VI SA/Wa 218/19

WyrokWSA w Warszawie2019-06-05

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów promocyjnych dotyczących produktów leczniczych, podlega przepisom o umowie zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów promocyjnych dotyczących produktów leczniczych, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Kluczowe dla tej oceny było to, że celem umów było promowanie interesów zleceniodawcy i informowanie o produktach, a nie osiągnięcie konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, osoba wykonująca takie umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka z o.o. wniosła skargę na decyzję Prezesa NFZ utrzymującą w mocy decyzję o stwierdzeniu podlegania przez M. D. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów dotyczących produktów leczniczych. Skarżąca zarzuciła błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Organy administracji i sąd uznały, że charakter umów, ich cel promocyjny i brak konkretnego rezultatu wskazują na umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a tym samym na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant ref. staż. Patrycja Młynarczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 czerwca 2019 r. sprawy ze skargi [...] sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę A. sp. z o.o. z w W. (dalej też jako "Skarżąca" lub "Płatnik składek", "Spółka") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2018 r. nr [...] utrzymującą w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...], na mocy której stwierdzono podleganie przez M. D. (dalej: "Uczestniczka postępowania", "Usługodawca", "Ubezpieczona") obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz Spółki w okresach: - od dnia 1 kwietnia 2011 r. do dnia 30 czerwca 2011 r. (na podstawie umowy z dnia [...] kwietnia 2011 r., [...]), - od dnia 23 września 2011 r. do dnia 31 października 2011 r. (na podstawie umowy z dnia [...] września 201 1 r., [...]). Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510). zwanej dalej ..ustawą o świadczeniach" oraz w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257. z późn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.". w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy — Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym: ZUS Oddział w W. złożył do Dyrektora NFZ wniosek o wydanie decyzji w sprawie objęcia Ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonania w okresach od 1 kwietnia 2011 r. do 30 czerwca 2011 r. oraz od 23 września 2011 r. do 31 października 2011 r. umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło, zawartych ze Spółką. We wniosku wyjaśnił, że z przeprowadzonej u Płatnika kontroli wynika, że zawarł on z Zainteresowaną umowy, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów dotyczących zagadnień medycznych w kontekście produkowanych przez płatnika leków spełniały warunki umów o świadczenie usług. do których mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025. z póżn. zm.). zwanej dalej "k.c.", dotyczące zlecenia. Płatnik składek nie dokonał zgłoszenia Wykonawczyni umów do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ich zawartych umów oraz, że posiadał on inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania każdej analizowanej umowy. Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów: umowy o dzieło zawarte pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowaną z [...] września 2011 r. [...] oraz z [...] kwietnia 2011 r. [...] wraz z rachunkami,. formularze zatwierdzenia, notatki służbowe, . prezentacje wygłoszonych wykładów, potwierdzenia przelewu wynagrodzeń na rachunek Zainteresowanej, . protokół kontroli dokonanej w Spółce z [...] września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu. ZUS podał przy tym, że Płatnik nie zgłosił Zainteresowanego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania ww. umów oraz, że Zainteresowany posiadał w tych okresach inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. [...] Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia pismem z [...] grudnia 2014 r. przekazał wniosek zgodnie z właściwością dyrektorowi [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Rozpatrując przedmiotowy wniosek dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., nr [...] stwierdził, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zawartych z płatnikiem składek w następujących okresach: - od 1 kwietnia 2011 r. do 30 czerwca 2011 r. (na podstawie umowy z [...] kwietnia 2011 r., [...] - od 23 września 2011 r. do 31 października 2011 r. (na podstawie umowy z [...] września 2011 r., [...]). Uznał, że w przypadku przeprowadzenia zajęć szkoleniowych, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany program i pomoce naukowe, nie występuje rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczestnikom kursu. Płatnik składek wniósł od powyższej decyzji odwołanie. Zarzucił m.in. naruszenie przepisów polegające na błędnym sformułowaniu kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego stwierdzenia, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i ubezpieczoną w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług. Po rozpoznaniu odwołania, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zaskarżoną obecnie decyzją utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Powołując się na podstawę prawną mającą w sprawie zastosowanie ponownie ustalił, że Zainteresowana zawarła z płatnikiem składek dwie umowy, z których treści wynikają następujące kwestie: - Płatnik składek prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu; - Zainteresowana określona jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu [...]; - Płatnik składek zlecił Zainteresowanej świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartych umów, co oznacza, że Zainteresowana na mocy umów miała świadczyć usługi sprowadzające się do: - przygotowania wykładu pt.: - "[...]" i wygłoszenie podczas zebrania naukowo szkoleniowego lekarzy Oddz. [...] [...] do dn. 31.10.2011 r. i dostarczenia do Płatnika składek/wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 30.11.2011 r. (umowa o dzieło z [...] września 2011 r. [...]); - "[...]" i wygłoszenia prezentacji podczas spotkania naukowego Oddz. [...] [...] do dn. 30.06.2011 r. i dostarczenia do płatnika składek/wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 30.07.2011 r. (umowa o dzieło z [...] kwietnia 2011 [...]); - za wykonaną usługę Zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 600 zł oraz 900 zł brutto z tytułu zawartych umów, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową; - Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umów oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawarte umowy oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych umów; - Zainteresowana zobowiązana była na mocy każdej umowy do świadczenia usług i promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tych podpisanych z płatnikiem składek. Dodatkowo na mocy umowy z dnia [...] kwietnia 2011 r. [...] Zainteresowana była zobowiązana do wzięcia udziału w kongresie [...], odbywającym się w C. w dniach 3-07 czerwca 201 1 r. i opracowania w oparciu o wiedzę tam uzyskaną wykładu wynikającego z tej umowy, przy czym Płatnik składek we własnym zakresie pokrywał koszty uczestnictwa Zainteresowanej w ww. kongresie [...]. Ponadto, każda umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Zawarte umowy określały również okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem każdej umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi. przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Organ odwoławczy uznał, że wygłoszenie wykładów odbyło się zgodnie z zawartymi umowami we wskazanych terminach oraz podczas spotkań szkoleniowo-edukacyjnych dla lekarzy. Z treści każdej umowy oraz formularzy ich zatwierdzenia wynika, iż każde wystąpienie Zainteresowanej miało polegać m.in. na przekazaniu wiedzy w zakresie profilaktyki [...] oraz przekazaniu wiedzy uzyskanej na kongresie [...] odbywającym się w C.. Wygłoszenie wykładów, wynikających z każdej umowy odbyło się zgodnie z postanowieniami umownymi we wskazanych terminach i miejscach. Za wykonanie pracy wypłacono Zainteresowanej wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w wysokości określonej w art. 1 pkt 2.1 każdej umowy. Ponadto, każda umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanemu w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Zawarte umowy określały również okres obowiązywania. kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem każdej umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Oceniając charakter zawartej przez strony umowy Prezes NFZ, mając na względzie art. 627-646 i 734-750 kc oraz powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r. o sygn. akt III UK 53/16 ocenił, że wykonanie przez zainteresowaną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowego dla lekarzy. Stwierdził, że zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług, a nie z umową o dzieło, wobec braku osiągnięcia precyzyjnie opisanego rezultatu: zindywidualizowanego, konkretnego, z góry oznaczonego, samoistnego, a przede wszystkim weryfikowalnego w oparciu o treść umowy. Ocenił, że wykonywanie przez Zainteresowaną analizowanych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Ocenił, że każda zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług, o czym przesądza art. 3.2.2. każdej umowy, (zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością), a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązał stronę do świadczenia usług oraz promowania interesów płatnika składek nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Na powyższe wskazuje również nienależyte oznaczenie przedmiotu umowy, nieodpowiadające wymogom art. 627 k.c., a przez to nie pozwalające na weryfikację wykonanego świadczenia w oparciu o treść umowy oraz przepisy dot. umowy o dzieło. Organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji w tym zakresie, jednak wskazał na nieco odmienną argumentację. W jego ocenie, wykład do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był usługodawca, stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona. Realizacja wykładu odbywała się zatem w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki. Wskazał, że Spółka zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii, co znajduje potwierdzenie w odwołaniu. Produkty przez nią oferowane mają charakter specjalistyczny, ich przedstawienie potencjalnym odbiorcom wymaga wiedzy oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń. Aby jak najlepiej przedstawić efekty prowadzonych przez Spółkę badań oraz produkty będące efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom jej wyrobów - podmiotom z branży medycznej, Spółka korzystała w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie była także Usługodawczyni. Stąd, zgodnie z zawartą umową, Zainteresowana miała przygotować i wygłosić wykłady - jeden z nich był oparty na informacjach zdobytych podczas kongresu w C., w których Zainteresowana na koszt płatnika składek wzięła udział, a kolejny dotyczył profilaktyki [...] — opis przypadków klinicznych, czyli miał on funkcję promującą interesy płatnika składek i był oparty na informacjach spełniających rolę reklamującą. Zdaniem organu odwoławczego, istotą dla oceny charakteru zawartych umów kluczową jest funkcja jaką miały spełnić przygotowane i przeprowadzone przez Zainteresowaną wykłady. Powyższe potwierdza wpis w Rejestrze Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, w którym widnieje informacja, że do przedmiotu działalności przedsiębiorcy należą: "46. 46. Z. SPRZEDAŻ HURTOWA WYROBÓW FARMACEUTYCZNYCH I MEDYCZNYCH" oraz "72, 19. Z, BADANIA NAUKOWE I PRACE ROZWOJOWE W DZIEDZINIE POZOSTAŁYCH NAUK PRZYRODNICZYCH I TECHNICZNYCH". Na tej podstawie, organ odwoławczy stanowczo wykluczył tezę o prowadzonych przez Skarżącą szeroko pojętych usługach edukacyjnych, które pozostają poza zakresem jej działalności gospodarczej. Usługi edukacyjne umieszczone zostały w grupie 85 Polskiej Klasyfikacją Działalności. Stwierdził natomiast, że zrealizowany wykład stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę. Podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wygłoszony podczas spotkania naukowo – szkoleniowego dla personelu medycznego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271). Reklamą produktu leczniczego, zgodnie z art. 52 ust. 1 tej ustawy, jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych. Powołując się na regulację ust. 2 organ odwoławczy wskazał, że celem regulacji analizowanych umów było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...] oraz [...] (wskazanych konkretnie w formularzu zatwierdzenia), co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Świadczenie czynności reklamowych (w przeciwieństwie do dostarczenia gotowej reklamy jako utworu), nie może być wykonywane w ramach umowy o dzieło, albowiem czynności te nie mogą przynieść obiektywnie pewnego rezultatu (np. w postaci nakłonienia lekarzy do ordynowania konkretnego leku). Wykonawca nie może podjąć się osiągnięcia tego typu rezultatu, ponieważ nie od niego zależy ostateczny efekt przeprowadzenia wykładu. Wykonawca może jedynie zapewnić staranne działanie przy wykonywaniu czynności agitowania. Stanowisko to potwierdza m.in. orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażone np. w wyroku z dnia 5 maja 2011 r. (sygn. akt C-249/09). Podobnie wyjaśnia autorka publikacji pt. Reklama. Aspekty prawne (red. Monika Namysłowska, tytul: Reklama. Aspekty prawne, Monografie LEX, Warszawa 2012 r.), że celem reklamy jest przede wszystkim czynność agitowania i stymulowania zbytu towarów i usług. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prezentowane jest stanowisko, iż reklama to także usługa w rozumieniu art. 49 TWE (obecnie art. 56 TFUE, Dz. Urz.UE C 83 z dnia 30 marca 2010 r., s. 47), która spełnia przede wszystkim funkcję informacyjną. Zdaniem Prezesa NFZ, w orzecznictwie NSA pojęcie reklamy obejmuje nie tylko rozpowszechnianie informacji o samych usługach i towarach, ale też miejscach i możliwościach nabycia towarów lub usług. Zdaniem NSA reklamą jest wszystko to, co zawiera informacje dodatkowe, które nie są niezbędne do złożenia oferty czy zawarcia umowy. Ponadto ustawodawca zgodnie w art. 58. ust 2 ustawy prawo farmaceutyczne przesądził, że reklama leków w postaci spotkań promocyjnych może być kierowana wyłącznie do profesjonalistów. Wykład będący przedmiotem omawianej umowy zawartej przez Zainteresowaną i płatnika składek spełnia dyspozycję tego przepisu. Z perspektywy zgodności reklamy w postaci promocyjnego spotkania z prawem, najistotniejsze jest, by przejawy gościnności (wyrażające się np. w organizowaniu spotkań w bardzo atrakcyjnych miejscach), zakres merytoryczny oraz dodatkowe okoliczności nie wykraczały poza cel spotkania, a więc bezpośrednią promocję produktów leczniczych. Przepis należy rozumieć tak, że ten sposób reklamy powinien dotyczyć aktywności bezpośrednio związanych z lekiem, nie zaś takich form, które mogłyby przynosić korzyść reklamową z perspektywy produktu (pozytywne asocjacje), które byłyby uzyskane środkami niezwiązanymi bezpośrednio z produktem. Dodatkowo wskazał, że za zakwalifikowaniem wykładów jakie wygłosiła Zainteresowana w ramach zawartych umów jako usługi będącej reklamą produktów płatnika składek przemawia również stanowisko Drugiego [...] Urzędu Skarbowego w piśmie znak: [...], w którym wyjaśnił, iż wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie posiedzenia, zjazdów i kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków. Organ odwoławczy uznał, że przygotowywane wykłady miały być, zgodnie z zawartymi umowami, opracowane na konkretny wskazany temat i w taki sposób, aby wspomagać marketing płatnika składek oraz promować jego interesy. Ponadto, po przeanalizowaniu wygłoszonych wykładów (jeden z nich został opracowany na podstawie informacji pozyskanych na kongresie [...]), trudno oprzeć się wrażeniu, że były odwzorowaniem wytycznych i standardów leczenia pacjentów cierpiących na schorzenia onkologiczne, u których zastosowano preparaty płatnika składek, zatem nie sposób mówić tu o procesie twórczym Zainteresowanej. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wykłady, do których przygotowania i wygłoszenia zobowiązana była Zainteresowana miały charakter wykładów promujących dany lek, którego producentem był płatnik składek, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona, natomiast ze względu na podjęte zagadnienie - specjalistyczna. Nie zmienia to faktu, że realizacja każdego wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka Pani R. M., reprezentującej płatnika składek, która wyjaśniła, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzonymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia". W treści umowy Zainteresowana określono jako Usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu [...] miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez płatnika składek. Potwierdza to zasadność przyjętego stanowiska, że Zainteresowana świadczyła na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego, prezentując min. informacje zdobyte podczas międzynarodowego kongresu. Podobnie nie można zgodzić się z twierdzeniem o całkowitej samodzielności Zainteresowanej w realizacji każdej zawartej umowy, a w niej zobowiązania do przekazania jej opracowanych materiałów oraz poprowadzenia wykładów, których słuchacze byli potencjalnymi odbiorcami oferowanego przez nią produktu, a zawarte umowy szczegółowo określały warunki oraz sposób wykonania poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji. Samodzielność ta była bowiem ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umów i celu, dla którego zawarto umowę: promowania interesów płatnika składek. Organ odwoławczy nie kwestionuje również faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez Zainteresowaną. Jednakże ocenił, że sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez nią czynności na rzecz płatnika składek jest właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą (z zeznań R. M.). Czynności wykonywane przez Zainteresowaną, a w szczególności przeprowadzone wykłady dla personelu medycznego miały informować odbiorców (środowisko medyczne), o danym zagadnieniu medycznym w świetle produkowanego leku. Zainteresowana świadczyła usługi promujące leki wytwarzane przez płatnika składek. Natomiast promocja wyklucza więc przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności dotyczące profilaktyki [...], sporządzone na podstawie autorskich obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, w oparciu o treści pozyskane na konferencji, mające cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności płatnika składek, nie może być traktowane jako dzieło ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne. Oznacza to, że wykonywanie przez usługodawcę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Również uznał, że wkład prowadzącego wykłady w postaci wysiłku umysłowego włożonego w każdorazowe przygotowanie wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania, czyli. w istocie umową o świadczenie usług. Przesądzają o tym fakcie postanowienia zawarte w art. 3.2.2 umowy, zgodnie z którymi Usługodawca zobowiązał się do świadczenia usług zgodnie z najwyższą starannością. Przedmiotowe postanowienie zaprzecza tezie jakoby przedmiotem umowy był ściśle określony rezultat. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora [...]OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania lub w przypadku nie uwzględnienia tego zarzutu uchylenie obu decyzji i umorzenie postępowania oraz zasądzenie kosztów postępowania. W zarzucie nr 1 podniosła naruszenie przepisów postępowania, tj: art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora [...]OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie. W zarzucie nr 2 i 3 podniosła naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 Kodeksu cywilnego (dalej: "K.c."), poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zawartych ze Spółką [...] kwietnia 2011r. i [...] września 2011r., wynikające z błędnego uznania, że Umowy stanowi umowy o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego; 2. naruszenie art. 65 § 1 i § 2 K.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron Umów i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła. W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestniczka postępowania nie zajęła stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nr [...] z [...] listopada 2018 r., jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji z [...] lutego 2015r. nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Na wstępie należy stwierdzić, że nie jest trafnym żądanie Skarżącej stwierdzenia nieważności rozstrzygnięć organów orzekających w niniejszej sprawie. Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 p.p.s.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. O rażącym naruszeniu prawa można mówić wyłącznie w sytuacji, gdy naruszenie prawa ma charakter oczywisty - czyli, gdy rozstrzygnięcie sprawy jest w sposób wyraźny i jednoznaczny sprzeczne z wyraźnym i niebudzącym wątpliwości przepisem. Tymczasem, wbrew przekonaniu skarżącej NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie znajduje się w gestii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przestanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozstrzyga zatem o obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego wtedy, gdy zawarta między stronami umowa jest jedynym tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym. Jak wynika z akt sprawy, Uczestniczka postępowania posiadała inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, zatem prawidłowo, na mocy art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy uprawniony był do złożenia wniosku do NFZ o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej ze Skarżącym umowy. W przedmiocie tego zagadnienia wypowiadał się już tut. Sąd w prawomocnym wyroku z dnia 11 lutego 2013 r. sygn. akt. VI SA/Wa 2326/12 stwierdzając, że: "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają, na mocy ustawy o świadczeniach, prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, wbrew twierdzeniu Skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron" (publ. CBOSA http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/82E2E62F7F). Skarga kasacyjna od tego wyroku została oddalona wyrokiem z dnia 24 czerwca 2014r. w sprawie II GSK 935/13. Z kolei, "na mocy art. 85 ust. 4 za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a (v. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 5 października 2015 r. sygn. akt III AUa 26/15). Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu, na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Jak wynika z powyższego, obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: Narodowy Fundusz Zdrowia, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu, zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach odwołanie wnosi się do Prezesa Funduszu w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza (o, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego, związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Sąd podzielił przy tym stanowisko wyrażone w orzecznictwie sądów apelacyjnych oraz NSA, że w postępowaniu toczącym się z odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ustalającej wysokość zaległych składek na ubezpieczenie zdrowotne będącej następstwem prawomocnej decyzji dyrektora oddziału wojewódzkiego (...) stwierdzającej objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, ubezpieczony nie może już kwestionować samego faktu podlegania temu ubezpieczeniu. Sąd I instancji podkreślił, że w sprawie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zainteresowanych wydane zostały prawomocne decyzje przez dyrektora wojewódzkiego oddziału NFZ. W oparciu o te decyzje ZUS zobowiązany był wydać decyzje określające wysokość podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne. Podstawy wymiaru składek określone zostały w oparciu o cytowane przepisy na podstawie uzyskanych w spornych okresach wynagrodzeń". Również tut. Sąd w prawomocnym wyroku z dnia 27 kwietnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2729/14 stwierdził, że Prezes NFZ zasadnie przyjął, że podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartej umowy będzie konsekwencją objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym jako osoby uznanej za pracownika, a nie jako zleceniobiorcę. Powyższe stanowisko wynika z ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego w tym m. in z postanowienia z dnia 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II UZ 70/13, w którym SN stwierdził, że w przypadku ustalenia, że określona osoba podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym w związku z wykonywaniem zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, to podleganie z tego tytułu ubezpieczeniom zdrowotnym wynika wprost z ustawy o świadczeniach, wobec czego potwierdzanie lej okoliczności deklaratoryjną decyzją NFZ byłoby zbędne i bezprzedmiotowe. Sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą bowiem do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (ort. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach), wobec czego stwierdzenie podlegania przez zainteresowaną z mocy prawa obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w związku z objęciem obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług uprawniało Zakład Ubezpieczeń Społecznych do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne. W postanowieniu Sąd Najwyższy stwierdził zatem brak konieczności wydawania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego w przypadku ustalenia podlegania ubezpieczeniu społecznemu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Zgodzić należy się z Prezesem NFZ, że rozstrzygnięcie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych w przedmiotowej sprawie, iż w oparciu o art. 8 ust 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, określona osoba będzie podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w oparciu o umowy o świadczenie usług, oznacza podleganie z tego tytułu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z ustawą o świadczeniach". Odnosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, wskazać należy, że istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między Uczestniczką postępowania a Skarżącą, to umowy o dzieło, jak została nazwana, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowi de facto umowę, co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umowy łączącej strony z czego się wywiązały. Zobowiązane były przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatnoprawnych (zawieranych umów) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym Usługodawca podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W ocenie Sądu, organ prawidłowo uznał, że umowy o przygotowanie i wygłoszenie wykładu miały na celu poinformowanie o określonym zagadnieniu medycznym podczas zebrania z lekarzami i była w istocie umową o świadczenie usług. Organy prawidłowo ustaliły i oceniły, że Usługodawca miał świadczyć usługi na rzecz Skarżącej na mocy zawartych czterech umów, każda nazwana "umową o dzieło". Ich wspólne elementy przewidywały, że Spółka prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu. Prawidłowe są ustalenia, że Uczestniczka postępowania jako Usługodawczyni, posiadająca doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu [...] przyjęła zlecenie od Spółki świadczenia usług określonych w treści art. 1 każdej z dwóch umów: przygotowania i wygłoszenia wykładu: - pt.: "[...]" i wygłoszenie podczas zebrania naukowo szkoleniowego lekarzy Oddz. [...] [...] do dn. 31.10.2011 r. i dostarczenia do Płatnika składek/wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 30.11.2011 r. (umowa o dzieło z [...] września 2011 r. [...]); - pt. "[...]" i wygłoszenia prezentacji podczas spotkania naukowego Oddz. [...] [...] do dn. 30.06.2011 r. i dostarczenia do płatnika składek/wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 30.07.2011 r. (umowa o dzieło z [...] kwietnia 2011 [...]); Poza sporem są wynikające z umów ustalenia, że za wykonaną usługę Zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 600 zł oraz 900 zł brutto z tytułu zawartych umów. Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umów oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawarte umowy oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych umów. Zainteresowana zobowiązana była na mocy każdej umowy do świadczenia usług i promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tych podpisanych z płatnikiem składek. Nie jest sporne, że na mocy jednej z umów Zainteresowana była zobowiązana do wzięcia udziału w kongresie i opracowania w oparciu o wiedzę tam uzyskaną wykładu wynikającego z tej umowy, a Płatnik składek we własnym zakresie pokrywał koszty uczestnictwa Zainteresowanej w ww. kongresie [...]. Ponadto, każda z umów regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Zawarte umowy określały również okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem każdej umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi. przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Także prawidłowe są ustalenia, że omawiane umowy regulują inne kwestie, wskazujące na stan faktyczny sprawy, np., że Płatnik składek prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a Uczestniczka postępowania określona jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu [...]. Co więcej, Skarżąca w istocie zleciła jej świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartych umów. Oznacza to, że na mocy umów miała świadczyć usługi sprowadzające się do: - przygotowania wykładu pt.: - "[...]" i wygłoszenie podczas zebrania naukowo szkoleniowego lekarzy Oddz. [...] [...] do dn. 31.10.2011 r. i dostarczenia do Płatnika składek/wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 30.11.2011 r. (umowa o dzieło z [...] września 2011 r. [...]); - "[...]" i wygłoszenia prezentacji podczas spotkania naukowego O Spółka we własnym zakresie pokrywała koszty uczestnictwa Zainteresowanego w ww. kongresie [...] Spółka we własnym zakresie pokrywała koszty uczestnictwa Zainteresowanego w ww. kongresie [...] ddz. [...] [...] do dn. 30.06.2011 r. i dostarczenia do płatnika składek/wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 30.07.2011 r. (umowa o dzieło z [...] kwietnia 2011 [...]); Z tytułu zawartych umów, za wykonaną usługę Zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 600 zł oraz 900 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową; Zainteresowana zapewniła w umowie, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umów oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawarte umowy oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych umów; - Zainteresowana zobowiązana była na mocy każdej umowy do świadczenia usług i promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tych podpisanych z płatnikiem składek. Dodatkowo na mocy umowy z dnia [...] kwietnia 2011 r. [...] Zainteresowana była zobowiązana do wzięcia udziału w kongresie [...], odbywającym się w C. w dniach 3-07 czerwca 201 1 r. i opracowania w oparciu o wiedzę tam uzyskaną wykładu wynikającego z tej umowy, przy czym Płatnik składek we własnym zakresie pokrywał koszty uczestnictwa Zainteresowanej w ww. kongresie [...]. Ponadto, każda umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Sąd podziela ocenę organu, że omawiane na gruncie niniejszej sprawy umowy, zostały słusznie zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, a nie z umowy o dzieło, wobec braku osiągnięcia precyzyjnie opisanego rezultatu: zindywidualizowanego, konkretnego, z góry oznaczonego, samoistnego, a przede wszystkim weryfikowalnego w oparciu o treść umowy. Prawidłowa jest ocena, że wykonywanie przez Zainteresowaną umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechniania wiedzy o produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Kwalifikacji umowy pomaga także jej art. 3.2.2., zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązał stronę do świadczenia usług oraz promowania interesów płatnika składek nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Na powyższe wskazuje również nienależyte oznaczenie przedmiotu umowy, nieodpowiadające wymogom art. 627 k.c., a przez to nie pozwalające na weryfikację wykonanego świadczenia w oparciu o treść umowy oraz przepisy dot. umowy o dzieło. Co więcej, trafna jest analiza prawna organu wskazująca, że wykład do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był usługodawca, stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona. Realizacja wykładu odbywała się zatem w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki. Nie można, w okolicznościach sprawy niniejszej, pominąć, że Spółka zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Sama w odwołaniu wskazuje, że jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii, a produkty przez nią oferowane mają charakter specjalistyczny. Oznacza to, że ich przedstawienie potencjalnym odbiorcom wymaga wiedzy oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń. Aby jak najlepiej przedstawić efekty prowadzonych przez Spółkę badań oraz produkty będące efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom jej wyrobów - podmiotom z branży medycznej. Oznacza to, że Spółka korzystała w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie była także Usługodawczyni. Stąd, zgodnie z zawartą umową, Zainteresowana miała przygotować i wygłosić wykłady - jeden z nich był oparty na informacjach zdobytych podczas kongresu w C., w których Zainteresowana na koszt płatnika składek wzięła udział, a kolejny dotyczył profilaktyki [...] — opis przypadków klinicznych, czyli miał on funkcję promującą interesy płatnika składek i był oparty na informacjach spełniających rolę reklamującą. Zdaniem Sądu, trawna jest ocena, że istotą dla oceny charakteru zawartych umów kluczową jest funkcja jaką miały spełnić przygotowane i przeprowadzone przez Zainteresowaną wykłady – nieprzewidziane we wpisie w Rejestrze Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, w którym widnieje informacja, że do przedmiotu działalności przedsiębiorcy należą: "46. 46. Z. SPRZEDAŻ HURTOWA WYROBÓW FARMACEUTYCZNYCH I MEDYCZNYCH" oraz "72, 19. Z, BADANIA NAUKOWE I PRACE ROZWOJOWE W DZIEDZINIE POZOSTAŁYCH NAUK PRZYRODNICZYCH I TECHNICZNYCH". Na tej podstawie organ odwoławczy trafnie wykluczył tezę o prowadzonych przez Skarżącą szeroko pojętych usługach edukacyjnych, które – co widać ze złożonego rejestru -pozostają poza zakresem działalności gospodarcze Spółki. Usługi edukacyjne umieszczone zostały w grupie 85 Polskiej Klasyfikacją Działalności. W istocie, nie można odmówić słuszności dowodzeniu organu, że zrealizowane na gruncie niniejszej sprawy wykłady stanowiły reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę. Podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wygłoszony podczas spotkania naukowo – szkoleniowego dla personelu medycznego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271). Reklamą produktu leczniczego, zgodnie z art. 52 ust. 1 tej ustawy, jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych. Celem regulacji analizowanych umów było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...] oraz [...] (wskazanych konkretnie w formularzu zatwierdzenia), co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Trafna jest uwaga, że świadczenie czynności reklamowych (w przeciwieństwie do dostarczenia gotowej reklamy jako utworu), nie może być wykonywane w ramach umowy o dzieło, albowiem czynności te nie mogą przynieść obiektywnie pewnego rezultatu (np. w postaci nakłonienia lekarzy do ordynowania konkretnego leku). Wykonawca nie może podjąć się osiągnięcia tego typu rezultatu, ponieważ nie od niego zależy ostateczny efekt przeprowadzenia wykładu. Wykonawca może jedynie zapewnić staranne działanie przy wykonywaniu czynności agitowania. Należy podzielić ocenę odwoławczego, że Uczestniczka postępowania zobowiązana była na mocy każdej z umów do świadczenia usług i promowania interesów Skarżącej, a jako profesjonalista – do działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie. którą się zajmuje, także do nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do tych podpisanych ze Spółką. Uczestniczka postępowania zapewniła o pełnym upoważnieniu do zawarcia tego typu umów oraz spełnianiu wymaganych prawem wytycznych, (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Agencją Oceny Technologii Medycznych. Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych umów. Spółka we własnym zakresie pokrywała koszty uczestnictwa Zainteresowanego w ww. kongresie [...] na mocy umowy z [...] września 2011 r. Zainteresowany był zobowiązany do wzięcia udziału w kongresie [...] odbywającym się w S. w dniach 16-20 września 2011 r. i sporządzania opracowania, w oparciu o wiedzę tam uzyskaną, wykładu wynikającego z tej umowy. Przy czym,. Co więcej, umowy regulowały ponadto szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony, określając niezależność Zainteresowanego w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Zawarte umowy określały również okres obowiązywania. kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem każdej umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Za wykonanie pracy wypłacono Zainteresowanemu wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w wysokości określonej w art. 1 pkt 2.1 każdej umowy - 3000 zł brutto. W ocenie Sądu, rację ma organ, kwalifikując charakter każdej zawartej przez strony umowy, uznając je za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umów zlecenia. Przemawia za tym faktem nie tylko zapis art. 3.2.2 każdej z umów zgodnie z którymi usługodawca zobowiązał się do świadczenia usług zgodnie z najwyższą starannością, a nie określonym rezultatem. Podobnie wpis w Rejestrze Przedsiębiorców KRS z zakresem działalności, gdzie nie ma usługh edukacyjnych. Edukacja pozostaje bowiem poza zakresem działalności gospodarczej skarżącej, jako umieszczone w grupie 85 Polskiej Klasyfikacją Działalności, co trafnie zauważony przez organ. Umowa zlecenia jest właśnie umową starannego działania, w której, co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Wola stron nie budzi zatem wątpliwości Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że Uczestniczka postępowania podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze Skarżącą. W istocie bowiem, wykłady do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był Uczestnik postępowania, stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona. W konsekwencji powyższego należy uznać, że realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności Spółki, która zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Konsekwencją powyższego jest także potrzeba jak najlepszego przedstawienia efektów prowadzonych przez Spółkę badań oraz produktów będących efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom jej wyrobów, jakimi są podmioty z branży medycznej, Spółka korzystała zatem, w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie był także Usługodawca Sąd podziela zatem stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów szkoleniowych na uzgodnione ze Skarżącą wyżej wymienione tematy objęte umową. W ocenie Sądu, przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz Skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z jej produktami. W ocenie Sądu, wykonanie przez Uczestnika postepowania spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania i prezentacji przypadków pacjentów w formie wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku [...]. Przedmiotowy wykład nie stanowił również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego opartego m.in. na wiedzy zdobytej na kongresie [...], który odbył się w S. w dniach 16-20 września 2011 r. oraz, jak stanowią umowy, stosowania w leczeniu – w dziedzinie, w której uczestnik jest specjalistą ([...]) produktów farmakologicznych wprowadzanych do obrotu przez Spółkę. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi (tak tut. Sąd m.in. w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VISA/Wa 1803/16). Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi (tak tut. Sąd m.in. w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VISA/Wa 1803/16). Reasumując, Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało w sposób należyty uzasadnione. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło