VI SA/Wa 1863/04

WyrokWSA w Warszawie2005-07-06

Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Pamela Kuraś-Dębecka, Andrzej Czarnecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej może odmówić uznania skutków rejestracji międzynarodowej znaku towarowego "STALINSKAYA" ze względu na jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego oraz potencjalne wprowadzanie w błąd co do pochodzenia towaru?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo odmówił uznania skutków rejestracji międzynarodowej znaku towarowego "STALINSKAYA". Znak ten, nawiązując do postaci historycznej Józefa Stalina, jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, obraża uczucia patriotyczne Polaków i może wprowadzać w błąd co do pochodzenia towarów, ponieważ sugeruje związek z byłym Związkiem Radzieckim, podczas gdy podmiot zgłaszający ma siedzibę w Rosji.
Stan faktyczny
Firma S. w C. wniosła o ochronę międzynarodowej rejestracji znaku towarowego "STALINSKAYA" dla napojów alkoholowych. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (UP) odmówił uznania skutków tej rejestracji, uznając znak za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego ze względu na nawiązanie do postaci Stalina oraz potencjalnie wprowadzający w błąd co do pochodzenia towaru. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, UP utrzymał swoją decyzję w mocy. Firma S. wniosła skargę do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnoprawnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Zdzisław Romanowski (spr.) Sędziowie : Sędzia Pamela Kuraś-Dębecka Asesor WSA Andrzej Czarnecki Protokolant: Paweł Muszyński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 lipca 2005 r. sprawy ze skargi S. w C. (R.) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2004 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uznania skutków rejestracji międzynarodowej znaku towarowego oddala skargę Firma S. w C.(R.), zwana dalej stroną skarżącą, ubiega się o uzyskanie w Polsce ochrony rejestracji międzynarodowej znaku towarowego słownego STALINSKAYA, objętego rejestracją nr [...] z [...] stycznia 1998r., dokonaną w trybie Protokołu do Porozumienia madryckiego o międzynarodowej rejestracji znaków, sporządzonego w Madrycie 27 czerwca 1989r. (Dz.U. z 2003r., Nr 13, poz. 129), dla oznaczenia towarów w klasach 33, 35 i 39 (chodzi w szczególności o napoje alkoholowe wytwarzane przemysłowo i pochodzenia naturalnego, napoje wytwarzane ogólnie z wina oraz działalność usługową z tym związaną). Dnia [...] czerwca 1999r. Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej, określany dalej skrótem UP, dokonał notyfikacji odmowy wstępnej uznania skutków rejestracji międzynarodowej. Powołując się na art. 5 w/w Porozumienia madryckiego (...) zasygnalizował stronie skarżącej brak zdolności rejestrowej znaku. Następnie UP wydał [...] sierpnia 2003r. decyzję, którą na podstawie art. 8 pkt 1 i 3 ustawy z 31 stycznia 1985r. o znakach towarowych (Dz.U. nr 5, poz. 17 ze zm.), zwanej dalej także u.z.t., w zw. z art.315 ust. 3 i art. 145 ust. 1 ustawy z 30 czerwca 2000r. - Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2001r. nr 49, poz. 508 ze zm.), zwanej dalej także p.w.p., odmówił udzielenia prawa ochronnego na w/w znak towarowy STALINSKAYA, zarejestrowany pod nr [...] w trybie Porozumienia madryckiego (...) na rzecz S. z siedzibą w R. i wyznaczony na Polskę dnia [...] stycznia 1998r. Stosownie do przepisów wymienionego w sentencji decyzji art. 8 pkt 1 i 3 u.z.t., niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego (pkt 1), jak również zawiera dane niezgodne z prawdą (pkt 3). UP wskazał, że odmowa udzielenia prawa ochronnego na w/w znak towarowy została spowodowana warstwą znaczeniową oznaczenia STALINSKAYA, co w języku polskim znaczy "stalinowska". O prawdziwości takiego pochodzenia tego oznaczenia świadczy dołączony do akt sprawy dokument spadkobiercy J. D. – Stalina, zaś napis oznaczenia wykonany czcionką alfabetu łacińskiego nie sprawia trudności w jego odczytaniu dla polskiego nabywcy towarów tak oznaczonych. Oznaczenie to można uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami, ponieważ swoją treścią obraża uczucia patriotyczne, przekonania polityczne Polaków oraz powoduje tragiczne wspomnienia przeszłości. Według UP, uzasadnienie odbioru tego znaku jest zbyteczne, wobec powszechnie ujawnionej prawdy historycznej o roli i odpowiedzialności Stalina za zbrodnie popełnione wobec narodu polskiego. Nadto omawiane oznaczenie może wskazywać mylnie – przez nazwisko znanej postaci historycznej, na kraj pochodzenia towarów – napojów alkoholowych – ujętych w klasie 33, a mianowicie Gruzję bądź terytorium dawnego Związku Radzieckiego, podczas gdy uprawnionym z rejestracji międzynarodowej jest podmiot z siedzibą w R. Dla w/w towarów istotne znaczenie ma miejsce ich wytwarzania, zaś w wykazie towarów tego znaku nie wskazano, iż pochodzą z wymienionych wyżej terytoriów. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy na wniosek strony skarżącej, która nie zgodziła się z powyższą decyzją, UP decyzją z [...] sierpnia 2004r., powołując się na przepisy art. 245 ust. 1 p.w.p. oraz art. 8 pkt 1 i 3 u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p., decyzję tę utrzymał w mocy. Podkreślił, że do chwili obecnej żyją w Polsce ofiary terroru stalinowskiego, którym udało się powrócić po masowych deportacjach na Syberię i do Kazachstanu, a także rodziny zamordowanych w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie. Nie podlega też dyskusji negatywny wpływ polityki Stalina na kształt i suwerenność Polski. Świadomość historyczna tych okoliczności obejmuje szerokie kręgi społeczeństwa i była powszechnie znana w dacie zgłoszenia znaku. Gwarantowanie autorytetem Państwa prawnej ochrony znaku nawiązującego wprost do osoby Stalina i tym samym promowanie go oraz używanie na towarach nabywanych powszechnie (napoje alkoholowe) obrażałoby uczucia patriotyczne i osobiste znacznej części społeczeństwa. Tym samym byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Z tego powodu, niedługo po śmierci Stalina, jego imię zostało usunięte z nazw różnych instytucji w Polsce. Zgodnie z art. 8 pkt 3 u.z.t. niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który zawiera dane niezgodne z prawdą. Zarówno brzmienie znaku z charakterystyczną dla rosyjskich przymiotników rodzaju żeńskiego końcówką AYA (w języku polskim stosuje się transkrypcję AJA, ale w wymowie nie ma różnicy), jak i nawiązanie do osoby jednoznacznie kojarzonej z dawnym Związkiem Radzieckim, może skłaniać nabywcę do przypuszczenia, że towar albo usługa tak oznaczona pochodzi właśnie z tamtych terenów. Dotyczy to szczególnie napojów spirytusowych, z produkcji których jest znana zwłaszcza Rosja, ale także inne byłe republiki ZSRR, w tym Gruzja, gdzie Stalin się urodził. Ustawa p.w.p. w tym zakresie zawiera przepis (art. 131 ust. 3) wskazujący, że w odniesieniu do wyrobów alkoholowych, każdy znak towarowy zawierający elementy geograficzne niezgodne z pochodzeniem wyrobu uważa się za znak wprowadzający odbiorców w błąd. Przepis ten nie ma na podstawie art. 315 ust. 3 p.w.p. w sprawie zastosowania, ale może stanowić pewną wytyczną przy braku w u.z.t. tak szczegółowych ustaleń odnośnie oznaczeń wprowadzających w błąd. Jako element geograficzny przyjmuje się nie tylko określenia ściśle z terminologii geograficznej, ale też inne wskazania identyfikujące jednoznacznie jakiś obszar. W danym wypadku takim wskazaniem jest użyty język, łatwo przez polskiego odbiorcę identyfikowany, oraz postać historyczna, do której znak bezpośrednio nawiązuje. Przesłanką dla uznania ochrony w/w znaku STALINSKAYA nie może być wskazywany w sprawie fakt rejestracji na rzecz zgłaszającego wzoru przemysłowego z napisem STALINSKAYA (butelka). W przypadku zarejestrowanego wzoru przemysłowego nie ma wymogu używania go w obrocie, co ma miejsce w przypadku znaków towarowych. W w/w notyfikacji odmowy wstępnej wskazano podstawę prawną – art. 8 pkt 1 i 3 u.z.t., powód odmowy zasygnalizowano hasłowo – a to, że znak nawiązuje do imienia Stalina, postaci historycznej ZSRR. Taka skrótowa forma wynika ze stosowanej na podstawie Porozumienia madryckiego (...) procedury, polegającej na wypełnieniu niewielkiego pola w formularzu. Przed UP zgłaszający obowiązany jest występować przez zamieszkałego w Polsce rzecznika patentowego, który powinien znać miejscowe uwarunkowania i nie mieć trudności ze zinterpretowaniem wskazanej przeszkody dla uznania ochrony na podstawie syntetycznie podanej wskazówki. Strona skarżąca mogła więc ustosunkować się do wskazanych przez UP powodów odmowy przed wydaniem decyzji ostatecznej w sprawie. Wydając tę decyzję organ wziął pod uwagę okoliczności i dowody w sprawie, za które uznał fakty historyczne powszechnie znane z ogólnodostępnych źródeł. Nie negując możliwości rejestracji znaków zawierających nazwiska/pseudonimy znanych postaci historycznych, UP uznał brak podstaw ku temu w przypadku postaci Stalina. Fakty powszechnie znane nie wymagają dowodu. Noty biograficzne powoływanych przez stronę postaci, których nazwiska występują w zarejestrowanych znakach towarowych (Pułaski, Batory, Sobieski, Kościuszko, Chopin i Napoleon) są zamieszczone w popularnych wydawnictwach encyklopedycznych. Porównanie not biograficznych tych postaci z odpowiednią nota dotyczącą Stalina było – zdaniem UP – wystarczającą i obiektywną przesłanką dla podjęcia decyzji w tej sprawie. UP podkreślił zasadnicze różnice w historycznych dokonaniach poszczególnych postaci. Rodzaj towarów i usług, do oznaczenia których przeznaczono przedmiotowy znak, nie był powodem odmowy uznania jego ochrony i dlatego UP nie ustosunkował się do zarzutu naruszenia art. 7 Konwencji paryskiej o ochronie własności przemysłowej (por. Dz.U. z 1975r. nr 9, poz. 51). W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie strona skarżąca zarzuciła powyższej decyzji naruszenie przepisów art. 9 k.p.a., art. 5 ust. 2 Porozumienia madryckiego (...), art. 145 ust. 2 p.w.p. oraz art. 8 ust. 1 i 3 u.z.t. Wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. Naruszenie art. 9 k.p.a. strona skarżąca upatruje w niepoinformowaniu jej o okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy, zaś art. 5 ust. 2 Porozumienia madryckiego (...) przez błędne przyjęcie braku obowiązku wskazania powodów odmowy udzielenia prawa ochronnego w w/w notyfikacji tej odmowy. Zarzut braku zdolności rejestrowej został w niej sformułowany w j. francuskim, przy czym organ nie podał aktu prawnego, z którego wywodzi podstawę prawną tego zarzutu oraz nie wyjaśnił, jaki zarzut formułuje na podstawie wskazanej okoliczności, tj. że "znak wskazuje na nazwisko Stalin – postaci historycznej Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich". Stroną w sprawie jest zgłaszający, który winien być należycie informowany przez organ. Organ nie może liczyć tu na "znajomość krajowych uwarunkowań przez pełnomocnika", jako na źródło interpretacji zarzutów w postaci "syntetycznie podanej wskazówki". Nałożenie obowiązku samodzielnego ustalenia przyczyn odmowy jest sprzeczne z interesem strony. Zdaniem skarżącej nic w treści pisma nie może świadczyć o tym, "że zgłaszającemu lub pełnomocnikowi przyszło na myśl, że syntetycznie podana wskazówka (...) to zarzut obrazy uczuć patriotycznych narodu polskiego". Strona natomiast zrozumiała, że w sprawie UP chodzi o niedopuszczalność wykorzystywania w charakterze znaków, w szczególności do oznaczania używek, nazwiska postaci historycznej, a ponadto, że UP uważa za nieprawdę, iż towary i usługi pochodzą od Stalina. Według strony, przepisy nie zabraniają używania omawianego znaku. Także zasady współżycia społecznego nie stoją na przeszkodzie rejestracji w charakterze znaków towarowych nazwisk osób znanych i postaci historycznych. Oznaczenie STALINSKAYA nie może wprowadzać w błąd konsumentów co do pochodzenia, cech towarów, ich przeznaczenia, gdyż w każdym z tych aspektów znak ten stanowi nazwę fantazyjną. Osoba, której pseudonimu użyto w charakterze znaku kojarzy się z inną sferą działalności. UP przyjął, że nieistniejący w dniu zgłoszenia art. 131 ust. 3 p.w.p. stanowi wytyczną dla wykładni art. 8 ust. 3 uzt. Powołany przez UP tzw. list zgody [...] Stalina został złożony do akt przez nieupoważnionego pełnomocnika, zatem organ powinien ten dokument pozostawić poza swoimi rozważaniami. Interpretacja zarzutu z w/w notyfikacji, zaprezentowana przez UP w decyzji ostatecznej, równa się postawieniu nowego zarzutu. UP naruszył art. 145 ust. 2 p.w.p. przez błędne przyjęcie, że organowi wolno było utrzymać decyzję ostateczną w mocy, mimo że postawienie w niej nowych zarzutów pozbawiło zgłaszającego prawa strony do wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji. Naruszenie art. 5 ust. 2 Porozumienia madryckiego (...) polega na błędnym założeniu, że UP wolno było utrzymać decyzję ostateczną, chociaż zawierała ona zarzuty, które nie były notyfikowane. UP naruszył też art. 8 ust. 1 u.z.t. w zw. z art. 153 ust. 1 p.w.p. przez błędne przyjęcie, iż naruszenia zasad współżycia społecznego może dopuścić się sam organ przez gwarantowanie – promocję znaku. Brak też dowodu ma poparcie twierdzenia, że naruszeniem zasad współżycia społecznego może być używanie znaku STALINSKAYA. Wskazane przez organ wiadomości encyklopedyczne dowodzą tylko, że Stalin może być uznany za osobę negatywną. W notach brak wzmianki o możliwości urażenia uczuć patriotycznych i przekonań politycznych Polaków przez oznaczanie towarów i usług znakiem STALINSKAYA. UP nie przedstawił dowodu, że przeciętnemu konsumentowi znak STALINSKAYA kojarzyłyby się jednoznacznie z osobą Stalina. Znajomość języka rosyjskiego w Polsce ma obecnie mniejszy zasięg, a i w czasach PRL była często powierzchowna. Rosyjskie brzmienie przymiotnika STALINSKAYA jest odległe od brzmienia polskiego odpowiednika – stalinowska. Zatem ten znak nie wskazuje bezpośrednio na konkretną osobę, tak jak obecna na rynku duża ilość znaków na wyrobu alkoholowe – Gorbatschow, Pułaski, Chopin. UP nie wskazał w czym upatruje niebezpieczeństwo, że usługi związane z importem – eksportem, reklamą i promocją sprzedaży, transportem, pakowaniem i składowaniem towarów (klasa 35 i 39) świadczone pod znakiem towarowym STALINSKAYA mogłyby naruszać uczucia patriotyczne polskich konsumentów. Przedmiotowy znak został zarejestrowany m.in. w Czechach, a nawet w Gruzji, gdzie w przeciwieństwie do Polski łatwo skojarzyć słowo STALINSKAYA z osobą Stalina. Zdaniem strony skarżącej, nie są znane przypadki wyrażania przez konsumentów oburzenia z powodu używania tego znaku. Ocena moralna historycznych dokonań poszczególnych postaci nie należy do właściwości UP, natomiast organ na takiej właśnie ocenie się skupił. Zamiast dowodów na oddziaływanie w/w znaku na uczucia patriotyczne konsumentów, przedstawił dowody na słuszność negatywnej oceny moralnej i historycznej postaci Stalina. Oprócz braku dowodów na oddziaływanie znaku na uczucia patriotyczne i przekonania polityczne polskich konsumentów, brak też dowodu, że słowo Stalin, a tym bardziej STALINSKAYA "przywołuje wśród polskich konsumentów jakiekolwiek skojarzenia z jakimkolwiek rejonem geograficznym". Według strony skarżącej przyjęcie odmiennej oceny znaku STALINSKAYA w świetle udzielenia rejestracji na wymienione wyżej znaki (np. Chopin, Pułaski, Gorbatschow) stanowi wyłom na tle jednolitej praktyki UP przyjętej w tego rodzaju sprawach. Skarżąca wskazała też, że jest właścicielem prawa z rejestracji wzoru przemysłowego "[...]", którego jedną z cech znamiennych jest [...] z wizerunkiem medali, herbu i napisów STALINSKAYA i [...]. UP nie może zakładać, że skoro nie ma wymogu korzystania z wzoru, jako warunku utrzymania jego ochrony prawnej (przy znakach towarowych ustawa przewiduje sankcję wygaszenia w razie braku używania znaku w określonym ustawowo czasie), uprawniony z rejestracji wzoru nie będzie z tego prawa korzystał. Stanowisko UP w tym zakresie jest równoznaczne z naruszeniem art. 105 i 153 p.w.p., w świetle których przez udzielenie prawa z rejestracji i prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego korzystania ze wzoru i używania znaku. W odpowiedzi na skargę UP wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując zajęte w sprawie stanowisko. Podkreślił, że strona skarżąca na każdym etapie postępowania była informowana o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogłyby mieć wpływ na ustalenie jej praw i obowiązków. Język francuski został użyty w w/w notyfikacji odmowy wstępnej na podstawie Porozumienia madryckiego (...). Notyfikacja ta nie jest decyzją wydaną w postępowaniu administracyjnym. Jest jedynie powiadomieniem zgłaszającego, że istnieją przeszkody dla udzielenia ochrony, ze wskazaniem powodu odmowy i podstawy prawnej tej odmowy. Zaskarżona decyzja została podjęta po zapoznaniu się ze stanowiskiem strony i w wyniku rozpatrzenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy złożonym po decyzji o ostatecznej odmowie uznania ochrony w/w znaku. Zarzut naruszenia art. 145 ust. 2 p.w.p. jest nietrafny, gdyż na podstawie art. 244 ust. 1 p.w.p. przepis ten nie ma zastosowania do postępowania wszczętego na wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Do tego postępowania stosuje się przepisy k.p.a. dotyczące odwołań od decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, chodzi tu o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słusznościowych i celowościowych. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Stanowi o tym art. l34 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270), zwanej dalej p.p.s.a. Skarga podlega oddaleniu, gdyż – zdaniem Sądu – zaskarżona decyzja, analizowana stosownie do wymienionych kryteriów kontroli sądowej, nie narusza prawa. W działaniu UP Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Organ wyjaśnił przesłanki podjętego rozstrzygnięcia. Przytoczona na ten temat argumentacja nie nasuwa istotnych zastrzeżeń. Uwaga ta odnosi się też do proceduralnej strony działania organu w sprawie. W szczególności, na tle materiałów sprawy zgromadzonych w przedstawionych Sądowi aktach administracyjnych, nieuzasadniony jest zarzut naruszenia art. 145 ust. 2 p.w.p. W świetle tego przepisu, przed wydaniem decyzji o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy z braku ku temu ustawowych warunków, UP wyznacza zgłaszającemu termin do zajęcia stanowiska co do zebranych dowodów i materiałów mogących świadczyć o istnieniu przeszkód do uzyskania prawa ochronnego. W okolicznościach faktycznoprawnych sprawy należy uznać wyczerpanie tego trybu postępowania przez organ. Przede wszystkim decyzję pierwszoinstancyjną z [...] sierpnia 2003r. i utrzymującą ją w mocy decyzję ostateczną z [...] sierpnia 2004r. poprzedzała wzmiankowana wyżej notyfikacja odmowy wstępnej uznania skutków rejestracji międzynarodowej spornego znaku, czyli rozszerzenia terytorialnego ochrony wynikającej z tej rejestracji na Polskę, z [...] czerwca 1999r. Wymieniona notyfikacja odmowy wstępnej, z którą strona została zapoznana, sygnalizowała stronie przyczyny tej odmowy z przytoczeniem przepisów u.z.t., które organ uznał za materialnoprawną płaszczyznę swego działania. Właśnie wymienienie tych przepisów w kontekście pozostałej treści pisma – aczkolwiek lakonicznej, jednak – zdaniem Sądu – jednoznacznie wyrażającej intencje organu, nie pozwala uznać zarzutu strony skarżącej o niewskazaniu na tym etapie postępowania wszystkich powodów odmowy. W następstwie tejże notyfikacji odmowy wstępnej, strona w skierowanym do organu piśmie z [...] września 1999r. wniosła o uznanie rejestracji międzynarodowej spornego znaku. Pismo jest obszernie uzasadnione, zaś użyta w nim argumentacja przeczy późniejszemu zarzutowi skargi, jakoby strona nie była poinformowana co do powodów odmowy, czy też mogła tych powodów nie zrozumieć. W piśmie tym strona merytorycznie wskazuje na zasadność swego wniosku w kontekście unormowań art. 8 pkt 1 i 3 u.z.t. W każdym bądź razie należy w tej sytuacji uznać, iż strona miała pełne rozeznanie co do stanowiska organu w sprawie, jak również mogła w niej aktywnie uczestniczyć przez zgłaszanie stosownych dowodów i wyjaśnień na poparcie swoich starań. Tak też zresztą czyniła, czego wyrazem jest m.in. w/w pismo z [...] września 1999r. oraz pozostała korespondencja w sprawie. Podkreślić też należy, że zaskarżona decyzja z [...] sierpnia 2004r. wydana została w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej pierwszoinstancyjną decyzją z [...] sierpnia 2003r. (por. przepisy art. 245 i 248 p.w.p.). W pełni wyczerpano więc drogę administracyjną w sprawie. Wymienione decyzje wyczerpują faktycznoprawne spektrum kontroli Sądu co do podjętego rozstrzygnięcia. Zatem jedynie zarzuty czynione na tle tych decyzji mogłyby mieć znaczenie dla wyniku tej kontroli. Nie odnoszą natomiast takiego skutku zarzuty czynione na tle wzmiankowanej notyfikacji odmowy wstępnej, gdyż jak słusznie zauważa organ w odpowiedzi na skargę notyfikacja ta nie jest decyzją w postępowaniu administracyjnym przed tym organem, tylko aktem podjętym w trybie art. 5 w/w Porozumienia madryckiego (...) – poprzedzającym późniejsze administracyjne rozstrzygnięcie tej sprawy przez organ w trybie przepisów art. 145 ust. 2 i 245 ust. 1 p.w.p. w zw. z art. 8 pkt 1 i 3 u.z.t. Zatem czynienie zarzutu dotyczącego naruszenia art. 5 w/w Porozumienia madryckiego (...) nie może odnieść skutku w sprawie, gdyż przepisami, na których oparto podjęte w sprawie rozstrzygnięcie są przepisy wymienione w zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji pierwszoinstancyjnej, a naruszenia tych przepisów Sąd nie stwierdził. Wcześniej wykazano natomiast, że uchybienia na tle stosowania art. 5 w/w Porozumienia madryckiego (...) nie miały istotnego wpływu na treść późniejszego i skarżonego w tej sprawie rozstrzygnięcia, które w ostatecznym rachunku odpowiada prawu. W/w ustawa z 30 czerwca 2000r. – Prawo własności przemysłowej (p.w.p.) w art. 315 ust. 3 wyraża zasadę, w myśl której zdolność ochronną znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji przed wejściem jej w życie (to jest przed 22 sierpnia 2001r.) ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów – obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego w UP. Przepisami stanowiącymi podstawę do oceny zdolności ochronnej spornego znaku słownego STALINSKAYA, w kontekście uznania skutków międzynarodowej rejestracji tego znaku (nr [...] z [...] stycznia 1998r.), są zatem przepisy w/w ustawy z 31 stycznia 1985r. o znakach towarowych (u.z.t.). Pod rządami tej właśnie ustawy strona skarżąca wystąpiła z wnioskiem o rozszerzenie terytorialne ochrony wymienionego znaku, domagając się uznania na obszarze Polski skutków wspomnianej rejestracji dokonanej w trybie Porozumienia madryckiego (...). Przepis art. 5 Porozumienia madryckiego (...) daje umawiającemu się państwu (członkowskiemu) prawo do odmowy udzielenia ochrony na jego terytorium znaku towarowego będącego przedmiotem międzynarodowej rejestracji. Stosownie do tego przepisu, tam gdzie mające zastosowanie ustawodawstwo na to zezwala, urząd umawiającej się strony, któremu biuro międzynarodowe notyfikowało rozszerzenie na tę stronę ochrony wynikającej z rejestracji międzynarodowej, ma prawo oświadczyć w zawiadomieniu o odmowie, że na znak będący przedmiotem takiego rozszerzenia ochrona nie może być udzielona. Podstawą takiej odmowy mogą być tylko powody, które brane byłyby pod uwagę na podstawie w/w Konwencji paryskiej o ochronie własności przemysłowej, w przypadku znaku zgłoszonego bezpośrednio w urzędzie, który dokonuje zawiadomienia o odmowie. Innymi słowy, odmowa, w świetle tego przepisu, jest dopuszczalna tylko w warunkach, które na mocy wymienionej Konwencji (...) stosowałyby się do znaku zgłoszonego w rejestracji krajowej. Przepisami, które zdaniem UP uzasadniały w tej sprawie odmowę uznania skutków rejestracji międzynarodowej na terytorium Polski są powołane w decyzji i wyżej już cytowane przepisy art. 8 pkt 1 i 3 u.z.t. Określają one tzw. bezwzględne przeszkody rejestracji znaku towarowego, czyli przyczyny, które powodują, że rejestracja znaku jako znaku towarowego jest prawnie niedopuszczalna. W szczególności niedopuszczalna jest rejestracja znaku sprzecznego z zasadami współżycia społecznego (pkt 1). W art. 4 u.z.t. została sformułowana legalna definicja znaku towarowego jako szczególnego dobra niematerialnego, przy czym ustawodawca wymienił w tym przepisie przykładowo jakiego rodzaju przedmioty poznawcze należy poddawać ocenie w kategoriach znaku towarowego. Wśród nich wskazano oznaczenie słowne ("wyraz"), co przesądza o zdolności każdego takiego oznaczenia do tego, aby być znakiem towarowym w rozumieniu u.z.t., o ile może pełnić funkcję odróżniania produktów określonego przedsiębiorstwa od tego samego rodzaju produktów innych przedsiębiorstw. Niedopuszczalność rejestracji znaku, o której mowa w art. 8 pkt 1 u.z.t. odnosi się do samej jego treści. Przepis ten nakazuje ocenę, czy wnioskowany znak nie narusza zasad współżycia społecznego i wyklucza rejestrację znaku uznanego za naruszający te zasady. Zasady te należy wykładać w sposób właściwy dla prawa znaków towarowych. W przepisie nie ma bowiem odesłania do żadnej konkretnej zasady współżycia społecznego, lecz powołany został bliżej nieokreślony system tych zasad w postaci klauzuli generalnej. Zadaniem tej klauzuli nie jest przekreślenie uprawnień zgłaszającego, lecz zakreślenie im takich granic, aby realizacja tych uprawnień nie naruszała zasad współżycia społecznego. Przyjmuje się, że chodzi tu o sprzeczność z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami (na gruncie przepisów u.z.t. opowiadano się za utożsamianiem zasad współżycia społecznego z dobrymi obyczajami). Rzeczą organu jest w tej sytuacji ustalenie, czy zgłoszony znak pozostaje w sprzeczności z omawianymi zasadami i skonkretyzowanie tych zasad w akcie stosowania prawa. UP wywiązał się w tej sprawie z tego obowiązku. Rozstrzygnięcie uzasadnił warstwą znaczeniową wyrazu STALINSKAYA, co w języku polskim znaczy stalinowska. Uznał, że w kontekście historycznym taka treść znaku towarowego obraża uczucia patriotyczne i przekonania Polaków. Zdaniem Sądu brak podstaw, żeby to stanowisko kwestionować. Przede wszystkim należy podzielić pogląd, że wyłączone są od rejestracji oznaczenia, które naruszałyby uczucia patriotyczne (por. też: R. Skubisz – Prawo znaków towarowych Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze Warszawa 1997, str. 71 i nast. oraz E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall – Prawo własności przemysłowej Przepisy i omówienie, Wydawnictwo Prawnicze Lexis Nexis, Warszawa 2003, str. 197). Oznaczenie STALINSKAYA, również w oryginalnej pisowni tego wyrazu, w sposób oczywisty nawiązuje do postaci Stalina i w powszechnym odbiorze byłoby tak rozumiane nawet przez osoby nie znające języka rosyjskiego lub znające go pobieżnie, a to z uwagi na silne osadzenie tej postaci w świadomości historycznej Polaków, w tym dla niektórych grup czy środowisk świeżość wspomnień przeszłości. Nadto, wbrew twierdzeniom skargi, rosyjskie brzmienie przymiotnika STALINSKAYA nie jest odległe od brzmienia polskiego odpowiednika – stalinowska, zarówno w sensie literalnym jak i fonetycznym. Nie bez znaczenie jest też w polskich realiach tło skojarzeniowe tego wyrazu. Należy mieć tu na uwadze wzmiankowany kontekst historyczny w jakim należy postrzegać postać Stalina i stalinowskie metody działania oraz przeciętny poziom wiedzy Polaków na ten temat, nie wyłączając przy tym obiegowych opinii i przekazów, które silnie kształtują świadomość społeczną. W ocenie Sądu poziom ten jest wystarczający, żeby omawiane oznaczenie STALINSKAYA wiązać z postacią Stalina, który dotąd wywołuje żywe emocje, a to wobec powszechnie ujawnionej – jak słusznie zauważył UP – prawdy historycznej o roli i odpowiedzialności Stalina za popełnione zbrodnie. Takie pojęcia/sformułowania, jak stalinizm – stalinowski (w różnych odmianach tych słów) weszły wręcz do języka potocznego i mają jednoznacznie negatywną konotację. W tych warunkach nie sposób zakładać, że przeciętny odbiorca (konsument) nie odczytałby wnioskowanego oznaczenia STALINSKAYA zgodnie z jego warstwą znaczeniową – stalinowska i nie wiązałby tego przymiotnika z postacią Stalina. Zatem uzasadnione jest stanowisko o obrazie uczuć patriotycznych – przynajmniej tych osób i ich rodzin, które były uczestnikami stalinowskich represji i zbrodni, jak również tych, którzy pamiętają o ofiarach tego systemu oraz nieobca jest im elementarna refleksja zdarzeń historycznych. Zakładając, że uczucia patriotyczne są wartością powszechnie uznaną za godną ochrony, prawidłowo UP odmówił udzielenia ochrony znakowi, który w te uczucia godzi. Wykładnia zasad współżycia społecznego winna uwzględniać treść pojęcia dobrych obyczajów. Zgłoszenie i rejestracja znaku, czy jak w tej sprawie ochrona rejestracji międzynarodowej znaku, jest przygotowaniem do jego używania na zasadzie wyłączności. Nie jest to cel sam w sobie. Te same okoliczności, które wskazują na sprzeczność używania znaku towarowego w obrocie gospodarczym z dobrymi obyczajami, powinny uniemożliwiać rejestrację/ochronę rejestracji międzynarodowej na terytorium Polski. Przyjmując, że dobre obyczaje są wskazówką postępowania istniejącą obiektywnie w poczuciu etycznym społeczeństwa, a za miarę wymagań etycznych bierze się przeciętny poziom moralny, właściwy godziwemu życiu zarobkowemu i gospodarczemu, używanie oznaczenia STALINSKAYA, przy omówionym wyżej i powszechnie rozumianym znaczeniu tego wyrazu, godziłoby w te wartości – a to w związku z jednoznacznie negatywną oceną postaci Stalina w świadomości historycznej Polaków. Łatwo przewidzieć w tej sytuacji efekt stosowania tego oznaczenia, jako nie tylko szokowanie odbiorców, ale również prowokację czy szydzenie z uczuć patriotycznych, ujawniający też dysonans między tym wszystkim co łączy się z postacią Stalina a gospodarczym celem (obrót alkoholem), do którego de facto oznaczenie to byłoby wykorzystane. Stąd zaangażowanie autorytetu Państwa, działającego przez swój organ (UP), na rzecz tego typu praktyki w obrocie gospodarczym, nie tylko byłoby sprzeczne z celami społecznymi, do realizacji których organ ten został powołany, ale naruszałoby także elementarne zasady przyzwoitości. Dlatego uzasadniony jest pogląd UP, że gwarantowanie autorytetem Państwa (taki bowiem wymiar ma udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy) prawnej ochrony znaku nawiązującego do postaci Stalina, a w konsekwencji używania go na towarach nabywanych powszechnie (alkohol), naruszałoby uczucia patriotyczne i osobiste znacznej części społeczeństwa. Można oczywiście założyć atrakcyjność marketingową wnioskowanego oznaczenia, niemniej jednak w analizowanych okolicznościach byłby to efekt wywołany kosztem naruszenia uczuć patriotycznych i konsekwencja godzenia w emocje tego typu – nawet gdyby to dotyczyło wąskich grup ludzi bądź środowisk. Poza bowiem wszelkimi aspektami handlowymi, które muszą być zagwarantowane przez ustawodawstwo, są jeszcze inne – takie, które chronią określone wartości niematerialne, które mogą zostać naruszone przez różne trendy ekonomiczne. Poza tym, ocena czy dane działanie pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami ma charakter obiektywny, a co za tym idzie – może być ono uznane za przeciwne dobrym obyczajom, choćby działający nie posiadał co do tego rozeznania i choćby nawet z subiektywnego punktu widzenia nie ponosił z tego powodu winy. Zwrócić też należy uwagę, że ochrona podobnych do spornego oznaczeń w innych krajach nie może przesądzać o takiej ochronie na terytorium Polski. Liczy się bowiem obowiązujące ustawodawstwo krajowe, a w kontekście analizowanych zasad współżycia społecznego (dobrych obyczajów), jako przesłanki nieudzielania tej ochrony – uwarunkowania społeczne i historyczne. Należy wskazać na specyfikę tych uwarunkowań w poszczególnych krajach i wynikające z tego różne kryteria akceptowalności podobnych zjawisk czy zachowań. Na rozprawie przed Sądem w dniu 6 lipca 2005r. pełnomocnik strony skarżącej przedłożyła do akt, na poparcie zajmowanego stanowiska, zdjęcie zagranicznej witryny sklepowej z butelkami oznaczonymi podobiznami m.in. Stalina i Hitlera. Abstrahując od prawnego statusu tych oznaczeń (brak danych na ten temat), nie jest to w świetle powyższych rozważań poważny argument w tej sprawie. Co najwyżej może dowodzić jak daleko cel komercyjny może wpływać na użyte przez przedsiębiorcę środki działania, oraz że dochodzi z tego powodu do przekraczania granic przyzwoitości i godziwości handlowej. Taki wymiar ma bowiem nieliczenie się z uczuciami odbiorców narażonych na tego typu praktyki. Trzeba zatem wskazać, że praktyki ewidentnie nieetyczne, choćby zakorzeniły się i rozpowszechniły w pewnych kręgach, nie mogą przez sam ten fakt być uznane za mieszczące się w granicach dobrych obyczajów. W orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 12 grudnia 1997r. III RN 74/97 – OSNP 1998/14/413) oraz w literaturze przedmiotu (por. R. Skubisz – Prawo znaków towarowych .... jak wyżej, str. 72 i nast.) utrwalony jest pogląd, że zasady współżycia społecznego nie stoją na przeszkodzie rejestracji nazwisk postaci historycznych. Zasadniczo taka też jest dotychczasowa praktyka UP. Jednak przyrównywanie przedmiotowego oznaczenia STALINSKAYA do zarejestrowanych przez UP takich znaków, jak przykładowo Chopin, Pułaski czy Sobieski i upatrywanie w obecnej odmowie wyłomu na tle jednolitej praktyki organu w tego rodzaju sprawach, jest nieporozumieniem. Ewentualne kontrowersje, jeżeli pojawiały się na tle rejestracji tych nazwisk w charakterze znaków towarowych, dotyczyły problemu ich komercjalizacji, jako wspólnego dobra o szczególnym znaczeniu, nadużycia wobec wymienionych postaci lub pamięci o nich, instrumentalnego traktowania i deprecjacji. W tej sprawie natomiast chodzi o coś odwrotnego, o oznaczenie godzące w zasady współżycia społecznego (dobre obyczaje) z powodu deprecjonowania odbiorcy przez posługiwanie się w obrocie oznaczeniem nawiązującym do Stalina i powszechnie kojarzonym z tą postacią. Art. 8 pkt 3 u.z.t. przewiduje niedopuszczalność rejestracji znaku, który zawiera dane niezgodne z prawdą. Przepis ten został wymieniony przez organ jako druga obok pkt 1 materialnoprawna podstawa rozstrzygnięcia. Trzeba jednak w tym miejscu zauważyć, że w świetle całokształtu regulacji prawnej objętej art. 8 u.z.t. (por. pkt 1 - 6 tego przepisu), każda z wymienionych tam przesłanek niedopuszczalności rejestracji znaku stanowić może samodzielną podstawę rozstrzygnięcia w tym względzie, niezależną od pozostałych. Zatem nawet gdyby zakwestionować stanowisko UP na uzasadnienie stosowania art. 8 pkt 3 u.z.t., nie miałoby to istotnego wpływu na wynik sprawy, skoro przesądza o nim przesłanka niedopuszczalności (tu odmowy uznania skutków rejestracji międzynarodowej znaku towarowego) z powodu sprzeczności znaku z zasadami współżycia społecznego – prawidłowo przez organ wskazana i wyczerpująco uzasadniona. Dla porządku Sąd nadmienia, że w okolicznościach faktycznoprawnych tej sprawy można zaakceptować pogląd UP o mylącym charakterze przedmiotowego znaku – w rozumieniu art. 8 pkt 3 u.z.t. Sporne oznaczenie, nawiązujące wprost do postaci Stalina, istotnie może niezgodnie z prawdą wskazywać na kraj pochodzenia towaru – to jest terytorium dawnego ZSRR, ewentualnie Gruzji, z którym postać ta jest powszechnie identyfikowana, podczas w rzeczywistości podmiot uprawniony z rejestracji międzynarodowej (strona skarżąca) ma swoją siedzibę na terytorium R., gdzie wytwarza towary i wykonuje usługi z tym związane. Oznaczenie zawiera dane niezgodne z prawdą, gdy może wywołać fałszywe wyobrażenie przeciętnego odbiorcy nie tylko co do przeznaczenia, działania, cech użytkowych towaru, ale i co do jego pochodzenia. Ocena treści oznaczenia dokonywana jest z punktu widzenie przeciętnego odbiorcy, przy czym wystarczy, gdy już niewielka grupa konsumentów może być wprowadzona w błąd co do cech towarów. Ocenę w tym względzie determinuje więc relacja znak-towar i wyobrażenia rozsądnego kupującego o tej relacji. Zdaniem Sądu, wyobrażenie przeciętnego kupującego w przypadku oznaczenia STALINSKAYA wyklucza postrzeganie tego znaku, jako stricto fantazyjnego – jak chce strona skarżąca – mimo że Stalin kojarzy się zasadniczo z inną niż rynek alkoholowy sferą działalności. Jednak – jak już wzmiankowano – nawiązanie w oznaczeniu towaru do jego postaci może sugerować obszar pochodzenia towaru – to jest terytorium rzeczywistej działalności Stalina. Nie ma wątpliwości, że w powszechnej świadomości Stalin wiąże się z obszarem dawnego ZSRR, a nie żadnym innym. Zatem oznaczenie STALINSKAYA (stalinowska) błędnie w okolicznościach tej sprawy łączy towar z tym obszarem, a nie z R., gdzie strona skarżąca ma siedzibę. Podstawą prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia są przepisy u.z.t. Nie zmienia tego fakt nawiązania przez organ do analogicznych rozwiązań nowej ustawy – p.w.p. (chodzi o art. 131 ust. 3 tej ustawy), zważywszy na jedynie posiłkowo-porównawczy charakter tego nawiązania. Także wskazywana przez stronę skarżącą rejestracja w/w wzoru przemysłowego "[...]" nie ma istotnego wpływu na ocenę zaskarżonego rozstrzygnięcia, skoro Sąd wypowiada się tu wyłącznie w tej konkretnej sprawie i w obrębie przepisów stanowiących prawne spektrum działania w niej organu. Zatem rozstrzygnięcie organu w innej sprawie, która podlega własnym regułom postępowania, nie może stanowić płaszczyzny podważania rozstrzygnięcia podjętego w niniejszej sprawie, która jest sprawą odrębną. Z tych wszystkich względów Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło