VI SA/Wa 1920/16

WyrokWSA w Warszawie2017-03-08

Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś - Rosińska, Izabela Głowacka - Klimas, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy "RICHMAN" jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych "RICHMOND" w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, uwzględniając podobieństwo towarów i usług oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że znaki towarowe "RICHMAN" i "RICHMOND" nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej. Pomimo podobieństwa towarów (wyroby tytoniowe i artykuły dla palaczy), brak jest podobieństwa samych znaków pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym, co wyklucza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług. Analiza uwzględniała specyfikę rynku i przeciętnego konsumenta.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła sprzeciw wobec uznania na terytorium RP ochrony międzynarodowego znaku towarowego "RICHMAN", wskazując na jego podobieństwo do przysługujących jej znaków towarowych "RICHMOND". Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa między znakami, pomimo podobieństwa towarów. Skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną analizę podobieństwa znaków i towarów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś - Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 marca 2017 r. sprawy ze skargi I. z siedzibą w B.(Wielka Brytania) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2015 r. nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia uznania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego znaku towarowego oddala skargę Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej (dalej: UP RP, organ) decyzją z dnia [...] grudnia 2015 r., nr [...], na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (j.t. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410; dalej "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. oddalił sprzeciw [...] z siedzibą w [...], Wielka Brytania (dalej skarżąca), uznając za bezzasadne żądanie unieważnienia uznania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego znaku towarowego RICHMAN o nr [...] zarejestrowanego na rzecz S. R. D. (dalej: uprawniony, uczestnik). Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie sprawy. W dniu [...] maja 2014 r. do UP RP wpłynął sprzeciw wobec uznania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego znaku towarowego RICHMAN o nr [...] zarejestrowanego na rzecz S. R. D., przeznaczonego do oznaczania towarów i usług z klas 34 i 35, tj.: tytoń, artykuły dla palaczy, zapałki, bibuła do fajek, popielniczki dla palaczy, książki z bibułki papierosowej, etui na cygara, papierośnice, tytoń do żucia, frezy do cygar, cygarniczki, papierośnice, filtry do papierosów, cygarniczki, bibułki papierosowe, końcówki papierosów, papierosy, papierosy zawierające substytuty tytoniu, nie do celów medycznych, maszynki kieszonkowe do skręcania papierosów, cygaretki, cygara, kamienie do zapalniczek, pojemników na gaz do zapalniczek do cygar, zioła do palenia, humidory, zapalniczki dla palaczy, pudełka do zapałek, pojemniki na zapałki, zapałki, ustniki dla posiadaczy papierosów, wyciory do czyszczenia cygar, stojaki na fajki, tabaka, tabakierki, spluwaczki dla użytkowników tytoniu, czubki żółtego bursztynu do ustników do cygar i papierosów, tytoń, słoiki do tytoniu, węże do tytoniu, woreczki do tytoniu, gromadzenie, na rzecz osób trzecich różnych towarów (zwłaszcza papierosów, tytoniu i artykułów dla palaczy), umożliwiając klientom obejrzenie i zakup tych towarów. Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 246 ust. 1 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.. W sprzeciwie skarżąca wskazała, że sporny znak towarowy jest podobny do szeregu przysługujących jej znaków towarowych zawierających słowo RICHMOND, tj.: - słownego RICHMOND o nr [...], przeznaczonego do oznaczania tytoniu w stanie surowym lub przetworzonym, wyrobów tytoniowych, substytutów do palenia, sprzedawanych osobno lub zmieszanych z tytoniem, nie do celów medycznych lub leczniczych, artykułów dla palaczy i zapałek; - słowno-graficznego RICHMOND o nr [...], przeznaczonego do oznaczania tytoniu w stanie surowym lub przetworzonym, wyrobów tytoniowych, substytutów do palenia, sprzedawanych osobno lub zmieszanych z tytoniem, nie do celów medycznych lub leczniczych, artykułów dla palaczy i zapałek; - słowno-graficznego RICHMOND King Size o nr [...], przeznaczonego do oznaczania tytoniu w stanie surowym lub przetworzonym, wyrobów tytoniowych, papierosów, cygar, substytutów do palenia, sprzedawanych osobno lub zmieszanych z tytoniem, nie do celów medycznych lub leczniczych, artykułów dla palaczy i zapałek; - słowno-graficznego RICHMOND o nr [...], przeznaczonego do oznaczania tytoniu w stanie surowym lub przetworzonym, wyrobów tytoniowych, substytutów tytoniu, nie do celów medycznych lub leczniczych, papierosów, cygar, cygaretek, zapałek i artykułów dla palaczy; - słownego ROYAL RICHMOND o nr [...], przeznaczonego do oznaczania tytoniu przetworzonego lub nieprzetworzonego, papierosów, cygar, cygaretek, tabaki, rurek do papierosów, filtrów do papierosów, urządzeń ręcznych do własnego wykonywania papierosów, artykułów dla palaczy oraz zapałek. Skarżąca podała, że podobieństwo występujące pomiędzy znakiem towarowym słownym RICHMOND a znakiem towarowym słownym RICHMAN uprawnionego sprawia, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Stanęła na stanowisku, że towary spornego znaku towarowego zawarte w klasie 34 są identyczne jak towary zawarte w tej samej klasie wcześniejszych znaków towarowych RICHMOND. Podała, że usługi w klasie 35 spornego znaku towarowego RICHMAN są usługami komplementarnymi w odniesieniu do towarów w klasie 34 przeciwstawionych znaków towarowych RICHMOND. Zdaniem skarżącej, bezsporne jest wizualne oraz fonetyczne podobieństwo między znakami towarowymi RICHMOND a słownym znakiem towarowym RICHMAN. Uprawniony w odpowiedzi na sprzeciw, w piśmie z dnia [...] lutego 2015 r., uznał sprzeciw za bezzasadny. Wskazał, że nie kwestionuje podobieństwa i identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe. Stwierdził natomiast, że porównywane oznaczenia nie wykazują podobieństwa. Wskazał, że w niniejszej sprawie znak sporny oraz znaki wnioskodawcy są słowami posiadającymi znaczenie, ponieważ Richmond to nazwa miejscowości, natomiast RICHMAN oznacza człowieka bogatego. Uprawniony stwierdził, że określenie to jest polskiemu klientowi bliskie i dobrze rozumiane, gdyż składa się z wyrazów w języku angielskim znanych nawet osobom o słabej znajomości języka. Wobec powyższego, zdaniem uprawnionego, porównywane znaki nie posiadają wspólnej płaszczyzny znaczeniowej. W opinii uprawnionego, istnienie wspólnego elementu RICH na początku wszystkich wskazanych znaków i znaku spornego nie jest wystarczającym argumentem do stwierdzenia, że między znakami tymi zachodzi podobieństwo. Zaznaczył, że wnioskodawca nie posiada szeregu używanych znaków z elementem RICH i różnymi końcówkami. Brak tak skonstruowanej serii znaków powoduje, że skojarzenie tego typu nie może mieć miejsca. Znaki wnoszącego sprzeciw posiadają zawsze wspólny element RICHMOND więc twierdzenia zawarte w sprzeciwie nie mają podstaw. W piśmie z dnia [...] czerwca 2015 r. skarżąca podtrzymała swoje stanowisko, wskazując, że wyrażenie RICHMAN jest nazwiskiem pochodzenia angielskiego lub amerykańskiego. Stwierdziła, że w przypadku zagranicznych miast/nazwisk przeciętny, dorosły odbiorca towarów oznaczanych porównywanymi znakami RICHMOND/RICHMAN nie będzie przykładał większej wagi w ocenie podobieństwa na płaszczyźnie znaczeniowej znaku. Przedłożyła do akt niniejszej sprawy decyzję OHIM z dnia [...] listopada 2014 r., decyzję Duńskiego Urzędu Patentowego z dnia [...] lipca 2014 r. oraz decyzję Węgierskiego Biura Własności Intelektualnej z dnia [...] stycznia 2014 r., które dotyczyły sprawy znaków towarowych RICHMOND i RICHMAN. Uprawniony w piśmie z dnia [...] lipca 2015 r. podtrzymał swoje stanowisko w sprawie oraz zakwestionował argumenty wnoszącej sprzeciw. Powołał się na decyzję Urzędu Austrii w sprawie znaków RICHMOND i RICHMAN. Stwierdził, że słowo RICHMAN kojarzy się ze znanym filmem "Skrzypek na dachu" i jego wiodącą piosenką. Wskazał, że słowo to nie posiada wspólnego konceptu ze słowem RICHMOND. Powołał się na wyrok Sądu Pierwszej Instancji UE T 309/08 z dnia 20 stycznia 2010 r., z którego wynika, że podobieństwo wizualne i fonetyczne może być niwelowane, gdy określone słowo posiada konkretne i szybko odnajdywane przez klienta znaczenie. W ocenie uprawnionego, dla zorientowanego klienta słowa, które fonetycznie są podobne, ale posiadają określone znaczenie, są łatwo od siebie odróżnialne i nie wywołują ryzyka konfuzji. Na rozprawie w dniu [...] grudnia 2015 r. strony podtrzymały dotychczas prezentowane stanowiska. UP RP w uzasadnieniu wydanej decyzji, odnosząc się do zarzutu skarżącej o uznaniu ochrony międzynarodowego znaku towarowego RICHMAN o nr [...] wbrew ustawowym warunkom wymaganym do uzyskania ochrony określonym w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wskazał, że w myśl tego przepisu nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. UP RP wyjaśnił, że ww. przepis ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności znaków towarowych, po drugie - podobieństwa lub identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki, oraz po trzecie - istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów. A zatem, jak podał organ, nie każde podobieństwo znaków powoduje niedopuszczalność udzielenia ochrony, lecz tylko takie, które mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. UP RP dokonując oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w pierwszej kolejności poddał ocenie podobieństwo samych towarów i usług. Wyjaśnił, że z zestawienia porównywanych zakresów ochrony wynika, że towary, do oznaczenia których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, są podobne. Łączy je rodzaj, przeznaczenie, ten sam kanał dystrybucji oraz docelowy odbiorca. Kwestia ta była bezsporna między stronami niniejszego postępowania. Natomiast, jak przypomniał organ, kwestią sporną było zagadnienie podobieństwa usług gromadzenia, na rzecz osób trzecich różnych towarów (zwłaszcza papierosów, tytoniu i artykułów dla palaczy), umożliwiając klientom obejrzenie i zakup tych towarów zawartych w zakresie ochrony znaku spornego do towarów ujętych w zakresach ochronnych znaków towarowych wnoszącej sprzeciw. Organ w tym względzie przyznał rację uprawnionemu, że na polskim rynku niespotykane jest oznaczanie punktu sprzedaży papierosów i artykułów dla palaczy tym samym znakiem towarowym co sprzedawany w nim towar. Polscy odbiorcy nie spotykają się z taką sytuacją, zatem, w ocenie organu, nie można w tym przypadku uznać ww. usług za podobne do towarów ujętych w zakresach ochrony znaków towarowych wnoszącej sprzeciw. Jak podał organ, oceniając podobieństwo towarów i usług w niniejszej sprawie należy uwzględnić wszystkie czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek tych towarów i usług, w szczególności specyfikę rynku w branży tytoniowej, związaną z produkcją wyrobów tytoniowych oraz specyfikę prowadzenia usług gromadzenia, na rzecz osób trzecich różnych towarów (zwłaszcza papierosów, tytoniu i artykułów dla palaczy), umożliwiając klientom obejrzenie i zakup tych towarów. Wprowadzanie do obrotu wyrobów tytoniowych oraz okoliczność prowadzenia usług polegających na sprzedaży wyrobów tytoniowych ma w efekcie na celu zaspokojenie tych samych potrzeb wynikających z nałogu palenia tytoniu, ale w sposób całkowicie odmienny. Efekt ten, zdaniem organu, należy oddzielić od, po pierwsze, samego wyrobu tytoniowego czy jednego z artykułów dla palaczy, po drugie od czynności prowadzenia punktu, w którym zgromadzone są różne wyroby tytoniowe i artykuły dla palaczy. Z powyższego wynika, że oznaczanie towarów znakiem towarowym należy odróżnić od oznaczania znakiem towarowym punktu sprzedaży. Uznać należy, jak podał organ, że w niniejszej sprawie nie wykazano relacji między towarami takimi jak wyroby tytoniowe i artykuły dla palaczy opartej na funkcjonalnym związku komplementarności, w kontekście realiów rynkowych panujących na rynku polskim. Trudno byłoby bowiem przyjąć, w opinii organu, że klienci punktów sprzedaży oznaczanych konkretnym znakiem towarowym mogliby uznać, że punkt ten jest pod kontrolą producenta wyrobów tytoniowych czy artykułów dla palaczy oznaczanych nawet identycznym znakiem towarowym, w sytuacji, gdy w punkcie tym dostępne są wyroby i artykuły różnych marek pochodzących od różnych producentów, konkurujących ze sobą o udział w rynku. Zdaniem organu, subiektywne przekonanie wnoszącej sprzeciw nie wystarczy do uznania, że oznaczane porównywanymi znakami towary i usługi mają wspólne źródło pochodzenia. To konsumenci mogą uznać za powszechnie przyjęte, że towary i punkty sprzedaży towarów tego samego rodzaju są wprowadzane do obrotu pod tym samym znakiem towarowym. To z kolei musiałoby oznaczać, że zdecydowana większość producentów i usługodawców są tymi sami podmiotami gospodarczymi. Tymczasem, jak stwierdził organ, na polskim rynku nie ma praktyki prowadzenia własnych punktów sprzedaży przez producentów wyrobów tytoniowych, a wnosząca sprzeciw nie dowiodła, że taka praktyka ma miejsce. Jak stwierdził organ, nie ma podstaw do uznania, iż usługi ujęte w zakresie ochrony znaku spornego wykazują podobieństwo do towarów zawartych w zakresach ochronnych znaków towarowych wnoszącej sprzeciw. UP RP dokonał analizy porównawczej znaków towarowych na trzech różnych płaszczyznach postrzegania – wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej – mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Jak podał organ, analiza porównawcza w warstwie wizualnej wykazała, że porównywane oznaczenia nie wykazują podobieństwa. Sporny znak towarowy to oznaczenie słowne składające się z siedmiu liter, natomiast dominujący element znaków towarowych wnoszącej sprzeciw RICHMOND składa się z ośmiu liter. Ponadto, mimo że pierwszych pięć liter porównywanych oznaczeń jest identycznych to różnica w końcowych członach "-an" w znaku spornym oraz "-OND" w elementach słownych znaków towarowych wnoszącej sprzeciw, jest wystarczająca, aby uznać, że porównywane oznaczenia nie są do siebie podobne w sposób wywołujący ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Ponadto w znakach o numerach: [...],[...],[...] i [...] poza elementem słownym RICHMOND występują jeszcze inne elementy słowne i słowno-graficzne, które pogłębiają różnice w warstwie wizualnej między porównywanymi znakami w całości. Dokonując analizy porównawczej w warstwie fonetycznej, UP RP stwierdził, że porównywane oznaczenia nie wykazują podobieństwa w odbiorze słuchowym. Znak sporny to jedno słowo Richman, natomiast w znaku o nr [...] poza elementem słownym RICHMOND występuje słowo King Size, a w znaku o nr [...] słowo ROYAL, natomiast w znakach towarowych o numerach [...],[...] i [...] słowo RICHMOND jest jedynym elementem słownym. Uznał, że w znakach towarowych wnoszącej sprzeciw słowo RICHMOND stanowi element słowny dominujący lub jedyny, mimo że porównywane oznaczenia RICHMAN i RICHMOND posiadają cztery wspólne pierwsze głoski: "R", "i", "cz" i "m" i składają się z dwóch sylab, to odmienne brzmienie drugiej sylaby każdego z tych oznaczeń determinuje odmienny odbiór porównywanych znaków towarowych w warstwie fonetycznej. Co warstwy znaczeniowej porównywanych znaków towarowych organ stwierdził, że zarówno uprawniony, jak i wnosząca sprzeciw zgadzają się co do okoliczności, że słowa Richman i RICHMOND posiadają znaczenie. Kwestia sporna dotyczy natomiast znaczenia słowa Richman. Organ przypomniał, że jak uznała wnosząca sprzeciw, słowo to oznacza popularne nazwisko brytyjskie lub amerykańskie, natomiast uprawniony wskazał między innymi, że dla przeciętnego polskiego odbiorcy będzie ono oznaczać "bogatego człowieka". Natomiast w odniesieniu do słowa RICHMOND strony zgodnie oświadczyły, że oznacza ono nazwę miejscowości. Organ wskazał w związku z tym, że porównywane znaki są odmienne w warstwie znaczeniowej. Zgodził się z uprawnionym, że w sytuacji, gdy słowa posiadają określone i zrozumiałe znaczenie mogą one nawet być do siebie bardzo podobne, a jednak są bez trudu przez przeciętnego odbiorcę odróżnialne. W konsekwencji UP RP stwierdził, że sporny znak towarowy i znaki należące do wnoszącej sprzeciw, nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., ponieważ są na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług nimi oznaczanych. UP RP, dokonując analizy niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, rozważył zachowanie odbiorcy przeciętnego, który świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami. Organ wyjaśnił, że zgodnie z orzecznictwem przeciętny konsument to osoba właściwie poinformowana, wystarczająco uważna i ostrożna. Jednak poziom uwagi przeciętnego odbiorcy może się różnić w zależności od kategorii nabywanych towarów. Oba porównywane znaki zostały przeznaczone do oznaczania w ogólności takich towarów jak tytoń, papierosy i artykuły dla palaczy, których zakupu nie dokonuje się spontanicznie, pod wpływem impulsu. Są to używki oraz akcesoria do nich, są zatem kupowane głównie przez osoby, które palą nałogowo. Tym samym dokonują zakupu często, korzystając z tych towarów na co dzień. Odbiorcy tych towarów wybierają znany już sobie produkt. Jeżeli natomiast decydują się na zakup produktu innej marki to z uwagi na wyraźną chęć spróbowania czegoś nowego, a nie w sposób przypadkowy. Ponieważ towary te to towary codziennego wykorzystania odbiorcy wybierają spośród dostępnych na rynku ten, który najbardziej zaspokaja ich gusta w ramach dostępnego dla nich zakresu cenowego. W związku z powyższym wybierają produkt opatrzony znanym im znakiem towarowym. Wobec tego, jak podał organ, towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, nie są towarami nabywanymi spontanicznie, bez należytego rozeznania. Zdaniem organu, należy zatem wykluczyć możliwość pomylenia przeciwstawionych znaków przez odbiorców tego typu towarów. Są one na tyle zróżnicowane, że odbiorcy z pewnością nie będą mieli problemów z ich identyfikacją i odróżnieniem. Analiza porównawcza znaków wykazała, jak przypomniał organ, że są one odmienne pod każdym względem postrzegania. W związku z tym, w ocenie UP RP, nie istnieje niebezpieczeństwo, że przeciętny odbiorca wyżej wymienionych towarów mógłby pomylić porównywane w niniejszej sprawie znaki towarowe. Zdaniem organu, nie ma również ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług gromadzenia, na rzecz osób trzecich różnych towarów (zwłaszcza papierosów, tytoniu i artykułów dla palaczy), umożliwiając klientom obejrzenie i zakup tych towarów z towarami zawartymi w zakresie ochrony znaku spornego. UP RP stanął na stanowisku, że usługi te nie są podobne do towarów zawartych w zakresach ochrony znaków towarowych wnoszącej sprzeciw, a analiza porównawcza oznaczeń wykazała, że oznaczenia te nie są podobne pod względem wizualnym, fonetycznym oraz znaczeniowym. Organ w tej kwestii zgodził się z uprawnionym, że w realiach polskiego rynku nie ma zwyczaju, że producenci papierosów prowadzą własne punkty sprzedaży opatrzone tym samym szyldem co znak towarowy widniejący na konkretnych produktach. Wobec powyższego, jak zaznaczył organ, przeciętny polski odbiorca nie uzna, że zarówno punkt sprzedaży, jak i towary w nim oferowane takie jak tytoń, papierosy i artykuły dla palaczy, należą do tego samego podmiotu. W podsumowaniu UP RP stwierdził, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Brak podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonego podobieństwa towarów. Ze względu na brak podobieństwa między znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać zgłoszony w niniejszej sprawie znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno-prawne łączące odrębnych przedsiębiorców. A zatem, w opinii organu, nie istnieje niebezpieczeństwo, że podobieństwo znaków i towarów może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych. Odnosząc się do powołanych przez strony niniejszego postępowania rozstrzygnięć OHIM oraz zagranicznych urzędów do spraw własności przemysłowej, UP RP stwierdził, że rozpatruje sprawy o unieważnienie praw ochronnych na znaki towarowe w oparciu o obowiązujące go przepisy oraz ustalony w tych sprawach stan faktyczny. Nie jest on związany rozstrzygnięciami zapadłymi w innych sprawach i przed innymi organami, a tym samym, jak podał, rozstrzygnięcia zapadłe w innych sprawach nie mogły mieć wpływu na decyzję wydaną w niniejszej sprawie. Podkreślił, że jest to zgodne z orzecznictwem sądów administracyjnych, na dowód czego przywołał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie o sygn. VI SA/Wa 2044/12, zgodnie z którym do organu, jako właściwego do rozstrzygnięcia w tej sprawie objętej sprzeciwem należy samodzielne poczynienie ustaleń faktycznych wymaganych ww. powołanym przepisem, a następnie dokonanie oceny prawnej z punktu widzenia tego przepisu; odwołanie się do orzecznictwa, czy to krajowego czy wspólnotowego może jedynie wspierać stanowisko organu, ale nie zwalnia organu od rozpoznania sprawy w powyższym zakresie ani też nie zwalnia od wyjaśnienia wszelkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia i od analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W skardze na wskazaną na wstępie decyzję UP RP skarżąca postawiła zarzuty naruszenia następujących przepisów postępowania, a mianowicie: - art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego (Kpa.) w związku z art. 256 p.w.p., poprzez brak wnikliwego rozpoznania istoty sprawy, tj. brak wszechstronnego i dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a także brak wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego, a w szczególności nieprawidłowo przeprowadzonej analizy podobieństwa porównywanych towarów oraz znaków towarowych; - art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 Kpa. w związku z art. 256 p.w.p., poprzez wadliwe ustalenie stanu faktycznego w wyniku pominięcia pisemnego oświadczenia pełnomocnika uprawnionego, zgodnie z którym podobieństwo czy identyczność towarów nie jest kwestionowana "przez mojego mocodawcę"; - art. 107 § 3 Kpa. w związku z art. 256 p.w.p., poprzez brak pogłębionej analizy podobieństwa oznaczeń, nieuwzględnienie słownych znaków wnoszącej sprzeciw (skarżącej), ograniczenie się do lakonicznych stwierdzeń w uzasadnieniu decyzji, brak wskazania w uzasadnieniu decyzji przyczyn pominięcia części materiału dowodowego; - art. 107 § 3 Kpa. w związku z art. 256 p.w.p., poprzez brak pogłębionej analizy podobieństwa znaków towarowych przy przyznanej przez przeciwnika sporu identyczności towarów w klasie 34 oraz podobieństwa usług w klasie 35 porównywanych znaków towarowych, ograniczenie się do lakonicznych stwierdzeń w uzasadnieniu decyzji, brak wskazania w uzasadnieniu decyzji przyczyn pominięcia części materiału dowodowego. Skarżąca sformułowała również zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (będącego skutkiem wadliwie ustalonego stanu faktycznego), poprzez błędne przyjęcie, że sporny znak towarowy RICHMAN nie jest podobny do znaku towarowego RICHMOND. Wobec postawionych wyżej zarzutów wniosła o uchylenie w całości decyzji UP RP z dnia [...] grudnia 2015 r. i przekazanie sprawy organowi do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu skargi skarżąca zawarła argumentację na poparcie sformułowanych w niej zarzutów. Zdaniem skarżącej, organ błędnie, pomimo oświadczenia uprawnionego o niekwestionowaniu podobieństwa czy identyczności towarów, przeprowadził analizę podobieństwa towarów i usług, stwierdzając, że nie ma podstaw do uznania, że usługi ujęte w zakresie ochrony znaku spornego wykazują podobieństwo do towarów zawartych w zakresach ochronnych znaków towarowych wnoszącej sprzeciw. Jak wskazała skarżąca, organ pominął fakty przyznane przez przeciwnika sporu, jako bezsporne, co miało następnie wpływ na błędnie ustalony stan faktyczny. Skarżąca zauważyła, że organ przeprowadził analizę podobieństwa w płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej jedynie w odniesieniu do znaków słowno-graficznych wnoszącej sprzeciw, pomijając fakt, że dwa przeciwstawione znaki towarowe to znaki słowne. W ocenie skarżącej, UP RP pominął okoliczność, że podobieństwo znaków towarowych ocenie się według ich cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, nadto nie wziął pod uwagę, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają główne i zbieżne elementy obu oznaczeń. Skarżąca stanęła na stanowisku, że w sytuacji gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją odbiorca może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku chronionego z wcześniejszym pierwszeństwem. Ponadto skarżąca wskazała, że organ dokonał analizy podobieństwa znaków towarowych RICHMOND/RICHMAN w sposób wadliwy, gdyż odniósł się do różnic pomiędzy znakami, podczas gdy zgodnie z doktryną i orzecznictwem, oceny podobieństwa oznaczeń dokonuje się biorąc pod uwagę zwykłe warunki obrotu i reakcję przeciętnego odbiorcy towarów oznaczanych tymi znakami, dla którego decydujące znaczenie mają zawsze zbieżne elementy obu oznaczeń. Zdaniem skarżącej, organ winien był dokonać szczegółowej oceny porównawczej ww. znaków, kierując się kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń oraz kryterium oceniania znaku jako całości. Skarżąca stwierdziła, że takiej analizy podobieństwa w decyzji UP RP zabrakło, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 8 marca 2017 r. uczestnik postępowania złożył pismo procesowe, w którym wnosił o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.). Skarga nie jest zasadna. Przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie była ocena przez Sąd prawidłowości decyzji Urzędu Patentowego RP w przedmiocie uznania za bezzasadny żądania unieważnienia uznania na terytorium RP ochrony międzynarodowego znaku towarowego RICHMAN nr [...] zarejestrowanego na rzecz S. R. D.. Postępowanie w niniejszej sprawie zostało wszczęte na skutek sprzeciwu skarżącej uznanego przez uprawnionego za bezzasadny. Zgodnie z art. 246 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania. Jako podstawę swego sprzeciwu skarżąca wskazała art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przeciwstawiając jednocześnie przedmiotowemu słownemu znakowi towarowemu RICHMAN następujące znaki: - słowny RICHMOND [...], - słowno-graficzny RICHMOND [...], - słowno-graficzny RICHMOND King Size [...], - słowno-graficzny RICHMOND [...], - słowny ROYAL RICHMOND [...]. Stosownie do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Tak więc nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania ochrony z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zgodnie z utrwalonymi poglądami orzecznictwa i doktryny badanie podobieństwa znaków towarowych rozpocząć należy od rozstrzygnięcia kwestii wstępnej, a mianowicie od dokonania oceny czy towary lub usługi, oznaczaniu których służyć ma znak towarowy są identyczne lub podobne. Wykluczenie tej przesłanki, w razie zarzutu naruszenia przy udzieleniu prawa ochronnego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czyni dalsze badanie podobieństwa znaku niezasadnym. W przedmiotowej sprawie Urząd Patentowy ocenił, iż towary z klasy 34 i 25 dla oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione sobie znaki, są podobne. Taki wniosek organu jest, zdaniem Sądu, całkowicie uzasadniony. O fakcie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z towarami tego samego rodzaju (podobnymi) świadczy okoliczność, iż sporny znak oraz znaki przeciwstawione dotyczą gamy towarów związanych w ogólności z wyrobami tytoniowymi oraz artykułami dla palaczy. Podobieństwa towarów nie kwestionował uprawniony z przedmiotowego znaku towarowego, co przyznał zarówno na rozprawie jak i w piśmie z [...] lutego 2015 r. Słusznie natomiast w ocenie Sądu Urząd Patentowy zakwestionował podobieństwo usługi gromadzenia na rzecz osób trzecich różnych towarów (zwłaszcza papierosów, tytoniu i artykułów dla palaczy) umożliwiający klientom obejrzenie i zakup tych towarów zawartych w zakresie ochrony spornego znaku, do towarów zawartych w zakresie ochrony wnoszącego sprzeciw. Jak słusznie zauważył oceniając powyższą kwestię Urząd Patentowy, w Polsce odbiorcy nie spotykają się z oznaczeniem punktu sprzedaży wyrobów tytoniowych tym samym znakiem co sprzedawany w nim towar. Urząd słusznie podkreślił, że na polskim rynku nie ma praktyki prowadzenia przez producentów tytoniu własnych punktów sprzedaży oznaczonych tym samym znakiem co towary w nich sprzedawane, w związku z powyższym Urząd uznał, że usługi ujęte w zakresie ochrony znaku spornego nie wykazują podobieństwa do towarów zawartych w zakresie znaków przeciwstawionych, innymi słowy nie są to usługi komplementarne. W tym miejscu z uwagi na rozbieżność stanowisk uczestnika postępowania i skarżącej Sąd wskazuje, że Urząd Patentowy dokonując oceny podobieństwa towarów i usług, dokonuje jej w sposób obiektywny, niezależny od stanowisk strony postępowania mając na uwadze wykazy towarów i usług, do oznaczania których przeznaczony został znak sporny i znaki mu przeciwstawione. Reasumując Sąd podziela stanowisko organu co do braku podobieństwa usługi polegającej na gromadzeniu na rzecz osób trzecich różnych towarów (zwłaszcza papierosów, tytoniu i artykułów dla palaczy) umożliwiającej klientom obejrzenie i zakup tych towarów. Prawidłowe ustalenie podobieństwa towarów i usług oznaczonych przeciwstawionymi znakami prowadzi do konieczności zbadania podobieństwa samych znaków. Przechodząc do analizy podobieństwa spornego znaku do znaków przeciwstawionych Sąd wskazuje, że wbrew twierdzeniom skargi Urząd Patentowy dokonał porównania wszystkich przeciwstawionych znaków ze znakiem spornym. Organ przedstawił szeroką argumentację na poparcie swojego stanowiska. Organ, w ocenie Sądu, porównał elementy zbieżne oznaczeń, odniósł się również do elementów rozbieżnych oznaczeń oceniając znaki jako całość. Twierdzenie skarżącej jakoby organ odniósł się jedynie do znaków słowno-graficznych z pominięciem znaku słownego nie jest zgodne z prawdą, gdyż organ porównał sporny znak ze znakami mu przeciwstawionymi na wszystkich trzech płaszczyznach. Dokonując analizy przedmiotowych znaków organ miał na względzie, że sporny znak towarowy RICHMAN to znak słowny, a także ogólne wrażenie jakie znaki przeciwstawione i znak sporny wywołują na odbiorcy. Przechodząc do oceny porównywanych znaków w warstwie wizualnej należy wskazać, że dokonana przez organ analiza w tym zakresie zasługuje na aprobatę Sądu. Za trafne należy uznać stanowisko organu, że znaki powinny być oceniane jako całość ze zwróceniem uwagi na elementy zbieżne, ponieważ to one będą decydować o podobieństwie znaków. W taki też sposób organ dokonał analizy znaków w warstwie słownej. Organ w sposób prawidłowy ustalił, że dominującym elementem przeciwstawionym oznaczeń jest słowo RICHMOND, które składa się z ośmiu liter, natomiast sporny znak RICHMAN składa się z siedmiu liter. W oznaczeniach tych występuje 5 identycznych liter ("R", "I", "C", "H", "M"), które występują w początkowej i środkowej części oznaczeń. Jednak, co Sądowi wiadome jest z urzędu wspólny dla znaków człon "RICH" występuje również w innych znakach towarowych zarejestrowanych na rzecz innych podmiotów, wobec tego kluczowe znaczenie mają pozostałe litery znaków "MOND" i "MAN", jak słusznie zauważył organ końcówki znaków "OND" i "AN" są na tyle odmienne, że będzie to zauważone przez przeciętnego odbiorca, zwłaszcza że znaki przeciwstawione zawierają jeszcze inne elementy słowne i słowno-graficzne, co pogłębia różnice w warstwie wizualnej. W tym miejscu odwołując się do literatury tematu (M. Kępiński: Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych zuug nr 28 z 1982 r. s. 18). Sąd zwraca uwagę na podział znaków na krótkie (do 5 liter) i na znaki średniej długości (do 8 liter). W doktrynie utrwalony jest pogląd, że w znakach krótkich różnica jednej litery wyłącza podobieństwo, natomiast w znakach średniej długości podobieństwo wyłącza różnica dwóch liter. Tak więc należy wskazać, że między elementem dominującym znaków przeciwstawionych a znakiem spornym występuje różnica trzech liter (znaki przeciwstawione) i dwóch liter znak sporny, tak więc należy przyjąć, że znak sporny jest niepodobny w warstwie wizualnej do znaków przeciwstawionych. Analiza znaków dokonana przez organ w warstwie fonetycznej również zasługuje na aprobatę Sądu. Jak słusznie zauważył organ znak sporny Richman to jedno słowo, natomiast znaki przeciwstawione zawierają samo słowo Richmond lub słowo Richmond King Size, Royal Richmond. W znakach towarowych wnoszącego sprzeciw słowo RICHMOND stanowi element słowny dominujący lub jedyny. Mimo, iż porównywane oznaczenia RICHMAN i RICHMOND posiadają cztery wspólne pierwsze głoski: "R", "i", "cz" i "m" i składają się z dwóch sylab to odmienne brzmienie drugiej sylaby każdego z tych oznaczeń determinuje odmienny odbiór porównywanych znaków towarowych w warstwie fonetycznej.   Sąd akceptuje również analizę porównywanych oznaczeń w warstwie znaczeniowej, którą dokonał organ. Słowo "Richman" to brytyjskie lub amerykańskie nazwisko lub "bogaty człowiek" natomiast słowo "Richmond" to oznaczenie geograficzne, które nawet z dalszymi rozwinięciami posiada odmienne znaczenie od znaku spornego. Reasumując Sąd podziela opinię Urzędu Patentowego, że porównywane znaki są na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi ich podobieństwo. Przechodząc do oceny ryzyka niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług oznaczonych przedmiotowymi znakami Sąd wskazuje, że przyjmuje się, iż ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd może mieć charakter bezpośredni albo pośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem, a wcześniejszym, znanym mu znakiem towarowym i nabyć towar oznaczany tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzi on od uprawnionego do znaku wcześniej zarejestrowanego. Po drugie zaś, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, iż towary oznaczane nowym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego wiedzą i zgodą.  Sąd w pełni podziela analizę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług oznaczony analizowanymi znakami jakie w zaskarżonej decyzji przedstawił organ. Na wstępie Sąd wskazuje, że przeciętny konsument to osoba właściwie poinformowana, wystarczająco uważna i ostrożna. Porównywane znaki zostały przeznaczone do oznaczenia towarów takich jak tytoń, papierosy i artykuły dla palaczy. W przypadku towarów dla których przeznaczono porównywane znaki mamy doczynienia ze specyficznym kręgiem odbiorców – a mianowicie palaczy. Palacze nałogowi rzadko i niechętnie zmieniają markę tytoniu i papierosów, które palą. Palacz początkujący jest przywiązany do określonej marki, wybiera markę kierując się ceną papierosów i intensywnością reklamy lub renomą marki. Taki początkujący palacz ma w Polsce do wyboru wiele marek papierosów, dlatego trudno przyjąć na zasadzie domniemania, że taki palacz pomyłkowo wybierze towary oznaczone znakiem Richmond zamiast Richman. Zdaniem organu, jeżeli się uwzględni, że odbiorcami tego rodzaju towaru jak papierosy są ludzie dorośli, którzy dokonują zakupu papierosów na ogół codziennie, to trudno sobie wyobrazić sytuację, w której nabywca w sposób ciągły myli się kupując Richmond zamiast Richman. Podkreślenia wymaga fakt, iż występuje specyficzny krąg odbiorców – palacze, którzy wybór marki papierosów poprzedzają długotrwałymi próbami wielu marek. Wobec powyższego w ocenie Sądu nie istnieje ryzyko, żeby przeciętny odbiorca pomylił porównywane w niniejszej sprawie znaki towarowe. Sąd podziela również stanowisko Urzędu Patentowego co do braku zaistnienia ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia usługi gromadzenia na rzecz osób trzecich różnych towarów (papierosy, tytoń, artykuły dla palaczy) umożliwiającą klientom obejrzenie i zakup tych towarów. Jak słusznie zauważył Urząd Patentowy w realiach polskiego rynku nie ma praktyki prowadzenia przez producentów tytoniu własnych punktów sprzedaży opatrzonych tym samym szyldem co znak towarowy widniejący na oferowanych produktach. Reasumując, Sąd wskazuje, że nie istnieje niebezpieczeństwo, że przeciętny odbiorca ww. usług mógłby pomylić porównywane w niniejszej sprawie znaki towarowe. W ocenie Sądu, która to ocena jest zbieżna z oceną Urzędu Patentowego, przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i nie istnieje w zw. z tym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów opatrzonych ocenianymi znakami towarowymi. Odnosząc się do zarzutu skarżącej nieustosunkowania się przez organ do dołączonego do sprawy orzecznictwa należy wskazać, że zarzut ten jest chybiony. Organ na stronie 11 decyzji odniósł się do powyższej kwestii wskazując, że rozstrzygnięcia zapadłe w załączonych sprawach nie mogą mieć wpływu na wynik rozstrzygnięcia, gdyż Urząd orzeka w oparciu o obowiązujące przepisy oraz ustalony w danej sprawie stan faktyczny. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie doszło również do naruszenia przepisów postępowania wskazanych w skardze, gdyż organ zbadał i rozpatrzył cały materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a ocena tego materiału miała charakter swobodny a nie dowolny. Uzasadnienie decyzji w pełni odpowiada treści art. 107 § 3 k.p.a. Biorąc powyższe pod rozwagę działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło