VI SA/Wa 2269/16
WyrokWSA w Warszawie2017-04-06
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Pamela Kuraś-Dębecka, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy BIG BEAR, uznając, że nie zachodzi podobieństwo między znakiem BIG BEAR a wcześniejszym znakiem BLUE BEAR, które mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw, ponieważ pomimo podobieństwa lub identyczności towarów (napojów bezalkoholowych) w klasie 32, znaki BIG BEAR i BLUE BEAR nie są podobne w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Ocena podobieństwa znaków na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej wykazała wystarczające różnice, a grupa odbiorców (konsumenci napojów bezalkoholowych) charakteryzuje się podwyższonym poziomem uwagi przy zakupie.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez holenderską firmę S. B.V. wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy BIG BEAR dla towarów z klasy 32. S. B.V. powołała się na swój wcześniejszy wspólnotowy znak towarowy BLUE BEAR, twierdząc, że oba znaki są podobne i dotyczą podobnych towarów, co może prowadzić do wprowadzenia w błąd. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak wystarczającego podobieństwa znaków. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w szczególności błędną ocenę podobieństwa znaków i ryzyka konfuzji.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2017 r. sprawy ze skargi S. B.V. z siedzibą w A., Holandia na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie sprzeciwu w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2015 r. Urząd Patentowy RP działający w trybie postępowania spornego, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] października 2015 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy BIG BEAR o nr [...] udzielonego na rzecz G. z siedzibą w [...], Zjednoczone Emiraty Arabskie wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny wniesionego przez S. z siedzibą w [...], Holandia, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1410) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. orzekł o oddaleniu sprzeciwu i kosztach postępowania.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że w dniu [...] marca 2014 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw S. z siedzibą w [...], Holandia, wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na słowno - graficzny znak towarowy BIG BEAR o nr [...] na rzecz G. z siedzibą w [...], Zjednoczone Emiraty Arabskie, przeznaczony do oznaczania towarów w klasach 3, 32 i 33, przedmiotowy sprzeciw dotyczy wyłącznie towarów z klasy 32 takich jak: piwo, piwo bezalkoholowe, piwo aromatyzowane, butelkowana woda do picia, woda butelkowana, woda do picia z witaminami, woda do picia, napoje energetyczne, napoje energetyczne z witaminami, woda aromatyzowana, napoje owocowe, napoje o smaku herbaty, woda mineralna, bezalkoholowe napoje o smaku herbaty, woda sodowa, woda gazowana, napoje dla sportowców, woda źródlana.
Jako podstawę prawną wnoszący sprzeciw wskazał przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej twierdząc, że jest uprawnionym z tytułu wspólnotowego znaku towarowego BLUE BEAR o nr [...], który służy również do oznaczania towarów w klasie 32, a mianowicie napojów bezalkoholowych, w tym napojów energetycznych. Wnoszący sprzeciw dokonał oceny podobieństwa znaków towarowych oraz towarów i usług, dla których znaki te zostały przeznaczone oraz podobieństwa spornych oznaczeń.
W odpowiedzi uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny i krytycznie ocenił przedstawioną przez wnoszącego sprzeciw ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych.
Na rozprawie w dniu [...] października 2015 r. strony postępowania podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska w sprawie.
Rozpatrując niniejszą sprawę, Kolegium Orzekające na wstępie przywołało treść art. 246 ust. 1 i 2, art. 164, art. 247 ust. 2 oraz art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., a także przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Powołując się na stanowisko doktryny i orzecznictwa organ wyjaśnił, że z treści ostatniego z przywołanych przepisów wynika, że dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: identyczność lub podobieństwo znaków towarowych, identyczność lub podobieństwo towarów do oznaczania których znaki te są przeznaczone, przy czym wypadkową występowania wskazanych przesłanek jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami.
Kolegium wskazało, że znak towarowy wnoszącego sprzeciw BLUE BEAR [...] w klasie 32 służy do oznaczania napojów bezalkoholowych, w tym napojów energetycznych, a sporny znak towarowy BIG BEAR [...] w klasie 32 służy do oznaczania: piwa, piwa bezalkoholowego, piwa aromatyzowanego, butelkowanej wody do picia, wody butelkowanej, wody do picia z witaminami, wody do picia, napojów energetycznych, napojów energetycznych z witaminami, wody aromatyzowanej, napojów owocowych, napojów o smaku herbaty, wody mineralnej, bezalkoholowych napojów o smaku herbaty, wody sodowej, wody gazowanej, napojów dla sportowców, wody źródlanej.
Kolegium podzieliło stanowisko wnoszącego sprzeciw, iż towary do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe są w części identyczne, a w części podobne. W porównywanych wykazach towarów obu znaków towarowych znajdują się identyczne co do treści znaczeniowej pojęcia, tzn.: napoje bezalkoholowe oraz napoje energetyczne. Co prawda, napoje bezalkoholowe w wykazie uprawnionego mają smak herbaty, ale w ocenie Kolegium Orzekającego zachowują identyczny charakter napojów bezalkoholowych znajdujących się w wykazie znaku, na który powołał się wnoszący sprzeciw. Podobne są pozostałe towary objęte spornym prawem na znak towarowy BIG BEAR [...], ponieważ wszystkie należą do grupy napojów bezalkoholowych.
Odnośnie oceny podobieństwa samych oznaczeń Kolegium stwierdziło, że wcześniejszy znak towarowy - BLUE BEAR [...] jest znakiem słownym, natomiast sporny znak BIG BEAR [...] ma charakter słowno - graficzny.
Znak przeciwstawiony składa się ze słów "BLUE" oraz "BEAR", a więc jest dwuelementowy i w tłumaczeniu na język polski oznacza "niebieski niedźwiedź".
Sporny znak towarowy składa się z trzech elementów, dwóch słownych i jednego elementu graficznego. Słowa użyte w spornym znaku to "BIG" oraz "BEAR", zostały one umieszczone pod rysunkiem niedźwiedzia, zaś wszystkie elementy zostały przedstawione w kolorze czarnym.
Dokonując oceny w płaszczyźnie wizualnej Kolegium ustaliło, że wcześniejszy znak towarowy sprowadza się do literowego zapisu słów użytych w tym znaku, tj. "BLUE" i "BEAR". Natomiast sporny znak składa się z dwóch słów "BIG" i "BEAR" zapisanych wyraźną czcionką oraz jednego graficznego elementu w postaci rysunku przestawiającego sylwetkę niedźwiedzia, pod którym umieszczono ww. słowa. Zdaniem Kolegium nie ulega wątpliwości, iż w tym zakresie podobieństwo nie zachodzi.
Oceniając znaki w płaszczyźnie znaczeniowej Kolegium stwierdziło, że znak wcześniejszy składa się ze słów "BLUE" i "BEAR", które oznaczają "niebieski niedźwiedź". Również słowa użyte w znaku spornym są w języku angielskimi i oznaczają: "duży niedźwiedź" (tłumaczenia za słownikiem "Oxford Wordpower słownik angielsko - polski z indeksem polsko - angielskim, Oxford Universtity Press, 2002). Przy czym słowa, z których składają się porównywane znaki towarowe mogą być powszechnie zrozumiałe przez polskiego odbiorcę, należą bowiem do słów o podstawowym znaczeniu w nauce języka angielskiego. Z powyższego wynika, że oceniane znaki mają fantazyjny charakter w stosunku do charakteru towarów dla oznaczania których zostały przeznaczone, nie ma podstaw do stwierdzenia podobieństwa lub jego braku pomiędzy porównywanymi znakami na tej płaszczyźnie. Porównywane znaki rozpoczynają się odmiennymi wyrazami, tj. znak wcześniejszy od słowa "BLUE", natomiast sporny znak od słowa "BIG", drugi wyraz jest identyczny i jest to słowo "BEAR". Znak "BIG BEAR" brzmi krócej niż znak "BLUE BEAR", ponadto akcent pada na pierwsze wyrazy, a więc "BIG" i "BLUE".
Jak wynika z powyższego, w płaszczyźnie fonetycznej między znakami występują różnice, wyrażające się w odmiennej długości tych znaków oraz różnych elementach rozpoczynających oba znaki, które to różnice eliminują podobieństwo ocenianych znaków w warstwie fonetycznej.
Oceniając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, Kolegium Orzekające wzięło pod uwagę, że zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem, ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujące w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, może mieć charakter bezpośredni lub pośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem a wcześniejszym, znanym znakiem towarowym i nabyć towar oznaczany tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzi on od uprawnionego do znaku, na który wcześniej udzielono prawa ochronnego. Po drugie zaś, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, iż towary oznaczane nowo napotkanym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą.
Kolegium uznało, iż grupą odbiorców, dla której przeznaczone są identyczne i podobne towary opatrywane porównywanymi znakami towarowymi jest ogół konsumentów jako, że towary te zaspokajają podstawowe życiowe potrzeby, tj. pragnienie. Jednocześnie z uwagi na rosnącą świadomość i wiedzę przeciętnych konsumentów napojów bezalkoholowych, ich nabywca, przed dokonaniem zakupu analizuje zarówno sam towar jak również opis umieszczony na opakowaniu takiego towaru, w szczególności dotyczący składu, udziału poszczególnych składników, producenta, oraz daty produkcji i ważności. Organ podkreślił, że stopień uwagi odbiorców jest wyższy niż przeciętny z uwagi na nieobojętny dla zdrowia i samopoczucia charakter tak oznaczanych produktów. W takim zaś wypadku, wymagany jest wyższy stopień podobieństwa ocenianych oznaczeń dla uznania ryzyka wprowadzenia w błąd w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W ocenie Kolegium, z uwagi na to, iż porównywane znaki, ujmowane jako całość, różnią się na wszystkich płaszczyznach tak, iż wywierają odmienne ogólne wrażenie nie istnieje ryzyko, że znaki te zostaną pomylone w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego.
W ocenie Kolegium Orzekającego, występowanie w znakach towarowych identycznych elementów nie determinuje wprost istnienia podobieństwa, o ile w porównywanych znakach są takie elementy, które eliminują podobieństwo. W sprawie wykazano, że w znaku spornym istnieją elementy takie jak odmiennie zapisane i brzmiące pierwsze słowa oraz element graficzny, który w całościowej ocenie podobieństwa nie może być pomijany. Ponadto, nawet jeżeli element graficzny, tj. rysunek niedźwiedzia w spornym znaku odnosi się do treści znaczeniowej słowa użytego w znaku wcześniejszym "BEAR", to taka okoliczność nie może przesądzić o podobieństwie, skoro w znaku wcześniejszym znajduje się inne słowo "BLUE" tworzące wspólnie całość znaku wcześniejszego "BLUE BEAR".
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie S. z siedzibą w [...] wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Podniosła zarzut naruszenia przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. art. 7, 8, 77 § 1, 80 i 107 § 3 kpa polegające na dokonaniu wadliwych ustaleń istotnych okoliczności faktycznych sprawy i nieprawidłowym uzasadnieniu decyzji w tym zakresie poprzez:
- dokonanie błędnej oceny oznaczeń przy pominięciu reguły całościowej oceny podobieństwa oraz reguły nakazującej badać znaki według ich podobieństw, a nie różnic;
- dokonanie błędnej oceny podobieństwa oznaczeń przy pominięciu reguły całościowej oceny podobieństwa z uwzględnieniem charakteru odróżniającego i dominującego poszczególnych elementów oznaczeń;
- wadliwe ustalenia odnośnie braku podobieństwa na płaszczyźnie semantycznej, fonetycznej i wizualnej oznaczeń BLUE BEAR i BIG BEAR;
- pominięcie na gruncie oceny wizualnej płaszczyzny znaków okoliczności, że zawierają one ten sam dominujący element BEAR;
- pominięcie na gruncie oceny wizualnej i koncepcyjnej okoliczności, że graficzny element niedźwiedzia znajdujący się w znaku spornym ma semantycznie to samo znaczenie co słowo BEAR będące elementem dominującym znaku wcześniejszego
- wadliwe uznanie, że graficzny element niedźwiedzia ma istotne znaczenie różnicujące oba znaki, podczas gdy jest on graficznym przedstawieniem treści znaczeniowej znaku spornego, a także znaku wcześniejszego i w konsekwencji stanowi element upodabniający oba znaki do siebie;
- przypisanie w zakresie oceny wizualnej oznaczeń nadmiernej roli czcionce spornego oznaczenia oraz słowu BIG różnemu od słowa BLUE;
- pominięcie w ocenie podobieństwa obu oznaczeń, okoliczności, że elementy BLUE i BIG, stanowią elementy o niższej zdolności odróżniającej dla towarów wskazanych w wykazie znaku, niż element słowny BEAR, ze względu na fakt, że jako przymiotniki odnoszą się i dookreślają rzeczownik BEAR, a nadto wobec swojego jasnego znaczenia dla konsumentów mogą być postrzegane jako elementy wskazujące na cechy towarów;
- uznanie za element różnicujący oba znaki czcionki znaku spornego, podczas gdy czcionka ta jest zwyczajna i całkowicie standardowa dla zapisu oznaczeń słownych i nie pełni dla przeciętnego odbiorcy roli odróżniającej;
- wadliwe uznanie, że w warstwie fonetycznej znak BIG BEAR brzmi krócej niż znak BLUE BEAR, podczas gdy wymawiane prawidłowo oba wyrażenia składają się z tej samej liczby sylab i głosek, w konsekwencji czego długość ich wymowy i odczytu jest identyczna;
- pominięcie przy porównaniu fonetycznym elementów BIG i BLUE okoliczności, że rozpoczynają się one tą samą głoską B, a nadto mają taką samą liczbę głosek i analogiczne akcentowanie;
- uznanie braku fonetycznego podobieństwa znaków pomimo, że ich dominujący element BEAR ma identyczne brzmienie i artykulację,
- nieprawidłowe uznanie, że akcent pada na pierwsze słowo zawarte w obu znakach, tj. BLUE i BEAR, podczas gdy zgodnie z zasadami akcentowania w języku polskim akcent pada na ostanie słowo w zdaniu, każde jednosylabowe słowo posiada własny akcent padający na samogłoskę;
- sprzeczność argumentacji organu w zakresie oceny podobieństwa znaków na płaszczyźnie znaczeniowej, polegająca na wskazaniu, że znaczenia obu znaków mogą być powszechnie zrozumiałe przez polskiego odbiorcę, a następnie stwierdzenie, że w warstwie znaczeniowej oznaczenia nie wykazują podobieństwa z uwagi na fakt, że są oznaczeniami fantazyjnymi w stosunku do charakteru towarów dla oznaczenia których zostały przeznaczone;
- pominięcie w ocenie oznaczeń okoliczności, że elementy BLUE i BIG stanowią przymiotniki określające rzeczownik BEAR i mogą wskazywać na cechy towaru, w konsekwencji czego ich rola w odróżnianiu znaków jest zdecydowanie niższa niż elementu BEAR;
- wadliwe przyjęcie podwyższonego poziomu uwagi konsumentów nabywających produkty oznaczane przeciwstawionymi znakami w klasie 32 zaliczanych do szerokiej kategorii napojów bezalkoholowych i piwa;
- wadliwe uznanie, że konsumenci towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami przed ich zakupem analizują towar oraz opis umieszczony na opakowaniu tego towaru, w szczególności dotyczący składu, udziału poszczególnych składników, producenta, daty produkcji i ważności;
- wadliwe przyjęcie istnienia podwyższonego poziomu uwagi przeciętnych odbiorców, z powodu nieobojętnego dla zdrowia i samopoczucia charakteru produktów oznaczonych przeciwstawionymi znakami;
- pominięcie przy ocenie modelu przeciętnego odbiorcy towarów zróżnicowania miejsc gdzie dokonywane są zakupy tych towarów oraz czynników zewnętrznych towarzyszących tym zakupom jak również ich wpływu na możliwości poznawcze odbiorców i poziom uwagi jaki zachowują podczas decyzji zakupowych,
oraz naruszenia prawa materialnego, a mianowicie:
2. art. 132 ust 2 pkt 2 pwp polegające na jego nieprawidłowej wykładni w zakresie oceny przesłanki podobieństwa oznaczeń i ryzyka konfuzji w zakresie:
- konieczności dokonywania całościowej oceny oznaczeń;
- zasad i reguł przyjętych przy ocenie podobieństwa oznaczeń;
- wpływu identyczności towarów na ustalenie ryzyka konfuzji;
- rozumienia modelu przeciętnego odbiorcy produktów z kl. 32 oraz stopnia jego uwagi;
- pojęcia podobieństwa znaków towarowych poprzez pominięcie w dokonanej ocenie sposobu postrzegania oznaczeń przez przeciętnego odbiorcę, który wyróżnia elementy o silnej i słabej sile dystynktywnej.
3. art. 132 ust 2 pkt 2 polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał dotychczasową argumentację.
Uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa ani metodologii porównywania znaków towarowych, uznanych w nauce prawa i praktyce, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa (wyrok z dnia 3 lutego 2009 r., sygn. akt II GSK 654/08, LEX nr 513856). Należy stwierdzić zatem, że badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków w razie zaistnienia określonych przesłanek. O podobieństwie znaków towarowych decydują wyłącznie ustalenia faktyczne (wyrok z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08, LEX nr 512863).
Wydając decyzję administracyjną w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, Urząd Patentowy jest związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy jest zobowiązany do przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy materialnej (art. 7 k.p.a.), a więc do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Jego powinnością jest należyte i wyczerpujące informowanie stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków, będących przedmiotem postępowania administracyjnego (art. 9 k.p.a.). Jest zobowiązany zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Działając w oparciu o zasadę oficjalności musi wreszcie w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzeć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w art. 107 § 3 k.p.a.
Analiza zebranego materiału dowodowego pozwoliła Sądowi przyjąć, że Urząd nie uchybił powyższym zasadom.
Urząd Patentowy, orzekając o oddaleniu sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na sporny znak, jako podstawę materialnoprawną swojego rozstrzygnięcia wskazał art. 132 ust.2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej.
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Art. 132 ust. 2 pkt 2 posługuje się pojęciem "towarów identycznych lub podobnych". Podobieństwo towarów nie jest więc tożsame z ich identycznością. Podobieństwo występuje w przypadku towarów tego samego rodzaju, o podobnym przeznaczeniu oraz warunkach zbytu.
Cytowany przepis określa tzw. względną przeszkodę udzielenia prawa ochronnego i jak podkreśla się w literaturze przedmiotu jest to klasyczna przeszkoda w udzieleniu praw wyłącznych.
Generalnie przepis ten ma na celu ochronę obrotu gospodarczego (w tym interesów uprawnionych przedsiębiorców) przed możliwością wywołania błędu co do pochodzenia towaru a zatem niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Podkreślenia bowiem wymaga, że pierwszoplanową funkcją znaku towarowego jest funkcja oznaczenia pochodzenia towaru (usługi), czyli funkcja odróżniania. Znak wskazuje, że towar nim opatrzony pochodzi z przedsiębiorstwa osoby używającej tego znaku albo z innych przedsiębiorstw związanych z nim organizacyjnie, gospodarczo lub prawnie w sposób, który ma wpływ na powstanie lub zbyt towarów ze znakiem. Ten sam znak, czy też znak doń podobny, nie może być więc zarejestrowany na rzecz innej osoby dla takich samych, czy dla podobnych rodzajowo towarów (usług), jeżeli spowodowałoby to niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia tych towarów (usług).
W literaturze podkreśla się, że unieważnienie prawa ochronnego służy naprawieniu błędu popełnionego przy jego udzieleniu. Jedyną przesłanką unieważnienia stanowi więc niespełnienie ustawowych warunków wymaganych przy udzieleniu prawa. (Prawo własności przemysłowej, red. U. Promińska, Difin, wyd. II, Warszawa 2005, str. 273). Braki te są następstwem specyfiki postępowania zgłoszeniowego, w którym nie bada się w ogóle, czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa. Stroną postępowania jest wyłącznie zgłaszający, co pozbawia możliwości wszechstronnej i całościowej oceny zgłoszenia, uwzględniającej również prawa i interesy osób trzecich. Dlatego też ciężar wykazania przez te osoby, że przedmiot zgłoszenia nie zasługuje na ochronę, bo nie spełniał ustawowych warunków jej udzielenia, przesuwa się na okres po zakończeniu postępowania zgłoszeniowego. (A. Kisielewicz, Prawo własności przemysłowej w zarysie, Przemyśl 2008, wyd. III, str. 92).
Powyższą ocenę potwierdza wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07, LEX nr 372775, w którym wprost stwierdzono, że " W art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ujęto ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jako kategorię błędu, nie zaś jako "samodzielną" przeszkodę w rejestracji, oderwaną od ochrony funkcji oznaczenia pochodzenia."
Niewątpliwie należy przyjąć, że we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial v. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Przy ocenie jednorodzajowości towarów/usług stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów (usług),zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary (usługi), sposób działania, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów (usług), czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739).
W orzecznictwie unijnym jako standard przyjęto szczegółowe porównywania przeciwstawionych znaków, w toku ogólnej oceny niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej (wyroki SPI: z 20 listopada 2007 r. w sprawie T-149/06, Castellani / OHIM - Markant Handels und Service (CASTELLANI), pkt 52 i nast. oraz z 10 grudnia 2008 r. w sprawie T-290/07, MIP Metro v OHIM - Metronia (METRONIA), pkt 44 i nast.).
Sprawdzenie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego.
Przypomnienia wymaga, że w rozpatrywanej sprawie zgłoszonemu znakowi słowno-graficznemu przeciwstawiono znak słowny zarejestrowany z uprzednim pierwszeństwem.
Znak słowno-graficzny wśród znaków towarowych posiada szczególną formę. Ocena podobieństwa takiego znaku jest trudna i tutaj musi być właśnie dokonany rzetelny bilans podobieństwa i różnic. Znak słowno-graficzny z reguły łączy w sobie poprzez szczególne powiązanie znak słowny z graficznym. Nie ulega zatem wątpliwości, że ilość cech indywidualizujących znak słowny, zwiększających odróżnialność, jest zdecydowanie mniejsza od znaku o charakterze słowno-graficznym. Forma graficzna może istotnie ubogacić formę słowną. W przypadku znaków kombinowanych konieczne jest więc rozważenie podobieństwa wszystkich elementów porównywanych oznaczeń.
Niewątpliwie przedmiotem oceny na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest określony znak jako integralna całość. Przy czym powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. Na taką możliwość wskazuje orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) i Sądu Pierwszej Instancji Wspólnot Europejskich (SPI). Prawdą jest, że w wielu wcześniejszych orzeczeniach, zarówno ETS jak i SPI dawały pierwszeństwo ocenie ogólnego wrażenia wywieranego przez znak towarowy na przeciętnym odbiorcy towarów lub usług nim oznaczonych, wręcz krytykując niejednokrotnie ocenę szczegółów (por. np. orzeczenie T 423/04). Jednakże ETS w wyroku z dnia 15 września 2005 r. w sprawie C-37/03, nie odchodząc wprawdzie od zasady oceny ogólnego wrażenia wywieranego przez znak towarowy wskazał, że badając zdolność rejestracyjną znaku towarowego, można wyjść od oceny poszczególnych elementów znaku towarowego. Trybunał uznał, że owszem, w przypadku znaku złożonego z kilku elementów należy rozpatrywać znak jako całość, ale nie stoi to na przeszkodzie badaniu po kolei poszczególnych jego elementów.
W ocenie Sądu, postawienie tezy, że w znakach kombinowanych słowa zawsze mają charakter decydujący, uznać należy za nieuprawnione. Przeczą temu stanowisku zasady formułowane w tym zakresie w literaturze przedmiotu, które nakazują każdy przypadek analizy podobieństwa znaków kombinowanych traktować niezależnie i rozpatrywać indywidualnie (por. np. Urszula Promińska (w:) Naruszenie prawa z rejestracji znaku towarowego, Polska Izba Rzeczników Patentowych 2001).
Również w orzecznictwie odnotowuje się podobne podejście do omawianej kwestii. Na przykład w sprawie T-6/01 (Matratzen Concorde przeciwko OHIM Hukla Germany) Trybunał wskazał, że założenie, iż podobieństwo znaków towarowych jest możliwe jedynie wówczas, gdy istnieje zgodność pod względem dominującego składnika, opisuje tylko określoną kategorię sytuacji. Kategoria ta zostaje uściślona poprzez definicję dominującego składnika znaku towarowego, a mianowicie że składnik ten musi być w stanie "sam zdominować wrażenie tego znaku towarowego, jakie właściwy krąg odbiorców zachowuje w pamięci, tak że wszystkie inne składniki tego znaku towarowego są bez znaczenia w całościowym wrażeniu przez niego wywołanym". Tylko wtedy, gdy wszystkie pozostałe składniki znaku towarowego są bez znaczenia, ocena podobieństwa może zależeć wyłącznie od dominującego składnika.
Grafika znaku nie jest wyłącznie dodatkiem bez znaczenia w znaku słowno-graficznym, dlatego znak mieszany należy oceniać w całości, a nie wyłącznie przez jeden z jego elementów, którym jest słowo, gdyż o podobieństwie znaków decydują ustalenia faktyczne. Jak podkreślał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 lutego 2007 r. wydanym w sprawie II GSK 247/06 nie można z góry zakładać, że w przypadku znaków słowno-graficznych element słowny ma charakter decydujący, z uwagi na jego łatwość zapamiętywania i komunikowania. Przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy bowiem uwzględniać ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Poziom uwagi przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od danej kategorii towarów lub usług. W konsekwencji dla celów oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd należy uwzględnić poziom uwagi przeciętnego konsumenta w momencie przygotowywania i dokonywania przez niego wyboru pomiędzy różnymi towarami lub usługami należącymi do tej kategorii, dla której znak towarowy został zarejestrowany.
Urząd Patentowy zasadnie przyjął, że art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: 1) podobieństwa lub identyczności oznaczeń, 2) podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz 3) istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług.
Odnosząc się do pierwszej kwestii, tj. podobieństwa lub identyczności oznaczeń, Urząd Patentowy dokonał oceny porównawczej znaków na płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W tej ocenie Urząd kierował się następującymi kryteriami: 1) kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń, oraz 2) kryterium oceniania znaku jako całości, gdyż sama powtarzalność poszczególnych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
W ocenie Sądu, przedstawione kryteria oceny zostały wybrane prawidłowo, zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa.
Urząd Patentowy porównując towary w klasie 32 do oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione znaki stwierdził, iż są one identyczne a w części podobne, co w zasadzie nie jest sporne. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa.
W ocenie Sądu w zaskarżonej decyzji, wbrew twierdzeniom skarżącej, Urząd Patentowy dokonał wszechstronnej analizy podobieństwa kolizyjnych oznaczeń porównując je na wskazanych wyżej płaszczyznach. Przy ocenie podobieństwa przedmiotowych znaków Urząd Patentowy uwzględnił ogólne wrażenie jakie wywołują one u odbiorcy i uznał, że są one na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach.
Porównując szczegółowo przeciwstawione znaki towarowe w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej organ stwierdził, że nie są one podobne w takim stopniu, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego używanie spornego znaku mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych nim towarów w klasie 32, polegające w szczególności na skojarzeniu między znakami.
Sąd w składzie orzekającym uznaje rozważania organu w tym zakresie za własne a tym samym nie zachodzi konieczność ich ponownego przytaczania.
Organ prawidłowo ustalił także, iż grupą odbiorców, dla której przeznaczone są towary opatrywane spornymi znakami towarowymi, jest ogół konsumentów, którzy, z uwagi na rosnącą świadomość i wiedzę dotyczącą napojów bezalkoholowych, przed dokonaniem zakupu analizują zarówno towar jak i opis umieszczony na jego opakowaniu, w szczególności skład, udział poszczególnych składników, producenta oraz datę produkcji i ważności. Sąd zgadza się z organem, że stopień uwagi odbiorców jest wyższy niż przeciętny z uwagi na nieobojętny dla zdrowia i samopoczucia charakter tak oznaczanych produktów.
W konsekwencji należy podzielić stanowisko Urzędu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.wp. Podobieństwo między towarami z uwagi na brak podobieństwa oznaczeń nie ma wpływu na stwierdzenie naruszenia powyższego przepisu. Ze względu na brak podobieństwa między znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać zgłoszony w niniejszej sprawie znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębnych przedsiębiorców. A zatem nie istnieje niebezpieczeństwo, że podobieństwo znaków i towarów może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych.
Reasumując powyższe rozważania, w ocenie Sądu, przy wydaniu zaskarżonej decyzji organ uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do wszystkich twierdzeń strony, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie.
Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP zarówno nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło