VI SA/Wa 2348/05

WyrokWSA w Warszawie2006-04-12

Skład orzekający: Jolanta Królikowska-Przewłoka, Grażyna Śliwińska, Agnieszka Łąpieś-Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo zinterpretował pojęcie 'odzież' w kontekście podobieństwa znaków towarowych, wyłączając z niego bieliznę, co wpłynęło na zakres unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP nie rozpoznał sprawy w całości, ponieważ w osnowie decyzji nie zawarł rozstrzygnięcia dotyczącego bielizny i bielizny osobistej, mimo że te towary należą do klasy 25, dla której zarejestrowano znak towarowy. Chociaż uzasadnienie decyzji zawierało stanowisko organu w tej kwestii, brak rozstrzygnięcia w osnowie uniemożliwił sądową kontrolę prawidłowości postępowania w tym zakresie. W związku z tym zaskarżona decyzja narusza prawo w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi firmy K. na decyzję Urzędu Patentowego RP, która unieważniła prawo ochronne na znak towarowy SHE w części dotyczącej niektórych towarów z klasy 25 oraz usług z klas 35 i 40. Skarżąca zarzuciła organowi naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania poprzez błędną ocenę stanu faktycznego i materiału dowodowego, w szczególności w zakresie interpretacji pojęcia 'odzież' i jego relacji do bielizny. Urząd Patentowy uznał, że pojęcie 'odzież' należy rozumieć wąsko, jako odzież wierzchnią, co skutkowało wyłączeniem bielizny z zakresu unieważnienia prawa ochronnego.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu, i zasądził od Urzędu Patentowego RP na rzecz K. kwotę 1615 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Asesor WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant Michał Syta po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 marca 2006 r. sprawy ze skargi K. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] września 2005 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego RP na rzecz K. kwotę 1615 ( tysiąc sześćset piętnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...].09.2005 r. nr [...] Urząd Patentowy RP działający w trybie postępowania spornego po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy SHE o numerze R-142441 na rzecz S. z siedzibą w A. na skutek sprzeciwu firmy K. z siedzibą w E., Niemcy, na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej w związku z art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych oraz art. 100 kpc w związku z art. 256 ust. 2 pwp unieważnił prawo ochronne na znak towarowy SHE o numerze R-142441 w części dotyczącej następujących towarów z klasy 25: apaszki, bluzki, bluzy, body, wyroby dziewiarskie, gorseciki, gorsety, kostiumy, kostiumy jednoczęściowe, podkoszulki, odzież gotowa, okrycia wierzchnie, spodenki, spódnice, stroje gimnastyczne, suknie, szlafroki, trykoty, T-shirty, garnitury oraz usług z klas 35 i 40 i zniósł wzajemnie między stronami koszty postępowania w niniejszej sprawie. W dniu 30 stycznia 2004 r. do Urzędu Patentowego, działającego w trybie postępowania spornego, wpłynął sprzeciw firmy S. której następcą prawnym jest firma K. z siedzibą w E., Niemcy), wobec decyzji Urzędu z dnia [...] lutego 2003 roku o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy SHE o numerze R-142441, z pierwszeństwem od dnia 6 września 1999 roku. Uprawnionym do tego znaku jest S.z A., a znak przeznaczony jest do oznaczania następujących towarów z klasy 25 oraz usług z klasy 35 i 40: apaszki, bielizna, bielizna osobista, biustonosze, bluzki, bluzy, body, wyroby dziewiarskie, gorseciki, gorsety, halki, kostiumy, kostiumy kąpielowe, kąpielówki, kostiumy jednoczęściowe, podkoszulki, majtki, odzież gotowa, okrycia wierzchnie, ubiory plażowe, podwiązki, bielizna wchłaniająca pot, slipy, spodenki, spódnice, stroje gimnastyczne, suknie, szlafroki, trykoty, T-shirty, garnitury; zgrupowanie na rzecz osób trzecich różnych towarów (z wyłączeniem ich transportu), pozwalające nabywcy wygodnie je oglądać i kupować w sklepach z materiałami włókienniczymi, pasmanteryjnymi i odzieżą; usługi krawieckie, kroje tkanin, obrębianie tkanin, przeróbki odzieży. Jako podstawę prawną sprzeciwu wskazano art. 9 ust. 1 pkt 1 oraz art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Zdaniem sprzeciwiającego znak towarowy SHE o numerze R-142441 jest bowiem podobny w takim stopniu do znaku SHE o numerze IR-582168, zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na jego rzecz, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Znak ten przeznaczony jest do oznaczania takich towarów jak odzież, nakrycia głowy, obuwie, rękawiczki, paski. Zachodzi zatem identyczność lub jednorodzajowość towarów oraz identyczność znaczeniowa oraz fonetyczna przeciwstawionych znaków. Uprawniony do znaku SHE uznał sprzeciw za bezzasadny i wystąpił z propozycją zawarcia ugody, w myśl której uprawniony zrezygnuje z kolidujących towarów. W związku ze złożeniem do Urzędu Patentowego stosownego wniosku ograniczającego wykaz do wybranych towarów z klasy 25 uprawniony wystąpił o odroczenie rozprawy do czasu dokonania stosownych zmian oraz ustosunkowania się wnoszącego sprzeciw. Urząd Patentowy wniosku nie uwzględnił z uwagi na odmienne skutki prawne jakie wywołuje unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy oraz decyzja o wykreśleniu wybranych towarów z rejestru znaków towarowych. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP podniósł, że dla wypełnienia dyspozycji art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych konieczne jest spełnienie łącznie przesłanek jednorodzajowości towarów i usług do oznaczania których znaki te są przeznaczone i podobieństwo znaków towarowych. Konsekwencją występującego podobieństwa towarów i znaków jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów i usług oznaczonych tymi znakami. Z powyższego przepisu wynika także, że nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz tylko podobieństwo w takim stopniu, które mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd. Zdaniem Urzędu Patentowego w sprawie nie występuje identyczność ani jednorodzajowość towarów w pełnym zakresie, a zatem istotnym dla rozstrzygnięcia było ustalenie, które towary są tożsame w przeciwstawionych znakach. Kluczową zatem kwestią jest ustalenie definicji hasła "odzież", którą zdaniem Urzędu należy rozumieć w sposób wąski, a więc z wyłączeniem bielizny. Definicja zawarta w internetowym słowniku Wydawnictwa Naukowego PWN definiuje odzież jako "to, w co się człowiek ubiera, garderoba, ubranie". A zatem definicja ta wskazuje, zdaniem organu, na ubranie (garderobę) jako synonim odzieży. Oznacza to, że pod pojęciem odzieży należy rozumieć wierzchnie elementy ubioru. Potwierdza to, zdaniem Urzędu, dalsza część definicji wskazująca na typy odzieży takie jak: odzież ciężka, wierzchnie okrycie, odzież ciepła, zimowa, lekka – uszyta z cienkiego materiału, zwykle letnia. Spośród wymienionych przykładów nieprzypadkowo więc brak jest bielizny. Powyższe rozróżnienie potwierdza rzeczywistość rynkowa zważywszy na fakt, że producenci odzieży nie zajmują się produkcją bielizny (z bardzo nielicznymi wyjątkami). Również hurtownie specjalizujące się w branży odzieżowej nie oferują bielizny. Wskazuje to na odmienny rodzaj towarów, których oferta sprzedaży kierowana jest do różnych klientów. Powyższe stanowisko potwierdza również, co podniesiono w uzasadnieniu wyżej wymienionej decyzji, dotychczasowa praktyka Urzędu Patentowego, który nie stwierdza kolizji nieidentycznych znaków, jeśli te przeznaczone są do oznaczania odpowiednio odzieży i bielizny. Bezsporny jest natomiast , w ocenie Urzędu Patentowego fakt, że sporne znaki nie są identyczne ale z uwagi na tożsamość niektórych towarów oraz usług zachodzi podobieństwo oznaczeń w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, gdyż znaki nie są na tyle zróżnicowane by wykluczyć niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. W przeciwstawionych znakach dominującym elementem jest element słowny SHE. Jest to jedyny element przyciągający uwagę odbiorcy, gdyż kolor (zwłaszcza gdy pełni rolę tła) oraz linie podkreślające wyraz nie maja szczególnej siły utrwalającej oznaczenie w pamięci. Wprawdzie każdy z wyrazów SHE zapisany jest charakterystyczną czcionką, niemniej przy identyczności towarów wskazanych w osnowie decyzji różnica ta nie eliminuje, zdaniem Urzędu, możliwości pomylenia znaków przez przeciętnego odbiorcę. Urząd Patentowy RP nie podzielił stanowiska uprawnionego, iż każda z liter jego znaku powinna być odczytywana oddzielnie, gdyż oznaczenie to nie pochodzi od angielskiego wyrazu "she", tak jak ma to miejsce w przypadku firmy niemieckiej . Zdaniem Urzędu znak jest odczytywany przez przeciętnego odbiorcę w sposób identyczny do znaku firmy K. . Wynika to z faktu identyczności skrótu SHE z angielskim wyrazem "she" oraz braku znaków interpunkcyjnych czy odstępów oddzielających poszczególne litery. Ponadto brak jest dowodów, że znak uprawnionego był prezentowany w reklamach radiowych lub telewizyjnych, które mogłyby utrwalić w pamięci odbiorcy fonetyczne brzmienie znaku towarowego. W tym stanie rzeczy Urząd Patentowy orzekł, jak w osnowie zaskarżonej decyzji uznając, że istnienie na rynku tych samych towarów oznaczonych łudząco podobnym znakiem, a pochodzących z różnych źródeł, wprowadziłoby stan niepewności co do źródła pochodzenia tych towarów. W konsekwencji mogłoby to skutkować konfliktem interesów oraz budzić niepotrzebne wątpliwości, a przecież podstawowym zadaniem znaku towarowego jest jego funkcja odróżniająca. Urząd Patentowy RP nie podzielił natomiast zarzutu naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Sprzeciwiający nie udowodnił bowiem powszechnej znajomości swojego znaku oraz nie uargumentował swojego stanowiska w zgłoszonym sprzeciwie. Nadto podniósł, że zgodnie z utrwalonym w doktrynie stanowiskiem znak, który jest znakiem powszechnie znanym jest chroniony bez względu na fakt udzielenia rejestracji przez Urząd Patentowy. Natomiast udzielenie ochrony przekształca prawo do znaku powszechnie znanego w prawo z rejestracji do znaku towarowego co oznacza bezzasadność powyższego zarzutu. W skardze na tę decyzję firma K. zarzuciła naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sprawie i naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 oraz art. 77 § 1 kpa poprzez błędną ocenę stanu faktycznego oraz zebranego w sprawie materiału dowodowego. Podnosząc powyższe wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy Urzędowi Patentowemu RP do ponownego rozpoznania i zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że Urząd Patentowy trafnie ocenił, iż w przedmiotowej sprawie zachodzi podobieństwo oznaczeń w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. tyle, że dokonując oceny jednorodzajowości towarów dopuścił się rażącego naruszenia przepisów art. 7 oraz art. 77 § 1 kpa poprzez błędną ocenę stanu faktycznego oraz przedstawionych przez stronę skarżącą dowodów. Urząd Patentowy błędnie bowiem przyjął, iż znak wskazany jako podstawa sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak SHE o numerze R-142441, tj. znak towarowy SHE o numerze IR-582168, zarejestrowany w trybie Porozumienia Madryckiego, jest przeznaczony do oznaczania odzieży, nakryć głowy, obuwia, rękawiczek i pasków. W istocie, tzw. rejestracje międzynarodowe znaków towarowych nie zawierają wykazów towarów i usług w języku polskim, lecz jedynie w językach angielskim i francuskim (oraz od niedawna hiszpańskim). W celu oceny zakresu ochrony takiego znaku w Polsce należy dokonać tłumaczenia wykazu towarów i usług z jednego z tych języków na język polski. Musi to być tłumaczenie w całości oddające znaczenie danego słowa w obcym języku – jeśli jest to słowo, które nie ma jednego odpowiednika w języku polskim, należy przyjąć, iż ochroną objęte są wszystkie towary/usługi, będące tłumaczeniem tego słowa na język polski, o ile oczywiście zawarte są w tej samej klasie. W przedmiotowej sprawie, znak SHE o numerze IR-582168 zarejestrowany jest dla następujących towarów (w wersji angielskiej): clothing, headwear, boots, shoes, gloves and belts. W sprzeciwie z dnia 29 stycznia 2004 r. zamieszczone zostało tłumaczenie słowa clothing jako ubranie, bo nie było wątpliwości, iż wszystkie towary zawarte w klasie 25 wykazu towarów znaku SHE o numerze R-142441, są ubraniami. Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji stwierdził jednak, iż do ubrań (czy też odzieży) nie zalicza się bielizna. W tym stanie rzeczy Urząd powinien ocenić, czy bielizna nie mieści się również w angielskim pojęciu clothing. W istocie – tak właśnie jest. Angielskie pojęcie clothing obejmuje bieliznę. Na potwierdzenie tego faktu skarżąca załączyła do skargi kopię haseł clothing oraz clothes zamieszczonych w Wielkim Słowniku angielsko-polskim Jana Stanisławskiego, Warszawa 1995, gdzie jednym z tłumaczeń tych słów jest bielizna; kopię haseł bielizna zamieszczonego w Wielkim Słowniku polsko-angielskim Jana Stanisławskiego, Warszawa 1995, gdzie jednym z tłumaczeń tego słowa jest wyraz clothes, a innym underwear; kopię hasła underwear zamieszczonego w Dictionary of contemporary English, third edition, 1995, gdzie definicja tego słowa w tłumaczeniu na język polski brzmi ubranie/odzież noszone przy ciele pod innymi ubraniami. Nadto skarżący nie zgodził się z dokonaną przez Urząd oceną, iż pod pojęciem odzieży należy rozumieć wierzchnie elementy ubioru. Twierdzenie takie stoi w ocenie skarżącego w jawnej sprzeczności zarówno z brzmieniem definicji, na którą Urząd się powołuje, jak i z innymi definicjami jakże podstawowych i wydawałoby się bezbłędnie rozumianych przez Polaków słów odzież, ubranie, bielizna. Jest ono niezgodne zarówno ze słownikiem, jak i potocznym rozumieniem tych słów. Na tę okoliczność dołączono do skargi wydruk definicji słowa bielizna zamieszczonej w internetowej wersji Słownika języka polskiego PWN, która brzmi: odzież spodnia z tkaniny lub trykotu; wydruk definicji słowa ubranie zamieszczonej w internetowej wersji Słownika języka polskiego PWN, która brzmi: garnitur męski, spodnie i marynarka uszyte z tego samego materiału, także wszystko to, co służy do okrycia ludzkiego ciała, odzież; wydruk definicji słowa nagi zamieszczonej w internetowej wersji Słownika języka polskiego PWN, która brzmi: nie mający na sobie ubrania, nie osłonięty ubraniem (...) dla nikogo chyba nie ulega wątpliwości, iż człowiek mający na sobie bieliznę nagi nie jest. Również w potocznym rozumieniu bielizna mieści się, zdaniem skarżącego, w pojęciu odzież/ubranie, a odzież to nie jedynie wierzchnie elementy ubioru i dla sprzedawców też nie ulega wątpliwości, że bielizna jest jednym z jej rodzajów. Dlatego też przedmiotowy znak winien być unieważniony także w części dotyczącej pozostałych towarów z klasy 25, a zatem w całości. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25.07.2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem materialnym, jak i prawem procesowym. Sąd, co w sprawie wymaga podkreślenia, rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a.) Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż skarga zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja narusza bowiem prawo w stopniu uzasadniającym jej uchylenie. Stosownie do art. 246 pwp każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu 6 miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa. Jeżeli uprawniony podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny sprawa, stosownie do art. 247 pwp zostanie przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W takim stanie rzeczy Urząd Patentowy RP działając na podstawie art. 255 ust. 1 pkt 9 pwp rozstrzyga sprawę o unieważnienie prawa ochronnego lub prawa z rejestracji na skutek złożonego sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawę w tym trybie w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Okoliczność, iż postępowanie sporne o unieważnienie toczyło się nie z wniosku tylko na skutek złożonego sprzeciwu od prawomocnej decyzji o udzieleniu na rzecz E. O. prawa ochronnego na znak towarowy SHE nr R-142441 nie wyłącza stosowania powyższego przepisu. Także bowiem i w tym przypadku Urząd Patentowy winien rozpatrzyć sprawę unieważnienia znaku na podstawie złożonego sprzeciwu i był związany jego treścią tak co do zarzutów, jak i ich przedmiotowego zakresu. Ze sprzeciwu w sposób jednoznaczny wynika, iż sprzeciw został wniesiony od decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2003 r. Mocą tej decyzji udzielono ochrony na sporny znak towarowy przeznaczony do oznaczania towarów i usług w klasach 25, 35 i 40. Urząd Patentowy rozpatrując sprzeciw winien zatem rozstrzygnąć, czy zachodzą przesłanki w świetle art.9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych do uwzględnienia sprzeciwu i w konsekwencji do unieważnienia znaku i dać temu wyraz w osnowie decyzji. Podnieść przy tym należy, iż skoro znak przeznaczony jest do oznaczania towarów z klasy 25, a w tej klasie figuruje także bielizna, bielizna osobista, to także tych towarów powinno dotyczyć rozstrzygnięcie, gdyż podniesiony w sprawie zarzut z art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt, dotyczy wszystkich towarów do których oznaczania sporny znak jest oznaczony. W takim zakresie Urząd Patentowy RP sprawy jednak nie rozstrzygnął. Z decyzji wynika bowiem, iż prawo ochronne zostało unieważnione w części dot. wymienionych w osnowie decyzji towarów z klasy 25, wśród których nie wymieniono bielizny i bielizny osobistej. Z powyższego wynika, iż co do tych towarów Urząd Patentowy sprzeciwu nie rozpoznał w sposób określony przepisami pwp i przepisami kpa. Wprawdzie w uzasadnieniu decyzji przedstawił swoje stanowisko co do tego, iż "odzież" nie obejmuje bielizny co wydaje się wskazywać na to, iż Urząd Patentowy uznał zarzuty sprzeciwu w zakresie tej części towarów (bielizny) za bezzasadne. Jednakże chociaż uzasadnienie decyzji jest jej integralną częścią to jednak rozstrzygnięcie winno być zawarte w osnowie decyzji i decyzja wraz z uzasadnieniem podlega ocenie Sądu. Należy przy tym podnieść, iż stosownie do art. 107 § 3 kpa uzasadnienie powinno zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, z powodu, których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji. Z powyższego wynika, iż uzasadnienie wskazuje tok rozumowania organu poprzedzający rozstrzygniecie. Musi być zatem z tym rozstrzygnięciem spójne. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji obejmuje jednak szerszy zakres sprawy niż objęty zawartym w osnowie decyzji rozstrzygnięciem i chociaż mocą w/w decyzji prawo ochronne zostało unieważnione w części dot. usług z kl. 35 i 40 oraz znacznej części towarów z kl. 25 o co skarżący także wnosił to jednak w istocie taki zakres rozstrzygnięcia sprawy stanowi o tym, iż jest ono dla skarżącego niekorzystne, bo Urząd Patentowy nie rozstrzygnął o całości żądania i zarzutów podniesionych w sprzeciwie, uniemożliwiając tym samym sądową kontrolę prawidłowości przeprowadzonego postępowania, tj. także w zakresie odnoszącym się do pozostałych towarów z kl. 25 tj. bielizny, konsekwencją takiego stanu rzeczy jest podważanie przez skarżącego dokonanej przez Urząd w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji oceny zarzutów sprzeciwu odnoszących się także do pozostałych towarów z kl. 25 tj. bielizny, która to ocena nie ma odzwierciedlenia w rozstrzygnięciu. Z powyższego wynika, iż Urząd Patentowy RP nie rozpoznał sprawy w całości i w istocie chociaż bez stosownej artykulacji taki zarzut wynika również ze skargi. W sprawie nie ma zatem zastosowania art. 134 § 2 p.p.s.a. Brak rozstrzygnięcia w powyższym zakresie czyni bezprzedmiotowym powyższe zarzuty. Sąd kontroluje bowiem zaskarżoną decyzję i ocenie poddaje zarzuty odnoszące się do rozstrzygnięcia, a rozstrzygnięcia w powyższym zakresie brak. W tym stanie rzeczy Sąd stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. orzekł, jak w pkt 1 sentencji, w pkt 2 sentencji stosownie do art. 152 p.p.s.a. zaś o kosztach orzeczono stosownie do art. 200 p.p.s.a. i przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2.12.2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. Nr 212, poz. 2076 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło