VI SA/Wa 2073/18

WyrokWSA w Warszawie2019-03-20

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Pamela Kuraś-Dębecka, Grzegorz Nowecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgłoszony znak towarowy słowno-graficzny "MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR" jest podobny do chronionej nazwy pochodzenia "Montsant" oraz do wcześniejszego znaku towarowego "MONTESANTO" w stopniu mogącym wprowadzić konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów, a tym samym czy istnieją przeszkody rejestracji tego znaku?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo towarów (napoje alkoholowe, w tym wina) oraz oznaczeń (słowno-graficznego "MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR" do nazwy pochodzenia "Montsant" i znaku towarowego "MONTESANTO"). Podobieństwo to, obejmujące warstwę słowną, wizualną i fonetyczną, stwarza realne ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów, co stanowi przeszkodę rejestracji zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.
Stan faktyczny
Skarżąca J. S.A. Sp. k. wniosła o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR" dla napojów alkoholowych (klasa 33). Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za podobny do chronionej nazwy pochodzenia "Montsant" (wina z Hiszpanii) oraz do wcześniejszego znaku towarowego "MONTESANTO", co mogłoby wprowadzać w błąd co do pochodzenia towarów. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, w tym brak analizy graficznej znaku, różnice w liczbie słów w oznaczeniach oraz nieznajomość języków obcych przez polskich konsumentów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 marca 2019 r. sprawy ze skargi J. S.A. Sp. k. z siedzibą w D. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę J. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej też jako "skarżąca", "zgłaszająca") złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję z dnia [...] września 2018r. nr [...], którą Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR", zgłoszony pod numerem [...]. Jako podstawę prawną odmowy Urząd Patentowy wskazał art. 131 ust. 1 pkt. 2 oraz art.132 ust. 1 pkt. I1 oraz art. 132 ust. 2 pkt. 2 w związku z art. 145 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. 2013.1410), oraz na podstawie art. 107 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. ustanawiającego wspólną organizację rynków produktów rolnych oraz uchylającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 922/72, (EWG) nr 234/79, (WE) nr 1037/2001 i (WE) nr 1234/2007. Orzekał zgodnie z przepisami przejściowymi ustawy zmieniającej p.w.p., tj. art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2015 r. poz. 1615), w brzmieniu z czasu dokonywania zgłoszenia przedmiotowego oznaczenia. Podstawę faktyczną stanowiło ustalenie, że przedmiotowe oznaczenie słowno-graficzne MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR, przeznaczone do oznaczania towarów z klasy 33: napoje alkoholowe, w tym wina, wina gronowe, wina owocowe, wyroby winiarskie, koktajle, aperitify, napoje alkoholowe musujące, nalewki, likiery, wódki, brandy, wyroby spirytusowe, napoje alkoholowe smakowe i aromatyzowane, jest podobne w rozumieniu art. 131 ust.1 pkt. 2 oraz art. 132 ust. 1 pkt.1 1 do nazwy wina z chronioną nazwą pochodzenia "Montsant". Montsant jest winem z Hiszpanii zarejestrowanym 14 kwietnia 2004 r. zgodnie z art. 107 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r, ustanawiającego wspólną organizację rynków produktów rolnych oraz uchylającego rozporządzenia Rady [EWG) nr 922/72, (EWG) nr 234/79, (WE) nr 1037/2001 i (WE) nr 1234/2007. Drugą przyczyną było kolizyjne podobieństwo, na podstawie art. 132. ust. 2 pkt. 2 p.w.p. do znaku towarowego MONTESANTO chronionego z wcześniejszym pierwszeństwem pod nr [...]. Pismem z 25 maja 2016 roku, oraz 17 sierpnia 2017r Urząd Patentowy RP powiadomił Zgłaszającego o zaistniałych przeszkodach dla udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowe oznaczenie, wyznaczając termin na zajęcie stanowiska. Zgłaszający, w piśmie z 5 września 2016 r. oraz 7 września 2017 r. przedstawił stanowisko w sprawie wskazanych przez Urząd przeszkód. Nie kwestionował podobieństwa samych towarów. Wskazał, że w odniesieniu do znaku wcześniejszego MONTESANTO, nie jest spełniona przesłanka wynikająca z art. 132 ust.2 pkt.2 p.w.p. ze względu na brak podobieństwa pomiędzy znakami w zakresie samych oznaczeń oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi sygnowanych. Jego zdaniem, zawarta w znaku zgłoszonym grafika oraz dodatkowe elementy słowne powodują różnice w odniesieniu do warstwy wizualnej i fonetycznej. Ponadto, na terenie RP znaki te nie będą posiadały znaczenia dla przeciętnego odbiorcy, będą mieć dla niego charakter fantazyjny, dlatego też porównanie na płaszczyźnie znaczeniowej nie miało miejsca. W całokształcie znaki te nie są względem siebie podobne i nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd uniemożliwiające ochrone zgłoszonego znaku. W piśmie z 7 września 2017r. Zgłaszający wskazał, że podobieństwo towarów odnosić się może jedynie względem wina, wina gronowego i wyrobów winiarskich, w pozostałym zakresie towary te nie są jednorodzajowe a w związku z tym nie są podobne. Zaprzeczył również podobieństwu pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, ze względu na znaczenie oznaczenia MONTSANT oznaczającego region w Katalonii, oraz ze względu na zawartą w znaku zgłoszonym grafikę która wraz z warstwą słowną stanowi odmienną postać niż ta chroniona nazwą pochodzenia. Jego zdaniem, jedyne podobieństwo odnosi się do zawarcia w obu oznaczeniach członów "mont" oraz "sant", ale w znaku zgłoszonym zostały użyte dodatkowe litery oraz słowa, co stanowi o odmiennej wymowie. Użyte w przedmiotowym znaku określenie MONTE SANTI nie informuje ani nie sugeruje, by ofertowany produkt pochodził z regionu Montstant w Hiszpanii. Wskazał, że EUIPO rozpatrując znak słowny MONTESANTO, nie wskazał naruszenia ochrony przyznanej nazwie pochodzenia MONTSANT, zatem nie doszło do pośredniego lub bezpośredniego użycia chronionej nazwy pochodzenia w jego oznaczeniu i brak jest tym samym podstaw do przyjęcia zgłoszenia znaku w sprzeczności z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami w świetle art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p.. Odnosząc się do powyższych twierdzeń w decyzji odmawiającej udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR o numerze [...] Urząd Patentowy RP, powołując się na wskazane wyżej podstawy prawne po pierwsze: uznał podobieństwo zgłoszonych towarów klasy 33 takich jak: napoje alkoholowe, w tym wina, wina musujące, wina gronowe, wina owocowe, wyroby winiarskie, koktajle, aperitijy, napoje alkoholowe musujące, nalewki, likiery, wódki, brandy, wyroby spirytusowe, napoje alkoholowe smakowe i aromatyzowane, względem towarów chronionych znakiem [...] zawierającym towary takie jak: napoje alkoholowe za wyjątkiem piwa (alcoholic beverages (except beers). Ocenił je jako takie same i jednorodzajowe, posiadające to samo przeznaczenie, kierowane do tego samego kręgu odbiorców, jak również oferowane za pośrednictwem takich samych kanałów dystrybucji, czego sam zgłaszający nie kwestionował. Natomiast oceniając podobieństwo towarów zgłoszonych -.napoje alkoholowe, w tym wina, wina musujące, wina gronowe, wina owocowe, wyroby winiarskie, koktajle, aperitify, napoje alkoholowe musujące, nalewki, likiery, wódki, brandy, wyroby spirytusowe, napoje alkoholowe smakowe i aromatyzowane, względem chronionej nazwy pochodzenia dla win, Urząd uznał je za bezsporne. Ocenił identyczność względem towarów zgłoszonych takich jak : napoje alkoholowe w tym wina, wina, wina musujące, wina gronowe, wina owocowe, wyroby winiarskie, natomiast podobieństwo uznał względem pozostałych towarów tj.: napoje alkoholowe, koktajle, aperitijy, napoje alkoholowe musujące, napoje alkoholowe smakowe i aromatyzowane, które to ze względu na ich ogólny zapis mogą wskazywać również na wina lub na zawierające wino. Odwołał się do definicji wina ze słownika języka polskiego PWN, według której jest to napój alkoholowy otrzymywany z winogron lub innych owoców w wyniku fermentacji; też: porcja tego napoju. Każde z tych określeń może wskazywać, że chodzi właśnie o wino. Pozostałe towary tj.: nalewki, likiery, wódki, brandy, wyroby spirytusowe, stanowią towary jednorodzajowe ze względu na zawarty w nich alkohol. Nie zgodził się ze stanowiskiem Zgłaszającego, by podobieństwo towarów odnosiło się jedynie do wina, wina gronowego oraz wyrobów winiarskich. Ogólny zapis niektórych towarów jak: napoje alkoholowe o różnych właściwościach, w znaku zgłoszonym, wskazuje jednoznacznie, że wśród nich mogą znajdować się również wina chronione nazwą pochodzenia. Ocenił, że rodzaj, specyfika i przeznaczenie porównywanych towarów wskazują jednoznacznie, że mamy do czynienia z towarami takimi samymi, podobnymi i jednorodzajowymi, co powoduje, że okoliczność ta determinuje ten sam krąg odbiorców, którymi będą w tym przypadku przeciętni pełnoletni odbiorcy dokonujący zakupu alkoholi. W związku z tym przy tak zbliżonej warstwie słownej mogą oni sięgnąć po towar zgłaszającego w przekonaniu, że nabywają produkt pochodzący z firmy R., czy tez chroniony nazwą pochodzenia. Przy ocenie podobieństwa oznaczeń, prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd Urząd Patentowy uznał, że – zgodnie z powołanym orzecznictwem - w zakresie podobieństwa wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego spornych oznaczeń musi opierać się na wywołanym przez nie ogólnym wrażeniu, uwzględnieniem w szczególności ich znamion odróżniających i dominujących. Stwierdził, że porównaniu podlegają oznaczenie słowno-graficzne z oznaczeniami słownymi, które wykazują wzajemne podobieństwo zarówno w warstwie słownej, wizualnej jak i znaczeniowej. Ocenie poddał znak zgłoszony słowno- graficzny znak towarowy MS MONTE SANTI BLACKBERRY flavour, względem znaku chronionego słownego z wcześniejszym pierwszeństwem MONTESANTO o numerze [...] oraz względem chronionej nazwy pochodzenia dla win Montsant. Dokonał porównania zgłoszonego znaku stanowiącego oznaczenie słowno- graficzne, składającego się ze słów "Monte" oraz "Santi" napisanych białą, drukowaną czcionką, umieszczonych w czworoboku o granatowym kolorze w głównej części oznaczenia. W górnej części czworoboku i częściowo w nim, umieszczone jest koło zawierające w sobie trzy inne koła o różnych kolorach, grubościach i wykończeniach oraz litery "MS", które są skrótem od pierwszych liter wyrażenia "Monte Santi". Poniżej opisywanego czworoboku umiejscowiony jest drugi w niebieskim kolorze, zawierający wyrażenia "BLACKBERRY" (jeżynowy) oraz "FLAVOUR" (smak). Całość znaku ujęta jest w kolorach niebieskim, białym, granatowym złotym oraz czarnym. Określenie Monte Santi, odnosi się w tłumaczeniu z języka włoskiego, gdzie określenie "monte" oznacza górę, natomiast "santi" odnosi się do świętych. Ocenił, że przeciwstawiony znak towarowy słowny MONTESANTO [...] składa się ono z połączenia słów "Monte" oraz "santo" tworząc określenie, które tłumaczenia z języka włoskiego oznacza "monte"- góra, oraz "santo" - święty. W całości tworzy także określenie "święta góra". Wskazał, że chroniona nazwa pochodzenia dla win to Montsant, ( kataloński wymowa: [munsan] ) to hiszpański denominación de originen, DO (kataloński: denominació d'origen ) dla wina znajdującego się w prowincji Tarragona (Katalonia , Hiszpania) i obejmuje 12 gmin. Wcześniej znany był podstrefą Falset z Tarragony (DO) i został utworzony jako oddzielna DO na początku 2000 roku. Zatwierdzenie regionalne nastąpiło w 2001 r., ale od 2002 r. wina były sprzedawane jako Montsant, a nie Tarragona. Montsant bierze swoją nazwę od gór Montsant w okolicy (a mowa o regionie łańcucha górskiego Serra de Montasant, regionu popularnego zwłaszcza wśród wspinaczy i miłośników trekkingów). Obecnie to około 1 857 hektarów (4590 akrów) winnic Montsant. Pod auspicjami DO Montsant region odnotował szybki wzrost, począwszy od 28 oficjalnych piwnic w 2002 r. do obecnie 57 piwnic. Organ ustalił, że około 94% produkcji to wino czerwone z 62% wywozem poza Hiszpanią, 28% spożywane w Katalonii, a 10% sprzedawane do reszty Hiszpanii. Określenie to składa się z omówionego połączenia słów "mont" oraz "sant", których znaczenie zostało wyjaśnione i które stanowią dominujące elementy w każdym z oznaczeń. Organ ocenił, że zapisanie ich z drobnymi różnicami tj. poprzez dodanie dodatkowej litery "e" lub "i" lub "o" na końcu każdego z wyrażeń - nie zmienia jednak ich podobieństwa i znaczenia, bowiem w całokształcie są one bardzo zbliżone do siebie MONTE SANTI/ MONTSANT/ MONTESANTO – i treść, jaką przekazuje znak zgłoszony, pomimo nieco odmiennego zapisu, odnosi się do "świętej góry", która to tematem każdego z oznaczeń. Urząd uwzględnił, że w znaku zgłoszonym znajdują się dodatkowe elementy. Uznał jednak, że określenie "monte santi" stanowi element dominujący ze względu na jego usytuowanie na pierwszym planie oznaczenia, że zapisane jest ono większymi literami niż pozostałe elementy słowne, że określenie "Monte Santi" zostało wpisane w czworobok o większych rozmiarach, niż pozostałe elementy graficzne, co sugeruje na treść zasługującą na większą uwagę niż pozostałe. Ocenił, że dodatkowe elementy w znaku, takie jak: "blackberry flavour" mają charakter opisowy odnoszący się do smaku jeżyn, a inicjały "MS" znajdujące się w okręgu, to pierwsze litery pochodzące od wyrażenia MONTE SANTI. Dlatego Urząd nie zgodził się z argumentami Zgłaszającego, że oznaczenie zgłoszone nie jest podobne względem przeciwstawionych oznaczeń. Pomimo, że znak zgłoszony zawiera elementy graficzne, to jego warstwa słowna jest na tyle zbieżna względem wcześniejszych oznaczeń iż istnieje realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Odnosząc się do warstwy fonetycznej ocenił, że również i ona jest bardzo zbliżona poprzez to, że każde z wyrażeń składa się niemalże z takich samych początkowych liter "Mont" oraz "sant", różniących się jedynie końcówkami. Uznał, że w pamięci zazwyczaj pozostaje pierwszy człon wymawianego słowa, zatem z oznaczenia "MS Monte Santi blackberry flavour", to jego dominujący element "Monte Santi" będzie bardzo podobnie wymawiany jak nazwa wina z chronioną nazwą pochodzenia oraz warstwa słowna znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem. Ocenił, że pozostałe elementy znaku zgłoszonego tj. "MS" oznaczające skrót pochodzący od wyrażenia "MONTE SANTI", jak również treść dotycząca smaku oferowanych produktów nie będą zapadały w pamięci odbiorcy ani nie będą dodatkowo wymawiane, ponieważ odbiorca zapamięta element wyróżniony, usytuowany na pierwszym miejscu i fantazyjny, a wiec Monte Santi. Co do analizy warstwy znaczeniowej uznał, to każde z oznaczeń ma swoją genezę w języku włoskim/hiszpańskim. Przyznał, że języki te nie są powszechnie znane i rozumiane wśród polskich odbiorców. Uznał jednakże, że określenie "Sant/Santi" pochodzące od "święty" kojarzy większość Polaków. Nawet jeśli znaczeniowo odbiorca ich nie zrozumie, to wizualnie i fonetycznie znak zgłoszony jest na tyle zbliżony względem znaku wcześniejszego i chronionej nazwy pochodzenia, że może wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nim sygnowanych. Wskazał przy tym, że w przypadku zestawienia znaku słownego ze słowno-graficznym, przy braku grafiki trudno je konfrontować na tej konkretnej płaszczyźnie przez pryzmat graficzny. Nie mniej jednak, przy braku konkretnej grafiki nie można wykluczyć w znaku zarejestrowanym przybrania formy graficznej zbliżonej do znaku zgłoszonego - np. poprzez tożsamą kolorystykę czy podobny rodzaj czcionki. Odwołał się przy tym do dość powszechnego poglądu w doktrynie, że imitacja części słownej w znaku słowno - graficznym przy zmianie części grafiki, np. przez zastosowanie odmiennej czcionki lub kolorystyki, może wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów lub usług. Przyznał, że w znakach kombinowanych konieczne jest rozważenie podobieństwa wszystkich elementów porównywanych oznaczeń, ale co do zasady to elementy słowne mają charakter decydujący. Odwołał się do poglądów doktryny i orzecznictwa w tym zakresie, które zyskały na znaczeniu w dobie szybkiego rozwoju technik multimedialnych, umacniających w procesie pozyskiwania klienta znaczenie reklamy telewizyjnej i radiowej. W jej konsekwencji, to nie tylko wygląd znaku, lecz przede wszystkim jego brzmienie, czyli jego warstwa fonetyczna będąca odzwierciedleniem zawartych w znaku elementów słownych, decyduje o rozpoznawalności danej marki na rynku. Stąd znaczenia nabiera zarówno pisownia, znaczenie, jak i wymowa dominujących elementów w znaku, bardzo zbliżona względem przeciwstawionych oznaczeń. Podobieństwo jest tym większe, im odnosi się do takich samych i jednorodzajowych towarów jak alkohole, w tym wina. Zdaniem Urzędu, powoduje to sytuację zdezorientowania przeciętnego odbiorcy, który widzi produkty tego samego przeznaczenia oznaczone niemalże identycznymi znakami. Uzna, iż ma do czynienia z towarami mającymi takie samo pochodzenie zarówno gospodarcze jak i geograficzne co oznaczenia już chronione, co w tym przypadku nie będzie niezgodne z prawdą. Z uwagi na stwierdzone podobieństwo towarów i oznaczeń, odbiorcy mogliby uznać, że dane towary pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub miejsca. Dlatego pojawienie się w obrocie znaku podobnego w tym przypadku oznaczenia " MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR" może sugerować, że znak ten jest tylko odmianą wcześniejszego znaku towarowego o numerze [...] sygnowanym oznaczeniem "MONTESANTO", czy też towary nim sygnowane należą do alkoholi z chronioną nazwą pochodzenia. Urząd uznał, z uwagi na jednolity charakter porównywanych towarów, że będą one z całą pewnością kierowane do tych samych odbiorców, za pośrednictwem takich samych kanałów dystrybucji. Zaspokajać będą takie same potrzeby związane degustacją i zakupem alkoholi. Według Urzędu Patentowego, powszechnie uznaje się za przeciętnego odbiorcę osobę należycie poinformowaną, dostatecznie spostrzegawczą i rozsądną, w związku z tym ocena wprowadzenia w błąd jest zawsze dokonywana z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy. Przy ustaleniu właściwego kręgu odbiorców, w pierwszej kolejności wskazał na grupę konsumentów towarów lub usług oznaczanych porównywanymi znakami towarowymi, które uznano za podobne. A ponieważ w obu przypadkach sygnowane towary są takie same i jednorodzajowe, to zdaniem organu, krąg odbiorców (nieograniczony i obejmujący znaczną część przeciętnych konsumentów) może zostać wprowadzony w błąd co do ich pochodzenia. Ustalił, że krąg odbiorców stanowią przedstawiciele obu płci, zarówno osoby dobrze wykształcone, jak i osoby o wykształceniu podstawowym, osoby młode i w wieku starszym, pracownicy umysłowi i fizyczni. Nabywcą wskazanych produktów będzie więc przeciętny pełnoletni odbiorca dokonujący zakupu różnego rodzaju alkoholi w tym win, za pośrednictwem takich samych kanałów dystrybucji jakim są zarówno sklepy monopolowe jak i sklepy wielkogabarytowe z wydzielonymi stoiskami z alkoholem, gdzie ze względu na jednorodzajowość umieszczane będą na tych samych lub pobliskich półkach. Przy tak zbliżonej warstwie słownej odbiorca może zostać wprowadzony w błąd i sięgnąć po towar opatrzony przedmiotowym oznaczeniem, będąc przekonany o dokonaniu zakupu towaru pochodzącego z firmy uprawnionej z wcześniejszej ochrony. Dlatego też przyznanie ochrony na przedmiotowy znak w tym zakresie naruszało by przesłankę wynikającą z art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz ustawy p.w.p. Odnosząc się do podobieństwa względem win z chronioną nazwą pochodzenia uznał, żez znak zgłoszony może wprowadzać odbiorców w błąd. Wskazał na to, że chroniona nazwa pochodzenia jest kategorią produktów wytwarzanych w konkretnym regionie, miejscu lub (wyjątkowo) w państwie. Nazwa tego miejsca lub regionu zastrzeżona jest dla konkretnego produktu chronionego, i nie może być używana jako nazwa produktów wytwarzanych gdzie indziej lub według innych receptur. Jakość produktu lub jego cechy charakterystyczne powinny być związane z miejscem jego powstania. Warunki przyrodnicze i kulturowe regionu powstania powinny wpływać na cechy wyrobu. Zatem produkcja surowców i cały proces wytwarzania produktu powinien odbywać się w miejscu wynikającym z jego nazwy. Oznacza to, według Urzędu, że przeciętny odbiorca widząc na napojach alkoholowych w tym winach, przedmiotowe oznaczenie, nawiązujące do regionu Montsant, może uznać, że produkty te pochodzą właśnie z tego regionu, co jest niezgodne z prawdą. Odnosząc się do argumentu, że wina pochodzące z regionu Montsant oznaczane są zawsze nazwą handlową, obok której znajduje się chroniona nazwa pochodzenia wskazał, że Urząd porównuje oznaczenia zgłoszone, a nie używane i związany jest wykazem towarów i usług. Odnosząc się do argumentu Zgłaszającego, że nie jest możliwe, aby konsument przyjął, że słodkie wino o smaku owocowym, oznaczone etykietą, na której znajduje się nazwa MONTE SANTI, jest winem gronowym pochodzącym z regionu MONTSANT w Hiszpanii - jednym z produkowanych w tym regionie rodzajów wina: Garnacha, Carinena, Cabernet Sauvignon, Merlot, Syrah, Garnacha Blanca, Macabeo i Pedro Ximenez - stwierdził, że kupujący w większości przypadków nie identyfikuje producenta towaru przez poszukiwanie jego danych na opakowaniu danego towaru, lecz sięga po towar ze względu na umieszczony na nim taki, a nie inny znak towarowy. Organ przyznał, że EUIPO w Alicante rozpatrywał zgłoszenie znaku towarowego słownego, podobnego do użytego w znaku towarowym zakwestionowanym oznaczenia MONTE SANTI - tj. znaku słownego MONTESANTO nr [...], zgłoszonego ogólnie dla napojów alkoholowych (za wyjątkiem piwa) klasa 33 (z wyznaczeniem m.in. EM - data wyznaczenia EM 18/09/2014), który niewątpliwie jest bardziej podobny do przeciwstawionej nazwy pochodzenia (jedno słowo oraz znak słowny) i pomimo, że Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku wspólnotowego, jako bezwzględne podstawy odmowy rejestracji wymienia użycie w znaku zarejestrowanej nazwy pochodzenia (Artykuł 7 ust. 1 pkt j i k), to EUIPO 26 listopada 2015 r. uznał międzynarodową rejestrację znaku towarowego słownego MONTESANTO przyjmując, że nie doszło tu do naruszenia ochrony przyznanej nazwie pochodzenia MONTSANT. Zaznaczył jednak, że po pierwsze, nie jest związany decyzjami innych urzędów. Po drugie stwierdził, że każdy znak towarowy, ze względu na swój indywidualny charakter musi być oceniany samodzielnie. Natomiast kwestia, czy znak MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR o numerze [...] może zostać zarejestrowany dla zgłoszonych towarów powinna być oceniana na podstawie przepisów prawa, interpretowanego przez sądy, a nie na podstawie dotychczasowej praktyki Urzędu, skoro jego zdaniem przyznanie mu ochrony naruszałoby art. 131 ust. 1 pkt. 2 oraz art.132 ust. 1 pkt. 11 ustawy p.w.p. W skardze złożonej do tut. Sądu Skarżąca, domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji w całości i zasadzenia na jej rzecz kosztów postepowania, zarzuciła zaskarżonej decyzji: 1. naruszenie prawa materialnego tj. art. 20, art. 22 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483), przez niewłaściwe niezastosowanie, 2. naruszenie prawa materialnego tj. art. 2 ustawy Prawo przedsiębiorców z dnia 6 marca 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 646), przez niewłaściwe niezastosowanie, 3. naruszenie prawa materialnego tj. art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., art. 132 ust. 1 pkt 1 zn. 1 p.w.p. i art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (Dz.U. 2013.1410), przez niewłaściwe zastosowanie, 4. naruszenie prawa materialnego tj. art. 102 ust. a w zw. z art. 103 ust. 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) NR 1308/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. ustanawiających wspólną organizację rynków produktów rolnych oraz uchylające rozporządzenia Rady (EWG) nr 922/72, (EWG) nr 234/79, (WE) nr 1037/2001 i (WE) nr 1234/2007, przez jego niewłaściwe zastosowanie, 7. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, art. 8 § 2, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. polegające na: a) braku wyczerpującego zbadania stanu faktycznego sprawy, mającego istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, b) pominięciu szeregu istotnych okoliczności oraz argumentów podnoszonych przez skarżącego, mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, w tym zwłaszcza na pominięciu faktu, iż: - zgłoszony znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym i nie przeprowadzeniu w związku z tym analizy porównywanych nazwy pochodzenia i znaku towarowego z uwzględnieniem grafiki znaku zgłoszonego, - w zgłoszonym znaku towarowym oznaczenie słowne, uznane przez Urząd Patentowy RP za dominujące, jest oznaczeniem składającym się z dwóch słów MONTE i SANTI w przeciwieństwie do chronionej nazwy pochodzenia oraz wcześniejszego znaku towarowego, które składają się z jednego słowa MONTSANT/ MONTESANTO, - ocena podobieństwa przeciwstawionych: znaków towarowych oraz znaku i chronionej nazwy pochodzenia dokonywana jest na terytorium RP, gdzie językiem urzędowym jest język polski, zaś przeciętni odbiorcy napojów alkoholowych nie znają języka włoskiego, francuskiego i katalońskiego, c) błędnym przyjęciu wbrew obowiązującemu orzecznictwu w sprawach identycznych i podobnych, że: - towary w postaci wina oraz w postaci wina owocowego, koktajli, aperitifów, napojów alkoholowych musujących, nalewek, likierów, wódek, brandy, wyrobów spirytusowych, napojów alkoholowych smakowych i aromatyzowanych są do siebie podobne, - porównywane znaki towarowe oraz nazwa pochodzenia i zgłoszony znak towarowy są do siebie podobne, d) błędzie w ustaleniach faktycznych, mającym istotny wpływ na wynik sprawy, polegającym na przyjęciu, że: - zgłoszony znak towary jest podobny do chronionej nazwy pochodzenia MONTSANT oraz do znaku towarowego MONTESANTO, zgłoszony został dla identycznych i porównywalnych towarów i w związku z tym może wprowadzić konsumentów w błąd co do prawdziwego pochodzenia produkt, sugerując, iż produkt oznaczony tym znakiem pochodzi z firmy Raphael Dal Bo AG. lub z regionu MONTSANT w Hiszpanii, · - zarówno pisownia, znaczenie jak i wymowa dominujących elementów w zgłoszonym znaku jest bardzo zbliżona względem przeciwstawionych oznaczeń, e) naruszenie art. 8, art. 11, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji, podważających zaufanie do działalności Organu, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu zarzutów Skarżąca rozwinęła podnoszone zarzuty. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. 2016 r., poz. 1066 ze zm.) oraz w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U z 2018 r., poz. 1302), dalej "p.p.s.a." sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania, w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, czy też stwierdzenie, że akt ten dotknięty jest wadą nieważności. W świetle powołanych wyżej kryteriów, Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżone decyzje nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy jest prawidłowe, a argumenty skargi nie podważają zasadności tego rozstrzygnięcia. Na wstępie należy podkreślić, że podstawową funkcję znaku towarowego, która wynika już z samej jego definicji (art.120 ust.1p.w.p.), jest jego funkcja odróżniająca. Odróżniający charakter znaku towarowego oznacza, że znak towarowy pozwala na określenie towaru, dla którego wniesiono o rejestrację, jako pochodzącego z określonego przedsiębiorstwa i tym samym na odróżnienie tego towaru od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw (zob. wyroki ETS: z 29.4.2004 r., sprawy połączone C 473/01 P i C 474/01 P, Procter & Gamble v. OHIM, Zb.Orz. 2004, s. I–5173; z 21.10.2004 r., C 64/02 P, OHIM v. Erpo Möbelwerk, Zb.Orz. 2004, s. I–10031, pkt 42; wyr. WSA z 14.11.2006 r., VI SA/Wa 1705/06, Legalis). Wobec postawienia w skardze zarzutów naruszenia prawa materialnego oraz przepisów postępowania, jako pierwsze należało poddać ocenie zarzuty naruszenia przepisów postępowania, przy czym w pierwszej kolejności należy to czynić pod kątem prawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych, które wyznaczają przepisy prawa materialnego mające w sprawie zastosowanie. Oznacza to, że to normy prawa materialnego wskazują, jakie fakty mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, wyznaczają tym samym zakres postępowania dowodowego i zakres ustaleń faktycznych koniecznych dla załatwienia sprawy. (II GSK 1449/14 z 2015.07.07). Normy materialne stanowiące podstawę prawną wydania zaskarżonej decyzji z 12 września 2018r r. odmawiającej udzielenia prawa ochronnego na znak słowno-graficzny znak towarowy był towarowy MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR był art. 131 ust. 1 pkt 2, art. 132 ust. 1 pkt. 11 oraz art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Odnosząc się zatem do ostatniej z podstaw, art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p., ani zarzuty naruszenia prawa procesowego, ani zarzuty naruszenia prawa materialnego nie są zasadne. Z powyższego przepisu wynika oczywiście, że nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego (udzielenia ochrony), lecz tylko podobieństwo w takim stopniu, które mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd. Przy czym, jego przesłanki powinny być spełnione kumulatywnie (np.: wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial v. OHIM, pkt 51). Jednakże granice ochrony znaku towarowego wcześniej zgłoszonego i zarejestrowanego wyznaczają zarówno wskazane dla niego towary i usługi, jak i postać samego znaku towarowego. Urząd Patentowy prawidłowo, dokonując oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. w pierwszej kolejności poddał ocenie podobieństwo samych towarów. Należy przy tym wskazać, że pomimo obowiązku stosowania klasyfikacji, przy badaniu podobieństwa towarów porównywanych znaków ma ona charakter pomocniczy (zob. R. Skubisz: Prawo znaków towarowych. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997, str. 87). Przy ocenie podobieństwa towarów stosuje się różnorakie kryteria takie jak: rodzaj towarów, ich przeznaczenie, zasada działania, krąg odbiorców do których są skierowane, sposób działania, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, czy pomocniczo - wygląd wyrobów. Wbrew zarzutom skargi, nie można odmówić słuszności logicznej ocenie, że towary klasy 33, takie jak: napoje alkoholowe, w tym wina, wina musujące, wina gronowe, wina owocowe, wyroby winiarskie, koktajle, aperitify, napoje alkoholowe musujące, nalewki, likiery, wódki, brandy, wyroby spirytusowe, napoje alkoholowe smakowe i aromatyzowane – są takie same i podobne względem towarów chronionych znakiem [...]. Są bowiem jednorodzajowe, posiadają to samo przeznaczenie, kierowane do tego samego kręgu odbiorców, jak również oferowane za pośrednictwem takich samych kanałów dystrybucji. Także nie budzi zastrzeżeń uznanie podobieństwa ww. towarów - względem chronionej nazwy pochodzenia dla win. Identyczność zachodzi względem towarów zgłoszonych takich jak: napoje alkoholowe w tym wina, wina, wina musujące, wina gronowe, wina owocowe, wyroby winiarskie, natomiast podobieństwo względem pozostałych towarów tj.: napoje alkoholowe, koktajle, aperitify, napoje alkoholowe musujące, napoje alkoholowe smakowe i aromatyzowane, które poprzez ich ogólny zapis mogą wskazywać również na wina lub na zawierające wino. Tymczasem nazwa słownikowa wina, to napój alkoholowy otrzymywany z winogron lub innych owoców w wyniku fermentacji. Pozostałe towary tj.: nalewki, likiery, wódki, brandy, wyroby spirytusowe mogły zostać przez organ zaliczone do jednorodzajowych, ze względu na zawarty w nich alkohol. Ogólny zapis niektórych towarów jak: napoje alkoholowe o różnych właściwościach, w znaku zgłoszonym, wskazuje jednoznacznie, że wśród nich mogą znajdować się również wina chronione nazwą pochodzenia. Zdaniem Sądu, prawidłowa jest ocena, że rodzaj, specyfika i przeznaczenie porównywanych towarów wskazują jednoznacznie, że mamy do czynienia z towarami takimi samymi, podobnymi i jednorodzajowymi, co powoduje, że okoliczność ta determinuje ten sam krąg odbiorców, którymi będą przeciętni pełnoletni odbiorcy dokonujący zakupu alkoholi. Przy tak zbliżonej warstwie słownej mogą oni sięgnąć po towar zgłaszającego w przekonaniu, że nabywają produkt pochodzący z firmy uprawnionej do znaku wcześniej chronionego, czy tez chronionego nazwą pochodzenia. Na gruncie niniejszej sprawy niewadliwa jest zatem ocena organu, że zgłoszony znak, jak i mu przeciwstawione służą do oznaczania alkoholu, czyli towarów jednorodzajowych. Kwestia rodzaju alkoholu: wina, wódki czy innego, nie wyklucza bowiem zdezorientowania przeciętnego odbiorcy, czyli ryzyka pomyłki - chociażby poprzez skojarzenie znaków i uznanie, że producent towarów oznaczanych wcześniejszym znakiem rozszerzył spektrum działalności na inne alkohole. Nie można się zgodzić z argumentem Skarżącego, że nie jest możliwe, aby konsument przyjął, że oznaczane zgłoszonym znakiem słodkie wino o smaku owocowym, oznaczone etykietą, na której znajduje się nazwa MONTE SANTI nie zostało skojarzone i możliwe byłoby pomylenie go z winem gronowym pochodzącym z regionu MONTSANT w Hiszpanii. W istocie bowiem, oznaczałoby to możliwość skojarzenia zgłoszonego znaku dla wina z istniejącą już na rynku marką win regionalnych MONTSANT w Hiszpanii. Ma rację Urząd, że kupujący - w większości przypadków - nie identyfikują producenta towaru, przez poszukiwanie jego danych na opakowaniu danego towaru, lecz sięgają po towar ze względu na umieszczony na nim taki, a nie inny znak towarowy. Należy przypomnieć, że według ustaleń organu, zgłoszonemu słowno- graficznemu znakowi skarżącego MS MONTE SANTI BLACKBERRY flavour, został przeciwstawiony słowny znak chroniony z wcześniejszym pierwszeństwem MONTESANTO o numerze IR.812946 oraz chroniona nazwa pochodzenia dla win MONTSANT. Co jest jednak kwestią istotną, przy ocenie podobieństwa oznaczeń, prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd Urząd Patentowy oparł się na wywołanym przez nie ogólnym wrażeniu, uwzględniającym w szczególności ich znamiona odróżniające i dominujące. Zdaniem Sądu, organ prawidłowo dokonał porównania znaków na płaszczyznach: znaczeniowej, fonetycznej i wizualnej. Trudno zaprzeczyć trafności dokonanej ocenie, że porównywane znaki, przeznaczone dla oznaczania podobnych towarów są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. Zgłoszony znak Skarżącej jest słowno-graficzny w kolorach niebieskim, białym, granatowym złotym oraz czarnym. Składa się z dwóch słów MONTE SANTI napisanych białą, drukowaną czcionką, umieszczonych w głównej części oznaczenia jaką jest czworobok o granatowym kolorze. Dalej, w górnej części czworoboku i częściowo w nim, umieszczone jest koło zawierające w sobie trzy inne koła o różnych kolorach, grubościach i wykończeniach oraz litery "MS", stanowiące skrót od pierwszych liter wyrażenia MONTE SANTI, a poniżej opisanego czworoboku, umiejscowiony jest w niebieskim kolorze drugi, zawierający wyrażenia "BLACKBERRY" (jeżynowy) oraz "FLAVOUR" (smak). W tłumaczeniu z języka włoskiego, czyli znaczeniowo, określenie MONTE SANTI oznacza: "monte" - górę, a "santi" odnosi się do świętych. Ma racje Urząd Patentowy, że wizualnie to właśnie warstwa słowna, a w szczególności oznaczenie MONTE SANTI pełni w znaku Skarżącej rolę dominującą w całościowym postrzeganiu go przez odbiorców. Skoro znak towarowy wcześniejszy jest znakiem słownym MONTESANTO, zatem także o silnym odbiorze wizualnym, a umieszczony na towarze tego samego rodzaju (wino) może przybrać dowolną szatę graficzną, nie wykluczając kolorystyki podobnej do grafiki Skarżącej. Nie ma charakteru odróżniającego okoliczność, że przeciwstawiony znak słowny MONTESANTO [...] jest jednowyrazowy. W istocie składa się z połączenia tożsamych słów "MONTE" oraz "SANTO" tworząc podobne określenie zarówno przed tłumaczeniem, jak i po tłumaczeniu z języka włoskiego, skoro "monte" oznacza górę, a "santo" - święty. W rezultacie, przeciwstawiony znak MONTESANTO, jak i dominująca warstwa słowna znaku zgłoszonego MONTE SANTI – wizualnie są niemal identycznie i oznaczają to samo, skoro w całości tworzy się określenie "święta góra". Każde z oznaczeń ma swoją genezę w języku włoskim lub hiszpańskim. Wprawdzie języki te, co do zasady, nie są powszechnie znane wśród polskich odbiorców, ale ma rację organ, że określenie "Sant/Santi" kojarzy większość Polaków, jako pochodzące od "święty". Sąd podziela ocenę, że jeśli nawet znaczeniowo odbiorca ich nie zrozumie, czyli także bez tłumaczenia, obie formy są dominujące w obu znakach i strona wizualna, jak i ich brzmienie fonetyczne jest w istocie tożsame i na tyle zbliżone względem znaku wcześniejszego, że może wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nim sygnowanych.. Podobnie można ocenić wizualne podobieństwo z drugim z przeciwstawionych oznaczeń - chronioną nazwę pochodzenia dla win MONTSANT. Skarżąca, mimo użycia do oznaczenia słowno-graficznego stanowiącego etykietę 4 słów i dwuliterowego logo MS, w warstwie wizualnej najbardziej uwypukliła słowa MONTE SANTI. Zarówno umieszczone w górnej części - w kole -litery MS, które stanowią skrót tej nazwy, jak i najniżej położone słowa BLACKBERRY FLAVOUR nie zmieniają dominującego wrażenia słów MONTE SANTI. Skarżąca uwypukliła tę część warstwy słownej umieszczając ją centralnie, w oddzielnym czworoboku, białymi literami na tle najciemniejszej barwy granatowej, podkreślonej złotą linią i co więcej: ze znaczną różnicą w wielkości czcionki w porównaniu z pozostałymi elementami słownymi. MONTE SANTI jest zatem wyodrębnione od pozostałych słów i wyróżnione na pierwszym planie jako zasadnicze oznaczenie w tym znaku, pisane kontrastową białą, drukowaną czcionką na granatowym tle w głównej, centralnej części znaku. W całościowym odbiorze wizualnym znaku słowno – graficznego skarżącej – w sposób nie budzący żadnych wątpliwości dominuje warstwa słowna wyrazów MONTE SANTI. Pozostałe wyrazy są nie tylko wyodrębnione, ale oddzielone od napisu MONTE SANTI poprzez umieszczenie ich dwupoziomowo na tle oddzielnego, mniejszego czworoboku o jaśniejszej barwie (ciemnoniebieskiej). W odbiorze wizualnym umieszczone słowo BLACKBERRY, a pod nim FLAVOUR, są w istocie dodatkiem, który nie skupia uwagi. Przy czym, o ile słowo BLACKBERRY można odczytać, to FLAVOUR posiada jeszcze bardziej zmniejszoną i cieńszą czcionkę. Co więcej, te dodatkowe elementy "blackberry flavour" mają charakter opisowy odnoszący się do smaku jeżyn. Przy czym ta treść, dotycząca smaku oferowanych produktów nie będzie zapadała w pamięci odbiorcy, ani nie będzie dodatkowo wymawiana. Logiczna bowiem jest ocena, że odbiorca zapamięta element wyróżniony, usytuowany na pierwszym miejscu i fantazyjny, a więc MONTE SANTI. Elementy te są odpowiednio wyeksponowane poprzez użycie relatywnie dużej czcionki i pozwalają na łatwe zapamiętanie przez przeciętnego odbiorcę treści oznaczeń. Są to jednocześnie wyrazy krótkie lub średniej długości, zapisane czytelnymi czcionkami, co oznacza, że będą postrzegane całościowo i w sposób natychmiastowy bez zniekształceń jako sekwencja liter tworzących wyrazy MONTE SANTI - MONTESANTO – MONTSANT. Sąd podziela także fonetyczną ocenę porównywanych znaków. Fonetyczne brzmienie słów MONTE SANTI i słowa MONTESANTO jest w istocie identyczne. Podobnie MONTSANT. W pamięci zazwyczaj pozostaje pierwszy człon wymawianego słowa, a także fonetycznie nie odróżnia się, czy pisownia ich jest rozdzielna, czy łączna. Kwestia różnicy brzmienia ostatniej samogłoski "i" , "o" oraz "e" nie wpływa na odbiór fonetyczny wykluczający podobieństwo oznaczeń. Podobnie prawidłowa jest ocena Urzędu Patentowego co do fonetycznego podobieństwa z drugim z przeciwstawionych oznaczeń - chronioną nazwą pochodzenia dla win MONTSANT. Różnica poprzez dodanie dodatkowej litery "e" lub "i" na końcu każdego z wyrażeń - nie zmienia bowiem podobieństwa fonetycznego i znaczenia. Wszystkie bowiem porównywane oznaczenia są bardzo zbliżone do siebie: MONTE SANTI/ MONTESANTO /MONTSANT – i nie można zarzucić skutecznie błędu w ocenie, że treść jaką przekazuje znak zgłoszony, pomimo nieco odmiennego zapisu, odnosi się także do "świętej góry". Oznacza to, że każdy z porównywanych znaków – części dominującej - składa się z tych samych liter tworzących takie same lub łudząco podobne wyrazy. Odnosząc się do podkreślanej przez Skarżącą argumentacji, że jej znak składa się z zestawienia kilku wyrazów, a słowa MONTE SANTI stanowią dwa wyrazy należy wskazać, że oceny porównawczej nie można sprowadzić do prostego procentowego przeliczenia liter identycznych zastosowanych w porównywanych znakach towarowych. Istotne jest także to, jak silną zdolność odróżniającą posiadają same znaki towarowe oraz poszczególne ich elementy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w prawomocnym wyroku z dnia 20 września 2016 (sygn. akt VI SA/Wa 310/16 publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/1B56A2D49A) w sprawie znaku towarowego DERMO PHARMA + SKIN REPAIR EXPERT stwierdził: "(...) przyjmuje się w orzecznictwie, że początkowa część znaków ma szczególne znaczenie dla oceny ich podobieństwa, albowiem takie położenie jest najbardziej widoczne w znaku i dlatego może przyciągać uwagę konsumenta w większym stopniu, niż pozostała część znaku (tak m.in. Sąd Pierwszej Instancji (w:) wyrok z dnia 14 lipca 2005 r., T-312/03, Wassen International vs. OHIM - Stroschein Gesundkost (SELENIUM-ACE), Zb.Orz. 2005, s. II 2897, pkt 41. W konsekwencji, przyjmuje się, że - co do zasady - zbieżny początek znaków słownych niejednokrotnie stanowi silny argument za potwierdzeniem ich kolizji, natomiast ich różny początek przeciwko uznaniu kolizji. Niemniej, przyjmuje się jednocześnie, że wspomniana zasada nie może być jednak stosowana mechanicznie. Z powyższych względów Sąd zgadza się z oceną organu, że oznaczenie zgłoszone jest podobne względem przeciwstawionych oznaczeń. Pomimo, że znak zgłoszony zawiera elementy graficzne, to jego warstwa słowna jest na tyle zbieżna względem wcześniejszych oznaczeń, iż istnieje realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Podobieństwo jest tym większe, im odnosi się do takich samych i jednorodzajowych towarów jak alkohole, w tym wina. W konsekwencji będą one kierowane do tych samych odbiorców, za pośrednictwem takich samych kanałów dystrybucji. Zaspokajać będą takie same potrzeby związane degustacją i zakupem alkoholi. Skoro sygnowane towary dla znaków przeciwstawionych są takie same i jednorodzajowe, to trafna jest ocena, że krąg odbiorców jest nieograniczony i obejmuje znaczną część przeciętnych, pełnoletnich konsumentów: przedstawicieli obu płci, osoby o różnym wykształceniu, w różnym wieku, przedstawicieli różnych zawodów. Nabywcą wskazanych produktów będzie więc przeciętny odbiorca dokonujący zakupu różnego rodzaju alkoholi w tym win, za pośrednictwem takich samych i podobnych kanałów dystrybucji (zarówno sklepy monopolowe, jak i sklepy wielkogabarytowe) z wydzielonymi stoiskami z alkoholem, gdzie ze względu na jednorodzajowość umieszczane będą na tych samych lub pobliskich półkach. Przy tak zbliżonej warstwie słownej odbiorca może zostać wprowadzony w błąd i sięgnąć po towar opatrzony przedmiotowym oznaczeniem, będąc przekonany o dokonaniu zakupu towaru pochodzącego z firmy uprawnionej z wcześniejszej ochrony. Dlatego też Sąd podziela ocenę, że przyznanie ochrony na przedmiotowy znak w tym zakresie naruszało by przesłankę wynikającą z art. 132 ust. 2 pkt p.w.p. Odnosząc się do podobieństwa zgłoszonego znaku względem win z chronioną nazwą pochodzenia należy także przyznać, że znak zgłoszony może wprowadzać odbiorców w błąd. Art. 132 ust. 1 pkt. 11 p.w.p. stanowi o przesłance względnej przeszkody rejestracji stanowiącej, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli znak ten jest identyczny lub podobny do: zarejestrowanego oznaczenia geograficznego lub nazwy pochodzenia produktu rolnego lub środka spożywczego, o których mowa w rozporządzeniu Rady (WE) nr 510/2006 z dnia 20 marca 2006 r. w sprawie ochrony oznaczeń geograficznych i nazw pochodzenia produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. Urz. UE L 93 z 31.03.2006, str. 12). Co do zasady chroniona nazwa pochodzenia jest kategorią produktów wytwarzanych w konkretnym regionie, miejscu lub wyjątkowo w państwie i nazwa tego miejsca zastrzeżona jest dla konkretnego produktu chronionego. Stąd nie może być używana jako nazwa produktów wytwarzanych gdzie indziej lub według innych receptur. Sąd podziela ocenę organu, że w przedmiotowej sprawie dominującym i najbardziej wyeksponowanym w znaku słowno-graficznym, elementem zgłoszonego znaku jest określenie MONTE SANTI. Oznaczenie to zawiera bardzo zbliżoną treść do oznaczeń chronionych prawami wcześniejszymi. Określenie MONTE SANTI nie stanowi informacji o miejscu pochodzenia i wytwarzania alkoholu nim sygnowanego (zgodnie z wytycznymi co do chronionej nazwy pochodzenia). Jest ono elementem znaku towarowego jako identyfikacja źródła pochodzenia gospodarczego, która to w swej nazwie przywołuje chronioną nazwy pochodzenia win. Wynika to z faktu, iż określenie to niej jest identyczne jak chroniona nazwa pochodzenia "Montsant" a jedynie stanowi jej naśladownictwo sugerujące, iż alkohole syngowane oznaczeniem MS MONTE SANTI BLACKBERRY FLAVOUR pochodzą z apelacji Montsant. Oznacza to na gruncie niniejszej sprawy, że przeciętny odbiorca widząc na napojach alkoholowych w tym winach, przedmiotowe oznaczenie, nawiązujące do regionu Montsant, może być wprowadzony w błąd i uznać, że produkty te pochodzą właśnie z tego regionu. Dla tej oceny nie ma znaczenia fakt, że wina pochodzące z regionu Montsant oznaczane są zawsze nazwą handlową i chronioną nazwą pochodzenia, skoro Urząd związany jest wykazem towarów i usług i porównuje oznaczenia zgłoszone, a nie używane. W orzecznictwie podkreśla się, iż przy porównywaniu znaków towarowych należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają u odbiorcy, a zatem dla odbiorcy decydujące znaczenie mają elementy dominujące, jakie występują w porównywanych znakach, jeżeli elementem dominującym w obu znakach są ich cechy wspólne, to zachodzi między nimi podobieństwo stwarzające ryzyko kontuzji w znaczeniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Jeżeli natomiast dominują różnice, to ryzyko takiej kontuzji jest mało prawdopodobne u przeciętnego odbiorcy określonego rodzaju towarów (teza do wyroku WSA w Warszawie z dnia 14 września 2007 r" sygn. akt VI SA/Wa 878/07, LEX nr 372749)"., Europejski Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie wskazywał w swym orzecznictwie, iż niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd jest tym większe, im większą zdolność odróżniającą posiada znak z wcześniejszym pierwszeństwem oraz bardziej podobne są towary lub usługi opatrzone porównywanymi znakami. Zdaniem ETS ustalając zdolność odróżniającą znaku i oceniając tym samym, czy ma on szczególną zdolność odróżniającą, należy przeprowadzić całościową ocenę jego mniejszej lub większej zdolności do identyfikowania towarów lub usług, dla których został on zarejestrowany. Dokonując tej oceny należy - zdaniem ETS - wziąć pod uwagę wszelkie istotne warunki, a w szczególności cechy samego znaku towarowego, wyłączając w to fakt posiadania lub nie elementu opisowego towarów lub usług przez znak. Ostatnią podstawą odmowy rejestracji jest art. 131 ust. 1 pkt. 2 p.w.p. Stanowi on, że nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które jest sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Nie ulega wątpliwości, że Urząd Patentowy ma obowiązek badania z urzędu bezwzględnych przeszkód rejestracji znaku towarowego, a taka jest przesłanka określona w tej normie obowiązującej w dacie rejestracji. Jednakże na gruncie niniejszej sprawy Urząd Patentowy dokonał błędnej wykładni tej normy, a w konsekwencji wadliwie ją zastosował. Zawarte bowiem w ww. normie postanowienie należy do kategorii tzw. klauzul generalnych, dzięki którym możliwe staje się wyciąganie konsekwencji prawnych wobec działań nagannych z punktu widzenia obowiązujących w danym społeczeństwie norm prawnych lub też ogólnie przyjętych zasad moralności. W prawie znaków towarowych do klauzuli dobrych obyczajów i porządku publicznego odwołuje się również art. 3 ust. 1 lit. f dyrektywy 2008/95/WE, a do sprzeczności z zasadami moralności lub porządkiem społecznym art. 6 quinquies ust. B pkt 3 konwencji paryskiej. Jak wynika z orzecznictwa i literatury art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. posługuje się tzw. otwartymi klauzulami generalnymi, które w zależności od konkretnego przypadku będą mogły być zastosowane. Naczelny Sąd Administracyjny w wyr. Z 13.9.2006 r. (II GSK 113/06) stwierdził, że "niezgodność znaku towarowego z prawem jest zazwyczaj zawarta w nim samym, a ściślej - w relacji między nim a normą prawną. Znak niezgodny z prawem to przede wszystkim taki znak, którego treść (postać) narusza określoną normę prawną. Natomiast niezgodność znaku z zasadami współżycia społecznego obejmuje już nie tylko samą postać znaku, ale także - a może nawet przede wszystkim -skutki, jakie ten znak wywołuje w szeroko rozumianym obrocie prawnym". Jako przykład takiej sprzeczności w literaturze prawniczej wskazuje się na oznaczenia promujące np. zażywanie narkotyków, zawierające hasła lub symbole nawiązujące do systemów totalitarnych, dyskryminacji itp., jako sprzeczne z wartościami uznanymi przez państwo i szanowanymi przez jego obywateli (tak: Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. P. Kostański, Warszawa 2014, komentarz do art. 131 p.w.p., SIP Legalis). W doktrynie zgodnie przyjmuje się, że znak towarowy jest sprzeczny z porządkiem publicznym, jeśli narusza normy obowiązującego prawa (U. Promińska (w:) Prawo własności przemysłowej, s. 203; M. Andrzejewski, P. Kostański (w:) Komentarz, s. 819-820). Ocena sprzeczności znaku z porządkiem publicznym powinna być przeprowadzana w odniesieniu do norm prawa obowiązujących na terytorium RP w dniu zgłoszenia danego oznaczenia do rejestracji, jako dacie właściwej dla dokonania oceny zdolności rejestrowej danego oznaczenia (zob. K. Szczepanowska-Kozłowska (w:) System Prawa Prywatnego, t. 14B, s. 606). Jednakże za przykład zastosowania literatura przedmiotu podaje np. znak towarowy "Cocaiine" ([...]), w przypadku którego UP wydał decyzję o odmowie jego rejestracji. Uznał bowiem, że oznaczenie to narusza przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (ustawa 29 lipca 2005 r., tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 124 z późn. zm.), a tym samym jest to znak sprzeczny z porządkiem publicznym. Zdaniem Sądu, ten przepis nie znajdzie zastosowania jako podstawa odmowy, bowiem organ nieprawidłowo uznał, że sprzeczność znaku z porządkiem publicznym, to sprzeczność znaku z prawem jako takim (tj. ustawami, aktami podstawowymi, jak również ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi oraz aktami prawa europejskiego - obowiązującymi w dniu zgłoszenia znaku do rejestracji, czyli 19 czerwca 2015r. czyli art. 131 ust. 1 pkt. 2 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U.2013.1410 t.j. z dnia 2013.11.29). Tymczasem sprzeczność znaku z prawem odnosi się do istotnych cech znaku towarowego objętego wnioskiem rejestracyjnym, czyli jego sprzeczności z porządkiem publicznym. Potwierdza to orzecznictwo krajowe i wspólnotowe. W wyroku z dnia 13 września 2005 r. (dawniej Sądu Pierwszej instancji) w sprawie T-140/02, Sportwetten GmbH Gera v. Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (Znaki Towarowe i Wzory Przemysłowe) - ZOTSiS 2005/9-10A/II-3247 - Sąd stwierdził, że aby ocenić, czy wspólnotowy znak towarowy jest sprzeczny z porządkiem publicznym lub przyjętymi dobrymi obyczajami w rozumieniu art. 7 ust. 1 lit. f) rozporządzenia nr 40/94 i w związku z tym podlega unieważnieniu na podstawie art. 51 ust. 1 lit. a) tego rozporządzenia, należy dokonać analizy samego znaku towarowego, tj. oznaczenia, w związku z towarami lub usługami, dla których znak towarowy został zarejestrowany. Z łącznej lektury wszystkich akapitów art. 7 ust. 1 wynika, że odnoszą się one do samoistnych cech znaku towarowego, a nie do okoliczności związanych z działaniem właściciela znaku towarowego. Wynika z tego, że okoliczność, iż właściciel wspólnotowego znaku towarowego nie ma prawa oferować w państwie członkowskim usług oznaczanych tym znakiem towarowym ani ich tam reklamować, nie może w żaden sposób zostać uznana za mającą związek z samoistnymi cechami tego znaku towarowego w rozumieniu powyżej wskazanej wykładni. W konsekwencji okoliczność ta nie może skutkować stwierdzeniem, że sam znak towarowy jest sprzeczny z porządkiem publicznym lub przyjętymi dobrymi obyczajami. Odmiennie niż w dotychczasowym stanie prawnym, ujęte zostały natomiast bezwzględne przeszkody w rejestracji znaku, o których mowa m.in. w art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., bowiem ujęte zostały przez ustawodawcę odmiennie niż wcześniej (zmiana od 17 marca 2004r. Dz.U.2004.33.286 art. 1). Ustawodawca bowiem uznał te przeszkody za tkwiące w samym znaku, a nie wynikające z jego używania. Wynika to z faktu, że zmiany wprowadzone w tym zakresie w art. 131 ust. 1 pkt 2 (także pkt 3) p.w.p. uzgodniły treść tego przepisu z art. 3 ust. 1 pkt f i g dyrektywy Rady nr 89/104/EWG oraz art. 7 ust. 1 pkt f i g rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94.Poza kwestią uzgodnienia treści art. 131 ust. 1 p.w.p. z prawem wspólnotowym warto zwrócić uwagę na ograniczenie przeszkody, o której mowa w art. 131 ust. 1 pkt 2, do sprzeczności z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Wbrew wykładni organu, Ustawodawca zrezygnował więc z występującej w dotychczasowym brzmieniu art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. "sprzeczności z prawem". W tym zakresie nowelizacja realizuje postulaty zgłaszane w literaturze przedmiotu, gdzie wskazywano m.in. na trudności w rozgraniczeniu przypadków sprzeczności z prawem od przypadków sprzeczności z porządkiem publicznym, który wszak wyznaczany jest przez obowiązujące przepisy prawa [tak. U. Promińska (w:) Prawo własności przemysłowej. Przepisy i omówienie, Warszawa 2003, s. 196].. Błędne zastosowanie podstawy materialnej art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, w świetle omówionych wcześniejszych przesłanek. Reasumując, Sad nie stwierdził mającego wpływ na wynik sprawy naruszenia przepisów postępowania tj. art. 7, art. 8 § 2, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Wszystkie okoliczności zostały bowiem dostatecznie wyjaśnione, w szczególności w zakresie art. 8, art. 11, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., bowiem w świetle wyczerpującego zagadnienie uzasadnienia faktyczno-prawnego decyzji, nie podważa on zaufana do działalności organu. Poczynienie prawidłowych ustaleń faktycznych w zakresie podstaw materialnych art. 132 ust. 1 pkt. 11 oraz art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. czyni decyzję prawidłową, a zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj. art. 20, art. 22 Konstytucji RP, art. 2 ustawy Prawo przedsiębiorców z dnia 6 marca 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 646), przez niewłaściwe zastosowanie – nie są uzasadnione, bowiem nie mają wpływu na wynik sprawy, podobnie zarzuty naruszenia. art. 102 ust. a w zw. z art. 103 ust. 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) NR 1308/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. ustanawiających wspólną organizację rynków produktów rolnych oraz uchylające rozporządzenia Rady (EWG) nr 922/72, (EWG) nr 234/79, (WE) nr 1037/2001 i (WE) nr 1234/2007. W powołanych normach 1318/13 Rozporządzenia ustawodawca wskazał podstawę prawną ochrony chronionych nazw win, oraz rejestr w którym się znajdują. Natomiast zobligowany jest do wydawania decyzji i rozpatrywania zgłoszeń na podstawie ustaw krajowych w tym na podstawie ustawy Prawo własności przemysłowej. Stosując zatem art. 132. ust. 1 pk 11 oraz 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. organ działał prawidłowo kierując się przy wydaniu zaskarżonej decyzji obowiązującymi w dacie zgłoszenia przepisami tej ustawy. Monsant jest nazwą własną regionu w Katalonii, który to region słynie z produkcji wina gronowego. Sporny znak został zgłoszony do oznaczania towarów z klasy 33 "napoje alkoholowe, w tym wina, wina gronowe, wina owocowe, wyroby winiarskie, koktajle, aperitify, napoje alkoholowe musujące, nalewki, likiery, wódki, brandy, wyroby spirytusowe, napoje alkoholowe smakowe i aromatyzowane". Sąd podziela stanowisko organu, że identyczność towarów zachodzi w stosunku do wina oraz wina gronowego, natomiast podobieństwo występuje w stosunku do takich towarów jak napoje alkoholowe, wina owocowe, wyroby winiarskie, koktajle, aperitify, napoje alkoholowe musujące, napoje alkoholowe smakowe i aromatyzowane. Jak bowiem trafnie stwierdził organ, wino może być bazą zarówno do koktajlu, jak i występować jako aperitif, ponadto wina występują także w postaci musującej, smakowej oraz aromatyzowanej. Pozostałe towary, mianowicie: nalewki, likiery, wódki, brandy, wyroby spirytusowe, należy uznać za towary podobne, bowiem oparte na tym samym składniku, mianowicie alkoholu. Prawidłowo zatem organ ustalił krąg odbiorców wywodząc, że wśród grupy odbiorców wskazanych towarów znajdują się również odbiorcy mniej uważni, podchodzący do zakupów z obniżonym poziomem uwagi i rzadko mający możliwość bezpośredniego porównania podobnych oznaczeń. Sąd w składzie orzekającym uznaje rozważania organu w tym zakresie za własne a tym samym nie zachodzi konieczność ich ponownego przytaczania. Odnosząc się do faktu uznania rejestracji międzynarodowej znaku słownego MONTESANTO nr [...], należy, jak to trafnie wskazał Urząd, mieć na uwadze okoliczności tamtej sprawy, bowiem znak wyznaczony został na Unię Europejską, a nie na Polskę, a jego rejestracja nastąpiła w 2003 r., a więc przed przystąpieniem przez Polskę do Unii. Urząd wyjaśnił także, że wbrew twierdzeniom skarżącego sprawy nie są identyczne a każdą sprawę należy traktować oddzielnie. Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2018 r., poz. 1302), orzekł jak w wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło