VI SA/Wa 2147/19
WyrokWSA w Warszawie2020-01-28
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Barbara Kołodziejczak-Osetek, Joanna Wegner
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o uporządkowanie dokumentacji technicznej, nazwana umową o dzieło, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o uporządkowanie dokumentacji technicznej, mimo nazwania jej umową o dzieło, w rzeczywistości stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe jest to, że w wyniku wykonania takiej umowy nie powstaje rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła, a czynność uporządkowania dokumentów nie odrywa się od osoby ją wykonującej i nie pozostawia samoistnego, postrzegalnego rezultatu. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie ustawy o świadczeniach.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję o stwierdzeniu, że A. K. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej ze spółką "A." Sp. z o.o. w okresie od 5 sierpnia 2009 r. do 20 sierpnia 2009 r. Organ uznał, że umowa nazwana umową o dzieło w rzeczywistości była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Spółka "A." Sp. z o.o. wniosła skargę do WSA, zarzucając organom błędną interpretację przepisów prawa cywilnego dotyczących umowy o dzieło i zlecenia.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek Sędzia WSA Joanna Wegner (spr.) Protokolant ref. staż. Patrycja Młynarczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 stycznia 2020 r. sprawy ze skargi "A." Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...] w przedmiocie ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z [...] lipca 2015 r. nr [...], działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510) – zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.) – zwanej dalej "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez "A." Sp. z o. o. utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] lipca 2015 r., stwierdzającą, że A. K. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz wspomnianej spółki w okresie od 5 sierpnia 2009 r. do 20 sierpnia 2009 r.
Decyzję wydano w następujących okolicznościach sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w S. w dniu [...] lipca 2014 r. zwrócił się do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania przez A. K. ubezpieczeniu zdrowotnemu zainteresowanego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej z "A." Sp. z o. o. w okresie od 5 sierpnia 2009 r. do 20 sierpnia 2009 r. Organ ten decyzją z [...] lipca 2015 r. ustalił, że uczestnik – wbrew treści zawartej umowy nazwanej umową o dzieło – w rzeczywistości wykonywał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 k. c. zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu.
W wyniku wniesionego przez płatnika składek odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w mocy. Wskazał, że wprawdzie płatnik zawarł umowę, którą nazwano "umową o dzieło", lecz w rzeczywistości jej treść odpowiada umowie o świadczenie usług. Jej przedmiot obejmował bowiem uporządkowanie dokumentacji technicznej przechowywanej w siedzibie spółki, w szczególności zaś dotyczącej inwestycji zamawiającego przy ul. [...] w S.. Organ wskazał, że uczestnik wykonywał obowiązki polegające na starannym działaniu, które choć wymagały określonej wiedzy i kwalifikacji, nie oznaczały się żadnymi cechami twórczymi ani autorskimi. Nie wymagały inwencji wykonawcy, a sam efekt nie był tu istotny, skoro umowa miała charakter czasowy. Nie można przypisać im charakteru umowy o dzieło, bowiem ta, w świetle art. 627 i nast. z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r., poz. 1145) – zwanej dalej "k.c." wymaga określonego rezultatu. Wynik wykonania umowy nie podlegał odbiorowi i nie poddawał się żadnej ocenie, zwłaszcza pod kątem ewentualnych wad. W ocenie organu wykonawca nie polegał odpowiedzialności za wady, a jedynie należytej staranności wykonywanych czynności. Nazwanie umowy umową o dzieło nie mogło, w opinii organu, przesądzać o jej znamionach.
Powyższa decyzja stała się w całości przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzucono naruszenie art. 80 k.p.a. mające istotny wpływ na wydanie decyzji polegające na błędnej ocenie organu charakteru zawartej z uczestnikiem umowy, mylnym przekonaniu co do braku rezultatu wykonania umowy, a także tego, że ów rezultat nie poddaje się odpowiedzialności za wady dzieła oraz na wadliwym przyjęciu cykliczności umowy. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie art. 627 k.c. mające wpływ na wynik sprawy poprzez nieprawidłową interpretację i zastosowanie polegające na uzależnieniu oceny, iż mamy do czynienia z umową o dzieło od szczególnych kwalifikacji wykonawcy, tego że umowa o dzieło wymaga określenia sposobu odbioru wykonania dzieła, wykonywania dzieła przy pomocy narzędzi i materiałów wykonawcy, a nadto, że obowiązek staranności wykonania wyklucza jej kwalifikowanie jako umowy o dzieło (wbrew art. 355 § 1 k.c.). Zarzucił także naruszenie art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. mające wpływ na wynik sprawy poprzez jego nieprawidłową interpretację i zastosowanie wskutek naruszeń wcześniej wymienionych uchybień prawa materialnego oraz naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez nieprawidłowe zastosowanie na skutek zaistnienia powyższych naruszeń prawa. Skarżący wniósł o uchylenie decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji. Wniósł o przeprowadzenie dowodu z dokumentów sporządzonych w postępowaniu administracyjnym.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jej uchylenie, choć zaprezentowana w decyzji wykładnia przepisów prawa cywilnego nie jest w pełni prawidłowa.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez uczestnika postępowania ze skarżącą spółką. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 - niepublikowane).
Nie można się natomiast zgodzić ze stanowiskiem organu, że dla przyjęcia, iż mamy do czynienia z umową o dzieło niezbędne jest to, by jej przedmiot miał charakter twórczy, autorski. Nie wymaga też szczególnych cech wykonawcy dzieła. Wprost przeciwnie, skoro akademickim wręcz przykładem umowy o dzieło jest taka, która opiewa na pomalowanie pokoju czy naprawę pralki. Musi jednak rezultat umowy o dzieło poddawać się ocenie z perspektywy odpowiedzialności za wady dzieła, których powstanie stwarzać z kolei będzie podstawę do sformułowania roszczeń z rękojmi. Nie jest też konieczne to, by wykonawca posługiwał się własnymi narzędziami. Uwaga ta jednak nie miała żadnego wpływu na wynik tej sprawy.
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy było uporządkowanie dokumentacji technicznej. Analizując treść spornej umowy, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały ją do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn., by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem czynność uporządkowania dokumentów, co do zasady, nie odrywa się od osoby ją wykonującej i nie pozostawia ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu.
Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do istotnego naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że wykonawca podlegał, w świetle tego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. W szczególności nie można organowi przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 80 k.p.a.
Na podstawie art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302) Sąd oddalił zawarty w skardze wniosek dowodowy, bowiem dotyczył on stanowiącego podstawę wydania zaskarżonej decyzji materiału postępowania administracyjnego.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło