VI SA/Wa 2143/14

WyrokWSA w Warszawie2015-03-26

Skład orzekający: Jakub Linkowski, Grażyna Śliwińska, Dariusz Zalewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "VD VANTAGE DEVELOPMENT" w zakresie części usług z klas 37 i 42 z uwagi na podobieństwo do wcześniejszych znaków towarowych "VANTAGE" i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "VD VANTAGE DEVELOPMENT" w zakresie części usług z klas 37 i 42. Stwierdzono wysokie podobieństwo między zgłoszonym znakiem a wcześniejszymi znakami towarowymi "VANTAGE", zwłaszcza w warstwie słownej, gdzie dominującym elementem jest słowo "VANTAGE". Podobieństwo to, w połączeniu z identycznością lub podobieństwem usług, uzasadnia ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co stanowi przesłankę negatywną udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.
Stan faktyczny
Spółka "V." S.A. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego odmawiającą częściowo udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "VD VANTAGE DEVELOPMENT" dla usług z klas 37 i 42. Urząd uznał, że zgłoszony znak jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych "VANTAGE" należących do tego samego uprawnionego, co rodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżąca kwestionowała ocenę podobieństwa znaków i usług, podnosząc m.in. różnice wizualne i fonetyczne oraz specyfikę odbiorców usług. Sąd oddalił skargę, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędzia WSA Dariusz Zalewski Protokolant ref. staż. Anna Owczarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 marca 2015 r. sprawy ze skargi [...] S.A. z siedzibą we W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy w zakresie części usług oddala skargę "V." S.A. z siedzibą w W. (dalej też jako "skarżący", "zgłaszający") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...], który po rozpoznaniu wniosku spółki o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] listopada 2011 r. nr [...] o odmowie udzielenia prawa ochronnego w zakresie części usług z kl. 37 i części usług z kl. 42 na oznaczenie [...], zgłoszone dnia [...] kwietnia 2008 r. pod numerem [...]. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 245 ust. 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. (tekst jednolity z 2013 r., poz. 1410) - dalej zwaną "p.w.p." Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia faktyczne: "V." S.A. z siedzibą w W. w dniu [...] kwietnia 2008r. pod numerem [...] zgłosił do ochrony znak towarowy "V.", przeznaczony do oznaczania usług w klasach: 35, 36, 37, 39, 40 i 42. W trakcie badania Urząd Patentowy stwierdził, że zgłoszony znak jest podobny, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., do znaków towarowych wspólnotowych: "V." o numerach [...] zarejestrowanych na rzecz: L., Inc., M., Stany Zjednoczone Ameryki, w zakresie klas: 37, 42. Zgłaszający, wezwany w związku z zaistniałą kolizją przez Urząd Patentowy RP do zajęcia stanowiska, pismem z dnia 14 listopada 2011 r. nie zgodził się ze stanowiskiem Urzędu podkreślając różnice oznaczeń zarówno w warstwie wizualnej, jak i fonetycznej. Twierdził, że dwa z przeciwstawionych znaków to oznaczenia słowne składające się z jednego, kolizyjnego, słowa "vantage", co w dowolnym tłumaczeniu na większość języków stanowi znaczeniowo "widzenia" i nie jest nazwą własną, fantazyjną, a raczej jednym z ogólnie dostępnych słów. Oznaczenie takie nie może dawać monopolu zgłaszającemu do zawłaszczania na jego rzecz ogólnie przyjętego słownictwa. Trzeci natomiast z przeciwstawionych znaków jest oznaczeniem słowno-graficznym składającym się z dominującego napisu "vantage" napisanego bardzo charakterystyczną, czarną czcionką oraz grafiki w postaci kwadratu o czarnym polu, na tle którego wpisany jest równoboczny, odwrócony trójkąt w połowie czerwony, w połowie biały stylizujący literę "V". Zgłoszony znak jest również znakiem słowno-graficznym, składającym się z dużo większego, dominującego elementu graficznego w postaci dużej litery "V" w kolorze złotym, jej prawe ramię przecina łuk w kolorze szarym, tworząc z nim dużą literę "D", a pozostałymi elementami znaku są równorzędne, nie dominujące napisy: jeden to napis "Vantage" napisany z wielkiej litery czcionką fantazyjną, pismem pochylonym w kolorze złotym, a pod nim widnieje napis "development" napisany pismem drukowanym, prostym, dużymi literami, czcionką w kolorze szarym. Znak ten stanowi logo pod którym zgłaszający prowadzi działalność gospodarczą. Znaki są takie same tylko w środkowych sylabach, natomiast początkowe, jednoliterowe dwie sylaby znaku przedmiotowego oraz cztery końcowe, których w ogóle nie posiada znak przeciwstawiony, bardzo wyraźnie różnią się pod względem fonetycznym brzmienia obu znaków. Istotnym jest rozstrzygnięcie o podobieństwie znaków na płaszczyźnie brzmieniowej, na co zgłaszający przedstawił orzecznictwo dotyczące tej kwestii, jak i oceny całościowej podobieństwa oznaczeń. Jego zdaniem, elementem dominującym w przypadku przeciwstawianych oznaczeń są to: napis "vantage" oraz dla ostatniego z nich czcionka, jaką pisany jest ten wyraz, natomiast dla znaku przedmiotowego - element graficzny. Podkreślił, że należy zwrócić uwagę do jakiej grupy odbiorców kierowane są towary i usługi oznaczane znakiem. Jeśli odnoszą się one do obszarów bardzo specjalistycznych działań, jak np. w przypadku branży budowlanej, to ich odbiorcami w z pewnością nie są przeciętni konsumenci, ale najczęściej osoby z duża wnikliwością i uwagą śledzący oferty rynku. W ich przypadku należy wykluczyć automatyzm działania i kierowanie się jedynie podobieństwem brzmienia znaków towarowych. W takim przypadku podobieństwo zostanie wykluczone przez nawet niewielki element różnicujący. Ponadto podniósł, że odbiorcą przedmiotowego produktu nie będzie przeciętny konsument, ale bardzo dobrze zorientowany w branży odbiorca zarówno co do dostawcy, jak i samych usług. Zaznaczył również obecność licznych rejestracji znaków o podobnym brzmieniu. Urząd Patentowy decyzją z dnia [...] listopada 2011 r. nr [...] odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "V." w zakresie części usług dotyczącej: - klasa 37: "rozbiórka i burzenie obiektów budowlanych; roboty ziemne; wykonawstwo robót ogólnobudowlanych związanych z wznoszeniem budynków i budowli, wykonywanie instalacji budowlanych, elektrycznych, wodno-kanalizacyjnych, gazowych, centralnego ogrzewania, wentylacji budynków i budowli; usługi developerskie; działalność usługowa w zakresie instalowania, naprawy i konserwacji maszyn ogólnego przeznaczenia; instalowanie i naprawa urządzeń elektrycznych; ochrona przeciwpożarowa; usługi przeciwpożarowe polegające na montażu, monitorowaniu i naprawach instalacji alarmowych przeciwpożarowych"; - klasa 42: "działalność w zakresie projektowania budowlanego i urbanistycznego; opracowywanie projektów technicznych i architektonicznych; usługi w zakresie badań i analiz technicznych i prowadzenia prac badawczo-rozwojowych dla osób trzecich". Powołując się na skutki uzyskania wyłącznego prawa używania danego znaku w obrocie gospodarczym w odniesieniu do określonych towarów, UP RP wskazał na przesłanki określone w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wyłączające udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Ustalił, że zachodzi podobieństwo oznaczeń i dokonał analizy zgłoszonego oznaczenia oraz trzech przeciwstawionych oznaczeń należących do tego samego uprawnionego w warstwie słownej (werbalnej) i znaczeniowej. W warstwie słownej przeciwstawiane oznaczenia zawierają to samo kolizyjne słowo "vantage", przy czym dla wszystkich przeciwstawianych znaków jest to jedyne słowo, a dla dwóch - jedyny element w ogóle. Znak zgłaszającego posiada dodatkowo słowo "development", które nie dość, ze jest mniej fantazyjnym elementem warstwy słownej przedmiotowego wyrażenia, to jest też mniej widoczne ze względu na uwypuklenie - poprzez kolorystykę oraz fantazyjność czcionki - elementu "vantage". Z punktu widzenia znaczeniowego UP nie zgodził się ze zgłaszającym, że kolizyjne słowo jest nazwą rodzajową. Pomimo, że posiada znaczenie w języku angielskim - "przewaga", to nie jest to słowo na tyle popularne, aby polskojęzyczni odbiorcy odbierali je w ten sposób natychmiastowo. Inaczej zaś rzecz się ma ze słowem "development" - rozwój - które pojawia się dosyć często i jest rozpoznawane przez odbiorców, nawet jeśli nie jako słowo o konkretnym znaczeniu, które są w stanie wyjaśnić, to przynajmniej jako słowo, które jakieś znaczenie posiada. Ocenił, że odbiorcy będą w stanie rozróżnić, że to kolizyjne słowo "vantage" jest tym bardziej fantazyjnym, a zaś słowo "development' - dookreślającym. Ważną rolę odrywa fakt, że wszystkie przeciwstawiane znaki należą do jednego uprawnionego, co będzie wskazówka dla odbiorcy, że zgłoszony znak może być kontynuacją serii. , Ocenił, że element słowny jest bardzo ważną częścią znaku, na którą odbiorcy zwracają olbrzymią uwagę, co odgrywa niebagatelną rolę, zwłaszcza przy przekazie werbalnym. Oznacza to, że odbiorca nie będzie miał szansy odróżnienia źródła pochodzenia towarów, a w przedmiotowej sprawie występuje ich podobieństwo. Przy uwzględnieniu rodzaju towarów (usług), ich przeznaczenia towarów oraz warunków ich zbytu - przy tak dużym podobieństwie oznaczeń - nawet najlepiej zorientowany odbiorca nie będzie miał szansy na rozróżnienie źródła pochodzenia usług. Urząd ustalił, że usługi z klasy 37 znaku przedmiotowego: "rozbiórka i burzenie obiektów budowlanych; roboty ziemne; wykonawstwo robót ogólnobudowlanych związanych z wznoszeniem budynków i budowli, wykonywanie instalacji budowlanych, elektrycznych, wodno-kanalizacyjnych, gazowych, centralnego ogrzewania, wentylacji budynków i budowli; usługi developerskie; działalność usługowa w zakresie instalowania, naprawy i konserwacji maszyn ogólnego przeznaczenia; instalowanie i naprawa urządzeń elektrycznych; ochrona przeciwpożarowa; usługi przeciwpożarowe polegające na montażu, monitorowaniu i naprawach instalacji alarmowych przeciwpożarowych" oraz znaków przeciwstawionych [...]: "usługi w zakresie wznoszenia budynków i napraw, w tym instalacja i naprawa systemów i urządzeń automatyki oraz urządzeń elektrycznych i elektronicznych i systemów automatyki budowlanej; wszystkie usługi związane z kontrolą atmosfery budynków, systemami wodnymi w budynkach, systemami rozrywkowymi, klimatyzatorami, nawilżaczami, dozownikami środków zapachowych w pomieszczeniach, instalacjami grzewczymi, oświetleniem obiektów, drzwiami wejściowymi i bramami, dekoracjami okien" - żadne z wyżej wymienionych usług nie są przeznaczone do użytku w dziedzinie technologii telekomunikacyjnej i sieciach telekomunikacyjnych, mianowicie z serwerami przełącznikowymi. Usługi "konserwacyjne, naprawa, instalacja aparatury, instrumentów i systemów ochrony dóbr i osób, aparatury i instrumentów ochronnych, detekcyjnych, monitorujących, do zdalnego monitoringu, do zdalnego wykrywania" są usługami jednorodzajowymi. Ponadto, usługi z klasy 42 znaku przedmiotowego: "działalność w zakresie projektowania budowlanego i urbanistycznego; opracowywanie projektów technicznych i architektonicznych; usługi w zakresie badań i analiz technicznych i prowadzenia prac badawczo-rozwojowych dla osób trzecich" oraz w znaku 002426401: "usługi architektów" [architectural services]" należy uznać za jednorodzajowe, adresowane są do tych samych nabywców, zaspokajają te same potrzeby potencjalnych konsumentów. Urząd stwierdził, że w postępowaniu zgłoszeniowym nie bada w jaki sposób znaki są używane na rynku (wyjątkiem jest badanie złożonych dowodów: renomy, powszechnej znajomość znaku oraz wtórnej zdolności odróżniającej znaku). W postępowaniu zgłoszeniowym ocenia podobieństwo tak znaków, jaki i towarów i usług w sposób abstrakcyjny, tzn. w oderwaniu od ich obecności na rynku. Dlatego stwierdzając podobieństwo zarówno oznaczeń, jak i towarów odmówił rejestracji znaków myląco podobnych, przeznaczonych do oznaczania podobnych towarów, co wyraził w decyzji I instancji. "V." S.A. z siedzibą w W. złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Stwierdził, że Urząd odmówił udzielenia prawa ochronnego w zakresie wszystkich usług z kl. 37 i 42. Zgłaszający nie kwestionował podobieństwa usług będących przedmiotem odmowy do oznaczanych przeciwstawionymi znakami, tak samo, jak i tego samego zainteresowanego kręgu ich odbiorców. Nie zgodził się z oceną podobieństwa znaków. Zarzucił pominięcie w ocenie elementu VD w przedmiotowym oznaczeniu, którego obecność całkowicie wyklucza wprowadzające w błąd podobieństwo oznaczeń. Odwołał się do pojęcia przeciętnego odbiorcy, który jest osobą krytyczną, zorientowaną w rynku towarów lub usług, dbałą o własne interesy, dokonującą wyboru z namysłem i rozeznaniem swojego kontrahenta. Ma to szczególne znaczenie w przypadku rynku nieruchomości, których nabywanie, związane z bardzo dużymi wydatkami, zawsze poprzedza krótka choćby analiza. Zgłaszający nie zgodził się z oceną istotnej zdolności odróżniającej wspólnego elementu słownego znaków VANTAGE jako mało popularnego słowa z języka angielskiego i słabo rozpoznawalnego przez odbiorców, ponieważ język angielski w Polsce jest coraz powszechniej znany, w szczególności w młodszej części społeczeństwa i trudno uznać słowo o znaczeniu przewaga za rzadko używane i mało znane. Podniósł fakt częstego stosowania wielu angielskich zapożyczeń w mowie potocznej, a także używania obcojęzycznych określeń w oznaczeniach wielu przedsiębiorstw. Wskazał dalej na różnice fonetyczne pomiędzy przeciwstawionymi sobie znakami, podkreślając znaczenie wszystkich elementów przedmiotowego oznaczenia, a w szczególności monogramu VD. Tymczasem Urząd uznał jedyny element słowny przeciwstawionych znaków - VANTAGE za bardziej fantazyjny od kompozycji słów VANTAGE i DEVELOPMENT. Zdaniem zgłaszającego słowa te są jednakowo popularne i odróżniające i nie można przyjąć, że jedno z nich ma większe znaczenie i dominuje w jego znaku, niezależnie od postaci graficznej. Podniósł, że porównywanie znaku złożonego ze znakami jed nowy razowy mi jest nieprawidłowe, bowiem jest zupełnie różny. Zgłaszający przywołał szereg wytycznych z orzecznictwa sądowego, zaleceń z literatury tematu odnośnie zasad oceny podobieństwa oznaczeń w zakresie konieczności porównywania ich w całości, bez koncentrowania się na jednym elemencie wspólnymi i biorąc pod uwagę ogólne wrażenie wywierane przez nie na odbiorcy. Przytoczył przykłady z praktyki Urzędu udzielenia prawa ochronnego dla identycznych w warstwie słownej, ale różniących się graficznie oznaczeń przeznaczonych dla towarów czy usług z tych samych klas towarowych. Obecnie w literaturze podkreśla się, że sama możliwość skojarzenia znaków bez wprowadzania odbiorców w błąd nie powinna być powodem nie udzielenia ochrony. Jego zdaniem przemawia za tym nowelizacja p.w.p. z dnia 23 stycznia 2004 r., w której poprzednią przesłankę odmowy art. 132 ust. 2 pkt 2 - ryzyko wprowadzania "części odbiorców" w błąd - zastąpiono nową, w brzmieniu ryzyko wprowadzania "odbiorców w błąd". Sugeruje to, że dopiero ryzyko wprowadzenia w błąd wszystkich lub bardzo dużej części odbiorców może być przeszkodą dla udzielenia prawa ochronnego. W danym przypadku ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd ograniczają odległe siedziby właścicieli przeciwstawionych sobie znaków i lokalny zasięg jego działalności. Zgłaszający podkreślił szczególny charakter usług deweloperskich oraz model ich odbiorców, którymi są osoby dobrze poinformowane i świadome swoich wyborów, również ze względu na przepisy ustawowe regulujące rynek nieruchomości. Rozpoznając ponownie wniosek Urząd Patentowy RP ustalił, że oznaczenie VD VANTAGE DEVELOPMENT ma zgłoszoną barwną grafikę, którą tworzą odpowiednie napisy na białym tfó. Z lewej strony znajduje się monogram VD, w którym prawe ramię V pełni jednocześnie rolę prostego, pochylonego elementu D. Lekko pochyłe w prawo V jest wykonane kolorem złotym, linią u dołu grubszą zwężającą się stopniowo do nieco zaokrąglonych zakończeń tej litery u góry. Na większej dolnej części jej ramion, na żółtej linii jest zaznaczany jakby jasny refleks światła, sugerujący ich wypukłość. Brzuszek D ma postać łuku wykonanego szarą linią w środkowej części szerszą zwężającą się stopniowo do prawie ostrych zakończeń z obydwu stron. Łuk ten jest zakrzywiony i obrócony odpowiednio do nachylenia prawego ramienia V. Jego górne zakończenie nakłada się na to ramię u góry, nieco wychodząc za nie. Dolne zakończenie łuku D sięga z kolei poniżej spodu litery V na podobną odległość poza styk jej ramion. W środkowej części łuku, blisko prawej krawędzi, także zaznaczony jest jakby refleks światła sugerujący jego wypukłość. Z grubsza pośrodku, blisko na prawo od monogramu VD, znajdują się rozmieszczone w dwóch rzędach jednakowej długości napisy VANTAGE i DEVELOPMENT, jeden dokładnie pod drugim. Złoty napis VANTAGE u góry jest stylizowany na wykonanie odręczne nieciągłym, lekko pochyłym w prawo, niezbyt kaligraficznym pismem. Pierwsze V jest literą dużą, pozostałe litery są małymi literami alfabetu. Umieszczony tuż poniżej szary napis DEVELOPMENT jest wykonany dość cienkimi, typowymi, drukowanymi dużymi literami alfabetu. Napisy VANTAGE i DEVELOPMENT co do wielkości są porównywalne. Ich łączny gabaryt pionowy jest nieco mniejszy od wysokości monogramu. Z kolei co do powierzchni monogram VD jest porównywalny z rozpatrywanymi łącznie napisami VANTAGE i DEVELOPMENT. Przeciwstawione znaki towarowe VANTAGE nr [...] nie mają zastrzeżonej grafiki. Przeciwstawiony znak towarowy VANTAGE nr [...] ma zastrzeżoną barwną grafikę. Z lewej strony znajduje się element graficzny postaci kwadratowego pola podzielonego na szereg trójkątnych, różnobarwnych części o jednakowej powierzchni. Z lewej i prawej strony znajdują się dwa czarne trójkąty, których jeden wierzchołek znajduje się pośrodku dolnego boku tego pola, pozostałe pokrywają się z jego wierzchołkami odpowiednio z lewej i prawej górnej strony. Pozostała część kwadratowego pola pomiędzy czarnymi trójkątami podzielona jest pośrodku wzdłuż linii pionowej na lewą białą i prawą czerwoną trójkątną połowę. W miejscu białej części kwadratowe pole u góry na białym tle znaku nie ma obrysu. Czarny napis VANTAGE, znajdujący się tuż na prawo od opisanego kwadratowego pola, jest wykonany typowym drukiem, przy czym pierwsze V jest dużą literą, pozostałe małymi literami alfabetu. Jego najwyższy i najniższy skraj znajdują się odpowiednio w poziomie wierzchu i spodu kwadratowego pola. Urząd Patentowy RP ocenił, że co do wielkości dominującym elementem opisanego znaku jest napis Vantage. Wspólne dla wszystkich znaków to angielskie słowo jest przede wszystkim terminem sportowym stosowanym w tenisie jako przewaga jednej ze stron gry. Wg słowników języka angielskiego jest to archaizm, który w języku codziennym występuje jeszcze tylko w zbliżonych znaczeniach w rodzaju korzystne położenie czy pozycja w kilku związkach wyrazowych (w tym: coign of vantage, place of vantage oraz point of vantage). Mimo pośrednich cech promocyjnych odznacza się ono dużą zdolnością odróżniającą dodatkowo dlatego, że pochodzi z języka obcego. Również angielskie słowo DEVELOPMENT w przedmiotowym, oznaczeniu oznacza po polsku rozwój, postęp. Ma ono także, jak VANTAGE, własności promocyjne, w przeciwieństwie używane jest w oznaczeniach w przedmiotowym zakresie działalności gospodarczej powszechnie i jest właściwie pozbawione zdolności odróżniającej. Urząd Patentowy RP ocenił, że monogram VD, złożony z pierwszych liter pozostałych elementów słownych oznaczenia, ma w związku z tym niedużą zdolność odróżniającą, dublując je tylko w pewnym sensie częściowo. Podobieństwo zgłoszonego i przeciwstawionych znaków towarowych polega na tym, że jego zasadniczy, jedyny właściwie istotny słowny element odróżniający, jest z nimi w warstwie słownej identyczny, zawierając je niejako w całości. Porównanie wykazów wskazuje, że przedmiotowe oznaczenie i przeciwstawione znaki, rozpatrywane łącznie, przeznaczono m.in. dla tego samego i podobnego rodzaju usług z kl. 37 i 42. Są to mianowicie odpowiednio usługi wykonawstwa, remontowe i projektowania z dziedziny budownictwa i instalacji z nim związanych. Wiadomo z praktyki, że odróżniająca strona słowna oznaczeń ma decydujące znaczenie dla ich odbioru i utrwalenia w pamięci, gdyż jest na ogół najłatwiejsza do zapamiętania, oddziałując na odbiorcę na płaszczyźnie znaczeniowej i fonetycznej, a w postaci napisu, także na płaszczyźnie wizualnej. Powiązanie w świadomości nabywcy pewnego rodzaju usługi z odróżniającą stroną słowną jednego znaku może sprawić, że uzna on podobieństwo innego znaku, z podobną odróżniającą częścią słowną oznaczającego przy tym tego samego lub podobnego rodzaju usługę, za nieprzypadkowe. UP ocenił, że najistotniejszy - właściwie jedyny - odróżniający element warstwy słownej przedmiotowego oznaczenia jest od tej strony z przeciwstawionymi znakami identyczny i przy tym mocno wyeksponowany poprzez kolorystykę oraz liternictwo. To wspólne dla wszystkich znaków, mało popularne angielskie słowo VANTAGE jest łatwe do zapamiętania i mimo pośrednich cech promocyjnych odznacza się dużą zdolnością odróżniającą. Uwzględnił przy tym stosunkowo szeroki, nieograniczony formą graficzną zakres ochrony dwóch z przeciwstawionych znaków, co zwiększa jeszcze ryzyko powstawania skojarzeń z oznaczeniem zgłaszającego. Urząd wrócił uwagę, że przedmiotowe oznaczenie i przeciwstawione mu znaki - rozpatrywane łącznie - przeznaczono m.in. dla tego samego i podobnego rodzaju usług wykonawczych i projektowych z klas 37 i 42 związanych z budownictwem oraz urządzeniami i instalacjami budowlanymi i odbiorcy mogliby przypuszczać, że usługi zgłaszającego pochodzą z tego samego źródła, co usługi oznaczane przeciwstawionymi, identycznymi w j warstwie słownej znakami towarowymi. Mogliby również sądzić, że właścicieli tak podobnych oznaczeń łączą pewne związki organizacyjno-prawne. Ocenił, że rejestracja przedmiotowego oznaczenia naruszałaby niewątpliwie prawa wyłączne uprawnionego z rejestracji przeciwstawionych wspólnotowych znaków towarowych. Odnosząc się do zarzutów Zgłaszającego Urząd wyjaśnił, że przy ocenie ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, kierował się niekwestionowaną decydującą rolą odróżniającej strony słownej oznaczeń. Uznał, że zdecydowanie dominującym słownym elementem odróżniającym rozpatrywanego oznaczenia jest angielski rzeczownik VANTAGE, identyczny w warstwie słownej ze wszystkimi przeciwstawionymi znakami o znacznej zdolności odróżniającej. Ustalił, że w języku angielskim używany jest w znaczeniu przewaga - właściwie tylko jako termin sportowy, szczególnie w tenisie. Ocenił, że nie ma żadnych cech opisowych, a jedynie - pośrednio - promocyjne. Natomiast podnoszoną mocno przez zgłaszającego rolę elementu VD ocenił jako wtórną i dla odróżniania w warstwie słownej mało istotną, stanowiącą zbitkę dwóch liter jako powtórzenie (co podkreśla także ich kolorystyka i kształt) początków pozostałych elementów słownych, a nie całkiem odrębny czynnik odróżniający. Odnosząc się do ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd uznał, że zgłaszający nietrafnie wskazał przeciętnego odbiorcę spornego zakresu usług, gdyż usługi są skierowane do inwestorów budowlanych, a nie do nabywców nieruchomości. Organ nie zgodził się z przedstawioną przez zgłaszającego interpretacją strony znaczeniowej - jako przewaga rozwoju. Wskazał, że słowa VANTAGE i DEVELOPMENT nie tworzą jednego pojęcia, co podkreśla zarówno ich zupełnie inna forma graficzna, jak i kolorystyka. DEVELOPMENT wskazuje na rodzaj działalności gospodarczej zgłaszającego inwestycje budowlane, a VANTAGE stanowi zasadniczy czynnik odróżniający tę działalność oraz świadczone w jej ramach usługi. Uznał, że zupełnie nieuzasadnione jest zrównanie ich zdolności odróżniającej i popularności - wykorzystując wyniki badania przy pomocy wyszukiwarki internetowej Google Chrome. Dla hasła "VANTAGE" aktualnie daje ok. 16,5 min wyników, a dla hasła "DEVELOPMENT" 625 min, czyli prawie 40 razy więcej. Ocenił, że zdolność odróżniająca tych słów jest nieporównywalna. W zakresie kl. 37 i 42 - obecnie - w bazie polskich znaków towarowych jest zarejestrowanych odpowiednio 68 i 57 oznaczeń ze słowem DEVELOPMENT, natomiast ze słowem VANTAGE nie ma żadnego. Za nieuprawniony uznał zarzut zgłaszającego o niewłaściwości przeciwstawienia oznaczeniu złożonemu znaków towarowych stanowiących oznaczenie jednowyrazowe podnosząc, że wobec identyczności w warstwie słownej wyeksponowanego, dominującego słownego elementu odróżniającego ocena podobieństwa oznaczeń dokonana przez Urząd pozostaje w zgodzie z wytycznymi zarówno orzecznictwa sądowego jak i zaleceniami z literatury tematu. Odnosząc się do przywoływanych przypadków, zdaniem Zgłaszającego, rejestracji oznaczeń analogicznych Urząd Patentowy RP podkreślił, że jako organ administracji publicznej orzeka w sprawach udzielenia praw ochronnych na podstawie ustawy p.w.p. i przepisów wykonawczych do niej, tzn. na podstawie prawa i w granicach przez prawo zakreślonych, a nie na podstawie decyzji zapadłych w innych sprawach. Każdy znak towarowy ze względu na swój indywidualny charakter musi być oceniany samodzielnie, z uwzględnieniem wszystkich aspektów konkretnej sprawy, okoliczności zgromadzonego materiału dowodowego. Sprawy żadnego znaku towarowego nie da się rozpatrywać ogólnie lub na tle innych znaków, gdyż każda sprawa jest zawsze oceniana w swych konkretnych uwarunkowaniach i odniesieniach. Odnosząc się do okoliczności, że siedziby firm są odlegle, a działalność zgłaszającego ma zasięg lokalny organ wskazał, że nie mogą być przesłanką do udzielenia prawa ochronnego. Dla wystąpienia konfliktu pomiędzy znakami czy wprowadzania odbiorców w błąd wystarczy szeroki, międzynarodowy zakres działalności tylko jednej z firm, co w przypadku właściciela przeciwstawionego znaku nakazuje założyć jego rejestracja wspólnotowa, której ochrona obejmuje całą Unię Europejską. Odnosząc się do kwestii przeciętnego odbiorcy spornego zakresu usług, są nimi inwestorzy budowlani, a nie nabywcy nieruchomości, jak uznał on. Należy założyć, że są to osoby ponadprzeciętnie rozsądne i zorientowane w rynkowej ofercie, dokonujące wyborów z namysłem oraz świadomością ich konsekwencji. Jeżeli na rynku występują identyczne w zasadniczej odróżniającej warstwie słownej oznaczenia w przedmiotowym zakresie usług, to może powodować wątpliwości co do ich pochodzenia, bądź może powstawać niepewność co do powiązań pomiędzy właścicielami oznaczeń tak podobnych, jak w rozpatrywanym przypadku. Istotą znaku towarowego jest pewne, niezawodne odróżnianie źródła towarów czy usług bez potrzeby dokonywania dodatkowych ustaleń. W skardze złożonej do tut. Sądu "V." S.A. z siedzibą w W. zarzuca: 1. naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i art. 145 ust. 3 w związku z art. 245 ust. 1 p.w.p. "poprzez ich wadliwe zastosowanie i utrzymanie w mocy decyzji obejmującej częściową odmowę rejestracji znaku zgłoszonego przy braku przesłanek ku temu"; 2. naruszenie art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, tekst jednolity z dnia 9 października 2000 r. (Dz. U. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), dalej zwanej k.p.a., "poprzez poczynienie pobieżnych, a tym samym niepełnych i błędnych ustaleń co do podobieństwa znaku zgłoszonego i znaków przeciwstawnych"; 3. naruszenie art. 107 § 3 k.p.a., "poprzez niewskazanie w wydanej decyzji: - wyników porównania poszczególnych usług z wykazu usług znaku zgłoszonego i z wykazów usług znaków przeciwstawnych (brak możliwości kontroli decyzji), - wyników odrębnego porównania znaku zgłoszonego do znaków słownych i odrębnego porównania podobieństwa znaku zgłoszonego do znaku słowno- graficznego, gdy tymczasem ocena ta musi być różna (brak możliwości kontroli decyzji), - wyników analizy całościowej znaku i przyczyn, dla których jednemu z elementów zgłoszonego znaku słowno-graficznego (tj. słowu vantage) przyznano bezwzględny priorytet". Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] listopada 2011 r. odmawiającej częściowo rejestracji znaku towarowego. Wniósł także o zwrot kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu Skarżący zarzucił, że Urząd Patentowy: - nie przeprowadził oceny podobieństwa znaków i towarów w odniesieniu do poszczególnych znaków przeciwstawnych, traktując i oceniając łącznie wszystkie znaki przeciwstawne i przypisane do nich kategorie usług, co uniemożliwia faktyczną kontrolę wydanego orzeczenia w odniesieniu do poszczególnych znaków przeciwstawnych, - błędnie wyznaczył zakres ochrony przysługujący znakom przeciwstawnym, - nieprawidłowo ustalił istnienie podobieństwa znaków w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2) p.w.p., - nieprawidłowo ustalił istnienie podobieństwa usług do usług objętych znakami przeciwstawnymi. Następnie Skarżący te zarzuty w kolejności rozwinął i bliżej uzasadnił. W pierwszej kolejności stwierdził, że Urząd, przeciwstawiając znaki słowne i słowno-graficzny VANTAGE, powinien był, ze względu na różnice wizualne pomiędzy nimi, przeprowadzić analizę podobieństwa do nich przedmiotowego oznaczenia odrębnie. Tymczasem w odniesieniu do przeciwstawianego znaku słowno- graficznego analiza różnic w warstwie graficznej w ogóle nie została przeprowadzona, tak jakby grafika tego znaku wobec strony słownej nie miała zupełnie znaczenia. Stanowi to wadę dyskwalifikującą wydaną decyzję w części dotyczącej kolizji z tą rejestracją wspólnotową. Przywołał płynącą z orzecznictwa i literatury tematu utrwaloną zasadę porównywania oznaczeń w całości, z uwzględnieniem wszystkich elementów ich warstwy słownej i graficznej. Skarżący podniósł, że w przypadku każdego ze znaków wachlarz oznaczanych nimi usług jest inny. Dlatego w celu prawidłowego ustalenia, czy w danej sprawie występuje przesłanka art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., należało dokonać odrębnej analizy dla każdego z przeciwstawionych znaków i każdej pojedynczej oznaczanej nim usługi. Szczególne znaczenie miało to mieć w przypadku znaku słowno-graficznego, ale właściwie konieczne było w przypadku każdego. Niedokonanie tego przez Urząd uniemożliwiać miało ocenę zaskarżonej decyzji i jej merytoryczną kontrolę. Skarżący, podtrzymując stanowisko z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, zarzucił Urzędowi niewłaściwą ocenę zdolności odróżniającej zbieżnego elementu oznaczeń oraz błędne w związku z tym wyznaczenie zakresu ochrony przeciwstawionych znaków. Niewłaściwość tej oceny uzasadnił tym, że została ona przeprowadzona dla odbioru słowa VANTAGE w odniesieniu tylko do obszaru Polski. Tymczasem ponieważ ochrona przeciwstawionych rejestracji dotyczy w tym samym stopniu całej Wspólnoty, to odbiór tego angielskiego słowa i ocena jego zdolności odróżniającej powinna być dokonywana z uwzględnieniem faktu, że angielski jest na tym obszarze dominującym, "wspólnym" językiem. Ze względu, że słowo VANTAGE ma w tym języku określone znaczenie i jest, choć nieczęsto, to powszechnie używane, uznał za niefantazyjne, o bardzo ograniczonym zakresie ochrony, dotyczącym jedynie oznaczeń mocno zbliżonych. Szeroka ochrona słów należących do zasobów języka angielskiego prowadziłaby, w jego opinii, do nieuprawnionego zawłaszczenia i monopolizacji na rzecz jednego podmiotu. Według Skarżącego, zakres ochrony znaku wspólnotowego musi być wyznaczany w oparciu o właściwe przepisy prawa wspólnotowego oraz w kontekście znaków już zarejestrowanych. Nawiązując do tego ostatniego, przywołał pogląd z literatury tematu, że "im więcej podobnych znaków towarowych jest używanych, tym mniejsza siła oddziaływania znaku i mniejszy zakres jego ochrony". Przytoczył liczby dotyczące zarejestrowanych znaków wspólnotowych w zakresie kl. 37 i 42, których ma łącznie być 29, w tym kilka służących do oznaczania tego samego lub podobnego rodzaju usług. Odniósł się do błędnej, jego zdaniem, oceny podobieństwa oznaczeń. Urząd niesłusznie uznał rolę słowa VANTAGE w przedmiotowym oznaczeniu za dominującą wobec reszty jego elementów, włączając w to grafikę. Podniósł, że sam fakt zbieżności jednego słowa nie przesądza o tym, że jest ono kolizyjne i pod uwagę należy brać całość oznaczeń, w tym pozostałe ich elementy słowne oraz stronę graficzną. Bez znaczenia jest fakt, że jest to wyraz angielski, gdyż terminy obcojęzyczne podlegają tym samym regułom co krajowe, zwłaszcza w przypadku języków szerzej znanych. Skarżący przywołał szereg orzeczeń NSA, gdzie wskazano na konieczność porównywania oznaczeń w całości, z uwzględnieniem wszystkich ich elementów i oceny ogólnego wrażenia wywieranego przez nie na odbiorcy. Wskazano też, że chociaż uważa się stronę słowną znaków za przeważająca (co do zdolności odróżniającej) nad graficzną, nie przesądza to jednak o kolizyjnym podobieństwie oznaczeń w każdym wypadku zbieżności elementu słownego. Zarzucił dalej, że nie zostały wyciągnięte konsekwencje z faktu, że właściwym kręgiem odbiorców oznaczanych przeciwstawionymi sobie znakami usług są inwestorzy budowlani. Są to osoby zorientowane w odpowiednim segmencie rynku ponadprzeciętnie, dokonujące wyboru kontrahentów z pełną świadomością, po odpowiednim namyśle i zapoznaniu się z ich ofertą. W takim przypadku, ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd praktycznie nie istnieje. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie. Odnosząc się do zarzutu braku odrębnej oceny podobieństwa zgłoszonego oznaczenia i poszczególnych przeciwstawionych znaków wskazał, że nie ma on uzasadnienia w przepisach. Skarżący nie przytoczył także żadnego orzeczenia w tym zakresie. Podobieństwo oznaczeń w każdym przypadku wynika w dostatecznym stopniu z całości uzasadnienia. Stwierdził, że w przypadku znaków słowno- graficznych wymieniono i opisano każdy z ich elementów, określono jego pozycję i wielkość w stosunku do pozostałych. Biorąc pod uwagę miarodajne źródła (słowniki, krajową bazę znaków towarowych i internet) ustalono odpowiednio znaczenie, częstotliwość występowania w oznaczeniach oraz w ogóle w języku wszystkich wchodzących w skład oznaczeń słów. Na tej podstawie określono ich zdolność odróżniającą. Ocenił również, że wspólny element w każdym z przeciwstawionych sobie znaków pełni zasadniczą rolę w ich odbiorze i wskazał na czym polega podobieństwo oznaczeń w danej sprawie. Nie zgodził się z zarzutem nieprawidłowego ustalenia podobieństwa usług. Ani we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, ani przedtem, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika skarżący nie kwestionował, wskazanego, kolizyjnego zakresu usług. Podobieństwo usług w zaskarżonej decyzji w każdym przypadku z zakresu odmowy również wynika w dostatecznym stopniu z całości uzasadnienia. Stwierdził, że dla każdego przeciwstawionego znaku oddzielnie zamieszczono kolizyjną część oznaczanych nimi usług. Wskazał ponadto, w zakresie jakiego rodzaju usług kolizja występuje (wykonawstwo, remonty i projektowanie z dziedziny budownictwa i instalacji z nim związanych). Ponieważ Urząd przesądził, że w przypadku tego rodzaju usług znajdujących się w wykazie zgłoszonego znaku ryzyko wprowadzania odbiorców w błąd wystąpi niezależnie od tego, którym z przeciwstawionych znaków są one oznaczane, nie było potrzeby przeprowadzania analizy tego ryzyka dla każdego z nich oddzielnie. Natomiast kontrola prawidłowości oceny podobieństwa usług przez Urząd jest możliwa przez analizę zakresu odmowy, w przypadku każdej objętej nim usługi. Urząd podtrzymał swoje stanowisko o dużej zdolności odróżniającej wspólnego słownego elementu oznaczeń VANTAGE z powodów wymienionych w zaskarżonej decyzji. W związku z tym, wbrew temu, co twierdzi Skarżący, zakres ochrony przeciwstawionych rejestracji powinien być duży. Przeciwny pogląd jest niesłuszny i poparty błędną argumentacją. Nie jest uzasadniona teza, że ponieważ jest to znak wspólnotowy i skutek jego rejestracji jest jednolity na całym obszarze Wspólnoty, to w związku z tym należy zakładać, że i jego odbiór i zdolność odróżniająca w każdym z członkowskich krajów też jest jednolita, tym bardziej, że słowo VANTAGE pochodzi języka angielskiego, dominującego w kontaktach międzynarodowych. Stwierdził, że akceptacja ww. poglądu oznaczałaby słabszą pozycje wspólnotowych znaków na obszarze Polski w porównaniu do takich samych znaków zgłoszonych w trybie krajowym, co byłoby nielogiczne i sprzeczne z zasadą równego traktowania. Stanowisko Urzędu, że zdolność odróżniająca słowa VANTAGE powinna być oceniana w realiach polskich jest uzasadnione. Nie podzielił poglądu Skarżącego, że słowo VANTAGE z powodu posiadania określonego znaczenia w powszechnym słownictwie angielskim nie jest w żadnym wypadku fantazyjne. Przeciwnie, w sensie prawa własności przemysłowej posiada ono tę właściwość w dużym stopniu, bo nie jest w żadnym razie opisowe, a jedynie uznać je można za pośrednio promocyjne, jako oznaczające przewagą w grze w tenisa. Podane przez Skarżącego znaczenia korzystna pozycja i korzystny punkt widzenia dotyczą złożeń z innymi wyrazami. Za nieuzasadniony uznał nowy zarzut Skarżącego o niewłaściwości przyznawania monopolu na pospolite słowa angielskie, których ochrona powinna być bardzo ograniczona, stwierdzając, że słowo VANTAGE jest określeniem niepospolitym, którego ochrona jako znaku towarowego (lub jego zasadniczej części) przed mało różniącymi się w odróżniającej części słownej oznaczeniami powinna być zrozumiała i respektowana. Ocenił, że podane liczby z rejestru OHIM mające świadczyć o częstym użyciu słowa VANTAGE w oznaczeniach i zawężonym przez to zakresie jego ochrony nie są miarodajne. Wymieniona liczba 29 znaków w zakresie kl. 37 i kl. 42 prawdopodobnie nie odnosi się rejestracji będących w mocy, bowiem wg Urzędu, jest ich 21 - z czego 3 w kl. 37 i 4 w kl. 42 należy do uprawnionego z przeciwstawionych znaków. Przywołany przez Skarżącego znak V. ma status zgłoszenia wycofanego. Ponadto należy mieć na uwadze, że względna zdolność odróżniająca wspólnotowych znaków towarowych przed ich rejestracją nie jest badana. Znaki te w poszczególnych krajach członkowskich mogą podlegać zakazowi używania z powodu istniejącego w nich prawa do podobnego wcześniejszego oznaczenia na wniosek jego właściciela. Dlatego miarodajny w danej sprawie jest stan własności przemysłowej w Polsce, a zdolność odróżniająca oznaczeń powinna być oceniana w jego kontekście. Ustosunkowując się do zarzutu błędnego ustalenia podobieństwa części usług, Urząd przedstawił powody, dla których wymienione w końcowej części uzasadnienia skargi usługi z wykazu przedmiotowego oznaczenia zostały objęte odmową udzielenia prawa ochronnego: - poz. "usługi w zakresie badań i analiz technicznych i prowadzenia prac badawczo-rozwojowych dla osób trzecich" w kl. 42 ze względu, że może zawierać usługi objęte poz. "inżynieria w zakresie bezpieczeństwa dóbr i osób" (inżynieria może obejmować prace i analizy badawcze) wykazu znaku VANTAGE, [...] - poz. "działalność w zakresie projektowania budowlanego i urbanistycznego" w kl. 42, bo mieści się całkowicie lub prawie w ramach usług objętych poz. "usługi architektoniczne" w wykazach znaków [...] (usługi architektoniczne to przede wszystkim projektowanie w dziedzinie budownictwa, w tym w dziedzinie urbanistyki, działu architektury), - poz. jw. także dlatego, że może obejmować usługi objęte określeniem "usługi projektowania automatyki budowli" w wykazie znaku VANTAGE, [...] - poz. "opracowywanie projektów technicznych i architektonicznych" w kl. 42, bo w dużej części pokrywa się z usługami objętymi poz. "usługi architektoniczne" w wykazach znaków VANTAGE, [...] (wykonywanie projektów jest istotą usług architektonicznych, które też są technicznymi), - poz. jw. także dlatego, że może częściowo w zakresie projektów technicznych pokrywać się z usługami objętymi poz. "inżynieria w zakresie bezpieczeństwa dóbr i osób" w wykazie znaku VANTAGE, [...] (inżynieria obejmuje projektowanie i w konsekwencji wykonywanie projektów technicznych) i usługami objętymi określeniem "usługi projektowania automatyki budowli" w wykazie znaku VANTAGE, [...] (por. uwaga w nawiasie wyżej), - poz. "rozbiórka i burzenie obiektów budowlanych" i poz. "roboty ziemne" w kl.37, bo mieszczą się w ramach usług budowlanych z tej klasy oznaczanych znakiem VANTAGE, [...] (rozbiórki czy wyburzenia i roboty ziemne są częścią usług budowlanych), - poz. "usługi developerskie" w kl. 37 dlatego, że w zakresie tej klasy obejmuje usługi budowlane oznaczane znakiem VANTAGE, [...], - poz. "działalność usługowa w zakresie instalowania, naprawy i konserwacji maszyn ogólnego przeznaczenia" w kl. 37 dlatego, że może częściowo obejmować oznaczane przeciwstawionym znakiem VANTAGE, [...] usługi zawarte w wykazie tego znaku w poz. "Usługi budowlane i budowlane remontowe, włączając montaż i naprawę urządzeń i systemów automatyki oraz elektrycznych i elektronicznych urządzeń systemów automatyki budynków" (w skład wymienionych tu urządzeń wchodzić mogą np. takie maszyny, jak silniki), a także częściowo obejmować usługi zawarte w wykazie tego samego znaku w poz. "wszystkie usługi związane z kontrolą środowiska w budynku, instalacjami wodnymi w budynku, systemami rozrywki, klimatyzatorami, nawilżaczami, dozownikami zapachów, systemami grzewczymi, oświetleniowymi, wejściowymi drzwi i bram, osprzętem okiennym" (w skład wymienionych w tej pozycji urządzeń i instalacji wchodzić mogą takie maszyny, jak pompy, klimatyzatory, nawilżacze, siłowniki i prawdopodobnie wentylatory), - poz. "ochrona przeciwpożarowa" i poz. "usługi przeciwpożarowe polegające na montażu, monitorowaniu i naprawach instalacji alarmowych przeciwpożarowych" w kl. 37 dlatego, że objęte nimi usługi mogą być zawarte w zakresie usług oznaczanych znakiem VANTAGE, [...] z tej klasy objętych poz. "konserwacja, naprawa, montaż urządzeń, instrumentów i systemów ochrony dóbr i osób, urządzeń i instrumentów ochrony, wykrywania, nadzoru, zdalnego nadzoru oraz zdalnego wykrywania" (wszystkie te usługi mogą dotyczyć także przeciwpożarowej ochrony dóbr i osób). W przypadku niepewności co do kolizji usług (z powodu braku precyzji niektórych określeń w wykazach), Urząd, zgodnie z utrwaloną praktyką, rozstrzygał na korzyść ochrony zarejestrowanych znaków. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne (tekst jednolity Dz. U. z 2014 roku, poz. 1647) sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 roku, poz. 270 ze zm., dalej jako p.p.s.a.). Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa. Skarga analizowana stosownie do wymienionych założeń kontroli sądowej decyzji administracyjnych podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości w działaniu organu, tak gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i prawną jego ocenę w świetle mających zastosowanie przepisów. Zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP odmawiająca częściowo udzielenia prawa ochronnego (w zakresie części usług z kl. 37 i części usług z kl. 42) na oznaczenie V. nie narusza prawa. Materialnoprawną podstawą zaskarżonej decyzji jest art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Powyższy przepis określa tzw. względną przeszkodę udzielenia prawa ochronnego i, jak podkreśla się w literaturze przedmiotu, jest to klasyczna przeszkoda w udzieleniu praw wyłącznych. Przedmiotowy przepis ma zastosowanie wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostaną trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, po drugie podobieństwa lub identyczności oznaczeń oraz po trzecie - istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczonych danymi znakami towarów. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów. Tak więc w braku jednej z przesłanek, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy w pierwszej kolejności ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739). Prawidłowo zatem organ dokonał badania porównania towarów do oznaczenia, których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki towarowe, a następnie podobieństwa samych znaków. Po pierwsze wszystkie trzy przeciwstawiane znaki należą do jednego uprawnionego, co będzie wskazówką dla odbiorcy, że zgłoszony znak może być kontynuacją serii. Skarżący we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy stwierdził, że Urząd odmówił udzielenia prawa ochronnego w zakresie wszystkich usług z kl. 37 i 42, gdy tymczasem odmowa dotyczyła tylko ich części związanej z lub mogącej mieć związek z budownictwem, urządzeniami i instalacjami, w szczególności budowlanymi. W warstwie słownej przeciwstawiane oznaczenia zawierają to samo kolizyjne słowo "vantage", przy czym dla wszystkich przeciwstawianych znaków jest to jedyne słowo, a dla dwóch - jedyny element w ogóle, co jest de facto równoznaczne z przejęciem znaku uprawnionego Sąd podziela ocenę Urzędu Patentowego RP, że co do wielkości dominującym elementem opisanego znaku jest napis Vantage. Wspólne dla wszystkich znaków to angielskie słowo jest przede wszystkim terminem sportowym stosowanym w tenisie jako przewaga jednej ze stron gry. Wg słowników języka angielskiego jest to archaizm, który w języku codziennym występuje jeszcze tylko w zbliżonych znaczeniach w rodzaju korzystne położenie czy pozycja w kilku związkach wyrazowych (w tym: coign of vantage, place of vantage oraz point of vantage). Mimo pośrednich cech promocyjnych odznacza się ono dużą zdolnością odróżniającą dodatkowo dlatego, że pochodzi z języka obcego. Również angielskie słowo DEVELOPMENT w przedmiotowym, oznaczeniu oznacza po polsku rozwój, postęp. Ma ono także, jak VANTAGE, własności promocyjne, w przeciwieństwie używane jest w oznaczeniach w przedmiotowym zakresie działalności gospodarczej powszechnie i jest właściwie pozbawione zdolności odróżniającej. Sąd podzielił także ocenę Urzędu Patentowy RP, że monogram VD, złożony z pierwszych liter pozostałych elementów słownych oznaczenia, ma niewielką zdolność odróżniającą, bowiem podobieństwo zgłoszonego i trzech przeciwstawionych znaków towarowych polega na tym, że jego jedyny istotny odróżniający element o dominującym, zasadniczym charakterze, jest identyczny w warstwie słownej jak w znakach przeciwstawionych. Zgłoszony znak zawłaszczył ten element w całości do swojego zgłoszonego później oznaczenia, które ma identyfikować jego podobne i identyczne towary (usługi). Porównanie przez organ wykazów potwierdziło, że oznaczenie skarżącego i przeciwstawione znaki, rozpatrywane łącznie, przeznaczono m.in. dla tego samego i podobnego rodzaju usług z kl. 37 i 42. Są to mianowicie odpowiednio usługi wykonawstwa, remontowe i projektowania z dziedziny budownictwa i instalacji z nim związanych. Zdaniem Sądu, ocena podobieństwa znaków dokonana przez skarżącego, czyli wywód dotyczący ich niepodobieństwa ma charakter polemiczny. Sąd podziela ocenę organu, że odróżniająca strona słowna oznaczenia ma decydujące znaczenie dla ich odbioru i utrwalenia w pamięci, gdyż jest na ogół najłatwiejsza do zapamiętania, oddziałując na odbiorcę na płaszczyźnie znaczeniowej i fonetycznej, a w postaci napisu, także na płaszczyźnie wizualnej. Należy nadmienić, że w tym ostatnim zakresie przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ odwoławczy uzupełnił swoją analizę. W niniejszej sprawie najistotniejszy - właściwie jedyny - odróżniający element warstwy słownej przedmiotowego oznaczenia jest od tej strony z przeciwstawionymi znakami identyczny. Został przez zgłaszającego dodatkowo wyeksponowany poprzez kolorystykę oraz liternictwo. Należy podzielić ocenę, że VANTAGE - słowo wspólne dla wszystkich znaków angielskie słowo jest mało popularne. VANTAGE jest, wydaje się, łatwe do zapamiętania i mimo pośrednich cech promocyjnych odznacza się dużą zdolność odróżniającą. Stosunkowo szeroki, nieograniczony formą graficzną zakres ochrony dwóch z przeciwstawionych znaków słownych - dodatkowo zwiększa ryzyko powstawania skojarzeń z przedmiotowym oznaczeniem. Zawłaszczenie w całości znaków chronionych słownych VANTAGE należących do tego samego uprawnionego i wkomponowanie go do nowo zgłoszonego przez skarżącego znaku słowno-graficznego, w którym słowo VANTAGE (w kolorze złotym) jest dominującym elementem - czyniłoby iluzoryczną ochronę z wcześniejszego zgłoszenia. Rejestracja znaku skarżącego stanowiłaby złamanie zasady wynikającej z art. 153 ust. 1 p.w.p., który stanowi, że przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Zdaniem Sądu, organ dokonał wnikliwej i wyczerpującej analizy porównywanych znaków przy uwzględnieniu podobieństwa towarów i prawidłowo ocenił ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców. Należy podzielić ocenę, że powiązanie w świadomości nabywcy pewnego rodzaju usługi z odróżniającą stroną słowną jednego znaku może sprawić, że uzna on podobieństwo innego znaku, z podobną odróżniającą częścią słowną oznaczającego przy tym tego samego lub podobnego rodzaju usługę, za nieprzypadkowe. Możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych podobnymi znakami towarów wzrasta ze stopniem podobieństwa tych ostatnich i odpowiednio dotyczy to usług. W niniejszej sprawie zgłoszone oznaczenie i przeciwstawione mu trzy znaki towarowe z wcześniejszym pierwszeństwem mogły być rozpatrywane łącznie, skoro każdy z nich - niezależnie od siebie - stanowił przeszkodę rejestracji znaku skarżącego. Nie można pominąć zasadniczej kwestii, że dwa z przeciwstawionych oznaczeń - [...] - to znaki słowne, o dużej sile odróżniającej, przeznaczone m.in. dla tego samego i podobnego rodzaju usług wykonawczych i projektowych z klas 37 i 42 związanych z budownictwem oraz urządzeniami i instalacjami budowlanymi. W tej sytuacji nie ulega wątpliwości, że zgłoszone przez skarżącego do ochrony oznaczenie zawłaszczyłoby je w całości. Odbiorcy mogliby także uznać, że wskazane w zgłoszeniu usługi pochodzą z tego samego źródła, co usługi oznaczane przeciwstawionymi, identycznymi w odróżniającej warstwie słownej znakami towarowymi. Mogliby również sądzić, że właścicieli tak podobnych oznaczeń łączą pewne związki organizacyjno-prawne. Oznacza to, że rejestracja przedmiotowego oznaczenia naruszałoby prawa wyłączne uprawnionego z rejestracji przeciwstawionych wspólnotowych słownych znaków towarowych [...] w zakwestionowanym zakresie. Podobnie z przeciwstawionym trzecim znakiem VANTAGE, wprawdzie słowno-graficznym, ale słowo jest w nim elementem dominującym. Element ten został oceniony i aktualny na gruncie łącznej oceny słowa VANTAGE. Niewątpliwie można było dokonać oddzielnej analizy każdego z przeciwstawionych znaków, ale na gruncie niniejszej sprawy zastosowanie technicznego niejako łącznego odniesienia się do wszystkich przeciwstawionych znaków nie stanowi o wadliwości decyzji, która jej wyeliminowanie z obrotu prawnego. Organ w sposób dostateczny ustalił i ocenił, że przedmiotowe oznaczenie i przeciwstawione mu znaki: słowne i słowno-graficzny przeznaczono m.in. dla tego samego i podobnego rodzaju usług wykonawczych i projektowych z klas 37 i 42 związanych z budownictwem oraz urządzeniach i instalacjach budowlanych, które zostały enumeratywnie wymienione w sentencji zaskarżonej decyzji z dnia [...] listopada 2011 r. Okoliczność, że w odpowiedzi na skargę i jej zarzuty Urząd Patentowy wyjaśnił szczegółowo dlaczego uznał podobieństwo części usług nie oznacza, że usługi z wykazu objętego zgłoszeniem - w części nie są kompatybilne z usługami objętymi w przeciwstawionych ochronach trzech znaków przeznaczonych wszak dla tego samego rodzaju i podobnego rodzaju wykonawczych i projektowych z klasy 37 i związanych z budownictwem, związanych z urządzeniami i instalacjami budowlanymi w klasie 42. Innymi słowy, nie budzi żadnych wątpliwości Sądu, że objęte zaskarżoną decyzją wyłączenia (odmowa rejestracji) dotyczą odpowiednio usług wykonawstwa, remontowych i projektowania z dziedziny budownictwa i instalacji z nim związanych. Wskazane bowiem działalności mogą częściowo obejmować oznaczane przeciwstawionymi znakami usługi: są z nimi kompatybilne. Zdaniem Sądu ocenie podobieństwa dokonanej przez Urząd nie można zarzucić dowolności. Organ prawidłowo uzasadnił swoje stanowisko, a jego ocena nie wykracza poza ramy swobodnej oceny zakreślone normami procedury administracyjnej, którą organ był w tym postępowaniu związany. Argumenty podniesione w skardze sprowadzają się do polemiki ze stanowiskiem organu, która jak wskazano wyżej nie podważa prawidłowości stanowiska, co do oceny podobieństwa przeciwstawionych towarów, co pozwoliło następnie przejść do badania podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń. Zgodnie z ustaloną praktyką oraz orzecznictwem ocena porównawcza znaków powinna być dokonana na różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej - mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Klienci z reguły postrzegają i zachowują w pamięci jedynie ogólny zarys poszukiwanego oznaczenia, kierując się przy wyborze głównie jego dominującymi elementami. Oznaczenia powinny być zatem oceniane jako całość. Postępowanie organu mające na celu zbadanie dwóch kolizyjnych znaków towarowych powinno być przeprowadzone w oparciu o te przesłanki. Standardy takiego postępowania zostały zdefiniowane w orzecznictwie wspólnotowym. W wielu orzeczeniach Europejski Trybunał Sprawiedliwości oraz Urząd ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) wyraził pogląd, że w postępowaniu zgłoszeniowym należy zbadać całościowo przeciwstawione oznaczenia tzn. przeprowadzić syntetyczną ocenę ogólnego wrażenia jakie wywołują porównywane znaki towarowe na potencjalnym odbiorcy towarów opatrzonych tymi znakami. Należy więc brać pod uwagę wszystkie elementy składające się na te oznaczenia (por. wyrok ETS C- 120/04 ws. Medion, wyrok ETS C-251/95 M/S. Sabel BV v Puma AG). Chodzi tutaj o podobieństwo w sensie wizualnym, fonetycznym i koncepcyjnym z uwzględnieniem elementów odróżniających i dominujących (por. decyzja OHIM z dnia 31 października 2008 r. Nr B 1 1 160 912 ws. Royal). Zaskarżona decyzja zawiera analizę podobieństwa przeciwstawionych znaków zarówno pod kątem ich elementów wspólnych jak i odmiennych, analiza ta w ocenie Sądu uwzględnia wszystkie przedstawione wyżej kryteria. Sąd podzielił ocenę organu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość są w takim stopniu podobne, że istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych. Również w ocenie Sądu dominującym i dystynktywnym elementem przeciwstawionych znaków jest ich element słowny, wspólny w obydwu znakach "VANTAGE". Wzajemne podobieństwo oznaczeń generowane jest właśnie przez ten element. Różnica w warstwie słownej w przeciwstawionych oznaczeniach sprowadza się do dodania w spornym znaku określeń "VD" i "DEVELOPMENT" do wspólnego elementu - "VANTAGE". Różnica ta jest oczywista, niemniej w ocenie Sądu wydźwięk wszystkich tych słów wymawianych łącznie nie powoduje, w żaden sposób, że wyraz "VANTAGE" traci swój dominujący charakter. Przeciwnie, odbiorca mając do czynienia z towarami mieszczącymi się w ogólnym pojęciu towarów dla których oznaczenia mają służyć, usłyszawszy słowa "VD VANTAGE DEVELOPMENT" zwróci uwagę na element słowny "VANTAGE". Pozostałe bowiem elementy tego wyrażenia, czyli słowa "VD" i "DEVELOPMENT" nie mają znamion dystynktywnych, a zatem wskazówką pochodzenia będzie słowo "VANTAGE". Dlatego też, jak słusznie wywodził organ występująca w aspekcie fonetycznym różnica w odniesieniu do tego rodzaju towarów nie będzie miała decydującego wpływu na sposób postrzegania obydwu oznaczeń w obrocie. Przy ocenie podobieństwa znaków towarowych słowno-graficznych zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne (takie stanowisko wyraził m. in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 lutego 2001 r. I CKN 1128/98). W wyroku z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Philips-Van Heuzen Copr. v. OHIM (BASS), który stwierdził, że w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Tym samym przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych (Wyrok zamieszczony jest w Zb. Orz. z 2003 r. II-4335). W przypadku gdy znak towarowy składa się z elementów słownych i graficznych, pierwsze z nich winny być co do zasady traktowane jako bardziej odróżniające niż te ostatnie, ponieważ przeciętny konsument łatwiej będzie odnosić się do rozpatrywanego towaru poprzez przytoczenie jego nazwy aniżeli poprzez opisanie graficznego elementu znaku (zob. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 9 września 2008 r. w sprawie T-363/06 Honda Motor Europe Ltd przeciwko OHIM, wyrok Sądu pierwszej Instancji z dnia 18 grudnia 2008 r. w sprawie T-287/06 Miguel Torres SA przeciwko OHIM i cytowane w nich orzecznictwo). Kolejnym, a zarazem ostatnim elementem podlegającym badaniu przez organ przy udzielaniu prawa ochronnego na znak towarowy jest ustalenie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd, co do pochodzenia towarów. Również i w tym aspekcie decyzja organu jest poprawna. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest oceniane z punktu widzenia "modelowego" kupującego, a więc obiektywnego wzorca. Niebezpieczeństwo to jest wypadkową podobieństwa towarów i znaków. Obydwa elementy łączą się ze sobą ściśle i przeciętny odbiorca, dokonując wyboru towarów, w toku porównywania znaku towarowego nie rozdziela ich. Polega ono na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę danego towaru uprawnionemu. Znakiem towarowym może być jedynie znak, który umożliwi odróżnienie podobnych towarów i przypisanie ich pochodzenia od jednego konkretnego podmiotu. Podobieństwo między znakami jest tym większe, im większa możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem ze względu na siłę odróżniającą drugiego z wymienionych znaków, (por. Urszula Promińska /w:/ E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vail, Prawo własności przemysłowej, Wydawnictwo Prawnicze Lexis Nexis, Warszawa 2003). Tymczasem, jak przyznano w skardze obecność towarów sygnowanych kolizyjnym znakiem notowana jest na rynku od ponad 25 lat i cechuje się rozpoznawalnością w środowisku wędkarskim. W toku ustalania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd nie jest zarazem konieczne wykazanie, że doszło do rzeczywistych pomyłek nabywców towarów. Określenie "ryzyko wprowadzenia w błąd" należy rozumieć jako możliwość wywołania pomyłek co do pochodzenia towarów. W wyroku z dnia 29 września 1998 r., w sprawie Canon, C-39/97 ETS wskazał, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd istnieje, w rozumieniu art. 4 ust. 1 lit. b pierwszej dyrektywy Rady nr 89/104/EWG mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych z dnia 21 grudnia 1988 r., gdy odbiorcy mogą pomylić się co do pochodzenia przedmiotowych towarów lub usług. Wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem. Powyższa zasada jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem działa na własne ryzyko i wątpliwości powinny być rozstrzygane na jego niekorzyść (por. R. Skubisz j.w.). Jak zostało wskazane powyżej przedstawione znaki są do siebie podobne. Dotyczy to również podobieństwa towarów, do oznaczania których są przeznaczone, jak również kręgu odbiorców, trafnie określonego w zaskarżonej decyzji. W ocenie Sądu argumenty podnoszone w skardze w tym zakresie stanowią polemikę ze stanowiskiem organu i nie zmieniają poprawności oceny podobieństwa oznaczeń. Argumentacja ta odrywa się od całościowej oceny przeciwstawianych oznaczeń i nie zmienia poprawności stanowiska organu. Biorąc pod uwagę te dwa elementy: wysokie podobieństwo przeciwstawionych znaków towarowych oraz ten sam zakres towarów objętych ochroną znaków Urząd Patentowy RP prawidłowo uznał, że odbiorca towarów opatrzonych znakiem "VANTAGE" i "VD VANTAGE DEVELOPMENT' będzie mógł utożsamiać ich producentów tzn. będzie mógł przypuszczać, że obydwa podmioty są ze sobą powiązane, w sytuacji gdy są to dwa niezależne i konkurencyjne wobec siebie przedsiębiorstwa. W kontekście tych okoliczności organ miał zatem podstawy do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "VD VANTAGE DEVELOPMENT" na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Mając powyższe na względzie, Sąd stanął na stanowisku, że organ wydając zaskarżoną decyzję nie dopuścił się tego rodzaju naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło