VI SA/Wa 2244/19
WyrokWSA w Warszawie2020-03-04
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Aneta Lemiesz, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług, której przedmiotem jest uporządkowanie i skompletowanie dokumentacji powykonawczej, podlega kwalifikacji jako umowa o dzieło, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa, której przedmiotem jest uporządkowanie i skompletowanie dokumentacji, nie może być kwalifikowana jako umowa o dzieło, ponieważ nie prowadzi do powstania samoistnego, materialnego lub niematerialnego rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad. Jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego wykonawcy.Stan faktyczny
Spółka wniosła skargę na decyzję Prezesa NFZ utrzymującą w mocy decyzję organu I instancji, która stwierdzała, że osoba fizyczna podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej w okresie od marca 2010 r. Organ uznał, że umowa nazwana umową o dzieło w rzeczywistości była umową o świadczenie usług, ponieważ jej przedmiotem było uporządkowanie dokumentacji, co nie stanowiło dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Spółka zarzuciła naruszenie przepisów k.p.a. i k.c., twierdząc, że umowa była umową o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant st. sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 marca 2020 r. sprawy ze skargi "[...]" Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ("Prezes NFZ") decyzją z dnia [...] sierpnia 2019 r. nr [...], działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1373), dalej: "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.), dalej: "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez "A. Sp. z o. o. z siedziba w [...] ("płatnik składek", "strona", "skarżąca"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2015 r., stwierdzającą, że Pani M. N. ("zainteresowana", "uczestnik postępowania") podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz ww. spółki w okresie od 24 marca do 29 marca 2010 r.
Decyzję wydano w następujących okolicznościach sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w [...] w dniu [...] lipca 2014 r. zwrócił się do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania przez zainteresowaną ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej z "A." Sp. z o. o. w okresie od 24 marca do 29 marca 2010 r.
Organ ten decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r. ustalił, że uczestnik postępowania - wbrew treści umowy z dnia [...] marca 2010 r. nazwanej umową o dzieło - w rzeczywistości wykonywał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 k. c. zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu.
W wyniku wniesionego przez płatnika składek odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w mocy. Wskazał, że wprawdzie płatnik zawarł umowę, którą nazwano "umową o dzieło", lecz w rzeczywistości jej treść odpowiada umowie o świadczenie usług. Jej przedmiot obejmował bowiem uporządkowanie i skompletowanie dokumentacji powykonawczej inwestycji zamawiającego przy ul. [...] w [...].
W ocenie organu rozpatrującego odwołanie prawidłowo ustalił organ I instancji, iż czynności ww. wykonywane przez zainteresowaną nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat. Były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których - zgodnie z kodeksem cywilnym - stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W przedmiotowej sprawie czynności wykonywane przez zainteresowaną, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiący o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Przedmiot umów został określony jako "uporządkowanie i skompletowanie dokumentacji podwykonawczej inwestycji’', bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałyby się charakteryzować rezultat umów. Ze spornej umowy nie wynika, w jaki sposób miało zostać wykonane uporządkowanie i skompletowanie dokumentacji. Wprawdzie czynności wykonywane przez Zainteresowaną, prowadziły do powstania określonego skutku, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów. Tym samym czynności wykonywane przez zainteresowaną nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, zasadniczo mogła zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie zawodowe, praktyczne.
W przypadku spornej umowy, trudno byłoby wskazać właściwy dla umowy o dzieło finalny i skończony rezultat oraz tym bardziej następnie poddać go sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Prezes NFZ podkreślił, iż żaden z zapisów umowy nie reguluje kwestii odpowiedzialności zainteresowanej za wykonanie prac i ich ewentualne skutki. Jeżeli zaś przedmiot umów został określony w sposób ogólny, w zakresie wskazania czynności do wykonania - jak w przedmiotowej sprawie, to nie można sprawdzić czy oczekiwany rezultat został osiągnięty i jest zgodny z oczekiwaniami zamawiającego.
Nie można zatem przypisać umowie charakteru umowy o dzieło, bowiem ta, w świetle art. 627 i nast. kodeksu cywilnego wymaga określonego rezultatu. Wynik wykonania umowy nie podlegał odbiorowi i nie poddawał się żadnej ocenie, zwłaszcza pod kątem ewentualnych wad. W ocenie organu wykonawca nie polegał odpowiedzialności za wady, a jedynie należytej staranności wykonywanych czynności.
Na decyzję Prezesa NFZ płatnik składek wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając jej naruszenie art. 80 k.p.a., ponieważ z treści zawartej umowy, jak i z innych dokumentów wynikało, że sporna umowa była umową o dzieło, zainteresowany był zobowiązany do uzyskania konkretnego, jednoznacznego i samoistnego rezultatu, możliwego do zweryfikowania pod kątem jego ewentualnej wadliwości, zaś świadczenie zainteresowanego miało charakter jednorazowy i incydentalny. Zaskarżonej decyzji zostało również zarzucone naruszenie art. 627 k.c. poprzez jego nieprawidłową interpretację, polegającą na uznaniu, że umowa o dzieło ma charakter kwalifikowany podmiotowo, warunkiem jej zawarcia jest określenie sposobu wykonania dzieła i jego odbioru, a także wykonywanie dzieła przy pomocy narzędzi i materiałów wykonawcy dzieła, jak również przyjęcie, że obowiązek staranności wykonania umowy wyklucza jej zakwalifikowanie do umowy o dzieło. Płatnik składek zarzucił również decyzji naruszenie art. 750 w zw. z art. 734 k.c. oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Mając na uwadze podniesione zarzuty, spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji organu I instancji, zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, a także wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez uczestnika postępowania ze skarżącą. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania - na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63).
Podkreślić należy, że takim rezultatem umowy o dzieło nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności.
Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 - niepublikowane).
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy było uporządkowanie dokumentacji. Tak więc został on określony w sposób czynnościowy. Pokreślić należy, że w umowie nie akcentuje się konieczności osiągnięcia rezultatu. Brak zaś wyraźnego określenia w umowie wytworu pracy jest właściwy dla umowy oświadczenie usług, a nie umowy o dzieło, gdyż w istocie chodzi wyłącznie o staranne działanie.
Analizując treść spornej umowy, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały ją do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn., by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem czynność uporządkowania dokumentów, co do zasady, nie odrywa się od osoby ją wykonującej i nie pozostawia ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu.
Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do istotnego naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że wykonawca podlegał, w świetle tego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. W szczególności nie można organowi przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 80 k.p.a.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.) orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło