VI SA/Wa 2141/16

WyrokWSA w Warszawie2017-03-23

Skład orzekający: Izabela Głowacka - Klimas, Grażyna Śliwińska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o świadczenie usług, nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem jest opracowanie wywiadów pogłębionych i transkrypcji w postaci papierowej do badań, a które charakteryzują się podporządkowaniem wykonawcy zamawiającemu co do szczegółowych warunków i terminów realizacji, podlegają przepisom dotyczącym umowy zlecenia, a tym samym skutkują obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego wykonawcy?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było opracowanie wywiadów pogłębionych i transkrypcji do badań, a które charakteryzowały się podporządkowaniem wykonawcy zamawiającemu i brakiem określenia konkretnego, samoistnego rezultatu, należy kwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W konsekwencji, wykonawca tych umów podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka T. S.A. (obecnie K. S.A.) zawarła z wykonawcą dwie umowy dotyczące opracowania wywiadów pogłębionych i transkrypcji w postaci papierowej do badań. Organy NFZ i ZUS uznały te umowy za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego wykonawcy. Spółka wniosła skargę do WSA, twierdząc, że były to umowy o dzieło, które nie rodzą obowiązku ubezpieczenia. Sąd administracyjny rozpoznał sprawę po rozpoznaniu skargi na decyzję Prezesa NFZ utrzymującą w mocy decyzję organu I instancji.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 marca 2017 r. sprawy ze skargi T. S.A. z siedzibą w W. (obecnie K. S.A. z siedzibą w W.) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Decyzją z [...] sierpnia 2016 r. Nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ, organ II instancji), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm.; dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej organ I instancji, OW NFZ) z [...] października 2014 r. Nr [...] ustalającą, że P. C. (dalej jako ubezpieczony, uczestnik, wykonawca) w okresie od 3 czerwca 2013 r. do 10 czerwca 2013 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz T. S.A. z siedzibą w W. (obecnie K. S.A. z siedzibą w W.; dalej strona, skarżący, płatnik składek, zamawiający) pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Działając na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej ZUS) pismem z 29 sierpnia 2014 r. zwrócił się do OW NFZ o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym wykonawcy z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Wystąpienie przez ZUS z wnioskiem poprzedzone było kontrolą płatnika, w wyniku której stwierdzono, że 3 czerwca 2013 r. zawarł on z ubezpieczonym dwie umowy, których przedmiotem było "[...]". Pismem z 26 września 2014 r. płatnik składek przedstawił stanowisko w sprawie. Jego zdaniem, uznanie umów zawartych z ubezpieczonym za umowy innego typu niż umowy o dzieło godzi w zasadę swobody umów. W ocenie płatnika sporne umowy są "modelowymi" umowami o dzieło. Podkreślił, że zamiarem i celem stron umowy było uzyskanie konkretnego efektu-działa, a nie określonych starań. Decyzją z [...] października 2014 r. OW NFZ ustalił, że ubezpieczony podlegał od 3 czerwca 2013 r. do 21 czerwca 2013 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z płatnikiem składek. W uzasadnieniu decyzji organ szczegółowo omówił przepisy prawa stanowiące podstawę rozstrzygnięcia. Odwołując się do treści spornych umów wskazał, że ich przedmiotem nie jest osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego przez strony umowy jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Na mocy spornych umów, przyjmujący zamówienie zobowiązuje się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowie rezultatu, lecz do starannego działania, prowadzonego zgodnie z wyznaczonymi przez zamawiającego warunkami. Umowy nie regulują kwestii odpowiedzialności za wykonane dzieło, bowiem nie wskazują, jakie okoliczności miałyby prowadzić do uznania, że wykonane dzieło zawiera wady. W umowach brak jest również elementów istotnych dla tego rodzaju umów tj. postanowienia dotyczącego odbioru dzieła oraz swobody i samodzielności w wykonywaniu zobowiązań. W ocenie organu, sporne umowy nie są typowymi umowami zlecenia w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Są to umowy o świadczenie usług, do których, na podstawie art. 750 k.c., stosowane będą odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia. W związku z powyższym organ I instancji uznał, że umowy zawarte pomiędzy skarżącym a uczestnikiem postępowania skutkują obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Od powyższej decyzji, pismem z 6 listopada 2014 r., płatnik wniósł odwołanie, domagając się jej uchylenia. W uzasadnieniu powtórzył dotychczasową argumentację oraz wskazał, że zamiarem i celem stron badanych umów, było uzyskanie konkretnego efektu-działania-rezultatu, a nie określonych starań. Zdaniem skarżącego, taką sytuację należy zakwalifikować jako czynność rezultatu, od której dopiero uzależniona jest płatność dla tworzącego dzieło. Wskazał, że wydając decyzję organ I instancji nie uwzględnił, że dla uznania umowy za umowę o dzieło – umowę rezultatu, nie jest istotny twórczy charakter dzieła (który jest kluczowy ale jedynie na gruncie prawa autorskiego). Podniósł, że praktyka skarżącego zastrzegała możliwość weryfikacji wad dzieła i ograniczenie lub odmowę wypłaty wynagrodzenia w razie ich stwierdzenia. Jego zdaniem, fakt realizowania umowy poprzez wykonywanie powtarzalnych czynność faktycznych, do których niezbędna jest staranność, nie sprzeciwia się istocie umowy o dzieło. Organ nie może opierać się wyłącznie na podstawie dosłownego i literalnego brzmienia samych umów. Takie zachowanie prowadzi w konsekwencji do braku zbadania zamiaru stron i celu umowy. Rozpoznając odwołanie Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzje organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji omówił przebieg postępowania, zastosowane przepisy oraz odniósł się do zarzutów płatnika. Przywołując treść art. 627 k.c. wskazał, że przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, natomiast jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. Umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślił, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Wskazał, że zgodnie z przekazanymi przez ZUS umowami, wykonawca miał obowiązek osobistego wykonania dzieła oraz podporządkowany był zamawiającemu co do szczegółowych warunków i terminów realizacji działa, określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez zamawiającego. Dzieło miało zostać wydane w stanie kompletnym i dobrym jakościowo oraz przekazane zamawiającemu w formie określonej w instrukcjach badawczych. Wobec osób trzecich, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie działa odpowiedzialność ponosił zamawiający. W ocenie organu odwoławczego, czynności wykonywane przez ubezpieczonego w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez ubezpieczonego pracy, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Zdaniem organu, wprawdzie czynności wykonywane przez uczestnika, polegające na opracowaniu wywiadów pogłębionych i transkrypcji w postaci papierowej do badania, prowadziły do powstania określonego skutku, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ww. czynności miały charakter techniczny, pomocniczy względem przedsięwzięcia jakim był proces badania opinii publicznej mający prowadzić do uzyskania danych na wskazany temat, poprzez wypełnienia kwestionariusza ankiety. Czynności te nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy i doświadczeniu. Dodatkowo świadczenie usług z zakresu opracowania wywiadów pogłębionych i transkrypcji w postaci papierowej odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w tych dziedzinach, w pracy badacza rynku oraz zgodnie z instrumentami badawczymi wydawanymi przez zamawiającego (§ 3 umowy). Organ nie podzielił zatem stanowiska skarżącego, że wykonywane przez zainteresowanego czynności stanowią dzieło. Wskazał również, że umowy nie nabywają atrybutów umów o dzieło, wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez to, że taki był zgodny zamiar stron i cel umowy. Odwołując się do treści art. 3531 k.c. podniósł, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne. Organ II instancji nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego i w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy jest mu znany już na podstawie zgromadzonej dokumentacji. Organ nie zgodził się zatem z płatnikiem, iż dokonując interpretacji umowy zaniechano ustalenia jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy o dzieło, poprzez co naruszono art. 65 § 2 k.c. W ocenie Prezesa NFZ rozstrzygnięcie organu I instancji zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartej przez strony umowy, przekazanego materiału dowodowego oraz protokołu kontroli ZUS-u w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. Skarżący wniósł skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, domagając się jej uchylenia. Decyzji zarzucił naruszenie: I. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.: 1. art. 7, art. 8, art 77 § 1, art. 80 a także art. 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącego; 2. art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, iż głównym motywem zawarcia umowy o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (płatnik i ubezpieczony) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy; II. przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący zawartą ze skarżącym umowę o dzieło, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonujący umowę o dzieło nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do jego objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. 2. art. 65 k.c. poprzez dokonanie jego błędnej wykładni i uznanie, że sporna umowa była umową zlecenia – umową starannego działania, w sytuacji gdy była to umowa rezultatu – umowa o dzieło oraz poprzez uznanie, iż rzeczywistą wolą stron nie było zawarcie umowy o dzieło, 3. art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. poprzez ich błędną wykładnie i niewłaściwe zastosowanie i w następstwie uznanie, iż sporna umowa odpowiada znamionom umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, zgodnie z rzeczywistym, opisanym przez strony i świadków sposobem ich realizacji oraz wolą stron wyrażoną w treści umów; uznanie, że sporna umowa polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalających na uznanie, iż była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowy o dzieło, 4. art. 353 § 1 k.c. poprzez pominięcie swobodnie i jednoznacznie wyrażonej woli stron w zakresie zawarcia umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz wnosił o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skargę należało oddalić, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa. Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między skarżącym (płatnikiem), a uczestnikiem (wykonawcą) i rozstrzygnięcia czy umowy te (jak twierdzi spółka) są umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też (zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS) są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Zatem, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też - nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie).". Z akt sprawy wynika, że płatnik składek zawarł z ubezpieczonym w dniu 3 czerwca 2013 r. dwie umowy obejmujące okres ich realizacji 3-10 czerwca 2013 r. Przedmiotem umów było opracowanie wywiadów pogłębionych i transkrypcji w postaci papierowej do badań (§ 2 umowy). W treści umowy zawarto klauzule, że "Wykonawca ma obowiązek osobistego wykonania dzieła. Wykonawca podporządkowany jest Zamawiającemu co do szczególnych warunków i terminów realizacji dzieła, zwłaszcza określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez Zamawiającego" (§ 3 umów). Natomiast w § 4 ujęto, że "Dzieło należy wykonać w terminie określonym w treści umowy oraz wydać w stanie kompletnym i dobrym jakościowo oraz przekazać spółce w formie określonej w instrukcjach badawczych, o których mowa w § 3". Skarżący nie podważał ustaleń organu, bowiem w treści skargi wskazał, że stan faktyczny ustalony przez organu administracji publicznej jest bezsporny. Potwierdził, że zawarł z uczestnikiem postępowania umową, której przedmiotem był opracowanie wywiadów pogłębionych i transkrypcji w postaci papierowej i przekazanie działa zamawiającemu, w ustalonym terminie. Efekty pracy uczestnika postępowania przeznaczone były do dalszego udostępniania, w celu prowadzenia badań opinii publicznej. Praca była wykonywana przy użyciu udostępnionych przez płatnika materiałów, zaś wykonawca mógł korzystać z pomocy osób trzecich. Wykonujący zobowiązany był wykonywać zlecone dzieło wykorzystując posiadaną specjalistyczną wiedzę, zgodnie z przepisami. Strony zastrzegły, że dzieło zostanie uznane za wykonane, jeżeli zamawiający uzna, że dokonane transkrypcje są poprawne zarówno pod względem merytorycznym, jak i technicznym. Jak wynika z protokołu kontroli przeprowadzonej przez inspektorów ZUS w dniach: 26 marca 2014 r. – 28 marca 2014 r., 15 maja 2014 r. w celu realizacji badań prowadzonych przez płatnika składek, działania spółki podzielono na różne etapy, wykonywane przez różne osoby. Zakres zawartych umów obejmował m.in. stworzenie baz danych, wykonywanie transkrypcji, udział w badaniu, pomoc przy organizacji badania, wykonanie odsłuchu nagrań audytów, kodowanie i stworzenie baz danych na podstawie ankiet, kontrolę prawidłowości wypełnienia ankiet oraz wprowadzenie korekt do wadliwych ankiet, przygotowanie raportów do badania, ankietowanie, koordynację pracą ankieterów, opracowanie tabel oraz części wykresów do raportu badania, stworzenie fragmentu raportu w projekcie, analizę statystyczną, weryfikację nagrań audio. Zakres dzieł obejmował także czynności przy terenowej realizacji badań prowadzonych przez zamawiającego tj.: dokonanie rekrutacji odpowiedniego respondenta, przeprowadzenie wywiadu, wypełnienie kwestionariusza ankiety Konfrontując materiał dowodowy, zebrany w sprawie, z obowiązującymi przepisami prawa Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że badanych umów, mimo zatytułowania ich jako "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umowy o dzieło w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Kierując się organizacją pracy spółki i okolicznością, że oceniane umowy były jednym z etapów w działaniach badawczych płatnika, organy NFZ prawidłowo przyjęły, że nie było samodzielności wykonawcy w ich realizacji. Przedmiotem spornych umów było opracowanie wywiadów pogłębionych i transkrypcji w postaci papierowej do badań. Odnosząc się do zarzutów skarżącego, Sąd zgadza się ze stanowiskiem organów zawartym w decyzjach obu instancji, zgodnie z którym strony w zawartych umowach, nie określiły rezultatu/dzieła, w rozumieniu art. 627 k.c., który miałby konkretny charakter, był obiektywnie osiągalny i pewny. Sąd zauważa, że istotą przeprowadzania jakichkolwiek badań społecznych jest poznanie opinii, czy też wiedzy respondentów na dany temat, którego dotyczy badanie. To właśnie ta opinia bądź wiedza respondentów stanowi cel badań wykonywanych przez ankietera, nie da się jej jednak z góry określić w postaci dzieła, o którym mowa w art. 627 k.c. Ten efekt pracy ankietera nie może być z góry znany, a zatem nie jest obiektywnie osiągalny i pewny. Jest on ponadto zależny jedynie od respondenta, z którym ankieter przeprowadza wywiad. W gestii ankietera pozostaje jedynie staranność oraz sumienność działania w doborze respondentów odpowiadających specyfikacji zamawiającego, przekonaniu ich do wzięcia udziału w badaniu oraz przeprowadzeniu samego wywiadu. Merytoryczna wartość wywiadu oraz jego transkrypcja w postaci papierowej do badań nie poddaje się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Trudno bowiem uznać, iż określona opinia respondenta na dany temat, czy też jego wiedza, może być oceniana w tej kategorii. Wszelkie natomiast wady transkrypcji w postaci papierowej, wynikające z działań osoby jej dokonującej oraz opracowania wywiadu pogłębionego, mogą być jedynie oceniane z punktu widzenia braku staranności w wykonaniu uzgodnionej w umowie usługi. Elementem przedmiotowo istotnym analizowanych umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności (art. 353 k.c.) a nie zrealizowanie rezultatu. Rodzaj i sposób wykonywania usług; zawarcie umów, w których określona została data rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług; sposób wynagradzania za wykonaną pracę wskazują, że umowy te nosiły charakter umów o świadczenie usług - umów zlecenia, określonych w art. 734-750 k.c., a nie umów o dzieło, których cechy określone są w art. 627-646 k.c. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd nie stwierdził naruszenia w niniejszej sprawie art. 627 k.c. Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 65 § 1 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jak wynika natomiast z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem ostatni powołany przepis wprowadza trzy granice tej wolności. Są to: 1) ustawa, 2) zasady współżycia społecznego i 3) właściwość (natura) stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, publ. M. Praw. 2004, nr 5, s. 233 oraz Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania - część ogólna, 9. wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2010, s. 130 i n.). W celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów w piśmiennictwie wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 3531 k.c. ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, publ. OSP 2002, z. 3, poz. 39). Ponadto w piśmiennictwie podniesiono, że z art. 3531 k.c. wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania. Zarys wykładu, wydanie dziesiąte, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Warszawa 2007, s. 166 i n.). Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że oceniane umowy - niezależnie od tego jak nazwały ją strony - oceniać należało z uwzględnieniem ich charakteru i istoty, tj. jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie brak jest więc podstaw, aby twierdzić, że organ naruszył przepisy art. 627 k.c. oraz art. 734 – 750 k.c., w sposób w jaki przedstawiono to w skardze. Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącego Prezes NFZ nie naruszył również, ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Z przywołanego przepisu wynika bowiem, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Sąd nie podzielił także stanowiska skarżącego co do tego, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, gdyż wadliwie miały ustalić stan faktyczny: nie przeprowadzając wszystkich dowodów (skarżący nie wskazał jakich - art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a.), błędnie i dowolnie oceniając zebrany materiał dowodowy (art. 80 k.p.a.), a w konsekwencji naruszając zasady z art. 7 i 8 k.p.a. Sąd naruszenia tychże uregulowań nie dopatrzył się. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. (Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło