VI SA/Wa 2017/10

WyrokWSA w Warszawie2010-11-24

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Andrzej Czarnecki, Izabela Głowacka-Klimas

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy VARNA, uznając go za oznaczenie opisowe wskazujące na pochodzenie towarów (win) z Bułgarii, mimo że skarżąca posiadała już zarejestrowane znaki towarowe zawierające nazwy miast?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia 2007 r., stwierdzając, że organ nie odniósł się w sposób dostateczny do kwestii wcześniejszych rejestracji znaków towarowych na rzecz skarżącej, które również zawierały nazwy miast. Brak pełnego odniesienia się do materiału dowodowego i argumentów strony uniemożliwił sądowi pełną kontrolę legalności decyzji.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka B. Sp. z o.o. wniosła o udzielenie prawa ochronnego na słowny znak towarowy VARNA dla win. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za opisowy i wskazujący na pochodzenie towarów z Bułgarii. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Urząd utrzymał decyzję w mocy. WSA w Warszawie początkowo oddalił skargę, jednak NSA uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. WSA w Warszawie, związany wykładnią NSA, uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP.
Rozstrzygnięcie
1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia [...] listopada 2007 r.; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej B. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. kwotę 1617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 listopada 2010 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia [...] listopada 2007 r.; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej B. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2008 r., nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej - działając na podstawie art. 245 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.) - zwanej dalej p.w.p., po rozpoznaniu wniosku skarżącej spółki B. sp. z o.o. z siedzibą w Z. o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Urzędu Patentowego z dnia [...] listopada 2007 r., nr [...] o odmowie udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy VARNA - utrzymał w/w decyzję z dnia [...] listopada 2007 r. w mocy. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Skarżąca spółka B. Polska sp. z o.o. z siedzibą w Z. w dniu [...] października 2002 r. wniosła o udzielenie prawa ochronnego na słowny znak towarowy VARNA przeznaczony do oznaczania win w klasie 33. W wyniku rozpatrzenia wniosku skarżącej Urząd Patentowy RP, działając na podstawie przepisów art. 129 ust. 2 pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 3 p.w.p., decyzją z dnia [...] listopada 2007 r. odmówił udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy VARNA. W uzasadnieniu decyzji organ podkreślił, że słowo Varna jest nazwą okręgu administracyjnego w Bułgarii lub miasta położonego nad brzegiem Morza Czarnego. W ocenie organu znak VARNA będzie informacją o miejscu pochodzenia wina - miejscu hodowli winorośli, jak i ich przetwarzania, nie informując konsumenta o niczym więcej. Zdaniem Urzędu Patentowego RP importer ma prawo do rejestracji swojego znaku, ale wybór znaku, który narusza prawa wytwórców, którzy prowadzą przedsiębiorstwa w rejonie [...] - godzi w dobre obyczaje kupieckie. W ocenie organu sprzeczność z dobrymi obyczajami występuje również w przypadku, gdy zgłaszający znak kupuje wina od jednego z działających tam kooperantów. Organ stwierdził, że nie jest uczciwa wobec bułgarskich wytwórców sytuacja, w której nie mogliby oni wskazać polskiemu konsumentowi informacji, że wino zostało przez nich wyprodukowane, ponieważ wyprzedził je podmiot, którego związek z Bułgarią jest co najmniej wątpliwy. Urząd Patentowy podkreślił, iż stosownie do art. 131 ust. 3 p.w.p., każdy znak towarowy zawierający elementy geograficzne niezgodne z pochodzeniem wyrobu uważa się za znak wprowadzający odbiorców w błąd. Powołując się na informacje zawarte w znajdującym się w aktach sprawy pozwie, jaki wytoczyła skarżąca - spółce B. Poland Sp. z o.o., organ stwierdził, że zgłaszająca spółka importuje wina nie tylko z Bułgarii, ale i z Rumunii, Hiszpanii i Węgier i oznaczenie VARNA będzie wprowadzać w błąd konsumentów. W piśmie z dnia [...] stycznia 2007 r. skarżąca B. Polska sp. z o.o. złożyła wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy. Strona wniosła o uchylenie decyzji I instancji i wydanie decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy. Skarżąca spółka ograniczyła pierwotny wykaz towarów do win pochodzących z Bułgarii. Strona podniosła, iż na mocy wieloletniego kontraktu z bułgarskim dostawcą pochodzącym z regionu, w którym położona jest Varna, ma wyłączność na oryginalnie butelkowane wino VARNA. Skarżąca wskazała, że szata zewnętrzna importowanego wina z Bułgarii, obejmująca kształt i kolorystykę butelki oraz kształt, kolorystykę, kompozycję graficzną i usytuowanie etykiet stanowi jej własną kreację. Zgłaszająca nie zgodziła się z oceną braku zdolności odróżniającej zgłoszonego znaku na podstawie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wskazała, że w rejestrze znaków towarowych figurują inne znaki stanowiące nazwy krajowych i zagranicznych miejscowości. Ponadto skarżąca stwierdziła, że rejestracja spornego znaku VARNA nie będzie monopolizacją tego wyrazu, bowiem Warna (Varna) pozostanie nazwą geograficzną, nazwą pochodzenia, ewentualnie nazwą siedziby dostawców win. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lipca 2008 r. utrzymał w mocy w/w decyzję z dnia [...] listopada 2007 r. Organ wycofał się z kwestionowania znaku jako sprzecznego z dobrymi obyczajami kupieckimi i porządkiem publicznym, wskazując ponadto, iż po ograniczeniu wykazu towarów została usunięta również przeszkoda co do mylącego charakteru oznaczenia. Stwierdził jednak, iż pozostała trzecia przeszkoda. Organ, powołując się na przepis art. 120 ust. 1 p.w.p., wskazał, że zgłoszony znak VARNA jest oznaczeniem słownym, pozbawionym grafiki i wskazuje na pochodzenie towarów, zatem zgodnie z art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie może być zarejestrowany. Powołując się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości organ wskazał, że przeciętni, właściwie poinformowani, dostatecznie uważni i rozsądni konsumenci towarów uznają znak za informację na temat pochodzenia towarów. Bez znaczenia - zdaniem organu - jest, iż słowo to ma też inne znaczenia (turystyczne lub historyczne), skoro jednym z możliwych skojarzeń jest odniesienie do nazwy miasta lub regionu administracyjnego w Bułgarii. Przeciętny konsument odczyta oznaczenie jako bułgarskie miasto lub region geograficzny nad Morzem Czarnym, słynącym z wyrobu win. B. Polska sp. z o.o., wnosząc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, zarzuciła organowi naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie oraz naruszenie art. 20 Konstytucji RP, tj. zasady wolności gospodarczej - poprzez dyskryminację skarżącej w dostępie do ochrony prawnej znaku towarowego, a także naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.a. - poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy i nieuwzględnienie słusznego interesu strony. W uzasadnieniu skargi strona wskazała, iż Urząd Patentowy formułując zarzut braku znamion odróżniających, nie zajmuje jednoznacznego stanowiska, czy znak VARNA informuje o pochodzeniu towarów z miejscowości [...], czy też z Bułgarii. Skarżąca powtórzyła argumenty zawarte we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, że [...] nie jest ośrodkiem przemysłu winiarskiego. Ponadto wskazała, iż jest właścicielem znaku MELNIK nr [...], który jest nazwą bułgarskiego miasta, co dla Urzędu Patentowego nie stanowiło przeszkody dla jego rejestracji, tak samo jak przy rejestracji znaków SOFIA i TARCZYN. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu organ, odnosząc się do rejestracji znaków towarowych zawierających nazwy miast stwierdził, że każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, w konkretnych uwarunkowaniach i odniesieniach. Odnosząc się do rejestracji znaku SOFIA wskazał, iż aktualnie trwa postępowanie sporne o unieważnienie prawa udzielonego na ww. znak, natomiast znak TARCZYN uzyskał ochronę po uznaniu jego wtórnej zdolności odróżniającej. W wyniku rozpatrzenia sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 marca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 2098/08 oddalił skargę, wskazując, iż zaskarżona decyzja organu odpowiada prawu. W uzasadnieniu wyroku Sąd podniósł, że podstawową przesłanką udzielenia praw ochronnych jest zdolność odróżniająca danego oznaczenia. WSA stwierdził, że określenie VARNA stanowi nazwę miasta w Bułgarii. Znak został zgłoszony jako znak słowny i jest pozbawiony jakiejkolwiek grafiki. Jako oznaczenie słowne o określonej treści - zdaniem Sądu - posiada tzw. abstrakcyjną zdolność odróżniającą. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zgodził się z organem, iż dla odbiorcy towarów (wina pochodzące z Bułgarii) znak VARNA wskazuje na miejsce pochodzenia towarów, tj. Bułgarię, czy też region, w którym położona jest VARNA, region znany z uprawiania winogron służących do produkcji win. Zdaniem Sądu konsument odbierze więc znak VARNA jako oznaczenie opisowe, informujące o miejscu pochodzenia wina. Sąd wskazał, że oznaczenie geograficzne może zostać zarejestrowane jako znak towarowy tylko w sytuacji, w której dane miejsce nie jest znane z produkcji określonych wyrobów, ani też nie można zasadnie założyć, że nie będzie w przyszłości kojarzone z towarami tego samego rodzaju. Sąd, powołując się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C. (wyrok z dnia 4 maja 1999 r. w połączonych sprawach C-108/97 i C-109/97) - wskazał, że nazwa geograficzna może zostać zarejestrowana jako znak towarowy, jeżeli w wyniku jej używania zaczęła identyfikować produkt, w związku z którym wnosi się o rejestrację jako pochodzący z konkretnego przedsiębiorstwa i spowodowała tym samym odróżnienie tego produktu od produktów pochodzących z innych przedsiębiorstw. Zdaniem WSA w Warszawie Bułgaria, a zwłaszcza region Varny, z racji położenia geograficznego jest lub może być kojarzone z produkcją win. W świetle powyższych rozważań Sąd uznał, że rozstrzygnięcie Urzędu Patentowego wydane na podstawie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., o odmowie udzielenia prawa ochronnego na oznaczenie VARNA stanowiące nazwę geograficzną – jest prawidłowe. Według Sądu sporne oznaczenie wskazuje wyłącznie na pochodzenie towarów, tj. wina pochodzące z Bułgarii. Od powyższego wyroku WSA w Warszawie z dnia 18 marca 2009 r. skarżąca B.Polska sp. z o.o. złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyniku rozstrzygnięcia skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 13 lipca 2010 r., sygn. akt II GSK 691/09, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Naczelny Sąd Administracyjny uznał za zasadny zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. NSA wskazał w uzasadnieniu, iż należy uznać, że Sąd I instancji w swoich rozważaniach pominął, iż sporny słowny znak towarowy VARNA nie występuje w języku polskim jako nazwa miasta w Bułgarii. NSA stwierdził, że taka pisownia tego miasta nie występuje również w języku bułgarskim. Natomiast w języku polskim występuje miasto w Bułgarii oznaczone jako "Warna" (por. Encyklopedia PWN – Wydawnictwo Naukowe PWN – S.A.). Tymczasem, jak wskazał NSA, Sąd I instancji oceniając stan faktyczny sprawy stwierdził, iż "nie jest sporne, że określenie VARNA stanowi nazwę miasta w Bułgarii" oraz że "umieszczenie go na towarach (wina pochodzące z Bułgarii) wskazywać będzie właściwemu kręgowi odbiorców bez trudu i żądnych dodatkowych zabiegów pochodzenie towarów". Naczelny Sąd Administracyjny podniósł, że niezależnie od wskazań zawartych w art. 129 p.w.p., ustawodawca wymaga, aby ocena, czy dane oznaczenie posiada dostateczne znamiona odróżniające, dokonywana była indywidualnie w odniesieniu do każdego oznaczenia. Stąd też, jak wskazał NSA, rzeczą Sądu I instancji powinna być również ocena, czy sporny znak VARNA z uwagi na użycie w nim pierwszej litery "V", a nie "W" (zgodnie z pisownią w języku polskim) posiada dostateczne znamiona odróżniające, mimo, iż fonetycznie litery "V" i "W" w języku polskim brzmią tak samo. Z przytoczonych powodów NSA uznał, iż WSA w Warszawie nie dokonał całościowej oceny znamion odróżniających spornego znaku z uwzględnieniem elementów wizualnych, fonetycznych czy też koncepcyjnych, a w konsekwencji naruszył również art. 113 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., gdyż oddalił skargę bez uprzedniego należytego wyjaśnienia sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zauważył ponadto, iż strona skarżąca podnosiła, iż na mocy wcześniejszych decyzji Urzędu Patentowego RP uzyskała prawa ochronne na znaki towarowe, mimo iż były one nazwami miast (Melnik – miasto w Bułgarii), Calama (miasto w Chile), czy też Beverly Hills (miasto w Kalifornii). Jednakże – zdaniem NSA - Sąd I instancji do tych zarzutów się nie ustosunkował. W zakresie tego uchybienia Naczelny Sąd Administracyjny, powołując się na swoje utrwalone orzecznictwo (w tym na wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., II GSK 113/07) – wskazał, że organ administracji może zmienić pogląd, co do treści prawidłowego rozstrzygnięcia, które powinno być wydane w określonego typu sprawach, ale musi taką zmianę dokładnie uzasadnić, w szczególności wówczas, gdy zmienia pogląd w decyzjach wydanych w stosunku do tego samego adresata. Zdaniem NSA orzecznictwo organu może zatem podlegać zmianom, o ile organ wykaże, że są ku temu uzasadnione przyczyny. Jednocześnie NSA uznał w uzasadnieniu wyroku, że z uwagi na wyżej wskazane uchybienia natury formalnoprawnej - nie zachodzi potrzeba ustosunkowania się do podnoszonych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego, ponieważ zarzuty te mogą zostać zweryfikowane tylko w przypadku niewadliwie wskazanego i ocenionego przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy, a taka sytuacja w przedmiotowej sprawie – zdaniem NSA – nie zachodzi. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 24 listopada 2010 r. pełnomocnik skarżącej spółki, podtrzymując dotychczasowe stanowisko strony – wskazał, iż znaki towarowe Melnik, Calama i Beverly Hills, zarejestrowane na rzecz skarżącej – są znakami słownymi i określają miasta z krajów słynących z produkcji win. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej także: p.p.s.a.). Wyraźnie wskazać należy w niniejszej sprawie, iż zgodnie z przepisem art. 190 p.p.s.a. wojewódzki sąd administracyjny, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przyjmuje się, iż ocena prawna wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że wojewódzki sąd administracyjny jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach. Nawet w przypadku sporu co do stanu faktycznego będącego podstawą subsumcji prawa, a więc i oceny prawnej lub odmiennej interpretacji prawa albo nawet możliwości niezgodności oceny sądu z prawem obowiązującym, zapatrywania prawne wynikające z oceny prawnej NSA mają moc wiążącą, zaś odmienna ocena materiału dowodowego stanowi prawnie niedopuszczalną polemikę z prawomocnym wyrokiem sądu administracyjnego. Przez ocenę prawną rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych. Niewątpliwie ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa, jako podstawy do wydania właśnie takiej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego (tak również: m.in. H. Knysiak-Molczyk /w:/ T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 2, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2008, s. 681-682 i powołane tam orzecznictwo). Pamiętać należy przy tym, iż ocena prawna, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., to wyjaśnienie przez NSA istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w konkretnym wypadku, a więc nie tylko sama wykładnia w ścisłym tego słowa znaczeniu. W konsekwencji należy uznać, iż związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku. Mając na względzie powyższe zauważyć trzeba, iż w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie związany był oceną prawną i wskazaniami zawartymi w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 lipca 2010 r., sygn. akt II GSK 691/09. W orzeczeniu tym Sąd drugiej instancji zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, rozstrzygającemu sprawę w postępowaniu zakończonym wyrokiem z dnia 18 marca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 2098/08, iż dopuścił się naruszenia przepisów art. 134 § 1 p.p.s.a., a także art. 113 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., albowiem oddalił skargę bez uprzedniego należytego wyjaśnienia sprawy. Przede wszystkim NSA zarzucił, iż Sąd I instancji w swoich rozważaniach pominął, że sporny słowny znak towarowy VARNA nie występuje w języku polskim jako nazwa miasta w Bułgarii, a także, że taka pisownia tego miasta nie występuje również w języku bułgarskim. NSA, powołując się na Encyklopedię PWN – Wydawnictwo Naukowe PWN S.A. - podniósł, że w języku polskim występuje miasto w Bułgarii oznaczone jako "Warna". Z przytoczonych powodów NSA zalecił, aby rozstrzygając sprawę ponownie, Sąd I instancji ocenił, czy sporny znak VARNA z uwagi na użycie w nim pierwszej litery "V", a nie "W" (zgodnie z pisownią w języku polskim) posiada dostateczne znamiona odróżniające, mimo iż fonetycznie litery "V" i "W" w języku polskim brzmią tak samo. W konsekwencji NSA uznał, iż Sąd I instancji nie dokonał całościowej oceny znamion odróżniających spornego znaku z uwzględnieniem elementów wizualnych, fonetycznych czy też koncepcyjnych. Ponadto Naczelny Sąd Administracyjny zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, że w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 marca 2009 r. nie ustosunkował się do zarzutów skarżącej dotyczących powołanych przez stronę wcześniejszych rejestracji znaków towarowych, zgłoszonych do ochrony przez spółkę B. Polska sp. z o.o., a zwierających oznaczenia składające się wyłącznie z nazw miast (vide: znaki towarowe Melnik, Calama i Beverly Hills). Mając na względzie powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozstrzygając sprawę ponownie, a także kierując się wytycznymi sformułowanymi przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 lipca 2010 r. - uznał, iż skarga spółki B. Polska sp. z o.o. zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem Sądu, wydając obie sporne decyzje, Urząd Patentowy RP dopuścił się - mającego istotny wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. – polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, bez jednoczesnego wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia części twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Tym samym organ administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuścił się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny obu spornych decyzji Urzędu Patentowego RP. Na wstępie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie pragnie zaznaczyć, iż kierując się wyraźnym stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartym w uzasadnieniu w/w orzeczenia, uznał, że nie zasługują na uwzględnienie zarzuty strony skarżącej dotyczące kwestii związanych z pisownią spornego znaku towarowego VARNA przez literę "V", zamiast – jak wskazuje polska pisownia – przez literę "W", jako okoliczności mającej rzekomo wskazywać na brak podstaw do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak VARNA na podstawie 129 ust. 2 pkt 2 ustawy – Prawo własności przemysłowej. Jak słusznie wskazał NSA, rzeczywiście Sąd I instancji, rozpatrując sprawę w poprzednim postępowaniu, pominął w swoich rozważaniach, iż sporny słowny znak towarowy VARNA nie występuje w języku polskim jako nazwa miasta w Bułgarii, albowiem zgodnie z przywołaną przez NSA encyklopedią PWN - w języku polskim występuje miasto w Bułgarii oznaczone jako "Warna". Niemniej, wbrew stanowisku strony skarżącej, okoliczność pisowni użytej w spornym znaku – w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie – nie może mieć jakiegokolwiek istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Otóż należy zaznaczyć, iż sam Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku zauważył, iż fonetycznie litery "V" i "W" w języku polskim brzmią tak samo, a więc rozstrzygając sprawę w aspekcie fonetycznym, trudno jest przyjąć, aby sporny znak VARNA posiadał dostateczne znamiona odróżniające z uwagi na swój rzekomo fantazyjny charakter wynikający wyłącznie z użycia w nim pierwszej litery "V", a nie "W" (zgodnie z pisownią w języku polskim). Należy zauważyć ponadto, iż bułgarskie miasto Warna w wielu językach europejskich, w tym przede wszystkim w języku angielskim i niemieckim (a więc językach dobrze znanych w Polsce) pisane jest również przez "V". Warto wskazać także, iż nie bez znaczenia dla oceny sprawy, winien pozostawać fakt, iż powszechnie w obrocie handlowym (m.in. w działalności polskich biur turystycznych, czy też firm świadczących w Polsce usługi dla osób podróżujących, np. w postaci rezerwacji hoteli, domów letniskowych, apartamentów, etc.) wspomniane miasto bułgarskie leżące nad Morzem Czarnym występuje wyłącznie w postaci wyrazu pisanego przez literę "V" a nie "W". W tej sytuacji przyjąć trzeba – zdaniem Sądu – iż dla dostatecznie rozważnego, należycie poinformowanego, uważnego i racjonalnego konsumenta nabywającego w Polsce towar (wino) oznaczony spornym znakiem VARNA, oczywistym będzie, że słowo (oznaczenie) "VARNA" kojarzyć się będzie wyłącznie z tzw. letnią stolicą Bułgarii, a więc największym bułgarskim portem położonym nad Morzem Czarnym, który leży w regionie słynącym z produkcji wina, nie zaś np. z miejscowością i gminą Varna położoną we Włoszech, w regionie Trydent-Górna Adyga, czy też – jak sugeruje skarżąca – z jakimś niesamowicie fantazyjnym, oryginalnym oznaczeniem przyjętym całkowicie przypadkowo dla towarów (win) znajdujących się w ofercie handlowej spółki B. Polska sp. z o.o. W konsekwencji należy zgodzić się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego RP wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] lipca 2008 r. (vide: s. 10 uzasadnienia), iż dla wyniku sprawy nie ma znaczenia użycie litery "V" zamiast polskiego "W", albowiem litery te dają w ramach omawianego wyrazu (oznaczenia) ten sam dźwięk i nie zmieniają jego znaczenia dla przeciętnego konsumenta. Niemniej należy stwierdzić, że wydając sporne decyzje, Urząd Patentowy RP nie odniósł się w pełni do podnoszonej przez stronę skarżącą okoliczności, iż na mocy wcześniejszych decyzji tego organu strona uzyskała prawa ochronne na znaki towarowe, pomimo, że były one nazwami miast (Melnik – miasto w Bułgarii), Calama (miasto w Chile), czy też Beverly Hills (miasto w Kalifornii). Na wstępie należy – zdaniem Sądu - zgodzić się, co do zasady, ze stanowiskiem organu wyrażonym w odpowiedzi na skargę, który odnosząc się do wcześniejszych rejestracji znaków towarowych zawierających nazwy miast – stwierdził, że każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, w konkretnych uwarunkowaniach i odniesieniach. Abstrahując na tym etapie rozważań od wytycznych NSA obowiązujących w niniejszej sprawie, wskazać warto, iż generalnie w związku z dosyć często podnoszonymi przez strony zarzutami dotyczącymi braku należytego ustosunkowywania się przez organ rejestracyjny do kwestii dotychczasowej praktyki Urzędu Patentowego RP w zakresie rejestrowania oznaczeń zawierających elementy opisowe, rodzajowe, czy też geograficzne, należy jednak pamiętać, że decyzje Urzędu Patentowego RP dotyczące udzielenia prawa ochronnego na oznaczenie, jako znak towarowy, na podstawie ustawy – Prawo własności przemysłowej (wcześniej ustawy o znakach towarowych) są oparte na kompetencji wynikającej z określonej podstawy prawnej, a nie na swobodnym uznaniu. W konsekwencji legalność decyzji Urzędu Patentowego należy oceniać wyłącznie na podstawie tych aktów normatywnych, według wykładni dokonanej z uwzględnieniem unormowań unijnych oraz orzecznictwa krajowego i wspólnotowego, a nie na podstawie jego wcześniejszej praktyki decyzyjnej (tak również: m.in. /w:/ wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 27 lutego 2002 r. w sprawie T-106/00 Streamserve vs. OHIM pkt 66; wyrok SPI z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie T-122/01 Best Buy Concepts vs. OHIM, pkt 41; wyrok SPI z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie T-127/02 Concept vs. OHIM (ECA), pkt 71, czy też wyrok SPI z dnia 16 marca 2005 r. w sprawie T-112/03 L’Oréal vs. OHIM – Revlon (FLEXI AIR), Zb.Orz. str. II-949, pkt 68). Jako bezzasadne należy uznać więc – co do zasady – zarzuty stron dotyczące rzekomego naruszenia zasady niedyskryminacji, z uwagi na zignorowanie dotychczasowej praktyki decyzyjnej Urzędu Patentowego RP. Zgodność z prawem decyzji organu winna być bowiem oceniana wyłącznie na podstawie właściwych przepisów krajowych oraz obowiązujących Polskę unormowań wspólnotowych (unijnych), a nie na podstawie wcześniejszej praktyki decyzyjnej Urzędu Patentowego, czy też innych europejskich organów patentowych. Niezależnie od powyższego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w składzie orzekającym w niniejszej sprawie - jest zdania, iż dotychczasowa praktyka Urzędu Patentowego w rejestrowaniu znaków towarowych zawierających elementy opisowe, rodzajowe, czy też geograficzne była zdecydowanie nazbyt liberalna i w wielu przypadkach niestety contra legem, w szczególności, jeśli uznać, że przy ocenie zdolności rejestrowej należy brać pod uwagę przyszły interes innych przedsiębiorców w dostępnie do danego oznaczenia. Według Sądu skutkiem prawidłowego rozumienia funkcji znaku towarowego powinna być znacząca redukcja liczby zarejestrowanych znaków towarowych z elementami opisowymi, geograficznymi, nazwami rodzajowymi, etc., albowiem znak towarowy ma wskazywać przede wszystkim na pochodzenie towaru z określonego przedsiębiorstwa. Jeżeli zatem zgłoszone do Urzędu Patentowego oznaczenie może być postrzegane przez przeciętnego odbiorcę jako informacja o cechach (właściwościach) towaru lub usługi, o pochodzeniu z określonego obszaru geograficznego, itp., to nie może być znakiem towarowym ze względu na brak zdolności odróżniania wymaganej od znaków towarowych. Znaczenie zasady swobody dostępu do określonych oznaczeń opisowych winno w konsekwencji doprowadzić do znacznego zredukowania liczby zarejestrowanych, jako indywidualne znaki towarowe, oznaczeń z takimi elementami. Jednakże w niniejszej sprawie powyższe rozważania Sądu nie mogą mieć istotnego znaczenia, albowiem - co należy wyraźnie podkreślić – Wojewódzki Sąd Administracyjny, kierując się normą prawną wyrażoną w przepisie art. 190 p.p.s.a. i w związku z tym będąc związany wytycznymi NSA, zawartymi w wyroku wydanym w sprawie sygn. akt II GSK 691/09 – zobowiązany jest stwierdzić, że Urząd Patentowy RP, wydając sporne decyzje, nie ustosunkował się w sposób dostateczny do kwestii wcześniejszych rejestracji udzielonych na rzecz tego samego podmiotu, a więc skarżącej spółki B. Polska sp. z o.o. Należy wskazać, iż z utrwalonego orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, że organ administracji może zmienić pogląd, co do treści prawidłowego rozstrzygnięcia, które powinno być wydane w określonego typu sprawach, ale musi taką zmianę dokładnie uzasadnić, w szczególności wówczas, gdy zmienia pogląd w decyzjach wydanych w stosunku do tego samego adresata. W konsekwencji przyjmuje się, że orzecznictwo organu może zatem podlegać zmianom, o ile organ wykaże, że są ku temu uzasadnione przyczyny (vide: m.in. wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07). Biorąc pod uwagę powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, iż Urząd Patentowy RP nie odniósł się w sposób pełny do wszystkich przywołanych przez skarżącą spółkę okoliczności. W ocenie Sądu brak pełnego odniesienia się przez organ do przywołanego przez stronę skarżącą materiału dowodowego i wysnutych z niego argumentów, istotnych dla oceny zastosowania norm prawa materialnego, nie dało tej stronie możliwości ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organu. W tej sytuacji uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności obu spornych decyzji Urzędu Patentowego RP. Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do zarzutów skargi. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek oceny), które należy sprawdzić, analizując, czy dany znak towarowy posiada zdolność rejestracyjną. Wyraźnie należy przy tym wskazać, iż sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienia spornych decyzji Urzędu Patentowego RP nie spełniają wymogów stawianych przez normę zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawierają pełnych wyjaśnień okoliczności branych pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy VARNA w kontekście wcześniejszych rejestracji udzielonych na rzecz skarżącej spółki. Mając powyższe na względzie należy uznać, iż w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie dokonać jeszcze raz pogłębionej analizy całego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim odnieść się do wcześniejszych swoich decyzji, w wyniku których skarżąca B. Polska sp. z o.o. uzyskała prawa ochronne na znaki towarowe, mimo iż były one nazwami miast (Melnik – miasto w Bułgarii), Calama (miasto w Chile), czy też Beverly Hills (miasto w Kalifornii). Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Stwierdzając, że obie sporne decyzje Urzędu Patentowego RP nie podlegają wykonaniu, Sąd działał na podstawie art. 152 p.p.s.a. Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 1.617 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 3 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło