VI SA/Wa 2308/18
WyrokWSA w Warszawie2019-03-05
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Małgorzata Grzelak, Aneta Lemiesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony "umową o dzieło", której przedmiotem jest demontaż i ponowny montaż toru kolejowego, może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że zaskarżona decyzja narusza przepisy postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kwestią sporną jest charakter prawny umowy. Sąd stwierdził, że umowa o demontaż i ponowny montaż toru kolejowego, z dokładnie określonym miejscem i terminem, może stanowić umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., ponieważ jej rezultat jest obiektywnie osiągalny i pewny, a umowa ma charakter jednorazowy. Organy nie zebrały i nie rozpatrzyły wyczerpująco materiału dowodowego, opierając się na dowodach nie dotyczących sprawy, co mogło prowadzić do błędnej kwalifikacji prawnej umowy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą podleganie Pana A. P. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy nazwanej "umową o dzieło" z Płatnikiem (Skarżącym) w okresie od 5 września 2012 r. do 31 października 2012 r. Skarżący zarzucił organom naruszenie przepisów K.p.a. poprzez niekompletne zebranie materiału dowodowego oraz błędną kwalifikację prawną umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy w jego ocenie była to umowa o dzieło.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję i zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz R. W. kwotę 497 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 marca 2019 r. sprawy ze skargi R. W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz R. W. kwotę 497 (czterysta dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną decyzją z "(...)" września 2018 r. nr "(...)" Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 z późn. zm. dalej: "K.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania "(...)"z siedzibą w "(...)" (dalej: "Płatnik", "Strona", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję z "(...)" maja 2015 r., dyrektora "(...)"Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "dyrektor "(...)"OW NFZ"), stwierdzającą podleganie do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego Pana A. P. (dalej: "Zainteresowany", "Uczestnik"), jako osoby wykonującej umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, z późn. zm., dalej: "K.c."), na rzecz Płatnika w okresie od 5 września 2012 r. do 31 października 2012 r.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w "(...)", pismem z 2 grudnia 2014 r. zwrócił się do "(...)"OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej, nazwanej przez strony "umową o dzieło", zawartej z Płatnikiem w okresie od 5 września 2012 r. do 31 października 2012 r. Przedmiot umowy określono jako: demontaż toru w km. 39,712-39,830 linii nr "(...)""(...)". - "(...)", a następnie ponowny montaż z odzyskanego materiału.
Organ rentowy zaznaczył, iż Zainteresowany w okresie obowiązywania spornej umowy posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych tj. umowę o pracę u innego pracodawcy z miesięcznym co najmniej minimalnym wynagrodzeniem.
Do przedmiotowego wniosku załączono: kserokopię umowy z 5 września 2012 r., wyciąg z protokołu kontroli z "(...)" maja 2014 r., kserokopię protokołu przesłuchani płatnika składek Pana R. W. z "(...)" maja 2014 r. i kserokopię protokołu przesłuchania Ubezpieczonych: B. P., W. G., M. K. oraz D. G. z "(...)" maja 2014 r.
Dyrektor "(...)"OW NFZ decyzją z "(...)" maja 2015 r., nr "(...)", stwierdził na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach oraz art. 104 K.p.a., podleganie z tego tytułu w powyższym okresie Zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Rozpatrując odwołanie od powyższej decyzji, Prezes NFZ wskazał, że pomiędzy Zainteresowanym a Płatnikiem zawarto umowę o dzieło z 5 września 2012 r., zgodnie z którą Wykonawca zobowiązuje się wykonać dla Zamawiającego dzieło w postaci: "demontaż toru w km, 39,712 - 39,830 linii nr "(...)""(...)". - "(...)", a następnie ponowny montaż z odzyskanego materiału" w terminie do 31 października 2012 r. Zgodnie z przedmiotową umową Wykonawcy za wykonanie "dzieła" przysługuje wynagrodzenie w wysokości 5000 zł netto. Wskazane "dzieło" miało być wykonane z wykorzystaniem narzędzi i materiałów Zamawiającego, z których Wykonawca miał się rozliczyć po wykonaniu dzieła. Z postanowień umowy wynika ponadto, jak wskazał organ, że na poczet realizacji wskazanego "dzieła" strony przewidziały możliwość przedpłaty, a jej wysokość nie powinna przekroczyć procentowego zaawansowania realizacji przedmiotu umowy.
Prezes NFZ następnie dokładnie opisał przebieg postępowania administracyjnego w obu instancjach i zgodził się ze stanowiskiem organu I instancji.
Zdaniem Prezesa NFZ, trudno uznać, że przedmiotowa umowa polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c.). Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie.
Organ wyjaśnił, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, tzn. zawarta przez strony umowa została sformułowana w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Ponadto Płatnik w trakcie prowadzonego postępowania przed organem, jak i wcześniej przed ZUS-em składał wyjaśnienia, które zostały uwzględnione w niniejszej sprawie oraz dołączone do akt sprawy. Również organ I instancji w toku postępowania, wezwał strony do złożenia pisemnych wyjaśnień w przedmiotowej sprawie. Wyjaśnienia płatnika składek zostały uwzględnione przez organ I instancji i znajdują się w aktach sprawy, a Zainteresowany nie wniósł uwag w sprawie.
Prezes NFZ, powtórzył za organem I instancji, że strony nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, a zawarta umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług z zachowaniem staranności. Zgodnie z orzecznictwem sądów, jak wskazał organ, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornej umowy nie występują żadne rezultaty ucieleśnione w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który sprawując swoje obowiązki wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie, które w niniejszej sprawie dotyczą prac demontażowych i montażowych torowiska.
Prezes NFZ wyjaśnił następnie, że z protokołu kontroli z nr "(...)" maja 2014 r. wynika, iż płatnik składek prowadzi działalność gospodarczą, związaną głównie z budową mostów, wiaduktów, estakad drogowych, autostrad, kładek dla pieszych oraz tuneli. W zakresie zawieranych przez płatnika składek umów o dzieło wyjaśniono, że: osoby z którymi zawierano umowy o dzieło nie miały możliwości wyboru rodzaju zatrudnienia, część ubezpieczonych zawarła z płatnikiem składek umowy o dzieło a następnie umowy o pracę (lub odwrotnie), w ramach których wykonywała te same czynności, osoby zatrudniane na podstawie umowy o dzieło wykonywały swoje czynności w zespołach, przedmioty umów zostały opisane ogólnikowo i nieprecyzyjnie, zwierzchnikiem osób zatrudnionych na budowach, w tym zatrudnionych na podstawie umów o dzieło byli brygadziści lub kierownicy, osoby zatrudniane na podstawie umów o dzieło pracowały od poniedziałku do piątku, podpisywały listy obecności i otrzymywały posiłki regeneracyjne, pracownicy wykonywali czynności osobiście, z wykorzystaniem narzędzi Zamawiającego (część ubezpieczonych pracowała ze swoim sprzętem), wypłata wynagrodzenia następowała na podstawie rachunku do umowy, osoby zatrudnione na podstawie umów o dzieło nie udzielały rękojmi za wady wykonanych czynności.
Organ wskazał również, że z protokołu przesłuchania Płatnika – R.W. wynika, iż w zakresie czynności, do wykonania których zobowiązany był Zainteresowany "(...)dziełem jest demontaż i montaż toru, na końcu jest tor".
Zdaniem Prezesa NFZ, czynności wykonywane przez Zainteresowanego, polegające na demontażu i ponownym montażu toru linii nr "(...)" w określonym zakresie i terminie, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez Zainteresowanego pracy polegającej na wykonaniu prac przebudowujących torowisko, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Wprawdzie czynności wykonywane przez Zainteresowanego były ukierunkowane na powstanie określonego skutku w postaci zdemontowania i ponownego montażu toru z odzyskanych materiałów, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od Zainteresowanego posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne.
Prezes NFZ podkreślił, że zgodnie z art. 353¹ K.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub ceł nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 K.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, zdaniem organu, że przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. Prezes NFZ wskazał, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie Zainteresowanego przez płatnika składek do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne.
W przedmiotowej sprawie, zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny. Poza wskazaniem miejsca i terminu wykonania spornej umowy, strony nie wskazały cech charakterystycznych mającego powstać dzieła, dzięki którym płatnik składek mógłby dokonując odbioru sprawdzić poprawność jego wykonania. W związku z powyższym przedmiot spornej umowy nie jest poddawalny sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w przypadku spornej umowy nie istnieje również choćby z tego względu, iż nie precyzuje ona na czym miałaby polegać weryfikacja "dzieła'" i do czego konkretnie miał doprowadzić ich wykonawca. Wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiemuś sprawdzeniu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy Zainteresowany pracował sumiennie i nie zaniechał dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno zatem wskazać w jakim zakresie Zainteresowany miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samej umowy nie wynika ponadto, iż to Zainteresowany, jak w przypadku umowy o dzieło, w przeciwieństwie do Płatnika, miał brać na siebie odpowiedzialność wobec osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Z protokołu przesłuchania Płatnika – R.W. wynika, jak wskazał organ, że to właśnie Płatnik, jako podwykonawca odpowiadał przed firmami, które zleciły mu wykonanie odpowiednich czynności. Wobec powyższego za skutki czynności wykonywanych przez Zainteresowanego odpowiedzialność wobec osób trzecich musiał ponosić zamawiający. Zatem to Płatnik, a nie Zainteresowany w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast Zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.
Prezes NFZ podkreślił również, że rezultat spornej umowy nie zależał wyłącznie od Zainteresowanego lecz także od innych osób, z którymi współpracował przy wykonaniu przedmiotu umowy. Organ wskazał, że m.in. M. O. i J. B., zawarli z Płatnikiem umowy nazwane "umowami o dzieło", których przedmiotem również był demontaż toru w km. 39,712-39,830 linii nr "(...)""(...)". - "(...)", a następnie ponowny montaż z odzyskanego materiału. W związku z powyższym Zainteresowany nie mógł ponosić odpowiedzialności za rezultaty, a jedynie za staranne działanie, gdyż osiągnięte rezultaty nie były zależne wyłącznie od jego działań. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest jednak wyłączny wpływ wykonawcy na osiągnięcie rezultatu, co w rozpatrywanym przypadku nie ma miejsca.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Prezesa NFZ z "(...)"września 2018 r., Skarżący wniósł o jej uchylenie w całości oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, a także o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
1) art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a., poprzez przyjęcie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i wyczerpujący oraz może stanowić podstawę orzeczenia, a okoliczności faktyczne będące podstawą wydania decyzji zostały prawidłowo i rzetelnie ustalone, w sytuacji gdy:
a) ustaleń faktycznych w sprawie dokonano wyłącznie na podstawie dokumentacji sporządzonej w toku kontroli ZUS, w szczególności protokołu kontroli, który nie odzwierciedla stanu faktycznego sprawy oraz opiera się na ustaleniach i dowodach, które nie dotyczą okoliczności niniejszej sprawy,
b) ustalenia faktyczne przyjęte przez organ rentowy (przyjęte jako własne przez Prezesa NFZ) opierają się na zeznaniach osób, nie mających żadnej wiedzy na temat niniejszej sprawy,
c) organ nie przeprowadził własnego postępowania dowodowego, oparł się jedynie na ustaleniach innego organu, które zostały skutecznie zakwestionowane,
d) w sprawie nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania strony (uczestnika postępowania), w sytuacji gdy dowody dopuszczone w postępowaniu nie dotyczą przedmiotu niniejszej sprawy, a fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy nie zostały w ogóle wyjaśnione,
e) dowody, na podstawie, których dokonano ustaleń faktycznych w sprawie zostały zgromadzone z naruszeniem przepisów prawa, poprzez niezapewnienie stronie możliwości czynnego udziału w ich przeprowadzeniu,
2) art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że ubezpieczony wykonywał na rzecz płatnika składek umowę o świadczenie usług i tym samym podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w sytuacji gdy ubezpieczony wykonywał umowę o dzieło, która to umowa nie podlega zakresowi niniejszego przepisu, a tym samym Skarżący nie był obowiązany do obliczania i pobierania składek,
3) art. 627K.c. i nast. w zw. z art. 65 § 1 i § 2 K.c., poprzez niewłaściwą wykładnie przepisu polegającą na przyjęciu, że przedmiotem umowy nie jest oznaczony rezultat, a czynności starannego działania, a w konsekwencji niezastosowanie niniejszego przepisu, w sytuacji gdy z treści umowy wynika, że rezultatem umowy jest oznaczone dzieło.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Sąd stwierdza, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja narusza przepisów postępowania w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Zainteresowanym. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Podstawę prawną rozstrzygnięci stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym, a Uczestnikiem postępowania był: "demontaż toru w km. 39,712 - 39,830 linii nr "(...)""(...)". - "(...)", a następnie ponowny montaż z odzyskanego materiału".
Sąd nie zgadza się z organem, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło ze względu na to, że strony nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, że przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny. Strony bowiem dokładnie określiły miejsce, termin oraz przedmiot umowy w postaci demontażu, a następnie ponownym montażu toru. W ocenie Sądu, nie można uznać, że ponownie zmontowany, po wcześniejszym demontażu, tor na konkretnie określonym odcinku torowiska, nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 K.c., regulującego umowę o dzieło, który też nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. W ocenie Sądu, nie można zgodzić się z organem, że tak określony rezultat umowy nie stanowi przetworzenia torowiska do postaci, w jakiej dotychczas ono nie istniało i że rezultat ten nie jest ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Nie można również uznać, że tak określony przedmiot umowy, nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym. Nie można również nie uznać, ze sporna umowa charakteryzuje się nietrwałością stosunku prawnego, a więc, że tak określony rezultat umowy ma charakter jednorazowy i jest zamknięty terminem wykonania.
Wszystkie powyżej wymienione cechy, są właściwe, zgodnie z przytoczonym powyżej orzecznictwem, dla umowy o dzieło i cechy te, w ocenie Sądu, charakteryzują sporną umowę. Sąd nie zgadza się zatem z przeciwnym stanowiskiem organu, nie popartym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie oraz przekonującą argumentacją.
W tych okolicznościach istotne dla ustalenia charakteru prawnego spornej umowy są ustalenia dotyczące swobody i samodzielności wykonywania spornej umowy oraz zależności osiągnięcia rezultat jedynie od starań i nakładu pracy Uczestnika.
Prezes NFZ wskazał, że rezultat spornej umowy nie zależał wyłącznie od Zainteresowanego lecz także od innych osób, z którymi współpracował przy wykonaniu przedmiotu umowy. W aktach administracyjnych sprawy brak jest jednak umów innych osób dotyczących tego samego przedmiotu umowy, na które powołuje się organ. W aktach sprawy znajdują się jedynie trzy rachunki, które mogą dotyczyć tych umów. Na tej jednak podstawie Sąd nie może skontrolować zakresu prac i odpowiedzialności poszczególnych wykonawców umów, a w konsekwencji zależności osiągnięcia rezultatu wynikającego ze spornej umowy jedynie od starań i nakładu pracy Uczestnika.
Organ wskazał również, że Płatnik wyjaśnił, że zwierzchnikiem osób zatrudnionych na budowach, w tym zatrudnionych na podstawie umów o dzieło byli brygadziści lub kierownicy. Sąd jednak stwierdza, że w aktach niniejszej sprawy brak jest dowodów potwierdzających że taka zależność Uczestnika występowała przy wykonywaniu spornej umowy, co uniemożliwia kontrolę, czy Uczestnik wykonywał sporną umowę z zachowaniem swobody i samodzielności wymaganej przy wykonywaniu umowy o dzieło.
Nie może również przesądzać o charakterze prawnym spornej umowy podnoszony przez organ argument braku cech szczególnych czynności podejmowanych w ramach wykonania spornej umowy, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, które nie wymagają od Zainteresowanego posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi, które może nabyć każdy kto przejdzie odpowiednie przygotowanie praktyczne. Dzieło nie musi bowiem mieć charakteru przełomowego, niepowtarzalnego, którego nikt inny nie mógłby wykonać poza konkretnym wykonawcą.
Sąd uznał, że Prezes NFZ, jak i organ I instancji nie zebrał i nie rozpatrzył w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, do czego obligowała organy treść art. 77 § 1 K.p.a. Organy, jak wskazał Skarżący, dokonały ustaleń faktycznych na podstawie dowodów, które nie dotyczą okoliczności niniejszej sprawy, w tym zeznań świadków, którzy nie wykonywali spornej umowy, wykonywali natomiast prace na podstawie innych umów zawartych z Płatnikiem. W konsekwencji organy nie ustaliły w wyczerpujący sposób stanu faktycznego, wbrew wymogom art. 7 K.p.a. i w sposób dowolny, uchybiający art. 80 K.p.a. uznały, że: "demontaż toru w km. 39,712 - 39,830 linii nr "(...)""(...)". - "(...)", a następnie ponowny montaż z odzyskanego materiału", nie może stanowić przedmioty umowy o dzieło, ponieważ tak określony przedmiot nie określa w sposób zindywidualizowany rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 K.c.
Powyższe uchybienia proceduralne mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ mogły przesądzić o błędnej kwalifikacji prawnej spornej umowy.
Organ ponownie rozpatrując sprawę uwzględni stanowisko Sądu, iż sformułowany w spornej umowie przedmiot umowy, w sposób wystarczający określa rezultat tej umowy, który może stanowić dzieło w rozumieniu art. 627 K.c., jak również uwzględni konieczność podjęcia działań mających na celu ustalenie, czy w okolicznościach niniejszej sprawy, Zainteresowany posiadał wymaganą przy umowie o dzieło swobodę i samodzielności wykonania spornej umowy oraz czy osiągnięcie rezultatu w postaci przetworzonego torowiska na określonym odcinku było zależne jedynie od starań i nakładu pracy Uczestnika.
Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2018 r., poz. 1302), orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 i art. 209 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło