VI SA/Wa 2073/07

WyrokWSA w Warszawie2008-02-21

Skład orzekający: Magdalena Bosakirska, Pamela Kuraś-Dębecka, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów prawidłowo nakazał wycofanie z rynku i ostrzeżenie konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez foteliki rowerowe dziecięce, które nie spełniały wymagań normy PN-EN 14344?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Prezes UOKiK prawidłowo nakazał wycofanie z rynku i ostrzeżenie konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez foteliki rowerowe dziecięce, które nie spełniały wymagań normy PN-EN 14344. Celem ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów jest ochrona konsumentów przed towarami niebezpiecznymi, a w tym celu ustawa zawiera własne procedury, które mają pierwszeństwo przed Kodeksem postępowania administracyjnego. Sąd podkreślił, że nawet spełnienie wymagań norm nie wyłącza stosowania środków określonych ustawą, jeśli organ stwierdzi, że produkt nie jest bezpieczny.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa UOKiK nakazującej T. Sp. z o.o. wycofanie z rynku i ostrzeżenie konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez foteliki rowerowe dziecięce "K.". Kontrola wykazała, że foteliki nie spełniały wymagań normy PN-EN 14344, w tym miały niewłaściwą wysokość oparcia i nieodpowiednie zabezpieczenie śruby mocującej. T. Sp. z o.o. kwestionowała ustalenia, powołując się na certyfikaty producenta i zgodność z inną normą. Prezes UOKiK utrzymał w mocy nakaz wycofania produktów z rynku i ostrzeżenia konsumentów, uchylając jednocześnie zakaz wprowadzania nowych produktów na rynek, gdyż spółka już ich nie posiadała.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Bosakirska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant Marcin Just po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 lutego 2008 r. sprawy ze skargi T. Sp. z o.o. z siedzibą w Ś. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] września 2007 r. nr [...] w przedmiocie nakazu wycofania produktu z rynku i ostrzeżenia konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez produkt oddala skargę Sygn. akt VI SA/Wa 2073//07 U Z A S A D N I E N I E Zaskarżoną decyzją Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej zwany Prezesem UOKiK), uchylił p.1 swojej własnej decyzji z dnia [...] maja 2007 r. nr [...], a w pozostałej części decyzję tę utrzymał w mocy. Do jej wydania doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. [...] Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej w toku kontroli przeprowadzonej w dniu [...] sierpnia 2006 r. w sklepie rowerowym w R. przy ul. P., prowadzonym przez Z. C. stwierdził, że do sprzedaży m.in. oferowany jest fotelik rowerowy K. produkcji [...] firmy B. (dalej zwana B.). Fotelik ten wprowadziła do obrotu na terenie Polski T. z siedzibą w Ś.. Przeprowadzono ocenę organoleptyczną i oględziny fotelika, z uwzględnieniem wymagań określonych w normie PN-EN 14344. Inspektor stwierdził, że pokrętło śruby mocującej fotelik do bagażnika znajduje się w obrębie strefy zasięgu rąk dziecka, a sposób zabezpieczenia pokrętła plastikową listwą z bolcem wskazuje, że w toku użytkowania może nastąpić obniżenie skuteczności blokowania pokrętła, a tym samym ryzyko odkręcenia śruby mocującej, co może wpłynąć na zmniejszenie stabilności umocowania fotelika na bagażniku, a w konsekwencji doprowadzić do upadku z wysokości. Inspektor stwierdził ponadto, iż wysokość oparcia pleców fotelika wynosi 355 mm, podczas gdy norma PN-EN 14344 przewiduje, że minimalna wysokość zapewniająca bezpieczeństwo wynosi 400 mm. Niższa wysokość oparcia fotelika może stwarzać w wyniku ewentualnego upadku z wysokości ryzyko obrażeń kręgosłupa. Oznakowanie produktu nie spełniało wymagań. Do produktu nie dołączono informacji zawierającej opis montażu-mocowania fotelika oraz informacji i ostrzeżeń, w tym dotyczących konserwacji. Umieszczone na produkcie oraz w karcie informacyjnej informacje i ostrzeżenia były w języku obcym, bez polskiej wersji językowej. Dołączona do produktu instrukcja montażu dotyczyła innego typu fotelika. Mając na uwadze powyższe ustalenia Główny Inspektor Inspekcji Handlowej działając na podstawie art. 18 ust. 5 ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz. U. 2003 r., Nr 229, poz. 2275 – dalej zwana ustawą ubp) przy piśmie z dnia 8 grudnia 2006 r. przekazał zgromadzony materiał dowodowy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w G. w trakcie czynności kontrolnych w innej placówce /hurtowni "C."/ pobrał próbkę fotelika K., wyprodukowanego przez tego samego producenta i oznaczonego takim samym kodem kreskowym, jak kontrolowany fotelik. Fotelik przekazano do badań laboratoryjnych, które przeprowadzono w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji w Warszawie /PIMOT/. Jak wynika z opinii technicznej z dnia [...] października 2006 r. sporządzonej przez PIMOT w badanym foteliku stwierdzono: - niezgodność wymiarów z wymaganiami normy PN-EN 14344; - niedostateczną wytrzymałość punktów mocowania systemu ograniczającego; - niewłaściwą konstrukcję śruby mocującej i jej zabezpieczenie mogącą stanowić zagrożenie dla genitaliów dziecka; - możliwość odkręcenia śruby mimo jej pozornego zabezpieczenia. Organ uznał, iż powyższe wyniki badań odnoszą się także do kontrolowanego produktu. Pismem z dnia 30 stycznia 2007 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej zwany Prezesem UOKiK), powołując się na ubp, zawiadomił T. spółka z o.o. o wszczęciu postępowania w sprawie ogólnego bezpieczeństwa fotelików rowerowych dziecięcych K. ze znakiem firmowym "b.", wprowadzonych na polski rynek przez T.. Postanowieniem z dnia [...] stycznia 2007 r. Prezes UOKiK, działając na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy ubp wyznaczył przedsiębiorcy T. termin 21 dni na wyeliminowanie zagrożeń stwarzanych przez fotelik K. ze znakiem "b.". Wskazał, iż w celu zapewnienia bezpieczeństwa produktów, niezbędne jest podjęcie przez przedsiębiorcę działań zmierzających do wyeliminowania zagrożeń stwarzanych przez foteliki rowerowe dziecięce K.. Działania te polegać miały na zaprzestaniu wprowadzania na rynek tych produktów, wycofania fotelików znajdujących się na rynku, ostrzeżeniu konsumentów o zagrożeniach jakie może stwarzać produkt. Pismem z dnia 26 lutego 2007 r. T. wniosła o umorzenie powyższego postępowania. Podniosła, iż foteliki produkowane są we W.. Producent posiada certyfikaty jakości ISO 9001:2000 i ISO 14001:2004, które są gwarancją produkcji wyrobów bezpiecznych. Foteliki były badane pod kątem zgodności z normą DIN 79120 stosowaną w Europie oraz posiadają atest TUV, który obowiązuje nadal we Włoszech, Francji, Anglii i Hiszpanii. Wskazała, iż norma EN 14344 jest nieobligatoryjna i w jej ocenie nie można w tym momencie przeprowadzać badań produktu zgodnie z tą normą stwierdzając, że produkt nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. Do pisma dołączyła kserokopie ww. certyfikatów jakości ISO 9001:2000 i ISO 14001:2004. Firma B., powiadomiona przez T. o toczącym się postępowaniu, pismem z dnia 20 lutego 2007 r. wyjaśniła prezesowi UOKiK, że posiada certyfikat ISO 9001:2000 i dba o bezpieczeństwo produktów. Foteliki zgodne z normą DIN 79120 były sprzedawane w całej Europie. Jest nowa generacja siedzeń /fotelików/ zgodnych z normą EN 14344, ale foteliki zgodne z normą DIN 79120 przez ponad 20 lat były uważane za bezpieczne. Organ pismem z dnia 2 kwietnia 2007 r. poinformował stronę, iż norma DIN 79120 w listopadzie 2004 r. została zastąpiona przez normę DIN – EN 14344. Norma ta wdraża europejską normę EN 14344. W Polsce odpowiednikiem tych norm jest norma PN-EN 14344. Wymagania bezpieczeństwa w tych normach są identyczne. Wszystkie Państwa Unii Europejskiej są zobowiązane do przyjęcia i nadania normie europejskiej EN 14344 statusu normy krajowej. Wskazał, że zgodnie z przepisami ubp przy ocenie bezpieczeństwa produktu uwzględnia się normy, a także domniemywa, że produkt zgodny z normami zharmonizowanymi w rozumieniu przepisów o systemie oceny zgodności, jest produktem bezpiecznym w zakresie wymagań objętych tymi normami (art. 6 ust. 2 wskazanej ustawy). W związku z powyższym, foteliki rowerowe dziecięce "K." ze znakiem firmowym "b.", które - jak wynika z akt sprawy - zostały wprowadzone na polski rynek w czerwcu 2006 r., powinny spełniać wymagania określone w DIN-EN 14344 (które są takie same, jak w normach EN 14344 z 2004 r. i PN-EN 14344). Podniósł, iż przywołane przez stronę certyfikaty nie dotyczą wymagań bezpieczeństwa, lecz zarządzania jakością. Decyzją z dnia [...] maja 2007 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na podstawie art. 24 ust. 4 pkt 1 lit. b) oraz pkt 2 lit. b) i c) i ust. 12 w związku z art. 5 ust. 1, art. 4 ust. 1 i ust. 2 pkt 4, art. 11 ust. 1 i art. 13 ustawy ubp oraz art. 2 ustawy z dnia 12 stycznia 2007 r. o zmianie ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz. U. Nr 35, poz. 215), po przeprowadzeniu postępowania wszczętego z urzędu w sprawie ogólnego bezpieczeństwa fotelików rowerowych dziecięcych "K." ze znakiem firmowym "b.", wprowadzonych na rynek polski przez przedsiębiorcę T., przedsiębiorcy temu: 1) w przypadku egzemplarzy fotelików rowerowych dziecięcych "K." ze znakiem firmowym "b.", które nie zostały jeszcze wprowadzone na rynek - zakazał wprowadzania na rynek produktów, które nie spełniają wymagań bezpieczeństwa i nakazał podjęcie czynności niezbędnych do przestrzegania tego nakazu; określił, iż dowody podjęcia tych czynności należy przekazać Prezesowi UOKiK niezwłocznie, ale nie później niż w terminie 21 dni od daty otrzymania niniejszej decyzji; 2) w przypadku egzemplarzy fotelików rowerowych dziecięcych "K" ze znakiem firmowym "b" wprowadzonych na rynek - nakazał natychmiastowe wycofanie produktów z rynku i ostrzeżenie konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez foteliki; ogłoszenie powinno zostać zamieszczone w gazecie o zasięgu ogólnopolskim i zawierać opis zagrożeń powodowanych przez produkt oraz wskazanie przedziału czasowego, w którym produkt był sprzedawany; zobligował przedsiębiorcę do przekazania Prezesowi UOKiK dowodów podjęcia tych czynności niezwłocznie, ale nie później niż w terminie 21 dni od daty otrzymania niniejszej decyzji. W uzasadnieniu organ wskazał, że mając na uwadze wyniki badań przeprowadzonych przez inspektorów [...] Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej oraz PIMOT, stwierdzić należy, że foteliki rowerowe dziecięce "K." ze znakiem firmowym "b." nie są bezpieczne. Wskazał, iż zgodnie z art. 6 ustawy ubp, w przypadku, gdy brak jest szczegółowych przepisów Wspólnoty Europejskiej lub przepisów polskich dotyczących bezpieczeństwa określonego produktu, Prezes UOKiK oceniając bezpieczeństwo produktu uwzględnia normy. Zgodnie z art. 6 ust. 2 ubp w sytuacji, gdy w odniesieniu do danego produktu zostały opracowane normy zharmonizowane w rozumieniu przepisów o systemie oceny zgodności, domniemywa się, że produkt zgodny z tymi normami jest produktem bezpiecznym w zakresie wymagań objętych tymi normami. Mając na uwadze powyższe oraz fakt, iż wymagania dotyczące bezpieczeństwa fotelików rowerowych dla dzieci nie zostały określone w szczegółowych przepisach polskich lub Wspólnoty Europejskiej, natomiast została opracowana norma zharmonizowana DIN-EN 14344, organ ocenił bezpieczeństwo fotelików będących przedmiotem postępowania z uwzględnieniem wymagań określonych w tej normie. W opinii organu foteliki rowerowe dziecięce "K." ze znakiem firmowym "b.", nie są bezpieczne i stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia dzieci, a więc konsumentów podlegających - zgodnie z art. 4 ust. 2 pkt 4) ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów - szczególnej ochronie. Foteliki te bowiem posiadają niewystarczające zabezpieczenie pokrętła śruby mocującej fotelik do bagażnika plastikową listwą z bolcem, co stwarza ryzyko odkręcenia śruby mocującej, zmniejszenie stabilności umocowania fotelika na bagażniku, a w konsekwencji — upadek dziecka. Niewystarczająca jest także wysokość oparcia pleców, co — w sytuacji wypadku komunikacyjnego — stwarza ryzyko powstania urazów kręgosłupa dziecka. Prezes UOKiK jest zobowiązany do podjęcia działań także wtedy, gdy zagrożenie dla zdrowia lub życia konsumentów może wystąpić z pewnym prawdopodobieństwem, a nie tylko wtedy, gdy wypadek miał już miejsce. Organ wskazał, że w toku postępowania strona nie przedstawiła dowodów świadczących o wyeliminowaniu zagrożeń stwarzanych przez przedmiotowy produkt. Zatem organ podjął działania na podstawie przepisów ubp w celu odwrócenia niebezpieczeństwa i zapewnienia ochrony życia i zdrowia konsumentów. T. złożyła wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy. Wniosła o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania. W uzasadnieniu podtrzymała stanowisko prezentowane w trakcie postępowania. Ponadto podniosła, iż w sprawie została naruszona zasada bezpośredniości. Inspektorzy Inspekcji Handlowej nie przeprowadzali kontroli w T., lecz w innych placówkach, zatem na etapie postępowania kontrolnego strona była pozbawiona możliwości bezpośredniego w nim udziału, składania wyjaśnień i wniosków dowodowych. To powoduje, że decyzja została wydana w oparciu o wadliwie ustalony stan faktyczny. Również ekspertyza dokonana przez PIMOT nie może być dowodem w sprawie, gdyż w trakcie jej zlecania odwołująca się nie była powiadamiana o czynnościach i nie mogła przedstawiać swojego stanowiska. W ocenie strony zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że PIMOT nie posiada kwalifikacji ani urządzeń, które rzeczywiście pozwalają na sprawdzenie wyrobu, co do zgodności z nową nieobligatoryjną normą. T. zakupiła foteliki w 2004 r. w czasie obowiązywania starej normy. T. wskazała, że zgodnie z obowiązującymi zapisami ubp domniemywa się, iż produkt spełniający wymagania wynikające z norm krajowych państw członkowskich Unii Europejskiej jest produktem bezpiecznym, w zakresie wymagań objętych tymi normami. Produkt, który jest sprzedawany w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej jako bezpieczny nie może być jednocześnie bezpieczny w tych krajach, a niebezpieczny w Polsce. Zdaniem T. organ winien dopuścić producenta fotelików do udziału w postępowaniu na prawach strony, gdyż wynik tego postępowania dotyka istotnych interesów prawnych i majątkowych [...] producenta fotelików. Zawarty w pkt. 1 decyzji nakaz nie wprowadzania na rynek fotelików, które nie zostały jeszcze sprzedane jest bezprzedmiotowy, gdyż odwołująca nie ma już tych towarów, zatem nie ma możliwości wprowadzania ich na rynek. Zawarty w pkt. 2 decyzji nakaz wycofania produktów jest niewykonalny, gdyż foteliki zostały sprzedane i T. nie ma możliwości odstąpienia od umów sprzedaży i wycofania produktów z rynku. Zamieszczenie w prasie ogłoszeń o zagrożeniach nie jest możliwe, ponieważ foteliki nie stwarzają zagrożeń, a ponadto zgłaszaliby się także nabywcy, którzy kupili foteliki od innych firm. Ponownie rozpatrując sprawę i mając na uwadze podniesione przez stronę zarzuty Prezes UOKiK zwrócił się także do Głównego Inspektoratu Inspekcji Handlowej (dalej zwany GIIH) o przeprowadzenie kontroli w T.. W wyniku kontroli ustalono, że w dniu kontroli /[...] lipca 2007r./ w siedzibie spółki nie było produktów będących przedmiotem postępowania, a ostatni zakup fotelików od producenta miał miejsce w dniu 24 maja 2005 r. Inspekcja Handlowa ustaliła ponadto, że przedsiębiorca zakupił od producenta w sumie 660 fotelików rowerowych dziecięcych "K." ze znakiem firmowym "b.". Po raz ostatni produkty zostały wprowadzone na polski rynek w dniu 23 marca 2007 r. Jednocześnie Inspekcja Handlowa poinformowała, że od tego dnia przedsiębiorca zaprzestał wprowadzania na rynek produktów będących przedmiotem postępowania. Prezes UOKiK zwrócił się do PIMOT o wyjaśnienie, czy posiada umiejętności i urządzenia do badania fotelików rowerowych. PIMOT wyjaśnił sposób prowadzenia badań oraz wskazał, że jako jedyny w Polsce jest upoważniony do badania urządzeń zabezpieczających dzieci przewożone w pojazdach samochodowych, które to badania są znacznie bardziej skomplikowane niż badania fotelików rowerowych. PIMOT potwierdził, że wyniki badań fotelika były negatywne. Pismami z dnia 4 lipca i 30 sierpnia 2007 r. PIMOT przestawił szczegółowe dane dotyczące sposobu przeprowadzonych badań oraz posiadanych kwalifikacji i uprawnień do ich przeprowadzania. Instytut wskazał, że badań dokonano przy użyciu oprzyrządowania wymaganego przez załącznik A normy PN-EN 14344. Decyzją z dnia [...] września 2007 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 w związku z art. 127 § 3 Kpa: 1) uchylił pkt 1) zaskarżonej decyzji, 2) utrzymał w mocy pkt 2) zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu, odnosząc się do zarzutów strony, wskazał, że w listopadzie 2004 r. została ogłoszona norma DIN-EN 14344:2004, która wdraża europejską normę EN 14344:2004 r. W Polsce odpowiednikiem tych norm jest PN-EN 14344:2006. Wymagania bezpieczeństwa określone w tych normach (EN 14344:2004, DIN-EN 14344:2004, PN-EN 14344:2006) są identyczne, co wynika z faktu, że wszystkie państwa Unii Europejskiej są zobowiązane do przyjęcia i nadania normie europejskiej EN 14344 statusu normy krajowej bez wprowadzania jakichkolwiek zmian. Organ podniósł, iż przedsiębiorca zakupił foteliki od [...] producenta w dniu 24 maja 2005 r., a więc już po opublikowaniu normy DIN-EN 14344:2004, tym samym więc nie znajduje potwierdzenia fakt, że import nastąpił jeszcze w trakcie obowiązywania starej normy. Wskazał, że strona postępowania deklarowała zgodność produktu z normą DIN 79120, a w rzeczywistości foteliki nie spełniały określonych w niej wymagań. Zgodnie bowiem z tabelą 2 normy DIN 79120 wysokość oparcia fotelika powinna wynosić co najmniej 350 mm. Badania laboratoryjne przeprowadzone przez PIMOT wykazały natomiast, że wysokość oparcia pleców produktu będącego przedmiotem postępowania wynosiła 295 mm. Podniosła, że norma DIN 79120 nie jest powszechnie stosowana w Europie. Norma ta została bowiem opublikowana jedynie przez Niemiecki Instytut Normalizacyjny, ma status normy niemieckiej i nie przenosi normy europejskiej. Normą, która przenosi normę europejską jest natomiast DIN-EN 14344:2004 (PN-EN 14344:2006). Podkreślił, iż strona w trakcie postępowania nie przedstawiła żadnych dowodów, które potwierdzałyby, iż przedmiotowe produkty są bezpieczne. Organ wskazał, że w jego ocenie strona wprowadzając przedmiotowy produkt na rynek nie dopełniła swoich ustawowych obowiązków. Nie sprawdziła, czy produkt, który ma być przez nią udostępniany konsumentom, jest bezpieczny. Ponadto pomimo prowadzonego postępowania, w dalszym ciągu wprowadzała produkt na rynek. Zdaniem organu za niezasadny uznać należy zarzut uniemożliwienia przedsiębiorcy udziału w kontroli. Organ wskazał, iż kontrola była prowadzona na podstawie ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej, zgodnie z którą stroną takiego postępowania jest jedynie kontrolowany przedsiębiorca, tj. w tym przypadku sklep rowerowy w R.. W ocenie Prezesa UOKiK dokonujący ekspertyzy w niniejszej sprawie Przemysłowy Instytut Motoryzacji w Warszawie jest akredytowanym przez Polskie Centrum Akredytacji laboratorium, które przeprowadza badania środków transportu oraz urządzeń służących zabezpieczeniu osób korzystających z takich środków. Ponadto - zgodnie z załącznikiem nr 19 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 24 października 2005 r. w sprawie homologacji typu pojazdów samochodowych i przyczep (Dz. U. 238, poz. 2010 ze zm.), jest jedyną w Polsce jednostką techniczną upoważnioną do przeprowadzania badań homologacyjnych typu pojazdów samochodowych i przyczep oraz jest jedyną w Polsce jednostką upoważnioną do przeprowadzania badań homologacyjnych typu przedmiotu wyposażenia lub części pojazdu według Regulaminu nr 44 Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Regulamin ten zawiera jednolite przepisy dotyczące homologacji urządzeń przytrzymujących dla dzieci przebywających w pojazdach o napędzie silnikowym ("urządzenia przytrzymujące dla dzieci") i reguluje szczegółowo wymagania, jakie powinny spełniać urządzenia przytrzymujące dla dzieci, jak również metody przeprowadzenia badań. Instytut posiada także wykwalifikowaną kadrę, posiadającą duże doświadczenie w przeprowadzaniu badań urządzeń służących do przewożenia dzieci w różnych typach pojazdów. Tym samym organ uznał za niezasadny zarzut strony, iż PIMOT nie posiadał kompetencji do przeprowadzenia badań wyrobu pod względem zgodności z normą PN-EN 14344. Organ uznał także, iż zasadnie jako strona postępowania nie został uznany producent fotelika, firma B.. Prezes UOKiK określił bowiem stronę postępowania zgodnie z art. 21 ust. 1 ubp. Przepis ten określa, iż stroną postępowania jest producent lub dystrybutor, wobec którego postępowanie zostało wszczęte, w szczególności przedsiębiorca odpowiedzialny za pierwszy etap dystrybucji na polskim rynku. W związku z tym, Prezes UOKiK ustalił, iż stroną postępowania jest T. – dystrybutor produktu w Polsce. Prezes wskazał, że fakt, iż foteliki zostały sprzedane nie uniemożliwia ich wycofania. Sposób realizacji tego obowiązku zależy od umów T. z kontrahentami. Zadaniem przedsiębiorcy wprowadzającego produkt na rynek jest takie jego oznaczenie, aby była możliwa identyfikacja. Okoliczność, że T. nie może zidentyfikować swoich fotelików, nie może powodować negatywnych skutków dla klientów w postaci używania produktów, które nie są bezpieczne. Prezes podzielił pogląd spółki, że nie może ona wykonać p.1 decyzji I instancji /zakaz wprowadzania produktów/, gdyż nie posiada już fotelików i z tego względu uchylił p.1decyzji. Skargę na powyższą decyzję w części utrzymującej w mocy p. 2 decyzji I instancji złożyła T. wnosząc o jej uchylenie w zaskarżonej części oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zarzuciła organowi: - naruszenie art. 15 ustawy o inspekcji handlowej, poprzez nieprzeprowadzenie kontroli fotelików w siedzibie skarżącego przez inspektorów Inspekcji Handlowej i przyjęcie za podstawę faktyczną postępowania wyniku kontroli przeprowadzonej w innej firmie, w której to skarżący nie uczestniczył, a na jej podstawie wszczęto i wydano decyzję I instancji; - naruszenie art. 79 kpa, poprzez nie zapewnienie skarżącemu czynnego udziału w postępowaniu prowadzonym przez inspektora inspekcji handlowej prowadzącego postępowanie w oparciu o art. 15 ustawy o inspekcji handlowej w sytuacji, gdy wyniki tej kontroli były podstawą ustalenia stanu faktycznego, na którym oparto decyzje organu I instancji; - naruszenie art. 28 kpa w zw. z art. 21 ust 1 ustawy ubp poprzez niedopuszczenie i pominięcie jako strony postępowania producenta wyrobów włoskiej firmy B., pomimo, że we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazano, że firma ta winna być stroną, gdyż jest producentem towarów i wynik postępowania dotyczy jej istotnych interesów prawnych, jak również może ona jako producent fotelików podnosić skuteczne zarzuty co do jego bezpieczeństwa i sposobu wytwarzania; - naruszenie art. 156 § 1 pkt. 1 kpa poprzez zawarcie w pkt. II decyzji obowiązków, które są niewykonalne, co powoduje, że decyzja winna zostać wyeliminowana z obrotu prawnego jako nieważna; - naruszenie art. 11 pkt 1 ubp poprzez przyjęcie, że dystrybutor nie zachował należytej staranności, co do oceny bezpieczeństwa produktu, w sytuacji gdy na foteliku były oznaczenia producenta, z których wynika, że produkt jest bezpieczny. W uzasadnieniu skarżąca wskazała, iż mając na uwadze art. 15 ustawy o Inspekcji Handlowej uznać należy, iż interes w tej sprawie ma skarżąca jako dystrybutor, a także producent fotelików, bowiem postępowanie kontrolne prowadzone w sklepie rowerowym dotyczy ich interesu prawnego. Wynik kontroli ma wpływ na sytuację prawną skarżącego i producenta. Wskazała, iż w jej ocenie kontrola powinna zostać przeprowadzona w siedzibie skarżącej, aby umożliwić spółce czynny w niej udział. Podniosła, iż foteliki posiadały oznaczenia, które wskazywały, że jest to produkt bezpieczny. Oznaczenia te były zamieszczone na produkcie w języku francuskim i skarżąca po zapoznaniu się z tym zapisem uznała, iż ma do czynienia z produktem bezpiecznym. Taką gwarancję dał jej także producent. Skarżąca wskazała, iż organ nałożył na nią obowiązki przekraczające jej możliwości. Zamieszczenie w prasie ogłoszenia o zagrożeniu stwarzanym przez foteliki z opisem zagrożeń powodowanych przez produkt oraz wskazanie przedziału czasowego, w którym produkt był sprzedawany, spowoduje zgłaszanie się konsumentów, którzy zakupili produkt gdzie indziej. Skarżąca nie była pierwszym ani jedynym dystrybutorem wprowadzającym foteliki na rynek polski. Jednocześnie skarżąca nie wie kiedy były sprzedawane foteliki, gdyż sprzedawały je sklepy bezpośrednio. Zwróciła uwagę, iż nie jest też wiadomym, czy foteliki, które były przedmiotem kontroli, nie zostały sprowadzone przez innego dystrybutora. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Podtrzymał argumentację podniesioną w zaskarżonych decyzjach. Ponadto, odnosząc się zarzutu naruszenia art. 15 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej, wskazał, iż do zadań Inspekcji Handlowej należy kontrola legalności i rzetelności działania przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w rozumieniu odrębnych przepisów obowiązujących w zakresie produkcji, handlu i usług, a więc również sprzedawców detalicznych. Zgodnie z art. 20 ust. 1 ubp zebrany w trakcie kontroli materiał dowodowy, z którego wynika, że istnieje "znaczne prawdopodobieństwo", że produkt nie jest bezpieczny stanowi jedynie podstawę do wszczęcia postępowania prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Decyzja o tym, czy rzeczywiście dany produkt nie spełnia ogólnych wymagań bezpieczeństwa należy do Prezesa UOKiK, który wydaje ją po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego, w toku którego gromadzi wszelkie dowody w sprawie i podejmuje decyzję po ich analizie. Na tym etapie skarżącej przysługują wszelkie uprawnienia wynikające z posiadanego przez nią przymiotu strony tego postępowania. W ocenie organu samo postępowanie kontrolne prowadzone przez inspekcję handlową nie jest etapem postępowania w sprawie bezpieczeństwa produktów, lecz stanowi jedynie podstawę do jego wszczęcia. W tym stanie rzeczy nie jest zasadny zarzut niezapewnienia skarżącej możliwości wzięcia udziału w czynnościach kontrolnych. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 156 § 1 pkt. 1 kpa organ podniósł, że zadaniem przedsiębiorcy wprowadzającego produkt na rynek jest takie oznaczenie produktu, aby możliwa była jego identyfikacja. Zdaniem organu skarżąca wprowadzając na rynek foteliki będące przedmiotem postępowania, nie dopełniła swoich ustawowych obowiązków określonych w art. 11 ust. 1 ustawy ubp, nie sprawdziła bowiem, czy produkt, który ma być przez nią udostępniany konsumentom jest bezpieczny. Mogła to uczynić zlecając stosowne badania laboratoryjne. Nie zadbała również, aby produkt był właściwie oznakowany i zawierał odpowiednie instrukcje. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art.1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych /Dz.U. nr 153 z 2002 r. poz.1269/ sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie z art.134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. nr 153 z 2002 r. poz.1270/, dalej zwanej p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy i nie jest związany zarzutami skargi ani jej wnioskami. Kontrolując w ten sposób zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził naruszenia prawa. Skarga jest więc nieuzasadniona. Na wstępie wskazać należy, że zgodnie z art.1 ubp ustawa ta określa ogólne wymagania dotyczące bezpieczeństwa produktów, obowiązki producentów i dystrybutorów w zakresie bezpieczeństwa produktów oraz zasady i tryb sprawowania nadzoru w celu zapewnienia bezpieczeństwa produktów wprowadzanych na rynek. Cel ustawy jest więc jasny i polega na zabezpieczeniu konsumentów przed wprowadzaniem na rynek produktów, które zagrażają ich bezpieczeństwu. Ten cel ustawy musi być wskazówką interpretacyjną przy wykładni wszystkich przepisów ustawy. Wskazać też należy, że zgodnie z art. 4 ust.1 ubp produkt jest bezpieczny jeżeli /.../ nie stwarza żadnego zagrożenia dla konsumentów lub stwarza znikome zagrożenie, dające się pogodzić z jego zwykłym używaniem i uwzględniające wysoki poziom wymagań dotyczących ochrony życia i zdrowia ludzkiego. Przepisy norm krajowych i europejskich mają tylko dopomóc w ustaleniu, czy produkt jest bezpieczny. Jednak, zgodnie z art. 7 ubp, nawet spełnienie wymagań zgodności ze stosownymi przepisami nie wyłącza stosowania środków określonych ustawą, jeżeli organ kontroli stwierdzi, że produkt, pomimo zgodności z wymaganiami, nie jest bezpieczny. Powtórzyć należy więc jeszcze raz, że celem ustawy jest ochrona rynku i konsumentów przed towarami niebezpiecznymi. Wszystkie uregulowania ustawy służą umożliwieniu realizacji tego celu. Ustawa zawiera więc własne rozwiązania procesowe, odrębne w stosunku do kpa, mające przyczynić się do szybkiego i sprawnego doprowadzenia do usunięcia z rynku towarów niebezpiecznych, a uregulowania te zgodnie art. 26 ubp mają pierwszeństwo stosowania przed przepisami kpa, którego przepisy stosowane są tylko w zakresie nieuregulowanym ubp. Wskazać należy ponadto, że zgodnie z art.1 ust.1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o inspekcji handlowej /Dz.U. nr 4 z 2001 r. poz. 25 z późn. zmianami/ Inspekcja Handlowa jest wyspecjalizowanym, organem kontroli powołanym do ochrony interesów i praw konsumenta oraz interesów gospodarczych państwa, a zgodnie z art.1 ust. 3 ustawy o inspekcji handlowej do postępowania przed organami inspekcji stosuje się przepisy kpa w zakresie nieuregulowanym tą ustawą. Oznacza to, że i ta ustawa zawiera własne odrębne procedury, które w zakresie nimi uregulowanym, mają pierwszeństwo przed przepisami kpa. Zgodnie z art.17 ubp kontrolą produktów zajmuje się Inspekcja Handlowa, która zgodnie z art.13 ubp podlega nadzorowi Prezesa UOKiK. Prezes UOKiK swoje zadania, polegające m.in. na ochronie rynku i konsumentów przed towarami niebezpiecznymi, wykonuje przy pomocy Inspekcji Handlowej. Zgodnie z art.15 ustawy o inspekcji handlowej kontrolę przeprowadza się w siedzibie kontrolowanego /.../ w obecności kontrolowanego. Zgodnie ze słownikiem zawartym w art. 2 p. 8 tej ustawy kontrolowanym jest przedsiębiorca, którego działalność jest kontrolowana. Zgodnie z art.18 ust. 5 ubp Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej, jeżeli istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że produkt nie jest bezpieczny przekazuje protokół kontroli organowi nadzoru, którym jak wskazano wyżej /art.13 ubp/ jest Prezes UOKiK. Przy takim uregulowaniu zawartym w obu ustawach widać wyraźnie, że prowadzone są dwie procedury, które mogą dotyczyć różnych przedsiębiorców. Procedura kontroli prowadzona przez organy Inspekcji Handlowej u kontrolowanego przedsiębiorcy może być tylko początkiem dalszego działania, a jej celem jest m.in. wykrycie produktu, co do którego istnieje prawdopodobieństwo, że jest niebezpieczny. Druga, późniejsza procedura przed Prezesem UOKiK, może obejmować innych przedsiębiorców będących producentami lub dystrybutorami wykrytego w czasie kontroli produktu i ma na celu ustalenie, czy produkt rzeczywiście jest niebezpieczny oraz wprowadzenie środków, które ochronią przed tym produktem rynek i konsumentów. Przenosząc rozważania powyższe na grunt sprawy niniejszej wskazać należy, że postępowanie kontrolne prowadzone przez Inspektora Inspekcji Handlowej prowadzone było u przedsiębiorcy Z. C.w jej siedzibie i w jej obecności, zgodnie z wymogami art.15 ustawy o inspekcji handlowej. To postępowanie miało tylko na celu ewentualne wykrycie istnienia produktu, który może być niebezpieczny. Inspektor wykrył taki towar w postaci fotelika K., zbadał go zgodnie z wymogami art.16 ust.1 p. 2 ustawy o inspekcji handlowej, uznał, że budzi on zastrzeżenia, ustalił jego producenta i dystrybutora i przekazał stosowny Protokół Prezesowi UOKiK. Brak podstaw do uczestnictwa w tym postępowaniu kontrolnym prowadzonym u sprzedawcy dystrybutora produktu jakim jest skarżąca T.. To nie u skarżącej była kontrola i nie ona powinna w niej uczestniczyć. Na tym wstępnym etapie postępowania mającego w ostatecznym rezultacie służyć ochronie rynku przed towarami niebezpiecznymi, dochodzi jedynie do wytypowania towaru, co do którego istnieje prawdopodobieństwo, że jest on niebezpieczny oraz do ustalenia źródła jego pochodzenia. Żadne przepisy nie przewidują uczestnictwa w tym postępowaniu dystrybutora, który nie jest kontrolowanym przedsiębiorcą, ani też wbrew twierdzeniom skarżącej, udział taki nie jest podyktowany jej interesem prawnym. W postępowaniu kontrolnym dochodzi tylko do wstępnych ustaleń. Właściwe postępowanie dotyczące badania produktu pod kątem jego bezpieczeństwa i zastosowania rozwiązań służących eliminacji zagrożeń, ma miejsce po zakończeniu kontroli prowadzonej przez Inspekcję Handlową i toczy się przed Prezesem UOKiK z udziałem producenta lub dystrybutora. Protokół kontroli zgodnie z art. 20 ust. 2 ubp jest dowodem w sprawie w postępowaniu przed organem nadzoru. W postępowaniu przed Prezesem UOKiK skarżąca od początku do końca uczestniczyła i dopiero w tym postępowaniu czynione były ustalenia dotyczące bezpieczeństwa produktu. Skarżąca mogła wówczas podnosić wszelkie zastrzeżenia i argumenty, co do czynionych ustaleń. Skarżąca zastrzeżenia takie zgłaszała, a organ /Prezes UOKiK/ kontrolował ich zasadność /np. co do kompetencji PIMOT badającego produkt/. Wskazać też należy, że skarżąca nie podała żadnej okoliczności, której nie mogła podnieść w postępowaniu przed Prezesem UOKiK, a którą mogłaby podnieść we wcześniejszym postępowaniu kontrolnym, gdyby w nim uczestniczyła. Przeciwnie, z akt wynika, że skarżąca podniosła wszelkie argumenty, które chciała poddać rozwadze organu wydającego decyzję. W tym stanie rzeczy zarzuty naruszenia art. 15 ustawy o inspekcji handlowej i art. 79 kpa polegające na niedopuszczeniu skarżącej do postępowania kontrolnego są nieuzasadnione. Nie jest też zasadny zarzut naruszenia art. 28 kpa polegającego na niedopuszczeniu do postępowania producenta fotelików – firmy B.. Jak już wskazano wyżej ubp zawiera własne procedury. Krąg osób uczestniczących w tym postępowaniu określony jest art. 21 ubp nie zaś art. 28 kpa. Z ust.1 tego artykułu wynika, że krąg podmiotów postępowania jest ograniczony. Uczestniczy w nim producent lub dystrybutor, przy czy dystrybutorem jest przedsiębiorca odpowiedzialny za pierwszy etap dystrybucji na polskim rynku. Cel takiego uregulowania jest oczywisty. Nie chodzi bowiem o to, aby poszukiwać na świecie producenta towaru niebezpiecznego i skłonić go do zaniechania produkcji, tylko o to by szybko, w sprawnie prowadzonym postępowaniu, uchronić rynek polski przed towarem niebezpiecznym. Zgodnie z art. 21 ust.1 ubp postępowanie powinno być prowadzone z udziałem dystrybutora, który wprowadził produkt na rynek polski i zgodnie z art. 21 ust. 5 ubp powinno być ono zakończone niezwłocznie, nie później niż w ciągu 4 miesięcy od wszczęcia. Nie było sporne, że T. była dystrybutorem, który był odpowiedzialny za pierwszy etap dystrybucji fotelików K. na polskim rynku. Jest więc oczywiście prawidłowe i zgodne z przepisami, że postępowanie toczyło się z udziałem polskiego dystrybutora, nie zaś zagranicznego producenta. Na marginesie tylko wskazać należy, że włoska firma B. wiedziała o postępowaniu i ograniczyła się do wyjaśnienia, że w jej ocenie produkt jest bezpieczny, a obecnie produkuje foteliki zgodne z nową normą. W tym stanie rzeczy uznać należy, że określając podmiotowe granice postępowania organ nie naruszył art. 28 kpa i ten zarzut skargi jest nieuzasadniony. W ocenie Sądu nie jest też trafny zarzut naruszenia art.156 § 1 p.1 kpa z powodu nałożenia na skarżącą obowiązków, które są niewykonalne. Wskazane przez skarżącą okoliczności, że nie była jedynym, pierwszym i strategicznym dystrybutorem fotelików nie zmienia faktu, że zakupiła 660 fotelików u zagranicznego dostawcy i była odpowiedzialna za pierwszy etap ich dystrybucji w Polsce. Zatem jest dystrybutorem w rozumieniu art. 3 p.3 ubp, art. 21 ubp i art. 24 ubp. Organ utrzymał w mocy p.2 decyzji z dnia [...] maja 2007 r. nakazujący natychmiastowe wycofanie produktu z rynku i ostrzeżenie konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez foteliki poprzez ogłoszenie w gazecie o zasięgu ogólnopolskim. Przewidziany w art. 24 ust.5 ubp obowiązek wycofania produktu z rynku adresowany jest przede wszystkim do producentów, a dla dystrybutorów oznacza zakaz prezentowania i oferowania towaru wycofanego z rynku. Stosowanie się do tego zakazu jest wykonalne. Wycofanie produktu z rynku nie jest tożsame z wycofaniem produktu od konsumentów /art. 24 ust.4 p.2 lit.d ubp/. Taki obowiązek nie został nałożony na skarżącą będącą dystrybutorem. W ocenie Sądu obowiązek wycofania produktu z rynku, gdy chodzi o dystrybutora, nie polega na odebraniu produktu od odbiorców. Tak sformułowany obowiązek zgodnie z treścią art. 24 ust. 4 p.2 lit.b w związku z art. 24 ust. 5 ubp może być nakładany jedynie na producentów. Zatem właściwie rozumiany obowiązek z p.2 decyzji jest w pełni wykonalny. Niefortunny zwrot użyty w uzasadnieniu decyzji II instancji dotyczący odebrania produktów od kontrahentów nie zmienia treści nakazu zawartego w p.2 decyzji oraz sposobu jego rozumienia i wykonania w świetle powołanych przepisów ubp. Ogłoszenie prasowe zawierające ostrzeżenie konsumentów także jest wykonalne i zasadne, ma bowiem odwrócić niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą nieświadome używanie produktu niebezpiecznego. Okoliczność, że foteliki mogły być wprowadzane na Polski rynek także przez innych dystrybutorów nie stanowi przeszkody w wydaniu decyzji, co do skarżącej. Jeśli organ ustali także innych dystrybutorów wprowadzających niebezpieczne foteliki na polski rynek może również wobec nich prowadzić stosowne postępowania. Na marginesie tylko wskazać należy, że już w toku niniejszego postępowania mimo wydanego postanowienia z dnia [...] stycznia 2007 r. nakładającego na skarżącą obowiązek wyeliminowania zagrożeń stwarzanych przez foteliki, nadal aż do 23 marca 2007 r. sprzedawała je odbiorcom. Wydana decyzja nie narusza także art.11 p.1 ubp, bowiem zgodnie z powołanym przepisem dystrybutor powinien działać z należytą starannością, a zakup w maju 2005 r. fotelików, co do których w listopadzie 2004 r. już zmieniły się normy bezpieczeństwa i które tym nowym normom nie odpowiadały nie jest działaniem profesjonalnym. Nawet jednak, gdyby dystrybutor działał z należytą starannością, produkt spełniał wszystkie normy, a mimo to wynik prawidłowo przeprowadzonych badań wskazałby, że jest on niebezpieczny, organ zobowiązany byłby podjąć wszelkie przewidziane ubp działania mające chronić konsumentów przed towarami niebezpiecznymi. Zatem, wobec jednoznacznej opinii PIMOT dyskwalifikującej fotelik K. i wskazującej na zagrożenia jakie niesie on w szczególności dla genitaliów dziecka, działania organu były zasadne. Na zakończenie przypomnieć należy, że celem ustawy, jak wskazano już na wstępie, jest ochrona konsumentów przed towarami niebezpiecznymi i właśnie ze względu na konieczność tej ochrony ustawa zawiera uregulowania, które niezależnie od winy dystrybutora mają doprowadzić do niezwłocznego usunięcia niebezpiecznych towarów z rynku i ostrzeżenie konsumentów. To ich interes jest bowiem przedmiotem ochrony w ubp. W tym stanie rzeczy wszystkie zarzuty skargi są nieuzasadnione, zatem skarga ulega oddaleniu. Zważywszy powyższe działając na podstawie art.151 p.p.s.a. Sąd orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło