VI SA/Wa 2336/17
WyrokWSA w Warszawie2018-03-09
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Andrzej Wieczorek, Aneta Lemiesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony 'umową o dzieło', której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu szkoleniowego, podlega przepisom Kodeksu cywilnego dotyczącym umowy zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony 'umową o dzieło', której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu szkoleniowego, w rzeczywistości miała cechy umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia. Kluczowe dla tej kwalifikacji było to, że umowa wymagała starannego działania, a nie osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z E. P. umowę nazwaną 'umową o dzieło', której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu szkoleniowego dla lekarzy na temat produktu leczniczego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że umowa ta nosi cechy umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a tym samym E. P. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ, który również uznał umowę za umowę o świadczenie usług. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 marca 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej organem/Prezesem NFZ) decyzją z dnia [...] września 2017 r., nr [...] po rozpatrzeniu odwołania A. sp. z o.o. z siedzibą w W. (zwaną dalej skarżącą/spółką/płatnikiem składek) od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej Dyrektorem Oddziału Wojewódzkiego NFZ/Organ I instancji) z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie podlegania przez E. P. (zwaną dalej zainteresowaną/wykładowcą) obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonanych na podstawie umowy zawartej ze spółką, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w W. (zwany dalej ZUS/wnioskodawca) zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług u płatnika składek. ZUS wskazał, iż w toku kontroli przeprowadzonej u w/w płatnika ustalono, że zainteresowana w okresie [...] września 2011 r. - [...] września 2011 r. wykonywała pracę na podstawie umowy nazwanej przez płatnika "umową o dzieło", noszącej cechy umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące umowy zlecenia. Ponadto ZUS poinformował, iż wspomniana osoba w w/w okresie posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług powinna zostać zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Do swojego wniosku wnioskodawca załączył dokumenty opisane w decyzji.
Rozpatrując przedmiotową sprawę [...] Oddział Wojewódzki NFZ zawiadomił strony postępowania tj. płatnika składek oraz wykładowcę o toczącym się postępowaniu w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego w/w osoby z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług oraz pouczył o możliwości zapoznania się z dokumentami i złożenia dodatkowych wyjaśnień mających wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Strony nie złożyły żadnych dodatkowych dokumentów ani wyjaśnień.
Organ I instancji, wskazując na przepis z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług składkę na ubezpieczenie zdrowotne jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający (zleceniodawca) - stwierdził, że obowiązek taki ciążył na płatniku składek. Ponadto wskazał na przepis art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (tekst jedn.- Dz. U. z 2014 r. poz. 121), dalej K.c., który stanowi, że: "Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia". Natomiast "Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie" (art. 734 § 1 K.c.), a "Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu" (art. 750 K.c.). Zdaniem organu I instancji obie umowy (umowa nazwana - o dzieło i umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu) zaliczają się do umów, na podstawie których strona zobowiązana do świadczenia niepieniężnego obowiązana jest do podejmowania pewnych działań. Różnica między wyżej wskazanymi umowami polega na tym, że w przypadku umowy o dzieło świadczenie niepieniężne nie polega jedynie na starannym działaniu, a wyraża się również osiągnięciem z góry założonego rezultatu - wykonaniem "oznaczonego dzieła". Umowa o dzieło jest więc kwalifikowana do kategorii tzw. umów rezultatu, przez co rozumie się, że oceny wykonania umowy dokonuje się poprzez ustalenie osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła).
Zdaniem Dyrektorem Oddziału Wojewódzkiego NFZ używana w umowie terminologia nie ma większego znaczenia, gdyż jedynie opisuje czynności, które mogą być kwalifikowane jako wykonywanie dzieła, bądź jako świadczenie usług. Stwierdził, że przy ocenie charakteru umowy w ostatniej kolejności należy raczej brać pod uwagę nazwę umowy, nadaną przez strony. Jego zdaniem o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje sama nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, konkretnie ustalonych i wzajemnie realizowanych przy wykonywaniu umowy.
Uznał, że przedmiotem umowy nie jest też osiągnięcie rezultatu w postaci nabycia przez słuchaczy sprawdzalnych umiejętności. Jego zdaniem przyjmujący zamówienie nie bierze bowiem żadnej odpowiedzialności za skuteczne przyswojenie i wykorzystanie przez słuchaczy przekazywanej im wiedzy. Jeżeli rezultatem umowy miało być osiągnięcie określonego dzieła to Wykonawca umowy zobowiązałby się wyłącznie do stworzenia autorskiej prezentacji, z której twórcy przysługiwałyby autorskie prawa majątkowe oraz prawo do otrzymywania wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Z treści umowy nie wynika by przygotowanie prezentacji miało cechy działalności twórczej o indywidualnym charakterze i tym samym podlegało regulacjom ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2006 r., Nr 90, poz. 631 ze zm.).
Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ wskazał, że wprawdzie w art. V umowy jest odniesienie do praw własności intelektualnej, jednakże prawa autorskie nie powstają w drodze oświadczeń woli stron umowy i że dla oceny prawnej w tym zakresie nie ma znaczenia klauzula o przeniesieniu na zamawiającego autorskich praw do utworu, lecz że o ich istnieniu lub nieistnieniu przesądzają fakty.
Biorąc to pod uwagę uznał, iż zainteresowana podlegała od dnia [...] września 2011 r. do dnia [...] września 2011 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek.
Od decyzji Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ płatnik składek wniósł odwołanie, o którym poinformowana została zainteresowana.
Rozpatrując odwołanie Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, wskazał, że z akt sprawy wynika, że zainteresowana zawarła ze spółką umowę oznaczoną numerem [...]. Z jej treści wynikają następujące kwestie:
• firma A. Sp. z o. o. w W. prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
• Pani E. P. określona jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu małopłytkowości;
• Odwołująca zleciła Zainteresowanej świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy;
• Zainteresowana na mocy umowy miała świadczyć usługi na rzecz Odwołującej sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "[...] -";
• przedstawienie tematu miało nastąpić dnia [...] września 2011 r. na spotkaniu szkoleniowo - edukacyjnym dla lekarzy;
• za wykonaną usługę Pani E. P. przysługiwało wynagrodzenie w wysokości [...] zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową,
• Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcie tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy;
• Zainteresowana zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów Odwołującej, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z A. Sp. z o.o. z siedzibą w W..
Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Z przekazanego przez wnioskodawcę materiału wynikała, że wygłoszenie wykładu odbyło się zgodnie z zawartą umową w szpitalu MSWiA w W. podczas posiedzenia klinicznego dotyczącego leczenia niedokrwistości. Za wykonanie pracy wypłacono Pani E. P. wynagrodzenie w wysokości [...] zł netto. Spółka A. Sp. z o. o. w W. zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii.
W ocenie organu zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie jest z kolei właściwe dla umów, co, do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Zdaniem organu powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w analizowanej sprawie przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treść i sposób wykonania wskazują, a w szczególności cel umowy i układ interesów stron, na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego.
Organ wskazał, że po rozpatrzeniu wniesionego odwołania oraz po analizie zgromadzonego materiału dowodowego w opinii organu odwoławczego wykonywanie przez zainteresowaną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. O tym fakcie przesądza treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów A. Sp. z o.o. z siedzibą w W., nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Organ rozpatrujący odwołanie podzielił stanowisko organu I instancji oraz wskazał na nieco odmienną argumentację swojej opinii.
Jego zdaniem wykonywane działania w ramach umowy, nazwanej "umową o dzieło", polegało na dokonywaniu czynności z należytą starannością tj. stworzenie prezentacji wykładowej reklamującej dany produkt leczniczy. Umowa ta była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne np. utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 666, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o prawie autorskim". Wskazał, że przygotowując analizowany wykład wykładowca miała przede wszystkim na celu promować interesy spółki a przygotowany wykład opierał się na przypadkach klinicznych, u których w czasie leczenia niedokrwistości zastosowano preparat [...]. W ocenie organu Zainteresowana korzystała z istniejącego już dorobku naukowego w danym zagadnieniu, a więc nie był to tylko jej własny proces twórczy. W opinii Prezes NFZ po analizie zawartej umowy oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zrealizowane wykłady stanowiły reklamę, promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę.
Żaden element umowy, czy złożone zeznania nie wskazywały w ocenie organu, iż jej realizacja miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu. Wielokrotnie natomiast było w ocenie organu podkreślone, że realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług. W zaskarżonej decyzji prawidłowo wskazano zatem, iż czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu dla lekarzy lub innych pracowników ochrony zdrowia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła.
Skargę na powyższą decyzję wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spóła, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które jego zdaniem prowadzi do nieważności postępowania, tj. naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r, o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie.
Ponadto wskazał na naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: naruszenie art. 66 ust, 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art, 734 § 1 w zw. z art. 750 Kodeksu cywilnego (zwany dalej K.c.), poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze Spółką z dnia [...] września 2011 r., wynikające z błędnego uznania, że Umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy jego zdaniem była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Podniósł naruszenie art. 65 § 1 i § 2 K.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron Umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
Wskazując na powyższe strona skarżąca wnosiła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją Decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W obszernym uzasadnieniu skargi rozwinęła poszczególne zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji, w świetle kryteriów opisanych w ustawie z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.; dalej p.p.s.a.), Sąd nie dopatrzył się w działaniu organu rozstrzygającego w niniejszej sprawie nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Przedmiotem skargi jest decyzja organu z dnia [...] września 2017 r. utrzymująca w mocy decyzją Dyrektorem Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] marca 2015 r. przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonanych na podstawie umowy.
Najdalej idącym zarzutem skargi jest żądanie stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej.
Powyższy zarzut jest w ocenie Sądu całkowicie chybiony, gdyż w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia przepisów mogących uzasadniać stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej.
Jak wynika z treści wniosku, którym organ był związany, dotyczy on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, czy wymiaru składek. Art. 83 ust. 1 pkt 3 u.s.u.s. stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Dopiero po ustaleniu przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Podstawy działania Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Natomiast art. 109 ust. 1 tej ustawy jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany.
Przechodząc do dalszych rozważań należy wskazać, że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy ww. umowa zawarta przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w W., jako płatnika składek z E. P. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Tak więc istota sprawy sprowadza się do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Z akt sprawy wynika, że firma A. Sp. z o. o. w W. prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu. Pani E. P. posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu małopłytkowości. Odwołująca zleciła Zainteresowanej świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy a przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...]";
• przedstawienie tematu miało nastąpić dnia [...] września 2011 r. na spotkaniu szkoleniowo - edukacyjnym dla lekarzy;
• za wykonaną usługę Pani E. P. przysługiwało wynagrodzenie w wysokości [...] zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową,
• Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcie tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy;
• Zainteresowana zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów Odwołującej, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z A. Sp. z o.o. z siedzibą w W..
Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowaną w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że E. P. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania leku [...] w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług na rzecz strony skarżącej, których celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z jej produktami.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku [...], informacje te były przekazane w oparciu o wiedzę i najnowsze doniesienia z dziedziny leczenia niedokrwistości, również inną wiedzę i praktykę. Nie były to więc wykłady, który przekazywałby zupełnie nowe treści, a wykład przedstawiający informację z kongresu i materiałów dostarczonych przez skarżącą, nie miał więc on charakteru twórczego.
Sąd nie podziela jednak stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał charakter reklamy produktu [...], gdyż produkt ten nie został w trakcie wykładu przedstawiony na tle innych leków z wykazaniem lepszego działania.
W tym miejscu należy jednak wskazać, że błędne stanowisko organu polegające na uznaniu wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia. Bo wykład reklamujący produkt nie stanowi dzieła, tylko umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zleceniu.
Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowe wykłady nie stanowiły również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowych umów, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie pełnomocnik skarżącej podkreślił, że "przygotowany na zamówienie Spółki wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez Spółkę zagadnień".
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umów. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umów, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło