VI SA/Wa 1946/07

WyrokWSA w Warszawie2008-03-12

Skład orzekający: Magdalena Bosakirska, Pamela Kuraś-Dębecka, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rejestracja znaku towarowego "SZPILKI" przez "D." Sp. z o.o. narusza zasady współżycia społecznego (art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych) lub przepisy dotyczące ochrony znaków powszechnie znanych (art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych), ze względu na istnienie wcześniejszego, renomowanego, lecz niezarejestrowanego znaku "SZPILKI" należącego do M. P.?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że chociaż znak towarowy "SZPILKI" nie został udowodniony jako powszechnie znany w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych, to jednak jego renoma, wynikająca z wieloletniego używania i obecności w obiegu kulturalnym, uzasadniała unieważnienie rejestracji identycznego znaku na rzecz "D." Sp. z o.o. na podstawie art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych. Rejestracja ta została dokonana w złej wierze, w celu pasożytniczego wykorzystania renomy wcześniejszego oznaczenia, co stanowi naruszenie zasad współżycia społecznego.
Stan faktyczny
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "SZPILKI" należący do "D." Sp. z o.o., uwzględniając sprzeciw M. P. M. P. wykazał, że posiada prawa do tytułu prasowego i powszechnie znanego znaku towarowego "SZPILKI" na podstawie umowy z 1994 r. Twierdził, że rejestracja spornego znaku narusza jego prawa i została dokonana w złej wierze. "D." Sp. z o.o. wniosła skargę do WSA, kwestionując powszechną znajomość znaku "SZPILKI" i twierdząc, że znak nie był używany od lat. WSA oddalił skargę, uznając, że chociaż powszechna znajomość nie została udowodniona, to renoma znaku uzasadniała unieważnienie rejestracji na podstawie naruszenia zasad współżycia społecznego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Bosakirska Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant Marcin Just po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 lutego 2008 r. sprawy ze skargi D. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2007 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy SZPILKI nr R-166645 oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2007 r. nr [...] Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej działający w trybie postępowania spornego po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] maja 2007 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy SZPILKI nr R-166 645, udzielonego na rzecz "D." Sp. z o.o. z siedzibą w W. uwzględnił sprzeciw złożony przez M. P. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "P." z siedzibą w W. i unieważnił prawo ochronne na słowno-graficzny znak towarowy SZPILKI nr R-166 645. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia wskazał art. 9 ust. 1 pkt 2, art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5 poz. 17 ze zm. – zwana dalej u.z.t.) w związku z art. 315 ust. 3, art. 246 ust.1 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 119 poz. 1117 ze zm. – zwane dalej p.w.p.). Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia: Dnia 19 maja 2006 r. M. P., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą "P.", uczestnik postępowania sądowoadministracyjnego, wniósł do Urzędu Patentowego sprzeciw przeciwko rejestracji prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny SZPILKI nr R-166 645 w formie stylizowanego napisu "SZPILKI" koloru czerwonego na białym tle udzielonej na rzecz skarżącej - "D." Sp. z o.o. z siedzibą w W. - z przeznaczeniem do oznaczania towarów i usług objętych klasami 16, 35, 41, w tym czasopism i książek oraz ich dystrybucji i publikacji. Wobec uznania sprzeciwu za bezzasadny domagał się unieważnienia spornego znaku na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 2, art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. w związku z art. 315 ust. 3 i art. 255 ust.1 pkt 9 p.w.p. Interes prawny wywiódł z prawa własności do znaku powszechnie znanego jakim jest znak towarowy SZPILKI. Zarzucił, że rejestracja spornego znaku, w formie stylizowanego napisu "SZPILKI" koloru czerwonego na białym tle, z przeznaczeniem do oznaczania towarów i usług w klasach 16, 35, 41, w tym czasopism i książek oraz ich dystrybucja i publikacja z pierwszeństwem od 13 czerwca 2001 r., narusza jego prawa do tytułu prasowego i powszechnie znanego znaku towarowego SZPILKI wynikłe z załączonej umowy z dnia [...] maja 1994 r. zawartej ze S. Na mocy tej umowy, prawa do tytułu prasowego SZPILKI oraz prawa do powszechnie znanego znaku towarowego - logo SZPILKI zostały w całości i bezwarunkowo przeniesione na jego rzecz. Stwierdził, powołując się na utrwalony w orzecznictwie pogląd, że o utracie prawa do tytułu prasowego nie przesądza utrata ważności rejestracji tytułu SZPILKI i nie ma ono nic wspólnego z prawem do tytułu prasowego rozumianego jako znak towarowy lub utwór (m.in. orzeczenie Sądu Najwyższego - I CKN 502/99 z 18 sierpnia 1999 r.). Rejestracja spornego znaku narusza więc autorskie prawa majątkowe wnioskodawcy do spornego oznaczenia w rozumieniu art. 8 pkt 2 u.z.t., a także nastąpiła w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 8 pkt 1 u.z.t. w złej wierze, w celu skorzystania z renomy oznaczenia SZPILKI wynikającej z powszechnej znajomości czasopisma tak oznaczonego. Uprawniony miał świadomość zarówno powszechnej znajomości tego oznaczenia, jak również istnienia tak oznaczonej domeny internetowej wnioskodawcy, nawet jeżeli jej aktualizacja miała miejsce na rok przed zgłoszeniem spornego znaku do rejestracji. Wnioskodawca podniósł także zarzut naruszenia przez przedmiotową rejestrację art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. twierdząc, iż kilkudziesięcioletni okres wydawania czasopisma SZPILKI, hasła w kolejnych edycjach encyklopedii, oraz informacje na stronach internetowych uczyniły to oznaczenie powszechnie znanym w postaci graficznej wykorzystanej przez uprawnionego w spornym znaku towarowym. Na dowód używania i powszechnej znajomości spornego oznaczenia wnioskodawca przedłożył strony książki "Drzewo szpilkowe", szereg stron tytułowych czasopisma "Szpilki" z lat 1994- 1995, wydruki z rejestru NASK z fakturami, wydruki z bazy UPRP, wydruki z ze strony ZKDP (Związku Kontroli Dystrybucji Prasy), wydruki ze strony PWN, wydruk z Przewodnika Encyklopedycznego, kopie stron książki "Szpilki. Z Dziejów Cnoty", wydruk strony magazynu "Szpilki" w wersji elektronicznej oraz szereg innych wydruków internetowych. W odpowiedzi na sprzeciw z dnia 1 sierpnia 2006 r. oraz na rozprawie spółka podniosła, że wnioskodawca nie jest uprawniony do tytułu prasowego "Szpilki", gdyż rejestracja tego czasopisma utraciła ważność w wyniku braku jego wydawania przez okres ponad roku (od roku 1995). Wnioskodawca nie mógł nabyć prawa do znaku towarowego SZPILKI, gdyż taki znak towarowy nie był zgłoszony ani zarejestrowany. W powołanej umowie nie ma zaś postanowień dotyczących przeniesienia praw autorskich. Zdaniem uprawnionego sporny znak towarowy nie ma charakteru graficznego. Nie można też przyjąć, że o używaniu spornego oznaczania świadczy istnienie strony internetowej www.szpilki.pl. gdyż na stronie tej nie wprowadzano żadnych zmian od roku 2000. Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego wskazało, że słowno-graficzny znak towarowy SZPILKI nr R-166 645 został zgłoszony do rejestracji w dniu 13 czerwca 2001 r., tj. w okresie obowiązywania ustawy o znakach towarowych i jej normy stanowią podstawę prawną rozstrzygnięcia postępowania o unieważnienie prawa ochronnego. Ustawowe warunki wymagane do uzyskania rejestracji zostały zatem poddane ocenie w świetle okoliczności faktycznych w dniu 13 czerwca 2001 r., przy czym, w świetle art. 246 ust.1 p.w.p., sprzeciw nie wymagał udowodnienia istnienia interesu prawnego po stronie wnioskodawcy. Uznał, że sporny znak towarowy został zgłoszony w formie stylizowanego napisu "SZPILKI" koloru czerwonego na białym tle zatem, wbrew zatem twierdzeniu uprawnionego, ma on charakter graficzny i jest identyczny z tytułem czasopisma SZPILKI, wydawanym przez S., a następnie w latach 1994-1995 przez sprzeciwiającego się. Organ przyjął, że prawo wnioskodawcy do oznaczenia SZPILKI, wynika z załączonej umowy z dnia [...] maja 1994 r. zawartej między wnioskodawcą a S., przenoszącej na jego rzecz w całości i bezwarunkowo prawa do tytułu prasowego SZPILKI oraz prawa do powszechnie znanego znaku towarowego - logo SZPILKI. W ocenie Urzędu Patentowego nie stanowi przeszkody, że znak towarowy nie był zgłoszony ani zarejestrowany, ani to, że we wskazanej umowie nie ma żadnych postanowień dotyczących przeniesienia praw autorskich. Wskazując na cytowane przez sprzeciwiającego się orzecznictwo uznał, że o utracie prawa do tytułu prasowego nie przesądza utrata ważności rejestracji tytułu SZPILKI, i nie ma ono nic wspólnego z prawem do tytułu prasowego rozumianego jako znak towarowy lub utwór. Przyjmując powszechną znajomość znaku SZPILKI, uznał za słuszny zarzut naruszenia przez przedmiotową rejestrację art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. Sporny znak towarowy jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego SZPILKI powszechnie znanego w Polsce jako znaku - tytułu czasopisma - pochodzącego z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego uznało, że przedłożone dowody rozpatrywane łącznie i obejmujące strony książki "Drzewo szpilkowe", szereg stron tytułowych czasopisma "Szpilki" z lat 1994-1995, wydruki z rejestru NASK z fakturami, wydruki z bazy UPRP, wydruki z ze strony ZKDP, wydruki z ze strony PWN, wydruk z Przewodnika Encyklopedycznego, kopie stron książki "Szpilki. Z Dziejów Cnoty", wydruk strony magazynu "Szpilki" w wersji elektronicznej oraz szereg innych wydruków internetowych dowodzą, iż kilkudziesięcioletni okres wydawania czasopisma SZPILKI, hasła w kolejnych edycjach encyklopedii, oraz informacje na stronach internetowych uczyniły sporne oznaczenie w postaci graficznej wykorzystanej przez uprawnionego w spornym znaku towarowym powszechnie znanym. Z tego także względu uznało, że zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 8 pkt 1 ustawy u.z.t. Zła wiara wynika ze skorzystania z renomy oznaczenia SZPILKI i powszechnej znajomości tak oznaczonego czasopisma. Uprawniony miał świadomość zarówno powszechnej znajomości tego oznaczenia, jak również istnienia tak oznaczonej domeny internetowej wnioskodawcy, nawet jeżeli jej aktualizacja miała miejsce na rok przed zgłoszeniem spornego znaku do rejestracji. Sprzeciwiający nie udowodnił natomiast, zdaniem Urzędu Patentowego, iż rejestracja spornego znaku narusza jego autorskie prawa majątkowe w rozumieniu art. 8 pkt 2 u.z.t. wskazując, że ustalenie komu przysługują autorskie prawa majątkowe do spornego oznaczenia należy do właściwości sądów powszechnych w trybie postępowania cywilnego na zasadach ogólnych, a takiego rozstrzygnięcia wnioskodawca nie przedłożył. W skardze na powyższą decyzję, wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie "D." Sp. z o.o., z siedzibą w W. zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w sprawie przepisów art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. i art. 8 pkt 1 u.z.t. Domagała się uchylenia w całości zaskarżonej decyzji i zasądzenia kosztów. Wskazywała, że norma art. 9 ust. 1 punkt 2 u.z.t. zakazuje rejestracji znaku towarowego w sytuacji, w której na rynku znajdują się towary innego przedsiębiorcy oznaczone znakiem podobnym i powszechnie znanym. W niniejszej sprawie hipoteza omawianej normy prawnej nie została spełniona, gdyż M. P. ani żaden inny przedsiębiorca w Polsce nie wprowadzają do obrotu żadnych towarów oznaczonych znakiem towarowym Szpilki. W postępowaniu spornym zostało wykazane, że: znak Szpilki po raz ostatni został użyty przez M. P. w 1995 r., tj. na sześć lat przed zgłoszeniem go do rejestracji przez skarżącą; strona internetowa www.szpilki.pl w ogóle nie funkcjonowała, a jej pierwsza i ostatnia aktualizacja miała miejsce w 2000 r.; M. P. nie jest uprawniony do tytułu prasowego "Szpilki", a zatem nie ma nawet możliwości wprowadzenia na rynek towaru - czasopisma oznaczonego spornym znakiem towarowym; Z tego względu, nie można twierdzić, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, które skarżąca mogłaby oznaczać spornym znakiem towarowym, gdyż od 12 lat nie ma na rynku towarów ze znakiem "Szpilki", ani podobnym. Ratio legis normy art. 9 ust. 1 punkt 2 u.z.t. to ochrona podmiotów wprowadzających na rynek towary oznaczone znakiem powszechnie znanym, lecz niezarejestrowanym. Omawiany przepis był adresowany do przedsiębiorców, którzy dzięki swym długoletnim wysiłkom i na ogół ogromnym nakładom uczynili swój znak powszechnie znanym i dzięki temu sprzedawane przez nich towary znajdują nabywców łatwiej niż inne podobne. Wskazała, że sprzeciwiający się nabył prawo do wydawania czasopisma "Szpilki", a następnie doprowadził do jego upadku. Nie tylko nie zgłosił znaku "Szpilki" do rejestracji w Urzędzie Patentowym, ale nawet utracił prawo do tytułu prasowego. Powoływanie się w sprzeciwie na normę art. 9 ust. 1 punkt 1 u.z.t. jest zatem nieuzasadnione. Powyższa argumentacja pozostaje spójna z przepisami o wygasaniu praw z rejestracji znaków towarowych. Tym bardziej uprawnione jest działanie przedsiębiorcy, który zgłasza do rejestracji znak niezarejestrowany i nieużywany przez sześć lat. Skarżąca zakwestionowała ustalenie przez Urząd Patentowy powszechnej znajomości znaku SZPILKI, nieużywanego od 12 lat. Wskazywała, że dla dużej grupy odbiorców w Polsce przedmiotowy znak w ogóle nie jest znany, gdyż nigdy w swym dorosłym życiu nie mieli okazji widzieć go w kiosku. Nie jest też prawdą, że tytuł SZPILKI był powszechnie w Polsce znany i kojarzony z wydawanym przez M. P. czasopismem, bowiem w latach osiemdziesiątych oraz na początku lat dziewięćdziesiątych czasopismo SZPILKI było kupowane przez coraz mniejszą grupę czytelników, a czasy świetności miało już dawno za sobą. Było ono przeznaczone dla dość wąskiego grona czytelników z wyższym wykształceniem. Przeciętny czytelnik nie interesował się czasopismem niszowym, poświęconym satyrze politycznej. W ocenie skarżącej o naruszeniu zasad współżycia społecznego można mówić tylko wtedy, gdy działanie jednego podmiotu prowadzi do pogorszenia sytuacji innego podmiotu. Chodzi zatem o sytuację, w której rejestracja znaku towarowego na rzecz jednego przedsiębiorcy odbyłaby się kosztem innego lub pogarszała jego sytuację ekonomiczną. Jak już podniesiono wyżej, zgłaszając znak towarowy SZPILKI 2001 r. skarżąca wiedziała, że sporny znak nie był zgłoszony, ani zarejestrowany przez inny podmiot, nie był używany dla oznaczania towarów w klasie nicejskiej 16, nie był w ogóle używany dla jakichkolwiek towarów, nie ukazywał się tytuł prasowy SZPILKI, którego rejestracja straciła ważność z mocy prawa. Zarzuciła nadto, że M. P. nie ma nawet prawnej możliwości wydawania takiego czasopisma i korzystania ze znaku SZPILKI, to nie można twierdzić, że rejestracja przedmiotowego znaku towarowego na rzecz skarżącej wpłynęła ujemnie na jego sytuację, bowiem znak o dużej rozpoznawalności na początku lat dziewięćdziesiątych został całkowicie zaniedbany i w zasadzie porzucony. W takiej sytuacji skarżąca mogła zarejestrować sporny znak bez niczyjej krzywdy i nie można jej postawić zarzutu naruszenia zasad współczucia społecznego. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wnosił o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację. Wskazał, że zarzuty skarżącego sprowadzają się jedynie do odmiennej oceny stanu faktycznego. W szczególności podkreślił, że pasożytnicze wykorzystanie renomy cudzego znaku jest wystarczającą przesłanką do stwierdzenia sprzeczności danego znaku towarowego z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 8 pkt 1 ustawy u.z.t. niezależnie od tego, czy rejestracja przedmiotowego znaku towarowego na rzecz skarżącej wpłynęła ujemnie na sytuację ekonomiczną M. P. Kwestionowanie powszechnej znajomości znaku SZPILKI bez szczegółowego odniesienia się do dowodów przedłożonych na tę okoliczność uznał za gołosłowne, skoro wskazane w zaskarżonej decyzji dowody świadczą o tym, że znak SZPILKI nadal funkcjonuje w obiegu kulturalnym. Uczestnik postępowania M. P. wnosił o oddalenie skargi. Na rozprawie przed Sądem złożył uzupełniające dowody z dokumentów na okoliczność zarzutów skargi, tj. rzeczywistych przyczyn uniemożliwiających mu możliwość wznowienia wydawania pisma opatrzonego znakiem SZPILKI. Twierdził, że przyczyny te zostały spowodowane wyłącznie działaniem skarżącego oraz osób, które początkowo były z nim związane, co przedstawił w piśmie procesowym oraz załączniku do protokołu. W szczególności wskazał na okoliczność toczącego się postępowania o tytuł prasowy SZPILKI pomiędzy M. P., a J. S., zakończonego ostatecznie ugodą, na mocy której ten ostatni uznał uprawnienie M. P. do tytułu prasowego SZPILKI, zobowiązując się do jej nieużywania, także Sąd Apelacyjny w W. postanowieniem z [...] czerwca 2007 r. stwierdził utratę ważności rejestracji tego tytułu na rzecz J. S., a Sąd Okręgowy w W. postanowieniem z dnia [...] lipca 2007 r. sygn. [...] wpisał do rejestru Dzienników i czasopism tytuł prasowy "Szpilki" wydawany przez M. P. Dodatkowo uczestnik wskazał, że jakkolwiek pojęcie renomowanego znaku towarowego użyte w art. 4 ust. 3 i 4 oraz w art. 5 ust. 2 Dyrektywy Rady EWG nr 89/104 z dnia 21 grudnie 1988 r. w identycznej postaci wprowadziła do polskiego ustawodawstwa ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (również bez podania definicji), to jednak w orzecznictwie sądów krajowych już wcześniej wskazano na odniesienie kryterium renomy, dla wskazania przeszkody w rejestracji znaków, które naruszają zasady współżycia społecznego, sankcjonowanej w art. 8 pkt.1 u.z.t. Wypracowano również kryteria dokonywania oceny znaków pod kątem możliwości uznania ich renomy, poprzez dokonywanie oceny siły atrakcyjnej znaków, ich wartości reklamowej oraz zdolności do stymulowania zbytu, przyciągania klienteli oznaczonego takim znakiem towaru/usługi. Kryteria te odnoszą się nie tyle do stopnia znajomości znaku, a bardziej do jego "jakości". Stanowisko, takie zajął także Sąd Najwyższy w wyroku z 7 marca 2007r. II CSK 428/2006 wykazując, że znakiem renomowanym jest taki znak, który w odróżnieniu od znaków pełniących funkcję wskazania pochodzenia towaru - realizuje "czystą" funkcję przyciągania klienteli. W braku legalnej definicji, o zaliczeniu znaku do kategorii znaków renomowanych przesądzać powinny zatem ww. kryteria, wskazane w nauce prawa, nie zaś, jak przyjął Sąd Apelacyjny - powszechna znajomość na rynku, która stanowi podstawę uznania znaku za notoryjny. Uczestnik wskazał, że warunki, jakie muszą być spełnione dla uznania sprzeciwu przeciwko znakowi późniejszemu, który to sprzeciw opiera się na przeciwstawieniu mu wcześniejszego znaku posiadającego renomę, przyjęte w orzecznictwie wspólnotowym (Wyrok Sądu I instancji T-67/04 z dnia 25 maja 2005 r. Spa Monopole v. OHIM - Spa Finders Travel Arrangement (SPA-FINDERS) ust. 30 wymagają ustalenia co do występowania łącznie trzech przesłanek : 1. Czy zachodzi identyczność lub podobieństwo spornych znaków towarowych? W rozpatrywanej sprawie znaki SZPILKI są identyczne; 2. Czy znak cieszy się renomą ? W rozpatrywanej sprawie nie było kwestionowane przez skarżącego, że znak wcześniejszy w dalszym ciągu jest znakiem renomowanym; 3. Czy istnieje niebezpieczeństwo, że używanie bez uzasadnionego powodu znaku późniejszego przynosiłoby nienależne korzyści dzięki silnie odróżniającemu charakterowi lub renomie wcześniejszego znaku lub byłoby dla nich szkodliwe? W rozpatrywanej sprawie znak SZPILKI jest już nie tyle sposobem przekazania informacji o pochodzeniu towaru, ale sposobem przekazania innych informacji, dotyczących właściwości i szczególnych cech usług/towarów nim oznaczanych - poprzez odwołanie się do wyobrażeń i uczuć, humoru, krótkich form poetyckich, esejów, karykatury, wysokiego poziomu żartu i satyry, przekazywanych przez świetnych autorów - ze świata literackiego, artystów plastyków, satyryków, pewnej ekskluzywności, drogą inteligentnych skojarzeń, mając na celu zaspokojenie oczekiwań szczególnego kręgu odbiorców. Znak SZPILKI jest ciągle unikalnym nośnikiem informacji, które są z nim kojarzone, i zasługuje na ochronę . Podkreślił, że w tym znaczeniu znak SZPILKI ma samoistną, niezależną wartość ekonomiczną, różną od wartości towarów lub usług, do których się odnosi. Z uwagi na jego niepowtarzalność nikt, jak dotychczas, poza dwoma podmiotami - uprawnionym i J. S., nie podjął nigdy ani próby rozpoczęcia używania tego znaku w jakimkolwiek zakresie, ani próby uzyskania wyłączności na używanie poprzez ubieganie się o rejestrację znaku w jakimkolwiek zakresie przedmiotowym, choćby dalece odbiegającym od bezpośrednich skojarzeń z tytułem prasowym. Wskazał dodatkowo na jego szczególną pozycję w obrocie przed datą zgłoszenia spornego znaku, jego powszechną rozpoznawalność przez Polaków po 50 roku życia ( około 1/3 dorosłych, ale także przez osoby w gronie 2/3 dorosłych w wieku 20-50 roku ze średnim i wyższym wykształceniem), co pozwala uznać, że znak renomowany SZPILKI, jeśli zostałby użyty, w zakresie różnorodnych towarów i usług - ulegnie rozwodnieniu. Nastąpi rozproszenie jego jedności i wpływu na odbiorców, utraci na swojej atrakcyjności, odróżnialności, bowiem będzie myląco odczytywany jako znak pochodzący od jednego podmiotu lub podmiotów powiązanych, co z pewnością niekorzystnie wpłynie na jego wizerunek, utratę wartości i charakter odróżniający, (podobne podejście – w wyroku z dnia 20 maja 2005 r. WSA w Warszawie VISA/Wa 1511/2004 ) Uczestnik podkreślał, że intensywnie przeciwstawiając się wprowadzeniu na rynek tytułu prasowego SZPILKI oraz samego znaku - logo SZPILKI, do którego uzyskał prawo w 1994 r., bezpośrednio mu przekazane przez SZPILKI S., dopiero odzyskał to prawo wpisując ponownie w sierpniu 2007 r. do rejestru tytuł prasowy SZPILKI. Nieprzerwanie od 2000 r. posiada aktywną domenę SZPILKI, która stanowi dowód na okoliczność prowadzonych przygotowań do redagowania gazety wirtualnej na łamach Internetu, m. innymi w celu rozpoznania rynku i sprawdzenia możliwości nowotworzonego zespołu redakcyjnego. Działania te wyprzedzały rozpoczęcie wydawania czasopisma w wersji papierowej, której należało zagwarantować poziom w największym stopniu zaspokajający oczekiwania potencjalnych czytelników. Z uwagi na pewność, że pojawienie się na rynku pisma Szpilki znajdzie określony krąg nabywców bez ponoszenia ryzyka inwestycyjnego związanego z co najmniej trwającym kilkanaście miesięcy finansowaniem pisma wprowadzanego po raz pierwszy na rynek, nazwa i logo Szpilki stały się cennym towarem na rynku prasowym, także jako przedmiotu komercjalizacji. Warunkiem stało się przejęcie monopolu do rozporządzania znakiem i tytułem prasowym poprzez dalsze wprowadzanie go do obrotu, bez ponoszenia jakichkolwiek nakładów, związanych z wydawaniem pisma. Czerpanie nienależnych korzyści z charakteru odróżniającego znaku i jego renomy zakładał w swoich działaniach J. S., co potwierdzają dowody dołączone do pisma procesowego z dnia 12 lutego 2008r. Ocenił, że taką samą próbę podjął również uprawniony poprzez zgłoszenie w 2001 r. spornego znaku do ochrony, w dniu 13 czerwca 2001 r. , to jest w dniu następnym po [...] czerwca 2001 r. wydania Postanowienia przez Sąd Okręgowy w W., sygn. [...] o wykreśleniu z rejestru dzienników i czasopism tytułu Szpilki, uprzednio zarejestrowanego przez uczestnika. Podkreślił, że utrata wpisu do rejestru stała się przedmiotem sporów sądowych, które ostatecznie zakończone zostały uzyskaniem przez uczestnika w dniu [...] lipca 2007 r. wpisu do rejestru tytułu prasowego Szpilki. Działania skarżącego i J. S. przyczyniły się łącznie do wydłużenia okresu nieużywania znaku przez uczestnika, co również w pewnym stopniu miało już wpływ na stopniowe zanikanie, osłabienie wcześniejszego znaku i uszczerbek na jego renomie i stopniu powszechnej znajomości znaku. Nadmienił także, wskazując na ust. 46, 48 Wyroku Sądu I Pierwszej Instancji, z dnia 22 marca 2007 r. T- 215/03 Sigla SA v. OHIM, uprawniony do wcześniejszego znaku (tu uczestnik) nie ma obowiązku wykazywać zaistnienia faktycznego i trwającego naruszenia swego znaku towarowego, a jedynie jest zobowiązany przedstawić prima facie, że istnieje w przyszłości niebezpieczeństwo uzyskania nienależnych korzyści lub szkodliwości, co uprzednio omówiono. (Szczegółowe omówienie kwestii dotyczących podejścia Sądu I instancji do sprzeciwów opartych na znaku renomowanym znajduje się w T- 215/03 w ust. 31- 48 . Także w T- 67/04 z 25 maja 2005r - ust. 40) Tym samym, uznanie wcześniejszego znaku za renomowany, wskazuje na możliwość uwzględnienia podstawy dla unieważnienia znaku, opartej na art. 8 pkt.1 u.z.t., poprzez uznanie, że zostały naruszone zasady współżycia społecznego wskutek podjęcia przez uprawnionego próby zawłaszczenia prawa do tego znaku w celu wykorzystania renomy oznaczenia należącego do innego właściciela, co zostało przeprowadzone w sposób w pełni świadomy, jak to miało miejsce w rozpatrywanej sprawie, tym bardziej, że porównywane znaki są identyczne. Wojewódzki Sąd Administracyjny ustalił i zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – zwanego dalej p.p.s.a. Analizując zaskarżoną decyzję z punktu widzenia powołanych wyżej kryteriów skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja ostatecznie odpowiada prawu. Pozostaje poza sporem, że ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (p.w.p.) w art. 315 ust. 3 wyraża zasadę, w myśl której zdolność ochronną znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji przed wejściem jej w życie ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów, którymi są normy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (u.z.t.). W świetle art. 246 ust. 1 p.w.p. sprzeciw nie wymagał udowodnienia istnienia interesu prawnego. W ocenie Sądu, Urząd Patentowy prawidłowo ustalił i ocenił, że zgłoszony sporny znak towarowy w formie stylizowanego napisu SZPILKI koloru czerwonego na białym tle ma charakter graficzny i jest identyczny z tytułem czasopisma SZPILKI, wydawanym przez S., a następnie w latach 1994-1995 przez M. P., którego prawo wynika z umowy z dnia [...] maja 1994 r., na mocy której S. przeniosła na jego rzecz w całości prawa do tytułu prasowego SZPILKI oraz prawa do znaku towarowego - logo SZPILKI. Organ prawidłowo ocenił, że dla skuteczności tej umowy nie stanowiło przeszkody, że znak towarowy nie był zgłoszony ani zarejestrowany ani, że umowa nie stanowiła o prawach autorskich. Także złożony materiał dowodowy w postaci książki "Drzewo szpilkowe", szereg stron tytułowych czasopisma "Szpilki" z lat 1994 - 1995, wydruki z rejestru NASK z fakturami, wydruki z bazy UPRP, wydruki ze strony ZKDP, wydruki ze strony PWN, wydruk z Przewodnika Encyklopedycznego, kopie stron książki "Szpilki. Z Dziejów Cnoty", wydruk strony magazynu "Szpilki" w wersji elektronicznej, szereg innych wydruków internetowych, jak również istnienie domeny internetowej, nawet jeżeli jej aktualizacja miała miejsce na rok przed zgłoszeniem spornego znaku do rejestracji - zasadnie pozwoliły Urzędowi Patentowemu na przyjęcie, że znak SZPILKI nadal funkcjonował w obiegu kulturalnym w dacie jego zgłoszenia przez uprawnionego, tj. w dniu 13 czerwca 2001 r. Należy podkreślić, że trafna ocena Urzędu Patentowego znalazła potwierdzenie w dowodach z dokumentów złożonych przed Sądem przez M. P., które odpierając zarzuty skargi wskazywały na podjęte konsekwentne działania prawne zmierzające do odzyskania tytułu prasowego SZPILKI, a tym samym przeciwdziałaniu osłabienia wcześniejszego znaku i uszczerbku na jego renomie. Utrata wpisu do rejestru stała się przedmiotem sporów sądowych, które ostatecznie zakończone zostały uzyskaniem przez uczestnika – w toku niniejszego postępowania - w dniu [...] lipca 2007 r. wpisu do rejestru tytułu prasowego SZPILKI. Tym samym uczestnik postępowania wykazał, że zarówno działania skarżącej spółki poprzez nieuprawnioną na jej rzecz rejestrację identycznego znaku towarowego SZPILKI i J. S. przyczyniły się łącznie do wydłużenia okresu nieużywania znaku przez uczestnika. Odnosząc się do zarzutu skarżącego kwestionującego powszechną znajomość przedmiotowego znaku, to należało uznać jego trafność. Notoryjność znaku towarowego SZPILKI nie została udowodniona. Stąd, mając na uwadze dwie, zastosowane podstawy materialnoprawne unieważnienia spornej rejestracji: art. 9 ust. 1 pkt 2 i art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, w ocenie Sądu, brak jest podstaw do zastosowania art. 9 pkt 2 u.z.t. I. W myśl art. 9 pkt 2 u.z.t. niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Podkreślić należy, że o znaku notoryjnym można mówić tylko wówczas, gdy jego znajomość jest powszechna. Wyróżnienie kategorii znaków powszechnie znanych dokonane zostaje przy zastosowaniu innego kryterium, niż to, które pozwala wyróżnić grupę znaków renomowanych, a takim także kryterium określony został analizowany przez organ znak SZPILKI. Notoryjność, powszechną znajomość znaku ocenia się z punktu widzenia jego znajomości wśród potencjalnej klienteli. Natomiast dla oceny renomy znaku istotne jest, aby był on w stanie przyciągać klientelę, dla której towar jest przeznaczony. Innymi słowy, atrakcyjność znaku renomowanego wiąże się z ustaloną wśród kupujących opinią o cechach towarów nim pokrytych. W myśl utrwalonego poglądu w literaturze "renoma znaku oznacza jego siłę atrakcyjną, wartość reklamową, zdolność do stymulowania zbytu oznaczonego nim towaru. Jest to kryterium odwołujące się raczej do szczególnej "jakości" znaku, niż do ilości rozpoznających go osób. Stopień znajomości znaku przejawia się natomiast procentem całej populacji, bądź osób należących co określonej grupy, w której dany znak jest rozpoznawany: jest to więc kryterium odnoszące się do ilości" (J.Piotrowska "Renomowane znaki towarowe i ich ochrona" str.118, Wyd.C.H.Beck Warszawa 2001 str. 24). Wbrew zatem ocenie Urzędu Patentowego nie została udowodniona powszechna znajomość znaku, która wymaga dowodów z badań rynku. Brak jest zatem danych, z których wynikałoby, że znak SZPILKI jest znany co najmniej 50 % ogółu społeczeństwa, a takie kryterium przyjmuje się przy notoryjności znaku, gdzie bardziej istotny, wysoki stopień znajomości na rynku, czyli aspekt ilościowy, nie był badany. Nie ma też żadnych informacji, ani publikacji na ten temat w aktach administracyjnych. O ile powołane przez Urząd Patentowy dowody potwierdzały, że znak towarowy - logo SZPILKI w postaci graficznej wykorzystanej przez uprawnionego w spornym znaku towarowym, jest oznaczeniem renomowanym poprzez, jak wskazał organ, kilkudziesięcioletni okres wydawania czasopisma SZPILKI, hasła w kolejnych edycjach encyklopedii, informacji na stronach internetowych, o tyle w ocenie Sądu, nie stanowiły wystarczającego dowodu do przyjęcia jego powszechnej znajomości. Należy zwrócić uwagę, że de facto na renomę znaku powołał się przed Sądem uczestnik postępowania podkreślając siłę jego atrakcyjności. Jest ona w szczególności sposobem przekazania informacji dotyczących właściwości i szczególnych cech usług/towarów nim oznaczanych poprzez odwołanie się do wyobrażeń i uczuć, humoru, krótkich form poetyckich, esejów, karykatury, wysokiego poziomu żartu i satyry, przekazywanych przez świetnych autorów - ze świata literackiego, artystów plastyków, satyryków. Jednocześnie wskazywał na pewną jego ekskluzywność poprzez inteligentne skojarzenia mające na celu zaspokojenie oczekiwań szczególnego kręgu odbiorców, a tym samym na jego samoistną wartość ekonomiczną, różną od wartości towarów lub usług, do których się odnosi. Odnośnie zaś jego rozpoznawalności nie wskazywał na ogół społeczeństwa, lecz na 1/3 Polaków po 50 roku życia i osoby w gronie 2/3 dorosłych w wieku 20-50 roku ze średnim i wyższym wykształceniem. Podnieść należy, że ochrona znaków towarowych przed rejestracją oznaczeń podobnych w podstawowym akcie prawnym regulującym problematykę znaków towarowych przed harmonizacją prawa polskiego z prawem wspólnotowym, jakim jest ustawa o znakach towarowych, dotyczy wyłącznie znaków zarejestrowanych i powszechnie znanych, bez względu na renomę jaką się cieszą. Poza zakresem działania przepisu art. 9 u.z.t. znalazła się zatem praktyka zgłaszania do rejestracji oznaczeń renomowanych i w sytuacji, gdy nie zostały one zarejestrowane ani nie cieszą się przymiotem powszechnej znajomości. II. Mając na uwadze powyższe okoliczności, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał Urzędowi Patentowemu, zdaniem Sądu, na przyznanie renomy znaku towarowego SZPILKI – w dacie zgłoszenia identycznego znaku przez uprawnionego. Znak renomowany powinien być znany segmentowi publiczności mniejszemu niż 50%, ale nie mniejszemu niż 10-20% i wtedy można mówić o istotnej części nabywców. Mniejszą rolę odgrywa aspekt ilościowy, większą kryterium jakościowe. Należy zaznaczyć, że obowiązująca w dacie rejestracji spornego znaku ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, nie stwarza expressis verbis żadnych uprawnień, jakie wiązałyby się z renomą oznaczenia. Nie oznacza to jednak, że podmiot uprawniony do renomowanego znaku towarowego pozostaje zupełnie bezbronny. W praktyce bowiem zarówno doktryna, jak i orzecznictwo, przyznają ochronę w oparciu o zasadę o jakiej mowa w art. 8 pkt 1 u.z.t., gdy zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. W niniejszej sprawie organ zasadnie przyjął, że zła wiara skarżącego wynika ze skorzystania z renomy oznaczenia SZPILKI do oznaczenia nim własnych towarów w i usług objętych klasami 16, 35, 41, w tym czasopism i książek oraz ich dystrybucji i publikacji. Uprawniony jako profesjonalny wydawca miał świadomość renomy oznaczenia SZPILKI, jak również istnienia tak oznaczonej, ogólnodostępnej domeny internetowej należącej do M. P. Tym bardziej, że jej aktualizacja miała miejsce na rok przed zgłoszeniem spornego znaku do rejestracji. Oznacza to, że Sąd podziela pogląd organu, iż funkcjonujący od 60 lat na rynku, niezarejestrowany znak SZPILKI był chroniony przed rejestracją identycznego znaku na rzecz innego podmiotu na podstawie art. 8 pkt 1 u.z.t. Ustalenie wcześniejszego długoletniego używania, wypracowanie przez niego renomy, legalne nabycie go przez M. P. od poprzedniego właściciela, używanie poprzez działalność wydawniczą w latach dziewięćdziesiątych, poprzez domenę internetową aktualizowaną w 2000 roku, podjęcie aktywnych działań prawnych (skutkujących ostatecznie odzyskaniem tytułu prasowego SZPILKI), nie pozwalało na rejestrację spornego znaku na rzecz "D." Sp. z o.o. w dacie jego zgłoszenia w świetle art. 8 pkt 1 u.z.t. i uzasadniało na tej podstawie jego unieważnienie. Należy podkreślić bogaty dorobek doktryny i orzecznictwa, w świetle którego możliwe jest przyznawanie ochrony na podstawie art. 8 pkt 1 u.z.t. renomowanym znakom towarowym przed ich rejestracją na rzecz podmiotów nieuprawnionych. "Możliwość ochrony na podstawie art. 8 ust. 1 u.z.t. nie jest [...] limitowana granicami zasady specjalizacji i odnosi się do wszystkich renomowanych znaków towarowych, choćby nie były one zarejestrowane. Na uwagę zasługuje jednak, że opisana zasada dotyczy wyłącznie możliwości sprzeciwienia się rejestracji znaku przez podmiot nieuprawniony" (J. Piotrowska artykuł Rzeczposp. 1999/11/29 Potęga małego znaku. Teza nr 1). Zgłoszenia dokonywane w celu pasożytniczego wykorzystania lub rozwodnienia renomy cudzego znaku towarowego, a także wymuszenia ustępstw finansowych lub utrudnienia dostępu do rynku kwalifikowane są zatem konsekwentnie jako pozostające w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, a w rezultacie zasługujące na odmowę wnioskowanej rejestracji (J. Piotrowska "Renomowane znaki towarowe i ich ochrona" str.118, Wyd.C.H.Beck Warszawa 2001). Autorka zwraca uwagę, iż na podstawie u.z.t. ochrona renomowanych znaków towarowych sprowadza się wyłącznie do możliwości sprzeciwienia się ich rejestracji na rzecz podmiotów nieuprawnionych. Ustawa ta ( w odróżnieniu od Dyrektywy) nie wiąże z renomą żadnego szczególnego prawa wyłącznego, które umożliwiałoby sprzeciwienie się jego używaniu w sposób, który mógłby prowadzić do pasożytniczego wykorzystania, bądź osłabienia jego renomy. W tym zakresie ochrona znaków towarowych uzależniona jest od ich rejestracji i wyznaczona jednolicie granicami podobieństwa towarów. Renoma znaku powinna być jednak uwzględniona jako zwiększenie ryzyka konfuzji (str. 125). Podobnie R. Skubisz ("Prawo znaków towarowych, Komentarz" W-wa 1997, str. 23), który uważa, że możliwa jest odmowa rejestracji ze względu na istnienie ustawowej przeszkody w postaci sprzeczności znaku z zasadami współżycia społecznego. Taka sprzeczność występuje w razie ubiegania się o rejestrację, która zmierza do wykorzystania, bądź osłabienia renomy cudzego znaku, bez względu na rodzaj towarów, do których się odnosi. Z kolei M. Kępiński, na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w glosie do wyroku SN z dnia 9 maja 2003 r., V CKN 219/01 (OSP 2004/4/54) wskazał, że "chybiony jest argument, że skutkiem rejestracji znaku niezarejestrowanego przez inną osobę prawo do tego znaku na tle przepisów u.z.n.k. ustaje. Tak nie jest. Przepisy u.z.n.k. nadal chronią tego przedsiębiorcę, który wcześniej rozpoczął używać znak towarowy, i nigdzie nie przewidują, aby ta ochrona skutkiem rejestracji takiego samego lub podobnego znaku w Urzędzie Patentowym ustawała. Wręcz przeciwnie, ona trwa nadal. Problemem natomiast otwartym jest to, któremu prawu dajemy w danej sprawie pierwszeństwo - prawu z używania znaku czy prawu z rejestracji. (...) Decyzja sądu nie może w sposób mechaniczny opierać się na tym, kto pierwszy uzyskał rejestrację znaku, jeżeli orzeczenie takie jest [...] oczywiście sprzeczne z zasadami słuszności." Podkreślić należy, iż działanie w złej wierze to sytuacja, gdy ktoś dokonuje zgłoszenia znaku towarowego, którego inny przedsiębiorca używa bez rejestracji, czy też dokonuje zgłoszenia znaku podobnego do znaku, który wprawdzie nie jest podobny w stopniu wyłączającym jego rejestrację na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., ale znanego na rynku, cieszącego się renomą (wyrok WSA w Warszawie w sprawie VI SA/Wa 1678/06 z dnia 25 października 2006 r. LEX nr 264549). W niniejszym postępowaniu oceniając ryzyko konfuzji Urząd Patentowy podkreślił identyczność obu znaków, tożsamość opatrywanych nimi towarów. Zwrócił uwagę na dodatkowe okoliczności, które to zagrożenie mogą potęgować. Należą do nich m.in. okres funkcjonowania oznaczenia SZPILKI w obrocie, świadomość faktu naruszenia, renoma wcześniejszego znaku. Dodatkowo można wskazać na reakcję właściciela tego oznaczenia na naruszenia jego prawa i trafność jego argumentacji przed Sądem, że intensywnie przeciwstawiał się wprowadzeniu na rynek tytułu prasowego SZPILKI oraz samego znaku - logo SZPILKI, do którego uzyskał prawo w 1994 r., a obecnie, poprzez szereg działań prawnych odzyskał prawo do tytułu prasowego SZPILKI. Powyższe okoliczności pozwoliły Urzędowi Patentowemu na trafną ocenę, że zostały naruszone zasady współżycia społecznego wskutek podjęcia przez uprawnionego próby zawłaszczenia prawa do tego znaku w celu wykorzystania renomy oznaczenia należącego do innego właściciela. Opowiadając się za słusznością "podmiotowej" interpretacji art. 8 pkt 1 u.z.t. Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił – na tej podstawie materialnoprawnej – dokonaną rejestrację identycznego znaku SZPILKI na rzecz skarżącego w sytuacji, gdy może ona prowadzić do pasożytniczego wykorzystania lub rozwodnienia renomy cudzego znaku towarowego, a także gdy celem dokonanego zgłoszenia jest utrudnianie dostępu do rynku. Należy bowiem wskazać, że skarżący, jako profesjonalnie działający podmiot w branży wydawniczej wiedział i był świadomy renomy w Polsce oznaczenia słowno-graficznego SZPILKI. Wybierając identyczne graficznie oznaczenie dla swoich towarów świadomie nawiązał do renomowanej marki oznaczenia czasopisma SZPILKI. Miał zatem rację Urząd Patentowy, uznając zasadność zarzutu uzyskania prawa wyłącznego w warunkach złej wiary. W ocenie Sądu, przepis art. 8 pkt 1 u.z.t. ma charakter obiektywny i bez znaczenia jest tu okoliczność, czy zgłaszający zdawał sobie sprawę z naruszenia jego zasad. Pozwala na stworzenie skutecznej ochrony przed pasożytniczym wykorzystaniem lub rozwodnieniem renomy znaków towarowych w odniesieniu do towarów podobnych. W praktyce wykorzystywany jest także jako uzasadnienie niedopuszczalności rejestracji renomowanych znaków towarowych - także w odniesieniu do towarów innego rodzaju niż te, dla których zarejestrował je uprawniony. Na marginesie można powołać orzeczenie Komisji Odwoławczej odmawiającej zarejestrowania znaku towarowego SOWIETSKOJE IGRISTOJE, znanego w Polsce i cieszącego się renomą jako oznaczenie wina musującego, produkowanego przez P. korzystając z faktu, że znak w postaci etykiety SOWIETSKOJE IGRISTOJE nie został zarejestrowany w Polsce na rzecz firmy z R., wniosła o rejestrację łudząco podobnego do oryginalnego znak SOWIETSKOJE IGRISTOJE. Odmawiając rejestracji (Odw.1541/95 z 14 grudnia 1995 r., niepubl.) Komisja Odwoławcza stwierdziła, że rejestracja znaku na rzecz zgłaszającego godziłaby w zasady współżycia społecznego w ten sposób, że zmierzałaby w ostatecznym rezultacie do wykorzystania renomy znaku niezarejestrowanego i godziłaby w tę renomę (...). Także w precedensowej sprawie "Tchibo" rozstrzygając tę sprawę organ unieważnił rejestrację znaku "Tchibo" dokonaną na rzecz firmy z K., a zakwestionowaną, przez firmę niemiecką wyrażając pogląd o wykładni art. 8 pkt 1 u.z.t. "zgodnie z zasadami wyrażonymi w art. 7 i 8 k.p.a., mając na względzie zachowanie uprawnionego, które może wskazywać na praktykę rejestracji cudzych znaków towarowych tylko dlatego, aby utrudnić zagranicznym firmom wejście na polski rynek" (Odw. 1023/95 i 1046/95 z 29 maja 1995 r. "Materiały i Studia" Polska Izba Rzeczników Patentowych, W-wa 1996, nr 3). Rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie zgodne jest także z aktualnym orzecznictwem wspólnotowym. Spełnione zostały warunki dla uznania sprzeciwu przeciwko znakowi późniejszemu przyjęte w powołanym wyroku Sądu I instancji z dnia 25 maja 2005 r. (w sprawie T-67/04 Spa Monopole v. OHIM - Spa Finders Travel Arrangement (SPA-FINDERS). Badający sprawę organ ustalił bowiem występowanie łącznie trzech przesłanek: identyczności spornych znaków towarowych, sprzeciw opierał się na przeciwstawieniu wcześniejszego znaku SZPILKI posiadającego renomę, wskazując istnienie niebezpieczeństwa, że używanie bez uzasadnionego powodu znaku późniejszego przynosiłoby nienależne korzyści dzięki renomie wcześniejszego znaku. Należy zwrócić uwagę, że w świetle ustalonego przez Urząd Patentowy stanu faktycznego, brak jest okoliczności, wpływających na zmniejszenie ryzyka konfuzji: faktu długotrwałego używania w obrocie znaku późniejszego, tolerowanie przez właściciela znaku wcześniejszego, czy używania podobnych oznaczeń przez inne osoby. Nie ulega wątpliwości, że zapobiegły temu podnoszone uzupełniająco, w toku postępowania przed Sądem, działania sprzeciwiającego się skierowane zarówno w stosunku do skarżącego jak i J. S. Z reguły używanie tego samego znaku przez osoby trzecie prowadziłoby bowiem do osłabienia siły oddziaływania znaku, a co za tym idzie – do zmniejszenia ryzyka konfuzji. Determinacja uczestnika postępowania w dążeniu do odzyskania tytułu prasowego SZPILKI, sprzeciw przeciwko rejestracji tego znaku na rzecz skarżącej spółki potwierdza jego stanowisko w niniejszej sprawie, iż oznaczenie SZPILKI jest ciągle unikalnym nośnikiem informacji, które są z nim kojarzone, ma samoistną, niezależną i atrakcyjną wartość ekonomiczną, różną od wartości towarów lub usług, do których się odnosi. Chybione są zatem zarzuty skargi, że M. P. nie ma prawnej możliwości wydawania czasopisma i korzystania ze znaku SZPILKI i że "znak o dużej rozpoznawalności na początku lat dziewięćdziesiątych został całkowicie zaniedbany i w zasadzie porzucony", a jego rejestracja na rzecz skarżącej nie wpłynęła ujemnie na jego sytuację. Mając na uwadze powyższe okoliczności, w ocenie Sądu, nie jest uzasadniony drugi zarzut skarżącego naruszenia prawa materialnego, a mianowicie art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 roku o znakach towarowych. Ostatecznie zatem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego odpowiada więc prawu i na tej podstawie, na mocy art. 151 p.p.s.a. Sąd skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło