VI SA/Wa 1999/21
WyrokWSA w Warszawie2022-01-12
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Sławomir Kozik, Barbara Kołodziejczak- Osetek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest udział artysty w spektaklu w charakterze solistki (partia tytułowa), może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 K.c., a tym samym czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Udział artysty w spektaklu w charakterze solistki (partia tytułowa) może stanowić przedmiot umowy o dzieło o charakterze niematerialnym, spełniając wymogi art. 627 K.c. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która stwierdziła objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym osoby wykonującej umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące udziału w spektaklu w charakterze solistki. Organ uznał, że umowy te faktycznie stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Skarżący wniósł skargę, kwestionując ocenę charakteru prawnego spornych umów przez organ.Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i umorzył postępowanie administracyjne.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak- Osetek po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 12 stycznia 2022 r. sprawy ze skargi [...] z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2021 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. umarza postępowanie administracyjne.
Zaskarżoną decyzją z [...] maja 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1398 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735, dalej: "K.p.a.") i art. 102 ust. 7 ustawa o świadczeniach, stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym K. H. (dalej: "Zainteresowana", "Uczestniczka") z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek [...] w [...] (dalej: "Płatnik", "Strona", "Skarżący"), w okresie/dniu: od 26 września 2016 r. do 30 września 2016 r. i 6 listopada 2016 r.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: "ZUS") wnioskiem z 14 września 2020 r. zwrócił się do Prezesa NFZ o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanej z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz Płatnika. ZUS poinformował, iż w powyższym okresie Zainteresowana posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
Prezes NFZ wyjaśnił, że ZUS przekazał kopie umów wraz z rachunkami, z których wynika, że Płatnik zawarł z Zainteresowaną umowy, nazwane umowami o dzieło numer [...] z [...] września 2016 r. oraz [...] z [...] listopada 2016 r. na "(...) udział w spektaklu "[...]" w charakterze solistki (partia tytułowa) (...)".
Rozpatrując przedmiotową sprawę, Prezes NFZ zaznaczył, iż w dacie podpisania umów strony określiły, m. in. Rodzaj czynności (udział w spektaklach w charakterze solistki), czas przez jaki miały te czynności trwać oraz wysokość wynagrodzenia przysługującego za ich wykonanie. Umowy nie zawierały opisu zamawianego dzieła, tzn. nie sprecyzowano w nich cech szczególnych dzieła, indywidualnie oznaczonych, nadających charakter oryginalności przedmiotu. Przedmiotem umów wykonywanych przez Zainteresowaną było przede wszystkim zagranie w spektaklach w charakterze solistki (partia tytułowa). Brak ustalenia dostatecznie szczegółowych parametrów tego typu przedsięwzięcia uniemożliwia weryfikację rezultatu zawartych umów, co ważne również z uwagi na istotne kryterium odróżniające umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, czyli możliwości poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad.
Organ dodał, że akcentowany przez Płatnika w piśmie z 13 stycznia 2021 r. status Artysty przysługujący osobom występującym w spektaklach nie jest okolicznością, która powoduje, że każdy rodzaj aktywności podejmowany przez nich ma walor dzieła w rozumieniu art. 627 K.c. Wprawdzie możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest przygotowanie produkcji artystycznej, czy nawet sam udział w tej produkcji, jednak może to nastąpić wyłącznie pod warunkiem, że działaniom takim można przypisać cechy utworu, czyli działania niestandardowego, niepowtarzalnego, wypełniającego kryteria twórczego i indywidualnego dzieła. Natomiast charakteru wykonania dzieła nie można przypisać działaniu wymagającemu, co prawda określonych umiejętności i talentu, ale mającemu charakter odtwórczy.
Zdaniem Prezesa NFZ, nie ulega wątpliwości, że Zainteresowana posiada określone umiejętności i cechy osobiste, pewną indywidualną specyfikę, które są wymagane w każdym zawodzie, w tym zawodzie solistki lecz wcale nie oznacza to, że świadczone przez nią usługi w niniejszej sprawie stanowią wykonanie dzieła. Sposób interpretacji partii tytułowej, przy uwzględnieniu indywidualnych zdolności Zainteresowanej mógł nieznacznie różnić się od wykonania tej samej partii przez inną solistkę, aczkolwiek nie oznacza to, że praca świadczona przez ww. doprowadziła do powstania dzieła. Zainteresowana uczestniczyła, jako członek zespołu w spektaklach wystawianych przez Płatnika. Jej udział polegał zatem na wspólnym, wraz z innymi artystami udziale w spektaklach, na realizację których składała się praca co najmniej kilkunastu osób. Przedmiotem umów było świadczenie usług muzycznych determinowanych starannością działania, czyli wykonanie czynności starannego działania (art. 750 K.c.), do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia.
Organ wskazał ponadto, ze cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest swoboda wykonawcy w jej realizacji, tj. sposób, miejsce i rozkład czasu wykonywania dzieła. Z treści przedmiotowych umów wynika, że Płatnik był zobowiązany do współpracy z Zainteresowaną, poprzez udostępnienie jej pomieszczenia w celu przygotowania się do wykonania spektakli oraz umożliwienie wykonawcy konsultacji muzycznych. Ponadto repertuar był zależny od dyrektora artystycznego zespołu. W umowach wskazany został odgórnie spektakl, w którym dany artysta miał uczestniczyć. Swoboda wykonania przedmiotu umowy przez Zainteresowaną była również ograniczona poprzez konieczność współpracy z innymi muzykami, chórzystami oraz dyrektorem artystycznym zespołu. W tych okolicznościach, zdaniem organu, trudno dostrzec cechy charakterystyczne dla umowy o dzieło. Ponadto usługi świadczone przez Zainteresowaną stanowiły czynności realizowane w ramach działalności kulturalnej Płatnika. W istocie odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne nie spoczywała na wykonawcy umów ale na Płatniku.
Organ uznał, że po poddaniu analizie przedłożonych umów nazwanych przez Płatnika umowami o dzieło, właściwym jest przyjęcie, że faktycznie pomiędzy stronami tych umów doszło do zawarcia cywilnoprawnych umów o świadczenie usług. Uzasadnienie dla takiego stanu rzeczy wynika ze specyfiki i charakterystyki czynności, których wykonanie stanowiło przedmiot tych umów.
W konsekwencji Prezes NFZ uznał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w okresie/dniu wskazanym w sentencji decyzji.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ z [...] maja 2021 r.. Skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę wnosząc o jej zmianę oraz o zasądzenie na Jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.
W obszernym uzasadnieniu skargi Skarżący nie zgodził się z oceną charakteru prawnego spornych umów dokonaną przez Prezesa NFZ.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umów zawartych przez Skarżącego z Uczestniczką. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tych umów.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowy świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przedmiotem spornych umów był udział w spektaklach "[...]" w charakterze solistki (partia tytułowa).
Sąd nie zgadza się z organem, że tak określony przedmiot umowy, nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło. Umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Wynik ten obejmuje zarówno formę artystyczną widowiska, jak i poziom jego wykonania w takim zakresie, jaki określają postanowienia umowy bądź też – w razie braku takich postanowień – jaki odpowiada zwyczajom przyjętym w danej dziedzinie produkcji artystycznej, przy uwzględnianiu okoliczności i celu umowy, a w szczególności również rodzaju odbiorców. (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 1967 r. sygn. akt I CR 500/6).
Należy zauważyć, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi on wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Przy tym podkreślić należy, że art. 627 Kodeksu cywilnego wskazuje tylko na potrzebę "oznaczenia dzieła" i dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie podstaw lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 K.c.) (por. wyrok SN z dnia 5 marca 2004 r., sygn. akt I CK 329/03). Samo skrótowe ujęcie opisu dzieła w umowie, bynajmniej nie uprawnia domniemania istnienia w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.). Enigmatyczność umowy o dzieło nie może podważać automatycznie jej charakteru prawnego, skoro o charakterze umowy rozstrzyga nie jej brzmienie, lecz rzeczywista treść (art. 65 K.c.).
Jak stwierdzono w glosie do wyroku SN z dnia 2 czerwca 2017 r., III UK 147/16 "Problem dopuszczalności umów o dzieło w przypadku artystycznych wykonań"): "należy mieć na względzie i to, że w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty. A jednak nie wyklucza to ewentualności, że będzie to prawidłowa umowa o dzieło. Koncerty i imprezy będące przedmiotem obu komentowanych obecnie orzeczeń SN miały bez wątpienia charakter wydarzeń incydentalnych, a nie seryjnych, a poszczególni muzycy na pewno mieli za zadanie zagrać na wysokim poziomie profesjonalnym i artystycznym, ściśle i wielokrotnie weryfikowanym podczas prób, a ponadto realizować wizję nie tylko dyrygenta, lecz także reżysera oraz scenarzysty (w zakresie zachowania, mimiki czy stroju). Warto przypomnieć, że także artyści chórów operowych muszą mieć – każdy z osobna – zdolności aktorskie, bowiem z reguły podlegają oni indywidualnemu wykorzystywaniu w koncepcji spektaklu".
Oczywistym jest zatem, że także występ Uczestniczki w spektaklach "[...]" w charakterze solistki (partii tytułowej), wbrew stanowisku organu, miał wpływ na całość tegoż spektaklu, a Uczestniczka, w równym stopniu, jak pozostali artyści, przyczyniła się do jego indywidualnego i wyjątkowego charakteru. W świetle powyższego, w ocenie Sądu, strony spornych umów określiły w sposób jednoznaczny ich przedmiot, którym miał być udział zainteresowanej w spektaklu a tego typu przedmiot umowy spełnia wymogi umowy o dzieło o charakterze niematerialnym.
W dziedzinie praw autorskich przyjęto podział dzieł – utworów w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim o charakterze niematerialnym – na dzieła ucieleśnione i nieucieleśnione w rzeczy. Jako dzieła niematerialne nieucieleśnione wymienia się m.in. recytację, wykonanie koncertu, inscenizację lub przygotowanie produkcji artystycznej. Oznacza to, że dzieło w postaci niematerialnej, gdy chodzi o dzieło jako sposób wyrażenia, może ucieleśniać się tylko przez odpowiednie zachowanie wykonawcy. Możliwa jest więc umowa o dzieło niematerialne nieucieleśnione w rzeczy. Warunkiem uznania takiego utworu za dzieło w rozumieniu art. 627 K.c. byłby jego niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła charakter (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r. II UK 454/13).
Istotnym jest także jednorazowy charakter umówionej czynności/umowy, który wyklucza poddanie jej rygorowi art. 6 ust.1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który to przepis posługuje się zwrotem "są osobami wykonującymi pracę"; tymczasem umowę o pracę charakteryzuje - oprócz obowiązku starannego działania pracownika, odpłatności, wykonywania pracy na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy – powstanie stosunku pracy, który ma charakter ciągły. Tej ostatniej cechy nie posiadają sporne umowy. Uczestniczka jest profesjonalistą/artystą, natomiast przedmiot umowy z udziałem profesjonalisty stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w art. 627 K.c. (umowy o dzieło). Ułomna konstrukcja przedmiotu umowy nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2017 r. III UK 147/16), odwracając jednak sytuację, brak jest także w takiej sytuacji podstaw do domniemania, aby przedmiotem umowy były wyłącznie staranne działania wykonawcy.
Reasumując Sąd uznał, że organ naruszył przepis art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy o dzieło były umowami o świadczeniu usług, a nie umowami o dzieło, w myśl art. 627 K.c., pomimo że specyfika umów zawartych z Uczestniczką wskazuje na cechy umowy o dzieło. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, polegające na uznaniu, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornych umów.
Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.), orzekł jak w punkcie 1 sentencji. Ponieważ materiały zostały zgromadzone w sprawie w sposób należyty, a wadliwość rozstrzygnięć wynika z ich odmiennej oceny z punktu widzenia przepisów prawa materialnego, Sąd na podstawie art. 145 § 3 tej ustawy umorzył postępowanie administracyjne w sprawie w punkcie 2 sentencji wyroku.
Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, w składzie trzech sędziów, stosownie do postanowienia art. 119 pkt 2 w związku z art. 120 ww. ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło