VI SA/Wa 1890/14

WyrokWSA w Warszawie2015-01-15

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Sławomir Kozik, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług tłumaczeniowych, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega przepisom Kodeksu cywilnego dotyczącym umowy zlecenia, a co za tym idzie, czy osoba wykonująca te usługi podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o świadczenie usług tłumaczeniowych, nawet nazwana umową o dzieło, w sytuacji gdy nie prowadzi do powstania indywidualnego, samoistnego rezultatu, a jedynie polega na starannym działaniu wykonawcy, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia. W konsekwencji, osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję o stwierdzeniu obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M. R. z tytułu wykonywania umowy zlecenia w okresie od lipca do grudnia 2011 r. Skarżąca, prowadząca działalność gospodarczą, zawarła z M. R. umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było tłumaczenie. Organ uznał, że umowa ta w rzeczywistości była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że umowa była umową o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 stycznia 2015 r. sprawy ze skargi M. T. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Decyzją z dnia [...] kwietnia 2014 r., nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: "Prezes NFZ"), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027, z późn. zm., dalej także: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez M. T. prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą G. (dalej: "skarżąca" lub "strona"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] września 2013 r., stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M. R. z tytułu wykonywania umowy zlecenia w okresie od dnia [...] lipca 2011 r. do dnia [...] grudnia 2011 r. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W., pismem z dnia [...] sierpnia 2013 r. zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym M. R. Wnioskodawca poinformował, iż przeprowadzono kontrolę w firmie G. Kontrolą objęto okres od stycznia 2009 r. do grudnia 2011 r. Płatnik składek w okresie objętym kontrolą nie zgłosił M. R. do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz płatnika składek na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług, zawartej w zakresie czynności polegającej na tłumaczeniu. Według ustaleń, w zawartej przez płatnika składek umowie, nazwanej "umową o dzieło" nie określono dzieła, którego cechy unormowane są w art. 627-646 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121), gdyż w zwykłym tłumaczeniu tekstu przez tłumacza nie jest tworzone żadne nowe "dzieło", lecz dokonuje się zwykłej czynności translatorskiej. W rezultacie postępowania kontrolnego wykazano, że pomiędzy firmą G. a M. R. zawarta została umowa nr [...] na okres od [...] lipca 2011 r. do [...] grudnia 2011 r., nazwana przez strony "umową o dzieło". Przedmiotem umowy było tłumaczenie. Jak wynika z przesłuchania T. S. - osoby upoważnionej do reprezentowania strony podczas kontroli "firma zajmuje się sprzedażą i świadczeniem usług tłumaczeniowych na rzecz różnych podmiotów gospodarczych. Osoby zatrudnione na umowy o dzieło wykonywały konkretne i zamknięte tłumaczenia pisemne np. przetłumaczenie 30-stronicowego dokumentu z języka polskiego na język angielski. Tłumaczenia miały charakter niepowtarzalnego i zamkniętego dzieła i nigdy nie dotyczyły tego samego przedmiotu. W głównej mierze odnosiły się one do tłumaczeń umów spółek, instrukcji obsługi, dokumentów handlowych firm ale również książek oraz utworów literackich". Ponadto, "tłumaczenia były wykonywane poza siedzibą firmy. Wynagrodzenia uzależnione były od trybu realizacji i stopnia trudności danego dzieła. Za wady wykonywanych dzieł odpowiedzialność ponosiła firma". Prezes NFZ powołał się na treść art. 734 § 1 k i art. 627 k.c. i wskazał, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy nazwanej "umową o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Sporna umowa była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności przez M. R. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). Organ wyjaśnił, że w przypadku wykonania czynności tłumaczenia tekstu nie występuje żaden rezultat wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia. Ponadto, przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie pracy z zachowaniem staranności i jej istotą było wykonywanie określonych czynności, a nie wykonanie dzieła. Istotne były określone działania dla realizacji umowy i z tych działań M. R. był rozliczany. Wynagrodzenie miesięczne było należne za wykonywanie określonych czynności - tłumaczenia dokumentów firmy - nie zależało zaś od wykonania oznaczonego dzieła, które przyniosłoby konkretny, indywidualny rezultat materialny. W przypadku zwykłego tłumaczenia tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej. Organ powołując się na wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r. sygn. IV CKN152/00, z dnia 25 listopada 2010 r. sygn. I CSK 703/09 oraz z dnia 6 kwietnia 2011 r. sygn. II UK 315/10 wskazał, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornej umowy nie istniała, tym samym nie ma możliwości jej zakwalifikowania jako umowy rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło. Ocena charakteru umowy zależy nie od jej nazwy, ale od rzeczywistej treści oraz celu i zgodnego zamiaru stron. Zatem najistotniejsze znaczenie w badaniu, z jaką umową mamy do czynienia, ma wola stron, a nie dokonana przez strony kwalifikacja prawna. Tłumaczenie dokumentów z języka angielskiego na polski i odwrotnie, nawet ograniczone do danej branży, nie może być w takiej sytuacji kwalifikowane jako wykonywanie oznaczonego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Nie jest to czynność właściwa dla umowy o dzieło w sytuacji, gdy tłumacz pozostaje w gotowości do pracy, która polega na powtarzalnym tłumaczeniu dokumentów związanych z branżową działalnością firmy i za którą otrzymuje stałe (miesięczne) wynagrodzenie. W związku z powyższym Prezes NFZ podzielił stanowisko organu pierwszej instancji i nie znalazł podstaw do jego zmiany. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca zarzuciła powyższej decyzji naruszenie: 1. przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, w szczególności: a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w zw. z art. 734 § 1 k.c. i 750 k.c. poprzez błędną wykładnię przepisów o umowie zlecenia, a następnie błędną subsumpcję, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a M. R. należała do umów o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdowały przepisy o zleceniu, a w konsekwencji przyjęcie, że M. R. podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu; b) art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek; c) art. 627 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni i jego niezastosowanie w sprawie, pomimo zaistnienia ku temu wszelkich przesłanek; d) art. 734 § 1 k.c. i 750 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek; e) art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek; f) art. 353¹ k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, a w konsekwencji niedopuszczalną ingerencję w umowę stron, która nie sprzeciwia się naturze stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. 2. przepisów postępowania» które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności: g) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niepodjęcie przez organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w szczególności w zakresie charakteru umów łączących skarżącą z uczestnikiem - nie przesłuchanie uczestnika, który był wykonawcą dzieła, jak również nie zbadanie załączników do wystawianych rachunków; h) art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niezebranie przez organ w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, w szczególności nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań uczestnika oraz skarżącej, jak również poprzez brak samodzielnego zebrania materiału dowodowego, w miejsce którego oparto się na ustaleniach poczynionych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W związku z powyższym skarżąca wniosła o: 1. uchylenie zaskarżonej decyzji; 2. uchylenie decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] września 2013 r.; 3. zasądzenie zwrotu kosztów postępowania; 4. przeprowadzenie dowodu z dokumentu umowy łączącej M. R. ze skarżącą na okoliczność: rodzaju zawartej umowy, rezultatu, jaki miał zostać osiągnięty w wykonaniu umowy w postaci przetłumaczonego na inny język utworu, niezależności w wykonywaniu dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych; 5. przeprowadzenie dowodu z protokołu przesłuchania T. S. w charakterze pełnomocnika płatnika składek na okoliczność: przedmiotu umów zawieranych pomiędzy skarżącą a wykonawcami dzieł, sposobu współpracy, braku stosunku podległości pomiędzy stronami umowy, niezależność wykonawcy w zakresie sposobu, miejsca i czasu wykonywania dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych; W uzasadnieniu skargi strona wskazała, że organ w całości oparł się na twierdzeniach wnioskodawcy, podzielając jednocześnie jego stanowisko prawne i nie czyniąc w tej mierze dalszych rozważań, co jest niezgodne z art. 7 k.p.a. W ocenie skarżącej z M. R. została zawarta umowa o dzieło, której istotą było wykonanie tłumaczeń. Przedmiot umowy konkretyzował się poprzez osiągnięcie określonego rezultatu w postaci dokonania konkretnego i zamkniętego tłumaczenia np. instrukcji obsługi, umów, wielostronicowego dokumentu, utworów literackich itp. Skarżąca podkreśliła, że zawarte umowy nie rodziły obowiązku wypłaty wynagrodzenia w miesięcznych odstępach czasu, lecz za wykonanie określonego dzieła. Z punktu widzenia stron istotny był rezultat w postaci kompletnego, zamkniętego i zmaterializowanego w formie pisemnej tłumaczenia. Dopiero osiągnięcie rezultatu aktualizowało zobowiązanie zamawiającego do wypłaty wykonawcy wynagrodzenia. Dzieło w postaci przetłumaczonego w formie pisemnej tekstu stanowiło odrębny od jego wykonawcy zmaterializowany byt, posiadający wartość w obrocie gospodarczym. Umowę zawartą z M. R. od umów o świadczenie usług zasadniczo różniło więc to, że strony uzgadniały konkretny rezultat, jaki ma zostać osiągnięty wskutek aktywności tłumacza, nie zaś wyłącznie dokonywanie określonej czynności faktycznej. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wnosił o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Spór pomiędzy skarżącą, a organem sprowadza się do oceny charakteru umowy nr [...] zawartej przez skarżącą z M. R. i dotyczącą tłumaczeń. Zdaniem Prezesa NFZ zawarta umowa stanowi umowę zlecenia, co skutkuje obowiązkiem objęcia uczestnika postępowania obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie wykonywania tych umów. Skarżąca zaś konsekwentnie w toku postępowania przed organami NFZ obu instancji oraz w wywiedzionej do tut. Sądu skardze stoi na stanowisku, że charakter relacji pomiędzy skarżącą jako zamawiającym, a M. R. – wykonawcą przyjmującym zamówienie, był właściwy dla umowy o dzieło. Jak ustalono tłumaczenia dotyczyły umów spółek, instrukcji obsługi dokumentów handlowych firm, książek oraz utworów literackich. Przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego ( k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesadza o jej charakterze. Decydująca jest treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Stosownie zaś do treści art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Wówczas sporządzenie określonego tłumaczenia można uznać za dzieło, pod warunkiem, że zapisy umowy o dzieło spełniałyby warunki umowy rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze wskazuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Skoro w myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Także w przypadku tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się natomiast w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie. Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że tłumaczenie testów polega na starannym działaniu wykonawcy umowy, który zgodnie ze swoją wiedzą, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia. Przyjmujący zamówienie – M. R., zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. W ocenie Sądu, sporządzanie tłumaczeń bliżej nieokreślonych tekstów w opisanej wyżej formie nie stanowiło umowy o dzieło, gdyż w tak określonym zakresie czynności, do wykonywania których zobowiązał się przyjmujący zlecenie, nie występuje żaden dodatkowy rezultat ucieleśniony w postaci w pełni autorskiego i twórczego tłumaczenia tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji, jak to ma miejsce przykładowo przy tłumaczeniu dzieł literatury pięknej. W analizowanym przypadku, z uwagi na ramowy, a nie indywidualny charakter współpracy M. R. ze skarżącą, jak również ze względu na bliżej nie określone teksty (dokumenty), które miały podlegać tłumaczeniu, rolą tłumacza było jak najwierniejsze oddanie ich treści w innym języku, a zatem jedynie ich ścisłe (precyzyjne) odwzorowanie. Taki zakres tłumaczenia nie rożni się w istocie od tłumaczenia słownego np. symultanicznego, gdyż nakierowany jest na osiągnięcie tego samego skutku, w postaci wiernego oddania treści poszczególnych wyrazów (słów) napisanych (wypowiadanych) w obcym języku, tak aby w pełni oddać ich sens oraz znaczenie w postaci przetłumaczonego tekstu. Powyższe stanowi wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, miał dokonywać tłumaczenia tekstów. Należy przy tym podkreślić, iż organy administracji dowiodły, że czynności wykonywane przez tłumacza miały charakter powtarzalny, zaś dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. W tym przypadku elementem przedmiotowo istotnym umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego dokonywania czynności, a nie zrealizowanie rezultatu. Umowy te były nakierowane na podjęcie wymienionych w nich działań i dokonywanie określonych czynności. Należy zatem podzielić pogląd, że pracy tłumacza w rozpatrywanej sprawie nie można przypisać cech dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas ono nie istniało. Dodatkowo dzieło zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Tej cechy przedmiotowe umowy nie posiadały. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych bieżąco wyznaczanych rezultatów w postaci tłumaczenia tekstów, bez należytej ich indywidualizacji. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania – starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. Przede wszystkim zaś istotną cechą odróżniającą umowę zlecenia od umowy o dzieło, stanowiącą element konstytutywny tej ostatniej, jest odpowiedzialność za wady dzieła (por. art. 627 i nast. k.c.). Materiał dowodowy tej sprawy, ani przyjęte przez organy wydające decyzje w sprawie ustalenia fatycznie nie dają możliwości zweryfikowania, w jakich sytuacjach wystąpiłyby wady w "dziele" wytworzonym przez uczestniczkę. Ponadto z zawartej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługujące tłumaczowi określano w umowach jeszcze przed osiągnięciem wymiernego rezultatu w postaci przetłumaczonego tekstu. Organy obu instancji słusznie zatem oceniły, że z uwagi na określenie zakresu realizacji usług tłumaczenia tekstów ze wskazaniem daty rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, wynagradzania za pracę, umowy te nosiły charakter umów o świadczenie usług - umów zlecenia, określonych w art. 734-750 k.c., a nie umów o dzieło, których cechy określone są w art. 627-646 k.c. Zatem organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że M. R. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 2013 r., VI SA/Wa 106/13, z 28 maja 2014 r. VI SA/Wa 3519/13 oraz z dnia 19 sierpnia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1011/14, CBOSA). Należy też dodać, że w świetle przepisów o świadczeniach z zasady ubezpieczeniem zdrowotnym objęte zostały wszystkie tytuły prawne, na podstawie których osoba fizyczna świadczy na rzecz innego podmiotu czynności za określonym wynagrodzeniem (umowa o pracę, agencyjna, zlecenia, o świadczenie usług, etc.). Wyjątkiem od tej zasady jest wykonywanie umowy o dzieło i jako wyjątek wymaga precyzyjnego i jednoznacznego stosowania przepisów prawa. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.-Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło