VI SA/Wa 2192/21
WyrokWSA w Warszawie2021-12-07
Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i prowadzenie zajęć szkoleniowych, nazwana przez strony umową o dzieło, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przygotowanie i prowadzenie zajęć szkoleniowych, nawet nazwana umową o dzieło, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że przedmiotem umowy nie było osiągnięcie konkretnego, pewnego rezultatu (dzieła), lecz staranne działanie polegające na przekazaniu wiedzy i umiejętności, co jest cechą umowy zlecenia. W związku z tym, zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Skarżąca wniosła skargę na decyzję Prezesa NFZ, która ustaliła, że uczestniczka postępowania podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy nazwanej umową o dzieło, zawartej z płatnikiem składek. Umowa dotyczyła przygotowania i prowadzenia zajęć szkoleniowych dla nauczycieli. Skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisów KPA i prawa materialnego, twierdząc, że umowa miała charakter umowy o dzieło ze względu na autorski wkład uczestniczki i indywidualne podejście do każdego szkolenia. Organ uznał jednak, że umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, ponieważ nie gwarantowała osiągnięcia konkretnego rezultatu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. ref. Lili Zawadzka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 grudnia 2021 r. sprawy ze skargi A. S.T. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
A. S., prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą [...]" (dalej jako "skarżąca" lub "płatnik składek") wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia [...] Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2021 r., nr [...]dotyczącą ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. P. (dalej: "uczestniczka postępowania", "zainteresowana") z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu zawartej z płatnikiem składek [...]" A. S.NIP [...] w okresie od 27 listopada 2015 r. do 31 grudnia 2018 r. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu na rzecz płatnika składek.
Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1398 z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą", w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy oraz w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2021 r., poz. 735) i art. 102 ust. 7 ustawy.
Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia:
Pismem z 11 lipca 2019 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. (dalej także jako "ZUS") wystąpił do Dyrektora [...] Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 109 ustawy o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki. ZUS we wniosku podkreślił, że w toku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, że zainteresowana wykonywała u ww. płatnika składek usługi w okresie od 27.11.2015 r. do 31.12.2018 r. ZUS zakwestionował ww. umowę o dzieło i stwierdził, że czynności wykonywane przez zainteresowaną miały charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Jednocześnie ustalono, że zainteresowana, z uwagi na inny tytuł do ubezpieczeń społecznych (umowa o pracę), spełniała warunki do wyłączenia z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu oraz że ww. nie wykonywała umowy na rzecz swojego pracodawcy.
W załączeniu do wniosku, ZUS przekazał między innymi ww. umowę zawartą [...] listopada 2015r., nazwaną "umową o dzieło [...]" na czas nieokreślony, a wykonywaną przez uczestniczkę postepowania w okresie od 27.11.2015 r. do 31.12.2018 r. Nadto kopię protokołu kontroli oraz przesłuchania skarżącej. W dniu 13 stycznia 2021 roku ZUS przedłożył z kolei między innymi rachunek do spornej umowy oraz kartotekę dochodową uczestniczki a także wyjaśnienie, zgodnie z którym, jako datę końcową objęcia zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym, ZUS wskazał ostatni dzień miesiąca, w którym uzyskała ona przychód z tytułu spornej umowy, czyli 31 grudnia 2018 roku. ZUS powołał się na treść umowy, że zainteresowana była zobowiązana do przygotowania programu zajęć szkoleniowych z zakresu kształtowania i doskonalenia umiejętności i kompetencji wychowawczych, profilaktycznych oraz terapeutycznych w pracy nauczyciela".
Płatnik składek w zeznaniach do Protokołu przesłuchania z 15.03.2019 r., wskazała, że celem działalności było założenie placówki szkolenia nauczycieli na mocy obowiązujących przepisów, z tym celem powiązana jest działalność szkoleń, doradztwa metodycznego, wydawanie publikacji przeznaczonych dla sektora oświatowego. Przedmiotem umów było opracowanie autorskiego programu szkolenia oraz przeprowadzenie szkolenia. Nie było możliwości zawarcia umowy na dany termin, ponieważ do końca nie wiadomo było, w jaki sposób ona będzie realizowana. Osoba pisze program pod daną placówkę lub go modyfikuje dostosowując go dla potrzeb innych placówek, do których jest kierowana. Wskazywała na swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, jednocześnie przy nadzorze pedagogicznym ze strony zamawiającego w rozumieniu prawa oświatowego, polegającym na kontroli, ewaluacji, monitorowaniu w celu potwierdzenia, zbadania rezultatów szkolenia. Odbiór dzieła stanowi przede wszystkim ewaluacja, rozmowa z dyrektorem. Wynagrodzenie było zawarte w umowie, stawka dotyczy całości. Płatnik składek w piśmie z 22.03.2021 r. wskazywał m.in., że ww. osoby nie były zatrudnione w ramach umowy zlecenia, a jedynie w ramach umowy o dzieło - zgodnie ze specyfiką ich aktywności zawodowej. Prowadzenie doskonalenia dla nauczycieli i dyrektorów placówek oświatowych nie ma nic wspólnego z zajęciami lub tematyką, która jest odtwarzana i powielana każdorazowo bez względu na klienta. Każde szkolenie musi być indywidualną, autorską odpowiedzią eksperta
nauczyciela placówki na potrzeby odbiorcy.
ZUS, na podstawie ustalonego stanu faktycznego stwierdził, że umowy cywilnoprawne nazwane umowami o dzieło zostały zawarte przez płatnika składek dla pozoru, w celu nieopłacenia składek na ubezpieczenia społeczne. Cel działania płatnika, którego skutkiem jest zaniżenie podstawy wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne jest sprzeczny z prawem i z zasadami współżycia społecznego. W toku kontroli uznano, że praca na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z ubezpieczonymi była świadczona w ramach umowy zlecenia, a przychód z tego tytułu winien stanowić podstawę do naliczenia składki na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne.
Z kolei zainteresowana w piśmie z 22.02.2021 r. nie zgodziła się ze wskazaniem natury jej działań jako zlecenia, ponieważ specyfika mojej aktywności zawodowej w tym zakresie oraz specyfika umowy i warunków, w jakich powierzane jest wykonanie dzieła płatnika, w tym szczególnie: jego odbiór, program prowadzonego doskonalenia, który jest jej autorskim programem - każdorazowo tworzonym dla indywidualnego klienta, a nie odtwarzanym na podstawie raz przyjętego zakresu tematycznego, a także protokoły odbioru szkolenia - dzieła, w ramach prowadzonej przez placówkę ewaluacji (udokumentowanej zgodnie z przepisami oświatowymi), jednoznacznie wskazuje na umowę o dzieło. Dzieło jest unikatowe - każdorazowo powstaje po wnikliwej analizie oczekiwań odbiorcy szkolenia i każdorazowo jest działaniem indywidualnym, odrębnym w specyfice realizacji, potwierdzonym protokołem odbioru - ewaluacji i sprawozdaniem.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także jako "organ" lub "Prezes NFZ") zaskarżoną decyzją stwierdził objęcie zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w analizowanym okresie z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r., poz. 1740 ze zm., dalej też jako "k.c."), dotyczące zlecenia. Podkreślił, że o rodzaju stosunku prawnego przesądza nie sama nazwa umowy, ale faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków. Tymczasem samo szkolenie, stanowiące odwzorowanie uzyskanej wcześniej wiedzy, ma charakter odtwórczy. Zdaniem organu, nawet w sytuacji, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z "dziełem", które można zakwalifikować jako działanie twórcze. Oczywiście wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Prowadzącemu zajęcia trudno w prawnie skuteczny sposób zobowiązać się do tego, że podniesie poziom umiejętności uczestników - jest to raczej staranie się o podniesienie tego poziomu, gdyż nie może zobowiązać się do tego, że słuchacz opanuje przekazaną wiedzę na zakładanym poziomie, bowiem jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. A takie zobowiązanie jest typową cechą umowy zlecenia. Nauczanie ma zawsze charakter pracy, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła, tym samym przedmiotowe umowy były umowami starannego działania. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest swoboda wykonawcy w wykonywaniu umowy tj. sposób, miejsce i rozkład czasu wykonywania dzieła. W przypadku rozpatrywanej umowy miejsce realizacji powierzonych zadań było narzucone przez płatnika. Uczestniczka przy realizacji umowy korzystała z pomieszczeń udostępnionych w szkołach i innych placówkach, w których odbywały się szkolenia, korzystając równocześnie ze sprzętu będącego w ich wyposażeniu oraz energii, itp. Dlatego tez organ uznał, że faktycznie pomiędzy stronami tej umowy doszło do zawarcia cywilnoprawnej umowy o świadczenie usług. Uzasadnienie dla takiego stanu rzeczy wynika ze specyfiki i charakterystyki czynności, których wykonanie stanowiło przedmiot tej umowy. W konsekwencji, zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w okresie od 10 marca 2016 r. do 31 grudnia 2018 r.
Na powyższą decyzję skarżąca wniosła skargę do tut. Sądu zarzucając naruszenie przepisów postępowania, zawartych w art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego, poprzez ich niezastosowanie i niedostatecznie wnikliwą analizę wykonywanych przez zainteresowaną czynności w ramach zawartej umowy z płatnikiem składek, co w konsekwencji spowodowało objęcie jej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, gdy tymczasem, biorąc pod uwagę autorski wkład uczestniczki w wykonanie umowy oraz ukształtowane na mocy umowy obowiązki stron zobowiązania, winno to przesądzać o kwalifikacji umowy zawartej pomiędzy uczestniczką a płatnikiem składek, jako umowy o dzieło, co powinno stanowić o braku konieczności objęcia jej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym; w konsekwencji skutkujące naruszeniem przepisów prawa materialnego, zawartych w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez jego niewłaściwie zastosowanie oraz naruszeniem przepisów prawa materialnego, zawartych w art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie i bezpodstawne objęcie zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, umorzenie postępowania oraz o zasądzenie od organu na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W ocenie płatnika, organ nie przeanalizował okoliczności faktycznych sprawy w sposób rzetelny i niebudzący wątpliwości. Skarżąca prowadzi działalność w zakresie pozaszkolnych form edukacji, a więc organizacji i prowadzenia szkoleń dla placówek edukacyjnych - szkół, przedszkoli, w tym dla nauczycieli zatrudnionych w danej instytucji z zakresu szkolnictwa. Płatnik składek przy pomocy osób z nią współpracujących - edukatorów, jak np. zainteresowana, opracowuje tematykę szkoleń w oparciu o zdiagnozowane potrzeby rynku oraz kierunki polityki oświatowej, jak również o indywidualne zgłaszane pomysły przez edukatorów a także stosownie do wyników badań i analiz prowadzonych przez placówki edukacyjne. W zakresie pozyskiwania placówek do przeprowadzenia szkolenia, to płatnik składek, udostępnia i przesyła oferty szkoleń do placówek oświatowych a także same zainteresowane placówki zgłaszają chęć zakupu szkolenia, konsultacji, warsztatów czy seminarium. Po otrzymaniu informacji o woli przeprowadzenia szkolenia w danej placówce, biorąc pod uwagę tematy szkolenia, wybierany jest edukator - (także uczestniczka postępowania), który to przygotowuje autorski program szkolenia dostosowany do potrzeb zgłaszającej się instytucji. Uwzględnia on zatem, charakterystykę szkoły, czy jest to szkoła podstawowa, liceum ogólnokształcące, czy technikum, ale także, miejsce położenia placówki oraz problemy charakterystyczne dla danej lokalizacji placówki, co pozwala na dostosowanie szkolenia do środowiska, z którego się wywodzą uczniowie oraz rodzice uczniów. Osoby, takie jak B. K. muszą wobec tego, pozostawać w stałym kontakcie z osobami zarządzającymi placówkami, w których mają zostać poprowadzone szkolenia, w celu sformułowania szczegółowych zagadnień, oczekiwań, problemów, potrzeb, specyfiki sytuacji danej placówki. Parametry te winny zostać ujęte oraz opracowane przez edukatora w programie szkolenia, jak również znaleźć odzwierciedlenie w materiałach dla nauczycieli. Musi to ostatecznie zostać skorelowane z planowanymi formami prowadzenia szkolenia w postaci: ćwiczeń symulacyjnych, dramów, wykładu, metod aktywizujących. Na tej podstawie, edukator ustala sposób prowadzenia szkolenia, wprowadzając niejednokrotnie innowacyjne formy przekazu tematu wykładu. Wiąże się to również ze stworzeniem własnym materiałów na szkolenie. Następnie, celem przeprowadzenia wykładu, edukator udaje się na szkolenie, w miejscu wskazanym przez placówkę zamawiającą szkolenie. Edukator posiada ze sobą swój sprzęt niezbędny do realizacji szkolenia oraz wskazane wyżej autorskie materiały szkoleniowe. Wobec powyższego, rola edukatora nie sprowadza się wyłącznie do odtwórczego powielania ustalonego już wcześniej cyklu szkoleń, a wiąże się z bardzo dużym zaangażowaniem i indywidualnym podejściem do każdej placówki edukacyjnej osobno. Po przeprowadzonym szkoleniu, dochodzi do odbioru dzieła, w postaci przede wszystkim uzyskania opinii o przeprowadzonym szkoleniu w formie pisemnej a więc ankiety oraz w formie rozmowy telefonicznej z placówką zamawiającą, prowadzonej przez koordynatora szkoleń, zatrudnionego w ramach prowadzonej przez płatnika składek działalności gospodarczej. Oczywistym jest również, że zainteresowana, po przeprowadzeniu szkolenia, obowiązana była do wypełnienia dokumentacji wynikającej z przepisów prawa oświatowego, takiej jak dziennik zajęć, ewaluacja własna oraz sprawozdanie ze zrealizowanego szkolenia. Następnie sprawozdanie i wyniki ewaluacji były w przypadku B. K. podstawą do odbioru dzieła - szkolenia, które rozliczane były na podstawie wystawionego przez edukatora rachunku. Wynagrodzenie w tym zakresie obejmowało całość pracy autorskiej uczestniczki, czyli przygotowanie materiałów szkoleniowych oraz przeprowadzenie szkolenia - dzieła dla konkretnej placówki oświatowej. Skarżąca zwróciła także uwagę na okoliczność, że uczestniczka musi ustalić, jakiego rodzaju trudności zachodzą we współpracy z rodzicami uczniów danej placówki. Musi rozstrzygnąć, czy problemy dotyczą postaw nauczycieli, którzy wywołują określone trudności w komunikacji, czy dotyczy to kwestii polityki współpracy z rodzicami, przyjętej przez dyrektora placówki lub czy są wynikiem specyficznych konfliktów, jakie swoim zasięgiem objęły nie tylko poszczególne relacje nauczyciel-rodzic, ale również całe środowisko społeczności szkolnej. Po zbadaniu sytuacji, jaka panuje w danej placówce, edukator analizuje, jak w sposób najbardziej trafny dobrać treści szkolenia oraz jaką formę zaproponować, ażeby spełniła swoją edukacyjną rolę. Do zaproponowania przykładowo może być forma treningowa, czy też forma pomagająca nauczycielom samodzielnie odkryć rozwiązania. Na tej podstawie konstruuje autorski program szkolenia oraz indywidualne materiały szkoleniowe - w tym np. prezentacja, karty pracy, wskazówki. Każdy edukator czerpie z różnych opracowań, literatury, dorobku naukowego, w tym także własnego, co powoduje, że każdy jego program, a także realizacja jest niepowtarzalnym dziełem autorskim, którego to nie będą w sposób schematyczny i powtarzalny, realizowane w danej placówce. Dodatkowo skarżąca podkreśliła, że ten sam temat szkolenia, był, jest i będzie realizowany inaczej, w zależności od autorskiej wizji danego edukatora. Nie można zatem w sposób automatyczny stwierdzić, że skoro działalność zainteresowanej polegała na przeprowadzeniu szkoleń, to na pewno wiąże się to z wykonywaniem usług, a nie świadczeniem umowy o dzieło, a tak jednak uczynił organ, wydając zaskarżoną decyzję. Organ w ogóle nie przeanalizował charakterystyki czynności i sposobu wykonywania dzieła przez uczestniczkę postępowania, co spowodowało, że błędnie zakwalifikował umowę z nią zawartą. Sam fakt przeprowadzenia przez nią szkoleń, nie może przesądzać o tym, że mamy do czynienia z umową dotyczącą usług. Zdaniem skarżącej przypomnieć należy, że w orzecznictwie przyjmuje się, iż prowadzenie zindywidualizowanego wykładu stanowi umowę o dzieło. Reasumując skarżąca podkreśliła, że czynności wykonywane przez zainteresowaną celem realizacji umowy o dzieło, miały charakter indywidualny i nie miały cech standardowych, jak próbuje przekonać organ. Takie podejście do tematyki powoduje, że nie sposób omawianej umowy zakwalifikować w inny sposób niż, że jest to umowa o dzieło. Skarżąca zarzuciła, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a to art. 7 i 77 § 1 k.p.a., albowiem przesłanki, którymi kierował się organ wydając rozstrzygnięcie, nie są ani jasne, ani przekonujące. Organ nie dokonał bowiem prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, nie mógł więc dokonać jego prawidłowej oceny, zarówno w zakresie kwalifikacji umowy oraz obowiązków spoczywających na stronach tej umowy, czym naruszył przepisy art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Uczestniczka postępowania nie zajęła stanowiska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2019 roku, poz. 2167), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; zwana dalej "p.p.s.a.").
Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach.
Dokonując kontroli w wyżej zakreślonych granicach, Sąd stwierdził, że skarga nie jest zasadna, gdyż żadna z wyżej wskazanych przesłanek nie zaszła w sprawie.
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ ustalająca, że zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania, zawartej przez nią [...] listopada 2015r. z płatnikiem umowy, nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie oraz prowadzenie zajęć szkoleniowych z zakresu kształtowania i doskonalenia umiejętności i kompetencji wychowawczych, profilaktycznych oraz terapeutycznych w pracy nauczyciela, a która to umowa, zdaniem Prezesa NFZ, jest w istocie umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu.
Zatem istotą sporu w sprawie jest ocena, czy sporna umowa, zawarta między zainteresowaną a płatnikiem składek jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony ją zawierające, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść, stanowiła ona de facto umowę, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia z płatnikiem składek spornej umowy.
Podstawę materialnoprawną skarżonego rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umową o dzieło", niezależnie od woli stron, nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Podkreślić należy, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z [...] stycznia 2006 r., sygn. akt [...]).
Wobec powyższego, w sytuacji, gdy w rozpoznawanej sprawie, przedmiotem umowy było przygotowanie oraz prowadzenie zajęć szkoleniowych z zakresu kształtowania i doskonalenia umiejętności i kompetencji wychowawczych, profilaktycznych oraz terapeutycznych w pracy nauczyciela, to nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez uczestniczkę, stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do uzyskania, uzupełnienia lub doskonalenia umiejętności i kwalifikacji uczestników (nauczycieli), co do zagadnień związanych z materią będącą przedmiotem szkoleń, jednak bez gwarancji uzyskania przez uczestników określonej wiedzy czy umiejętności. Wykonująca umowę nie miała żadnego wpływu na to, czy uczestnicy szkolenia (w wybranej formie – warsztatów, wykładów, dram) nabędą wykładaną wiedzę, a osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu jej świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umowy z prowadzącą szkolenia dla nauczycieli, przede wszystkim przedszkoli, jak wynika z przykładowych szkoleń prowadzonych przez uczestniczkę, wymienionych na stronie 8 protokołu kontroli ZUS, nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci zagwarantowania, że uczestnicy nabędą umiejętności w danej materii, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmująca zamówienie mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia zajęć w ramach szkolenia nauczycieli. Skarżąca nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat zajęć szkoleniowych. Poziom osiągniętej wiedzy przez uczestników, a także ich stopień przygotowania nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Nie ma więc podstaw do konstruowania, na kanwie spornej umowy, ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Uczestniczka, prowadząc szkolenie, nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jej słuchacze z całą pewnością opanują przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego z nich.
Ma zatem rację organ, że praca uczestniczki, jako osoby posiadającej specyficzną i profesjonalną wiedzę dotyczącą metod nauczania, polegała na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych, przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, czyli przede wszystkim nauczycielom pracującym na co dzień z dziećmi. I to jak najbardziej skutecznemu przeprowadzeniu szkolenia służyło także wcześniejsze przygotowanie programu szkolenia, o którym jest mowa w § 3 pkt 1 spornej umowy. Jak wynika bowiem z brzmienia wspomnianego § 3 pkt 1 w związku z § 5 pkt 1 spornej umowy, uczestniczka otrzymywała wynagrodzenie za przygotowanie programu szkolenia, przeprowadzenie zajęć szkoleniowych oraz przygotowanie sprawozdań z jego przebiegu.
Tym samym, samo opracowanie programu szkolenia, było jedynie etapem przygotowawczym do jego późniejszej realizacji i nie nabierało jakichkolwiek cech osobnego wytworu, jako przedmiotu umowy, stanowiącego per se podstawę do otrzymania przez uczestniczkę wynagrodzenia. To bowiem zrealizowanie finalnie przez uczestniczkę szkolenia dla nauczycieli, celem podniesienia ich kwalifikacji i wiedzy w wybranym obszarze (nie tylko nauczania matematyki, ale też zajęć rytmicznych, czy nowej podstawy programowej, jak wynika z zapisów protokołu kontroli) stanowiło o wykonaniu umowy zawartej ze skarżącą. W konsekwencji poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników szkoleń, w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Oczywistym jest przy tym, że na każdym szkoleniu, z uwagi na specyfikę konkretnej placówki oświatowej, dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia zajęć (takich, jak przykładowo wskazywane przez płatnika ćwiczenia symulacyjne, dramy, wykłady czy metody aktywizujące) był zindywidualizowany przez uczestniczkę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania. W ocenie Sądu, z określonego celu umowy nie mógł wynikać obiektywnie osiągalny i pewny rezultat. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji przedmiotem umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o ich kwalifikacji jako umowy starannego działania - umowy o świadczenie usług. Kwalifikacji tej nie zmienia akcentowana w skardze konieczność wypełnienia przez uczestniczkę odpowiedniej dokumentacji, wynikającej z przepisów prawa oświatowego.
Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdza, że Prezes NFZ trafnie uznał, iż stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącą i uczestniczkę, należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Umowę, której przedmiotem było przeprowadzenie szkolenia dla nauczycieli, niezależnie od tego, jak umowę tę nazwały strony, należało bowiem oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty.
Odnosząc się do podniesionej w skardze argumentacji dotyczącej możliwości kwalifikowania wykładu, jako rezultatu umowy o dzieło, Sąd zauważa, że w orzecznictwie przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie szkolenia (w różnorakiej formie), nawet gdy przekazywana w nim wiedza jest dostosowana do potrzeb słuchaczy zainteresowanych szeroko rozumianym obszarem poprawy metod przekazywania wiedzy matematycznej dzieciom, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z utworem.
Z powyższych względów nie mogą zostać uznane za adekwatne, do niewadliwie ustalonego przez organ stanu faktycznego sprawy, twierdzenia skarżącej odwołujące się do orzecznictwa dopuszczającego przyjęcie w niektórych przypadkach, że przedmiotem umowy o dzieło może być wykład będący utworem w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Wykłady posiadają bowiem walory twórcze, ale umowę o dzieło, będą mogły stanowić tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań (wyrok Sądu Apelacyjnego w Wrocławiu z 27 września 2012 r., sygn. akt III AUa 273/12, opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl). Taka sytuacja nie zachodziła w rozpoznawanej sprawie. Oczywiście przeprowadzenie szkoleń na wskazany w umowie temat wymagało, jak już wyżej zauważono, dysponowania przez uczestniczkę, wiedzą i doświadczeniem, jednakże tematyka tych szkoleń, nie daje podstaw do przyjęcia, że wypełniały one kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło czy zlecenia ani też przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Skoro umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organ słusznie uznał, że uczestniczka postępowania podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Ponadto Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję, nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów prawa procesowego, mogących mieć wpływ na ostateczny wynik sprawy.
Organ, ustaliwszy rzeczywisty stan faktyczny sprawy, mający oparcie w zgromadzonych w aktach dokumentach, dokonał jego prawidłowej subsumpcji do obowiązujących, mających do niego zastosowanie norm. Zasadnie przy tym wskazał okres podlegania przez uczestniczkę ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy z dnia 27 listopada 2015 roku, wskazując datę zawarcia umowy, jako początkową, a dzień 31 grudnia 2018 roku, jako datę końcową tego okresu, z uwagi na uzyskanie przez zainteresowaną w grudniu 2018 roku, ostatniego przychodu, na podstawie realizacji spornej umowy. W ocenie Sądu skarżone rozstrzygnięcie zostało także w sposób należyty uzasadnione.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło