VI SA/Wa 2343/11
WyrokWSA w Warszawie2012-05-17
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Czarnecki, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych w kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, uwzględniając aspekty wizualne, fonetyczne i znaczeniowe, a także charakterystykę znaków (słowny vs. słowno-graficzny) oraz towarów, do których są przeznaczone?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając, że Urząd Patentowy RP nieprawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy. W szczególności, organ nie wykazał w sposób przekonujący, dlaczego uważa grafikę znaku słowno-graficznego za charakterystyczną i odróżniającą go od znaku słownego, naruszając tym samym wymogi dotyczące uzasadnienia decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.) oraz zasady postępowania dowodowego (art. 7, 77 k.p.a.). Sąd uznał również, że ustalenia dotyczące podobieństwa fonetycznego znaków są błędne.Stan faktyczny
Spółka D. B.V. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny na rzecz spółki A. Sprzeciw opierał się na podobieństwie znaku spornego do wspólnotowego znaku towarowego skarżącej oraz na identyczności lub podobieństwie towarów. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając znaki za niepodobne wizualnie i fonetycznie, pomimo podobieństwa towarów. Spółka D. B.V. zaskarżyła tę decyzję do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych dotyczących oceny podobieństwa znaków.Rozstrzygnięcie
1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz D. B.V. kwotę 1617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 maja 2012 r. sprawy ze skargi D. B.V., z siedzibą w W., Holandia na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz D. B.V. z siedzibą w W., Holandia kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej też Urząd Patentowy RP) decyzją z dnia [...] maja 2011 r. nr [...], działając w oparciu o art. 246, art. 247 ust. 2 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 ze zm.) – dalej p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., oddalił sprzeciw spółki D. z siedzibą w W., H. (dalej również jako wnoszący sprzeciw, skarżąca spółka) w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy [...] o numerze [...] na rzecz A. z siedzibą w S., K. (dalej jako uprawniona, uczestnik postępowania) oraz przyznał uprawnionej spółce kwotę 1 600 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
Przedmiotowa decyzja Urzędu Patentowego RP została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu [...] września 2007 r. spółka A. z siedzibą w S. złożyła do Urzędu Patentowego RP wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowno - graficzny [...].
Decyzją z dnia [...] lutego 2009 r. Urząd Patentowy RP udzielił prawa ochronnego na znak towarowy słowno – graficzny [...] o nr [...] przeznaczony do oznaczania towarów z 03 klasy klasyfikacji nicejskiej.
Pismem z dnia [...] lutego 2010 r. spółka D. z siedzibą w W., wniosła od powyższej decyzji sprzeciw, wskazując jako podstawę prawną swojego żądania art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 p.w.p. Zdaniem wnoszącej sprzeciw, sporny znak był podobny do przysługującego jej wspólnotowego znaku towarowego [...] o nr [...], a towary do oznaczania których zostały przeznaczone znaki towarowe [...] i [...], są identyczne lub podobne w zakresie jednorodzajowej szerokiej grupy produktów zdefiniowanych w nagłówku klasy 3 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług. W jej ocenie, pomiędzy porównywanymi oznaczeniami zachodzi konfuzyjne podobieństwo w płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej, gdyż oba oznaczenia są jednowyrazowe, składają się z siedmiu liter, przy czym tylko dwie litery pod koniec wyrazów są różne, pozostałe pięć liter jest identycznych. Ponadto w obu oznaczeniach występuje znak diakrytyczny. Zdaniem wnoszącej sprzeciw spółki, porównywane oznaczenia należało uznać za podobne w warstwie fonetycznej, gdyż znak sporny będzie wymawiany jako [...] a znak przeciwstawiony jako [...] lub podobnie.
W odpowiedzi, uprawniona spółka stanęła na stanowisku, że przeciwstawione znaki towarowe są wizualnie mało podobne z uwagi na odmienne człony [...] oraz [...]. Zdaniem uprawnionej, znaki te różnią się także pod względem znaczeniowym. Ponadto, nie wszystkie towary, do oznaczenia których przeznaczone są przeciwstawione oznaczenia, wykazują podobieństwo. Uprawniona spółka podnisła, że znak sporny jest oznaczeniem słowno - graficznym zapisanym oryginalną i charakterystyczną czcionką, zaś znak towarowy przeciwstawiony jest znakiem słownym. Podniosła też, że znaki różnią się również w warstwie fonetycznej. Znak [...] będzie wymawiany przez polskiego nabywcę jako [...] zaś znak sporny [...] zostanie wymówiony jako [...] bądź [...] Jej zdaniem, znaki różnią się również w warstwie znaczeniowej. Słowo [...] oznacza w języku francuskim [...], zaś wyraz [...] pozbawiony jest znaczenia. Ponadto uprawniona podniosła, że nie cały zakres znaku spornego pokrywa się z zakresem ochrony znaku przeciwstawionego.
Decyzją z dnia [...] maja 2011 r. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, wskazując, iż sporny znak towarowy oraz przeciwstawiony mu wspólnotowy znak towarowy przeznaczone są w klasie 3 do oznaczania identycznych i podobnych towarów, wobec czego organ dokonał analizy porównawczej ww. znaków towarowych na trzech różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej - mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. W związku z tym, że oba przeciwstawione znaki składają się ze słów nie należących do języka polskiego, nie mających żadnego znaczenia w języku polskim Kolegium Orzekające uznało, że będą one postrzegane przez polskich odbiorców jako oznaczenia fantazyjne. Sporny znak towarowy posiada dodatkowo charakterystyczną grafikę różnicującą porównywane znaki w warstwie wizualnej, która w ocenie Kolegium Orzekającego nie jest bez znaczenia jeśli chodzi o towary z klasy 3, do oznaczenia których przeznaczone są przeciwstawione znaki, jako że towary te kupowane są zwykle po wzrokowym zapoznaniu się z nimi.
Po dokonaniu analizy porównawczej spornego znaku towarowego i znaku należącego do spółki wnoszącej sprzeciw, Urząd Patentowy RP stwierdził, że nie są one podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Brak podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców, pomimo stwierdzonego podobieństwa towarów. Ze względu na brak podobieństwa między znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać zgłoszony w niniejszej sprawie znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębnych przedsiębiorców. A zatem nie istnieje niebezpieczeństwo, że podobieństwo znaków i towarów może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych.
Wobec powyższego, w ocenie organu, nie istnieje niebezpieczeństwo, że osoba taka mogłaby pomylić tak odmienne znaki jak [...] i [...]. Znaki powyższe różnią się pod względem wizualnym i fonetycznym w tak znacznym stopniu, że nie istnieje niebezpieczeństwo, iż odbiorcy towarów stwierdzą że mają do czynienia z tym samym towarem lub serią towarów wytwarzanych przez wnoszącego niniejszy sprzeciw lub podmiot z nim powiązany.
Pismem z dnia [...] listopada 2011 r. skarżąca spółka wniosła na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, żądając jej uchylenia, zarzuciła naruszenie:
I. art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych w sprawie i przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów w zakresie w jakim organ uznał, że:
- znak towarowy [...] będzie wymawiany przez przeciętnych odbiorców zgodnie z jego zapisem jako [...]
- znak towarowy [...] będzie wymawiany przez przeciętnego polskiego odbiorcę zgodnie z jego zapisem jako [...]
- litera "C" wygląda całkowicie odmiennie od litery "G"
co miało istotny wpływ na wynik sprawy, przyczyniło się bowiem do błędnego ustalenia przez organ, że znaki towarowe [...] i [...] wywierają na odbiorcach odmienne ogólne wrażenie i w konsekwencji nie są podobne w stopniu powodującym po stronie odbiorców ryzyko wprowadzenia w błąd co do handlowego pochodzenia oznaczanych przedmiotowymi znakami produktów.
- art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez brak uwzględnienia w toku dokonywania porównania znaków towarowych skarżącego i uczestnika okoliczności, iż stanowiące przedmiot tych znaków towarowych słowa [...] i [...] mają dla przeciętnych polskich odbiorców charakter fantazyjny, co sprawia, że drobne odmienności w ich pisowni nie mają wpływu na całościowe wrażenie wywierane przez porównywane znaki
- art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez niedostateczne uwzględnienie w toku dokonywania porównania znaków towarowych skarżącej i uczestnika okoliczności, iż stanowiące przedmiot tych znaków towarowych słowa [...] i [...] stanowią wyrazy obcojęzyczne, co wpływa na sposób ich postrzegania przez przeciętnych odbiorców
- art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez brak uwzględnienia przy dokonywaniu oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych i występowania ryzyka kontuzji okoliczności, że przeciętni odbiorcy zwykle nie mają okazji jednoczesnego porównania znaków
- art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez brak uwzględnienia powszechności nabywania i relatywnie niskiej ceny produktów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki i odniesienie się jedynie do kryterium spontaniczności nabycia przy ustaleniu modelu przeciętnych odbiorców
- art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez przyznanie znaczenia grafice w jakiej został przedstawiony znak towarowy [...] i uwzględnienie tej okoliczności jako wpływającej na brak ryzyka kontuzji, podczas gdy przeciwstawiony znak towarowy [...] jest znakiem słownym, a więc podlegającym ochronie niezależnie od grafiki w jakiej zostanie przedstawiony
- art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez brak uwzględnienia przy ocenie ryzyka konfuzji identyczności (w części) i wysokiego podobieństwa (w części) towarów dla których porównywane znaki są przeznaczone
- art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. polegające na przyjęciu, że norma w nim wskazana nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie, co jest konsekwencją wadliwego ustalenia stanu faktycznego sprawy oraz dokonania porównania znaków towarowych skarżącej i uczestnika z naruszeniem przepisów prawa materialnego wskazanym ww. punktach.
W uzasadnieniu, skarżąca rozwinęła powyższe zarzuty, przytaczając na ich poparcie stosowne orzecznictwo.
W odpowiedzi, Urząd Patentowy RP wniósł oddalenie skargi jako bezzasadnej, wskazując iż zaskarżona decyzja zawiera szczegółowe uzasadnienie prawne i faktyczne, zaś organ dokonując jej ponownej analizy pod kątem zarzutów sformułowanych w skardze nie dopatrzył się zarzucanych uchybień. W związku z powyższym, za bezpodstawne uznał zarzuty o naruszeniu norm prawa w stopniu mającym istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. prawo u ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słusznościowych.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutem i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga zasługuje na uwzględnienie.
Urząd Patentowy RP podejmując decyzję administracyjną w sprawie o unieważnienie prawa rejestracji znaku towarowego [...] był związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania (art. 256 p.w.p.). Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza m.in., że działały w oparciu o przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, a więc były związane rygorami powyższego postępowania. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza m.in., że organy administracji są obowiązane m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Ma obowiązek należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków, będących przedmiotem postępowania administracyjnego (art. 9 k.p.a.). Jest obowiązany zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz zgłoszonych żądań. Musi wreszcie w sposób wyczerpujący zebrań i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 i 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w art. 107 § 3 k.p.a.
W tym miejscu należy również wspomnieć, że w pierwszej kolejności Sąd ocenia zarzuty o charakterze proceduralnym, gdyż tylko po prawidłowo ustalonym stanie faktycznym i po prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu można w sposób właściwy stosować prawo materialne.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa (wyrok z dnia 3 lutego 2009 r., sygn. akt II GSK 654/08, LEX nr 513856). Należy stwierdzić, że badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków towarowych w razie zaistnienia określonych przesłanek. O podobieństwie znaków towarowych decydują wyłącznie ustalenia faktyczne (wyrok z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08, LEX nr 512863). Jak to zresztą wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w powołanym wyroku z dnia 21 lutego 2005 r., II GSK 1364/04 (LEX 187152) kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa.
Podstawą orzekania w przedmiotowej sprawie jest art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp. w oparciu o ten przepis Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw spółki D. z siedzibą w W. Zdaniem wnoszącej sprzeciw sporny znak towarowy słowno-graficzny [...] nr [...] był podobny do przysługującego jej wspólnotowego znaku towarowego [...] o nr [...] z pierwszeństwem z dnia [...] sierpnia 2004 r.. W ocenie sprzeciwiającego się towary do oznaczenia których przeznaczone są oba powyższe znaki są identyczne lub podobne w zakresie jednorodzajowej szerokiej grupy produktów zdefiniowanych w klasie 3 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług. Oznaczenia te są podobne zarówno w warstwie wizualnej jak i fonetycznej.
Urząd Patentowy RP związany jest zarzutami sprzeciwiającego się i w tym zakresie dokonuje oceny przeciwstawnych znaków.
Zgodnie z art. 246 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego lub prawa z rejestracji. Sprzeciw wnosi się w ciągu 6 m-cy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa.
W ocenie składu orzekającego w tej sprawie sprzeciw od decyzji Urzędu Patentowego RP został wniesiony w terminie zgodnie z art. 57 § 3 i 4 k.p.a. mającym zastosowanie w oparciu o art. 256 p.w.p..
Stosownie do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Chodzi zatem o trzy przesłanki, których spełnienie w świetle powołanego przepisu stanowi przeszkodę do udzielenia prawa ochronnego tj. identyczność lub podobieństwo towarów i usług, dla których znak jest przeznaczony, identyczność lub podobieństwo znaku towarowego, na który udzielono prawa z wcześniejszym pierwszeństwem i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd w rozumieniu powołanego przepisu. Do każdego z powyższych aspektów oceny Urząd Patentowy powinien szczegółowo się odnieść w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stosownie do wymogów z art. 107 § 3 k.p.a. przedstawiając swoje stanowisko i motywy, jakimi kierował się dochodząc do ostatecznej konkluzji co do zasadności zarzutów sprzeciwu opartych na powołanym przepisie.
Oceniając przedmiotowe znaki Urząd powinien pamiętać, że jeden z powyższych znaków jest znakiem słownym [...] a rugi znakiem słowno-graficznym znak [...]
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem oraz stanowiskiem doktryny znak towarowy ocenia się jako całość.
Oceny podobieństwa oznaczeń dokonuje się w sferze wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Przy czym zgodnie ze stanowiskiem doktryny i orzecznictwa dla stwierdzenia podobieństwa oznaczeń wystarczy ich podobieństwo w jednej z wymienionych płaszczyzn.
Oceniając podobieństwo powyższych oznaczeń Sąd miał również na względzie stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z dnia 21 październik 2002 r. sygn. akt II SA 82/2002, z którego wynika że "podczas dokonywania oceny podobieństwa oznaczeń należy uwzględnić ogólne wrażenie jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcy, dla którego decydujące znaczenie mają zbieżne elementy porównywanych znaków.
Na zakończenie należy wskazać na szczególną formę wśród znaków towarowych jaką jest znak słowno – graficzny. Ocena podobieństwa takiego znaku jest trudna, może zawierać rzetelny bilans podobieństw i różnic, a w przypadku porównywania znaku słownego i słowno – graficznego musi wskazywać czy grafika miała, czy też nie wpływ na podobieństwo porównywanych oznaczeń, wywody te muszą być oczywiście poparte rzetelnym ich uzasadnieniem.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że Urząd Patentowy w sposób prawidłowy ustalił, że sporny znak towarowy oraz przeciwstawny mu wspólnotowy znak towarowy przeznaczone są w klasie 3 do oznaczania identycznych i podobnych towarów w części w jakiej służą one do oznaczania towarów mieszczących się w szerokiej grupie produktów zdefiniowanych w nagłówku klasy 3 jako mydła, środki perfumowane, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów oraz komplementarnych stosunku do nich produktów toaletowych.
Skoro towary do oznaczenia których przeznaczone są znak przeciwstawny oraz znak przedmiotowy są podobne to w dalszej kolejności należy porównać podobieństwo samych oznaczeń.
Jak już wyżej wskazano kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków nie należy do sfery prawa materialnego lecz przepisów proceduralnych, gdyż dotyczy stanu faktycznego a nie prawa. Dopiero w przypadku prawidłowo ustalonego stanu faktycznego można dokonać należytej subsumcji tego stanu do odpowiedniego przepisu prawa materialnego.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w niniejszej sprawie stan faktyczny został ustalony w sposób nieprawidłowy. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ, wskazał że sporny znak towarowy "posiada charakterystyczną grafikę różnicującą porównywane znaki w warstwie wizualnej". Twierdzenie powyższe nie zostało poparte żadną argumentacją Urzędu Patentowego wobec czego w ocenie Sądu narusza to art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia, gdyż Sąd nie jest władny skontrolować autorytarnych twierdzeń Urzędu Patentowego bez wskazania przez organ co przemawia za takim stanowiskiem. W ocenie Sądu dokonując oceny znaku graficznego w płaszczyźnie wizualnej organ winien zwrócić uwagę na rodzaj użytej w znaku czcionki, na ewentualne elementy graficzne, na fakt czy słowna część znaku pisana jest małymi czy dużym literami, a następnie wyjaśnić, dlaczego grafikę tego znaku uważa za charakterystyczną. Brak odniesienia się do powyższych kwestii oczywiście w porównaniu ze znakiem słownym, gdzie może występować dowolna forma graficzna zapisu tego znaku powoduje błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy i jednocześnie naruszenie art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a.
Jeżeli chodzi o dalsze porównanie znaków [...] i [...] to należy zauważyć, że obu znaki posiadają 4 pierwsze litery identyczne i zakończone są również tą samą literą "e". Obydwa znaki mają taką samą liczbę sylab i takie same nagłosy tj [...] Rozpoczynają się od tych samych głosek. Również w ocenie Sądu wygłosy obu znaków są podobne. Zorientowany odbiorca, a więc osoba uważna i dobrze poinformowana zauważy, że mamy tu do czynienia z wyrazami pochodzącymi z języka obcego i w ten sposób będzie starała się ją wymówić a więc jako [...]. Tak więc ustalenia poczynione przez organ w tym zakresie są również błędne.
Sąd podziela natomiast stanowisko organu dotyczące oceny tych znaków w warstwie znaczeniowej wskazujące na fantazyjny charakter obu oznaczeń.
Ponieważ jak wyżej wskazano w niniejszej sprawie doszło do nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego wobec powyższego Sąd nie może przeprowadzić dalszych rozważań na temat naruszenia art 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. z uwagi na fakt, że tylko przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym można dokonać należytej subsumcji tego stanu do przepisów prawa materialnego.
Biorąc powyższe pod rozwagę na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji, o niewykonalności orzeczono w oparciu o art. 152 p.p.s.a., a o kosztach w oparciu o art. 200 p.p.s.a.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy Urząd Patentowy w pierwszej kolejności dokona prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, a następnie dokona należytej subsumcji tych ustaleń do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło