VI SA/Wa 2079/18

WyrokWSA w Warszawie2019-03-22

Skład orzekający: Tomasz Sałek, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Sławomir Kozik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, w szczególności szerokość pojazdu nienormatywnego, pomimo istnienia rozbieżności w protokole kontroli i naruszenia zasad postępowania dowodowego?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając naruszenie przepisów procedury administracyjnej, w tym art. 7, 77, 107 § 3 k.p.a., które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Organ odwoławczy nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, dopuszczając się niespójności w ocenie dowodów i naruszając zasadę związania poprzednimi orzeczeniami sądów administracyjnych.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na H. S.A. za przejazd pojazdem nienormatywnym z przekroczeniem dopuszczalnych wymiarów i masy. Kluczowe dla sprawy były rozbieżności w protokole kontroli dotyczące szerokości pojazdu (4,05 m vs 4,00 m), co miało wpływ na kwalifikację wymaganego zezwolenia (kategoria VI vs VII). Postępowanie administracyjne było wielokrotnie prowadzone i uchylane przez sądy ze względu na naruszenia proceduralne, w tym brak wyjaśnienia rozbieżności w protokole i niewłaściwą ocenę dowodów.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej H. S.A. zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant st. ref. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2019 r. sprawy ze skargi H. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej H. S.A. z siedzibą w W. kwotę 450 (słownie: czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. 1. Dnia 7 września 2013 r. w miejscowości "(...)", na drodze krajowej nr "(...)" zatrzymano do kontroli ośmioosiowy pojazd członowy, składający się z czteroosiowego ciągnika marki D. o nr rej. "(...)" oraz czteroosiowej naczepy marki F. o nr rej. "(...)", którym kierował A.K.. Pojazdem tym wykonywany był przejazd drogowy z ładunkiem maszyny budowlanej (ładunek niepodzielny) w imieniu "(...)" SA z siedzibą w "(...)" (dalej jako "skarżąca", "spółka" lub "strona"). Przebieg kontroli utrwalono protokołem, który kierowca podpisał bez uwag. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego wykonanych w toku kontroli stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm: a. nacisk 28,7 t na podwójnej osi napędowej pojazdu (po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 9,71 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 51,05%); b. rzeczywista masa całkowita pojazdu 67,9 t (po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 27,9 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 69,75,%); c. długość pojazdu 22,17 m (po odjęciu 1% błędu wynikającego z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu) - przekroczenie dopuszczalnej długości o 5,67 m (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 34,36%), d. szerokość pojazdu 4,05 m (po odjęciu 1% błędu wynikającego z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu) - przekroczenie o 1,5 m (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 58,82%). Kierowca do kontroli okazał zezwolenie kategorii VI na przejazd pojazdu nienormatywnego na okres od 9 stycznia 2013 r. do 8 stycznia 2015 r., który spełnia wymagania w zakresie wymiarów, masy oraz nacisków osi, określonych w pozycji 6 tabeli. 2. Decyzją z dnia "(...)" listopada 2013 r. "(...)" Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżąca karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia Kategorii VII w pozostałych przypadkach. 3. W odwołaniu skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym, rażące naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. przez oparcie decyzji tylko na części materiału dowodowego, art. 7, art. 10 § 1, art. 75 § 1 i art. 77 § 1 k.p.a. przez zignorowanie jej wniosków dowodowych, uznanie jako dowód wyników użycia wag do pomiarów nacisków osi niezgodnie ze wskazaniami producenta wag. Skarżąca wskazała, że zastosowane do pomiarów wagi typu LP 600 nie posiadają technicznych możliwości wykonywania łącznego pomiaru dwóch kolejnych osi składowych. Ponadto w jej ocenie WITD przed wydaniem decyzji nie umożliwił jej wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów, czym naruszył art. 10 § 1 k.p.a. 4. Decyzją z dnia "(...)" lutego 2014 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego na podstawie art. 138 § 1 pkt 1k.p.a., art. 64 ust. 1 i ust. 2; art. 64c; art. 140aa ust. 1 i ust. 3 pkt 1 oraz ust. 4; art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. z 2018 r. poz. 1990), dalej p.r.d. oraz art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (j.t. Dz. U. z 2018 r. poz. 2068), dalej u.d.p. oraz § 2 ust. 1 pkt 3 i ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 951), dalej rozporządzenie z 31 grudnia 2002 r. - utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. W uzasadnieniu Główny Inspektor Transportu Drogowego przypomniał wyniki pomiarów wykonanych podczas kontroli. Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że pomiaru długości i szerokości pojazdu dokonano przy zastosowaniu przymiaru wstęgowego, który w dniu kontroli legitymował się ważnym świadectwem legalizacji pierwotnej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w "(...)" z datą ważności do 31 grudnia 2013 r. Organ odwoławczy ustalił, że droga krajowa nr "(...)" na której zatrzymano skontrolowany pojazd została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 11,5 t. W tak ustalonym stanie faktycznym organ odwoławczy stwierdził, że karę pieniężną należało nałożyć na skarżącą jak za brak zezwolenia kategorii VII - w pozostałych przypadkach, które stosownie do lp. 7 załącznika nr 1 do ustawy Prawo o ruchu drogowym jest wydawane na przejazd pojazdu: lit. a) o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I - VI, lit. b) o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t. Główny Inspektor Transportu Drogowego zauważył przy tym, że przekroczenie szerokości pojazdu powyżej 4 m dla drogi dwujezdniowej klasy A, S i GP, czy rzeczywistej masy całkowitej wynoszącej 60 t zawsze powoduje zakwalifikowanie naruszenia do przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, gdyż tylko ono dopuszcza ich przekroczenie. Zatem już samo stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnej szerokości pojazdu o 1,5 m w stosunku do dopuszczalnych 2,55 m, (tj. o wartość 58,82%) czyli o wartość większą niż 20% od dopuszczalnej, powoduje wymierzenie kary pieniężnej w wysokości 15.000 złotych. Organ wyjaśnił, że ustalając kategorię wymaganego zezwolenia kierował się wymiarami, masą, naciskami osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać. Powyższe warunki zostały określone przez ustawodawcę w załączniku nr 1 do ustawy Prawo o ruchu drogowym. Następnie dokonał wyboru kategorii zezwolenia, której posiadanie zwalniałoby skarżącą z konsekwencji prawnych wynikającymi z treści art. 140ab ust. 1 p.r.d. Wyjaśnił jednocześnie, że przy dokonywaniu kwalifikacji kategorii zezwolenia bez znaczenia jest okoliczność podzielności ładunku. Stosownie bowiem do treści art. 140ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Główny Inspektor Transportu Drogowego ustalił, że miejsce ważenia legitymowało się protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z 9 maja 2013 r., a wagi przy pomocy których zważono ww. pojazd – tj. do pomiarów statycznych typu LP 600, w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w "(...)" z datą ważności do 31 marca 2015 r. i do 31 maja 2015 r. Organ podał, że owe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia, jak również kierowca ów został poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Odnośnie kwestii ilości pomiarów osi kontrolowanego ośmioosiowego pojazdu członowego Główny Inspektor Transportu Drogowego podał, że z treści tabeli zawartej w protokole kontroli wynika, że dokonano pomiaru "siedmiu" osi pojazdu. Zauważył przy tym, że organ I instancji zakwalifikował dwie sąsiednie osie ciągnika jako oś podwójna, dokonując sumowania nacisków tych osi i wpisując wynik łączny w tabeli. Natomiast zdaniem organu II instancji należy ją zaliczyć do osi wielokrotnych niesklasyfikowanych, a więc osi nie posiadającej dopuszczalnej normy nacisku. Dlatego czteroosiowy ciągnik wg. Głównego Inspektora Transportu Drogowego składał się z pojedynczej osi nienapędowej i osi wielokrotnej złożonej z trzech osi składowych. Brak jest tym samym jakichkolwiek wątpliwości co do ilości pomiarów osi pojazdu członowego. 5. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 15 września 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1382/14, oddalił skargę "(...)" S.A. z siedzibą w Warszawie na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "(...)" lutego 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał przy tym za zasadne zarzuty skargi dotyczące naruszenia art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a. co do poczynionych ustaleń w zakresie wyników ważenia pojazdu. W tym zakresie Sąd podzielił stanowisko skarżącej odnoszące się do zastosowania niewłaściwych wag pomiarowych użytych do ważenia kontrolowanych pojazdów tj. wag przenośnych do pomiarów statycznych typu LP 600. W tym kontekście podkreślił, że zasady użytkowania urządzeń określają bezpośrednio ich producenci (w tym przypadku instrukcja obsługi wagi LP 600), co następnie jest weryfikowane w oparciu o obowiązujące normy zawarte zarówno w świadectwach homologacji oraz certyfikatach zatwierdzenia typu urządzenia (WE nr PL 05004) oraz świadectwach legalizacji (dla nr wag LP 600 wykorzystanych w rozpatrywanej sprawie). Z dokumentów tych wynika, że waga nieautomatyczna LP 600 służy do pomiaru nacisków kół i osi (w układzie dwóch połączonych wag lub ich odpowiedniej konfiguracji w zależności od rodzaju pojazdu lub zespołu pojazdów). Wagi przenośne nieautomatyczne do pomiarów statycznych typu LP 600 nie posiadają zatem homologacji do pomiaru masy całkowitej pojazdu oraz nacisków osi wielokrotnych. Brak możliwości dokonywania na podstawie wskazań tego typu wag pomiarów (wyników sumarycznych nacisków kół i osi) wynika także z samej Instrukcji obsługi wag LP 600, których przeznaczenie zostało przez producenta (I.) wskazane na str. 3 Instrukcji obsługi. Wynika z niej jednoznacznie, że wagi te są przeznaczone tylko do statycznych pomiarów nacisku kół lub osi (por. wyrok WSA w Warszawie sygn. akt VI SA/Wa 3661/13). Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie o tym, że dokonywanie sumarycznych pomiarów może prowadzić do niezgodności ze stanem faktycznym (nieodpowiadającym rzeczywistości) najlepiej świadczy "Instrukcja postępowania inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego w trakcie kontroli parametrów pojazdów poruszających się po drogach publicznych i pobierania kar pieniężnych", wprowadzona zarządzeniem Głównego Inspektora nr 3/2006 z dnia 7 lutego 2006 r., zgodnie z którą polecono obniżenie wyników pomiarów, dokonywanych za pomocą wag przenośnych (typu SAW i LP 600), o 200 kg i 2% celem skorygowania ewentualnych błędów w zakresie wskazań wag, co miało poprawić wiarygodność tych pomiarów. Na powyższe nieprawidłowości w ustaleniach kontrolnych ww. Inspekcji zwróciła uwagę nie tylko Najwyższa Izba Kontroli, o czym mowa w odwołaniu, jak również w załączonym do skargi dokumencie Prezes Głównego Urzędu Miar z 23 stycznia 2014 r. Pomimo powyższych uchybień, w ocenie Sądu I instancji wskazane nieprawidłowości okazały się niewystarczające do uwzględnienia skargi bowiem nałożona na skarżącą kara administracyjna dotyczyła także przekroczenia wymiarów pojazdu członowego, a mianowicie długości o 34,36 % oraz szerokości o 58,82 %, co w końcowym rozrachunku uzasadniało nałożenie kary w wysokości 15 000 zł w oparciu o art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c ustawy - Prawo o ruchu drogowym. 6. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 9 lipca 2015 r. uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 15 września 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 1382/14 i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że jak wynika z ustalonego przez organy i zaakceptowanego przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy długość kontrolowanego zespołu pojazdów wynosiła 22,17 m. i przekraczała dopuszczalną długość o 5,67 m. Natomiast szerokość wynosiła 4,05 m. i przekraczała dopuszczalną szerokość o 1,5 m. Zdaniem organów karę pieniężną należało nałożyć na skarżącą jak za brak zezwolenia kategorii VII - w pozostałych przypadkach, które stosownie do lp. 7 załącznika nr 1 do ustawy Prawo ruchu drogowego jest wydawane na przejazd pojazdu: lit a) o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I - VI, lit. b). Powyższe ustalenia zostały oparte o znajdującym się w aktach administracyjnych protokole kontroli z dnia 7 września 2013 r. NSA podkreślił, że Sąd I instancji nie dostrzegł, iż w protokole kontroli, na który powołały się organy i który stanowił kluczowy dowód w sprawie, istnieją rozbieżności w zakresie pomierzonych parametrów kontrolowanego zespołu pojazdów. Na stronie drugiej protokołu kontrolujący wskazuje, że długość zespołu pojazdów wynosi 22,17 m (przekroczenie 5,67 m.), a szerokość pojazdu to 4,05 m. (przekroczenie 1,5 m.). Natomiast na stronie czwartej protokołu w rubryce "Naruszenie" kontrolujący wskazuje, że w wyniku przeprowadzonych pomiarów długość zespołu pojazdów wynosi 22,17 m, (według normy 16,5 m.), a szerokość 4 m. (według normy 2,55 m.). Jak wynika z akt administracyjnych sprawy skarżąca w dniu kontroli posiadała zezwolenie kategorii VI na przejazd pojazdu nienormatywnego na okres od 9 stycznia 2013 r. do 8 stycznia 2015 r. Zgodnie zaś z lp. VI załącznika nr 1 do ustawy Prawo o ruchu drogowym zezwolenie kategorii VI jest wydawane na przejazd pojazdu o szerokości nieprzekraczającej: - 4 m. dla drogi dwujezdniowej klasy A, S i GP (lit. a) oraz o długości nieprzekraczającej - 23 m dla zespołu pojazdów (lit. b). Naczelny Sąd Administracyjny uznał zatem w zakresie długości zespołu pojazdów posiadane przez skarżącą zezwolenie było wystarczające. Jeśli też przyjąć, za stwierdzeniem ze strony czwartej protokołu, że szerokość pojazdu wynosiła 4 m. – to również posiadane przez skarżącą zezwolenie było wystarczające. Jednakże ta kwestia wobec rozbieżności w samym protokole kontroli jest niejasna i powinna być przez organy wyjaśniona. To, czy szerokość kontrolowanego pojazdu wynosiła 4,05 m. (str. 3 protokołu), czy 4 m. (str. 4 protokołu) ma wobec posiadanego przez skarżącą zezwolenia kategorii VI zasadnicze znaczenie. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że dowód z dokumentu urzędowego - jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli - ma znaczenie szczególne, bowiem zostaje w nim utrwalony stan rzeczy, jaki kontrolerzy zastali na drodze. Protokół ten - podpisany przez osoby uczestniczące w czynności kontroli, tj. przez inspektorów i kierowcę - stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone. Mając na uwadze poczynione ustalenia NSA uznał, że Sąd I instancji przeprowadzi kontrolę legalności zaskarżonej decyzji uwzględniając powyższe uwagi dotyczące niejasności w protokole kontroli z dnia 7 września 2013 r. Bez tych ustaleń za przedwczesne Sąd uznał odniesienie się do zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego, gdyż takie odniesienie byłoby możliwe tylko w przypadku niewadliwie ustalonego stanu faktycznego. 7. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 28 stycznia 2016 roku, sygn. akt VI SA/Wa 2967/15 uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję "(...)" Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "(...)" listopada 2013 r. W uzasadnieniu wskazał, że w niniejszej sprawie organy orzekające w sprawie nie dostrzegły, że w protokole kontroli, stanowiącym istotny dowód w sprawie istnieją rozbieżności w zakresie pomierzonych parametrów kontrolowanego zespołu pojazdów. Na stronie drugiej protokołu wykazane zostało, że długość zespołu pojazdów wynosi 22,17 m (przekroczenie 5,67 m) a szerokość pojazdu to 4,05 m (przekroczenie 1,5 m). Natomiast na stronie czwartej protokołu w rubryce "Naruszenie" zapisane zostało, że w wyniku przeprowadzonych pomiarów długość zespołu pojazdów wynosi 22,17 m (według normy 16,5 m) a szerokość 4 m (według normy 2,55 m). Rozbieżności w protokole kontroli pojazdu nie mogą się ostać i winny być wyjaśnione, gdyż ma to kapitalne znaczenie przy ustalaniu odpowiedzialności skarżącej za przejazd pojazdem nienormatywnym. Należy bowiem mieć na uwadze, że skarżąca w dniu kontroli posiadała zezwolenie kategorii VI na przejazd pojazdu nienormatywnego na okres od 9 stycznia 2013 r. do 8 stycznia 2015 r. Owo zezwolenie zgodnie z lp. VI załącznika nr 1 do ustawy Prawo o ruchu drogowym wydawane jest na przejazd pojazdem o szerokości nieprzekraczającej 4 m dla drogi dwujezdniowej klasy A, S i GP (lit. a) oraz o długości nieprzekraczającej 23 m dla zespołu pojazdów (lit. b). To czy szerokość kontrolowanego pojazdu wynosiła 4,05 m czy 4 m ma istotne znaczenie, albowiem gdyby przyjąć, że szerokość ta wynosiła 4 m posiadane przez skarżącą zezwolenie byłoby wystarczające albowiem w zakresie długości pojazdu nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych norm. Sąd podkreślił, że ponownie rozpoznając sprawę organ administracyjny zobowiązany jest do przeprowadzenia postępowania dowodowego mającego na celu wyjaśnienie niejasności w protokole kontroli z dnia 7 września 2013 r. 8. W następstwie przeprowadzonego ponownie postępowania "(...)" Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia "(...)" listopada 2016 r. nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 15 000 złotych, od której skarżąca wniosła odwołanie. 9. Organ odwoławczy decyzją z dnia "(...)" lutego 2017 r. nr "(...)" uchylił decyzję organu I instancji w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Organ odwoławczy podkreślił w uzasadnieniu, że organ pierwszej nie przeprowadził żadnego postępowania dowodowego celem wykonania zaleceń zawartych w wyrokach sądów. 10. W dniu 22 marca 2017 roku przesłuchano dokonującego pomiaru inspektora M. M., po czym organ I instancji decyzją z dnia "(...)" kwietnia 2017 r. nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 15 000 złotych, od której skarżąca złożyła odwołanie. 11. Organ odwoławczy decyzją z dnia "(...)" czerwca 2017 r. nr "(...)" uchylił decyzję organu I instancji w całości i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia. Wskazał, że przesłuchanie świadka M. M. nastąpiło z naruszaniem zasady czynnego udziału strony w postępowaniu, gdyż zawiadomienie o przesłuchaniu w dniu 22 marca 2017 roku, skarżąca otrzymała dnia 31 marca 2017 roku. 12. W dniu 13 września 2017 roku ponownie przesłuchano dokonującego pomiaru inspektora M. M., z udziałem pełnomocnika strony, po czym organ I instancji dnia "(...)" października 2017 r. wydał decyzję o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 15000 złotych, od której złożyła odwołanie. 13. Organ odwoławczy decyzją z dnia "(...)" lutego 2018 r. nr "(...)" uchylił decyzję organu I instancji w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Wskazał, że w trakcie przesłuchania w dniu 13 września 2017 roku inspektora M. M., powołano się na jego wcześniejsze przesłuchanie, przeprowadzone z naruszeniem art. 79 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., dalej jako "k.p.a."). 14. Po zwrocie akt do organu pierwszej instancji załączono do nich notatkę służbową inspektora M. M. z dnia 12 kwietnia 2018 roku i notatkę służbową Naczelnika Wydziału Inspekcji WITD w "(...)" M. R., po czym organ I instancji zawiadomił skarżącą o zakończeniu postępowania wyjaśniającego i decyzją z dnia "(...)" czerwca 2018 r. nałożył na stronę karę w wysokości 15 000 złotych. 15. W odwołaniu skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym, rażące naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. przez oparcie decyzji tylko na części materiału dowodowego, art. 7, 77 § 1 k.p.a. przez porzucenie obowiązku należytego wyjaśnienia sprawy, art. 76 § 1 k.p.a. przez kwestionowanie wagi dowodowej dokumentu urzędowego (protokołu kontroli) bez uzasadnienia. Skarżąca zwróciła uwagę, że protokół kontroli zawiera dwie różne wartości pomierzonej szerokości pojazdu, na drugiej stronie wskazano 4,05 m, nie podano, czy jest to wartość uwzględniająca błąd pomiarowy, czy pierwotna, a na stronie czwartej protokołu wskazano 4,00 m, jako wartość po odjęciu możliwych błędów pomiarowych. Wskazana różnica 5 cm decyduje zatem, czy w odniesieniu do szerokości pojazdu wymagane było potencjalne zezwolenie kategorii VI, czy jak stwierdził organ kategorii VII. Zdaniem skarżącej ww. rozbieżności nie sposób rozstrzygnąć posiłkując się stwierdzeniem oczywistej omyłki, jak to przyjął organ I instancji. W ocenie skarżącej organ nie posiada żadnego dowodu materialnego potwierdzającego fakt, że szerokość pojazdu w momencie kontroli wynosiła 4,05 m, a nie 4,00 m. Ponadto zdaniem spółki wyniki pomiaru rzeczywistej masy całkowitej za pomocą wag LP600 nie spełniają warunków atestu wagi, gdyż zgodnie z pkt. 2.4 certyfikatu zatwierdzenia typu WE PL05004, wskazania cząstkowe nie powinny być wykorzystywane do wyznaczania sumarycznej masy pojazdu. Kwestia bezzasadności pomiaru rzeczywistej masy całkowitej za pomocą wag LP600 jest znana organowi, co potwierdza orzecznictwo WSA w Warszawie. 16. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia "(...)" sierpnia 2018 r. nr "(...)" utrzymał w mocy decyzję "(...)" Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "(...)" czerwca 2018 r. Organ zaznaczył, że już samo stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnej szerokości pojazdu o 1,5 m w stosunku do dopuszczalnych 2,55 m, (tj. o wartość 58,82 %), czyli o wartość większą niż 20 % od dopuszczalnej, powoduje wymierzenie kary pieniężnej w wysokości 15.000 złotych. W związku z powyższym, w ocenie organu odwoławczego, nie ma znaczenia dla niniejszego postępowania fakt przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów, czy też możliwość wyznaczenia jej wagami nieautomatycznymi. Organ podkreślił, że szerokość pojazdu wynosiła 4,05 m (po odjęciu 1 % błędu wynikającego z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu). Tym samym okazane zezwolenie było niewystarczające do uznania, że kontrolowany przejazd odbywa się na podstawie tego dokumentu, skoro została przekroczona maksymalna wartość szerokości pojazdu dla tej kategorii zezwolenia. Wskazał, że wykonując zalecenia zawarte w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie sygn. akt. VI SA/Wa 1382/14 z dnia 15 września 2014 r. i Naczelnego Sądu Administracyjnego w wyroku sygn. akt. II GSK 125/15 z dnia 9 lipca 2015 r., organ pierwszej instancji dnia "(...)" września 2017 r. w obecności przedstawiciela strony, przeprowadził przesłuchanie w charakterze świadka M.M. tj. inspektora przeprowadzającego kontrolę drogową, który zeznał, że " (...) pierwsze przepisanie wartości następuje na stronie drugiej w rubryce szerokości, gdzie zawarty został pomiar 4,05 m i przekroczony o 1,5 m, które wyliczono od wartości 4,05 m (...) ". Nadto w toku ponownie prowadzonego postępowania organ I instancji włączył do materiału dowodowego notatkę służbową kontrolującego inspektora M.M. z dnia 12 kwietnia 2018 r., zgodnie z którą w wyniku pomiaru 8 -osiowego pojazdu członowego, stwierdzono, że m.in. szerokość pojazdu została przekroczona o 59 %. Wszystkie pomiary dokonano wraz z inspektor B. W. zostały dokładnie przeprowadzone w obecności kierowcy P. K., a następnie zapisane w notatniku, do którego kierowca miał wgląd. Po przeprowadzeniu pomiarów i udaniu się do pojazdu służbowego wszystkie wartości zostały naniesione do protokołu kontroli. Z notatki wynika również, że w protokole kontroli z dnia 7 września 2013 r. na stronie 2 również widnieje wynik pomiaru szerokości pojazdu 4,05 m, od którego to kontrolujący wyliczył przekroczenie dopuszczalnej normy o 1,5 m, przy normie 2,55 m, co zostało zawarte w protokole kontroli. Kierowca był obecny podczas mierzenia, nie kwestionował wyników ważenia, nie wniósł uwag do protokołu. Dodatkowym dowodem na potwierdzenie faktycznej szerokości pojazdu w momencie kontroli jest wyliczenie przekroczenia jego szerokości do normy 2,55 m, liczone od wartości 4,05 m, które wyniosło 59 % (tj. dokładnie 58,82 %). Wynik przekroczenia dopuszczalnej normy tj. 59 % również został zawarty w protokole kontroli. Natomiast w przypadku szerokości wynoszącej 4,00 m, wartość przekroczenia dopuszczalnej normy wyniosłaby 57 % (tj. dokładnie 56.86 %). Organ odwoławczy stwierdził, że nie ma podstaw do podważania wiarygodności treści sporządzonej notatki służbowej, czy treści zeznań w charakterze świadka kontrolującego inspektora. Ich treść pokrywa się z treścią danych zawartych w protokole kontroli, gdzie w tabeli wpisano wartość szerokości pojazdu 4,05 m i przekroczenie dopuszczalnej normy o 1,5 m. Organ odwoławczy zauważył, że w opisie stwierdzonego naruszenia zapis o szerokości pojazdu wynoszącej 4,00 m nie pokrywa się ze wskazanym przekroczeniem dopuszczalnej normy o 59 %. Przekroczenie dopuszczanej normy o 59 % wskazuje, że szerokość pojazdu wynosiła tak jak to wpisano w tabeli pomiarów tj. 4,05 m. Jak słusznie podkreślił organ I instancji, potwierdzeniem faktycznej szerokości pojazdu jest procentowe wyliczenie przekroczenia jego szerokości do normy 2,55 m, a liczone od wartości 4,05 m, które wynosiło 59 %. To taki właśnie wynik widnieje w opisie stwierdzonego naruszenia. W związku z powyższym GITD stwierdził, że wartości wpisane do tabeli pomiarów w protokole kontroli tj. m.in. szerokość pojazdu 4,05 m, stanowiła szerokość już po odjęciu ww. tolerancji. Organ zauważył, że skarżąca kwestionuje wartość dowodową treści zeznań kontrolującego inspektora z dnia 13 września 2017 r., jednakże uznał te zarzuty za pozbawione podstaw. GITD zaznaczył, że świadek złożył zeznania według posiadanej wiedzy i pamięci na dzień kontroli. Samo kwestionowanie treści zeznań, bez przedstawienia dowodów na poparcie własnej argumentacji nie może skutkować obniżeniem wartości dowodowej tego dokumentu. Poza tym w aktach sprawy jest notatka służbowa z dnia 12 kwietnia 2018 r. kontrolującego inspektora, z której wynika, jakie były pomiar pojazdu w tym m.in. szerokość i o jaką wartość została przekroczona. Nie zmniejsza wartości dowodowej zeznań kontrolującego inspektora i sporządzonej notatki służbowej, argumentacja strony o stosowaniu sprostowań w trybie art. 113 § 1 k.p.a. 17. W skardze na powyższą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "(...)" sierpnia 2018 r. nr "(...)" ponownie wskazano, że protokół kontroli z 2013 roku zawiera dwie różne wartości pomierzonej szerokości pojazdu: - na stronie 2 protokołu kontroli wskazano 4,05 m - nie podano jednocześnie, czy jest to wartość uwzględniająca błąd pomiarowy, czy pierwotna wartość będąca skutkiem bezpośredniego pomiaru, - na stronie 4 protokołu (opis stwierdzonych naruszeń) wskazano 4,00 m – jako wartość po odjęciu możliwych błędów pomiarowych. Wskazana różnica 5 cm decyduje zatem, czy w odniesieniu do szerokości pojazdu wymagane było potencjalnie zezwolenie kategorii VI, czy jak stwierdził organ, kategorii VII. Protokół kontroli w miejscu zamieszenia wyników pomiaru szerokości, wysokości i długości nie zawiera jakichkolwiek adnotacji, iż są to wartości po odjęciu błędu pomiarowego. Przeciwnie, brak wskazania w treści protokołu wartości pierwotnych (odczytanych bezpośrednio z urządzenia kontrolnego) tak jak w przypadku nacisków osi (gdzie podano i wartości pierwotne, i wartości po odjęciu błędu pomiarowego) skłania ku konkluzji, iż to właśnie wartości wskazane na stronie 2 są wynikami pomiaru bezpośredniego, nie uwzględniającymi wartości błędów pomiaru. W odniesieniu do wartości 4,05 m błąd określony w zarządzeniu wynosi 4,05 cm, zatem istnieje hipotetyczna możliwość, iż funkcjonariusz inspekcji odjął od wartości wyniku pomiaru błąd pomiarowy, zaokrąglając go w górę do pełnych wartości, czyli do 5 cm. Taka okoliczność tłumaczyłaby przyczynę powstania różnicy pomiędzy wartościami wskazanymi na stronie 2 protokołu (4,05 m) oraz na stronie 5 (4,00 metry). Zdaniem skarżącej organ, dążąc do potwierdzenia z góry założonej tezy, w dniu 22 marca 2017 roku przesłuchał w charakterze świadka inspektora M.M.o, który przeprowadził wspomnianą kontrolę. Z treści przesłuchania wynika, iż inspektor dysponował niemal fotograficzną pamięcią odnośnie kontroli, którą przeprowadził w dniu 7 września 2013 roku, czyli niemal 4 lata wcześniej. W ocenie skarżącej ocena wiarygodności takich zeznań musi prowadzić do konkluzji, iż inspektor znał wcześniej pytania zadawane mu w czasie przesłuchania i zdołał się przygotować "w zgodzie" z założonym celem postępowania. Kontrolujący wskazał, iż "wszystkie wyniki spisywane były w chwili pomiarów a następnie w radiowozie odjęte zostały tzw. błędy, w przypadku szerokości jest to 1%, po czym zostały naniesione do protokołu kontroli, jak zeznał kontrolujący taki schemat jest przez niego zawsze stosowany. Zatem, jak podkreśla skarżąca, organ przyznaje, że w toku kontroli kontrolujący protokołuje wyniki na dokumencie, który nie jest dołączany do akt sprawy. Tym samym w celu udowodnienia swojej tezy organ powinien przedstawić oryginał dokumentu który sporządził inspektor w momencie kontroli spisując pierwotne wartości przed pomniejszeniem o błąd pomiarowy. Takiego dokumentu w aktach sprawy nie ma, zatem kontrolujący przyznaje, że w protokole kontroli znajdują się jedynie wartości pochodne pomiarów zrealizowanych w toku kontroli, a nie wartości pierwotne, będące podstawą materialną wystosowania zarzutu. Taki nieprofesjonalny sposób dokumentowania przebiegu kontroli prowadzi do konkluzji, iż w ocenie organu w protokole mogą być wpisane dowolne wartości pomiarów, które potem są różnie interpretowane w trakcie postępowania zależnie od potrzeb kontrolującego i reprezentowanego przez niego organu. Takie działanie z pewnością nie stanowi realizacji dyspozycji zawartej w art. 8 k.p.a. 18. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej odrzucenie, wskazując, że zaskarżona decyzja została doręczona skarżącej w dniu 28 sierpnia 2018 roku, a skarga złożona została dnia 28 września 2018 roku, a więc z uchybieniem trzydziestodniowego terminu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 roku, poz. 2107), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; zwana dalej "p.p.s.a."). Zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a., Sąd uwzględnia skargę tylko wtedy, gdy stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (pkt 1 lit. a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (pkt 1 lit. b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło one mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1 lit. c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określonych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach (pkt 2) bądź stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach (pkt 3). Badając pod tym kątem niniejszą sprawę Sąd stwierdził naruszenie przepisów procedury tj. art. 7, 77, 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 stycznia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2967/15 uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "(...)" lutego 2014 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję "(...)" Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "(...)" listopada 2013 r. Sąd wskazał, że organy orzekające w sprawie nie dostrzegły, iż w protokole kontroli, stanowiącym istotny dowód w sprawie istnieją rozbieżności w zakresie pomierzonych parametrów kontrolowanego zespołu pojazdów. Na stronie drugiej protokołu wykazane zostało, że długość zespołu pojazdów wynosi 22,17 m (przekroczenie 5,67 m) a szerokość pojazdu to 4,05 m (przekroczenie 1,5 m). Natomiast na stronie czwartej protokołu w rubryce "Naruszenie" zapisane zostało, że w wyniku przeprowadzonych pomiarów długość zespołu pojazdów wynosi 22,17 m (według normy 16,5 m) a szerokość 4 m (według normy 2,55 m). Sąd wywiódł w wyroku z dnia 28 stycznia 2016 r., że rozbieżności w protokole kontroli pojazdu nie mogą się ostać i winny być wyjaśnione, gdyż ma to kapitalne znaczenie przy ustalaniu odpowiedzialności skarżącej za przejazd pojazdem nienormatywnym. Należy bowiem mieć na uwadze, że skarżąca w dniu kontroli posiadała zezwolenie kategorii VI na przejazd pojazdu nienormatywnego na okres od 9 stycznia 2013 r. do 8 stycznia 2015 r. Owo zezwolenie zgodnie z lp. VI załącznika nr 1 do ustawy Prawo o ruchu drogowym wydawane jest na przejazd pojazdem o szerokości nieprzekraczającej 4 m dla drogi dwujezdniowej klasy A, S i GP (lit. a) oraz o długości nieprzekraczającej 23 m dla zespołu pojazdów (lit. b). To czy szerokość kontrolowanego pojazdu wynosiła 4,05 m czy 4 m ma istotne znaczenie, albowiem gdyby przyjąć, że szerokość ta wynosiła 4 m posiadane przez skarżącą zezwolenie byłoby wystarczające albowiem w zakresie długości pojazdu nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych norm. Reasumując Sąd nakazał, aby ponownie rozpoznając sprawę organ administracyjny przeprowadził postępowanie dowodowe mające na celu wyjaśnienie niejasności w protokole kontroli z dnia 7 września 2013 r. W tym miejscu podkreślić należy, że w myśl art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Ponownie rozpatrując sprawę organy inspekcji transportu drogowego oraz orzekający aktualnie Sąd Wojewódzki są związane oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w przywołanym wyroku WSA. Reguła wyrażona w art. 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej, ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Przez ocenę prawną, o której mowa w przywołanym przepisie, powszechnie rozumie się wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych (B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz do art. 153, WK 2016). W orzecznictwie podkreśla się, że rozwiązanie to stanowi gwarancję przestrzegania przez organy administracji publicznej obowiązku związania orzeczeniem sądu. Działania naruszające tę zasadę muszą być konsekwentnie eliminowane przez uchylanie wadliwych z tego powodu rozstrzygnięć administracyjnych m.in. z uwagi na związanie wcześniej przedstawioną oceną prawną także sądu administracyjnego (por. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 23 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SA/Ol 1350/12; wyrok WSA w Białymstoku z dnia 16 października 2013 r. sygn. akt I SA/Bk 332/13, oba orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych - CBOSA). Dodać ponadto należy, że zgodnie z art. 170 p.p.s.a., orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Ratio legis tej regulacji polega na tym, że gwarantuje on zachowanie spójności i logiki działania organów państwowych, zapobiegając funkcjonowaniu w obrocie prawnym rozstrzygnięć nie do pogodzenia w całym systemie sprawowania władzy. Moc wiążąca orzeczenia określona w tym przepisie w odniesieniu do sądów oznacza, że muszą przyjmować, iż dana kwestia prawna kształtuje się tak, jak stwierdzono w prawomocnym orzeczeniu. W kolejnym postępowaniu, w którym pojawia się dana kwestia, nie może być już ona ponownie badana (zob. B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, op. cit., Komentarz do art. 170). Dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w działaniu organu odwoławczego, dopatrzył się nieprawidłowości, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy. Zgodnie bowiem z art. 107 § 3 k.p.a., uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Otóż organ odwoławczy, uznał, że dowodami, na których się oparł, jednoznacznie rozstrzygającymi kwestię niejasności w protokole kontroli z dnia 7 września 2013 r., są z jednej strony zeznania świadka M. M. (czyli inspektora przeprowadzającego kontrolę drogową) z dnia 13 września 2017 r., a z drugiej włączona do akt sprawy notatka służbowa inspektora M. M. z dnia 12 kwietnia 2018 r. Organ odwoławczy kategorycznie stwierdził, że nie ma przy tym podstaw do podważania wiarygodności zarówno treści sporządzonej notatki służbowej, jak też treści zeznań w charakterze świadka kontrolującego inspektora. Wyjaśnił, że świadek złożył zeznania według posiadanej wiedzy i pamięci na dzień kontroli a samo kwestionowanie ich treści przez skarżącą, bez przedstawienia dowodów na poparcie własnej argumentacji, nie może skutkować obniżeniem wartości dowodowej tego dokumentu. Organ odwoławczy przy ustalaniu stanu faktycznego, w oparciu o tak przyjęte dowody pominął jednakże dwie kluczowe kwestie. Po pierwsze nie dostrzegł, że w swej poprzedniej decyzji z dnia "(...)" lutego 2018 roku sam zanegował prawidłowość przesłuchania inspektora M. M. w dniu 13 września 2017 roku z uwagi na powołanie się w jego trakcie na zeznania złożone w toku przeprowadzonego z naruszaniem art. 79 k.p.a. przesłuchania w dniu 22 marca 2017 roku. Z kontekstu argumentacji organu wywieść należy wniosek, że za nieprawidłowe GITD uznał pytanie zadane świadkowi w dniu 13 września 2017 roku, czy po okazaniu mu poprzedniego protokołu z przesłuchania z dnia 22 marca 2017 roku, podtrzymuje treść swoich poprzednich zeznań, na co świadek odpowiedział twierdząco. Organ odwoławczy w decyzji z dnia "(...)" lutego 2018 roku wyraźnie wskazał zatem, że organ pierwszej instancji przeprowadzi postępowanie dowodowe, w trakcie którego może przesłuchać kontrolującego inspektora, czy też podjąć inne czynności celem wyjaśnienia zasygnalizowanych przez Sad wątpliwości. I organ pierwszej instancji w toku ponownego rozpoznania sprawy za taką czynność uznał włączenie do akt notatki służbowej kontrolującego inspektora, nie przeprowadzając już jego przesłuchania. Jednocześnie, analiza treści decyzji organu pierwszej instancji wskazuje, że oparł się on w swych ustaleniach faktycznych co do wyjaśnienia zaistniałych rozbieżności, jedynie na treści wspomnianej notatki, w żaden sposób nie odnosząc się już do zeznań złożonych przez inspektora M. M. w dniu 13 września 2017 roku. W konsekwencji organ odwoławczy zobligowany był do oceny, czy ta podjęta przez organ pierwszej instancji czynność polegająca na włączeniu notatki służbowej do akt sprawy stanowiła realizację wytycznych ujętych w decyzji GITD z dnia "(...)" lutego 2018 roku, pozwalając na wyjaśnienie rozbieżności co do powstałych różnic w zapisach protokołu kontroli. Tymczasem organ odwoławczy, za podstawę ustaleń faktycznych, obok wspomnianej notatki służbowej przyjął także zeznania świadka, na którym to dowodzie organ pierwszej instancji się nie opierał a organ odwoławczy już poprzednio zanegował prawidłowość przeprowadzenia przesłuchania świadka a tym samym przydatność jego zeznań, jako środka dowodowego w sprawie. Powyższy brak konsekwencji organu co do przyjęcia katalogu dowodów, na których oparł się przy ustalaniu stanu faktycznego powoduje, że motywy jego rozstrzygnięcia nie zostały dostatecznie wyjaśnione, gdyż przytoczona na ten temat argumentacja, w świetle wywodów ujętych w decyzji z dnia "(...)"lutego 2018 roku, jest niespójna. Tymczasem organ administracji publicznej - zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji, stosownie do treści art. 7 k.p.a. zobowiązany jest do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W tym celu winien on w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.). Ocena, czy dana okoliczność została udowodniona jest bowiem możliwa dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.). Rządząca postępowaniem administracyjnym zasada oficjalności (art. 7, art. 75 k.p.a.) wymaga, by w toku postępowania organy administracji publicznej podejmowały wszelkie kroki niezbędno co wyjaśnienia i załatwienia sprawy i dopuszczały jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem, a więc by z urzędu przeprowadzały dowody służące ustaleniu stanu faktycznego sprawy. Obowiązek zebrania całego materiału dowodowego w postępowaniu administracyjnym oznacza, że organ administracji publicznej winien z własnej inicjatywy gromadzić w aktach dowody, które jego zdaniem będą konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dowody wskazane lub dostarczone przez strony, jeżeli mają one znaczenie dla sprawy. Dostrzec przy tym trzeba, że naruszenie przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. następuje nie tylko w sytuacji, gdy organ dokona oceny okoliczności faktycznych na podstawie niektórych tylko dowodów zgromadzonych w sprawie, ale również wówczas, gdy nie podejmie działań w celu wyczerpującego zebrania materiału dowodowego istotnego dla wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy i wyda rozstrzygnięcie pomimo niekompletnego materiału dowodowego. W postępowaniu administracyjnym ciężar dowodu spoczywa bowiem na organie, który w tym zakresie obowiązany jest między innymi do przeprowadzenia z urzędu dowodów służących ustaleniu stanu faktycznego sprawy, wystąpienia do strony z żądaniem przedstawienia dowodów na poparcie jej twierdzeń, czy też wystąpienia do innych organów lub instytucji o udzielenie będących w ich posiadaniu informacji bądź udostępnienie dokumentów, mogących przyczynić się do wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych. W przedmiotowej sprawie stwierdzone braki w ustaleniach faktycznych, świadczą o wydaniu zaskarżonej decyzji z istotnym naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. art. 107 § 3 k.p.a. Otóż organ odwoławczy w toku ponownego rozpoznania sprawy zobowiązany będzie zbadać, czy włączenie notatki służbowej do akt sprawy przez organ pierwszej instancji wyczerpuje wskazania wynikające z decyzji GITD z dnia "(...)" lutego 2018 roku, w kontekście usunięcia rozbieżności co do powstałych różnic w zapisach protokołu kontroli odnośnie szerokości pojazdu, z pominięciem zakwestionowanych przez siebie zeznań inspektora dokonującego kontroli. Organ odwoławczy musi przy tym ocenić, czego zaniechał, przydatność notatki służbowej jako dowodu w sprawie. Sama notatka nie zawiera co prawda żadnej podstawy prawnej w swej treści, jednakże, jak zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 kwietnia 2000 r. sygn. akt II SA/Gd 1089/98, podstawą sporządzenia notatki przez pracownika organu administracyjnego jest art. 72 k.p.a. Tymczasem zgodnie z art. 72 § 1 k.p.a. czynności organu administracji publicznej, z których nie sporządza się protokołu, a które mają znaczenie dla sprawy lub toku postępowania, utrwala się w aktach w formie adnotacji podpisanej przez pracownika, który dokonał tych czynności. Oznacza to, że organ administracji publicznej jest obowiązany utrwalić czynność w aktach sprawy w formie adnotacji, jeżeli z czynności nie sporządza się protokołu. Z kolei w myśl art. 74 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym z przeprowadzonych czynności kontrolnych inspektor sporządza protokół kontroli. Samą dopuszczalnością wyjaśnienia rozbieżności w zapisach protokołu poprzez sporządzenie notatki służbowej organ w ogóle się nie zajął. Ponownie rozpoznając sprawę organ odwoławczy weźmie pod uwagę powyższą ocenę, bowiem na mocy art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania, co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Organ musi mieć na względzie, że prawidłowo zredagowane pod względem merytorycznym i prawnym uzasadnienie decyzji administracyjnej ma podstawowe znaczenie dla stosowania zasady przekonywania wyrażonej w art. 11 k.p.a., a realizowanej na podstawie omawianego art. 107 § 3 k.p.a. Na podstawie wskazanej zasady organ administracyjny jest zobowiązany do wyjaśnienia stronom zasadności przesłanek, którymi kierował się przy załatwieniu sprawy. Właśnie uzasadnienie decyzji winno być więc elementem decydującym o przekonaniu strony, co do trafności rozstrzygnięcia. Zasada przekonywania nie zostanie zrealizowana, gdy organ pominie milczeniem niektóre twierdzenia, nie odniesie się do faktów istotnych dla danej sprawy lub nie przedstawi w sposób wyczerpujący wykładni stosowanych przepisów prawa. Reasumując, dokonana przez organ drugiej instancji ocena materiału dowodowego, budzi uzasadnione wątpliwości co do jej rzetelności i wiarygodności. Z jednej strony bowiem organ odwoławczy neguje możliwość oparcia się na zeznaniach świadka z dnia 13 września 2017 roku przy ustalaniu stanu faktycznego, a z drugiej strony, pomimo, że organ pierwszej instancji pomija je przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, konstruuje w oparciu o nie swoje ustalenia odnośnie prawidłowości pomiaru szerokości pojazdu. Na marginesie, organy zdają się nie zauważać, że kwestia zastosowania niewłaściwych wag pomiarowych użytych do ważenia kontrolowanych pojazdów tj. wag przenośnych do pomiarów statycznych typu LP 600, została już prawomocnie przesądzona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 września 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1382/14. Dlatego też zupełnie nieuprawniona jest konstatacja organu, że w sprawie, z uwagi na przekroczenie szerokości pojazdu, nie ma znaczenia możliwość wyznaczenia wagami nieautomatycznymi masy całkowitej. Otóż, z uwagi na związanie wyrokiem wynikające z art. 153 p.p.s.a., możliwość ustalania przekroczenia masy całkowitej pojazdu w oparciu o odczyty wag przenośnych do pomiarów statycznych typu LP 600 jest w sprawie niedopuszczalna. Skutkiem powyższego o normatywności, bądź nie, pojazdu zatrzymanego do kontroli decyduje wyłącznie prawidłowe ustalenie jego szerokości. Finalnie, odnosząc się do wniosku organu o odrzucenie skargi, Sąd zwraca uwagę, że na zwrotnym potwierdzeniu odbioru skarżonej decyzji istnieje rozbieżność odnośnie daty jej doręczenia, pomiędzy datą wpisaną przez odbierającego przesyłkę (tj. 28 sierpnia 2018 roku) a datą umieszczoną przez doręczającego (tj. 29 sierpnia 2018 roku). Dlatego też Sąd przyjął datę korzystniejszą dla strony i zarządzeniem z dnia 12 grudnia 2018 roku uznał skargę za wniesioną w terminie. W konkluzji należy stwierdzić, iż organ nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Mając powyższe na uwadze, WSA w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego. O kosztach postępowania, które obejmują wpis od skargi w wysokości 450 zł uiszczony przez skarżącą, orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a., zgodnie, z którym, w razie uwzględnienia skargi przez sąd pierwszej instancji przysługuje skarżącemu od organu, który wydał zaskarżony akt lub podjął zaskarżoną czynność albo dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania, zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło