VI SA/Wa 2066/17
WyrokWSA w Warszawie2018-02-22
Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Sławomir Kozik, Joanna Kruszewska-Grońska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ponosi odpowiedzialność za nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność za nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli okoliczności lub dowody wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. W przypadku braku zabezpieczeń uniemożliwiających wyjazd przeładowanego pojazdu, zaniechanie podjęcia przez załadowcę działań zapobiegawczych skutkuje jego odpowiedzialnością.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę J.K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrzymującą w mocy decyzję o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł. Kara została nałożona za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, który przekroczył dopuszczalną masę całkowitą oraz nacisk pojedynczej osi napędowej. Skarżący zarzucił organom naruszenie przepisów postępowania, niewyjaśnienie stanu faktycznego oraz błąd w ustaleniach faktycznych, twierdząc, że nie miał wpływu ani nie godził się na powstanie naruszenia, a kierowca uciekł z miejsca załadunku.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska (spr.) Protokolant ref. Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lutego 2018 r. sprawy ze skargi J.k. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: "GITD", "organ odwoławczy", "organ II instancji") decyzją z [...] lipca 2017 r. nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej: "k.p.a."), art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U z 2017 r., poz. 953), art. 2 pkt 35a, art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 140aa ust. 1 i ust. 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2017 r., poz. 128 ze zm.; dalej: "p.r.d."), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1440 ze zm.; dalej: "u.d.p."), po rozpatrzeniu odwołania J. K. (dalej: "skarżący") prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "T.", utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: "WITD", "organ I instancji") z [...] czerwca 2017 r. nr [...] o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł.
Do wydania ww. decyzji doszło na podstawie następujących ustaleń.
W dniu [...] marca 2017 r. na drodze wojewódzkiej nr [...] w B. (o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 8 t) inspektorzy WITD zatrzymali do kontroli pięcioosiowy pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika siodłowego marki [...] o nr rej. [...] oraz trzyosiowej naczepy marki [...] o nr rej. [...]. Powyższym zespołem pojazdów kierował K. K., który na trasie B. – B. wykonywał przewóz drogowy żwiru o frakcji 0/4 w ilości 29.800 kg (ładunek sypki, podzielny) na rzecz K. O. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "L.". Załadowcą przewożonego towaru był skarżący.
W wyniku ważenia przedmiotowego pojazdu członowego, za pomocą przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II, stwierdzono:
• przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o 1,5 t (przekroczenie o 3,75%) – rzeczywista masa całkowita pojazdu wynosiła 41,5 t oraz
• przekroczenie (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej o 3 t (przekroczenie o 37,5%) – nacisk pojedynczej osi napędowej wynosił 11 t.
Jednocześnie podmiot wykonujący przejazd nie dysponował zezwoleniem na przejazd pojazdem nienormatywnym. Kierowca podpisał protokół kontroli bez zgłaszania uwag.
W oparciu o ustalenia kontroli WITD decyzją z [...] czerwca 2017 r. nałożył na załadowcę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł jak za brak zezwolenia kategorii VII.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, skarżący złożył odwołanie, w którym wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania bądź uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy organowi I instancji celem dalszego prowadzenia postępowania. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, w tym nieustalenie okoliczności w jakich doszło do załadunku, a także błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że z okoliczności sprawy jednoznacznie wynika, iż skarżący miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Podkreślił w szczególności, iż kierowca uciekł z wagi w czasie wykonywania załadunku i odjechał, pomimo próby zatrzymania ze strony pracowników skarżącego. Podniósł też nieprawidłowości w doręczeniu zaskarżonej decyzji.
Powołaną na wstępie decyzją GITD utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy przedstawił zasady ruchu po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych oraz wskazał podstawy odpowiedzialności za naruszenie tych zasad przez podmioty uczestniczące w procesie transportu, w tym również podmioty inne niż wykonujące przejazd. Organ II instancji podkreślił, iż miejsce ważenia legitymowało się w dniu kontroli ważnym protokołem pomiaru pochylenia terenu, a pojazd został zważony przy zastosowaniu przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II legitymujących się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej.
W ocenie GITD materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżący jako załadowca miał wpływ oraz godził się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu ciężarowego (41,5 t), co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków osi. To załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Załadowanie zbyt dużej ilości towaru było warunkiem koniecznym i wystarczającym do powstania naruszenia. Dlatego załadowca powinien zawsze upewnić się, czy podmiot wykonujący przejazd posiada zezwolenie oraz sprawdzić, czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych na podstawie okazanego zezwolenia. Wprawdzie załadowca nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym ładunek jest przewożony, to jednak powinien zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm. Ze znajdującego się w aktach administracyjnych sprawy dokumentu WZ nr [...] wynika, iż masa ładunku wynosiła 29.800 kg, co po zsumowaniu z masą własną pojazdu członowego (7.600 kg – naczepa i 4.790 kg – ciągnik) daje wartość przekraczającą dopuszczalną masę całkowitą pojazdu wynoszącą 40 t. To jednoznacznie wskazuje, że pojazd przed opuszczeniem miejsca załadunku przekraczał dopuszczalne normy, a załadowca, pozwalając na wyjechanie na drogi publiczne pojazdu, miał świadomość przekroczenia dopuszczalnych parametrów. Obowiązujące przepisy nakładają na załadowcę określone obowiązki w zakresie ładowania pojazdów.
Odnosząc się do argumentu skarżącego, iż kierowca kontrolowanego pojazdu uciekł z wagi w czasie wykonywania załadunku i odjechał mimo próby zatrzymania go, organ odwoławczy wskazał, że nie znajduje on odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Kierowca zeznał, iż polecił operatorowi koparki przez CB radio wsypanie7 łyżek, a operator wsypał "7 i trochę", bo licznik w pojeździe wskazywał 25 t, a po dodaniu tej ilości ponad 7 łyżek – wskazywał 27,8 t. Operator koparki o nic nie pytał kierowcy; nie żądał od niego dokumentów celem weryfikacji dopuszczalnej ładowności pojazdu. Natomiast z zeznań pracownika skarżącego – kierownika żwirowni M. Ś. nie wynika jednoznacznie jakiego pojazdu i w jakim dniu dotyczyło polecenie rozładowania nadmiaru towaru. Informacje o przeładunku przekazała kierowcy wagowa, a następnie poinformowała kierownika żwirowni telefonicznie o zaistniałej sytuacji.
Kwestionując ostatni fragment zeznań kierowcy (jako niepochodzący od niego) organ odwoławczy podkreślił, iż nie ma żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia. Zaakcentował przy tym, iż kierowca, po sporządzeniu protokołu przesłuchania świadka i jego odczytaniu, podpisał się pod swoimi zeznaniami, przez co potwierdził treść protokołu.
Według GITD, w sprawie nie było potrzeby przeprowadzania dowodu w postaci przesłuchania pracownicy skarżącego na okoliczność, jak i w jakich okolicznościach, za czyim pośrednictwem i za czyją wiedzą oraz przez kogo doszło do załadunku kontrolowanego pojazdu, gdyż ze znajdującego się w aktach przedmiotowej sprawy materiału dowodowego wynika, że skarżący miał wpływ i godził się na powstanie naruszenia. Przeprowadzenie tego dowodu prowadziłoby jedynie do nieuzasadnionego przedłużenia postępowania.
Odnosząc się do kwestii doręczenia decyzji organu I instancji, GITD zaznaczył, że w przypadku gdy przedsiębiorca wskazał organowi adres, na który mają być dokonywane doręczenia, to należy domniemywać, iż dorosła osoba odbierająca w jego imieniu pisma urzędowe kierowane na ten adres jest domownikiem lub osobą upoważnioną przez niego do odbioru korespondencji.
W ocenie organu odwoławczego w sprawie nie doszło także do naruszenia art. 6 k.p.a. ani art. 7 Konstytucji RP, gdyż postępowanie, w którego wyniku wydano zaskarżoną decyzję, było prowadzone na podstawie i w granicach prawa. Zdaniem GITD organ I instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7, art. 77 oraz art. 80 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, a także dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem, jak również wyjaśnił stronie zasadność przesłanek, którymi kierował się przy załatwieniu sprawy. WITD działał wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do załatwienia sprawy, stosownie do art. 12 k.p.a. Za bezpodstawne organ odwoławczy uznał również zarzuty naruszenia art. 8, art. 9 oraz art. 10 k.p.a. W ocenie GITD organ I instancji dopełnił wymogów przewidzianych w art. 107 § 1 i 3 k.p.a., gdyż zaskarżona decyzja posiada wymagane tymi przepisami elementy.
Powyższa decyzja GITD stała się przedmiotem skargi skarżącego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, o ile nie zostanie złożony spis kosztów. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił:
1) naruszenie art. 7, art. 8, art. 9, art. 10 § 1, art. 11, art. 39, art. 42, art. 43, art. 44, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 79 § 1, art. 80, art. 109 § 1 oraz art. 110 k.p.a. przez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, nieustalenie okoliczności, w jakich doszło do załadunku oraz nieustalenie, czy załadowca wiedział o wielkości dokonanego załadunku, a jeżeli tak, to jaka była jego reakcja w tym zakresie, czy godził się na naruszenie obowiązku lub warunków przewozu drogowego, jak zachowywał się kierowca podmiotu wykonującego przejazd, a także przez nieprawidłowe doręczanie korespondencji w sprawie, w tym zaskarżonej decyzji;
2) błąd w ustaleniach faktycznych przez przyjęcie, że z okoliczności sprawy jednoznacznie wynika, iż załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązku lub warunków przewozu drogowego, chociaż w sprawie nie wykonano żadnych czynności z załadowcą.
Uzasadniając zarzuty skargi, skarżący podniósł, że WITD przeprowadził bardzo ograniczone i jednostronnie ukierunkowane postępowanie dowodowe oparte na zeznaniach kierowcy kontrolowanego pojazdu oraz dokumencie WZ. Tymczasem kierowca samowolnie oddalił się z miejsca załadunku pomimo próby zatrzymania przez pracowników skarżącego. W tej sytuacji konieczne jest uzupełnienie zgromadzonego materiału dowodowego co najmniej o zeznania pracowników skarżącego, którzy w tym dniu byli obecni przy załadunku. Zdaniem skarżącego, do powstania naruszenia przyczynił się wyłącznie kierowca pojazdu, który po zważeniu nie chciał go rozładować i nie zastosował się do poleceń pracowników załadowcy, którzy wzywali kierowcę do odpowiedniego zachowania i nie godzili się na wyjazd tak załadowanego pojazdu na drogi publiczne. Ponadto, według skarżącego, zeznania kierowcy pojazdu są bardzo ogólnikowe i mało konkretne, a ostatni akapit zeznań nie pochodzi od kierowcy i został najprawdopodobniej podyktowany lub dopisany bez wiedzy kierowcy przez pracownika organu kontrolnego.
Skarżący podkreślił, że odpowiedzialność podmiotów innych niż wykonujący przejazd nie ma charakteru generalnego, a kara pieniężna może być nałożona na te podmioty wyłącznie wówczas, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zatem dowody takie powinny istnieć, a okoliczności załadunku towaru muszą być na tyle jednoznaczne, aby nie pozostawiały żadnych wątpliwości co do wpływu lub godzenia się załadowcy na powstanie naruszeń.
Skarżący zaakcentował, iż jest przedsiębiorcą, który prowadzi działalność gospodarczą jako osoba fizyczna w miejscu innym niż miejsce zameldowania, w związku z czym w zakresie doręczania korespondencji w sprawie, w tym decyzji, zastosowanie ma art. 39, art. 42, art. 43 bądź art. 44 k.p.a. Jeżeli pismo doręcza się w miejscu pracy adresata, to winien on odebrać przesyłkę osobiście, dlatego zaskarżona decyzja powinna zostać mu doręczona w pierwszej kolejności w miejscu zamieszkania lub w miejscu pracy do rąk własnych, co nie miało miejsca. W razie jego nieobecności powinien mieć zastosowanie art. 43 k.p.a. przewidujący tzw. doręczenie zastępcze, a zatem decyzja powinna być za pokwitowaniem doręczona dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania mi pisma, a w przypadku niemożności doręczenia decyzji w sposób wskazany powyżej, należy zastosować art. 44 k.p.a. Natomiast doręczenie przesyłki w miejscu pracy powinno nastąpić, jeżeli nie do rąk adresata, to do rąk osoby przez niego upoważnionej.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie podnieść należy, że w dniu 1 czerwca 2017 r. (a zatem przed wydaniem zaskarżonej decyzji) weszła w życie ustawa z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 935). Według art. 16 ww. ustawy nowelizującej k.p.a., do postępowań administracyjnych wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ostateczną decyzją lub postanowieniem stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1 (tj. k.p.a.) w brzmieniu dotychczasowym, z tym że do tych postępowań stosuje się przepisy art. 96a – 96n ustawy zmienianej. W niniejszej sprawie postępowanie administracyjne zostało wszczęte zawiadomieniem z [...] marca 2017 r. (czyli przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej kpa) i zakończone ostateczną decyzją GITD z [...] lipca 2017 r. (czyli po dniu wejścia w życie ustawy nowelizującej k.p.a.). Wobec wypełnienia dyspozycji przepisu art. 16 ustawy nowelizującej k.p.a., zastosowanie w przedmiotowej sprawie znajdują przepisy kpa w brzmieniu sprzed nowelizacji z uwzględnieniem przepisów o mediacji (art. 96a – 96n znowelizowanego k.p.a.).
Definicję pojazdu nienormatywnego zawiera art. 2 ust. 35a p.r.d. – jest nim pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy.
Zgodnie z art. 64 ust. 1 pkt 1 i 2 p.r.d., ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem:
1) uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy,
2) przestrzegania warunków przejazdu określonych w zezwoleniu, o którym mowa w pkt 1.
Jednocześnie wskazać należy, iż droga wojewódzka nr [...], na której doszło do zatrzymania pojazdu, nie została wymieniona w (obowiązującym w dacie kontroli) rozporządzeniu Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 13 maja 2015 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz.U. z 2015 r., poz. 802), a więc została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
Przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi skutkuje naruszeniem w postaci przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. Według lp. 7 załącznika nr 1 do p.r.d., zezwolenie kategorii VII wydawane jest na przejazd pojazdu:
a) o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I-VI,
b) o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t.
Za brak zezwolenia kategorii VII art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. przewiduje karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, w następującej wysokości:
a) 500 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%,
b) 2000 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%,
c) 15 000 zł - w pozostałych przypadkach.
Natomiast stosownie do art. 140aa ust. 3 p.r.d. karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.
Przenosząc powyższe regulacje prawne do stanu faktycznego niniejszej sprawy, podkreślić należy, iż bezsporny jest fakt nienormatywności kontrolowanego pojazdu z uwagi na przekroczenie o 3 t, tj. o 37,5 % nacisku pojedynczej osi napędowej oraz przekroczenie o 1,5 t, tj. o 3,75 % dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, którego przejazd wymagał uprzedniego wystąpienia o zezwolenie kategorii VII. Spór między stronami sprowadza się do kwestii ustalenia odpowiedzialności skarżącej jako załadowcy przewożonego towaru.
W tym miejscu zaznaczyć należy, iż zgodnie z art. 140aa ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym załadowcy) ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest od niej niezależna. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę powstaje bowiem wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy lub dowody wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 p.r.d. Innymi słowy, organ musi wykazać winę załadowcy, która opiera się na wpływie tego podmiotu lub też godzeniu się przez niego na powstanie naruszenia warunków przewozu.
W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że z godzeniem się mamy do czynienia, gdy załadowca nie podjął żadnych działań ani nawet ich próby w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na powstanie naruszenia mamy do czynienia, gdy załadowca umieścił ładunek w taki sposób, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Aby wyeliminować zarzut wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia należy udokumentować przynajmniej próbę weryfikacji przez załadowcę parametrów wagowych/obciążeniowych załadowanego pojazdu. Oczywiście to na prowadzącym postępowanie organie administracji ciąży obowiązek dowiedzenia przesłanek determinujących odpowiedzialność załadowcy, jednak strona tego postępowania (tu skarżąca) nie może w takiej sytuacji czuć się zwolniona od wykazania okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie prawne konsekwencje, gdyż przez zaniechanie tego wykazania może pozbawić organ możliwości ich uwzględnienia.
W ocenie Sądu, skarżący co najmniej godził się na powstanie stwierdzonych podczas kontroli naruszeń, co organy orzekające w sprawie wykazały. Świadczy o tym zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zeznania świadków. Z zeznań kierowcy kontrolowanego pojazdu wynika, że załadunku towaru dokonywał operator żwirowni, z którym kierowca porozumiewał się przez CB radio. Kierowca polecił załadowanie 7 łyżek, a operator wsypał "7 i trochę", tak, że licznik w samochodzie wskazywał 27,8 t. Zdaniem kierowcy, w dokumencie WZ wskazano większą ilość towaru niż w rzeczywistości załadowano. Po załadunku pojazd był ważony na wadze znajdującej się na terenie żwirowni. Jednocześnie kierowca oświadczył, iż nie miał świadomości przeważenia.
Słuchany w charakterze świadka kierownik żwirowni M. Ś. potwierdził, iż rozmowa kierowca - operator żwirowni odbywa się przez CB radio, a od kierowców nie pobiera się dowodów rejestracyjnych. Wskazał też, że wyjazd ze żwirowni nie jest zabezpieczony żadnym szlabanem. Zeznał także, iż pojazdy ważone są przed i po załadunku. Wprawdzie była taka sytuacja, że dzwoniła do niego wagowa z informacją o przeładowanym pojeździe, a on przekazał jej polecenie zakazu wyjazdu, jednak nie pamięta, którego to było dnia i jakiego pojazdu dotyczyła ta sytuacja. Dodał, że kierowca nie zastosował się do przekazanego przez wagową polecenia.
W kontekście powyższych zeznań, które częściowo ze sobą korespondują, stwierdzić należy, że organ zasadnie odstąpił od przesłuchania w charakterze świadka wagowej jako niemającego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kontrolowany pojazd został przeładowany. Nawet jeżeli w rzeczywistości załadowano mniej towaru (tj. 27,8 t według zeznań kierowcy) niż jak wskazano w dokumencie WZ (29,8 t), to i tak, biorąc pod uwagę wskazaną w dowodach rejestracyjnych masę własną zespołu pojazdów (ciągnika - 4.790 kg i naczepy - 7.600 kg), nastąpiło przekroczenie dopuszczanej masy całkowitej. Zaznaczyć przy tym wypada, iż skarżący wzywany w zawiadomieniu o wszczęciu postepowania do wykazania działań jakie przedsięwziął, aby uniemożliwić wyjazd przeważonego pojazdu, nie przedstawił żadnych dokumentów (w tym wyników ważenia), a jego jedynym argumentem jest ucieczka kierowcy z miejsca ważenia. Nawet jeśli przyjąć, iż kierowca pojazdu dostał polecenie zakazu wyjazdu, lecz nie dostosował się do niego, to wobec braku jakiegokolwiek zabezpieczenia (np. szlabanu - jak zeznał kierownik żwirowni M. Ś.) z łatwością mógł opuścić teren żwirowni.
Tymczasem to rzeczą załadowcy jest podjęcie działań (tj. odpowiednie zorganizowanie pracy i relacji z kontrahentami) mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym przekroczeniem dopuszczalnych nacisków na osie i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Zaniechanie w tym zakresie naraża stronę na konsekwencje finansowe. Jak już wyżej wskazano, odpowiedzialność skarżącego jako załadowcy jest odrębna od odpowiedzialności innych podmiotów związanych z wykonywanym przewozem. Od tej odpowiedzialności skarżący może uwolnić się, wykazując działania, jakie przedsięwziął w celu nieprzekroczenia dopuszczalnych norm pojazdu, w tym uniemożliwienia wyjazdu przeładowanego samochodu na drogę publiczną. Natomiast z całą pewnością nie może tego uczynić, próbując "przerzucić" odpowiedzialność na innych uczestników przewozu. Dlatego argument, iż kierowca nie dostosował się do polecenia zakazu wyjazdu nie może zostać uwzględniony, ponieważ jego wyjazd ze żwirowni nie był w żaden sposób utrudniony.
Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej m.in. na załadowcę za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami, to należy uznać, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu na jego teren w celu załadunku towaru i wyjazdu na drogę publiczną. Rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu dostosowanie pojazdu do norm określonych przepisami tak, aby zapewnić bezpieczeństwo w ruchu drogowym i zapobiec degradacji dróg.
Reasumując, organy obu instancji prawidłowo wymierzyły skarżącemu karę pieniężną w kwocie 15.000 zł za stwierdzone podczas kontroli naruszenia, kwalifikując je jako wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach.
Mając na uwadze powyższe, należy uznać, że wbrew zarzutom skargi, organy obu instancji, zgodnie z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., zgromadziły materiał dowodowy, dopuszczając jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, wszechstronnie wyjaśniły i prawidłowo zinterpretowały na użytek zastosowanych przepisów wszystkie istotne dla podjętego rozstrzygnięcia okoliczności stanu faktycznego sprawy. W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się naruszenia w zaskarżonej decyzji wskazanych w skardze przepisów procesowych. Istotne jest przy tym, że zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności zawiera uzasadnienie faktyczne i prawne - stosownie do wymogów art. 107 § 3 k.p.a. stan faktyczny sprawy opisany w decyzji nie wymaga dodatkowych ustaleń, jest wyczerpujący, natomiast uzasadnienie prawne wyjaśnia podstawy prawne decyzji.
W tym stanie rzeczy, uznając skargę za bezpodstawną, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło