VI SA/Wa 2331/16

WyrokWSA w Warszawie2017-03-09

Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest przeprowadzenie wywiadu i opracowanie dokumentów, może zostać zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kluczowe dla kwalifikacji umowy jest jej rzeczywista treść i cel, a nie nazwa nadana przez strony. Umowa, której przedmiotem jest przeprowadzenie wywiadów i opracowanie dokumentów, bez możliwości określenia konkretnego, samoistnego rezultatu podlegającego weryfikacji pod kątem wad fizycznych, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka E. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję dyrektora OW NFZ. Organy ustaliły, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, zawartej ze spółką. Spółka twierdziła, że umowa ta była umową o dzieło. Spór dotyczył kwalifikacji prawnej tej umowy i jej wpływu na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 marca 2017 r. sprawy ze skargi E. Sp. z o.o. z siedzibą w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę E. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: spółka, skarżąca) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z dnia [...] września 2016 r., nr [...], którą utrzymano w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: [...]OW NFZ) z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...]w przedmiocie ustalenia, że [...] (dalej: uczestniczka) podlegała od dnia [...] marca 2012 r. do dnia [...] maja 2012 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika (tutaj: E. Sp. z o.o. z siedzibą w [...]). W podstawie prawnej rozstrzygnięcia Prezes NFZ powołał przepisy: art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm., dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej: k.p.a.). Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] wnioskiem z dnia [...] października 2014 r., zwrócił się do [...]OW NFZ o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym [...] z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz spółki w okresie od dnia [...] marca 2012 r. do dnia [...] maja 2012 r. Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. ustalił, że [...] podlegała w wyżej wymienionym okresie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek – E. Sp. z o.o. Od rozstrzygnięcia tego spółka złożyła odwołanie do Prezesa NFZ. Prezes NFZ opisaną decyzją z dnia [...] września 2016 r. utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. Odwołując się także do treści art. 627 – 646 oraz art. 734 – 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2016 r., poz. 380, dalej: k.c.), organ odwoławczy po analizie zawartej pomiędzy spółką a uczestniczką w dniu [...] marca 2012 r. umowy, nie dopatrzył się konkretnego, samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu i tym samym uznał, że czynności będące jej przedmiotem miały charakter usługowy, bowiem zgodnie z § 1 kontrolowanej umowy, wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na: a) przeprowadzeniu wywiadu celem wyboru [...], w tym: - wywiadu badającego poziom motywacji do zatrudnienia poza rolnictwem, - testu preferencji i predyspozycji zawodowych; b) opracowaniu dokumentów, które zostaną wykorzystane podczas wykonywania dzieła; c) przekazaniu dokumentów i materiałów powstałych w trakcie wykonania dzieła do biura projektu celem ich archiwizacji. Wykonanie natomiast określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, Prezes NFZ uznał za cechę charakterystyczną zarówno dla umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). W ocenie organu odwoławczego, kontrolowana umowa stanowiła zaprzeczenie istoty kodeksowej umowy o dzieło, w której podkreśla się swoisty dostatecznie zindywidualizowany efekt końcowy działalności przyjmującego zamówienie, w dużej mierze zależny od umiejętności zawodowych czy doświadczenia zawodowego przyjmującego zamówienie. Tymczasem uczestniczka zobowiązując się do przeprowadzenia wywiadu celem wyboru [...], w istocie nie miała osiągnąć samoistnego rezultatu. Szereg powtarzalnych czynności faktycznych stanowiło istotę/wynik działań (efekt) zmierzających do wyboru [...]. Znalezienie i wybór potencjalnych [...], nie było zatem samoistnym rezultatem umiejętności uczestniczki, a jedynie efektem jej starannego działania. Działania polegały bowiem na przeprowadzeniu wywiadów i wyborze [...], którego nie można potraktować jako dzieła, ponieważ nie przynosiły one konkretnego, samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu i tym samym czynności te miały charakter usługowy. Tymczasem zasadniczym obowiązkiem przyjmującego zamówienie jest wykonanie dzieła. Zdaniem Prezesa NFZ, w niniejszej sprawie nie można wskazać indywidualnego charakteru rzekomego dzieła, którym jest przeprowadzeniu wywiadu celem wyboru beneficjentów projektu. Prezes NFZ nie zanegował, że strony umowy mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, na co zezwala art. 3531 k.c. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustaw jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że nazwanie czynności umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Organ odwoławczy tym samym nie podzielił stanowiska skarżącej, iż wyżej opisane czynności stanowią dzieło. Nie powstał bowiem rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Na poparcie swojej argumentacji odwoływał się do stanowiska judykatury. Rozpoznając odwołanie, Prezes NFZ nie dopatrzył się w czynnościach organu I instancji naruszenia przepisów postępowania, jak: art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 8 k.p.a. Rozstrzygnięcie zostało wydane przez Dyrektora [...]OW NFZ na podstawie wyczerpująco zebranego w sprawie materiału dowodowego i w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego. Organ wyjaśnił stan sprawy oraz powołał się na obowiązujące przepisy prawa (odniesienie się do zarzutu naruszenia art. 8 k.p.a.). W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spółka wniosła o uchylenie powyższych decyzji Prezesa NFZ i utrzymanej przez nią w mocy decyzji Dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] listopada 2014 r. oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzucając naruszenie: 1) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w zw. art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez przyjęcie, iż uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy zwartej z skarżącą, podczas gdy wykonywała ona czynności na podstawie umowy o dzieło; 2) art. 65 pkt 1, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia, 3) art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., poprzez dokonanie oceny dowodów z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów, czego rezultatem jest dokonanie przez organ dowolnej oceny dowodów i w konsekwencji wydanie decyzji z naruszeniem przepisów prawa, 4) art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., poprzez przyjęcie, iż umowa była wykonywana od dnia jej zawarcia do dnia wystawienia rachunku. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowania do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między [...] a E. sp. z o.o. z siedzibą w [...] to umowa o dzieło, jak została nazwana, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowi w rzeczywistości umowę, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umowy łączącej ubezpieczoną ze skarżącą, a zatem były zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartej umowy nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz.1585, z późn. zm.). Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby które spełniają następujące warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, do których należą m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, o której mówi art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Przechodząc do oceny charakteru ocenianej umowy, zgodnie z art. 627 k.c., elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., określenie wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest tzw. umową o "rezultat", przy czym rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem o coś więcej niż zachowanie należytej staranności w działaniu/zaniechaniu strony, lecz o osiągnięcie określonego rezultatu (wyniku działania), niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągniecia uzgodnionego przez strony celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności przy realizacji umowy. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy ze względu na umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady ( A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck -Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Podkreślić także należy, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło, co oznacza, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Istota zaś umowy zlecenia w świetle art. 734 k.c. i nast. wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej - to jednak w razie jego nieosiągnięcia, ale jednocześnie przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie tylko wówczas, gdy przy wykonywaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Decyduje zatem dołożenie przez przyjmującego zlecenie owej wymaganej dla danego stosunku prawnego staranności, a nie osiągnięcie zamierzonego przez strony umowy celu (rezultatu). Przedmiotem umowy o dzieło jest osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu, a jego osiągnięcie nie należy już do treści zobowiązania. Tym samym odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło oparta jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia - na zasadzie winy. Zarówno w umowie o dzieło, jak i w umowie o świadczenie usług/zlecenia między stronami nie istnieje żaden stosunek zależności lub podporządkowania. O wykonaniu umowy o dzieło można mówić wówczas, gdy rezultat jest zgodny z zamówieniem. Umowa o dzieło jest więc umową o rezultat usługi, a nie o wywołanie jedynie skutku w postaci dokonania określonej czynności oraz działanie dla dającego zlecenie, co charakteryzuje umowę zlecenia. Skład orzekający podzielił ocenę organu, który badając obowiązki [...] z tytułu zawartej ze skarżącą/płatnikiem umowy, mając na względzie przepisy art. 627 k.c. i nast. oraz art. 734-750 k.c., że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy, nazwanej wprawdzie "umową o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegało ono na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Niezasadne jest zatem twierdzenie skarżącej, że przedmiotowa umowa, zgodnie z jej nazwą stanowiła umowę o dzieło. Zgodnie z treścią art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, gdyż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jeżeli umowa została zawarta na piśmie, wykładnia nie może pomijać jej zwerbalizowanej treści ani prowadzić do wyników z nią sprzecznych. Napisane sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy są bowiem jednym z istotnych wykładników woli stron, które powinny rozumieć tekst umowy zgodnie z zasadami składniowymi i znaczeniowymi języka, w którym ten dokument został sporządzony. Interpretując umowę na podstawie reguł językowych należy brać pod uwagę nie tylko budzący wątpliwości fragment tekstu, lecz także inne związane z nim postanowienia umowy, czyli tzw. kontekst językowy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r. wydany w sprawie o sygn. akt III CSK 179/11, Lex nr 1165079). Jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r., sygn. akt II PK 170/11, Lex nr 1211150 – "Gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym". Mając na uwadze poczynione przez organy Narodowego Funduszu Zdrowia ustalenia, organy te trafnie ustaliły pozorny charakter umowy, zmierzającej do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym. W ocenie Sądu, Prezes NFZ dokonał prawidłowej wykładni powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, dotyczących umów o dzieło oraz umów zlecenia, a utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji, odwołał się do prawidłowej subsumcji postanowień zawartej umowy. Charakter przyjętych przez ubezpieczoną obowiązków wskazuje, że zawarta była umowa o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Jak już wyżej wskazano, w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. O charakterze współpracy decyduje zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel. Z akt sprawy wynika, że spółka zawarła w dniu [...] marca 2012 r. z [...] umowę nr [...] w ramach [...]. Jej elementy (kopię umowy dołączono do akt administracyjnych), prawidłowo organy oceniły jako charakterystyczne dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia. Przedmiotem spornej umowy było przeprowadzenie wywiadu celem wyboru [...], w tym wywiadu badającego poziom motywacji do zatrudnienia poza rolnictwem; testu preferencji i predyspozycji zawodowych; opracowanie dokumentów, które zostaną wykorzystane podczas wykonywania dzieła; przekazanie dokumentów i materiałów powstałych w trakcie wykonywania dzieła do biura projektu celem ich archiwizacji. Odnosząc się do zarzutów skarżącej, Sąd zgadza się ze stanowiskiem organów Narodowego Funduszu Zdrowia, zawartym w decyzjach obu instancji, zgodnie z którym strony w spornej umowie nie określiły rezultatu/dzieła, w rozumieniu art. 627 k.c. Należy bowiem zważyć, iż w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie dzieła polega nie tylko na samym prowadzeniu działalności, ale i na doprowadzeniu do określonego rezultatu. Rezultat ten powinien być z góry, już w umowie oznaczony. Osiągnięcie takiego rezultatu musi być przez strony uważane za pewne, a nie jedynie prawdopodobne. Tymczasem, skarżąca i uczestniczka w umowie nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, ani nie były w stanie przewidzieć precyzyjnie przedmiotu dzieła, zatem nie sposób mówić, iż określiły dokładny rezultat, który zostałby w drodze wykonania umowy osiągnięty. Podkreślenia wymaga, że rezultat w postaci dzieła jest zawsze wytworem przyszłej indywidualnej działalności człowieka i może mieć postać materialną bądź niematerialną, dzieło powinno posiadać byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, powinno mieć możliwość oderwania się od jego osoby i uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Takich właściwości nie można przypisać czynnościom polegającym na przeprowadzeniu wywiadu badającego poziom motywacji do zatrudnienia poza rolnictwem, testu preferencji i predyspozycji zawodowych, opracowaniu dokumentów, które zostaną wykorzystane podczas wykonywania dzieła oraz przekazaniu dokumentów i materiałów powstałych w trakcie wykonywania dzieła do biura projektu celem ich archiwizacji (§ 1 umowy), chociażby miały objętość kilkuset stron. Realizacją zatem zobowiązania wynikającego z ww. umowy było wykonywanie pewnych czynności (przeprowadzenie wywiadu, testu preferencji i predyspozycji zawodowych) przy zachowaniu staranności, a nie osiągnięcie zamierzonego skutku. Staranne działanie przy wykonywaniu zobowiązania jest bowiem cechą charakterystyczną umowy zlecenia. Oznacza to, iż do oceny wykonania umowy konieczne jest nie osiągnięcie konkretnego rezultatu, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku. Tym samym w przypadku umowy o świadczenie usług ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania. Sąd zauważa, że istotą przeprowadzania jakichkolwiek badań/wywiadów społecznych poprzez dotarcie do odpowiadających wymogom zamawiającego respondentów, przeprowadzenie wywiadu oraz wypełnienie kwestionariusza/ankiety, jest poznanie opinii, czy też wiedzy respondentów na dany temat, którego dotyczy badanie. To właśnie ta opinia bądź wiedza respondentów stanowi cel badań wykonywanych przez ankietera, nie da się jej jednak z góry określić w postaci dzieła, o którym mowa w art. 627 k.c. Ten efekt pracy ankietera nie może być z góry znany, a zatem nie jest obiektywnie osiągalny i pewny. Jest on ponadto zależny jedynie od respondenta, z którym ankieter przeprowadza wywiad. W gestii ankietera pozostaje jedynie staranność oraz sumienność działania w doborze respondentów odpowiadających specyfikacji zamawiającego, przekonaniu ich do wzięcia udziału w badaniu oraz przeprowadzeniu samego wywiadu. Merytoryczna wartość wypełnionych ankiet nie poddaje się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Trudno bowiem uznać, iż określona opinia respondenta na dany temat, czy też jego wiedza, może być oceniana w tej kategorii. Wszelkie natomiast wady ankiety wynikające z działań ankietera, np. zły dobór respondentów czy też ich brak, mogą być jedynie oceniane z punktu widzenia braku staranności w wykonaniu uzgodnionej w umowie usługi. Jednocześnie, uczestniczka w rzeczywistości nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), co jest jedną z cech odróżniających umowę starannego działania od umowy rezultatu. Zawarta przez strony umowa nie zawierała żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Wręcz przeciwnie zawierała uregulowania dotyczące odpowiedzialności, charakterystycznych dla umów o świadczenie usług (umów zlecenia) - § 6, 7 umowy. Ponadto według § 5 ust. 1 umowy uczestniczka była zobowiązana do udzielania pełnej informacji dotyczącej realizacji zadania na każde żądanie spółki (por. art. 740 k.c.). Bardzo istotna była też okoliczność, przyznana przez Spółkę (uwagi do protokołu kontroli, k. – 45-47 akt adm.), że czynności uczestniczki były jednym z elementów projektu w ramach [...] realizowanego przez spółkę. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd nie stwierdza naruszenia w niniejszej sprawie art. 627 k.c. Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 65 § 1 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jak wynika natomiast z art. 3531 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W świetle powyższych rozważań, Sąd stwierdza, iż organy NFZ prawidłowo ustaliły charakter prawny spornej umowy uznając, że była to umowa o świadczenie usług, o której mowa w art. 750 k.c., a nie umowa o dzieło z art. 627 k.c. Brak możliwości określenia konkretnego rezultatu spornej umowy oraz niemożność zweryfikowania merytorycznej zawartości wywiadów/testów preferencji będących przedmiotem tej umowy, pod względem ewentualnych wad fizycznych, pozwala na precyzyjne określenie zgodnego zamiaru stron oraz celu zawartej umowy i prowadzi do wniosku, iż przyjęcie, że kontrolowana umowa była umową rezultatu, a nie umową starannego działania, sprzeciwiałoby się właściwości (naturze) umowy o dzieło. Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącej, Prezes NFZ nie naruszył również, ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania [...] obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Z przywołanego przepisu wynika bowiem, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Sąd nie podzielił także stanowiska skarżącej co do tego, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów (art. 77 § 1 k.p.a.), błędnie i dowolnie oceniając zebrany materiał dowodowy (art. 80 k.p.a.), a w konsekwencji naruszając zasady z art. 7 i 8 k.p.a. Sąd naruszenia tychże uregulowań nie dopatrzył się, podzielając również stanowisko organów Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące ustalenia okresu podlegania przez uczestniczkę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą w okresie od [...] marca 2012 r. (data zawarcia umowy Nr [...]) do [...] maja 2012 r. (data wystawienia przez uczestniczkę rachunku za wykonanie umowy), bowiem skarżąca nie przedstawiła dowodów obalających powyższe ustalenia, a z redakcji postanowień kontrolowanej umowy nie wynika data/okres jej realizacji. Sąd zauważa jednak, że zapisy jej poszczególnych paragrafów zakładają rozciągnięcie czynności będących przedmiotem umowy, a zmierzających do jej finalizacji, w czasie. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r., poz. 718 z późn. zm.), oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło