VI SA/Wa 1891/14
WyrokWSA w Warszawie2015-02-06
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Grzegorz Nowecki, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana "umową o dzieło", której przedmiotem jest tłumaczenie tekstów, może być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze, a decydujące jest jej rzeczywiste wykonanie. W przypadku tłumaczeń tekstów, jeśli umowa nie przewiduje odpowiedzialności za rezultat, nie określa dzieła jako materialnego lub niematerialnego efektu twórczego, a jedynie czynności wymagające staranności, należy ją zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.Stan faktyczny
Skarżąca M. T. wniosła skargę na decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że A. P. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej z firmą skarżącej. Organy administracji uznały, że umowa nazwana "umową o dzieło", której przedmiotem były tłumaczenia, w rzeczywistości nosiła znamiona umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że umowa była umową o dzieło, a A. P. nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant ref. staż. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 lutego 2015 r. sprawy ze skargi M. T. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
M. T. prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą " G." (dalej też jako skarżąca) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też jako Prezes NFZ) z dnia [...] marca 2014 roku nr [...], który utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też jako Dyrektor [...] OW NFZ) z dnia [...] września 2013 r. nr [...] stwierdzającą, że A. P. ([...]) podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartych z firmą G. – M. T. w okresie od [...] września 2010 r. do [...] grudnia 2010 r.
Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia Prezes NFZ wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), zwanej dalej "k.p.a."
Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] w W. (dalej też jako "ZUS"), pismem z dnia 1 sierpnia 2013 r. zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym Pani A. P. ([...]). Poinformował, że przeprowadzono kontrolę w firmie G. – M. T., zwanej dalej "płatnikiem składek". Kontrolą objęto okres od stycznia 2009 r. do grudnia 2011 r. ZUS wskazał, że płatnik składek w okresie objętym kontrolą nie zgłosił A. P. ([...]) do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz płatnika składek na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług, zawartej w zakresie czynności polegającej na tłumaczeniu. Do swojego wniosku ZUS załączył:
kopię fragmentu protokołu kontroli z dnia [...] stycznia 2013 r. przeprowadzonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] w W. u płatnika składek "G." w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenia społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. W protokole ZUS stwierdził, że umowy nazwane przez płatnika umowami o dzieło są umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu mając na uwadze, że o rodzaju stosunku prawnego nie przesądza nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków.
kserokopie umowy o dzieło zawartej z A. P., której przedmiotem były tłumaczenia.
W rezultacie postępowania przed organem I instancji – w decyzji z dnia [...] września 2013 r. nr [...] wskazano, że w umowie zawartej pomiędzy A. P. a płatnikiem składek na okres od 1 września 2010 r. do 31 grudnia 2010 r., nazwanej "umową o dzieło" nie określono dzieła, którego cechy unormowane są w art. 627-646 Kodeksu cywilnego, gdyż w zwykłym tłumaczeniu tekstu przez tłumacza nie jest tworzone żadne nowe "dzieło", lecz dokonuje się zwykłej czynności translatorskiej. W umowie o dzieło przyjmujący zamówienie jest odpowiedzialny za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Istotne jest doprowadzenie przez niego do umówionego stanu rzeczy. Nie mają natomiast znaczenia rodzaj, intensywność czy też staranność działań przyjmującego zamówienie. Wynagrodzenie należne jest przyjmującemu zamówienie właśnie za doprowadzenie do umówionego rezultatu. Istota umowy o świadczenie usług, polegająca na podejmowaniu starań w określonym zakresie lub celu, kwalifikuje tę umowę do kategorii umów starannego działania. Umowy starannego działania nie są bezpośrednio nakierowane na osiągnięcie sprecyzowanego rezultatu. Z założenia występuje w nich więc pewien element niepewności, losowości. Oznacza to, że ocena wykonania tego typu umowy nie następuje przez pryzmat osiągniętego rezultatu działania strony zobowiązanej do świadczenia niepieniężnego, a wyłącznie przy uwzględnianiu staranności w jej działaniu. Ocenie podlegają starania w celu osiągnięcia wyniku, a nie sam osiągnięty wynik. W przypadku umowy o świadczenie usług (zlecenia) ocenie podlega nie rezultat osiągnięty w określonych warunkach, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia, w tym staranność ich wykonania w określonych warunkach. Wynagrodzenie należne jest stronie zobowiązanej do świadczenia niepieniężnego właśnie za podejmowanie działań - za ich intensywność i staranność.
Z umowy o dzieło nr [...] zawartej z A. P. wynika, że strony nie ustaliły żadnej odpowiedzialności za nienależyte wykonanie dziela. Przy umowach o świadczenie usług, w razie nie osiągnięcia celu, przy dołożeniu wszelkich starań w tym kierunku zleceniobiorca nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Jest to zatem charakterystyczny element pozwalający zakwalifikować umowę łączącą strony jako umowę o świadczenie usług, a nie dzieło. Organ ocenił, że protokół kontroli przeprowadzonej przez ZUS potwierdza, że odpowiedzialność za wady wykonywanych dzieł ponosiła firma, a nie wykonawca. W powyższej umowie brak jest elementów wyróżniających umowę o dzieło, a więc określenia dzieła, jako finalnego materialnego efektu działania zobowiązanego. Wobec powyższego umowa zawarta przez "G." z A. P. nazwana umową o dzieło, nosi znamiona umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Od powyższej decyzji skarżąca wniosła odwołanie.
Rozpoznając odwołanie skarżącej Prezes NFZ w zaskarżonej obecnie decyzji z dnia [...] marca 2014 r. podzielił stanowisko organu pierwszej instancji. Wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach stanowi, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Organ odwoławczy odwołał się do ustaleń faktycznych wskazując, że w dniu 1 września 2010 r. została zawarta umowa nr [...] na okres od 1 września 2010 r. do 31 grudnia 2010 r., nazwana przez strony "umową o dzieło" pomiędzy firmą G. – M. T. a Panią A. P. ([...]), a przedmiotem umowy były tłumaczenia. Odwołał się do treści wyjaśnień T. S., osoby upoważnionej do reprezentowania płatnika składek podczas kontroli, znajdujących się w protokole kontroli przekazanego przez ZUS, wskazujących, że: "firma zajmuje się sprzedażą i świadczeniem usług tłumaczeniowych na rzecz różnych podmiotów gospodarczych. Osoby zatrudnione na umowy o dzieło wykonywały konkretne i zamknięte tłumaczenia pisemne np. przetłumaczenie 30-slronicowego dokumentu z języka polskiego na język angielski. Tłumaczenia miały charakter niepowtarzalnego i zamkniętego dzieła i nigdy nie dotyczyły tego samego przedmiotu. W głównej mierze odnosiły się one do tłumaczeń umów spółek, instrukcji obsługi dokumentów handlowych firm, ale również książek oraz utworów literackich". Ponadto, jak wynika z przesłuchania "tłumaczenia były wykonywane poza siedzibą firmy. Wynagrodzenia uzależnione były od trybu realizacji i stopnia trudności danego dzieła. Za wady wykonywanych dziel odpowiedzialność ponosiła firma".
Dokonując analizy prawnej art. 734 § 1 k.c., organ II instancji wskazał, że kryterium pozwalającym odróżnić umowę o dzieło od umowy zlecenia jest również możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. Ocenił, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy nazwanej "umową o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Sporna umowa była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności przez Panią A. P. ([...]). Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego).
Zdaniem organu, w przypadku wykonania czynności tłumaczenia tekstu nie występuje żaden rezultat wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia. Ponadto, przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Organ uznał, że umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie pracy z zachowaniem staranności i jej istotą było wykonywanie określonych czynności, a nie wykonanie dzieła. Istotne były określone działania dla realizacji umowy i z tych działań Pani A. P. ([...]) była rozliczana. Wynagrodzenie miesięczne było należne za wykonanie określonych czynności - przetłumaczenie dokumentów firmy - nie zależało zaś od wykonania oznaczonego dzieła, które przyniosłoby konkretny, indywidualny rezultat materialny.
Organ odwoławczy ocenił, że w przypadku zwykłego tłumaczenia tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej. Powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 SNC 2001/4/63 wskazujące, iż jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornej umowy nie istnieje, tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartej umowy z Ubezpieczoną jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło. Powołał też inne orzeczenia sądów m.in. Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II UK 315/10 wskazał, iż: "okoliczność wykonywania umowy o współpracy, mającej za przedmiot powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie, za stałym wynagrodzeniem, nie pozwala jednocześnie uznać, że są wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło. Tłumaczenie dokumentów z języka angielskiego na polski i odwrotnie, nawet ograniczone do danej branży, nie może być w takiej sytuacji kwalifikowane jako wykonywanie oznaczonego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Nie jest to czynność właściwa dla umowy o dzieło w sytuacji, gdy tłumacz pozostaje w gotowości do pracy, która polega na powtarzalnym tłumaczeniu dokumentów związanych z branżową działalnością firmy i za którą otrzymuje stałe (miesięczne) wynagrodzenie, a przy tym umowa trwa kilka lat. (...) Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu oddalenia apelacji stwierdził, że strony łączyła umowa zlecenia. Wnioskodawczyni była rozliczana z wykonania tłumaczeń, a nie z osiąganego rezultatu. Otrzymywała miesięcznie podobne zryczałtowane wynagrodzenie, którego wysokość nie zależała od ilości dokonanych czynności. Wnioskodawczyni nie wykazała ilości wykonanych miesięcznie tłumaczeń i sposobu wyliczenia należnego jej wynagrodzenia. Nie wyjaśniła, dlaczego otrzymywała miesięcznie jednakowe wynagrodzenie, zmieniające się jedynie na podstawie otrzymywanych podwyżek wynagrodzenia".
Z tego względu na gruncie rozpatrywanej sprawy Prezes NFZ, uznał, że brak jest podstaw prawnych do uchylenia decyzji nr [...] Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2013 r.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję skarżąca M. T. zarzuciła naruszenie:
przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, w szczególności
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych( Dz. U. 2008 r. Nr 164 poz. 1027 z późn.zm.) w zw. z art. 734 § 1 k.c. i 750 k.c. poprzez błędną wykładnię przepisów o umowie zlecenia, a następnie błędną subsumpcję, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a A. P. ([...]) należała do umów o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdowały przepisy o zleceniu, a w konsekwencji przyjęcie, że uczestnik podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w sytuacji, gdy podlega zwolnieniu ustawowemu;
art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek;
art. 627 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni i jego niezastosowanie w sprawie, pomimo zaistnienia ku temu wszelkich przesłanek;
art. 734 §1 k.c. i 750 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek;
art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek.
art. 353 (1) k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, a w konsekwencji niedopuszczalną ingerencję w umowę stron, która nie sprzeciwia się naturze stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności:
art. 7 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez niepodjęcie prze/ organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w szczególności w zakresie charakteru umów łączących skarżącą z uczestnikiem - nie przesłuchanie uczestnika, który był wykonawcą dzieła, jak również nie zbadanie załączników do wystawianych rachunków;
art. 77 §1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opiekli zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez niezbadanie przez organ w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, w szczególności nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań uczestnika oraz skarżącej, jak również poprzez brak samodzielnego zebrania materiału dowodowego, w miejscu którego oparto się na ustaleniach poczynionych przez ZUS;
Wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu oraz decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] września 2013r. oraz zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania.
A nadto wniosła o:
1. przeprowadzenie dowodu z dokumentu umowy łączącej uczestnika A. P. ([...]) ze skarżącą na okoliczność: rodzaju zawartej umowy, rezultatu, jaki miał zostać osiągnięty w wykonaniu umowy w postaci przetłumaczonego na inny język utworu, niezależności w wykonywaniu dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych.
przeprowadzenie dowodu z dokumentu protokołu przesłuchania T. S. w charakterze pełnomocnika płatnika składek na okoliczność: przedmiotu umów zawieranych pomiędzy skarżącą a wykonawcami dzieł, sposobu współpracy, braku stosunku podległości pomiędzy stronami umowy, niezależności wykonawcy w zakresie sposobu, miejsca i czasu wykonywania dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych
przeprowadzenie dowodu z dokumentu oświadczenia skarżącej dotyczącego przedmiotu umowy zawartej z A. P.( [...]), rezultatu jaki miał być osiągnięty w wyniku wykonania zawartej z tłumaczem umowy o dzieło, charakterystyki i rodzaju wykonanego dzieła, niezależności w wykonaniu dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła.
Skarżąca podnosiła w uzasadnieniu skargi, że Prezes NFZ nie poczynił żadnych własnych ustaleń dla wyjaśnienia stanu faktycznego, lecz w całości oparł się na ustaleniach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zarówno organ I instancji, jak i organ odwoławczy nie przeprowadzili wszelkich czynności, które umożliwiają zweryfikowanie jaka umowa została zawarta pomiędzy A. P. ([...]), a skarżącą. W tej mierze organ odwoławczy przede wszystkim nie przesłuchał w charakterze uczestnika postępowania A. P. ([...]) na okoliczność przedmiotu umowy zawartej ze skarżącą, rezultatu jaki miał być osiągnięty w wyniku wykonania zawartej ze skarżącą umowy o dzieło, charakterystyki i rodzaju wykonanego dzieła, niezależności w wykonaniu dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych, pomimo zgłoszonego w odwołaniu z dnia [...] października 2013r, wniosku o przeprowadzenie tegoż dowodu.
Zarzuciła, ze Prezes NFZ oparł się w powyższym zakresie wyłącznie na dokumencie protokołu przesłuchania T. S. w charakterze pełnomocnika płatnika składek, który ogólnie wypowiadał się na okoliczność działalności prowadzonej przez płatnika składek, umów zawieranych z wykonawcami tłumaczeń, jak również odpowiedzialności ponoszonej przez płatnika składek w stosunku do kontrahentów za wady wykonanych dzieł. Ponadto, jak już wyżej wspomniano protokół ten sporządzono podczas kontroli przeprowadzanej u płatnika składek przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Zarówno organ I instancji, jak i organ odwoławczy nie przeprowadzili dowodu z przesłuchania T. S. ani A. P. ([...]), pomimo obiektywnych przesłanek do jego przeprowadzenia.
Zdaniem skarżącej powyższe błędy proceduralne doprowadziły do popełnienia wpierw przez organ I instancji, a w ślad za nim organ odwoławczy błędu subsumpcji, polegającego na uznaniu, że strony umowy o dzieło zawarły w istocie umowę o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdują przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji, że A. P. ([...]) spełniała przesłanki do objęcia jej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym
Skarżąca wskazuje, że zawarta z A. P.( [...]) umowa o dzieło, o wykonanie tłumaczenia, której przedmiot konkretyzował się poprzez osiągnięcie określonego rezultatu w postaci dokonania konkretnego i zamkniętego tłumaczenia np. instrukcji obsługi, umów, wielostronicowego dokumentu, utworów literackich itp. Zawarte umowy nie rodziły obowiązku wypłaty wynagrodzenia w miesięcznych odstępach czasu, lecz za wykonanie określonego dzieła. Z punktu widzenia stron istotny był rezultat w postaci kompletnego, zamkniętego i zmaterializowanego w formie pisemnej tłumaczenia. Dopiero osiągnięcie rezultatu aktualizowało zobowiązanie zamawiającego do wypłaty wykonawcy wynagrodzenia. Dzieło w postaci przetłumaczonego w formie pisemnej tekstu stanowiło odrębny od jego wykonawcy zmaterializowany byt, posiadający wartość w obrocie gospodarczym. Umowę zawartą przez G. z A. P.( [...]) od umów o świadczenie usług zasadniczo różniło więc to, iż strony uzgadniały konkretny rezultat, jaki ma zostać osiągnięty wskutek aktywności tłumacza, nie zaś wyłącznie dokonywanie określonej czynności faktycznej.
Jej zdaniem spełnione zostało kryterium odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, tj. możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Z ustaleń poczynionych w toku przeprowadzonego przez organ rentowy postępowania, w tym dokonanego przez ten organ przesłuchania w charakterze pełnomocnika płatnika składek T. S. wynika, że rezultaty aktywności uczestnika dawały się sprawdzić pod względem ewentualnych wad dzieła, bowiem powstawały jako swego rodzaju przeróbki oryginału, a więc przeróbki powierzonego materiału. Tym samym wadliwy jest pogląd organu odwoławczego, że taka możliwość w przypadku spornej umowy nie istnieje, a tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartej umowy z Ubezpieczonym jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło.
W ocenie skarżącej istnieje możliwość weryfikacji ewentualnych wad fizycznych w tłumaczeniu, co przemawia za tym, iż tłumaczenie będące przedmiotem zawartej umowy było dziełem w rozumieniu treści art. 627 k.c. Zawarta umowa wypełnia także wszelkie znamiona, na które wskazał Sąd Apelacyjny w S. w wyroku z dnia [...] listopada 2013r. (sygn. akt [...], LexPolonica nr [...]), który zauważył "że realizacja oznaczonego dzieła jest zwykle określonym procesem wykonawczym, o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez strony w momencie zawierania umowy. Dzieło nie musi mieć przy tym cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Tym niemniej zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu"
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.
Na rozprawie 6 lutego 2015r. Sąd oddalił wniosek skarżącej o zawieszenie postępowania, złożony - według twierdzenia pełnomocnika – ze względu na toczące się postępowanie przed Sądem Okręgowym w W. [...] Wydział Ubezpieczeń Społecznych w sprawie [...] z odwołania płatnika od decyzji w sprawie podlegania A. P. ubezpieczeniu społecznemu.
Sąd oddalił także wnioski dowodowe złożone w skardze w pkt 4, 5 i 6.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do dyspozycji art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej jedynie pod względem zgodności z prawem, a więc prawidłowości zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz trafności ich wykładni. Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego lub istotnych wad w prowadzonym postępowaniu (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm. - zwanej dalej p.p.s.a.).
W ocenie Sądu, zaskarżona decyzja Prezesa NFZ z dnia [...] marca 2014 roku nr [...] oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] września 2013 r. nr [...] nie narusza prawa w sposób mogący mieć wpływ na rozstrzygnięcie.
Istotą sporu pomiędzy stronami jest kwestia prawidłowej oceny organu co do występowania obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. P. ([...]) z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zawartej z firmą G. – M. T. w okresie od 1 września 2010 r. do 31 grudnia 2010 r.
Przedmiotem oceny organu na gruncie niniejszej sprawy jest uznanie, że sporządzenie tłumaczeń tekstów przez A. P. ([...]), co wynika z treści zawartej umowy nie jest dziełem, a wynika z jej pracy w charakterze tłumacza.
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesadza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Wówczas sporządzenie określonego tłumaczenia można uznać za dzieło, pod warunkiem, że zapisy umowy o dzieło spełniałyby warunki umowy rezultatu.
Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło.
Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Ponadto należy zauważyć, że wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że A. P. ([...]) przyjęła zamówienia polegające na "tłumaczeniu" dokumentów z języka obcego na język polski i odwrotnie, dotyczących bieżącej działalności gospodarczej skarżącej, o czym zeznał p. S. Zgodnie z umową o dzieło z biurem tłumaczeń prowadzonym przez skarżącą, przystąpienie do tłumaczenia tekstów wymagało każdorazowo złożenia odpowiedniego zamówienia na jego wykonanie z podaniem jego czasu jego rozpoczęcia i zakończenia oraz wynagrodzenia. Zgodnie z umową skarżąca w umowie nr 5 z 1 września 2010r. zawartej na okres do 31 grudnia 2010r. (jak i złożonej umowie nr 7 z 1 maja 2011r. obejmującej okres od 1 maja do 31 grudnia 2011r.) - nie była dodatkowo zobowiązana do wykonania w określony sposób "umowy o dzieło".
W ocenie Sądu, oznacza to, że sporządzenie tłumaczeń w opisanej wyżej formie nie stanowiło umowy o dzieło, gdyż w tak określonym zakresie czynności, do wykonywania których zobowiązała się A. P., nie występuje żaden dodatkowy rezultat ucieleśniony w postaci w pełni autorskiego i twórczego tłumaczenia tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji, jak to ma miejsce przykładowo przy tłumaczeniu dzieł literatury pięknej. W analizowanym przypadku, z uwagi na stricte ramowy (tłumaczenia), a nie indywidualny charakter współpracy A. P. z biurem tłumaczeń skarżącej, co do zasady rolą tłumacza było jak najwierniejsze oddanie ich treści w innym języku, a zatem jedynie ich ścisłe (precyzyjne) odwzorowanie. Bezpodstawny jest zarzut nie zbadania "załączników do wystawianych rachunków", bowiem organ ocenil cały dostępny materiał dowodowy.
W ocenie Sądu, prawidłowa jest ocena organu, że zebrany w sprawie materiał stanowi wyłącznie o starannym działaniu wykonawcy umowy A. P., która stosownie do posiadanej wiedzy, w ramach złożonego zamówienia, miała dokonywać tłumaczenia tekstów. Należy przy tym podkreślić, że organy administracji wskazał na to, że czynności wykonywane przez tłumacza nie dowodziły, by "dzieło" miało charakter indywidualny i jednostkowy. Nie mniej istotne pod względem dowodowym są wskazane przez organ okresy współpracy A. P. ze skarżącą, mające zdecydowanie charakter zlecenia niż dzieła, z uwagi terminy poszczególnych zamówień na tłumaczenie (cztery miesiące).
Oznacza to, że w tym przypadku elementem przedmiotowo istotnym umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego dokonywania czynności, a nie zrealizowanie rezultatu. Umowy te były nakierowane na podjęcie wymienionych w nich działań i dokonywanie określonych czynności przez A. P., należy zatem podzielić pogląd, że pracy tłumacza – na gruncie zlecenia "tłumaczenia" określonego w spornej umowie nie można przypisać cechy dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas ono nie istniało.
W konsekwencji organy obu instancji słusznie oceniły, że rodzaj i sposób wykonywania usług, zawarcie umowy, w której określona została data rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, sposób wynagradzania za wykonaną pracę wskazują, że umowy te nosiły charakter umów starannego działania - o świadczenie usług - umów zlecenia, określonych w art. 734-750 k.c., a nie umów o dzieło, których cechy określone są w art. 627-646 k.c..
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że A. P. ([...]) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (por. wyrok wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 106/13).
Sąd nie podziela zarzutów co do naruszenia przepisów wskazanych w skardze, a w szczególności art. 353 (1) k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie. Organ administracji publicznej bowiem na podstawie dostępnego materiału dowodowego dokonał jego oceny stosując zasadę z art. 80 k.p.a. uwzględnienia w ocenie "na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona". Zatem zarzut, niedopuszczalnej ingerencji w umowę stron jest gołosłowny i nie znajduje potwierdzenia.
Należy przyznać, odnosząc się do zarzutów skargi, że organ odwoławczy nie przesłuchał w charakterze uczestnika postępowania A. P. ([...]). Jednakże bezzasadny jest zarzut podnoszony przez skarżącą, która twierdzi, że wniosek o przesłuchanie uczestniczki postępowania zgłosiła w odwołaniu z dnia [...] października 2013r. Jak wynika bowiem z treści odwołania z dnia [...] października 2013r. - sporządzanego przez profesjonalnego pełnomocnika - ani wniosek o przesłuchanie A. P. ani żaden inny wniosek dowodowy nie był składany w tym odwołaniu. Podkreślić należy, że także w toku postępowania administracyjnego przed organem I instancji ani skarżąca, ani uczestniczka nie wypowiedziały nawet na piśmie swojego stanowiska, zawiadomione zarówno o toczącym się postępowaniu jak i o terminie przedłużenia jego zakończenia.
Uczestniczka A. P. ([...]) złożyła dopiero pismo z 3 grudnia 2013r. do organu odwoławczego, ale nie wypowiadała się w zakresie charakteru umów. Wyjaśniła jedynie, że nie ma roszczeń przeciwko firmie skarżącej, wie czego dotyczy sprawa i wyjaśniła, że w tym czasie była zatrudniona na etacie i w związku z tym podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu. Należy przypomnieć, że była w posiadaniu decyzji organu I instancji.
Nie sposób oczywiście czynić stronom zarzutu, że nie są zainteresowane czynnym udziałem w postępowaniu, które je dotyczy. Nie mniej jednak nie ma podstaw czynienia organowi zarzutów procesowych, które skutkować by miały uchyleniem zaskarżonej decyzji, że ograniczył postępowanie do dowodów złożonych przez wnioskodawcę i dokonał ich własnej oceny. Jak wcześniej wskazano, uczestniczka A. P., jak i sama skarżąca nie przejawiły zainteresowania postępowaniem administracyjnym żadną czynnością procesową, która dowodziłaby innej oceny materiału dowodowego niż dokonana przez organ I instancji, wczesniej nie korzystając także z uprawnień wynikających z art. 10 § 1 k.p.a., mimo pouczenia i prawidłowego doręczenia pism organu, co znajduje potwierdzenie w aktach administracyjnych.
Należy dodać, że podnoszone w skardze jako niewyjaśnione okoliczności zostały wyjaśnione - w imieniu płatnika - przez upoważnionego przez nią przedstawiciela T. S. w postępowaniu kontrolnym. Na marginesie można dodać, że był on niewątpliwie zainteresowany - w przeciwieństwie do uczestniczki – wynikiem sprawy, bowiem był także uczestnikiem we własnej sprawie. Okoliczność ta wynika z pisma [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia 8 sierpnia 2013r. Jego zatem wyjaśnienia złożone podczas kontroli ZUS - w niniejszej sprawie - zostały prawidłowo ocenione prze organ w zaskarżonej decyzji.
Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Protokół kontroli ZUS przeprowadzonej w firmie skarżącej jest dokumentem urzędowym. Jak wynika z art. 76 § 1 k.p.a. dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Nie było żadnych przeszkód formalno-prawnych do wykorzystania materiałów złożonych przez ZUS jako wnioskodawcę. O ile strona, zawiadomiona o postępowaniu chciałaby złożyć inne dowody, by zaprzeczyć zgromadzonym dowodom, to miała taką możliwość, bo została prawidłowo zawiadomiona o uprawnieniach wynikających z art. 10 § 1 k.p.a.
Sad oddalił wnioski dowodowe złożone w skardze, bowiem jak wynika z art. 106 § 3 k.p.a. Sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
"Dowodami uzupełniającymi" są zatem dowody, które nie były znane organowi w toku postępowania administracyjnego, nie zostały objęte ustalonym przez organ stanem faktycznym i ocenione. Nie dotyczy to zatem dowodów, o których dopuszczenie skarżąca wniosła w pkt 4 i 5 skargi:
- przeprowadzenie dowodu z dokumentu umowy łączącej uczestnika A. P. ([...]) ze skarżącą
- przeprowadzenie dowodu z dokumentu protokołu przesłuchania T. S. w charakterze pełnomocnika płatnika składek
Dowody te znajdują się bowiem w aktach administracyjnych, zostały powołane w stanie faktycznym i ocenione przez organ. Zadaniem Sądu jest natomiast kontrola legalności przeprowadzonego postępowania administracyjnego, a nie ponowne dopuszczanie tych samych dowodów przed Sądem. Prowadziłoby to do konieczności ustalania przez Sąd stanu faktycznego sprawy i własnej oceny dowodów, do jest niedopuszczalne przez Sąd administracyjny.
Z kolei wniosek o przeprowadzenie dowodu z "dokumentu" bez daty - w postaci oświadczenia M. T. dotyczy w szczególności T. W. Informacja zawarta w oświadczeniu w zakresie A. P. - obecnie S. – wyjaśnia jedynie przedmiot umów nr 5 i nr 7, także dołączonych do skargi, które znajdują się w aktach administracyjnych.
Zdaniem Sądu oświadczenie skarżącej dotyczy sposobu wykonania umów i ich oceny: "(...) szereg tłumaczeń nieprzysięgłych pisemnych z języka angielskiego na język polski oraz z języka polskiego na język angielski. Tłumaczenia miały charakter niepowtarzalnego zamkniętego dzieła i nie były wykonywane w regularnych odstępach czasowych". Stanowi zatem stanowisko strony, a nie dowód, który miałby jakikolwiek wpływ na dokonaną przez organ ocenę faktyczną i prawną na gruncie niniejszej sprawy. "Oświadczenie" bowiem powołuje się na załączone, przykładowe tłumaczenia pana W. Nie stanowi zatem o żadnych okolicznościach umowy zawartej z A. P.( [...]), a w szczególności w zakresie "rezultatu jaki miał być osiągnięty w wyniku wykonania zawartej z tłumaczem umowy o dzieło, charakterystyki i rodzaju wykonanego dzieła, niezależności w wykonaniu dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła".
Z załączonych umów nie wynika natomiast, że wynagrodzenia były uzależnione od "trybu realizacji (...) oraz stopnia trudności".
Okoliczność toczącego się postępowania przed Sądem Okręgowym w W. [...] Wydział Ubezpieczeń Społecznych w sprawie [...] z odwołania płatnika od decyzji w sprawie podlegania A. P. ubezpieczeniu społecznemu – wynikająca jedynie z oświadczenia pełnomocnika skarżącej – nie ma żadnego wpływu na toczące się postępowanie sadowoadministracyjne, które dotyczy ustalenia przez uprawniony organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Odnosząc się do powołanych przez skarżącą wyroków Sądu Najwyższego należy wskazać, że dotyczą one innych stanów faktycznych, gdzie zgromadzony w sprawie materia dowodowy pozwalał temu Sądowi na dokonanie takiej, a nie innej oceny prawnej. Brak jest podstaw do przeniesienia tej oceny na grunt sprawy niniejszej – gdy z prawidłowo poczynionych przez organ ustaleń faktycznych wynika jedynie przypadek umowy zwykłego tłumaczenia, za określone w umowie wynagrodzenie. Brak podstaw do uznania, że tłumacz tworzy jakiekolwiek dzieło. Dowody, prawidłowo ocenione przez organ stanowią bowiem o dokonywaniu przez uczestniczkę zwykłej czynności translatorskiej.
Z urżędy należy podnieść, że w uzasadnieniu organu odwoławczego znajduja sie dwa uchybienia formalne: w pierwszym organ odwoławczy wskazał, że “według ustaleń Wnioskodawcy - w zawartej przez płatnika składek umowie, nazwanej "umową o dzieło" nie określono dzieła, którego cechy unormowane są w art. 627-646 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), zwanej dalej "k.p.a.", - co oczywiscie nie odpowiada prawdzie, bowiem chodzi o art. 627-646 kodeksu cywilnego. Błąd wkradl sie także do zdania “W rezultacie postępowania kontrolnego wykazano, że pomiędzy Panią M. Ż. a płatnikiem składek została zawarta umowa na okres od 1 września 2010 r. do 31 grudnia 2010 r."
W ocenie Sądu, powyższe uchybienie należy potraktować jako omyłkę, skoro ZUS jako wnioskodawca w niniejszej sprawie powołuje się i dowodzi wyniki postępowania kontrolnego dotyczące A. P., a nie M. Ż. Pomyłki o charakterze pisarskim mają charakter oczywisty i incydentalny. Mimo, ze organ odwoławczy nie dopełnił ich formalnego sprostowania, to oceniając meritum sprawy i całość uzasadnienia zaskarżonej decyzji - nie mają one charakteru istotnej wadliwości procesowej i znaczenia dla prawidłowości ustaleń faktycznych – poczynionych prawidłowo w całokształcie materiału dowodowego, przy uwzględnieniu zasad procesowych z art. 7, 10 § 1, 77 § 1, 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło