VI SA/Wa 1902/07

WyrokWSA w Warszawie2008-02-21

Skład orzekający: Maria Jagielska, Stanisław Gronowski, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów miał podstawy prawne do wydania decyzji nakazującej ostrzeżenie konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez przedłużacze elektryczne, które zostały wprowadzone na rynek przez przedsiębiorcę, jeśli przedsiębiorca kwestionuje wyniki badań laboratoryjnych i przedstawia własne dowody potwierdzające bezpieczeństwo produktu?
Ratio decidendi
Organ nadzoru dysponował miarodajnym materiałem dowodowym do uznania produktu za niebezpieczny, gdyż potwierdzono realne zagrożenie dla użytkownika (poparzenia, pożar) przy przepływie prądu o natężeniu 16A, co było deklarowane przez producenta na opakowaniu. W związku z tym, organ miał podstawy prawne do wydania decyzji nakazującej ostrzeżenie konsumentów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa UOKiK nakazującej J. Z. ostrzeżenie konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez wprowadzone przez niego na rynek przedłużacze elektryczne. Organ ustalił, na podstawie badań laboratoryjnych i opinii biegłego, że produkt stwarza zagrożenie pożarem lub poparzeniem przy obciążeniu 16A, mimo że producent deklarował taką możliwość na opakowaniu. Skarżący kwestionował wyniki badań i przedstawiał dowody na bezpieczeństwo produktu. WSA uchylił pierwotną decyzję, ale NSA uchylił wyrok WSA, wskazując na błędną wykładnię opinii biegłego przez Sąd I instancji. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Jagielska Sędziowie Sędzia NSA Stanisław Gronowski (spr.) Asesor WSA Piotr Borowiecki Protokolant Anna Błaszczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 lutego 2008 r. sprawy ze skargi J. Z. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] lipca 2006 r. nr [...] w przedmiocie nakazu ostrzeżenia konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez produkt oddala skargę Decyzją Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] lipca 2006 r. nr [...] utrzymano w mocy wcześniejszą decyzję tego organu z dnia [...] marca 2006 r., w której nakazano J. Z., prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą P. "[...]" w Z. k/K., zwanego dalej "skarżącym", dokonanie ostrzeżenia konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez przedłużacze elektryczne trzygwiazdkowe z przewodem H05VV –F 3x1 mm2 o długości 1,5 m, które zostały przez skarżącego wprowadzone na rynek przed dniem [...] maja 2004 r. Ostrzeżenie powinno mieć formę ogłoszenia opublikowanego w gazecie o zasięgu ogólnopolskim i zawierać dokładny opis zagrożenia powodowanego przez produkt, charakterystykę partii produktów, które nie są bezpieczne oraz wskazanie przedziału czasowego, w którym produkty były sprzedawane. Ogłoszenie powinno być opublikowane w trzech kolejnych wydaniach gazety o zasięgu ogólnopolskim. Kopie ogłoszeń należy niezwłocznie, ale nie później niż w terminie 7 dni od dnia ostatniej publikacji, przekazać Prezesowi UOKiK. Decyzja została wydana na podstawie art. 24 ust. 4 pkt 2 lit. c) w związku z art. 5 ust. 1, art. 4 ust. l, art. 10 ust. 1 oraz art. 13 ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz. U. Nr 229, poz. 2275). Zgodnie z art. 24 ust. 4 pkt 2 lit. c) ustawy, według redakcji obowiązującej w dacie wprowadzenia przedłużaczy elektrycznych do obrotu, w przypadku stwierdzenia, że produkt nie jest bezpieczny, organ nadzoru w drodze decyzji, w przypadku produktów wprowadzonych na rynek, nakazuje ostrzeżenie konsumentów, określając termin i formę ostrzeżenia. W myśl art. 5 ust. 1 ustawy, produkt, który nie spełnia wymagań określonych w art. 4, nie jest produktem bezpiecznym. W świetle zaś art. 4 ust. 1 ustawy, produktem bezpiecznym jest produkt, który w zwykłych lub w innych, dających się w sposób uzasadniony przewidzieć, warunkach jego używania, z uwzględnieniem czasu korzystania z produktu, a także, w zależności od rodzaju produktu, sposobu uruchomienia oraz wymogów instalacji i konserwacji, nie stwarza żadnego zagrożenia dla konsumentów lub stwarza znikome zagrożenie, dające się pogodzić z jego zwykłym używaniem i uwzględniające wysoki poziom wymagań dotyczących ochrony zdrowia i życia ludzkiego. Stosownie do przepisu art. 10 ust. 1 ustawy, producent jest zobowiązany wprowadzać na rynek wyłącznie produkty bezpieczne. Natomiast zgodnie z art. 13 ustawy, organem sprawującym nadzór nad ogólnym bezpieczeństwem produktów w zakresie określonym ustawą jest Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zwany dalej "organem nadzoru", który wykonuje swoje zadania przy pomocy Inspekcji Handlowej. Jak ustalił organ nadzoru, na skutek skargi konsumenta, u którego wspomniany przedłużacz spowodował uszkodzenie kuchenki (stopiły się części plastikowe gniazda, wtyku i przewodów), zlecono Biuru Badawczemu ds. Jakości Laboratorium Badawcze Stowarzyszenia Elektryków Polskich (dalej: Laboratorium Badawcze) przeprowadzenie badania technicznego zasilacza, które wykazało, że zestyk sprawdzianu jednokołkowego z tulejką stykową jest zbyt słaby, co może powodować większe nagrzewanie się części wiodących prąd i przekroczenie dopuszczalnego przyrostu temperatury, a nawet uszkodzenie gniazda. Przyrost temperatury na tulejkach stykowych przekracza dopuszczalne wartości, a uszkodzenie gniazda może powodować oparzenia lub porażenia prądem, a także może być przyczyną pożaru. Wobec zakwestionowania wyników badań przez skarżącego, według którego m.in. podczas badania zastosowano wartość prądu probierczego w wysokości 16A, podczas gdy należało zastosować prąd o natężeniu 12A, na zlecenie UOKiK została sporządzona opinia przez dr inż. T. K., pracownika naukowego Zakładu Elektrotechniki Teoretycznej i Informatyki Stosowanej Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej. W świetle tej opinii, badania Laboratorium Badawczego zostały wykonane profesjonalnie i prawidłowo. Stwierdzono co prawda usterki w sprawozdaniu laboratorium, niemniej wyniki badań są wiarygodne i dowodzą nadmiernego nagrzewania wyrobu. Ustalono, że przedłużacze zostały wykonane na prąd znamionowy 10A, a nie 16A, stąd zastosowanie ich do prądu 16A może realnie zagrażać pożarem. Skarżący zakwestionował ustalenia również i tej opinii, uznając ją za niewiarygodną. Według niego, omawiane przedłużacze zostały zbudowane na prąd znamionowy 16A i są produktem bezpiecznym. Z powyższym nie zgodził się T. K.. W świetle jego stanowiska, z uwagi na zastosowanie przewodu o przekroju 1 mm2, wyrób może bezpiecznie pracować dla prądu o natężeniu 10A, gdyż wyższe natężenie powodowało nadmierne nagrzewanie urządzenia, grożące pożarem. Oznakowanie wyrobu przez skarżącego, że przedłużacz może pracować przy natężeniu prądu 16A, stanowiło zagrożenie dla użytkownika, a uczynione zostało po to, aby dopuścić wyrób na rynek. Według organu nadzoru, powołującego się na ustalenia dwóch niezależnych biegłych, sporny produkt stwarza zagrożenie dla użytkownika, czego dowodem była także wspomniana skarga konsumenta, będąca powodem wszczęcia postępowania administracyjnego przeciwko skarżącemu. Opinie biegłych jednoznacznie wskazują na negatywną ocenę bezpieczeństwa przedłużaczy. W świetle tych opinii, przyjętych przez organ nadzoru jako dowód w sprawie, omawiane przedłużacze mogą być dla użytkownika niebezpieczne, ponieważ nagrzewają się ponad wartości dopuszczalne, co może powodować oparzenia lub porażenia prądem, a nawet pożar. Te względy zadecydowały za wydaniem wyżej wymienionej decyzji. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący wnosił o uchylenie obu decyzji organu nadzoru, zarzucając, że zapadły one z naruszeniem art. 7 i art. 77 k.p.a. Według skarżącego organ oparł się na opinii Laboratorium Badawczego, sporządzonej niezgodnie z polską normą. Podnosił zarzut braku przeprowadzenia dowodu z dodatkowych badań innego akredytowanego laboratorium i pominięcie dowodów z opinii przedłożonych w toku postępowania przez skarżącego. Zakwestionował również, jako zawierającą błędy merytoryczne, opinię T. K.. Zaakcentował, iż z jednej strony biegły wskazał na liczne błędy sprawozdania Laboratorium Badawczego, a z drugiej zaś zaakceptował wnioski wspomnianego sprawozdania. Istotnym naruszeniem prawa przez biegłego T. K. było niezgodne z PN-EN 60799 uznanie, że przewód spornego przedłużacza nie nadawał się dla prądu 16A. Powołując się na wyniki badań Laboratorium SEP, skarżący wywodził, że przedłużacz jest bezpieczny i używanie go nie grozi poparzeniem lub porażeniem prądem, jednakże wykonane próby przez to laboratorium były niezgodne z zasadami określonymi przez polską normę, bowiem badanie wykonano prądem probierczym 16A zamiast 12A. Wyniki badania dowodzą, iż niemożliwe jest zapalenie się przedłużacza, natomiast wynik ujemny co do "siły niezbędnej do wyciągnięcia wtyczki" nie jest dowodem na istnienie zagrożenia dla użytkownika. Skarżący uznał za dowolną ocenę materiału zgromadzonego w sprawie ze względu na niedopuszczenie zgłoszonych dowodów z badań i certyfikatów oraz sprawozdań innych jednostek badawczych, które potwierdzały bezpieczeństwo badanego przedłużacza. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 17 stycznia 2007 r. VI SA/Wa 1714/06 uznał tę skargę za zasadną, uchylając zaskarżoną decyzję. Organ nadzoru, w ocenie Sądu, oparł swoje rozstrzygnięcie na dwóch dowodach, a mianowicie sprawozdaniu Laboratorium Badawczego z badań spornego przedłużacza oraz opinii T. K.. Jednakże ten drugi dowód nie polegał na powtórnym sprawdzeniu przedłużacza, lecz dotyczył oceny sprawdzenia pod kątem poprawności badań przeprowadzonych przez Laboratorium Badawcze. Ponadto, jak zauważył Sąd, oprócz wskazania poprawności przeprowadzonych badań, biegły stwierdził nieprawidłowości w sprawozdaniu Laboratorium Badawczego, co doprowadziło go do konkluzji, że każde sprawozdanie z badań powinno być weryfikowane przez inne podobne laboratorium. Ponadto, według Sądu, w toku postępowania skarżący podkreślał, że opinia T. K. o prawidłowości przeprowadzonych badań była niewłaściwa, albowiem Laboratorium Badawcze w czasie badania obciążało przedłużacz prądem znamionowym 16A, zamiast prądem 12A. Według zaleceń Sądu, przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ nadzoru powinien zachować się stosownie do art. 75 § 1 i art. 84 § 1 k.p.a., tak aby zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. wyczerpująco zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy i następnie ocenić go w aspekcie art. 80 k.p.a. Ograniczenie się, przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, jedynie do powtórnego zasięgnięcia opinii T. K., Sąd określił jako nieprawidłowe. Biegły nie przeprowadzał badań przedłużacza, lecz ocenił jedynie poprawność wykonanych zadań przez Laboratorium Badawcze, stwierdzając, że sprawozdanie z badań powinno zostać zweryfikowane przez inne laboratorium. Takie stwierdzenie powinno, zdaniem Sądu, stanowić dla organu wskazanie dla uwzględnienia wniosku skarżącego o przeprowadzenie dodatkowych badań przez inne laboratorium. Na powyższy wyrok organ nadzoru wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zarzucił wyrokowi naruszenie przepisów prawa procesowego w stopniu mającym istotny wpływ na rozstrzygniecie sprawy. W szczególności, jak podkreśla, Sąd I instancji wadliwie ocenił opinię T. K.. Biegły w swojej opinii nie wskazywał na potrzebę zweryfikowania sprawozdania Laboratorium Badawczego przez inną jednostkę badawczą. Biegły nie stwierdził bowiem, że sprawozdanie powinno zostać zweryfikowane (sprawdzone i ewentualnie zmienione) przez inne laboratorium. Użyte słowo "weryfikowalne" odnosi się bowiem do cech raportu (sprawozdania), a nie do czynności, których dokonać miałoby inne laboratorium. Ponadto, wyrokowi zarzucono brak wskazówek, a w szczególności potrzeby prowadzenia dalszego postępowania dowodowego. Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę za zasadną, uchylając wyrok i przekazując WSA sprawę do ponownego rozpoznania. W szczególności NSA zgodził się z zarzutem skargi kasacyjnej, że błędne było stanowisko Sądu I instancji, jakoby w swojej opinii T. K. zawarł stwierdzenie, iż sprawozdanie Laboratorium Badawczego powinno być zweryfikowane przez inną jednostkę badawczą, a zaniechanie takiej weryfikacji w toku postępowania przed organem nadzoru stanowiło istotną wadę postępowania administracyjnego. Tymczasem, co trafnie podkreśliła skarga kasacyjna, w omawianej opinii brak jest wskazywanego przez Sąd stwierdzenia. T. K., wymieniając pewne niedostatki sprawozdania natury technicznej, podkreśla jedynie to, że sprawozdanie powinno być weryfikowalne, to jest nadawać się do sprawdzenia, przez inną jednostkę. Z tych względów Sąd I instancji, z naruszeniem przepisów postępowania, przyjął za podstawę wyroku element stanu faktycznego, który nie znajduje potwierdzenia w aktach sprawy. Zdaniem NSA, odnoszącego się do kwestionowanej w skardze kasacyjnej potrzeby prowadzenia dalej idącego postępowania dowodowego, zakres niezbędnych ustaleń faktycznych należy w pierwszym kolejności wyprowadzać z przepisów prawa materialnego, określających w jakich okolicznościach znajduje zastosowanie określone unormowanie, w szczególności stanowiące podstawę przyznania uprawnienia lub nałożenia obowiązku. W niniejszej sprawie oceny wymaga, czy istnieją podstawy do zastosowania art. 24 ust. 4 pkt 2 lit. c) ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów, to jest nakazania ostrzeżenia konsumentów. Zastosowanie tego przepisu poprzedzone być musi w pierwszym rzędzie wyjaśnieniem, czy omawiany produkt jest produktem niebezpiecznym i z czego wynika jego niebezpieczeństwo. W stanie faktycznym niniejszej sprawy rozważenia wymaga, czy nie jest tak, że wystarczającym powodem do uznania produktu za niebezpieczny jest jego opisywana i eksponowana w uzasadnieniach obu decyzji organu nadzoru, cecha polegająca na tym, że w badanych próbkach występuje wadliwe oznaczenie na etykiecie, wskazujące na dopuszczalność obciążania prądem 16A, zamiast 10 bądź 12A, i okoliczność występowania niebezpiecznych zjawisk przy obciążeniu 16A. Ustalenia dotyczące tej ostatniej okoliczności nie zostały przez Sąd wyraźnie podważone i wydają się znajdować potwierdzenie w materiale dowodowym. Są też zasadniczą przyczyną nałożenia przez organ nadzoru obowiązku ostrzeżenia konsumentów przez dystrybutora. Zresztą, co podniósł NSA, skarżący z jednej strony twierdzi, że produkt przeznaczony jest także do bezpiecznego obciążenia prądem 16A, z drugiej zaś kwestionuje wszelkie wyniki badań przeprowadzanych przy takim właśnie obciążeniu. Powołuje się na konieczność wykonywania badań przy niższych obciążeniach. Istotne znaczenie ma treść definicji produktu bezpiecznego zawarta w art. 4 ust. 1 powołanej ustawy, wskazującej, między innymi, na przesłankę braku zagrożeń dla konsumentów w dających się przewidzieć warunkach używania oraz art. 4 ust. 2 pkt 1 określający cechy produktu brane pod uwagę przy ocenie bezpieczeństwa, w tym opakowanie i instrukcję uruchomienia. Ponadto odniesienia wymaga kwestia obowiązku działania przez dystrybutora z należytą starannością, o czym mowa w art. 11 ust. 1 tejże ustawy. Wobec tego w pierwszym rzędzie rozważyć trzeba, czy istnieje jakiekolwiek uzasadnienie dla prowadzenia dowodów, które w praktyce miałyby zmierzać do odtworzenia sposobu działania produktu przy obciążeniu prądem 10 lub 12A, to jest w warunkach odmiennych od tych o jakich dopuszczalności poinformowano konsumentów części lub całości partii towaru, a także od tych, do których odnosi się organ administracji publicznej, uznając produkt za niebezpieczny. Jak stwierdził NSA, dotąd potrzeba taka nie wydaje się wynikać z niepodważonych ustaleń. Z tego też powodu NSA uznał za uzasadniony zarzut skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa procesowego, niezależnie od kwestii braku wniosków dowodowych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jak podkreślił NSA, co najmniej przedwczesna jest potrzeba prowadzenia przez Sąd I instancji uzupełniającego postępowania dowodowego z dokumentu o wyniki badania przeprowadzonego w warunkach obciążenia produktu prądem 12A, gdyż jak wykazano, nie odpowiada to informacji o dopuszczalnych obciążeniach przekazywanych konsumentom. W każdym razie przedwczesne jest uznanie potrzeby prowadzenia dowodu przed dokonaniem oceny co do zakresu niezbędnych w sprawie ustaleń, a zwłaszcza wyraźnym odniesieniem się do tego, czy prawidłowe są ustalenia organu administracji publicznej dotyczące zagrożeń występujących przy obciążeniach produktu prądem 16A. Wojewódzki Sąd Administracyjny, rozpoznając ponownie sprawę, zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej p.p.s.a. W niniejszej sprawie należy również mieć na względzie, iż stosownie do przepisu art. 190 p.p.s.a., Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Wobec nieuwzględnienia przez NSA zarzutów, jakie zgłaszał Sąd I instancji względem sprawozdania Laboratorium Badawczego z badań spornego przedłużacza, a to z uwagi na brak w opinii T. K. stwierdzenia o potrzebie zweryfikowania sprawozdania Laboratorium Badawczego przez inną jednostką badawczą, a także mając na uwadze zgodność obu opinii w kwestii bezpośredniego zagrożenia spornych przedłużaczy dla użytkownika, przyjąć należy, iż organ nadzoru dysponował w pełni miarodajnym materiałem dowodowym dla uznania omawianego produktu za niebędący bezpiecznym w rozumieniu art. 5 ust. 1 ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów. Zagrożenie dla życia, zdrowia i mienia użytkownika omawianych przedłużaczy jest realne, gdyż produkt stwarza zagrożenie poparzenia i pożaru przy przepływie prądu o natężeniu 16A, co potwierdziły wspomniane opinie. W sprawie zaś jest oczywisty i niesporny fakt złożenia przez skarżącego odpowiedniej informacji skierowanej do użytkownika, poprzez odpowiednie oznakowanie opakowania wyrobu, o przydatności przedłużacza dla przepływu prądu o wyżej wymienionym natężeniu. Sąd w pełni przychyla się do stanowiska organu nadzoru, potwierdzonego zresztą w wyroku NSA, że nie ma jakiekolwiek uzasadnienia dla prowadzenia dalszego postępowania dowodowego dla wykazania poprawności pracy przedłużacza przy obciążeniu prądem o natężeniu 10 lub 12A. Po pierwsze, jest to zbędne. W świetle bowiem sprawozdania Laboratorium Badawczego, a także opinii i pisma T. K. z dnia 30 maja 2006 r., w tych granicach natężenia prądu przepływającego przez przedłużacz, produkt ten nie stwarza zagrożenia dla użytkownika. Po drugie zaś, istotna jest w sprawie okoliczność, że przy przepływie prądu o natężeniu 16A, jaki deklarował skarżący, w świetle obu opinii omawiane przedłużacze nie są produktem bezpiecznym dla użytkownika. Akcentowanie przez skarżącego, iż w świetle obowiązującej normy, badanie przedłużacza winno nastąpić prądem o natężeniu 12A, przy którym nie stwierdzono przegrzania urządzenia, nie ma w stanie faktycznym sprawy istotnego znaczenia. Skarżący bowiem nie tylko odwołuje się do abstrakcyjnej dla konsumenta wielkości pomiaru prądu podanej w nieznanej mu normie technicznej, ale czyni to w niezgodności z tym, o czym zapewniał konsumenta na opakowaniu towaru, a mianowicie, że przedłużacz może bezpiecznie pracować pod obciążeniem 16A. Zapewnienie skarżącego, iż przedłużacz może pracować pod natężeniem 16A, rodzi odpowiedzialność skarżącego, że przy pracy przedłużacza pod takim natężeniem, nie ujawnią się wady przedłużacza, które stwarzają zagrożenie dla życia, zdrowia i mienia konsumenta. Innymi słowy, oznaczenie na opakowaniu towaru, iż przedłużacz może przewodzić prąd o natężeniu 16A, jest zapewnieniem skarżącego, iż w takich warunkach pracy przedłużacz jest produktem bezpiecznym w rozumieniu powołanych przepisów ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów. W świetle zaś wyników przeprowadzonych badań, o czym była już mowa, przy pracy przedłużacza pod natężeniem prądu wynoszącym 16A zapewnienie skarżącego o bezpieczeństwie produktu okazało się być niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Tym samym niewadliwie ustalił organ nadzoru, uznając omawiane przedłużacze za towar niebezpieczny w świetle przepisów art. 4 i 5 powołanej ustawy. Stosownie zaś do przepisu art. 10 ust. 1 ustawy, skarżący był obowiązany wprowadzać na rynek produkt bezpieczny, z czego się nie wywiązał. W tym stanie sprawy organ nadzoru, stosownie do przepisu 24 ust. 4 pkt 2 lit. c) powołanej ustawy, miał podstawy prawne do podjęcia decyzji nakazującej skarżącemu ostrzeżenie konsumentów o wadach przedłużaczy. Nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi Sąd skargę oddalił (art. 151 p.p.s.a.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło