VI SA/Wa 2167/16
WyrokWSA w Warszawie2017-01-25
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Izabela Głowacka-Klimas, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca (przedsiębiorca dokonujący załadunku towaru na pojazd) ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym po drogach publicznych, jeśli okoliczności wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli okoliczności lub dowody wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Odpowiedzialność ta jest niezależna od odpowiedzialności przewoźnika. W przypadku braku udokumentowanych działań załadowcy weryfikujących normatywność pojazdu po załadunku, można uznać, że godził się on na ewentualne naruszenie przepisów.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na M. Sp. z o.o. (załadowcę) za przejazd pojazdem nienormatywnym, który został przez spółkę załadowany. Kontrola drogowa wykazała przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi napędowej i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Kierowca pojazdu zeznał, że nie był obecny przy załadunku i nie znał masy kontenera, a pojazd nie był ważony przed wyjazdem. Organy administracyjne uznały, że załadowca miał wpływ na powstanie naruszenia, ponieważ nie podjął działań w celu weryfikacji normatywności pojazdu po załadunku. Spółka wniosła skargę do sądu, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 stycznia 2017 r. sprawy ze skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę
Decyzją z [...] sierpnia 2016 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD, organ odwoławczy), działając na podstawie przepisów art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., przepisów art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1, ust. 3 pkt 2, 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c), ust. 2 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm., dalej prd), art. 41 ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460 ze zm., dalej udp) oraz § 3 ust. 1 pkt 3 lit. a) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2015 r. poz. 305 ze zm., dalej rozporządzenie w sprawie warunków), po rozpatrzeniu odwołania M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. (dalej skarżący) od decyzji K. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej organ I instancji) z [...] kwietnia 2016 r. nakładającej na skarżącego karę pieniężną w wysokości 15000 zł za przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym o wymiarach zewnętrznych, masie całkowitej i naciskach osi odpowiadających zezwoleniu kategorii VII, z naruszeniem zakazu przewozu ładunku innego niż ładunek niepodzielny, utrzymał tę decyzję w mocy.
Decyzję wydano w następujących ustaleniach.
[...] października 2015 r. w miejscowości Tupadły na drodze krajowej nr 15 o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi 10 t. zatrzymano do kontroli drogowej pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki Scania nr rej. [...] oraz trzyosiowej naczepy marki Camro o nr rej. [...] (dalej pojazd). Kontrolowanym pojazdem kierował S. S. wykonujący krajowy transport drogowy w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy P. S. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą U.. Przewożony ładunek podzielny – mrożonki warzywne w ilości 23949,6 kg został załadowany przez skarżącego M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. (załadowca). Pomiar pojazdu przeprowadzono na zatwierdzonym stanowisku do kontroli pojazdów. Miejsce przeprowadzanego ważenia pojazdu było zalegalizowane przez geodetę uprawnionego protokołem z pomiaru pochylenia terenu z 11 września 2015 r. (por. akta administracyjne sprawy). Ważenia pojazdu dokonano za pomocą wag przenośnych do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II o numerach 855490 i 856008. Wagi posiadały ważne świadectwa legalizacji ponownej wydane przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w Poznaniu (por. akta administracyjne sprawy).
W wyniku ważenia kontrolowanego pojazdu stwierdzono, iż rzeczywisty nacisk pojedyńczej osi napędowej wynosi 13900 kg, a rzeczywista masa pojazdu wynosi 44100 kg. Wyniki ważenia uwzględniały tolerancję – dopuszczalny błąd ważenia w wysokości 2% (to jest wynik ważenia ustalono po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t. w górę).
Wobec powyższego stwierdzono przekroczenie nacisku pojedyńczej osi napędowej o 3,9 t., tj. o 39 %, jak również przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu (dmc) o 2,1 t., tj. o 5 %.
Kierujący pojazdem został zapoznany z procedurą kontroli i z wynikami ważenia. Z przeprowadzonej kontroli sporządzono protokół. Kierowca odmówił podpisania protokołu. Nie zamieścił w protokole oświadczenia na temat przyczyn tej odmowy. Przesłuchany w charakterze świadka zeznał natomiast, że ładunek podjął w firmie M. (skarżący); nie wie ile waży ładunek z kontenerem, ponieważ nie zna jego masy własnej. Pusty kontener podstawił firmie do załadunku, przy którym nie był obecny, przebywał w tym czasie w kabinie, kontener został załadowany przez pracowników firmy M. Po załadunku nie weryfikował czy pojazd jest nienormatywny. Nikt nie pytał go o dane pojazdu, ani nie brał dowodów rejestracyjnych. Pojazd nie jest wyposażony w urządzenie do określenia nacisku osi "nie był również przed wyjazdem ważony ani osiowo ani całościowo".
W tym stanie faktycznym K. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał [...] kwietnia 2016 r. decyzję nakładającą na skarżącego karę pieniężną w kwocie 15000 zł za wykonywanie transportu drogowego rzeczy pojazdem nienormatywnym jak bez zezwolenia kategorii VII (tj. w pozostałych przypadkach, gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 20%, por. art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) prd i Lp. 7 załącznika nr 1 do prd).
Opisując przebieg postępowania organ administracji podał w szczególności, że przewożony ładunek "załadowany został przez pracownika oraz na terenie przedsiębiorstwa M. (...)", które jako strona postępowania nie przedstawiło żadnych faktów, okoliczności i dowodów pozwalających na wyłączenie odpowiedzialności z tytułu powstania stwierdzonego naruszenia, tj. w zakresie dołożenia należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, bądź poświadczenia braku wpływu lub godzenia się na powstanie stwierdzonego naruszenia. Jako przedsiębiorstwo prowadzące działalność gospodarczą, w ramach której dokonuje załadunku towarów na środki transportu, powinno opracować procedury uniemożliwiające załadunek towarów o masie powodującej przekroczenie norm oraz wyjazd pojazdu nienormatywnego na drogę publiczną. Umożliwienie przez załadowcę wyjazdu przeładowanego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek odpowiedzialności za dopuszczenie do ruchu pojazdu nienormatywnego.
Skarżący nie zgodził się z powyższą decyzją podnosząc m.in., że ładunek przeznaczony do wysyłki został załadowany na kontener, którego wagi nie określił kierowca, jak również nie okazano dowodów rejestracyjnych pojazdu. Według skarżącego nie przyczynił się do naruszenia przepisów ustawy.
Decyzją wymienioną na wstępie (z [...] sierpnia 2016 r.) Główny Inspektor Transportu Drogowego nie uwzględnił odwołania. Opisując przebieg postępowania, procedury ważenia pojazdu, zasady określania kategorii zezwoleń i zastosowane przepisy w sprawie, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu decyzji odwoławczej organ wskazał i przytoczył treść mających zastosowanie w sprawie przepisów, w szczególności art. 2 pkt 35a, art. 64 ust. 1, art. 140aa ust. 1, 3, art. 140 ab ust. 1 pkt 3 lit. c) prd, Lp. 7 załącznika nr 1 do prd, art. 41 ust. 1, 2, 3 udp, przepisów § 3 ust. 1 pkt 3 lit. a) i c) oraz § 57 ust. 3 rozporządzenia w sprawie warunków. Podnosząc że w niniejszej sprawie kara pieniężna, o której mowa w art. 140aa ust. 1 prd, stosownie do art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) prd wynosi 15000 zł, czyli jak za brak zezwolenia kategorii VII, organ odwoławczy wyjaśnił, że ustalając kategorię wymaganego zezwolenia kieruje się wymiarami, masą, naciskami osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać. Powyższe warunki zostały określone przez ustawodawcę w załączniku nr 1 do prd. Następnie organ dokonuje wyboru kategorii zezwolenia, której posiadanie zwalniałoby stronę postępowania z konsekwencji prawnych wynikających z treści art. 140ab ust. 1 prd. Przy dokonywaniu kwalifikacji kategorii zezwolenia bez znaczenia jest okoliczność w postaci podzielności ładunku. Stosownie bowiem do treści art. 140ab ust. 2 prd w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia.
Przytaczając treść art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd, organ odwoławczy wyjaśnił przy tym zasady odpowiedzialności załadowcy za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia. W tej sprawie załadowca (skarżący) nie podjął żadnych czynności celem weryfikacji masy pojazdu z ładunkiem. Pojazd przed wyjazdem na drogę publiczną nie był ważony.
Według organu kierowca był pouczony o zasadach kontroli i miał możliwość sprawdzenia zgodności numerów wag z numerami w świadectwach legalizacji, jak i wnosić o powtórny pomiar pojazdu. Kierowca nie zgłosił żadnej uwagi odnośnie przebiegu kontroli, jedynie odmówił podpisania protokołu. Obalenie ustaleń protokołu wymaga przedstawienia przez stronę jakichkolwiek dowodów, których strona nie przedstawiła. Stanowisko ważenia wraz ze strefą ważenia spełniało wszystkie ku temu wymagania. Załadowca nie ma możliwości/uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, jednak "powinien zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych wartości". Następnie organ wskazał na zasady zastosowania użytych w sprawie wag SAW 10C/II (por. str. 8 i nast. zaskarżonej decyzji), odwołując się do instrukcji obsługi tych wag, której kopię oraz świadectwo homologacji wag przesłał również do strony. Wagi te mogą być wykorzystywane do ważenia kilku osi oraz do wyznaczenia całkowitej masy pojazdu przez sumowanie poszczególnych nacisków osi. Procedura ważenia (pojazdu strony) odbyła się prawidłowo, za pomocą zalegalizowanych przyrządów pomiarowych, a jej wyniki są wiarygodne.
Na tle unormowania art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd organ zwrócił uwagę na oddzielne uregulowanie odpowiedzialności załadowcy od odpowiedzialności wykonującego przejazd, która jest odpowiedzialnością niezależną od tej drugiej. Z punktu widzenia przewoźnika (podmiotu wykonującego przejazd) kwestie załadunkowe nie są istotne dla odpowiedzialności administracyjnej, w przeciwieństwie do załadowcy, którego istota odpowiedzialności sprowadza się do czynności załadunkowych i ich wpływie na nienormatywność pojazdu.
Każdy z podmiotów odpowiada za czynności, do których był zobowiązany, z uwzględnieniem charakteru wpływu lub godzenia się na wykonywanie przejazdu bez zezwolenia. Czynnością za którą odpowiada podmiot wykonujący przejazd jest przewóz, a załadowca za załadunek. Odpowiedzialność przewoźnika (podmiotu wykonującego przejazd) może być konsekwencją niewłaściwego załadowania towaru, ale nie jest to okoliczność istotna dla wyłączenia jego odpowiedzialności z uwagi na to że, odpowiada on za przejazd już załadowanego pojazdu, a więc zawsze może "przerwać" łańcuch błędnych decyzji, np. załadunkowych, za które ponosiłyby odpowiedzialność podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem drogowym.
Podczas kontroli stwierdzono przekroczenia dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu; nacisk wynosił 13,9 t. powodując nienormatywność na wszystkich kategoriach dróg publicznych, jak i stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej (dmc) pojazdu. Strona – jako załadowca – miała zaś wpływ, godziła się na powstanie naruszeń, gdyż nie podjęła żadnych czynności, aby załadowany pojazd nienormatywny nie opuścił terenu załadunku. Nadto także z mocy art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego "nadawca był obowiązany do przynajmniej dopilnowania, aby pojazd po wykonaniu czynności załadunkowych był normatywny, czego w niniejszym przypadku zaniechał". Pojazd po załadunku nie był – przed wyjazdem z terenu załadowcy – ważony pod względem nacisku osi, ani pod względem rzeczywistej masy całkowitej.
Dalej organ ponownie wskazał na treść art. 61 prd precyzującego w jaki sposób należy dokonywać załadunku, a następnie na treść art. 140aa ust. 3 pkt 2, art. 140 ab ust. 2 i art. 64 ust. 2 prd. Podkreślił przy tym, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Jest on odpowiedzialny za załadunek, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu.
Skarżący M. Sp. z o.o. zaskarżył powyższą decyzję do Sądu, wnosząc o jej uchylenie oraz uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego, w szczególności:
- art. 6 k.p.a. - gdyż decyzja została wydana bez poszanowania obowiązującego prawa,
- art. 7 k.p.a. - ponieważ organ administracji publicznej wydał decyzję bez podjęcia wszelkich czynności mających na celu dogłębne wyjaśnienie stanu faktycznego i obowiązujących w tym zakresie przepisów,
- art. 8 k.p.a. - ponieważ sposób przeprowadzenia postępowania przez organ wydający decyzję podważył zaufanie do władzy publicznej,
- celowe pominięcie wręcz zignorowanie zapisu ustawy art. 140 aa pkt 4 prd (prawidłowe oznaczenie to art. 140aa ust. 4).
W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął powyższe zarzuty o szczegółową argumentację. M.in. podniósł też zarzut niezapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu oraz niezawiadomienia o jego zakończeniu, czym organ odebrał stronie prawo ostatecznego wypowiedzenia się co do zebranych dowodów. Według skarżącego błędnie zakwalifikowano stwierdzone naruszenie "sporządzając przy tym samym wadliwie protokół kontroli", o czym świadczy nieprzeprowadzenie powtórnego ważenia pojazdu, co podważa odczyty z wag (według skarżącego są błędne), nie poinformowano kierowcy o zasadach ważenia, nie okazano sposobu liczenia nacisków, nie odniesiono się do poprawnego położenia wag w dołach fundamentowych na punkcie kontroli, które "z dużym prawdopodobieństwem wystają nad krawędź dołów".
Co do odpowiedzialności przedsiębiorstwa skarżący wskazał na monitorowanie ładunku przeznaczonego do wysyłki, to znaczy "dokonujemy precyzyjnego ważenia ładunku o ile posiadamy wszystkie dane tj. masa ładunku, masa własna pojazdu (...)", jak również na uwzględnianie podczas każdorazowego przewozu przepisów prawa o ruchu drogowym, transporcie drogowym i rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Jednak pracownicy przedsiębiorstwa mają ograniczone możliwości poprawnej weryfikacji dostosowania taboru przewoźnika i posiadania odpowiedniego zezwolenia na przewóz ładunku, gdyż to organy kontrolne mogą żądać do okazania stosownych dokumentów związanych z kierowaniem i używaniem pojazdu. W tej sprawie kierowca nie okazał do wglądu dowodów rejestracyjnych pojazdu (ciągnika i naczepy), nie określił wagi kontenera. Skarżący wskazał też na unormowanie i art. 140aa ust. 4 prd. Zdaniem skarżącego z powodów wskazanych w tym przepisie (chodzi o dochowanie przez wykonującego przewóz należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i brak wpływu na powstanie naruszenia) zaskarżona decyzja winna być uchylona. Skarżący wskazał dalej na orzecznictwo sądów administracyjnych odnośnie spraw tego rodzaju, w tym stosowania wag SAW 10C/II, których maksymalne obciążenie wynosi 10000 kg, a w sprawie "posłużyły one do stwierdzenia nacisku wielkość tę przekraczającego". Skarżący szeroko też wskazał na inne nieprawidłowości – w jego ocenie – ważenia pojazdu użytymi wagami i ustalania wyników pomiarów (por. treść skargi).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skargę należało oddalić, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa.
Zgodnie z art. 140aa ust. 1 i 3 prd za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 (tej ustawy), lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Karę tę nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (ust. 3).
Jest niewątpliwe, że z treści wskazanego przepisu art. 140aa ust. 1 i 3 prd wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (tj. na przewoźnika), a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym nadawcy i załadowcy) ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest niezależna od jego (przewoźnika) odpowiedzialności. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na te podmioty powstaje bowiem wyłącznie wtedy, gdy okoliczności (sprawy) lub dowody wskazują, że miały one wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 prd. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W omawianej sytuacji właściwy organ musi wykazać, że okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub godzenie się organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia warunków przewozu, przy czym chodzi tu o wpływ lub godzenie się o charakterze realnym i bezpośrednim.
W okolicznościach prawidłowo ustalonego stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy organy wydające decyzje w I i II instancji wywiązały się – w ocenie Sądu – z obowiązku tego wykazania, prawidłowo ustalając wystąpienie przesłanki nałożenia na skarżącego jako załadowcę ww. kary pieniężnej.
Poza sporem jest w tej sprawie, że załadunku pojazdu dokonali pracownicy skarżącego (załadowcy). Kierowca przewoźnika nie uczestniczył w załadunku.
Z zeznań przesłuchanego w charakterze świadka kierowcy pojazdu wynika, że nie był pytany o dane pojazdu ani dowody rejestracyjne, a po załadunku przed wyjazdem pojazd nie był ważony. Zeznania kierowcy o nie zważeniu pojazdu (przed i po załadunku) oraz braku sprawdzenia danych z dowodów rejestracyjnych, korespondują ze stanowiskiem skarżącego, który w odwołaniu nadmienił o nieokreśleniu przez kierowcę wagi kontenera i nieokazaniu dowodów rejestracyjnych, a w skardze wskazał na dokonywanie ważenia ładunku "o ile posiadamy wszystkie dane tj. masa ładunku, masa własna pojazdu (...)". W każdym bądź razie stanowisko to w świetle zeznań kierowcy usuwa jakiekolwiek wątpliwości co do nie zważenia pojazdu przez załadowcę oraz braku innych konkretnych czynności załadowcy obliczonych na ocenę normatywności pojazdu przed wyjazdem na drogę publiczną. W sumie oznacza to, że pojazd przed załadunkiem, a przede wszystkim po załadunku nie został przez załadowcę zważony i nie sprawdzono jego parametrów wagowych i naciskowych. Zatem skarżący, umożliwiając wyjazd tego pojazdu na drogę publiczną miał wpływ i godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 art. 140aa ustawy prd w postaci nienormatywności pojazdu, którego załadunek nie gwarantował bez stosownego sprawdzenia zachowania przewidzianych prawem parametrów obciążeniowych osi, skoro nie podjął – jak prawidłowo zauważył organ – żadnych czynności, aby załadowany pojazd nie opuścił terenu załadunku jako nienormatywny. Dochowując staranności działania przed wyjazdem pojazdu na drogę publiczną załadowca powinien bowiem (m.in.) sprawdzić, czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych zachowując cechy normatywności. Brak zważenia pojazdu wskazuje na godzenie się załadowcy na ewentualne powstanie naruszeń. Z godzeniem się mamy bowiem do czynienia, gdy załadowca nie podjął żadnych działań, ani nawet ich próby – jak w tej sprawie – celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym, z wpływem zaś na powstanie naruszenia, gdy załadowca tak rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu; celem wyeliminowania zarzutu wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia należy udokumentować przynajmniej próbę weryfikacji przez załadowcę parametrów wagowych/obciążeniowych załadowanego pojazdu. Oczywiście to na prowadzącym postępowanie organie administracji ciąży obowiązek dowiedzenia przesłanek determinujących odpowiedzialność załadowcy, jednak strona tego postępowania (tu skarżący) nie może w takiej sytuacji czuć się zwolniony od wykazania okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie prawne konsekwencje, gdyż przez zaniechanie tego wykazania może pozbawić organ możliwości ich uwzględnienia. W niniejszej sprawie skarżący nie przytoczył żadnych okoliczności, które mogłyby być uznane za potwierdzające brak po jego stronie wpływu i godzenia się na powstałe naruszenie. Za takowe nie mogły być potraktowane podnoszone przez niego ograniczenia w żądaniu okazania dokumentów związanych z pojazdem, gdyż z materiałów sprawy nie wynika odmowa takiego okazania (kierowca zeznał, że nikt nie pytał go o dane pojazdu, ani nie brał dowodów rejestracyjnych), a ponadto niezadbanie załadowcy o zważenie pojazdu nie jest kwestią prawną tylko faktyczną z zakresu działalności i organizacji przedsiębiorstwa, które i winno dysponować wyposażeniem (tu odpowiednimi wagami) i tak ustalić zasady załadunku i sprawdzenia wagi załadowanego pojazdu (w tym nacisków osi), żeby uniknąć konsekwencji prawnych związanych z jego nienormatywnością na drodze publicznej. W sprawie skarżący nie wskazał wprost na takie wyposażenie i konkretny sprawdzalny system weryfikowania wagi załadowanych pojazdów. W sytuacji zaś potencjalnej możliwości uwolnienia się od kary na zasadzie art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd skarżący, przekonany o prawidłowości swojego stanowiska, powinien powołać się na rzeczowe argumenty – poparte przekonującą dokumentacją na istnienie ww. wyposażenia i rozwiązań organizacyjnych załadunku. Nie czyni temu zadość cytowane w skardze zapewnienie skarżącego o dokonywaniu "precyzyjnego ważenia ładunku o ile posiadamy wszystkie dane tj. masa ładunku, masa własna pojazdu (...)" z uwagi na ogólnikowość i gołosłowność tego stwierdzenia, wynikające z braku jego przełożenia na dowody takiego działania skarżącego w tej sprawie. Z drugiej strony trudno zarzucać organowi niewystarczające wyjaśnienie sprawy, skoro strona poprzestaje na tak ogólnym stwierdzeniu co do okoliczności tak istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy, jaką jest wykazanie zważenia załadowanego pojazdu.
Zakładając, że jedynie skutkiem zważenia pojazdu można sprawdzić czy jest normatywny, a załadowca nie posiada wagi umożliwiającej takie ważenie i pozwala na wyjazd na drogę publiczną nie zważonego pojazdu, to oznacza, że godzi się z ewentualnością nienormatywności pojazdu; w konsekwencji ma wpływ na wynikające z tego naruszenie zasad przewozu. Załadowca odpowiada za załadunek i nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić przez przerzucenie jej na przewoźnika, który z kolei odpowiada za przewóz ładunku i jest to odpowiedzialność niezależna od odpowiedzialności załadowcy. Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami, to należy uznać, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu na jego teren w celu załadunku towaru i wyjazdu na drogę publiczną. Rzeczą załadowcy jest bowiem podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszenie obowiązujących norm. Udokumentowanie chociażby próby realnych starań w tym zakresie może być bowiem podstawą do wykazania braku wpływu lub godzenia się załadowcy na powstanie naruszenia. Niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym (por. wyrok NSA z 23 marca 2016 r. II GSK 2290/14).
Wbrew zarzutom skargi organy wydające decyzje w I i II instancji wyjaśniły i prawidłowo zinterpretowały na użytek zastosowanych przepisów wszystkie istotne dla podjętego rozstrzygnięcia okoliczności stanu faktycznego sprawy. Uwaga ta odnosi się również do oceny kontroli drogowej ww. pojazdu, którym wykonywano przewóz ładunku. W szczególności pomiarów/ważenia pojazdu dokonano w przystosowanym do tego/zatwierdzonym przez geodetę uprawnionego protokołem z pomiaru pochylenia terenu miejscu i przy użyciu legalizowanych wag typu SAW 10C/II. Maksymalne obciążenie wagi tego typu wskazane w świadectwie legalizacji ponownej, określone na 10000 kg, odnosi się do obciążenia na jedno koło pojazdu; w przypadku dwóch kół związanych z osią jest oczywiste, że można tymi wagami stwierdzić naciski osi odpowiednio wielkość tę przekraczające.
Sąd nie dopatrzył się też podstaw do podważania ustaleń organów wydających decyzje w sprawie z powodu oparcia tych ustaleń na wynikach ważenia pojazdu tymi wagami. W świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), nawiązującego do świadectw homologacji i instrukcji obsługi, wagi te są przeznaczone do pomiaru nacisku kół i pojedyńczych osi pojazdów (por. wyroki NSA w sprawach II GSK 1342/14 z 7 lipca 2015 r. i II GSK 1902/14 z 6 października 2015 r.). W wyroku z 12 kwietnia 2016 r. wydanym w sprawie II GSK 2436/14 NSA uznał też za możliwe dokonywanie za pomocą tych wag ustalenia masy całkowitej pojazdu stwierdzając, że "konstrukcja tych wag, posiadających legalizację i dopuszczonych do stosowania pozwala na dokonywanie za ich pomocą również pomiaru masy całkowitej pojazdu".
Z akt administracyjnych sprawy nie wynika, a skarżący nie wykazał, żeby zastosowany w toku kontroli sposób ważenia pojazdu był niezgodny z instrukcją obsługi zastosowanych wag/zasadami ich użycia.
Z czynności kontrolnych sporządzono protokół (por. akta administracyjne sprawy), z którego wynika, że kierowca był poinformowany o zasadach/procedurze kontroli, w tym o sposobie ważenia i użytych wagach. Kierowca odmówił podpisania protokołu, ale nie zamieścił żadnej uwagi na temat przyczyn odmowy, wadliwości protokołu, uchybień organu w przeprowadzeniu kontroli, itp. Tym samym poczynione na tym tle (przebiegu kontroli) zarzuty skargi nie znajdują potwierdzenia w materiałach sprawy, w szczególności w treści samego protokołu. Odmowa podpisania protokołu nie oznacza, że odmawiający nie może poczynić adnotacji na temat przyczyn odmowy. Taka adnotacja/zapis jest jedyną możliwą w takiej sytuacji formą/sposobem utrwalenia obiekcji i zastrzeżeń uczestnika kontroli w kwestii jej przebiegu i wyników. Później odtworzenie tych okoliczności jest nie tyle utrudnione, co wręcz niemożliwe. Protokół kontroli jest podstawowym dowodem w sprawie, sporządzany jest przy współudziale kontrolowanego, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez niego (jak zasadnie podał organ w odpowiedzi na skargę) własnej wersji zdarzeń. Protokół kontroli jest w świetle art. 76 § 1 k.p.a. dokumentem urzędowym, sporządzonym w przepisanej formie, stanowiąc dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone.
W ocenie Sądu, w okolicznościach stanu faktycznego tej sprawy organy wydające decyzje prawidłowo oparły poczynione w sprawie ustalenia na treści tego protokołu.
Przedmiotem rozpatrywanej sprawy jest wyłącznie odpowiedzialność skarżącego jako załadowcy za przejazd pojazdem nienormatywnym (załadowanym przez skarżącego) po drodze publicznej. Jest to odpowiedzialność niezależna i równoległa do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika z tytułu tego przejazdu. Z tego powodu nie jest trafny zarzut skargi pominięcia w sprawie art. 140aa ust. 4 ustawy prd, gdyż przepis ten dotyczy "podmiotu wykonującego przejazd", a więc przewoźnika a nie załadowcy.
Do załadowcy odnosi się natomiast przepis art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd stanowiący, że karę pieniężną nakłada się na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia (przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia). W uwarunkowaniach unormowania tego właśnie przepisu organy wydające decyzje rozpoznały sprawę niniejszą zasadnie wywodząc (por. uzasadnienie zaskarżonej decyzji na str. 15 i nast.), że w okolicznościach tej sprawy strona skarżąca – jako załadowca – "miała wpływ, godziła się na powstanie naruszeń, gdyż nie podjęła żadnych czynności, aby załadowany pojazd nienormatywny nie opuścił terenu załadunku" oraz nie dopilnowała, aby po załadunku był normatywny.
Co do zarzutu niezapewnienia stronie skarżącej czynnego udziału w sprawie, to z akt administracyjnych nie wynika, żeby organ taki udział jej uniemożliwiał. Skarżący mógł więc składać w sprawie wyjaśnienia i zajmować stanowisko (por. pisma skarżącego na k 46 i nast., k 55 i nast., k 61 i nast., k 67 i nast. akt administracyjnych). Poza tym pismem z 14 lipca 2016 r. organ zawiadomił skarżącego na podstawie art. 10 § 1 k.p.a. o prawie wypowiedzenia się, przed wydaniem decyzji odwoławczej, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, jak również o prawie przeglądania akt sprawy, sporządzania notatek i odpisów. Zawiadomienie to zostało skarżącemu doręczone 19 lipca 2016 r. (por. akta administracyjne sprawy). Pismem z 25 lipca 2016 r. (wpłynęło do organu 29 lipca 2016 r.) zatytułowanym > wyjaśnienia < skarżący zajął w sprawie stanowisko. Decyzja odwoławcza organu została wydana [...] sierpnia 2016 r. (por. akta administracyjne sprawy).
W tych okolicznościach niezrozumiały, a zarazem bezzasadny, jest zarzut skarżącego o odebraniu mu prawa do ostatecznego wypowiedzenia się w sprawie (por. treść skargi).
W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się naruszenia w zaskarżonej decyzji wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych. Istotne jest przy tym, że zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności zawiera uzasadnienie faktyczne i prawne - stosownie do wymogów art. 107 § 3 k.p.a. Stan faktyczny sprawy opisany w decyzji nie wymaga dodatkowych ustaleń, jest wyczerpujący, natomiast uzasadnienie prawne wyjaśnia podstawy prawne decyzji.
W tym stanie rzeczy, uznając skargę na bezpodstawną Sąd na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło