VI SA/Wa 2239/18

WyrokWSA w Warszawie2019-03-29

Skład orzekający: Pamela Kuraś – Dębecka, Jakub Linkowski, Tomasz Sałek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sporządzenie sprawozdania finansowego na podstawie umowy cywilnoprawnej, mimo nazwania jej umową o dzieło, stanowiło podstawę do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego jako osoby wykonującej umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sporządzenie sprawozdania finansowego, nawet jeśli umowa została nazwana umową o dzieło, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c., lecz jest starannym działaniem wykonawcy. W związku z tym, umowa ta powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, co rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd oddalił skargę, uznając decyzję Prezesa NFZ za prawidłową.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która stwierdzała, że osoba fizyczna podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej w okresie od maja 2013 r. do maja 2013 r. Płatnik składek (skarżący) twierdził, że umowa ta miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ i ZUS uznały umowę za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś – Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 marca 2019 r. sprawy ze skargi Z. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę mUZASADNIENIE Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ) decyzją z [...] sierpnia 2018 r. nr [...], działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257; dalej: K.p.a.) w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania Z. Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej: skarżąca, płatnik składek), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: [...] OW NFZ) z [...] lutego 2015 r. nr [...] stwierdzającą, że B. S. (dalej: ubezpieczona, zainteresowana) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania, w okresie od dnia [...] maja 2013 r. do dnia [...] maja 2013 r., na rzecz płatnika składek pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej, do której zgodnie z Kodeksem Cywilnym zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Okoliczności faktyczne sprawy przedstawiają się następująco: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C. (dalej: ZUS) pismem z [...] października 2014 r. wystąpił do [...] OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia na rzecz płatnika składek w okresie od dnia [...] maja 2013 r. do dnia [...] maja 2013 r. Do wniosku ZUS załączył wyciąg z protokołu kontroli; kopie zastrzeżeń do protokołu kontroli oraz kopię umowy cywilno-prawnej. W treści wniosku zawarł natomiast informację, że zainteresowana nie została zgłoszona przez płatnika składek do ubezpieczenia zdrowotnego oraz, że w okresie wykonywania przedmiotowej umowy posiadała inny tytuł do ubezpieczenia tj. zatrudnienie na podstawie umowy o pracę. Pismami z [...] listopada 2014 r. [...] OW NFZ poinformował płatnika składek oraz zainteresowaną o wszczęciu postępowania z wniosku ZUS oraz pouczył strony o możliwości zapoznania się i wypowiedzenia, co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. W odpowiedzi na powyższe, pismem z [...] listopada 2014 r. płatnik składek, odnosząc się do charakteru przedmiotowych umów wskazał, że w jego ocenie, ustalenia protokołu kontroli wskazujące na nieprawidłowości w zakresie zgłoszenia zainteresowanej do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego nie znajdują podstaw w obowiązujących w tym względzie przepisach prawa, a nadto nie miały oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym. Podkreślił, że podejmowane przez zainteresowaną czynności miały na celu osiągnięcie konkretnego rezultatu. Ubezpieczona zobowiązana była do sporządzenia sprawozdania finansowego do Urzędu Marszałkowskiego na potrzeby Centrum Pediatrii w S. Zainteresowana nie została wynagrodzona za same czynności, które podjęła, a za efekt swojej pracy - dzieło, które miała do wykonania. Umowa łącząca strony została zawarta w celu odebrania przez zamawiającego (płatnika składek) konkretnego dzieła w postaci gotowego sprawozdania finansowego do Urzędu Marszałkowskiego na potrzeby Centrum Pediatrii w S. Pracę zainteresowana wykonywała częściowo w swoim domu, a wynagrodzenie płatne było dopiero po otrzymaniu rezultatu umowy i skontrolowaniu dzieła. Zainteresowana miała możliwość wykonania umowy przy pomocy osób trzecich, za których działania odpowiadała jak za działania własne. Powyższe, w ocenie płatnika składek, świadczy o tym, że umowa spełniała przesłanki umowy o dzieło. Dzieło zostało z góry określone, a czynności podjęte w celu jego wykonania nie były kontrolowane, celem było stworzenie konkretnego dzieła w postaci sprawozdania finansowego, a rezultat był skontrolowany dopiero na końcu, w momencie odbierania dzieła przez zamawiającego. Działając w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Dyrektor [...] OW NFZ decyzją z [...] lutego 2015 r. stwierdził, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek w okresie od [...] maja 2013 r. do dnia [...] maja 2013 r. W opinii Dyrektora [...] OW NFZ uzasadnienie dla takiego stanu rzeczy wnika ze specyfiki i charakterystyki czynności, których wykonanie stanowiło przedmiot analizowanej umowy. Zainteresowana zobowiązując się do sporządzenia sprawozdania finansowego nie wzięła na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnionej czynności. Jej odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta została na zasadzie starannego działania, podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest niewątpliwie odpowiedzialnością za rezultat. Zdaniem organu sporządzenie sprawozdania finansowego stanowi czynność faktyczną poddaną reżimowi starannego działania, zmierzającą do prawidłowego sporządzenia przedmiotowego sprawozdania, jednak bez gwarancji dokonania tego poprawnie. Treścią umowy o sporządzenie sprawozdania finansowego nie jest osiągnięcie rezultatu. Czynności polegającej na sporządzeniu sprawozdania finansowego nie sposób przypisach cech dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Organ zaznaczył ponadto, że powierzone zainteresowanej zadanie miało w zasadzie charakter odtwórczy. W odwołaniu od powyższej decyzji płatnik składek wniósł o jej uchylenie w całości oraz wydanie decyzji rozstrzygającej co do istoty sprawy, tj. stwierdzenie, że umowa zawarta z zainteresowaną miała charakter umowy o dzieło, w związku z czym ubezpieczona nie była uprawniona do objęcia jej ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie od [...] maja 2013 r. do [...] maja 2013 r. W uzasadnieniu wskazał, że w jego ocenie, argumentacja organu co do charakteru umowy zawartej z zainteresowaną jest zupełnie chybiona. Podkreślił, że przedmiotem spornej umowy o dzieło był ściśle określony rezultat za który zainteresowana był odpowiedzialna. Zainteresowana włożyła indywidualny wysiłek w stworzenie sprawozdania finansowego. Musiała samodzielnie dokonać stosownych obliczeń oraz nadać sprawozdaniu finansowemu indywidualną formę. Sprawozdanie finansowe dotyczyło działalności finansowej konkretnej spółki w określonym przedziale czasowym – drugie takie sprawozdanie nie powstało, a zatem była to czynność o niepowtarzalnym charakterze. Wolą stron umowy było wykonanie dzieła i osiągnięcie konkretnego rezultatu, a nie świadczenie usług. Nie określone działania, ale wynik był istotny dla realizacji umowy i z tego wyniku zainteresowana była rozliczana. Zainteresowana mogła tworzyć dzieło w wybranym dla siebie, elastycznym czasie pracy w okresie wskazanym w treści umowy. Wynagrodzenie było z góry określone i nie ulegało zmianie. Czynności podejmowane przez zainteresowaną w celu wykonania dzieła nie były nadzorowane. Zainteresowana wykonywała je na własnym komputerze, w swoim domu oraz w dowolnym czasie. W sytuacji wadliwie wykonanego dzieła nie zostałoby ono przyjęte przez zamawiającego. Reasumując płatnika składek uznał, że decyzja Dyrektora [...] OW NFZ godzi w zaufanie obywatela do państwa i stanowionego przez niego prawa, a także ogólnie pojętej pewności prawa. Jego zdaniem, oceniając charakter przedmiotowej umowy organ wykorzystał płynną granicę pomiędzy umową o dzieło, a umową o świadczenie usług, interpretując niejasne przepisy na swoją korzyść, pomimo iż wola stron była jednoznaczna i zgodna z literalnym brzmieniem przepisów. Rozpoznając odwołanie Prezes NFZ nie podzielił stanowiska płatnika składek. Odwołując się do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.) uznał, że wbrew twierdzeniom odwołującego, w wyniku realizacji umowy nie powstał zindywidualizowany rezultat w postaci sporządzenia sprawozdania finasowego, będącego dziełem. Sporządzenie sprawozdania finasowego stanowi, zdaniem organu, efekt końcowy pracy, która była wykonywana z należytą starannością, według posiadanej wiedzy i umiejętności. Odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., II UK 115/13 stwierdził, że czynności wykonywane przez zainteresowaną w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez zainteresowaną pracy, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Czynności wykonywane przez zainteresowaną prowadziły wprawdzie do powstania określonego skutku, w postaci sporządzenia sprawozdania finansowego, jednak skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Przedmiotowe sprawozdanie, nie może być przejawem twórczej działalności zainteresowanej, który podlegałby ochronie prawnej, bowiem czynności podejmowane przez zainteresowaną nie nosiły cech oryginalności czy innowacyjności. Czynności te nie mają ponadto cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specjalistycznych cech, lecz są oparte na posiadanej wiedzy, czy umiejętnościach wyuczonych polegających na starannym wykonywaniu powierzonych zadań według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w księgowości. Nawiązując do wyroku Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., IV VCKN 152/00 organ wskazał natomiast, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W ocenie organu, w przedmiotowej sprawie trudno wskazać rezultat a tym bardziej poddać go sprawdzianowi na istnienie wad. Zainteresowana nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), ale zobowiązana była do wykonania swojej pracy sumiennie według najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Wykonane przez nią czynności podlegały weryfikacji, jednak nie pod kątem wad fizycznych "dzieła", ale ewentualnego zaniechania dołożenia należytej staranności podczas podejmowania prac. Odnosząc się do kwestii zgodnego zamiaru stron przy zawarciu analizowanych umów organ wyjaśnił, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, bowiem w jego ocenie zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie zainteresowanej do ubezpieczenia zdrowotnego i w konsekwencji niezapłacenie składki na ubezpieczenie zdrowotne. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przez organ I instancji przepisów postępowania Prezesa NFZ uznał, że w sprawie podjęto odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Kontrolowane rozstrzygnięcie wydane zostało na podstawie zebranego materiału dowodowego w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. We wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze na decyzję Prezesa NFZ z [...] sierpnia 2018 r. płatnik zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy tj.: 1. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a., poprzez niewyjaśnione wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej, przejawiające się w pominięciu dowodów i twierdzeń wskazywanych przez stronę skarżącą w toku postępowania i oparcie ustaleń faktycznych stanowiących podstawę rozstrzygnięcia wyłącznie na stanowisku prezentowanym przez ZUS; 3. art. 10 § 1 K.p.a. poprzez niezapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu, polegające na niezapewnieniu stronie możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań; 4. art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, iż głównym motywem zawarcia umowy o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (płatnik i zainteresowana) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy i z uwagi na fakt, że podczas jej wykonywania pracownik nie pozostawał pod kierownictwem strony skarżącej; 5. art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. polegające na bezzasadnym utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji Dyrektora [...] OW NFZ z [...] lutego 2015 r., w sytuacji gdy prawidłowe było uchylenie przedmiotowej decyzji i orzeczenie, że umowa zawarta przez płatnika składek z zainteresowaną miała charakter prawny właściwy dla umowy o dzieło, a w konsekwencji, że zainteresowana nie jest uprawniona do objęcia jej ubezpieczeniem zdrowotnym w związku z zawarciem i wykonaniem umowy o dzieło z [...] maja 2013 r.; 6. sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym w wyniku ustalenia, ze świadczenie usług na rzecz płatnika składek odbywało się w ramach umów zlecenia podczas gdy zarówno treść samej umowy jak również charakter świadczonych usług wskazują wprost na istnienie umowy o dzieło; II. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący zawartą z płatnikiem składek umowę o dzieło, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonujący umowę o dzieło nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do jego objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, przy braku istnienia ustawowych przesłanek do objęcia go takim ubezpieczeniem; 2. art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowanie, poprzez przyjęcie, że stworzone dzieło, w ramach wykonywania umowy przez zainteresowaną, nie stanowi rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło, bowiem nie posiada twórczego i innowacyjnego charakteru, podczas gdy powyższe przesłanki są jedynie warunkiem objęcia dzieła ochroną autorsko-prawną. 3. art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polecające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęcie, że zawarta przez płatnika składek z zainteresowaną umowa o dzieło, jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności pomimo iż dokładna analiza akt sprawy, powinna prowadzić do wniosku, że wykonujący dzieło miał osiągnąć określony rezultat, tj. bazę adresową klientów, a warunkiem wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umowy było jego odebranie w stanie bez wad zarówno fizycznych, jak i prawnych, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło; 4. art. 65 § 1 i § 2 k.c, polegające na jego niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, iż strony zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. 5. art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że osoby świadczące usługi na rzecz skarżącej podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach ww. przepisu podczas, gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło. Wobec powyższych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, uchylenie decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi płatnik składek wskazał, że poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia, organ nie wskazał wyraźnie żadnych konkretnych argumentów, odniesionych do stanu faktycznego sprawy, dlaczego i na podstawie jakich dowodów doszedł do wniosku, że sporna umowa cywilnoprawna stanowi umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie dotyczących umowy o dzieło. Podejmując zaskarżoną decyzję organ odwoławczy działał wyłącznie na podstawie arbitralnej oceny przedstawionej organowi umowy oraz stronniczego wniosku ZUS o objęciu zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym, co zdaniem strony skarżącej narusza naczelne zasady postępowania. Ponadto organ zaniechał zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu, bowiem skierowane do strony w dniu [...] października 2015 r. wezwanie do wypowiedzenia się co do zebranego w sprawie materiału dowodowego, tj. 3 lata przed wydaniem decyzji ostatecznej, nie dawało skarżącej możliwości wyjaśnienia okoliczności faktycznych, które stanowiły podstawę do wydania decyzji. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem skargi jest decyzja Prezesa NFZ z [...] sierpnia 2018 r., utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ z [...] lutego 2015 r. stwierdzającą, że B. S. w okresie od [...] maja 2013 r. do [...] maja 2013 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest jasna i wyczerpująca. Poddany ocenie Sądu problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowaną i rozstrzygnięcia, czy umowa ta, jak twierdzi strona skarżąca (płatnik składek) jest umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie ze stanowiskiem organów NFZ i ZUS, jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 (Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym), że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą. ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c ). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". W sprawie bezsporne jest, że przedmiotem spornej umowy było "sporządzenie sprawozdania finansowego do Urzędu Marszałkowskiego na potrzeby Centrum Pediatrii w S." (pkt 1). W treści umowy zawarto oświadczenie wykonawcy, iż posiada odpowiednie uprawnienia do wykonania czynności wymienionej w pkt. 1 (pkt 4). Za wykonanie umów zleceniodawca zobowiązuje się zapłacić twórcy wynagrodzenie w określonej wysokości (584 złotych), płatne po stwierdzeniu wykonania prac objętych umową (pkt 2). Zleceniodawca w stosunku do osób trzecich ponosi odpowiedzialność za działania wykonawcy podejmowane w ramach umowy jak za działania własne (pkt 7). Sąd podkreśla, że kwestia kwalifikacji cywilnoprawnej pracy polegającej na sporządzeniu sprawozdania finansowego została szczegółowo omówiona w orzecznictwie sądów powszechnych na kanwie spraw dotyczących podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym, rentownym i wypadkowym. Zgodnie z tezą zawartą w wyroku Sądu Apelacyjnego z 8 grudnia 2015 r., AUa 546/15 (publ. Lex nr 2017693) "w przypadku wykonywania czynności księgowych czy rachunkowych nie można mówić o wystąpieniu rezultatu, o którym mowa w art. 627 k.c. Wynik wykonywanych prac w postaci obliczania podatku i nawet stworzenie w tym celu określonego dokumentu, a także sporządzenie listy płac, deklaracji ubezpieczeniowych itp. Nie jest bowiem dziełem w rozumieniu tego przepisu. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją wykorzystać w pracy, do której wykonania się zobowiązał". Podobnie w wyroku z 21 kwietnia 2015 r., II AUa 1997/14 (publ. LEX 1814854) ww. sąd wskazał, że "w przypadku weryfikowania i poprawiania zapisów w dokumentach księgowych, czy w sytuacji zobowiązania do sporządzenia harmonogramu pewnych prac i wytworzenia sprawozdań finansowych nie można mówić o wystąpieniu rezultatu, o którym mowa w art. 627 k.c. Wynik wykonanych prac w postaci poprawienia błędów, czy stworzenia określonego dokumentu nie jest bowiem dziełem w rozumieniu tego przepisu. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ja wykorzystać w pracy, do której wykonania się zobowiązał". Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni akceptuje powyższe stanowisko i przyjmuje jako własne, uznając przy tym, że ma ono zastosowanie również w przypadku objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Uwzględniając powyższe wskazać należy, że analiza spornej umowy oraz wyjaśnienia strony skarżącej podnoszone m.in. w piśmie z [...] listopada 2014 r., jak i odwołaniu od decyzji z [...] lutego 2015 r., potwierdzają, że organy prawidłowo zakwalifikowały sporną umowę jako umowę o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu jej charakteru jako umowy o dzieło oraz przeniesienia praw autorskich, w ocenie Sądu, nie decyduje o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie jednoznacznie potwierdza, że w spornej umowie pomimo nazwania jej umową o dzieło strony nie sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretnego dzieła, a jedynie czynnościowo określiły pracę, do której wykonania zobowiązała się zainteresowana. W toku postępowania płatnik składek jednoznacznie wskazywał, że zainteresowana zobowiązana była do sporządzenia sprawozdania finansowego. Uwzględniając wyżej przytoczone tezy w przypadku sporządzenia sprawozdania finansowego nie można mówić o wystąpieniu rezultatu, o którym mowa w art. 627 k.c. Wynik pracy w postaci sporządzenia sprawozdania finansowego nie jest bowiem dziełem w rozumieniu tego przepisu. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy ma ją wykorzystać w pracy, do której wykonania się zobowiązał. W ocenie Sądu w sporządzonym przez zainteresowaną sprawozdaniu finansowym, odzwierciedlającym wykonane przez nią powtarzalne czynności, nie może przejawiać się żaden indywidualny, twórczy charakter jej autora, który w jakikolwiek sposób odróżniałby sporządzony przez nią dokument od innych, wykonanych przez osobę posiadającą takie same kwalifikacje. Sąd nie kwestionuje, że zainteresowana posiada niewątpliwie ściśle określone predyspozycje, które wymagane są do wykonania spornej umowy, nie sposób jednak nie zauważyć, że rezultat czynności podjętych przez zainteresowaną podporządkowany jest spełnieniu zasad odgórnie ustalonych przy takiej pracy, a więc niezależnych od zainteresowanej jako osoby wykonującej czynności księgowe, czy rachunkowe. Rola zainteresowanej sprowadzała się zatem do zastosowania pewnych norm i dokonania w ich oparciu czynności, a zatem w konsekwencji do starannego działania. Trudno w tym przypadku mówić o rezultacie, decydującym o charakterze zawartej umowy jako umowy o dzieło. Sąd podkreśla, że nie można każdego wyniku określonych czynności wykonywanych przez daną osobę sprowadzać do dzieła na gruncie przepisów prawa cywilnego i prawa ubezpieczeń społecznych, które nie rodzi obowiązku zapłaty składek. Dzieło takie ma bowiem przynieść trwały efekt i jednocześnie ma mieć w pewnym stopniu niepowtarzalny charakter. W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z taką sytuacją, bowiem określone w umowie czynności wymagały postępowania określonego pewnymi zasadami charakterystycznymi dla czynności rachunkowych i księgowych, a efekt w postaci przygotowanego sprawozdania finansowego w krótkim czasie i praktycznie jednorazowo nie uzasadnia uznania tych czynności za dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Zdaniem Sądu, w rozpoznawanej sprawie organ prawidłowo ocenił, że czynności podejmowane przez zainteresowaną nie mogły, mimo woli stron, być zakwalifikowane jako elementy umowy o dzieło, gdyż dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. Oznacza to, że elementem przedmiotowo istotnym analizowanych umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności (art. 353 k.c.) a nie zrealizowanie rezultatu. Wbrew twierdzeniom skarżącej zapisy umów należy interpretować mając na uwadze treść art. 58 § 1 k.c. W niniejszej sprawie trudno uznać, że oceniana umowa, której przedmiotem było sporządzenie sprawozdania finansowego jest umową o dzieło. Czynności wykonywane przez zainteresowaną bezspornie były niezmienne i powtarzalne. Konieczność prawidłowego wprowadzania danych wymagała od zainteresowanej staranności i skrupulatności. Reasumując, przedstawione przez skarżącą argumenty nie dają jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że badaną umowę - niezależnie od tego jak nazwały ją strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie brak jest podstaw, aby twierdzić, że organ naruszył przepisy art. 627 k.c. oraz art. 734 – 750 k.c., w sposób w jaki przedstawiono to w skardze. Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącej Prezes NFZ nie naruszył również, ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Sąd nie podzielił także stanowiska skarżącej co do tego, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, gdyż wadliwie miały ustalić stan faktyczny: nie przeprowadzając wszystkich dowodów, błędnie i dowolnie oceniając zebrany materiał dowodowy (art. 80 k.p.a.), a w konsekwencji naruszając zasady z art. 7 i 8 k.p.a. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia w sprawie art. 10 § 1 K.p.a., poprzez brak zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu. Prowadzona pomiędzy organami i płatnikiem składek korespondencja przeczy twierdzeniom strony. Z akt sprawy wynika bowiem, że zawiadomieniem z [...] listopada 2014 r. [...] OW NFZ zawiadomił stronę skarżącą (tj. płatnika składek) o wszczęciu postępowania na wniosek ZUS. Pismem z [...] listopada 2014 r. płatki składek przedstawił swoje stanowisko w sprawie. Pismem z [...] października 2015 r. organ pouczył płatnika składek o treści art. 10 § 1 K.p.a. oraz poinformował o możliwości zgłoszenia uwag, wniosków oraz wypowiedzenia się w sprawie w terminie 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia. Jednocześnie w treści pisma organ zawarł informację o wydłużeniu terminu załatwienia sprawy do dnia [...] listopada 2016 r. Co prawda, z akt sprawy nie wynika, aby Prezes NFZ, przed wydaniem w dniu [...] sierpnia 2018 r. skarżonej decyzji poinformował płatnika składek o zakończeniu postępowania odwoławczego i możliwości zapoznania się ze zgromadzoną w nim dokumentacją, co niewątpliwie stanowiło uchybienie proceduralne, jednakże nie na tyle doniosłe, aby skutkować musiało wyeliminowaniem skarżonej decyzji z obrotu prawnego. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302), skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło