VI SA/Wa 1859/16

WyrokWSA w Warszawie2017-03-21

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Marzena Milewska-Karczewska, Zdzisław Romanowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu o charakterze specjalistycznym, opartym na wiedzy i doświadczeniu wykładowcy, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu, nawet jeśli nazwana umową o dzieło, w istocie stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe jest to, że umowa ta nie prowadzi do powstania konkretnego, materialnego lub niematerialnego rezultatu, który można by poddać ocenie pod kątem wad, lecz polega na starannym działaniu wykładowcy polegającym na przekazaniu wiedzy. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego osoby, która na podstawie umowy nazwanej 'umową o dzieło' przygotowała i wygłosiła wykład specjalistyczny. Organ uznał, że umowa ta miała charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, argumentując, że wykład stanowił dzieło, a nie usługę, powołując się na jego unikalny charakter i autorskie podejście wykładowcy. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska (spr.) Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2017 r. sprawy ze skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2016r. nr [...], utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z dnia [...] września 2014r. nr [...] ustalającą, że A. R. (dalej: ubezpieczony, uczestnik, wykładowca) podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, zawartej z M. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: skarżąca, płatnik), w okresie od [...] stycznia 2013r. do [...] stycznia 2013r. z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (jt. Dz.U. z 2016r. poz. 23 – dalej: "kpa"). Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...] (dalej ZUS) pismem z [...] lipca 2014 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wydanie decyzji w sprawie objęcia uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą. ZUS poinformował, że uczestnik zawarł z płatnikiem składek umowę nazwaną: "Umowa o dzieło", której przedmiotem było wygłoszenie przygotowanego wykładu pt. "Farmakoterapia bólu nowotworowego z uwzględnieniem zaleceń Europejskiego Towarzystwa medycyny Paliatywnej", w dniu [...] stycznia 2013r. Dyrektor OW NFZ po rozpatrzeniu wnioseku ZUS-u decyzją z dnia [...] września 2014r. nr [...] orzekł, że ubezpieczony w okresie od dnia [...] stycznia 2013r. do dnia [...] stycznia 2013r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą. Płatnik wniósł odwołanie od ww. decyzji. Podniósł zarzut naruszenia art. 105 § 1 kpa w związku z art. 109 ust. 1 i ust. 3 ustawy o świadczeniach, poprzez zaniechanie umorzenia postępowania w całości, pomimo jego bezprzedmiotowości, ponieważ, jak podał płatnik, NFZ w niniejszej sprawie nie miał kompetencji do wydawania decyzji w sprawie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W przypadku uznania powyższego zarzutu za niezasadny, zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 750 kc w zw. z art. 627 kc przez błędną wykładnię i uznanie, że wygłoszony przez A. R. wykład stanowił świadczenie usług, podczas gdy wykład ten stanowił wykonanie dzieła, a w konsekwencji błędne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i stwierdzenie, że wykładowca podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu. W dodatkowym piśmie z dnia [...] grudnia 2015r. płatnik podtrzymał złożone odwołanie załączając do pisma kopię wyroku sądu powszechnego o zbliżonej tematyce, co obecna sprawa (wyrok Sądu Okręgowego w [...][...] Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt [...]). Wskazał również, że sprawa w której zapadł wskazany wyrok dotyczyła osoby, która również współpracowała z płatnikiem na zasadach tożsamych, co w niniejszej sprawie, tj. przygotowała i wygłosiła wykład o tematyce medycznej na podstawie umowy o dzieło zawartej ze skarżącą. Płatnik podał również, że wskazany wyrok Sądu powszechnego potwierdza prawidłowość stanowiska, zgodnie z którym ubezpieczony w niniejszej sprawie nie powinien podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu. Prezes NFZ po rozpatrzeniu sprawy decyzją z dnia [...] lipca 2016r. (o numerze wskazanym na wstępie), utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wskazał przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie i wyjaśnił, odnosząc się do przepisów Kodeksu cywilnego oraz orzecznictwa, na czym polega umowa o dzieło oraz umowa zlecenia. Prezes NFZ, mając na uwadze przedmiot działalności skarżącej oraz przedmiot zawartej umowy pomiędzy płatnikiem a uczestnikiem, stwierdził, że płatnik nie był zainteresowany zweryfikowaniem "rezultatu" umowy, tj. wykładu, czy jego charakteru (indywidualnego, czy specjalistycznego), co świadczy o usługowym charakterze spornej umowy, a także o braku możliwości poddania rezultatu umowy sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i zgodności z treścią umowy. Stanął również na stanowisku, że zrealizowany wykład stanowił reklamę produktu leczniczego – O., dystrybuowanego przez płatnika składek. Wskazał, przywołując treść art. 52 Prawa farmaceutycznego, co obejmuje reklama produktu leczniczego. Przywołał również publikację Moniki Namysłowskiej pt. "Reklama. Aspekty prawne", gdzie wskazano między innymi, że celem reklamy jest przede wszystkim agitowanie i stymulowanie zbytu towarów i usług. Odniósł się również do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w świetle którego reklama ta także usługa w rozumieniu art. 49 TWE (obecnie art. 56 TFUE Dz. Urz. C 83 z 30.03.2010, s. 47), która spełnia przede wszystkim funkcję informacyjną. W ocenie Prezesa NFZ, Dyrektor OW NFZ prawidłowo przyjął, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy, tj. przygotowanie i wygłoszenie wykładu były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Jak podał Prezes NFZ, rzeczą typową dla każdego etapu edukacji jest przygotowanie przez prowadzącego programu, który będzie w danej jednostce czasowej realizowany. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku przeprowadzenia programu edukacyjnego nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy medycznej, ma ją przekazać uczestnikom wykładu. W opinii Prezesa NFZ, poziom wiedzy uczestników po takiej edukacji nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. Brak rezultatu wykonywanej czynności w przedmiotowej umowie decyduje o tym, że umowa winna być zakwalifikowana, jako umowa o świadczenie usług, do której znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 kc. Prezes NFZ dodał także, że umowa ta była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności, a jej strony nie opisały szczegółowo przedmiotu umowy, nie wskazały jego cech, poprzestając jedynie na jego nazwaniu. Zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi. W niniejszym przypadku występuje wątpliwość, czy zamiarem stron było przeprowadzenie wykładu, czy wykonanie usług reklamowych. Prezes NFZ stwierdził, że przez wzgląd na niski stopień zainteresowania zleceniodawcy faktyczną treścią wykładu, można domniemywać, iż celem dla stron umowy była promocja produktu leczniczego, tj. jego reklama. Jak wskazał Prezes NFZ, zamawiający dowiadywał się o treści wykładu już po jego zaprezentowaniu, z chwilą doręczenia mu plików zawierających prezentację. Oznacza to, że w rzeczywistości zamawiający nie miał wpływu na przygotowanie wykładu i nie był w stanie interweniować w razie gdyby "dzieło" było wykonywane w sposób wadliwy bądź sprzeczny z umową. Taki sposób opisania umowy wyklucza skorzystanie przez zamawiającego z wpływu na kształt dzieła przed jego ukończeniem (art. 363 kc), ustalenia prawidłowości jego wykonania oraz ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności za wady na podstawie art. 638 kc. W ocenie Prezesa NFZ wygłoszony wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawach autorskich i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006r. Nr 90, poz. 631 z póżn. zm.), gdyż umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust.1 prawa autorskiego, który zawiera regulacje dot. usterek utworu a nie wad, jak przy umowie o dzieło. W ocenie Prezesa NFZ, w niniejszej sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału ze szczególnym uwzględnieniem treści zawartej umowy, protokołu kontroli wraz z zastrzeżeniami, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz z uwzględnieniem przytoczonego w podobnych sprawach orzecznictwa sądów. Prezes NFZ wskazał również, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia, zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia – co wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, jak podkreślił Prezes NFZ, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron. Prezes NFZ, odnosząc się do załączonego do pisma z [...] grudnia 2015 r. wyroku Sądu Okręgowego w [...][...] Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, wskazał, że nie dotyczy on uczestnika i tym samym nie może stanowić podstawy do zmiany stanowiska Narodowego Funduszu Zdrowia w rozpatrywanej sprawie. Niezgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem płatnik wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze zarzucono, iż decyzja Prezesa NFZ wydana została z naruszeniem przepisów postępowania tj.: - art. 7, art. 8 i art. 77 § 1 i 4 kpa w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez uzupełnianie luk w materiale dowodowym sprawy i eliminowanie występujących w mniemaniu organu wątpliwości niedopuszczalnymi domniemaniami co do charakteru spornego w sprawie wykładu, w tym wykładu jako usług reklamowych albo programu edukacyjnego, - art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, przez ustalenie charakteru prawnego wykładu na podstawie faktów i okoliczności niezwiązanych lub nieistotnych dla sprawy, jak np. treści strony internetowej spółki skarżącej, czy treści interpretacji podatkowych w sprawie podatkowych kosztów uzyskania przychodów, - art. 86 w związku z art. 80 kpa w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez pominięcie wyjaśnień skarżącej w sprawie, mimo że według strony przeciwnej w sprawie występowały niewyjaśnione wątpliwości oraz poprzez zaniechanie wezwania wykładowcy do złożenia wyjaśnień w sprawie, mimo że według strony przeciwnej występowały wątpliwości co do charakteru czynności wykonywanych przez wykładowcę, - art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, przez niepodjęcie jakichkolwiek działań w celu ustalenia, czy konkretne zachowania ubezpieczonego wykładowcy miały znamiona "działalności twórczej", a jej rezultatem było powstanie dzieła stanowiącego utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w tym niewezwanie do złożenia wyjaśnień przez samego wykładowcę, a jedynie arbitralne przesądzenie, że każdy wykład stanowi świadczenie usług, bez względu na jego treść, sposób przygotowania i wygłoszenia, - art. 8 i art. 11 kpa w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez powołanie się na orzecznictwo w sprawach o odmiennym stanie faktycznym na poparcie własnych tez i poglądów, a odrzucenie i zaniechanie analizy orzecznictwa zarówno sądowego, jak i dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ wydanych w bliźniaczych sprawach dotyczących skarżącej. Skarżąca postawiła również zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 750 kc. w związku z art. 627 kc., przez błędną wykładnię i uznanie, że wygłoszony przez wykładowcę wykład stanowi świadczenie usług, podczas gdy wykład ten stanowi wykonanie dzieła, a w konsekwencji błędne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i stwierdzenie, że wykładowca podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu. Wobec postawionych wyżej zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o uchylenie poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ i umorzenie postępowania w sprawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła argumentację towarzyszącą sformułowanym w niej zarzutom. Wskazała między innymi, że na podstawie zawartej umowy wykładowca zobowiązany był do przygotowania wykładu w formie materialnej i do przekazania go skarżącej. Poza tym wykładowca nie wygłaszał cyklu wykładów, lecz jeden wykład o charakterze niepowtarzalnym. Umowa zawarta między wykładowcą a skarżącą wskazywała dokładną datę wykonania dzieła. Temat wykładu były szczegółowo określone i przedstawiał autorskie metody oraz własne spostrzeżenia wykładowcy. Wykład nie były powtórzeniem treści podręcznika akademickiego, ani nie miał charakteru cyklu zajęć dydaktycznych (był przeznaczony dla profesjonalistów). Temat wykładu został ustalony ze skarżącą, a po wygłoszeniu wykładu wykładowca wydał skarżącej plik zawierający elektroniczną postać prezentacji. W celu wykonania prezentacji wykładowca - o ile wiadomo skarżącej - gromadził materiały, piśmiennictwo, najnowsze doniesienia medyczne, konsultował się z innymi specjalistami, a efektem tych poszukiwań był "produkt" w postaci wskazanych materiałów autorskich. Skarżąca wskazała, iż oczekiwała od wykładowcy określonego efektu jego działań, a nie wykonania ściśle określonych czynności, czy poświęcenia określonego nakładu pracy. Uzyskanie rezultatu w postaci autorskiego wykładu na określony temat było możliwe dzięki szczególnym cechom wykładowcy, które to cechy stanowiły kryterium wyboru wykładowcy przez stronę. Wykładowca jest osobą mającą ugruntowaną pozycję w środowisku medycznym, jest specjalistą w określonym dziale medycyny, mającym dorobek naukowy w tym zakresie. Wykłady przygotowane przez wykładowcę były kolejnym elementem jego twórczego, oryginalnego dorobku. Wykładowca w żadnym razie nie opierał się wyłącznie na wiedzy nabytej, wyuczonej i usystematyzowanej (np. dostępnej w podręcznikach). Skarżąca podkreśliła również, odnosząc się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, że dla oceny prawnej w zakresie, czy mamy do czynienia z utworem w rozumieniu prawa autorskiego nie ma znaczenia klauzula o przeniesieniu na zamawiającego autorskich praw do utworu. Majątkowe prawa autorskie mogą być przedmiotem obrotu, nawet jeśli umowa tej kwestii nie zastrzegała. Nie ma zatem znaczenia, jak stwierdziła skarżąca, czy w umowie o dzieło wyraźnie wpisano postanowienie o przeniesieniu praw autorskich, aby możliwe było przesądzenie, czy mamy do czynienia z utworem, a więc i dziełem. Umowa nie musi zawierać wyraźnego stwierdzenia, że przedmiotem umowy jest "utwór". W ocenie skarżącej, nie można też zapominać, że utwór nie musi mieć koniecznie formy materialnej. Utworem jest również osiągnięcie rezultatu niematerialnego, nieucieleśnionego, takiego jak inscenizacje teatralne, recytacje, wykonanie utworu muzycznego lub prowadzenie radiowej audycji słowno-muzycznej. Do grupy tej należy również, jak stwierdziła skarżąca, wygłaszanie samodzielnie przygotowanego, niestandardowego wykładu. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ z dnia 18 lipca 2016r. oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu pierwszej instancji, nie naruszają przepisów prawa w stopniu uzasadniającym ich uchylenie. Spór pomiędzy stronami sprowadza się do oceny charakteru zawartej w dniu [...] stycznia 2013r., pomiędzy skarżącą a uczestnikiem postępowania umowy cywilnoprawnej na przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Farmakoterapia bólu nowotworowego z uwzględnieniem zaleceń Europejskiego Towarzystwa medycyny Paliatywnej". Zdaniem Prezesa NFZ zawarta umowa stanowi umowę o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. – Kodeks cywilny (jt. Dz.U. z 2014r. poz. 121 z późn. zm.- dalej k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, co skutkuje obowiązkiem objęcia uczestnika postępowania obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie wykonywania tej umowy. Skarżący zaś konsekwentnie w toku postępowania przed organami NFZ obu instancji oraz w wywiedzionej do tut. sądu skardze stoi na stanowisku, że charakter relacji pomiędzy skarżącą jako zamawiającym, a uczestnikiem – wykonawcą przyjmującym zamówienie był właściwy dla umowy o dzieło. Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), którą niniejszy Sąd w pełni podziela przyjmując za własną. Sąd Najwyższy we wskazanym wyroku m. in. wskazał: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organy NFZ prawidłowo ustaliły, iż A. R. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą w dniu [...] stycznia 2013r. Sąd podziela bowiem stanowisko organu zawarte w zaskarżonej decyzji z dnia [...] lipca 2016r., że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednie przepisy o zleceniu. W niniejszej sprawie w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu pt. "Farmakoterapia bólu nowotworowego z uwzględnieniem zaleceń Europejskiego Towarzystwa medycyny Paliatywnej" (na co wskazuje § 1 umowy z dnia 29 stycznia 2013r. umowy). W brew nazwie umowa ta nie była umową o dzieło, lecz umowa o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy m. in. z produktami skarżącej z uwzględnieniem zaleceń "Europejskiego Towarzystwa medycyny Paliatywnej". Na marginesie jedynie, bowiem nie ma to znaczenia w rozpoznawanej sprawie, Sąd wskazuje w tym miejscu, że prawdopodobnie w umowie znajduje się błąd, gdyż stronom, zawierającym umowę chodziło zapewne o zalecenia Europejskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej (EAPC, European Association for Palliative Care - www.eapcnet.eu). W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leków w tym leku dystrybuowanego przez skarżącą (O.) i leczenia bólu nowotworowego z uwzględnieniem zaleceń Europejskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej przy czym informacje te były przekazane w oparciu o własne doświadczenie uczestnika postępowania- jak twierdzi skarżąca. Jednak w ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w tym również nadesłany przez stronę skarżącą, powyższego nie potwierdza. Znajdująca się w aktach sprawy umowa o dzieło zawarta z uczestnikiem, to typowa umowa blankietowa, z której nie wynika aby wykład miał opierać się o własne doświadczenia zawodowe uczestnika. Nadto biorąc pod uwagę, że umowa została zawarta w dniu [...] stycznia 2013r. i w tym samym dniu został wygłoszony wykład to wykładowca niewątpliwie nie miał czasu by zgromadzić szczegółowy materiał porównawczy i w oparciu o przeprowadzoną przez niego analizę przedstawić wykład, który zawierałby elementy twórcze. Podkreślić przy tym należy, iż jak wynika z tematu wykładu był on przedstawiony z uwzględnieniem zaleceń Europejskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej". A zatem nie był to wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, a wykład przedstawiający informację o lekach uśmierzających ból nowotworowy przy uwzględnieniu zaleceń wskazanego powyżej Towarzystwa. Zdaniem Sądu Prezes NFZ słusznie również przyjął, że przedmiotowy wykład nie stanowi utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, jak utrzymuje strona skarżąca, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził również uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Na zakończenie Sąd wskazuje, iż nie podziela jednak stanowiska organu, zawartego w skarżonym rozstrzygnięciu, że przedmiotowy wykład miał charakter reklamy konkretnego produktu o nazwie O.. Zebrany bowiem w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza by wykład dotyczył jedynie tego leku a temat wykładu wskazuje, że prezentacja wskazanego leku odbyła się na tle innych leków o podobnym działaniu i zastosowaniu. Przy czym należy w tym miejscu wskazać, że wskazane powyżej błędne stanowisko organu polegające na uznaniu przedmiotowego wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na prawidłowość wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 20 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jt. Dz.U z 2016r. poz. 718 z późn. zm), orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło