VI SA/Wa 2373/16

WyrokWSA w Warszawie2017-04-27

Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Magdalena Maliszewska, Marzena Milewska-Karczewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu szkoleniowego, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu szkoleniowego, stanowiła w istocie umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Kluczowym elementem było zobowiązanie do starannego działania (przygotowanie i wygłoszenie wykładu) zamiast osiągnięcia konkretnego, materialnego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, uczestniczka postępowania podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że A. C. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło. Spółka twierdziła, że umowa ta miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług, co wyłączało obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ uznały, że umowa ta, mimo nazwy, miała cechy umowy o świadczenie usług, ponieważ polegała na starannym działaniu (przygotowanie i wygłoszenie wykładu), a nie na osiągnięciu konkretnego rezultatu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Protokolant ref. staż. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 kwietnia 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej też jako "skarżąca", "strona skarżąca" lub "płatnik składek") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] stwierdzającą, że A. C. (dalej "uczestniczka postępowania", "ubezpieczona") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek A. Sp. z o.o. w okresie: od dnia 15 listopada 2011 r. do dnia 8 grudnia 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.". Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym: Pismem z dnia [...] grudnia 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych złożył do Dyrektora Wojewódzkiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia wniosek o wydanie decyzji w sprawie objęcia ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Podniesiono, że w wyniku przeprowadzonej kontroli u płatnika składek – A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. – ustalono, że ubezpieczona w okresach od 15 listopada 2011 r. do 8 grudnia 2011 r. wykonywała u płatnika składek prace na podstawie umowy nazwanej przez płatnika "umową o dzieło", noszącej cechy umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia. W tym okresie podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki postępowania oraz że posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku załączono kserokopie następujących dokumentów: umowa o dzieło [...] zawarta pomiędzy płatnikiem składek a A. C. rachunek do umowy o dzieło, formularz zatwierdzenia, notatka służbowa potwierdzająca odbycie się wykładu treść korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści umowy, prezentacja wygłoszonego wykładu, potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek ubezpieczonej, protokół kontroli dokonanej u A. Sp. z o.o., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lutego 2015r. nr [...] ustalił, że A. C. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą w okresie: od dnia 15 listopada 2011 r. do dnia 8 grudnia 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Od powyższej decyzji odwołanie wniosła skarżąca spółka. Skarżąca postawiła zarzut m.in. naruszenia przepisów polegającego na błędnym sformułowaniu kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędnej wykładni oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego stwierdzenia, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy skarżącą spółką i ubezpieczoną w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług. Po rozpoznaniu odwołania Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] września 2016 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r. Prezes NFZ w podstawach swojego rozstrzygnięcia wskazał przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie i wyjaśnił, odnosząc się do przepisów Kodeksu cywilnego oraz orzecznictwa, na czym polega różnica między umową o dzieło oraz umową zlecenia, a także opisał przebieg postępowania w sprawie. Organ odwoławczy podniósł, że z akt sprawy wynika, że ubezpieczona zawarła ze stroną skarżącą umowę nazwaną przez strony umową o dzieło oznaczoną nr [...], w zaskarżonej decyzji wymieniając wszystkie istotne kwestie wynikające z umowy. Organ odwoławczy ocenił, że z przekazanego przez ZUS materiału dowodowego wynika, że wygłoszenie wykładu odbyło się w dniu [...] grudnia 2011 r. w B. podczas spotkania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy z Centrum Onkologii w B.. Za wykonanie pracy wypłacono A. C. wynagrodzenie w wysokości 514 zł netto. A. Sp. z o. o. z siedzibą w w W. zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii. Zdaniem organu odwoławczego wykonywanie przez ubezpieczoną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo- szkoleniowego z lekarzami. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie ww. umowy ubezpieczony "samodzielnie zobowiązał się przygotować, a następnie opracował – w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez Spółkę - materiały edukacyjne, które zostały przekazane Spółce oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów Spółki w trakcie przeprowadzonego przez Ubezpieczonego wykładu" Prezes NFZ zaznaczył, że całkowicie zgadza się z takim poglądem dotyczącym przedmiotu umowy, jednak dla oceny charakteru badanej umowy istotą jest funkcja jaką miał spełnić przygotowany i wygłoszony przez ubezpieczonego wykład. W opinii Prezes NFZ zrealizowany wykład stanowił reklamę i promocję produktów leczniczych produkowanych przez płatnika składek. Odwołując się do załączonego do akt formularza zatwierdzenia podniósł, że określa on konkretny preparat, który ubezpieczony miał promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym jemu wykonywanie tej umowy był płatnik składek, jako firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem do obrotu i marketingiem produktów leczniczych, a wykład był wykonywany w ramach spotkania panelowego ekspertów, to do tego rodzaju działalności, zdaniem organu odwoławczego, mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, nr 45, poz. 271), dalej p.f. Organ odwołał się zatem do art. 52 ust. 1 i ust. 2 p.f. i stwierdził, że w jego kontekście nie ma wątpliwości, że celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...], co w jego opinii było reklamą ww. produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Odnosząc się do argumentacji płatnika składek, że cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem ww. przedmiotu umowy jako dzieł było jednoznaczne, ścisłe określenie tematu tego wykładu, który był niespecyficzny i niestandardowy, organ zauważył, że przygotowany wykład miał być zgodny z zawartą umową i opracowany przede wszystkim na podstawie informacji zdobytych podczas wielu kongresów. Wykłady te nie były zatem wyłącznie własnym procesem twórczym ubezpieczonego, ale odwzorowaniem pozyskanych przez niego na kongresach i sympozjach informacji. Organ odwoławczy wskazał, że w treści badanej umowy ubezpieczonego określono jako usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego produkowanego przez płatnika składek. Powyższe, zdaniem organu, potwierdza zasadność przyjętego stanowiska, że ubezpieczony świadczył na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktów leczniczych, prezentując najnowszy stan wiedzy na temat danego schorzenia. Odnosząc się do kwestii samodzielności ubezpieczonego w realizacji badanej umowy Prezes NFZ wskazał, że w jego ocenie samodzielność ta była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego została ona zawarta, tj. promowania interesów płatnika składek. Organ zaznaczył przy tym, że promocja wyklucza przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja, czy samodzielne opracowanie dotyczące wskazanego zakresu tematycznego, stworzone wyłącznie na podstawie własnej działalności i własnych obserwacji, badań mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności płatnika składek, w tym w oparciu o informacje naukowe pozyskane na kongresach naukowych, nie może być traktowane jako dzieło, ale jako reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne. Organ odwoławczy podkreślił, że nie kwestionuje faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez ubezpieczonego, jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez niego czynności w ramach badanej umowy na rzecz płatnika składek jest właściwy dla umów zlecenia. W zaprezentowanym wykładzie ubezpieczony - na podstawie danych zdobytych przez niego na kongresach i sympozjach przedstawił informacje o produkcie leczniczym wytwarzanym przez płatnika składek. Zatem wszelkie jego działania, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkanie panelowe ekspertów oraz zaprezentowania wykładu, sprowadzają się jedynie do celu zawartej umowy, jakim było informowanie o produktach leczniczych, których producentem jest płatnik składek i przez to promowanie jego właśnie interesów. Prezes NFZ nie znalazł także potwierdzenia, jakoby ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, wykład ubezpieczonego stanowił dzieło - utwór. Wskazał, że żaden zapis badanej umowy nie reguluje, ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania jego pracy za utwór. Podkreślił, że wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, to jednak umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Odnosząc się do zarzucanego w odwołaniu naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że ubezpieczony zawarł z płatnikiem składek umowę, z której nie wynika, by zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie jego dotyczyło przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści badanej umowy należało zakwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. Organ nie podzielił ponadto zarzutów naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust 6 ustawy o świadczeniach, gdyż w jego ocenie Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Nadto ustalenia tego organu prawidłowo wskazują, że zadania wykonywane przez ubezpieczonego w ramach zawartej umowy, stanowiły powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzowała również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów płatnika składek. Zdaniem Prezesa NFZ słusznie zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 p.p.s.a/ lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Podniosła zarzuty: - naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.: a. art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w zw. z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy skarżącą i ubezpieczonym w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług; b. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że skarżąca była zobowiązana do zgłoszenia ubezpieczonego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez niego na podstawie zawartej z nią umowy; - naruszenie przepisów postępowania, tj.: c. art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez ubezpieczonego na podstawie umowy wiążącej jego ze skarżącą nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu; d. art. 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.), dalej s.u.s. poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest ZUS. W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty. Wskazała przy tym, że analogiczne umowy do badanych w niniejszej sprawie umów były już przedmiotem analizy Sądu Okręgowego w W., który w wyroku z [...] września 2015 r. (sygn. akt [...]) potwierdził jej stanowisko, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Zdaniem skarżącej obecnie badana umowa posiada wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy stypizowanej w art. 627 k.c., którymi są: zobowiązanie przyjmującego zamówienie do wykonania oznaczonego dzieła oraz zobowiązanie zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia z tytułu wykonania tego dzieła. Wskazała, że w ramach prac wykonywanych przez ubezpieczonego na jej rzecz ubezpieczony w szczególności zobowiązał się: samodzielnie - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz informacje przekazane na międzynarodowym sympozjum naukowym - opracować specjalistyczne materiały dydaktyczne z zakresu medycyny oraz biotechnologii, przekazać te opracowane materiały dydaktyczne zamawiającemu – skarżącej oraz przeprowadzić specjalistyczny wykład, którego uczestnikami byli potencjalni odbiorcy produktów oferowanych przez skarżącą. Podkreśliła przy tym, że najistotniejszym elementem odróżniającym zawartą przez nią z ubezpieczonym umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług jest fakt, że kluczowym warunkiem wykonania tej umowy było wytworzenie przez ubezpieczonego określonego rezultatu pracy (dzieła), nadającego się do wykorzystania w toku działalności gospodarczej prowadzonej przez skarżącą. Wykonanie powyższego dzieła było zasadniczym warunkiem wypłaty wynagrodzenia na rzecz ubezpieczonej. Samo podjęcie przez ubezpieczoną starań w celu wykonania umowy, bez osiągnięcia wskazanego w umowie rezultatu, nie miałoby dla skarżącej żadnej wartości ekonomicznej, czy przydatności w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Rezultatem tym były: materiał dydaktyczny dotyczący szczegółowo określonej w umowie, specjalistycznej tematyki (rezultat o charakterze materialnym) oraz wykład poświęcony wskazanej powyżej tematyce (rezultat o charakterze niematerialnym). Zdaniem skarżącej obydwa rezultaty pracy również oddzielnie mogłyby zostać wykorzystane w obrocie gospodarczym. Skarżąca dodała, że wykład ubezpieczonej stanowił samodzielny utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (j.t. Dz.U. z 2006 r., nr 90, poz. 631 ze zm.), dalej. p.a. Nie zgodziła się zatem z Prezesem NFZ jakoby fakt, że ubezpieczony przy tworzeniu dzieła korzystał z istniejącego już dorobku naukowego, wykluczał możliwość uznania wykładu i materiałów szkoleniowych za dzieła o charakterze indywidualnym, wymagającym procesu twórczego. Dopuszczone jest bowiem, że tworzenie działa polega na zmianie już istniejącego dzieła w coś nowego. Skarżąca nie zgodziła się też z poglądem Prezesa NFZ jakoby działania ubezpieczonej stanowiły reklamę. Skarżąca dodała, że miała możliwość weryfikacji dzieła zarówno poprzez sprawdzenie poprawności materiałów dydaktycznych przygotowanych przez ubezpieczonego, jak i przez udział jej przedstawiciela w trakcie wykładu przeprowadzonego przez ubezpieczonego. Skarżąca podniosła również, że objęcie osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług ubezpieczeniem zdrowotnym, następuje – podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa. Skoro zatem ZUS w toku przeprowadzonej kontroli ustalił, że zawarta przez nią z ubezpieczonym umowa stanowi umowę o świadczenie usług, powinien był w oparciu o kompetencję przyznaną mu przez ustawodawcę w art. 83 ust. 1 pkt 3 s.u.s. wydać w tym zakresie stosowną decyzję wymiarową – wymierzającą składki przypadające na ubezpieczonego z tytułu ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego, z uwzględnieniem innych tytułów ubezpieczenia wynikających z wykonywania przez niego pracy na rzecz innych podmiotów, w okresie świadczenia przez niego pracy na rzecz skarżącej. W niniejszej sprawie nie zaistniała jednak podstawa prawna do odrębnego orzekania przez organ o objęciu ubezpieczonej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, który – w przypadku uznania stanowiska ZUS za zgodne ze stanem rzeczywistym, zaistniałby z mocy prawa. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz.U.2016.1066 j.t. ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego. Wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2016 roku, poz. 718, z późn. zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony, granicą praw i obowiązków Sądu, wyznaczoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami, mianowicie: legalnością działań organu oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.). Stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności. Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. i utrzymana nią w mocy decyzja dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r. - nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. 1. W szczególności, w ocenie Sądu, całkowicie chybiony jest zarzut stwierdzenia nieważności poprzez naruszenie art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak wynika z wniosku, którym organ był związany, dotyczy on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, czy wymiaru składek. Art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale dopiero po ustaleniu przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast podstawy działania Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Natomiast art. 109 ust. 1 tej ustawy jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany. 2. Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zarzutów procesowych: art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach zdrowotnych "poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczonego na podstawie umowy wiążącej go ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu", należy przede wszystkim podnieść, że skarżący nie wskazuje, jaki istotny wpływ na wynik sprawy miałby tak sformułowany zarzut, o ile byłby uzasadniony. W uzasadnieniu skargi w zakresie zarzutów procesowych, sformułowane są one w sposób ogólny - poza jednym, dotyczącym sprzeczności szeregu twierdzeń ze stanem faktycznym sprawy - bez konkretnego odniesienia do tego stanu faktycznego. Skarżąca zakwestionowała nadto ocenę Prezesa NFZ, jakoby czynności wykonywane przez Ubezpieczoną, objęte umową, stanowiły świadczenie usług reklamowych. Niemniej z treści umowy wynika ze temat wykładu "Opis przypadku pacjenta leczonego z powodu profilaktyki neutropenii w chorobie nowotworowej" polegał na zebraniu informacji o przypadku klinicznym pacjenta leczonych preparatem [...] w przebiegu neutropenii w chorobie nowotworowej, a jego prezentacja dla 12 lekarzy przez przedstawiciela producenta w placówce medycznej w B. leczącej nowotwory miała niewątpliwie zachęcić ich do tego produktu, a nie przeciwnie. Taki przekaz, wykład dotyczący jednego produktu leczniczego omawianego w wynikach stosowania go w trzech przypadkach pacjentów - zawiera przekaz reklamujący ten produkt. Przygotowany przez uczestniczkę postepowania wykład niewątpliwie pełnił rolę pomocną dla prezentacji tego produktu leczniczego, Sąd nie podziela jednak stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego, ponieważ postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie nie zajmowało się tą kwestią. Reklamą produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 – Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2016 poz. 2142 j.t.), działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych. 2. Reklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności: 1) reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości; 2) reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi; 3) odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych; 4) dostarczanie próbek produktów leczniczych; 5) sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi; 6) sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi. Przesłanki z ww. przepisu nie były przedmiotem szczegółowej analizy w niniejszej sprawie, bowiem nie były niezbędne do rozstrzygnięcia charakteru umowy. Niemniej, wbrew twierdzeniu skarżącej, nawet błędne stanowisko organu co do uznania wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia. Przedmiotem analizowanej umowy był temat wykładu "Opis przypadku pacjenta leczonego z powodu profilaktyki neutropenii w chorobie nowotworowej". Z materiałów znajdujących się w aktach administracyjnych wynika także opis przypadku choroby i dane z i wyników jego badań, zatem nie ma prostego przełożenia, by sporny wykład stanowił reklamę produktu, mimo, że ostatecznie może mieć skutek zachęcający do stosowania danego leku. Okoliczność ta nie ma jednak wpływu na rozstrzygnięcie, bowiem wadliwe uzasadnienie nie stanowi o wadliwości rozstrzygnięcia. 3. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą (płatnikiem) a A. C.(ubezpieczoną) i rozstrzygnięcia, czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżąca, umową o dzieło, która nie dają podstaw do objęcia uczestniczki postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że Prezes NFZ prawidłowo ustalił, że uczestniczka postępowania zawarła ze skarzącą umowę nazwaną przez strony umową o dzieło oznaczoną nr [...] i z jej treści wynika, że: • skarżąca prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu; • A. C. określona jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu neutropenii i niedokrwistości; • skarżąca spółka zleciła Usługodawcy świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy; • Usługodawca na mocy umowy miała świadczyć usługi na rzecz Odwołującej sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "Opis przypadku pacjenta leczonego z powodu profilaktyki neutropenii w chorobie nowotworowej". • wygłoszenie wykładu miało się odbyć podczas spotkania klinicznego dla lekarzy w Centrum Onkologii w B. do dnia [...] grudnia 2011 r., • uczestniczka miała dostarczyć treść wykładu skarżącej spółce w formie wydruku do dnia [...] stycznia 2011 r.; • za wykonaną usługę A. C. przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 600 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową, • Usługodawczyni zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcie tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy; • Usługodawczyni zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów skarżącej działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej ze skarżącą. • Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. • Umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Należy zgodzić się z oceną organu, że wykonywanie przez ubezpieczoną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo- szkoleniowego z lekarzami. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Wygłoszenie wykładu pt. ""Opis przypadku pacjenta leczonego z powodu profilaktyki neutropenii w chorobie nowotworowej" odbyło się w dniu [...] grudnia 2011 r. w B. podczas spotkania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy z Centrum Onkologii w B.. Za wykonanie pracy wypłacono A. C. wynagrodzenie w wysokości 600 zł netto. Opis przypadku pacjenta leczonego z powodu profilaktyki neutropenii w chorobie nowotworowej nie ma charakteru twórczego, stanowi odtworzenie istniejącego stanu pacjenta, którego wyniki badań posłużyły do opisu. Wykład na podstawi takie opisu nie ma charakteru dzieła, charakteru twórczego, natomiast odtwarza istniejące już dane. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz.1585, ze zm.). Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat dotyczący najogólniej rzecz biorąc zastosowania leku [...] w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej. W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku [...] stosowanego w chemioterapii. Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie skarżąca podkreśliła, że przygotowany na zamówienie strony skarżącej wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez skarżącą zagadnień. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi. (tak tut. Sąd w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r.sygn. akt VISA/Wa 1803/16). Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Wobec powyższego za niezasadne należało uznać zarzuty skargi i uznać, że podlega ona oddaleniu na mocy art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło