VI SA/Wa 1937/16
WyrokWSA w Warszawie2017-03-15
Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś - Rosińska, Piotr Borowiecki, Izabela Głowacka - Klimas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony 'umowami o dzieło', których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowy nazwane przez strony 'umowami o dzieło', których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, jeśli ich celem jest świadczenie usług, a nie wytworzenie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. W takim przypadku osoba wykonująca te umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kwalifikacji umów zawartych przez A. Sp. z o.o. (skarżącą) z B. S. jako umów o dzieło lub umów o świadczenie usług. Organy administracji uznały, że umowy te, mimo nazwy 'o dzieło', w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego dla B. S. Skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, argumentując, że umowy te miały charakter umów o dzieło, ponieważ prowadziły do wytworzenia konkretnych rezultatów (materiałów dydaktycznych i wykładów).Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś - Rosińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 marca 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2016 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej prezes NFZ) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) w [...] lutego 2015 r., w sprawie stwierdzenia, że B. S. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych z spółką A. sp. z o. o. w W. w okresie od dnia 25 stycznia 2011 r. do dnia 15 września 2011 r.
Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji organ wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6, a także art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r., poz. 581 ze zm.), dalej ustawa o świadczeniach.
W grudniu 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społe cznych Oddział w [...] (dalej ZUS) zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym B. S. (dalej ubezpieczona), a to z tytułu wykonywania w okresie od 25 stycznia 2011 r. do 15 września 2011 r. umów cywilnoprawnych, nazwanych "umowami o dzieło", zawartych z firmą A. sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej płatnik składek).
ZUS poinformował, że w wyniku przeprowadzonej u płatnika składek kontroli ustalił, że zawarte przez niego umowy o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów na wskazane tematy, spełniały warunki umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące umów zlecenia. Zaznaczył przy tym, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego ww. ubezpieczonej, a także że posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanych umów.
Do wniosku zostały załączone kserokopie: umowy o dzieło zawartej pomiędzy płatnikiem składek a ubezpieczoną wraz z rachunkami za ich wykonanie, a także formularze zatwierdzenia; treść korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści umów; wydruki wygłoszonych wykładów; potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek ubezpieczonej oraz protokół kontroli dokonanej u płatnika składek z 9 września 2014 r. wraz z zastrzeżenia do tego protokołu i informacją o sposobie ich rozpatrzenia. Do wniosku załączono również protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Dyrektor OW NFZ wobec powyższego wszczął postępowanie w sprawie ustalenia okresu podlegania przez ubezpieczoną obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania przez nią w okresie od 25 stycznia 2011 r. do 15 września 2011 r. umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło, zawartych z płatnikiem składek. O wszczęciu postępowania organ poinformował zarówno płatnika składek, jak i ubezpieczoną oraz pouczył ich o przysługujących im, w jego toku, uprawnieniach. Jak wynika z akt sprawy pomimo tego ani płatnik składek, ani ubezpieczona nie zajęli stanowiska w sprawie.
Dyrektor OW NFZ ostatecznie stwierdził, że umowy zawarte pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem składek nie miały charakteru umów o dzieło, ale umów cywilnoprawnych, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego powodu ustalił, że ubezpieczona w okresie od 25 stycznia 2011 r. do 15 września 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Decyzja została doręczona płatnikowi składek 26 lutego 2015 r., zaś ubezpieczonej - wysłana na adres: ul. [...] i uznana za skutecznie doręczoną w trybie art. 44 k.p.a.
Z zachowaniem terminu płatnik składek odwołał się od powyższej decyzji i wnosząc o jej uchylenie zarzucił naruszenie:
1. art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w zw. z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania za umowy o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony tych umów, a w konsekwencji ustalenie, że badane umowy były w istocie umowami o świadczenie usług;
2. art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez niepełne i dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, a w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez ubezpieczoną na podstawie badanych umów nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu;
3. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że powinien był ubezpieczoną zgłosić do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
Prezes NFZ przed wydaniem skarżonej obecnie decyzji poinformował zarówno płatnika składek, jak i ubezpieczoną, o prawie czynnego ich udział w każdym stadium tego postępowania oraz o możliwości - przed wydaniem decyzji, wypowiedzienia się, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądań. Jak wynika z akt żadna ze stron nie wniosła uwag.
W uzasadnieniu skarżonej decyzji organ odwoławczy na wstępie przywołał i omówił przepisy prawa stanowiące podstawę prawną jego rozstrzygnięcia. Podkreślił, że przedmiotem oceny są zawarte przez płatnika składek z ubezpieczoną umowy, nazwane przez strony umowami o dzieło. Organ przypomniał, że na mocy badanych umów ubezpieczona miała świadczyć usługi na rzecz płatnika składek, sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładów pt.: [...]. Organ ustalił nadto, że z umów tych wynika, że wygłoszenie ww. wykładów miało nastąpić na naukowych spotkaniach dla lekarzy onkologów podczas posiedzenia naukowego dnia 15 września 2011 r. oraz że ubezpieczona wykonując je miała promować interesy płatnika składek i działać przy tym z należytą starannością, obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz że nie będzie zawierać innych umów, które stałyby w sprzeczności do owych umów. Zawierając badane umowy ubezpieczona zapewniła w nich poza tym, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc je zrealizować, jak również że nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych umów. Dodatkowo organ zauważył, że umowy te regulowały szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność ubezpieczonej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Umowy określały również okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym ich rozwiązaniem, zrzeczeniem się praw, ich zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Prezes NFZ ustalił, że wygłoszenie ww. wykładów odbyło się w planowanych terminach, w B., podczas spotkań naukowych dla lekarzy. Za wykonanie pracy ubezpieczonej wypłacono odpowiednio 600 złotych brutto oraz 1.200 złotych brutto.
Odnosząc się do płatnika składek organ wskazał, że zajmuje się on przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii.
Oceniając charakter zawartych przez strony umów organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 k.c., odnoszących się odpowiednio do umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Wskazał jednocześnie, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie zarówno elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W tym kontekście – zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot spornych umów posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, że ww. strony łączyły umowy o dzieło podczas, gdy ich treść i sposobu wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W opinii organu wykonywanie przez ubezpieczona spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wykładów informujących o określonym zagadnieniu medycznym, wygłoszonych podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z lekarzami onkologami. Zawarte umowy były w istocie umowami oświadczenie usług.
Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie ww. umów ubezpieczona "samodzielnie zobowiązał się przygotować, a następnie opracował – w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez Spółkę - materiały edukacyjne, które zostały przekazane Spółce oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów Spółki w trakcie przeprowadzonego przez Ubezpieczonego wykładu" Prezes NFZ zaznaczył, że całkowicie zgadza się z takim poglądem dotyczącym przedmiotu umowy, jednak dla oceny charakteru badanych umów istotą jest funkcja jaką miały spełnić przygotowane i wygłoszone przez ubezpieczoną wykłady.
W opinii Prezes NFZ zrealizowane wykłady stanowiły reklamę i promocję produktów leczniczych produkowanych przez płatnika składek. Odwołując się do załączonych do akt formularzy zatwierdzenia podniósł, że określają one konkretne preparaty, które ubezpieczona miała promować na mocy zawartych umów, a ponieważ podmiotem zlecającym jej wykonywanie tych umów był płatnik składek, jako firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem do obrotu i marketingiem produktów leczniczych, a wykład był wykonywany w ramach spotkania naukowego dla lekarzy, to do tego rodzaju działalności, zdaniem organu odwoławczego, mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, nr 45, poz. 271), dalej p.f. Organ odwołał się zatem do art. 52 ust. 1 i ust. 2 p.f. i stwierdził, że w jego kontekście nie ma wątpliwości, że celem analizowanych umów było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept – lekarzy, o działaniu leków N. i A., co w jego opinii było reklamą ww. produktów leczniczych, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług.
Odnosząc się do argumentacji płatnika składek, że cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem ww. przedmiotów umów jako dzieł było jednoznaczne, ścisłe określenie tematów tych wykładów, które były niespecyficzne i niestandardowe, organ zauważył, że przygotowane wykłady miały być zgodne z zawartymi umowami i opracowane przede wszystkim na podstawie informacji zdobytych podczas kongresu w C. Wykłady te nie były zatem wyłącznie własnym procesem twórczym ubezpieczonej, ale odwzorowaniem pozyskanych przez nią na ww. kongresie informacji.
Organ odwoławczy wskazał, że w treści badanych umów ubezpieczoną określono jako usługodawcę, która posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu neutropenii i niedokrwistości miała wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktów leczniczych produkowanych przez płatnika składek. Powyższe, zdaniem organu, potwierdza zasadność przyjętego stanowiska, że ubezpieczona świadczyła na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktów leczniczych, prezentując najnowszy stan wiedzy na temat danego schorzenia oraz przypadki kliniczne pacjentów, u których podczas leczenia stosowano ww. leki.
Odnosząc się do kwestii samodzielności ubezpieczonej w realizacji badanych umów Prezes NFZ wskazał, że w jego ocenie samodzielność ta była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umów i celu, dla którego zostały one zawarte, tj. promowania interesów płatnika składek. Organ zaznaczył przy tym, że promocja wyklucza przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja, czy samodzielne opracowanie dotyczące wskazanego zakresu tematycznego, stworzone wyłącznie na podstawie własnej działalności i własnych obserwacji, badań mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności płatnika składek, w tym w oparciu o informacje naukowe pozyskane na kongresie naukowym, nie może być traktowane jako dzieło, ale jako reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne.
Organ odwoławczy podkreślił, że nie kwestionuje faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez ubezpieczoną, jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez nią czynności w ramach badanych umów na rzecz płatnika składek jest właściwy dla umów zlecenia. W zaprezentowanych wykładach ubezpieczona - na podstawie danych zdobytych przez nią na ww. kongresie oraz na podstawie obserwacji pacjentów, przedstawiła informacje o produktach leczniczych wytwarzanych przez płatnika składek. Zatem wszelkie jej działania, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkanie naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowania wykładów, sprowadzają się jedynie do celu zawartych umów, jakim było informowanie o produktach leczniczych, których producentem jest płatnik składek i przez to promowanie jego właśnie interesów.
Prezes NFZ nie znalazł także potwierdzenia, jakoby ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, wykłady ubezpieczonej stanowiły dzieła - utwory. Wskazał, że żaden zapis badanych umów nie reguluje, ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania jej pracy za utwory. Podkreślił, że wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, to jednak umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego.
Odnosząc się do zarzucanego w odwołaniu naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że ubezpieczona zawarła z płatnikiem składek umowy, z których nie wynika, by zobowiązała się w nich do wykonania ściśle określonych utworów - dzieł. Zobowiązanie jej dotyczyło przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładów, które w świetle treści badanych umów należało zakwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.
Organ nie podzielił ponadto zarzutów naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust 6 ustawy o świadczeniach, gdyż w jego ocenie Dyrektor OW NFZ podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Nadto ustalenia tego organu prawidłowo wskazują, że zadania wykonywane przez ubezpieczona w ramach zawartej umowy, stanowiły powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Same umowy nie precyzowały również wynikającego z nich rezultatu, bowiem przygotowane wykłady pełniły funkcje pomocnicze przy promowaniu produktów płatnika składek. Zdaniem Prezesa NFZ słusznie zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Płatnik składek – A. sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej skarżąca) niezgadzając się z decyzją Prezesa NFZ w terminie zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zarzuciła:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a. art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w zw. z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy skarżącą i ubezpieczoną w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług;
b. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że skarżąca była zobowiązana do zgłoszenia ubezpieczonej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez nią na podstawie zawartej z nią umowy;
2. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
a. art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez ubezpieczoną na podstawie umowy wiążącej ją ze skarżącą nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu;
b. art. 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.), dalej s.u.s. poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest ZUS.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty. Wskazała przy tym, że analogiczne umowy do badanych w niniejszej sprawie umów były już przedmiotem analizy Sądu Okręgowego w Warszawie, który w wyroku z [...] września 2015 r. (sygn. akt [...]) potwierdził jej stanowisko, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Zdaniem skarżącej obecnie badane umowy posiadają wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy stypizowanej w art. 627 k.c., którymi są: zobowiązanie przyjmującego zamówienie do wykonania oznaczonego dzieła oraz zobowiązanie zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia z tytułu wykonania tego dzieła. Wskazała, że w ramach prac wykonywanych przez ubezpieczoną na jej rzecz ubezpieczona w szczególności zobowiązała się: samodzielnie - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz informacje przekazane na międzynarodowym sympozjum naukowym - opracować specjalistyczne materiały dydaktyczne z zakresu medycyny oraz biotechnologii, przekazać te opracowane materiały dydaktyczne zamawiającemu – skarżącej oraz przeprowadzić specjalistyczny wykład, którego uczestnikami byli potencjalni odbiorcy produktów oferowanych przez skarżącą. Podkreśliła przy tym, że najistotniejszym elementem odróżniającym zawartą przez nią z ubezpieczoną umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług jest fakt, że kluczowym warunkiem wykonania tej umowy było wytworzenie przez ubezpieczoną określonego rezultatu pracy (dzieła), nadającego się do wykorzystania w toku działalności gospodarczej prowadzonej przez skarżącą. Wykonanie powyższego dzieła było zasadniczym warunkiem wypłaty wynagrodzenia na rzecz ubezpieczonej. Samo podjęcie przez ubezpieczoną starań w celu wykonania umowy, bez osiągnięcia wskazanego w umowie rezultatu, nie miałoby dla skarżącej żadnej wartości ekonomicznej, czy przydatności w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Rezultatem tym były: materiał dydaktyczny dotyczący szczegółowo określonej w umowie, specjalistycznej tematyki (rezultat o charakterze materialnym) oraz wykład poświęcony wskazanej powyżej tematyce (rezultat o charakterze niematerialnym). Zdaniem skarżącej obydwa rezultaty pracy również oddzielnie mogłyby zostać wykorzystane w obrocie gospodarczym.
Skarżąca dodała, że wykład ubezpieczonej stanowił samodzielny utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (j.t. Dz.U. z 2006 r., nr 90, poz. 631 ze zm.), dalej. p.a. Nie zgodziła się zatem z Prezesem NFZ jakoby fakt, że ubezpieczona przy tworzeniu dzieła korzystała z istniejącego już dorobku naukowego, wykluczał możliwość uznania wykładu i materiałów szkoleniowych za dzieła o charakterze indywidualnym, wymagającym procesu twórczego. Dopuszczone jest bowiem, że tworzenie działa polega na zmianie już istniejącego dzieła w coś nowego.
Skarżąca nie zgodziła się też z poglądem Prezesa NFZ jakoby działania ubezpieczonej stanowiły reklamę.
Skarżąca dodała, że miała możliwość weryfikacji dzieła zarówno poprzez sprawdzenie poprawności materiałów dydaktycznych przygotowanych przez ubezpieczoną, jak i przez udział jej przedstawiciela w trakcie wykładu przeprowadzonego przez ubezpieczoną.
Skarżąca podniosła również, że objęcie osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług ubezpieczeniem zdrowotnym, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa. Skoro zatem ZUS w toku przeprowadzonej kontroli ustalił, że zawarta przez nią z ubezpieczoną umowa stanowi umowę o świadczenie usług, powinien był w oparciu o kompetencję przyznaną mu przez ustawodawcę w art. 83 ust. 1 pkt 3 s.u.s. wydać w tym zakresie stosowną decyzję wymiarową – wymierzającą składki przypadające na ubezpieczoną z tytułu ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego, z uwzględnieniem innych tytułów ubezpieczenia wynikających z wykonywania przez nią pracy na rzecz innych podmiotów, w okresie świadczenia przez nią pracy na rzecz skarżącej. W niniejszej sprawie nie zaistniała jednak podstawa prawna do odrębnego orzekania przez organ o objęciu ubezpieczonej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, który - w przypadku uznania stanowiska ZUS za zgodne ze stanem rzeczywistym, zaistniałby z mocy prawa.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Ubezpieczona – B. S., nie zajęła stanowiska po wniesieniu skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, badając prawidłowość zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz trafność ich wykładni. Przy czym ocena ta dokonywana jest według stanu i na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu.
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zarówno zaskarżona, jak i poprzedzająca ją decyzja, nie naruszają prawa.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest to czy umowy zawarte przez skarżącą, jako płatnikiem składek, z ubezpieczoną były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zatem istota sprawy sprowadza się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych ze skarżącą umów.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umów było przygotowanie i wygłoszenie dwóch konkretnie oznaczonych wykładów, tj. pt. [...]. Przedstawienie ww. tematów miało nastąpić w trakcie zebrania naukowego dla lekarzy onkologów poprzez zaprezentowanie im najnowszych doniesień z kongresu w C.
Zgodnie z treścią art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej charakterze. Decydująca okazuje się bowiem treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy nią unormowanym.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady - w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej.
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się on z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią samego świadczenia. Zaakcentować przy tym należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), w którym wskazano: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371) [...]. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organy prawidłowo ustaliły, że ubezpieczona z tytułu wykonania badanych umów o świadczenie usług podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów, na uzgodnione ze skarżącą tematy, dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania określonych leków i metod leczenia pacjentów z chorobami nowotworowymi oraz przekazanie najnowszych standardów dotyczących stosowania GCS-F w neutropenii w oparciu o doniesienia kongresowe. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były więc umowami o dzieło, lecz ukrywały świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było de facto, jak to ustaliły organy, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez ubezpieczoną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutków w postaci wygłoszenia dwóch ww. wykładów, na których to przekazała - w oparciu o własną wiedzę oraz wiedzę i najnowsze doniesienia z kongresu w C., w którym brała udział, informacje na temat leków i metod leczenia. Nie były to więc wykłady, które przekazywałby zupełnie nowe treści, ale w ich trakcie ubezpieczona przedstawiała informacje pozyskane na ww. kongresie oraz wynikające z materiałów dostarczonych przez skarżącą. Wykłady te nie miały więc charakteru twórczego.
Jak słusznie zauważył Prezes NFZ przedmiotowe wykłady nie stanowiły również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 p.a., gdyż nie wynika to ani z treści badanych umów, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, a sama skarżąca podkreśliła, że przygotowane na jej zamówienie wykłady dotyczyły bardzo precyzyjnie wskazanych przez nią zagadnień.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru badanych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innych umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron tych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla ich realizacji. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną, mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą i dane pozyskane na kongresie. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c.. Zdaniem Sądu także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów dotyczących nieprawidłowości postępowania dowodowego. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umów, których przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści samych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy następnie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie w sposób należyty uzasadnił.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło