VI SA/Wa 2093/19
WyrokWSA w Warszawie2020-01-23
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Grażyna Śliwińska, Jakub Linkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było posortowanie materiałów odpadowych, podlega przepisom dotyczącym umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było posortowanie materiałów odpadowych, w rzeczywistości miała charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej oceny było stwierdzenie, że umowa nie określała konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła), a jedynie zobowiązywała do starannego działania. Brak możliwości weryfikacji rezultatu pod kątem wad fizycznych oraz ogólne określenie przedmiotu umowy, bez wskazania kryteriów wykonania czy odbioru, potwierdziły tę kwalifikację. W konsekwencji, osoba wykonująca pracę na podstawie takiej umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Spółki "A." na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, który utrzymał w mocy decyzję ustalającą, że Pan M. C. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej ze Spółką. Spółka zakwalifikowała tę umowę jako umowę o dzieło, podczas gdy organy NFZ uznały ją za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania administracyjnego, kwestionując prawidłowość kwalifikacji umowy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 stycznia 2020 r. sprawy ze skargi "A." Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
VI SA/Wa 2093/19
Uzasadnienie
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lipca 2019 r., nr [...] utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] maja 2015 r. nr [...] Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie ustalenia, że Pan M. C. (zwany dalej "zainteresowanym", "uczestnikiem postępowania") podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, zawartych z płatnikiem składek: "A." Sp. z o.o. z siedzibą w S. (zwaną dalej jako: "strona", "skarżąca", "płatnik składek") w okresie od dnia 25 stycznia 2010 r. do dnia 31 stycznia 2010 r.
Decyzja Prezesa NFZ została wydana na podstawie 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z poźn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z poźn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.".
Do wydania niniejszych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. ("ZUS") wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w S. z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osoby zainteresowanego - z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz płatnika składek w okresie od 25 stycznia 2010 r. do 31 stycznia 2010 r.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ stwierdził, że umowa o dzieło zawarta [...] stycznia 2010 r., której przedmiotem było "posortowanie materiałów odpadowych z kontenera na odpady w S., przy ul. Z. [...]", obowiązującej w okresie od dnia 25 stycznia 2010 r. do dnia 31 stycznia 2010 r. dotyczyła wykonania określonych czynności, co wypełniało definicję art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c.
Zdaniem organu I instancji, przedmiotowa umowa słusznie została zakwalifikowana przez wnioskodawcę – ZUS Oddział w S. - jako nienazwana umowa o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Z tytułu zaś wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, zainteresowany w okresie od 25 do 31 stycznia 2010 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W wyniku rozpatrzenia odwołania wniesionego przez stronę, Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Ustalił, że zainteresowany zawarł z płatnikiem składek umowę, której przedmiotem było posortowanie materiałów odpadowych z kontenera na odpady. Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ wywiódł, że przedmiot zawartej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), mając na względzie art. 627, 734, 750 k.c. Powołał się na wskazane w uzasadnieniu decyzji wyroki Sądu Najwyższego oraz Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu jako adekwatne do zastosowania w sprawie niniejszej.
Prezes NFZ ocenił, że wypełnienie zadań w ramach spornej umowy w postaci posortowania materiałów odpadowych, nie może zostać zakwalifikowane jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło. Jego zdaniem, umowa polegała na dokonywaniu czynności z należytą starannością, co wynika z jej treści. Uznał, że zainteresowany nie odpowiadał za wady wykonania, a zawarty w umowie zapis dotyczący nienależytego wykonania nie definiował ww. pojęcia, co uniemożliwiało stwierdzenie wad wykonania "dzieła".
Według organu odwoławczego, w spornej umowie nie zostało oznaczone żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego regulujących tę kwestię. Dziełem nie może być przygotowanie i prowadzenie, nawet jeśli dotyczą one przedsięwzięcia. Ocenił, że sporna umowa sprowadzała się do starannego działania zainteresowanego, bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu. Czynności wykonywane przez zainteresowanego nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, zasadniczo mogła zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie zawodowe, praktyczne. Zatem wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem obowiązku starannego działania. Ponadto organ ustalił, że żaden z zapisów umowy nie regulował kwestii odpowiedzialności zainteresowanego za wykonywane prace i ich ewentualne skutki. Jeżeli przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, w zakresie wskazania czynności do wykonania - jak w przedmiotowej sprawie, to nie można sprawdzić czy oczekiwany rezultat został osiągnięty i jest zgodny z oczekiwaniami zamawiającego. Nie wskazano w umowie, w jaki sposób miał następować odbiór dzieła, czy też w oparciu o jakie kryteria należało zweryfikować, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo, zgodnie z zamówieniem płatnika składek i czy nie posiada wspomnianych wyżej wad fizycznych. W umowach wskazano jedynie datę do kiedy "dzieło" miało zostać wykonane. Ponadto prace wykonywane w ramach przedmiotowej umowy były ściśle związane z zakresem bieżącej działalności skarżącej lub były niezbędne dla prowadzenia przez nią działalności. Prace były wykonywane przy użyciu narzędzi i materiałów skarżącej.
Organ odwoławczy uznał, że organ I instancji dokonał prawidłowej kwalifikacji, że przedmiotowa umowa zasadnie została zakwalifikowana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jako nienazwana umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Z tytułu zaś wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz ww. skarżącej zainteresowany podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła skarżąca, zarzucając - mające istotny wpływ na wydanie zaskarżonej decyzji - naruszenie:
1. art. 80 k.p.a., polegające na błędnej ocenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy stronami, na posortowanie materiałów odpadowych z kontenera na odpady w S. w okresie od 25.01.2010 r. do 31.01.2010 r.:
- ma charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, pomimo, że z treści tej umowy, a także innych dokumentów zgromadzonych w sprawie, jednoznacznie wynikało, że jest to umowa o dzieło,
- nie podlega możliwości weryfikacji pod kątem odpowiedzialności za wady fizyczne, podczas gdy rezultat ten jest możliwy do zweryfikowania pod kątem jego ewentualnej wadliwości,
- że świadczenie zainteresowanego miało charakter wielokrotny i powtarzalny (cykliczny), pomimo że z treści tej umowy jednoznacznie wynikało, że świadczenie zainteresowanego ma mieć charakter jednorazowy i incydentalny,
2. art. 627 k.c., mające wpływ na wynik sprawy, poprzez jego nieprawidłową interpretację (i niezastosowanie), polegającą na ustaleniu przez organ odwoławczy, że:
- umowa o dzieło ma charakter kwalifikowany podmiotowo, tj. dla jej istnienia jest wymagane, by była ona wykonywana przez osobę posiadającą specyficzne cechy czy też umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi, podczas gdy wniosek taki nie wynika ani z przepisów prawa, ani z orzecznictwa sądowego, ani z wypowiedzi doktryny prawa,
- warunkiem zawarcia umowa o dzieło jest określenie sposobu wykonania dzieła i jego odbioru, podczas gdy wniosek taki nie wynika ani z przepisów prawa, ani z orzecznictwa sądowego, ani z wypowiedzi doktryny prawa,
- warunkiem zawarcia umowa o dzieło jest wykonywanie dzieła przy pomocy narzędzi i materiałów wykonawcy dzieła, podczas gdy wniosek taki nie wynika ani z przepisów prawa, ani z orzecznictwa sądowego, ani z wypowiedzi doktryny prawa,
- obowiązek staranności wykonania umowy wyklucza jej zakwalifikowanie do typu umowy o dzieło, podczas gdy z samego tylko przepisu art. 355 § 1 k.c. wynika, że każda umowa (także o dzieło) powinna być wykonywana przez dłużnika w sposób staranny,
3. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. oraz art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e) ustawy o świadczeniach mające wpływ na wynik sprawy, poprzez jego nieprawidłową interpretację i zastosowanie wskutek naruszeń, o których mowa powyżej
Wskazując na powyższe, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji organu odwoławczego i poprzedzającej ją decyzji organu administracyjnego pierwszej instancji oraz zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania (a także kosztów zastępstwa procesowego) wg norm przepisanych.
Uzasadniając szczegółowo swoje stanowisko, skarżąca wnosiła także o przeprowadzenie dowodów z dokumentów postępowania administracyjnego w obydwu instancjach, wyszczególnionych w treści uzasadnienia.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Uczestnik postępowania, zawiadomiony o terminie rozprawy, nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia.
W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2019 r., poz. 2167) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm. - dalej powoływanej w skrócie jako: "p.p.s.a.") sąd administracyjny zobligowany jest uwzględnić skargę w przypadku: naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1), a także w przypadku stwierdzenia przyczyn powodujących nieważność kontrolowanego aktu (pkt 2) lub wydania tego aktu z naruszeniem prawa (pkt 3). W przypadku uznania, że skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega ona oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a. Stosownie natomiast do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonej decyzji, Sąd nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością jej eliminacji z obrotu prawnego w oparciu o przesłanki określone w art. 145 § 1 p.p.s.a.
Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Kwestia sporna w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny, czy umowa zawarta pomiędzy uczestnikiem postępowania (zainteresowanym), a skarżącą była umową o dzieło, jak nazwały je strony, czy też umową o świadczenie usług dydaktycznych, do której zastosowanie powinny mieć przepisy dotyczące zlecenia. Skarżący, jak wynika z zawartej z uczestnikiem umowy, znajdującej się w aktach administracyjnych, zobowiązał się do posortowania materiałów odpadowych z kontenera na odpady w S., przy ul. Z. [...].
Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy przez strony "umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy stron.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Zawarta umowa miała charakter cywilnoprawny i dlatego do ich oceny prawidłowo strony odwoływały się do ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (k.c.). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z dnia 4 lutego 2015 r. sygn. akt GSK 203/14. NSA przywołał między innymi wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r., sygn. akt: II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), gdzie wskazano, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r. sygn. akt: IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63).
Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r. sygn. akt: II UK 60/12 - niepublikowane)".
Z akt sprawy wynika, że zainteresowany zawarł ze skarżącą w dniu [...] stycznia 2010 umowę o dzieło, której przedmiotem było posortowanie materiałów odpadowych z kontenera na odpady w S..
Zdaniem Sądu, wprawdzie analizowana umowa została przez strony nazwana "umową o dzieło", ale jej treść nie pozwala przyjąć, by w istocie nią była. Wykonanie pracy objętej umową nie wskazuje, by przedmiotem umowy było konkretne dzieło, w rozumieniu art. 627 kc, a – co warto podkreślić – w każdej umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Tymczasem umowa zawarta pomiędzy stronami takiego rezultatu nie określa, bowiem zawiera jedynie abstrakcyjne, ogólne określenie zadania polegającego na posortowaniu materiałów odpadowych z kontenera na odpady.
Oznacza to, że samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze. Elementem przedmiotowo istotnym było w tej umowie działanie z należytą starannością w określonym w niej celu - posegregowania określonej ilościowo (kontener) odpadów. Treścią zawartej umowy było więc określone działanie zainteresowanego, składające się z czynności podejmowanych na zlecenie strony skarżącej, których zasadniczym celem było posegregowanie odpadów zgromadzonych w kontenerze. Umówiona praca polegała na posortowaniu rzeczy, a więc jej istota koncentrowała się na podjęciu szeregu prostych czynności starannego działania.
Podejmowanie tego rodzaju czynności nie oznacza jednak, że w takim przypadku dochodzi do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu, właściwego umowie o dzieło, skoro całość czynności składała się jedynie z sumy pewnych prostych i powtarzalnych prac, które z kolei nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania. Choć z umowy wynika, że zainteresowany w ramach zawartej umowy zmierzał do wykonania i osiągnięcia konkretnego celu (rezultatu), to jednak posortowanie odpadów nie można utożsamiać z konkretnym i zindywidualizowanym dziełem, bowiem rezultat miał tutaj jedynie charakter efektu podjętych czynności starannego działania, czyli świadczenia usług, polegających na sortowaniu odpadów, nie zaś zrealizowania dzieła. Natomiast żaden z zapisów umowy nie reguluje kwestii odpowiedzialności zainteresowanego za wykonywane prace i ich ewentualne skutki. Przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, bowiem zawiera ona jedynie zobowiązanie zainteresowanego do posortowania materiałów odpadowych z kontenera oraz wskazuje, że wykonawca ponosi odpowiedzialność cywilnoprawną za skutki niewykonania bądź nienależytego wykonania powierzonego dzieła, a także za wykonawstwo terminowe i zgodne z obowiązującymi przepisami. Umowa nie zawiera natomiast żadnych kryteriów, którymi zainteresowany miał się kierować przy jej wykonaniu, sposobu realizacji, czy też nie określa finalnego dzieła umowy.
Zdaniem Sądu, tak określonej pracy polegającej na posegregowaniu materiałów odpadowych nie sposób sprawdzić, czy oczekiwany rezultat został osiągnięty i jest zgodny z oczekiwaniami zamawiającego. Strony umowy poprzestały jedynie na wskazaniu daty do kiedy "dzieło" miało zostać wykonane. Należy również podnieść, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co w przypadku przedmiotowych umów nie istnieje (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001/4/63).
Zdaniem Sądu, analiza spornej umowy dokonana przez organ nie pozostawia wątpliwości, że jest to umowa o świadczenie usług, bowiem czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy były realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła, w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.
Stanowisko skarżącej stanowi zatem jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy NFZ. Nie podważa jej skutecznie w sposób, który uzasadniałby jej wyeliminowanie z obrotu prawnego. Zarówno przedmiot umowy, jej treść, jak i cel, nie powodują wątpliwości, gdyż zainteresowany przyjął na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces sortowania odpadów. Orzekające w sprawie organy NFZ prawidłowo uznały, że kwestionowana umowa nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego względu nie można uznać, że w sprawie doszło do naruszenia zasad swobody zawierania umów. Zasady te nie mogą bowiem uzasadniać błędnego nazywania umów i służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usługi, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania i czynności były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela także zaprezentowane stanowisko Sądu Najwyższego przyjmując, że znajduje ono zastosowanie w omawianym przypadku i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięć podjętych w sprawie, w szczególności pod kątem dokonanej wykładni prawa materialnego - art. 627 k.c., art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. oraz w zw. z art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e) ustawy o świadczeniach
Brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zarówno w zakresie zastosowanych norm prawa procesowego jak i matrialnego.. Zaskarżona decyzja zawiera także wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 k.p.a, w szczególności zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne, skonstruowane zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Materiał z akt postepowania administracyjnego stanowi natomiast przedmiot rozpoznawanej sprawy i nie ma potrzeby indywidualnego dopuszczania z niego dowodów. W uzasadnieniu prawnym przytoczone zostały przepisy prawa i wyjaśnione podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska strony skarżącej, nie przesądza, by w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących norm.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło