VI SA/Wa 2334/10

WyrokWSA w Warszawie2011-05-16

Skład orzekający: Dorota Wdowiak, Pamela Kuraś-Dębecka, Waldemar Śledzik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na kierowcę za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i dokumentacji pracy kierowcy, w tym za używanie kilku wykresówek w ciągu jednego dnia, jest zgodna z prawem, jeśli kierowca twierdzi, że urządzenie rejestrujące działało nieprawidłowo?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw oraz dokumentacji pracy kierowcy, w tym używanie kilku wykresówek w ciągu jednego dnia, zostały prawidłowo ustalone i udowodnione. Sąd stwierdził, że odpowiedzialność za naruszenia ma charakter obiektywny, a kary są sztywno przypisane do poszczególnych naruszeń. Nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego, w kontekście używania kilku wykresówek, nie wyłącza odpowiedzialności kierowcy ani nie dyskwalifikuje dowodów z wykresówek.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę H. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD), który utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (WITD) nakładającą na skarżącego karę pieniężną w wysokości 15.000 zł. Kara została nałożona za liczne naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw, dokumentacji pracy kierowcy (w tym brak ważnego orzeczenia lekarskiego) oraz za nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego (używanie kilku wykresówek). Skarżący zarzucił organom brak staranności w ustaleniu stanu faktycznego, niewłaściwą wykładnię przepisów oraz wykorzystanie dowodów z nieprawidłowo działającego urządzenia rejestrującego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Wdowiak Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Waldemar Śledzik Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 maja 2011 r. sprawy ze skargi H. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Decyzją z [...] sierpnia 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z [...] czerwca 2010 r., którą nałożono na H. P. (dalej skarżący) karę pieniężną w kwocie 15.000 złotych. Powyższe decyzje zostały wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu [...] marca 2010 r. Funkcjonariusze WITD na drodze wojewódzkiej nr [...] zatrzymali do kontroli drogowej pojazd wraz z naczepą, którego kierowcą był skarżący, z czego został sporządzony protokół, podpisany przez kierowcę bez zastrzeżeń. W trakcie kontroli ustalono, że termin ważności orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania przez skarżącego pracy kierowcy upłynął [...] stycznia 2010 r., oraz że doszło do licznych naruszeń z zakresu czasu prowadzenia pojazdu i obowiązujących przerw. Skarżący, uprzednio pouczony o odpowiedzialności karnej, został przesłuchany w charakterze strony. Zeznał on, że nie miał świadomości, iż minął termin ważności orzeczenia lekarskiego. Był przekonany, że orzeczenie lekarskie jest ważne do [...] marca 2010 r., tak jak orzeczenie psychologiczne. Nadto skarżący przyznał, że w dniach od [...] lutego do [...] marca 2010 r. dopuścił się licznych naruszeń w czasie pracy. Podał, że zmuszony był skracać dzienny czas odpoczynku oraz dzienny czas prowadzenia pojazdu, a także wpisywać w swoich wykresówkach dane innego kierowcy, żaby dowieść towar do klienta na czas i zarobić na długi. Do protokołu podał również, że wykresówki, na których wpisane były dane innego kierowcy w rzeczywistości były jego wykresówkami. WITD - po przeprowadzeniu prawidłowo wszczętego postępowania administracyjnego, nałożył na skarżącego karę pieniężną w łącznej kwocie 15.000 złotych, ograniczoną na podstawie art. 92 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., nr 125, poz. 874 ze zm.), dalej u.t.d., w tym: 500 złotych - za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie kierowania kierowcy na badania lekarskie lub psychologiczne; 7.800 złotych – za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas do jednej godziny oraz za każdą rozpoczęta kolejną godzinę; 9.250 złotych – za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę; 150 złotych – za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do 30 minut oraz 800 złotych - za nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego, tj. nieuzasadnione użycie kilku wykresówek w ciągu tego samego 24-godzinnego okresu. W uzasadnieniu decyzji WITD stwierdził, że art. 39j ust. 1 u.t.d. obliguje do skierowania kierowcy na badania lekarskie, celem stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy. Wobec braku posiadania przez skarżącego takich badań – ważnych badań, należało nałożyć karę 500 złotych. Dowodząc zasadności nałożenia kary w kwocie 7.800 złotych organ podał, że z analizy wykresówek skarżącego z 2010 r. oraz z jego zeznań wynikało, że skarżący skracał dzienne czasy odpoczynku: [...]/[...] lutego o 4 godziny i 10 minut (kara 900 złotych); [...]/[...] lutego o 4 godziny i 5 minut (kara 900 złotych); [...]/[...] lutego o 1 godzinę i 40 minut (kara 300 złotych); [...] lutego/[...] marca o 7 godzin i 40 minut (kara 1.500 złotych); [...]/[...] marca o 4 godziny i 40 minut (kara 900 złotych); [...]/[...]/[...] marca o 5 godzin i 30 minut (kara 1.100 złotych); [...]/[...]/[...] marca o 5 godzin i 15 minut (kara 1.100 złotych) oraz [...]/[...] marca o 5 godzin i 30 minut (kara 1.100 złotych). Odnośnie kary 9.250 złotych organ uznał - w oparciu o analizę wykresówek skarżącego z 2010 r. oraz o jego zeznania, że przekroczył on maksymalny dzienny okres prowadzenia pojazdu: [...]/[...] lutego o 4 godziny i 45 minut (kara 950 złotych); [...]/[...] lutego o 2 godziny (kara 350 złotych); [...] lutego/[...] marca o 3 godzin (kara 550 złotych); [...]/[...] marca o 5 godziny i 30 minut (kara 1.150 złotych); [...]/[...]/[...] marca o 4 godzin i 15 minut (kara 950 złotych); [...]/[...]/[...]/[...] marca o 17 godzin i 35 minut (kara 3.550 złotych) oraz [...]/[...]/[...] marca o 8 godzin i 10 minut (kara 1.750 złotych). Nadto WITD wskazał, że z wykresówki skarżącego z [...] lutego 2010 r. wynikało, że przekroczył on maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy o 20 minut, za co należało wymierzyć karę 150 złotych. Dowodząc natomiast zasadności nałożenia kary w kwocie 800 złotych (200 złotych za każdy 24-godzinny okres) organ podał, że z analizy wykresówek skarżącego z 2010 r.: [...]/[...] lutego; [...] lutego/[...] marca; [...]/[...] marca oraz [...] marca 2010 r. wynikało, że używał on dwóch wykresówek. Skarżący w odwołaniu do decyzji WITD podał, że skoro organ stwierdził nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego, to wykresówki sporządzone przez to urządzenie nie mogły być poprawne. Skoro tak, to nie powinny być one podstawą do dokonywania w oparciu o nie jakichkolwiek ustaleń faktycznych, dających następnie postawę do nałożenia kar pieniężnych. Nadto zarzucił, że organ nie poczynił żadnych ustaleń w kwestii czy kontrolowany pojazd był prowadzony wyłącznie przez niego, czy też przez inną osobę. GITD utrzymał decyzję WITD w całości w mocy. Wskazał, że jedynie kara pieniężna w kwocie 300 złotych - za skrócenie dziennego czasu odpoczynku o 1 godzinę i 40 minut (nałożona w oparciu o ustalenia dokonane na podstawie wykresówek z [...]/[...] lutego 2010 r.), była wymierzona skarżącemu niezasadnie, gdyż kierowca odebrał ten odpoczynek dnia [...] lutego 2010 r. w godzinach od 16:30 do 20:10. Stwierdzając to uchybienie organ odwoławczy uznał, że nie ma ono wpływu na końcowy wymiar kary. W pozostałym zakresie organ drugiej instancji uznał, że stan sprawy został ustalony w sposób prawidłowy, w oparciu o należycie i wyczerpująco zgromadzony materiał dowodowy. Nadto organ wskazał, że na rewersach analizowanych wykresówek nie stwierdził zapisów wskazujących na zastosowanie w sprawie art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego Rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i Rady (WE) nr 2135/98, jak również uchylającego Rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. U. UE L 102/1/ z dnia 11 kwietnia 2006 r. ze zm.), dalej jako Rozporządzenie nr 561/2006. Odnosząc się do zarzutów odwołania GITD wskazał, że w sprawie nie zostało stwierdzone aby urządzenie rejestrujące uległo uszkodzeniu, ale ustalono nieprawidłowe jego działanie, polegające na używaniu przez skarżącego – w sposób nieuzasadniony, kilku wykresówek w ciągu tego samego 24-godzinnego okresu. Dlatego też wykresówki winny być podstawą do ustalania stanu faktycznego niniejszej sprawy. Nadto organ odwoławczy uznał za niezasadne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania kierowcy, którego dane zostały wpisane przez skarżącego do wykresówek, gdyż skarżący zeznał jasno do protokołu, że wykresówek tych w rzeczywistości używał on, a dane tego kierowcy wpisywał po to, aby wykazać, że niby jeździł inny kierowca niż on. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący wnosząc o uchylenie decyzji GITD, zarzucił naruszenie: art. 6 i art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006 poprzez ich niewłaściwą wykładnię; art. 92a ust. 4 u.t.d. oraz art. 9 ust. 3 Rozporządzenia nr 561/2006 poprzez wszczęcie postępowania administracyjnego mimo, że skarżącemu, jako przedsiębiorcy nie udowodniono winy w zaistnieniu naruszeń, a zatem skarżący, jako kierowca powinien dostać karę grzywny, a nie karę wymierzoną zaskarżoną decyzją oraz zasad ogólnych Kodeksu postępowania administracyjnego. W uzasadnieniu skargi skarżący zarzucił organom brak staranności przy ustaleniu stanu faktycznego. Podtrzymał zarzut odwołania, że skoro organ stwierdził nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego, to wykresówki sporządzone przez to urządzenie nie mogły być poprawne, a w konsekwencji nie powinny być podstawą do dokonywania w oparciu o nie jakichkolwiek ustaleń faktycznych. Jego zdaniem w sprawie nie zgromadzono dowodów, potwierdzających po jego stronie winę za powstałe naruszenia. Uznał, że z art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006 wynika dla kierowcy uprawnienie do przerwy, a nie obowiązek jej odbycia. Podniósł też, że w toku postępowania nie ustalono czy kontrolowany pojazd był prowadzony wyłącznie przez niego, czy też przez kierowcę, którego dane zostały wpisane do wykresówek. Na koniec skarżący zarzucił GITD uchybienie polegające na przyjęciu, że wprawdzie WITD nieprawidłowo wymierzył karę 300 złotych, ale to nie miało wpływu na końcowy wynik sprawy. W ocenie wnoszącego skargę GITD w sposób lakoniczny uzasadnił swoje stanowisko, a przecież każde uchybienie organ miał obowiązek zbadać i ocenić, czy faktycznie miało znaczenie dla sprawy. W skardze skarżący wniósł również o przyznanie prawa pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sadowych. W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi wskazał, że ustawodawca unijny określając limity czasowe w prowadzeniu pojazdu, tak bez przerwy, jak i w ciągu doby, zapisał to w formie uprawnienia, jednakże rozumianego jako obowiązek, podyktowany względami bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Co do naruszenia art. 92a ust. 4 u.t.d. organ uznał go za chybiony i wskazał, że po pierwsze w niniejszej sprawie skarżący posiada jednocześnie status przedsiębiorcy i kierowcy; po drugie skarżący sam zeznał, że w okresie od [...] lutego do [...] marca 2010 r. dopuścił się licznych naruszeń w czasie pracy kierowcy; a po trzecie odpowiedzialność za naruszenia w transporcie drogowym ma charakter obiektywny. Kwestia uwolnienia się od odpowiedzialności pozostaje więc po stronie podmiotu, który od tej odpowiedzialności się chce uwolnić. To strona ma obowiązek wykazać przesłanki wyłączające jej odpowiedzialność. GITD nie podzielił również zarzutu skargi tyczącego naruszenia zasad ogólnych Kodeksu postępowania administracyjnego. Uznał, że zarzut ten został zapisany w sposób ogólnikowy, co uniemożliwiło mu odniesienie się in concerto do poszczególnych czynności, czy etapów postępowania, jednakże w jego ocenie całe postępowanie w sprawie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy i odpowiadający prawu. Postanowieniem z [...] stycznia 2011 r. (k. 23 akt) referendarz sądowy odmówił skarżącemu przyznania prawa pomocy w wnioskowanym zakresie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji pod kątem jej zgodności z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron, oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie jest decyzja GITD, którą utrzymano w mocy decyzję WITD o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w kwocie 15.000 złotych, ograniczonej na podstawie art. 92 ust. 2 pkt 1 u.t.d. Dokonując oceny skargi Sąd doszedł do przekonania, że nie ma ona usprawiedliwionych podstawy. Zdaniem Sądu w sprawie niespornym jest, że skarżący jako przedsiębiorca został zatrzymany do kontroli, z której sporządzono protokół, następnie podpisany przez skarżącego bez zastrzeżeń. W konsekwencji bezspornym są także zaistniałe w sprawie naruszenia zapisane w tym protokole. Bezsprzecznym jest także to, że skarżący w trakcie kontroli został przesłuchany w charakterze strony. Przesłuchanie to odbyło się w sposób prawidłowy, po pierwsze został on pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, a po drugie - jako przedsiębiorca, został przesłuchany w charakterze strony, gdyż to on jest stroną tego postępowania. Nadto - co również nie ulega wątpliwości, skarżący zeznał, że w okresie od [...] lutego do [...] marca 2010 r. dopuścił się licznych naruszeń w czasie pracy kierowcy, a to z powodu konieczności terminowego dostarczenia towarów do klientów i zarobienia na długi oraz podał, że w wykresówkach w rzeczywistości używanych przez siebie wpisywał nazwisko innego kierowcy, celem ukrycia, że faktycznie to on prowadził pojazd. Skarżący zarzucił, że w sprawie nie ustalono czy tylko on prowadził pojazd, czy może pojazd ten był kierowany również przez innego kierowcę, tj. kierowcę którego dane były wpisane w wykresówkach. Wobec tego skarżący wniósł o przesłuchanie tego kierowcy w charakterze świadka. Zarzut ten w ocenie Sądu jest nieuzasadniony, ponieważ wobec zeznań skarżącego nie budzi wątpliwości, że to skarżący był jedynym kierowcą tego pojazdu. Zatem organy nie miały obowiązku czynienia dodatkowych działań dowodowych, zmierzających do wyjaśniania tej kwestii, gdyż jest ona niesporna. Mając powyższe na względzie Sąd uznał za niezasadny zarzut naruszenia art. 92a ust. 4 u.t.d. Na jego podstawie przedsiębiorca może uwolnić się od odpowiedzialności za powstałe naruszenia, jednakże to na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek wykazania, że nie ponosi on winy w zaistnieniu powstałych naruszeń. W niniejszej sprawie skarżący posiada podwójny status - jest kierowcą, którego zatrzymano do kontroli i jednocześnie jest przedsiębiorcą. Wobec tego oraz wobec złożonych przez skarżącego zeznań nie można mówić o nie ponoszeniu winy przez skarżącego w powstaniu stwierdzonych naruszeń. Jak wynika ze sprawy na żadnym etapie postępowania skarżący nie powołał okoliczności, na które by nie miał wpływu, a które uzasadniałyby uwolnienie go od odpowiedzialności administracyjnej. Jednoczenie Sąd zauważa, co słusznie wskazał też GITD, że odpowiedzialność za naruszenia zapisów ustawy o transporcie drogowym ma charakter obiektywny, a kary za poszczególne naruszenia są "karami sztywnymi" – sztywno przypisanymi w załączniku do ustawy o transporcie drogowym do każdego z naruszeń. Oznacza to, że w sytuacji stwierdzenia jakiegoś naruszenia organ zobligowany jest do wymierzenia przewidzianej za to naruszenie kary, bez konieczności badania istnienia winy bądź jej braku po stronie przedsiębiorcy. Sąd nie podzielił również zarzutu skargi odnośnie naruszenia przepisów Rozporządzenia nr 561/2006. W ocenie Sądu skarżący w sposób niewłaściwy odczytuje treść tych przepisów, a zwłaszcza art. 7 twierdząc, że przerwa w prowadzeniu pojazdu jest uprawnieniem kierowcy, a nie obowiązkiem jej odbycia. Z art. 6 wynika, że dzienny czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 9 godzin, przy czym czas ten może zostać przedłużony do nie więcej niż 10 godzin nie częściej niż dwa razy w tygodniu. Prawo takie przysługuje przy założeniu, że tygodniowy czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 56 godzin i nie może skutkować przekroczeniem maksymalnego tygodniowego czasu pracy ustalonego w dyrektywie 2002/15/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 marca 2002 r. w sprawie organizacji czasu pracy osób wykonujących czynności w trasie w zakresie transportu drogowego (Dz. U. UE. L. z 2002 r., nr 80, poz. 35). Nadto łączny czas prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni nie może przekroczyć 90 godzin. Art. 7 stanowi natomiast, że po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa trwająca co najmniej czterdzieści pięć minut, chyba że kierowca rozpoczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa długości co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego. Z powyższych norm zdaniem Sądu jasno i w sposób bezsprzeczny wynika, jaki okres prowadzenia pojazdu dopuszcza ustawodawca unijny. Przepisy te muszą być czytane w odniesieniu do całości zapisów znajdujących się w tym akcie, a zatem także do znajdującego się na wstępie pkt 17, który stanowi, że rozporządzenie to "ma na celu poprawę warunków socjalnych pracowników objętych jego zakresem, a także ogólną poprawę bezpieczeństwa drogowego. Służą temu głównie przepisy określające maksymalny dzienny, tygodniowy i przypadający w okresie każdych dwóch kolejnych tygodni czas prowadzenia pojazdu, przepis zobowiązujący kierowcę do korzystania z regularnego tygodniowego okresu odpoczynku co najmniej raz na dwa tygodnie oraz przepisy przewidujące, że w żadnym przypadku dzienny okres odpoczynku nie powinien być krótszy niż nieprzerwany okres dziewięciu godzin. Ponieważ przepisy te gwarantują odpowiedni odpoczynek oraz uwzględniając doświadczenia z lat ubiegłych w zakresie wprowadzania w życie odpowiednich przepisów, nie jest już niezbędny system rekompensowania skrócenia dziennego okresu odpoczynku". Wobec tego Sąd stwierdził, że GITD prawidłowo przyjął w swoim rozstrzygnięciu, że przerwa, o której mowa w art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006 jest uprawnieniem dla kierowcy, odczytywanym jako obowiązek jej odbycia, a to w celach zapewnienia godnych warunków socjalnych kierowców oraz zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. W konsekwencji Sąd uznał, że skoro w niniejszej sprawie nastąpiły: skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego; przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego oraz przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy to organy musiały wymierzyć skarżącemu, jako przedsiębiorcy przewidziane w załączniku do ustawy o transporcie drogowym kary pieniężne i uczyniły to w sposób właściwy. WITD w sposób prawidłowy nałożył kary pieniężne za poszczególne naruszenia, przywołując przy tym podstawę swojego działania. Nadto stwierdzając, że suma kar przekracza dozwoloną w ustawie o transporcie drogowym wysokość 15.000 złotych, ograniczył karę właśnie do tej kwoty. Także GITD kontrolując decyzję organu pierwszej instancji właściwie utrzymał w mocy karę 15.000 złotych. Stwierdził on wprawdzie, że na skarżącego niezasadnie została nałożona kara cząstkowa 300 złotych, bo skarżący odebrał odpoczynek [...] lutego 2010 r., jednakże zasadnie podał, że naruszenie to nie miało wpływu na końcowy wynik sprawy, bo i tak suma kar była wyższa niż 15.000 złotych. Skarżący zarzucił także organom obu instancji, że rozpoznając sprawę ustaliły stan faktyczny w oparciu o dowody - wykresówki, które zostały zapisane przez nieprawidłowo działające urządzenie rejestrujące. Zdaniem wnoszącego skargę wykresówki te, skoro pochodziły z urządzenia nieprawidłowo działającego, nie dawały rzeczywistego obrazu sprawy, a w konsekwencji nie dowodziły wynikających z nich naruszeń. W konsekwencji skarżący zarzucił naruszenie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym jego zasad ogólnych. Takie stanowisko skarżącego jest nieuzasadnione. Stwierdzenie znajdujące się w lp. 11.2. załącznika do ustawy o transporcie drogowym "Nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego" należy czytać w połączeniu z pkt 1-4 tego lp. 11.2. I tak lp. 11.2 pkt 1 stanowi, że nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego może polegać na nieuzasadnionym użyciu kilku wykresówek w ciągu tego samego 24-godzinnego okresu, co miało miejsce w niniejszej sprawie. W żadnym razie w rozpoznawanym przypadku zapisu "Nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego" nie można rozumieć jako wskazujące na uszkodzenie urządzenia rejestrującego, skutkujące niewłaściwym zapisywaniem wykresówek, spowodowanym wadą urządzenia rejestrującego. W tym stanie rzeczy Sąd stwierdził, że zarówno zaskarżona decyzja GITD, jaki i poprzedzająca ją decyzja WITD odpowiadają prawu krajowemu i wspólnotowemu. Organy obu instancji wyczerpująco przeanalizował wszystkie okoliczności faktyczne i prawne związane z niniejszą sprawą. Zgromadziły wystarczający materiał dowodowy, dający podstawę do stwierdzenia zaistnienia powstałych naruszeń, za które wymierzyły stosowne kary pieniężne, przewidziane w załączniku do ustawy o transporcie drogowym. Nadto stosując przepisy powołane w decyzjach dokonały ich właściwej wykładni i subsumpcji do stanu sprawy. Zarówno WITD, jak i GITD słusznie odmówiły przeprowadzenia dowodu z przesłuchania kierowcy, którego dane skarżący wpisywał w wykresówki używane przez siebie. Ponadto stanowiska wyrażone w decyzjach uzasadnione zostały w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. W toku całego postępowania administracyjnego Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, zwłaszcza zasad ogólnych wyrażonych na jego wstępie. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło