VI SA/Wa 2142/21
WyrokWSA w Warszawie2022-03-11
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług szkoleniowych, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako umowa zlecenia?Ratio decidendi
Sąd uznał, że nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze prawnym, a kluczowe jest faktyczne wykonanie zobowiązania. Umowa o świadczenie usług szkoleniowych, nawet jeśli nazwana umową o dzieło, nie prowadzi do stworzenia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który mógłby być przedmiotem odpowiedzialności za wady. Jest to umowa starannego działania, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Skarżąca A. S. kwestionowała decyzję Prezesa NFZ o objęciu G. C. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług szkoleniowych, którą strony nazwały umową o dzieło. Skarżąca argumentowała, że umowa miała charakter twórczy i indywidualny, co powinno kwalifikować ją jako umowę o dzieło. Organ NFZ uznał, że charakter szkoleń był odtwórczy i stanowił umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka (spr.) Sędzia WSA Magdalena Maliszewska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 11 marca 2022 r. sprawy ze skargi A. S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Decyzją z [...] czerwca 2021 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ", "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1398, dalej: "ustawa
o świadczeniach"), w związku z art. 66 ust. 1 pkt I lit. e ustawy
o świadczeniach oraz w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735, dalej: "k.p.a.")
i art. 102 ust. 7 ustawy o świadczeniach, stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym G. C. (dalej: "uczestnik postepowania")
z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy
o zleceniu na rzecz [...] w okresie od 16 marca 2016 r. do 31 lipca 2018 r.
Do wydania przez Prezesa NFZ decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: "ZUS") pismem
z 11 lipca 2019 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w [...] (dalej: "[...]OW NFZ") z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu uczestnika z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem. ZUS wskazał, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, że we wskazanym terminie nie dokonano zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy nazwanej umowa o dzieło, a mającej charakter umowy o świadczenie usług.
Do wniosku dołączono umowę z 16 marca 2016 r. (nazwaną umową o dzieło), protokół kontroli przeprowadzony u płatnika składek wraz z protokołem o jego sprostowaniu, a także protokół przesłuchania A. S.(dalej: "skarżąca").
Pismami z 21 sierpnia 2019 r. i 11 grudnia 2019 r. [...]OW NFZ zwrócił się do ZUS o przekazanie dodatkowych informacji, w tym podanie, czy umowy zawarte przez płatnika składek zostały zakończone oraz wskazanie daty ich zakończenia.
W odpowiedzi na wskazane pisma ZUS nadesłał pisma z 5 listopada 2019 r.,
28 grudnia 2020 r. i 21 stycznia 2021 r. celem udzielenia stosownych informacji
i uzupełnienia stanowiska wskazanego we wniosku z 11 lipca 2019 r.
Prezes NFZ, pismem z 8 lutego 2021 r., poinformował strony postępowania
o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika postępowania w okresie od 16 marca 2016 r. do 31 lipca 2018 r. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek. Organ poinformował także o możliwości zajęcia stanowiska w niniejszej sprawie, wniesienie ewentualnych uwag i przedłożenie dokumentów dotyczących okresu, w jakim wykonywana była przedmiotowa umowa. Prezes NFZ poinformował także strony
o treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz o art. 73 § 1 k.p.a.
i art. 41 § 1 k.p.a.
W toku postępowania skarżąca, w piśmie datowanym na 22 marca 2021 r., oświadczyła, iż enumeratywnie wymienione osoby, w tym uczestniczka, nie były przez nią zatrudnione w ramach umowy zlecenia, a jedynie w ramach umowy
o dzieło - zgodnie ze specyfiką ich aktywności zawodowej. Skarżąca podkreśliła, że wszelkie działania szkoleniowe, diagnostyczne i ewaluacyjne odbywały się na podstawie umowy o dzieło. Prowadzenie bowiem doskonalenia dla nauczycieli
i dyrektorów placówek oświatowych, nie ma nic wspólnego z zajęciami lub tematyką, która jest odtwarzana i powielana każdorazowo bez względu na klienta, zaś każde tego typu szkolenie musi być indywidualną, autorską odpowiedzią eksperta (nauczyciela) na potrzeby odbiorcy.
Pismem z 6 kwietnia 2021 r. organ poinformował strony o zakończeniu postępowania oraz pouczył je o treści art. 10, art. 73 § 1, art. 35 § 3, art. 36 § 1
i art. 37 § 1 k.p.a.
Decyzją z [...] czerwca 2021 r. Prezes NFZ stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania w okresie od 16 marca
2016 r. do 31 lipca 2018 r. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Podstawę rozstrzygnięcia organu stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 ustawy o świadczeniach w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy oraz w związku z art. 104 § 1 k.p.a. i art. 102 ust. 7 ustawy o świadczeniach.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wskazał, że o rodzaju stosunku prawnego przesądza nie sama nazwa umowy, ale faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, zaś ocena jej charakteru zależy od rzeczywistej treści, celu oraz zgodnego zamiaru stron. W ocenie organu samo szkolenie stanowiące odwzorowanie uzyskanej wcześniej wiedzy ma charakter odtwórczy. Przygotowanie szkolenia, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem, które można zakwalifikować jako działanie twórcze. Oczywiście wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Prowadzącemu zajęcia trudno w prawnie skuteczny sposób zobowiązać się do tego, że podniesie poziom umiejętności uczestników - jest to raczej staranie się o podniesienie tego poziomu, gdyż nie może zobowiązać się do tego, że słuchacz opanuje przekazaną wiedzę na zakładanym poziomie, bowiem jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. A takie zobowiązanie jest typową cechą umowy zlecenia. Nauczanie ma zawsze charakter pracy, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła, tym samym przedmiotowa umowa była umową starannego działania. Organ wskazał, że cechą charakterystyczną umowy
o dzieło jest swoboda wykonawcy w wykonywaniu umowy, tj. sposób, miejsce
i rozkład czasu wykonywania dzieła. W przypadku rozpatrywanej umowy miejsce realizacji powierzonych zadań było narzucone przez płatnika. Uczestniczka przy realizacji umowy korzystała z pomieszczeń udostępnionych w szkołach i innych placówkach, w których odbywały się szkolenia, korzystając równocześnie ze sprzętu będącego w ich wyposażeniu czy energii.
W konsekwencji organ uznał, że faktycznie pomiędzy stronami przedmiotowej umowy doszło do zawarcia cywilnoprawnej umowy o świadczenie usług. Uzasadnienie dla takiego stanu rzeczy wynika ze specyfiki i charakterystyki czynności, których wykonanie stanowiło przedmiot tej umowy, zatem zgodnie
z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, z tytułu wykonywania umowy
o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia w okresie od 16 marca 2016 r. do 31 lipca 2018 r.
Decyzja Prezesa NFZ z [...] czerwca 2021 r. stała się w całości przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji skarżąca zarzuciła:
– naruszenie przepisów postępowania, zawartych w art. 7, art. 77 § 1 oraz
art. 107 § 3 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie i niedostatecznie wnikliwą analizę wykonywanych przez G. C. czynności w ramach zawartej umowy z płatnikiem składek [...], co w konsekwencji spowodowało objęcie ją obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, gdy tymczasem biorąc pod uwagę autorski wkład G. C. w wykonanie umowy oraz ukształtowane na mocy umowy obowiązki stron zobowiązania, winno to przesądzać o kwalifikacji umowy zawartej pomiędzy G. C. płatnikiem składek jako umowy
o dzieło, co powinno stanowić o braku konieczności objęcia jej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym;
w konsekwencji, skutkujące:
– naruszeniem przepisów prawa materialnego, zawartych w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez jego niewłaściwie zastosowanie;
– naruszenie przepisów prawa materialnego, zawartych w art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie i bezpodstawne objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym G. C..
W związku z powyższym skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji
w całości, umorzenie postępowania oraz o zasądzenie od organu na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W ocenie skarżącej, organ nie przeanalizował okoliczności faktycznych sprawy w sposób rzetelny i niebudzący wątpliwości. Skarżąca podkreśliła, że prowadzi działalność w zakresie pozaszkolnych form edukacji, a więc organizacji
i prowadzenia szkoleń dla placówek edukacyjnych - szkół, przedszkoli, w tym dla nauczycieli zatrudnionych w danej instytucji z zakresu szkolnictwa. Płatnik składek przy pomocy osób z nią współpracujących - edukatorów, jak np. zainteresowana, opracowuje tematykę szkoleń w oparciu o zdiagnozowane potrzeby rynku oraz kierunki polityki oświatowej, jak również o indywidualne zgłaszane pomysły przez edukatorów, a także stosownie do wyników badań i analiz prowadzonych przez placówki edukacyjne. W zakresie pozyskiwania placówek do przeprowadzenia szkolenia, to płatnik składek udostępnia i przesyła oferty szkoleń do placówek oświatowych, a także same zainteresowane placówki zgłaszają chęć zakupu szkolenia, konsultacji, warsztatów czy seminarium. Po otrzymaniu informacji o woli przeprowadzenia szkolenia w danej placówce, biorąc pod uwagę tematy szkolenia, wybierany jest edukator (także G. C.), który to przygotowuje autorski program szkolenia dostosowany do potrzeb zgłaszającej się instytucji. Uwzględnia on zatem charakterystykę szkoły, czy jest to szkoła podstawowa, liceum ogólnokształcące, czy technikum, ale także, miejsce położenia placówki oraz problemy charakterystyczne dla danej lokalizacji placówki, co pozwala na dostosowanie szkolenia do środowiska, z którego się wywodzą uczniowie oraz rodzice uczniów. Osoby odpowiedzialne muszą wobec tego, pozostawać w stałym kontakcie z osobami zarządzającymi placówkami, w których mają zostać poprowadzone szkolenia, w celu sformułowania szczegółowych zagadnień, oczekiwań, problemów, potrzeb, specyfiki sytuacji danej placówki. Parametry te winny zostać ujęte oraz opracowane przez edukatora w programie szkolenia, jak również znaleźć odzwierciedlenie w materiałach dla nauczycieli. Musi to ostatecznie zostać skorelowane z planowanymi formami prowadzenia szkolenia w postaci: ćwiczeń symulacyjnych, dramów, wykładu, metod aktywizujących. Na tej podstawie, edukator ustala sposób prowadzenia szkolenia, wprowadzając niejednokrotnie innowacyjne formy przekazu tematu wykładu. Wiąże się to również ze stworzeniem własnym materiałów na szkolenie. Następnie, celem przeprowadzenia wykładu, edukator udaje się na szkolenie, w miejscu wskazanym przez placówkę zamawiającą szkolenie. Edukator posiada ze sobą swój sprzęt niezbędny do realizacji szkolenia oraz wskazane wyżej autorskie materiały szkoleniowe. Wobec powyższego, rola edukatora nie sprowadza się wyłącznie do odtwórczego powielania ustalonego już wcześniej cyklu szkoleń, a wiąże się z bardzo dużym zaangażowaniem
i indywidualnym podejściem do każdej placówki edukacyjnej osobno. Po przeprowadzonym szkoleniu dochodzi do odbioru dzieła, w postaci przede wszystkim uzyskania opinii o przeprowadzonym szkoleniu w formie pisemnej, a więc ankiety oraz w formie rozmowy telefonicznej z placówką zamawiającą, prowadzonej przez koordynatora szkoleń, zatrudnionego w ramach prowadzonej przez płatnika składek działalności gospodarczej. Oczywistym jest również, że zainteresowana po przeprowadzeniu szkolenia obowiązana była do wypełnienia dokumentacji wynikającej z przepisów prawa oświatowego, takiej jak dziennik zajęć, ewaluacja własna oraz sprawozdanie ze zrealizowanego szkolenia. Następnie sprawozdanie
i wyniki ewaluacji były podstawą do odbioru dzieła - szkolenia, które rozliczane były na podstawie wystawionego przez edukatora rachunku. Wynagrodzenie w tym zakresie obejmowało całość pracy autorskiej uczestniczki, czyli przygotowanie materiałów szkoleniowych oraz przeprowadzenie szkolenia - dzieła dla konkretnej placówki oświatowej.
Skarżąca zwróciła uwagę na okoliczność, że uczestnik musi ustalić, jakiego rodzaju trudności zachodzą we współpracy z rodzicami uczniów danej placówki. Musi rozstrzygnąć, czy problemy dotyczą postaw nauczycieli, którzy wywołują określone trudności w komunikacji, czy dotyczy to kwestii polityki współpracy z rodzicami, przyjętej przez dyrektora placówki lub czy są wynikiem specyficznych konfliktów, jakie swoim zasięgiem objęły nie tylko poszczególne relacje nauczyciel-rodzic, ale również całe środowisko społeczności szkolnej. Po zbadaniu sytuacji, jaka panuje
w danej placówce, edukator analizuje, jak w sposób najbardziej trafny dobrać treści szkolenia oraz jaką formę zaproponować, ażeby spełniła swoją edukacyjną rolę. Do zaproponowania przykładowo może być forma treningowa, czy też forma pomagająca nauczycielom samodzielnie odkryć rozwiązania. Na tej podstawie konstruuje autorski program szkolenia oraz indywidualne materiały szkoleniowe -
w tym np. prezentacja, karty pracy, wskazówki. Każdy edukator czerpie z różnych opracowań, literatury, dorobku naukowego, w tym także własnego, co powoduje, że każdy jego program, a także realizacja jest niepowtarzalnym dziełem autorskim, którego to nie będą w sposób schematyczny i powtarzalny, realizowane w danej placówce. Dodatkowo skarżąca podkreśliła, że ten sam temat szkolenia, był, jest
i będzie realizowany inaczej, w zależności od autorskiej wizji danego edukatora.
W ocenie skarżącej nie można w sposób niejako automatyczny stwierdzić, że skoro działalność zainteresowanej polegała na przeprowadzeniu szkoleń, to na pewno wiąże się to z wykonywaniem usług, a nie świadczeniem umowy o dzieło, a tak jednak uczynił organ, wydając decyzję z dnia [...] czerwca 2021 r.
Skarżąca podniosła, że organ w ogóle nie przeanalizował przy tym charakterystyki czynności i sposobu wykonywania dzieła przez uczestnika postępowania, co spowodowało, że błędnie zakwalifikował umowę zawartą z tym uczestnikiem. Sam fakt przeprowadzenia przez nią szkoleń nie może przesądzać o tym, że mamy do czynienia z umową dotyczącą usług. Zdaniem skarżącej przypomnieć należy, że w orzecznictwie przyjmuje się, iż prowadzenie zindywidualizowanego wykładu stanowi umowę o dzieło. Reasumując, skarżąca podkreśliła, że czynności wykonywane przez zainteresowaną celem realizacji umowy o dzieło, miały charakter indywidualny i nie miały cech standardowych, jak próbuje przekonać organ. Takie podejście do tematyki powoduje, że nie sposób omawianej umowy zakwalifikować w inny sposób niż, że jest to umowa o dzieło. Wobec powyższego, skarżąca stwierdziła, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a to art. 7 i 77 § 1 k.p.a., albowiem przesłanki, którymi kierował się organ wydając rozstrzygnięcie, nie są ani jasne, ani przekonujące. Organ nie dokonał bowiem prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, nie mógł więc dokonać jego prawidłowej oceny, zarówno w zakresie kwalifikacji umowy oraz obowiązków spoczywających na stronach tej umowy, czym naruszył przepisy art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Uczestniczka postępowania nie zajęła stanowiska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2167), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, że przedmiotowa sprawa rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych
z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID – 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 374)
i zarządzenia Przewodniczącego Wydziału VI Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 11 lutego 2022 r., w związku z ogłoszeniem stanu epidemii i związanymi z tym ograniczeniami i wymogami w zakresie podejmowania działań zmierzających do eliminowania nadmiernego stanu zagrożenia dla stanu zdrowia osób uczestniczących w czynnościach sądowych, sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym.
Poza brakiem udziału stron w samym posiedzeniu, na którym zapada wyrok, sądowa kontrola nie różni się od kontroli sprawowanej przy rozpoznawaniu spraw
w trybie zwykłym. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U z 2019 r., poz. 2325,
dalej: "p.p.s.a.").
Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach.
Dokonując kontroli w wyżej zakreślonych granicach, Sąd stwierdził, że skarga nie jest zasadna, gdyż żadna z wyżej wskazanych przesłanek nie zaszła w sprawie.
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ ustalająca, że zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania, zawartej przez nią z płatnikiem dnia 16 marca 2016 r. umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie oraz prowadzenie zajęć szkoleniowych z zakresu "Odpowiedzialności prawnej nauczycieli", a która to umowa, zdaniem Prezesa NFZ, jest w istocie umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu.
Zatem istotą sporu w sprawie jest ocena, czy sporna umowa, zawarta między zainteresowaną a płatnikiem składek jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony ją zawierające, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść, stanowiła ona de facto umowę, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron
i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających
z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia z płatnikiem składek spornej umowy.
Podstawę prawną skarżonego rozstrzygnięcia organu stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy
o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu
i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu,
a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie
z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach
o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżąca była obowiązana jako płatnik składek do obliczania
i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron
i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym uczestnik postępowania podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.
Przede wszystkim należy wskazać, że samo nazwanie umowy "umową
o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. W rozważanej umowie rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też
w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.
Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy
o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy
o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu
w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] stycznia 2006 r., sygn. akt [...]).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornej umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd podzielił stanowisko organu, że realizacja zawartej umowy nie prowadziła do stworzenia żadnego wytworu o zindywidualizowanych cechach. Przedmiotem umowy w rozpoznawanej sprawie było przygotowanie oraz prowadzenie zajęć szkoleniowych z zakresu "Odpowiedzialności prawnej nauczycieli". Nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez uczestnika, stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do uzyskania, uzupełnienia lub doskonalenia umiejętności i kwalifikacji uczestników (nauczycieli), co do zagadnień związanych z materią będącą przedmiotem szkoleń, jednak bez gwarancji uzyskania przez uczestników określonej wiedzy czy umiejętności. Wykonująca umowę nie miała żadnego wpływu na to, czy uczestnicy szkolenia
(w wybranej formie – warsztatów, wykładów, dram) nabędą wykładaną wiedzę,
a osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu jej świadczenia. Stwierdzić należy, że zgodnie z treścią umowy
z prowadzącą szkolenia dla nauczycieli nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci zagwarantowania, że uczestnicy nabędą umiejętności w danej materii, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmująca zamówienie mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia zajęć w ramach szkolenia nauczycieli.
Ponadto należy podkreślić, że uczestnik nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat zajęć szkoleniowych. Poziom osiągniętej wiedzy przez uczestników, a także ich stopień przygotowania nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Nie ma więc podstaw do konstruowania, na kanwie spornej umowy, ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Uczestnik, prowadząc szkolenie, nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jej słuchacze z całą pewnością opanują przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego z nich.
Praca uczestnika, jako osoby posiadającej specyficzną i profesjonalną wiedzę dotyczącą metod nauczania, polegała na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych, przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, czyli przede wszystkim nauczycielom pracującym na co dzień z dziećmi. I to jak najbardziej skutecznemu przeprowadzeniu szkolenia służyło także wcześniejsze przygotowanie programu szkolenia, o którym jest mowa w § 3 pkt 1 spornej umowy. Jak wynika bowiem z brzmienia wspomnianego § 3 pkt 1 w związku z § 5 pkt 1 spornej umowy, uczestnik otrzymywał wynagrodzenie za przygotowanie programu szkolenia, przeprowadzenie zajęć szkoleniowych oraz przygotowanie sprawozdań
z ich przebiegu. Tym samym, samo opracowanie programu szkolenia, było jedynie etapem przygotowawczym do jego późniejszej realizacji i nie nabierało jakichkolwiek cech osobnego wytworu, jako przedmiotu umowy, stanowiącego per se podstawę do otrzymania przez uczestniczkę wynagrodzenia. To bowiem zrealizowanie finalnie przez uczestniczkę szkolenia dla nauczycieli, celem podniesienia ich kwalifikacji
i wiedzy w obszarze odpowiedzialności prawnej nauczycieli stanowiło o wykonaniu umowy zawartej ze skarżącą. W konsekwencji poziom opanowania materiału
i umiejętności uczestników szkoleń, w żadnym razie nie stanowi rezultatu
w znaczeniu art. 627 k.c. Oczywistym jest przy tym, że na każdym szkoleniu, z uwagi na specyfikę konkretnej placówki oświatowej, dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia zajęć (takich, jak przykładowo wskazywane przez płatnika ćwiczenia symulacyjne, dramy, wykłady czy metody aktywizujące) był zindywidualizowany przez uczestnika, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania. W ocenie Sądu, z określonego celu umowy nie mógł wynikać obiektywnie osiągalny i pewny rezultat. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji przedmiotem umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o ich kwalifikacji jako umowy starannego działania - umowy o świadczenie usług. Kwalifikacji tej nie zmienia akcentowana w skardze konieczność wypełnienia przez uczestnika odpowiedniej dokumentacji, wynikającej z przepisów prawa oświatowego. Mając powyższe na uwadze, Sąd stwierdza, że Prezes NFZ trafnie uznał, iż stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącą i uczestnika, należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Umowę, której przedmiotem było przeprowadzenie szkolenia dla nauczycieli, niezależnie od tego, jak umowę tę nazwały strony, należało bowiem oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty.
Odnosząc się do podniesionej w skardze argumentacji dotyczącej możliwości kwalifikowania wykładu jako rezultatu umowy o dzieło, Sąd zauważa, że w orzecznictwie przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie szkolenia (w różnorakiej formie), nawet gdy przekazywana w nim wiedza jest dostosowana do potrzeb słuchaczy zainteresowanych szeroko rozumianym obszarem odpowiedzialności prawnej nauczycieli, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z utworem. Z powyższych względów nie mogą zostać uznane za adekwatne, do niewadliwie ustalonego przez organ stanu faktycznego sprawy, twierdzenia skarżącej odwołujące się do orzecznictwa dopuszczającego przyjęcie w niektórych przypadkach, że przedmiotem umowy o dzieło może być wykład będący utworem w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Wykłady posiadają bowiem walory twórcze, ale umowę o dzieło, będą mogły stanowić tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań (wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] września 2012 r., sygn. [...]). Taka sytuacja nie zachodziła w rozpoznawanej sprawie. Oczywiście przeprowadzenie szkoleń na wskazany w umowie temat wymagało, jak już wyżej zauważono, dysponowania przez uczestnika, wiedzą i doświadczeniem, jednakże tematyka tych szkoleń, nie daje podstaw do przyjęcia, że wypełniały one kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło czy zlecenia ani też przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy
o świadczeniach. Skoro umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organ słusznie uznał, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1
lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Ponadto Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję, nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów prawa procesowego, mogących mieć wpływ na ostateczny wynik sprawy.
Organ, ustaliwszy rzeczywisty stan faktyczny sprawy, mający oparcie
w zgromadzonych w aktach dokumentach, dokonał jego prawidłowej subsumpcji do obowiązujących, mających do niego zastosowanie norm. Organ zasadnie przy tym wskazał okres podlegania przez uczestniczkę ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy z dnia 16 marca 2016 roku, wskazując datę zawarcia umowy, jako początkową, a dzień 31 grudnia 2018 roku, jako datę końcową tego okresu, z uwagi na uzyskanie przez zainteresowaną w grudniu 2018 roku, ostatniego przychodu, na podstawie realizacji spornej umowy. W ocenie Sądu skarżone rozstrzygnięcie zostało także w sposób należyty uzasadnione.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło