnych uwag.
Po wszczęciu postępowania, spółka pouczona o treści art. 10 § 1 k.p.a. nie wypowiedziała się w sprawie. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca zeznał, że załadunek kruszywa odbywał się "na oko", był okres zimowy i wagi były zamarznięte.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...] maja 2011 r. nr [...] nałożył na spółkę, jako załadowcę karę pieniężną w wysokości 600 zł za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy.
Organ I instancji uznał, że podstawa odpowiedzialności załadowcy znajduje oparcie w art. 13g ust. 1 pkt 2 udp wskazując, że za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Karę tę ustala się za przekroczenie dopuszczalnej wielkości parametru pojazdu, a nakłada się na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zgodnie z zapisami Ip. 9 pkt 5 lit. b) w/w załącznika nr 2 do udp nałożył na spółkę karę pieniężną 600 zł za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego trzyosiowej naczepy powyżej 40,01 do 50,01.
Powołał się na protokół kontroli, który korzysta z wiarygodności poczynionych w nim ustaleń oraz ma cechy dokumentu urzędowego; dokument WZ [...] wskazujący, że waga pojazdu z ładunkiem wyniosła 42,9 ton oraz zeznania świadka - kierowcy pojazdu. Organ uznał, że spółka jako profesjonalny załadowca, z uwagi na skalę prowadzonych załadunków, nie zachował wymaganej od niego szczególnej dbałości o prawidłowość dokonanego załadunku. Oznacza to, że załadowca miał wpływ, a przynajmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego.
W odwołaniu od decyzji organu I instancji strona wnosiła o uchylenie zaskarżonej decyzji. Podnosiła naruszenie art. 7, 10, 77, 80 i 107 § 3 k.p.a. Wniosła o przeprowadzenie dodatkowego postępowania dowodowego z oświadczenia kierownika kopalni [...] dołączonego do odwołania oraz z kopii oryginału dokumentu wydania WZ [...]. Podnosiła, że kontrolujący nie sprawdzał, czy kierowca posiadał zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym, że załadowca nie brał udziału w postępowaniu kontrolnym i nie mógł wnosić uwag do protokołu. Zarzucił, że organ nie podjął czynności zmierzających do uzyskania wyjaśnień od załadowcy, ustalenia okoliczności faktycznych sprawy. Z dokumentu WZ nie wynika, na jakiej podstawie załadowca ustala masę całkowitą i dopuszczalną ładowność pojazdu. Wskazywała, że w kopalniach załadunek odbywa się według dyspozycji kierowcy oraz pod jego nadzorem. Strona podkreślała, że nie ma żadnych możliwości uniemożliwienia wyjazdu pojazdu i to w gestii kierowcy leży żądanie zrzucenia nadwagi.
Organ II instancji nie uwzględnił zarzutów odwołania. Powołał się na obowiązek uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym w sytuacji, gdy ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych - wynikający z art. 64 ust. 1 prd. Ustawodawca uznał, wprowadzając przepis art. 13g ust. Ib pkt 2 udp, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i DMC. Stosownie do zapisów załącznika nr 2 do ustawy dopuszczalna masa całkowita (DMC) pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowei naczepy nie może przekroczyć 40t.
Wskazał, że w procesie załadunku decydującą rolę odgrywają zwykle załadowcy wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) - przewoźnik -odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Wszak to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują przecież strony transakcji.
Art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym daje formalną podstawę do wszczęcia postępowania także wobec innego podmiotu wykonującego czynności związane z przewozem, mimo wszczęcia postępowania wobec podmiotu realizującego przewóz drogowy. Przesłanką odpowiedzialności administracyjnej jest sam fakt nieprzestrzegania przez określony podmiot nałożonych obowiązków. Skoro załadunek ważył 42 tony, a maksymalna ładowność wynosiła 40 t, to należało przyjąć, że załadowca godził się i miał wpływ na powstanie naruszenia obowiązujących norm.
W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że załadowca przynajmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Załadowca posiadał wiedzę o przekroczeniu przez pojazd dopuszczalnej masy całkowitej, o czym świadczy wystawiony przez niego dokument WZ [...]. Podniósł, że na żadnym etapie procesu załadunku załadowca nie pobrał choćby oświadczenia od kierowcy o dmc pojazdu. Załadowca miał zatem wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. W ten sposób załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg, ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Z punktu widzenia art. 43 ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. Nr 50 z 2000 r., poz. 601 z późn. zm.) - czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Z istoty umowy przewozu wynika określony okres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, w tym wypadku Skarżącego, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik.
Zdaniem organu odwoławczego, lektura powołanych norm prowadzi do wniosku, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Jest on odpowiedzialny za dokonanie załadunku, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnego obciążenia pojazdu tym bardziej, że fizycznie obsługuje techniczne czynności załadunkowe. To on też de facto czuwa nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona (i opłacona przez nabywcę).
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ odwoławczy nie podzielił również argumentów, że strona nie miała możliwości zapoznania się ze zgromadzonym w postępowaniu materiałem dowodowym. W zawiadomieniu z [...] czerwca 2010 r. została poinformowana o prawie czynnego udziału w każdym stadium postępowania oraz wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.
Na powyższą decyzję spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów art. 7, 77 § 1 , 80 i 107 §1 k.p.a. oraz art. 13g ust. Ib pkt 2 udp, polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że skarżący godził się na powstanie naruszenia warunków przewozu drogowego. Podtrzymała stanowisko zajmowane w odwołaniu. Ponadto podniosła, że na dokumencie WZ znajduje się podpisane przez kierowcę oświadczenie kierowcy, że ładunek odbył się prawidłowo i zgodnie z jego dyspozycją. Dokument ten nie stanowi o okolicznościach załadunku. Na podstawie WZ nie można domniemywać o przesłankach odpowiedzialności załadowcy.
Skarżący podniósł, że nie miał żadnych prawnych możliwości jak sugeruje organ, aby "wymóc" na kierowcy przeładowanie pojazdu. Załadowca nie ma ani prawa do dokonywania kontroli dokumentów pojazdu ani też zatrzymania pojazdu. Kierowca został poinformowany o ciężarze ładunku poprzez wydanie dowodu wydania materiałów. To przewoźnik powinien być stroną inicjującą działania zmierzające go prawidłowego załadunku pojazdu. W przypadku przeładowania pojazdu załadowca nie ma żadnych możliwości nakazania, wyegzekwowania od kierowcy odsypania części ładunku, bądź wysypania i ponownego załadowania ładunku. Nie ma nawet możliwości żądania od kierowcy dokumentów rejestracyjnych samochodu w celu sprawdzenia ładowności i dopuszczalnego nacisku na osie. Nie może wreszcie zakazać kierowcy wyjazdu ze źle załadowanym pojazdem.
Twierdził, że tylko udowodnione działanie lub zaniechanie polegające na uniemożliwieniu kierowcy odsypania części lub całości ładunku, rozmieszczenia ładunku na osiach wg wskazań kierowcy, odmowa ponownego zważenia pojazdu, wadliwie działająca waga stanowiłyby naruszenie przez skarżącego obowiązujących przepisów prawa w tym względzie. Takiego działania lub zaniechania skarżącej jako załadowcy nie udowodniono. Kierowca wiedział o ciężarze załadunku (dowód wydania). Wiedze tą posiadał również załadowca, jednakże tylko kierowca miał wiedze o rzeczywistej ładowności pojazdu (40 t czy też 42 t) oraz o dopuszczalnym obciążeniu poszczególnych osi pojazdu i to on powinien zażądać odsypania grysu bądź ponownego załadunku.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymał stanowisko, wnosząc o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, sąd administracyjny bada akty lub czynności z zakresu administracji publicznej pod kątem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Jednocześnie wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (p. art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270zpóźn. zm., dalej też jako p.p.s.a.).
Kontrolując zaskarżoną decyzję z punktu widzenia powyższych zasad Sąd uznał skargę za niezasadną.
Obowiązujące prawo nakłada bowiem również na załadowcę pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych, więc w jego interesie jest zatem poznanie tych regulacji i zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło.
Na wstępie należy podnieść, że nie jest kwestionowana wysokość nałożonej kary, a zasada odpowiedzialności skarżącej spółki.
Podstawę materialnoprawną nałożenia na skarżącą kary pieniężnej stanowił art. 13g ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. Zgodnie z tym przepisem za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Z kolei w ust. 1b cyt. przepisu przewidziano, iż karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Mając na uwadze konstrukcję tego przepisu stwierdzić należy, iż możliwość nałożenia na dany podmiot kary pieniężnej poprzedzać musi ustalenie, czy spełnia on przesłanki umożliwiające zakwalifikowanie go jako jednego z wymienionych enumeratywnie adresatów cytowanej normy prawnej. Następną dopiero kwestią była konieczność wykazania, że okoliczności sprawy i dowody przypisane temu podmiotowi jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny pozwoli dokonać subsumcji faktów uznanych za udowodnione pod stosowną normę prawną, a następnie doprowadzi do ustalenia konsekwencji prawnych tych faktów.
Nie pozostawia wątpliwości, że przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 udp rozszerza krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
W ocenie Sądu, organ II instancji prawidłowo dokonał analizy, stwierdzonego podczas kontroli stanu faktycznego i w związku z tym prawidłowo utrzymał w mocy nałożoną karę pieniężną w wysokości 600 złotych.
Obowiązek wynikający z art. 64 ust. 1 prd stanowi, że ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia. Poza sporem pozostaje, że takiego zezwolenia kierowca nie okazał.
Zgodnie z art. 40c udp w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza m.in. dopuszczalną masę całkowitą, lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego ma prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej.
Stosownie do zapisów załącznika nr 2 do ustawy dopuszczalna masa całkowita (DMC) pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy nie może przekroczyć 40t.
Wbrew argumentom skarżącego dokument WZ i zeznania świadka jednoznacznie stanowią o odpowiedzialności załadowcy. To załadowca wpisał wagę 42,9 ton, zatem nie wykazał, że podjął jakiekolwiek działania zmierzające do tego, by kierowca zrzucił tonaż przekraczający dmc. Skoro maksymalna ładowność wynosiła 40 t, to organ logicznie przyjął, że załadowca godził się i miał wpływ na powstanie naruszenia obowiązujących norm. Także nie można zarzucić organowi odwoławczemu naruszenia art. 80 k.p.a. poprzez przyjęcie, że materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że załadowca przynajmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego skoro załadowca posiadał wiedzę o przekroczeniu przez pojazd dopuszczalnej masy całkowitej, o czym świadczy wystawiony przez niego dokument WZ [...].
W świetle zarzutów procesowych wskazać należy, że przepisy p.p.s.a. stanowią, że wyeliminowanie z obrotu decyzji administracyjnej nastąpić może wówczas, gdy naruszenie prawa procesowego (art. 7, 77 § 1, 80 i 107 §1 k.p.a.) może mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie skarżąca okoliczności tej nie wykazuje. Niejako "koronnym" dowodem w tej sprawie był protokół kontroli pojazdu załadowanego przez skarżącą o dopuszczalnej masie 40 ton, w sytuacji, gdy kontrola DMC pojazdu wykazała przekroczenie o ponad 2 tony. Okoliczności ważenia, wpisane od protokołu kontroli drogowej, nie kwestionowane wyniki ważenia, potwierdziły zeznania kierowcy, jako świadka. Wynika z nich, że załadowca nie miał zastrzeżeń do masy załadowanego pojazdu, mimo że przeciążenie wynikało z dowodu WZ - całkowita masa pojazdu z załadunkiem to 42,9 ton.
W tej sytuacji zdaniem Sądu, nie ma wątpliwości, że okoliczności sprawy i powołane dowody jednoznacznie wskazują, że załadowca co najmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Nie twierdził nawet, a tym samym nie wskazywał w toku całego postępowania żadnych dowodów na to, że poczynił jakiekolwiek ustalenia, choćby z wypytania kierowcy, czy może ładować pojazd do 40 czy do 42 ton. Ignorancja zatem tych obowiązków, które nakłada Ustawodawca na załadowcę w art. 13g ust. 1b udp oznacza, że co najmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, bowiem miał wpływ na to, z jakim obciążeniem przewoźnik wjedzie na drogi publiczne.
Okoliczności tych nie podważyło oświadczenie pracownika skarżącej złożone przy odwołaniu, bowiem nie usuwa stanu braku jakichkolwiek dowodów na przeciwdziałanie załadunkowi naruszającemu powołane wyżej normy. Załadowca jako profesjonalista obowiązany jest je znać. Podjęcie bowiem działań uniemożliwiających wyjazd przeciążonego ładunku uchroniłoby go od odpowiedzialności. Tylko bowiem wtedy wykazałby, że nie godził się naruszenie prawa i na wyjazd z 42,9 tonowym ładunkiem na drogę publiczną.
Z tego względu na mocy art. 151 p.p.s.a. skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło