VI SA/Wa 1988/07
WyrokWSA w Warszawie2008-02-27
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Maria Jagielska, Dorota Wdowiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy LEK-AM, uznając, że jego podobieństwo do wcześniejszych znaków towarowych wnoszącego sprzeciw (rozpoczynających się od sylaby "LEK") oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, uzasadnia unieważnienie, mimo argumentów skarżącego o rodzajowym charakterze słowa "lek" i jego powszechnym użyciu w branży farmaceutycznej?Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ wadliwie ocenił podobieństwo znaków towarowych. Urząd nie rozważył w sposób należyty argumentów skarżącego o niewielkim udziale znaków zaczynających się od "LEK" w zbiorze znaków należących do składającego sprzeciw oraz nie ustosunkował się do nich w uzasadnieniu decyzji. Ponadto, organ nie uwzględnił dowodów świadczących o intensywnej kampanii reklamowej skarżącego, co jest istotne przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów, zwłaszcza w przypadku znaków mocnych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi P. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowego RP unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy LEK-AM. Sprzeciw wniósł słoweński podmiot L. d. d., wskazując na podobieństwo znaku LEK-AM do jego wcześniejszych znaków towarowych rozpoczynających się od sylaby "LEK" oraz na ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców. Urząd Patentowy uznał sprzeciw za zasadny, stwierdzając istnienie podobieństwa konceptualnego i ryzyka wprowadzenia w błąd. Skarżący zarzucił organowi naruszenie przepisów k.p.a. i ustawy o znakach towarowych, kwestionując ocenę podobieństwa i nieuwzględnienie dowodów dotyczących jego rozpoznawalności na rynku.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP i stwierdzono, że nie podlega ona wykonaniu. Zasądzono od Urzędu Patentowego RP na rzecz P. Sp. z o.o. zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Maria Jagielska Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant Patrycja Wrońska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 lutego 2008 r. sprawy ze skargi P.Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2007 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy LEK-AM nr R-160450 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz P. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W dniu 20 kwietnia 2006 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw L. d. d. z siedzibą w L. w Słowenii wobec decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2005 r. wydanej na podstawie art. 147 i art. 150 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zmianami). Prawo ochronne zostało udzielone na znak towarowy LEK-AM o numerze R-160450, na rzecz P [...] Sp. z o.o. z siedzibą w Z. Sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania produktów farmaceutycznych.
Wnoszący sprzeciw L. d. d. z siedzibą w L. w Słowenii (zwana dalej "strona wnosząca sprzeciw") jako podstawę swojego żądania wskazała art. 8 pkt 2 i 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 z późn. zm.) – zwana dalej "ustawą o znakach towarowych", w związku z art. 315 ust. 3 ustawy dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.) - zwana dalej "ustawą Prawo własności przemysłowej".
Wnosząca sprzeciw podniosła, iż jest od 1966 r. obecna i znana na polskim rynku jako jeden z czołowych producentów antybiotyków, leków kardiologicznych i przeciwbólowych oraz preparatów dostępnych bez recepty. Jako jedna z pierwszych, po roku 1989 wybudowała na terenie Polski zakład produkcyjny. Wskazała, że na skutek długotrwałej obecności na polskim rynku oraz w konsekwencji wysokiego poziomu sprzedaży wyrobów farmaceutycznych, nazwa i oznaczenie LEK są od dłuższego czasu jednoznacznie kojarzone z wnoszącą sprzeciw, a dla przeciętnego odbiorcy jest oczywistym kiedy słowo LEK występuje w roli znaku towarowego, a kiedy pełni rolę opisową jako powszechnie stosowane określenie lekarstwa. Ponadto jest uprawnioną z tytułu praw ochronnych na następujące znaki towarowe przeznaczone do oznaczania produktów lub preparatów farmaceutycznych: LEKO o numerze R56444, LEKADOL IR609157, LEKOPTIN R86398, LEKOVIT R89687, LEKOBAZA IR609159, LEKOMYCIN IR651902, LEKOKLAR IR 687828, LEKOFEN IR 717548, LEKOPROST IR670429, LEK LJUBLJANA R80555. Jak podkreśliła, w dacie zgłoszenia spornego prawa ochronnego w mocy pozostawały, na podstawie decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] listopada 2000 r., prawa ochronne na znaki towarowe: LEKOTAM R56441 oraz LEKA o numerze R56443. W decyzji tej Urząd Patentowy RP stwierdził również istnienie mylącego podobieństwa pomiędzy znakiem LEK-AM a LEKA (R56443).
W sprzeciwie wskazano również, że wieloletnia jej obecność oraz marki LEK na polskim rynku, jak i wielość rejestracji znaków towarowych rozpoczynających się od sylaby LEK skutkuje tym, że znaki towarowe oparte na analogicznej konstrukcji będą odbiorcom kojarzyć się z przedsiębiorstwem LEK ze Słowenii. Zarówno sporny znak towarowy jak i wskazane znaki wnoszącej sprzeciw przeznaczone są do oznaczania podobnych lub identycznych towarów, zachodzi więc ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów. Z uwagi na fakt, iż sporny znak towarowy rozpoczyna się od sylaby LEK-, w obrocie będzie on traktowany jako kolejny znak z serii znaków zawierających człon Lek, należących do przedsiębiorstwa LEK i z tym przedsiębiorstwem kojarzonych.
Mając powyższe okoliczności na uwadze, w ocenie wnoszącej sprzeciw ze względu na fakt, iż słowny element LEK wykorzystany w spornym znaku towarowym stanowi podstawowy i wyróżnialny człon nazwy spółki Lek ze Słowenii, to w związku z tym, sporne prawo ochronne zostało udzielone z naruszeniem art. 8 pkt 2 ustawy o znakach towarowych.
W odpowiedzi na sprzeciw P. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. (zwana dalej "skarżącym") wskazał, iż złożony sprzeciw jest bezzasadny i wniósł o jego oddalenie. W ocenie skarżącego, większość znaków towarowych, którymi posługuje się wnosząca sprzeciw nie zawiera sylaby "lek". Sylaba ta pojawia się w znakach towarowych należących do innych podmiotów, w tym [...],[...],[...],[...]. Dlatego też nie można w ocenie skarżącego przyjąć, że określenie "lek" jest przez odbiorców jednoznacznie przypisywane wyłącznie wnoszącej sprzeciw. Określenie "lek" jest niedystynktywne w odniesieniu do produktów leczniczych, na powyższą okoliczność wskazał orzeczenie Komisji Odwoławczej przy Urzędzie Patentowym RP z [...] lipca 1995 r. Nr [...].
Skarżący podkreślił, iż słowo "lek" jest członem nazw licznych podmiotów działających na rynku produktów farmaceutycznych, takich jak [...],[...],[...],[...], [...],[...],[...],[...],[...]. Wobec powyższego, niezasadny jest zarzut naruszenia art. 8 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Skarżący stwierdził, iż na rynku działa wielu przedsiębiorców wykorzystujących w swoich nazwach element słowny "lek" z dodatkiem drugiego elementu słownego, który pełni właściwą funkcję odróżniającą. Sporny znak towarowy stanowi oznaczenie również jego przedsiębiorstwa. Prowadzi intensywną reklamę, w konsekwencji czego jego firma jest dobrze rozpoznawana na rynku. Jego reklamy pojawiły się w na antenie telewizji publicznej oraz w gazetach i czasopismach. Podkreślił także, że zajmuje silną pozycję rynkową i że zawdzięcza ją między innymi dużej wartości produkcji.
Wobec powyższego, w ocenie skarżącego w zwykłych warunkach obrotu przeciętny odbiorca nie jest w stanie zauważyć prawidłowości polegającej na występowaniu słowa "lek" w znakach wnoszącego sprzeciw, zaś podobieństwo spornego znaku do przeciwstawionych mu znaków towarowych opiera się wyłącznie na obecności słowa "lek", które nie jest elementem wyróżniającym, ze względu na swój rodzajowy charakter. Jednocześnie na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP stwierdził, że znaki towarowe wnoszącej sprzeciw zawierające element słowny "lek" należą do tzw. znaków słabych, wobec czego podmiot do nich uprawniony musi tolerować istnienie innych znaków zawierających ten element. Wskazał ponadto, że w odniesieniu do przywołanej przez sprzeciwiającą się decyzji Urzędu Patentowego RP w sprawie ustalenia nieistnienia podobieństwa pomiędzy znakami LEKA i LEK-AM, został wniesiony środek odwoławczy, jednakże nie został on rozpoznany na skutek zmiany w obowiązujących przepisach.
Urząd Patentowy RP po przeprowadzeniu postępowania w sprawie decyzją z dnia [...] kwietnia 2007 r. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy LEK-AM o numerze R-160450.
W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP podniósł, że zgodnie z art. 315 ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej, ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego. Sporny znak towarowy został zgłoszony w dniu 16 czerwca 2000 r., w związku z tym ustawowe warunki udzielenia prawa ochronnego na ten znak towarowy winny być oceniane w świetle obowiązującej w dacie zgłoszenia ustawy o znakach towarowych, w szczególności art. 9 tej ustawy. Ocena, czy w zaistniałym stanie faktycznym ma zastosowanie przepis art. 9 ust. 1 pkt 1 tej ustawy winna być dokonana w oparciu o łączną analizę przesłanek podobieństwa spornego oznaczenia do przeciwstawionego mu wcześniej znaku towarowego, jednorodzajowości towarów i usług objętych prawem ochronnym na każdy z wskazanych znaków oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami.
W ocenie organu, w sprawie niniejszej bezsporna jest jednorodzajowość towarów, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak i przeciwstawiony mu wnoszącego sprzeciw. Towarami tymi są produkty farmaceutyczne.
Odnosząc się zaś do podobieństwa porównywanych znaków towarowych organ przyznał rację wnoszącemu sprzeciw. W jego ocenie, należycie poinformowany, uważny i rozsądny konsument ma bowiem świadomość funkcji i celu, w jakim dane oznaczenie umieszczane jest na opakowaniu produktu farmaceutycznego. Konsument taki będzie zatem w stanie odróżnić sytuacje, w których słowo "lek" występuje w funkcji opisowo-informacyjnej ("lek przeciwko określonemu schorzeniu"), a kiedy stanowi część znaku towarowego, informującego wyłącznie o pochodzeniu towaru od konkretnego producenta. We wskazanych znakach towarowych wnoszącego sprzeciw: [...] słowo "lek" nie występuje w funkcji opisowej i w każdym przypadku stanowi integralną część każdego z tych znaków towarowych. Podobnie, w przypadku spornego znaku towarowego, LEK-AM, sylaba "lek-" nie będzie postrzegana jako wyrażenie informujące o rodzaju czy właściwościach oznaczanego preparatu, a - podobnie jak w przypadku wcześniejszych znaków wnoszącego sprzeciw - jako integralna część całego znaku, jako całość posiadającego fantazyjny charakter. Rozsądny nabywca produktów farmaceutycznych będzie w stanie zauważyć prawidłowość, polegającą na tym iż wnoszący sprzeciw uprawniony jest do szeregu znaków tworzących serię (rodzinę), w której każdy znak skonstruowany jest według tego samego pomysłu, a mianowicie - pierwszą jego część stanowi sylaba LEK - drugą, odpowiednio dobrana końcówka. W związku z powyższym, pomiędzy spornym znakiem towarowym a wskazanymi wcześniejszymi znakami wnoszącego sprzeciw zachodzi podobieństwo, w szczególności na płaszczyźnie konceptualnej.
Organ również wskazał, że skarżący podniósł, iż wśród zarejestrowanych i nienależących do uprawnionego znaków znajdują się takie, które zawierają sylabę "lek-" i przytacza jako przykład znaki [...],[...],[...],[...],[...],[...] oraz [...], a w związku z tym w jego ocenie określenie lek występujące w znakach towarowych nie będzie przez odbiorców przypisywane wnoszącemu sprzeciw. Powyższe twierdzenie skarżącego, w ocenie organu nie wpływa na fakt podobieństwa pomiędzy spornym znakiem towarowym a przeciwstawionymi mu wcześniejszymi znakami towarowymi wnoszącego sprzeciw. W przeważającej większości wskazanych znaków sylaba "lek" nie występuje na początku, a na końcu, nie można zatem stwierdzić, by były zbudowane według tego samego schematu, jak wskazane wyżej znaki wnoszącego sprzeciw. Jedynie znak [...] mógłby zostać uznany za stworzony w taki sposób jak znaki wnoszącego sprzeciw, jednakże znak ten nie jest przedmiotem postępowania, a zatem nie może podlegać ocenie ze strony organu. Ponadto, wskazany przypadek jest jednostkowy i nie wpływa na to, iż w odbiorze przeciętnego nabywcy produktów farmaceutycznych, znaki wnoszącego sprzeciw będą postrzegane jako należące do jednej rodziny znaków do których uprawniony jest jeden podmiot.
Odnośnie ostatniej przesłanki, to jest istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych spornym znakiem towarowym, organ stanął na stanowisku, że powinna być ona oceniana całościowo, z uwzględnieniem wszystkich czynników istotnych w danej sprawie. Wśród nich organ wymienił w szczególności stopień rozpoznawalności wcześniejszego znaku na rynku i skojarzenia jakie może wystąpić pomiędzy tym znakiem a przeciwstawionym mu znakiem towarowym należącym do innego podmiotu.
Organ wskazał, że gronem konsumentów, dla których przeznaczone są towary oznaczane spornym znakiem towarowym i wcześniejszymi znakami wnoszącej sprzeciw, jest ogół osób nabywających produkty farmaceutyczne. Wśród nich organ zidentyfikował dwie grupy, to jest profesjonalistów, do której zaliczono lekarzy i farmaceutów oraz drugą, w której umieścił ogół osób fizycznych nabywających produkty farmaceutyczne dostępne bez recepty lub w obrocie pozaaptecznym. Uznał, że w przypadku każdej z tych grup, stopień uwagi, wiedzy o rynku i dostępnych produktach leczniczych nie jest identyczny. Organ stwierdził, że profesjonaliści mają zwykle dobre rozeznanie na temat zarówno właściwości, przeznaczenia farmaceutyków obecnych na rynku, jak i podmiotów te produkty wytwarzających. Natomiast osoby fizyczne mają zwykle przeciętną wiedzę na temat samych produktów farmaceutycznych, jednocześnie jednak podczas nabywania tych produktów kierują się wyższym niż przeciętny stopniem uwagi.
Organ zwrócił również uwagę, że skarżący w toku postępowania powołał się na fakt intensywnej reklamy swoich produktów. Fakt ten, zdaniem organu nie eliminuje ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów. Reklamuje on konkretne produkty, z których każdy jest osobnym znakiem towarowym.
W ocenie organu najistotniejszym czynnikiem wpływającym na istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd jest fakt, iż wnoszący sprzeciw jest uprawniony do rodziny znaków utworzonych według tego samego schematu, rozpoczynających się sylabą LEK. Organ przyjął, że osoby profesjonalnie zajmujące się medycyną lub farmacją będą miały wiedzę, iż wnosząca sprzeciw opatruje część spośród wytwarzanych przez siebie towarów tymi znakami towarowymi. W związku z tym, z wysokim prawdopodobieństwem osoby te mogą kojarzyć fantazyjne znaki towarowe rozpoczynające się sylabą LEK- z innymi, zbudowanymi według identycznej koncepcji znakami należącymi do wnoszącego sprzeciw. Zdaniem organu, podobieństwo pomiędzy spornym znakiem towarowym a wskazanymi znakami wnoszącego sprzeciw jest na tyle wysokie, by w konsekwencji móc wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów. Zdaniem organu, ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd, w przedmiotowej sprawie będzie miało niebezpośredni charakter. Organ stanął na stanowisku, że uważny odbiorca, jakkolwiek dostrzegający różnice pomiędzy każdym z tych znaków, także w sytuacji w której miałby świadomość, iż każdy z tych znaków służy do oznaczania różnych preparatów, jednocześnie z dużym prawdopodobieństwem może uznać, iż sporne oznaczenie należy do rodziny znaków wnoszącego sprzeciw i jest używane za jego wiedzą i zgodą lub też przez podmiot od niego zależny. Na stopień i charakter ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd nie wpływa fakt, iż samo słowo "lek" jest potoczną nazwą produktu leczniczego. W przypadku serii wcześniejszych znaków towarowych wnoszącego sprzeciw, ani w spornym znaku towarowym słowo "lek" nie występuje jako element samodzielny, pełniący funkcję informacyjną.
Organ powołując się na wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wskazał, iż w związku z faktem, że wobec omówionych wyżej okoliczności, sporny znak towarowy może zostać przez przynajmniej część odbiorców uznany za oznaczenie pochodzące z serii wcześniejszych znaków wnoszącego sprzeciw lub znak użyty za jego wiedzą i zgodą, nie może dla ogółu odbiorców stanowić pewnej i wystarczającej gwarancji pochodzenia oznaczanych towarów od uprawnionego, jako podmiotu całkowicie niezależnego i niepowiązanego z wnoszącym sprzeciw. Wobec powyższego, przedmiotowy sprzeciw, w zakresie podstawy prawnej z art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych uznano za zasadny.
W wyniku rozpoznania sprawy, organ uznał za nietrafny zarzut oparty na przepisie art. 8 pkt 2 stawy o znakach towarowych. Organ uznał, że obecność słowa "lek" w spornym znaku towarowym nie narusza prawa do firmy wnoszącej sprzeciw. Jak bowiem zasadnie wskazał skarżący z tytułu spornego prawa, na rynku polskim istnieją różne podmioty działające na rynku produktów farmaceutycznych, które w swoich nazwach zawierają słowo "lek". Zatem nie można było stwierdzić, iż sam wyraz "lek" jako część oznaczenia spełnia w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą wnoszącego sprzeciw, i jednoznaczną jego identyfikację i odróżnienie go od innych podmiotów.
Na decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] kwietnia 2007 r. skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniósł o jej uchylenie.
Skarżący zarzucił organowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych.
Na uzasadnienie swojego stanowiska wskazał, że na etapie rozpatrywania niniejszej sprawy przed Urzędem Patentowym wielokrotnie wskazywał, że tylko niewielka część znaków składającego sprzeciw zawiera element słowny LEK. W ocenie skarżącego, organ przeprowadzając analizę podobieństwa, całkowicie pominął ten argument, a w uzasadnieniu decyzji nie wyjaśnił, dlaczego nie znalazł on uznania. Z uwagi na fakt, że podobieństwo obydwu znaków opiera się, zdaniem organu, na prawidłowości w tworzeniu nazw, jest to argument o fundamentalnym znaczeniu.
Zdaniem skarżącego, istotne znaczenie w ocenie podobieństwa znaków ma również fakt, że są to znaki przeznaczone do oznaczania leków, a jedynym wspólnym elementem znaków jest sylaba LEK, która ma znaczenie czysto rodzajowe. Organ wskazał, że konsument będzie w stanie odróżnić sytuacje, w których słowo LEK występuje w funkcji informacyjnej, a kiedy stanowi część znaku towarowego. Skarżący zgodził się z tym stanowiskiem, jednakże organ równocześnie stwierdził, że jedynym podmiotem upoważnionym do wykorzystania słowa LEK w pierwszej części znaku towarowego jest wnosząca sprzeciw, bez względu na to, jak bardzo ewentualne nowe znaki innych podmiotów będą się różnić od znaków składającego sprzeciw. Powyższe stanowisko doprowadziło do sytuacji, w której nastąpiło niczym nieuprawnione zawłaszczenie słowa rodzajowego przez jeden podmiot.
W ocenie skarżącego, organ przeanalizował przedłożone przez niego dowody świadczące o prowadzonej intensywnej kampanii reklamowej swoich produktów. Organ bowiem potraktował tę część dowodów jako nieistotne, stwierdzając, że przedmiotem postępowania nie jest kolizja między firmą uprawnionego a firmą wnoszącego sprzeciw. Według skarżącego, dowody te zostały złożone nie na okoliczność kolizji między firmami, a na okoliczność rozpoznawalności spornego znaku i powinny być wzięte pod uwagę, skoro ryzyko pomyłki ocenia się z uwzględnieniem wszystkich istotnych czynników. Jak podkreślił skarżący, znak towarowy służy odróżnieniu źródła pochodzenia towarów, zatem ryzyko błędu jest niewątpliwie związane ze stopniem rozpoznawalności podmiotu, który wprowadza towar na rynek.
Ponadto skarżący, podobnie jak w sprzeciwie, wskazał na okoliczność, że elementem łączącym różne znaki jest słowo czysto rodzajowe LEK, wykorzystywane w znakach towarowych przez licznych producentów leków (co zostało wykazane w toku postępowania). Są to tzw. znaki słabe, w stosunku do których ocena podobieństwa musi być interpretowana odmiennie niż w przypadku znaków tzw. mocnych. Na poparcie powyższego, skarżący wskazał na poglądy orzecznictwa i doktryny prawniczej w tej sprawie.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji i wniósł o jej oddalenie. Organ podkreślił, że w toku przeprowadzonego postępowania, zaskarżona decyzja została wydana po wnikliwym przeanalizowaniu materiału dowodowego.
Ponadto organ odniósł się do zarzutów strony skarżącej i wskazał, że w toku postępowania, wbrew twierdzeniu skarżącego, nie pominięto argumentu uprawnionego "o niewielkim udziale znaków zaczynających się od sylaby "Lek" w zbiorze znaków należących do składającego sprzeciw". Do szczegółowej analizy tego zagadnienia organ odesłał do treści zaskarżonej decyzji. Nadmienił jednak, że w ocenie organu, istotną dla sprawy okolicznością faktyczną, powołaną przez wnoszącą sprzeciw, jest fakt, iż jest on lub był w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, uprawniony z tytułu praw ochronnych na szereg znaków rozpoczynających się sylabą LEK-, przeznaczonych do oznaczania produktów farmaceutycznych. Organ odkreślił również, że w żadnym momencie postępowania nie twierdzono, by wnoszący sprzeciw wszystkie posiadane przez siebie znaki konstruował według jednej i tej samej metody. Pośród znaków towarowych, którymi posługuje się wnoszący sprzeciw, istnieje grupa (rodzina, seria) oznaczeń, rozpoczynających się sylabą LEK-.
W świetle zarzutu strony skarżącej, dotyczącego dowodów używania nazwy LEK-AM w reklamie jej produktów, organ stanął na stanowisku, że w decyzji uzasadniono, dlaczego powyższa okoliczność nie ma wpływu na podjęte rozstrzygnięcie. Organ podkreślił, że w obrocie gospodarczym takie samo oznaczenie słowne może funkcjonować zarówno jako znak towarowy w rozumieniu art. 120 ustawy Prawo własności przemysłowej oraz jako firma w rozumieniu art. 432 kodeksu cywilnego. Nie mniej jednak podkreślenia wymaga to, iż oznaczenie będące przedmiotem postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP w sprawie unieważnienia znaku towarowego, podlega ocenie wyłącznie jako występujące w funkcji znaku towarowego. W związku z powyższym, podnoszone przez stronę skarżącą argumenty dotyczące tego, iż na skutek intensywnej reklamy jego firma jest odróżniana od innych przedsiębiorstw dotyczą zagadnień pozostających poza granicami kognicji Urzędu Patentowego działającego w trybie postępowania spornego.
W toku postępowania sądowoadministracyjnego, wnosząca sprzeciw podtrzymała swoje stanowisko zaprezentowane w toku postępowania przed Urzędem Patentowym RP i wniosła o oddalenie skargi jako bezzasadnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153 poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, co znajduje wyraz w art. 134 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153 z 2002 r. poz. 1270 ze zm. - dalej zwanej p.p.s.a.).
Rozpatrując skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd stwierdził, że zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem narusza przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 119 poz. 1117) w art. 315 ust. 3 wyraża zasadę w myśl której zdolność ochronną znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji przed wejściem jej w życie (22 sierpnia 2001 r.) ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów. Przepisami stanowiącymi podstawę do oceny zdolności ochronnej spornego znaku towarowego są zatem przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5 poz. 17 z późn. zm.).
Przepis art. 9 ust. 1 pkt 1 powyższej ustawy o znakach towarowych stanowi, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest on podobny do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa w takim stopniu, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
Problem jednorodzajowości (podobieństwa) towarów w niniejszej sprawie nie budził wątpliwości, bowiem przedstawione znaki służą do oznaczenia produktów farmaceutycznych. Odnośnie zaś podobieństwa oznaczeń Urząd Patentowy przeciwstawił sporny znak LEK-AM do grupy znaków wnoszącego sprzeciw, których pierwszą część stanowi sylaba LEK i na tej podstawie przyjął, iż istnieje podobieństwo oznaczeń, które ma charakter konceptualny.
Należy zgodzić się z argumentami skargi, iż organ oceniając podobieństwo znaków nie rozważył argumentów uprawnionego ze spornego znaku towarowego o niewielkim udziale znaków zaczynających się od LEK w zbiorze znaków należących do składającego sprzeciw i nie ustosunkował się do nich w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Przy przyjęciu prawidłowości w tworzeniu nazw leków przez wnoszącego sprzeciw kwestia ta wymaga wyjaśnienia z punktu widzenia możliwości wprowadzenia w błąd przeciętnego odbiorcy, który powinien identyfikować zasadę tworzenia nazw z konkretnym przedsiębiorcą.
Wprawdzie Urząd Patentowy RP ustosunkował się do powyższych kwestii w odpowiedzi na skargę, jednakże nie sanuje to wadliwości zaskarżonej decyzji, albowiem tylko ona podlega ocenie przez sąd administracyjny w kontekście zarzutów stawianych w skardze.
Organ dokonując oceny podobieństwa znaków wywodził, że konsument będzie w stanie odróżnić sytuację, w których słowo LEK występuje w funkcji informacyjnej a kiedy stanowi część znaku towarowego. Jednakże w każdym przypadku sylaba LEK, od której zaczynają się znaki towarowe wnoszącego sprzeciw pozostanie nośnikiem informacji. W tym stanie rzeczy słusznie jest w skardze podnoszone, iż poprzez swoją decyzję organ niezasadnie nadał prawo tylko jednemu podmiotowi posługiwania się słowem LEK jako pierwszą sylabą jego znaków towarowych.
Sąd podzielił również zasadność kolejnego zarzutu skargi, iż Urząd Patentowy RP, oceniając przesłankę ryzyka wprowadzenia w błąd nie uwzględnił dowodów, złożonych przez stronę, świadczących o tym, że prowadzi ona bardzo intensywną reklamę swoich produktów.
[...]
Skoro znak towarowy identyfikowany jest z konkretnym podmiotem, który oznacza nim swoje towary, kwestia rozpoznawalności na rynku samego przedsiębiorcy należy do istotnych tym bardziej, że w niniejszej sprawie znak LEK-AM należy do znaków mocnych [...].
Podzielając w całości zarzuty skargi Sąd orzekł o uchyleniu zaskarżonej decyzji z powodu naruszenia przepisów art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a.
Z tych wszystkich względów Sąd na mocy art. 145 § 1 pkt 1, 152, 200 p.p.s.a. orzekł jak w wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło